Dodaj do ulubionych

wrażliwość dziecka.......................... ......

13.07.08, 00:00
Kilka dni temu trzech zwyrodniałych gó..arzy zamęczyło psa.
Najpierw go bili, potem topili a na końcu podpalili. Zwierzątko
zmarło w niewyobrażalnych męczarniach na oczach oprawców, którzy
nakręcili to wszystko komórką. Ludzie, którzy się o tym dowiedzieli
odgrażali się, że z nimi zrobia to samo. Szkoda, że nie zrobili...
Obserwuj wątek
    • Gość: erzulie Re: wrażliwość dziecka.......................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 00:12
      faktycznie szkoda, że nie zrobili, aż strach pomysleć co z takich
      młodych zwyrodnialców będzie potem...Jakoś nie wierzę w dziecięcą
      nieświadomość i nieodróznianie dobra od zła itp. Empatię to się
      chyba albo ma albo nie...Zgroza.
      • minniemouse Re: wrażliwość dziecka.......................... 13.07.08, 01:24
        nie, empatii w duzej mierze ucza rodzice.

        Minnie
        • Gość: erzulie Re: wrażliwość dziecka.......................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 12:38
          Jasne. Ale w pewnym wieku już na to chyba za późno, dlatego
          zastanawiałam się ile mają lat.
      • jdbad Re: wrażliwość dziecka.......................... 13.07.08, 06:57
        'Wladca much' się kłania. Ten Goldinga. I może jeszcze 'Orkan na
        Jamajace'.
    • Gość: ryzyko Okrutny beton IP: *.chello.pl 13.07.08, 07:23
      matylda1001 napisała:

      > Kilka dni temu trzech zwyrodniałych gó..arzy zamęczyło psa.
      > Najpierw go bili, potem topili a na końcu podpalili. Zwierzątko
      > zmarło w niewyobrażalnych męczarniach na oczach oprawców, którzy
      > nakręcili to wszystko komórką. Ludzie, którzy się o tym dowiedzieli
      > odgrażali się, że z nimi zrobia to samo. Szkoda, że nie zrobili...

      Co ty znowu za bzdury pleciesz? Żałujesz, że nie upodobnili się do młodocianych
      przestępców i w identyczny sposób pastwili sie nad nimi?
      Mają ich bić, topić a potem podpalić? Sprawiłoby by ci to satysfakcję, takiego
      wymiaru kary szukasz, by ukoić obłąkane poczucie sprawiedliwości?
      Gnoje powinni być ukarani, mocno i dotkliwie, ale w normalny, a nie patologiczny
      sposób!
      Kim ty jesteś, Matyldo? Do tej pory myślałem, że betonem bez szczypty
      człowieczeństwa, który dziewczynie z okropnym bólem głowy, drgawkami,
      trudnościami w oddychaniu każe samej sobie radzić i nie zawracać nikomu dupy
      prośbą o pomoc. A teraz ten beton, dla odmiany nawołuje do szczególnego
      okrucieństwa! Zastanawiam się, czy to tylko twoja zwyczajna głupota, czy już
      zwyrodnienie mózgu?
      • matylda1001 Re: Okrutny beton 13.07.08, 10:48
        O moją głupotę w tej chwili mniejsza. Ja bym chciala wiedzieć jaką
        kare w tej sprawie uznałbyś za adekwatną?
        • Gość: ryzyko Re: Okrutny beton IP: *.chello.pl 13.07.08, 11:23
          matylda1001 napisała:

          > O moją głupotę w tej chwili mniejsza. Ja bym chciala wiedzieć jaką
          > kare w tej sprawie uznałbyś za adekwatną?

          Napisałem przecież:
          Gnoje powinni być ukarani, mocno i dotkliwie, ale w normalny, a nie patologiczny
          sposób! Adekwatny do popełnionego przestępstwa.
          • camel_3d Re: Okrutny beton 13.07.08, 11:38

            > Napisałem przecież:
            > Gnoje powinni być ukarani, mocno i dotkliwie, ale w normalny, a nie patologiczn
            > y
            > sposób! Adekwatny do popełnionego przestępstwa.

            to znaczy????????????
            • Gość: ryzyko Re: Okrutny beton IP: *.chello.pl 13.07.08, 11:42
              To znaczy kara wg mnie powinna być wymierzona w trzech kategoriach:
              1. przewidziana prawem, stosownie do wieku przestępców,
              2. kara wymierzona przez rodziców,
              3. kara wymierzona przez środowisko, typu napiętnowanie, ostracyzm.
              • matylda1001 Re: Okrutny beton 13.07.08, 12:36
                ad.1. Są nieletni to najwyżej stopień ze sprawowania moga im
                obniżyć, co pewnie zwyrodnialcy maja w małym poważaniu.
                ad.2. Chyba sam w to nie wierzysz. Nie wychowali do tej pory to i
                dalej nie ma szans. Może być tylko gorzej. Jeżeli w ogóle rodzice
                mają do nich żal to pewnie dlatego, że dali sie złapać bo teraz będą
                ich ciągać po policjach i sadach albo jakąś grzywnę zasądzą.
                ad.3. Napietnowanie i ostracyzm środowiska maja gdzieś. Oni nadal
                sa dumni z tego co zrobili, chwalili sie filmem gdzie się dało.
                Takim nie zależy na sympatii środowiska, im wystarczy, żeby
                środowisko się ich bało. Są w tej chwili bardzo młodzi i jeszcze nie
                powiedzieli ostatniego słowa, kiedys byc może zabiją człowieka. Nie
                wierzę w cudowne nawrócenia.
                • Gość: ryzyko Re: Okrutny beton IP: *.chello.pl 13.07.08, 13:00
                  ad 1.
                  Nie wiem, czy nie grozi im za to poprawczak.
                  ad 2.
                  Niekoniecznie byli źle wychowywani przez rodziców. Może tylko zbyt łagodnie,
                  może poświęcano gnojom zbyt mało czasu, bo byli zbyt zajęci zdobywaniem forsy.
                  Nie wiemy dokładnie kim są ci rodzice, nie znamy genezy patologii ich bachorów.
                  Kto wie, może ten incydent wybije ich z uśpienia i zaczną działać.
                  ad 3.
                  Każdy, nawet największy bandzior liczy sie ze zdaniem środowiska. Bo, po prostu
                  w nim funkcjonuje. Ostracyzm, konsekwentnie przestrzegany jest dla niego
                  największą karą. Problemem są tylko litościwe paniusie, które będą się nad nimi
                  rozczulać, szukać usprawiedliwienia dla ich postaw, pokazać dobre serduszko i
                  idiotycznie pojmowaną miłość bliźniego.
                  • matylda1001 Re: Okrutny beton 13.07.08, 13:15
                    ad.1. Taki z doskonałymi warunkami, wychowawcą - wujkiem i deserem
                    po obiedzie. To przecież dzieci, wprawdzie niegrzeczne ale dzieci...
                    Oczywiście ośrodek otwarty, bo przecież nie zabili człowieka.
                    ad.2. Nieważne z jakich powodów ale wychowali żle a teraz nic się
                    nie zmieni bo najpierw należałoby wychowac tych rodziców, na co jest
                    już za póżno.
                    ad.3. Środowisko szybko przejdzie ponad tym do porządku dziennego i
                    najwyżej będzie sie przed nimi miało na baczności.
                    Jedyna nadzieja w tym, że rodzice niezależnie od motywacji skopią
                    ścierwu dupy tak, że długo na nich nie usiądą. Nie jest to
                    wychowawcze ale może być odebrane jako kara, właśnie.
                    • Gość: ryzyko Re: Okrutny beton IP: *.chello.pl 13.07.08, 13:22
                      W jakim wieku były te bachory?
                      • matylda1001 Re: Okrutny beton 13.07.08, 13:48
                        Popatrz w oczy temu zwierzeciu i pomysl czy gdybyś wpadł w ich ręce
                        i tak samo błagał o litość, czy by Ci darowali... Wczoraj w TV
                        pokazali więcej. Ręczę Ci, że gdyby wtedy znajdowali sie w zasięgu
                        mojej ręki to przestałabym byc człowiekiem.

                        wiadomosci.onet.pl/1783270,11,1,1,item.html
                        • hypatia69 Re: Okrutny beton 13.07.08, 14:22
                          "Ich rodzice, obecni podczas przesłuchania, stwierdzili że nigdy
                          wcześniej ich dzieci nie zrobiły niczego podobnego."
                          Jasne. Bo wcześniej nie trafił im się szczeniak. Diabli wiedzą, ile
                          bezpańskich kotów zakatowali.
                          "Prokurator nie zdecydował wczoraj o zatrzymaniu i osadzeniu w Izbie
                          Dziecka trójki nieletnich. Wszyscy zostali zwolnieni."
                          No właśnie. Rodzice zapłacą jakąś drobną grzywne, bo to w końcu
                          tylko jakiś pies.
                          Ja bym gnojom połamała ręce. A rodzicom obiła pyski. Nie ma dla mnie
                          tłumaczenia, ze zbijali forsę i nie mieli czasu na wychowywanie
                          dzieci. Nie ma, kuwa, takiej możliwości.
                          A za kilka czy kilkanaście lat znowu nastąpi zdumienie, że któryś z
                          tych łebków zatłucze dzieciaka swojej dziewczyny...
                          • hypatia69 Re: Okrutny beton 13.07.08, 14:24
                            Swoja drogą ciekawa jestem, gdzie był wtedy właściciel psa? Husky
                            raczej nie szwndają sie po ulicach jak bezpańskie kundle...
                            • matylda1001 Re: Okrutny beton 13.07.08, 14:29
                              Myślę, że psina zginęła. Wyobrażam sobie jak biedne, zabłąkane
                              zwierzątko musiało się ucieszyć gdy znalazło sie w rękach człowieka.
                              Pewnie do tej pory nie spotkało szczeniaczka nic złego ze strony
                              ludzi, liczyło na pomoc i opieke...
                              • hypatia69 Re: Okrutny beton 13.07.08, 14:36
                                "Myślę, że psina zginęła."
                                Sama z siebie? Właściciel powinien kopa dostać za niewiedzę o
                                istnieniu urządzenia takiego jak smych. Psa mi szkoda i, jak mówię,
                                smarkaczom ręce bym połamała w nagrodę za dobre pomysły. 11, 15 i 16
                                lat to już nie jakieś dzieciątka niepotrafiące przewidzieć skutków
                                własnej działalności.
                                • matylda1001 Re: Okrutny beton 13.07.08, 14:42
                                  Co prawda to prawda ale zdarzają się wypadki losowe. Nie wiemy jak
                                  było.
                                  • Gość: """""""""""""""""" Re: Okrutny beton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 15:07
                                    Bezstresowe wychowanie.
                                    • hypatia69 Re: Okrutny beton 13.07.08, 15:27
                                      Nie bezstresowe, tylko żadne w ogóle...:|
                                      • Gość: """""""""""""""""" Re: Okrutny beton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 16:06
                                        Ktoś jednak ich wychował, może ulica, może rodzice z zburzeniami psychicznymi.
                                        Raczej nie normalna, zdrowa rodzina.
                                        • hypatia69 Re: Okrutny beton 13.07.08, 16:14
                                          Ulica nie może wychowywać. Jeśli sie szwendali samopas, to nie można
                                          tego nazwać wychowaniem. A już na pewno nie bezstresowym. Wiesz,
                                          jaki to stres dla dzieciaka, jak nie ma rodziców, którzy mogliby być
                                          dla niego autorytetami moralnymi?
                                          Z normalnych rodzin rzadko wychodzą gnoje, którzy maltretują
                                          zwierzęta.
                                          • Gość: """""""""""""""""" Re: Okrutny beton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 16:28
                                            Szwendał się samopas, bo rodzice byli zajęci swoimi sprawami. Wzorce zachowań
                                            czerpał od przypadkowych osób, czyli "wychowała go ulica"
                                            Gdy źle sie zachowywał nie dostał klapsa, bo wychowywano go bezstresowo .
                                            • hypatia69 Re: Okrutny beton 13.07.08, 16:43
                                              "Gdy źle sie zachowywał nie dostał klapsa, bo wychowywano go
                                              bezstresowo ."
                                              No i to jest właśnie źle pojęte *wychowanie bezstresowe*. To jest
                                              brak wychowania. Faktyczne wychowanie bezstresowe polega na jasnym
                                              wyznaczeniu granic, obowiązków i zakazów, a nie na tumiwisizmie i
                                              niedawaniu klapsa.
                                              • Gość: jaija Re: Okrutny beton IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.07.08, 22:36
                                                Widzę prędzej inną możliwość - rodzice tłukli ich, więc wyrośli w przekonaniu, że siła fizyczna daje władzę absolutną. Co też wykorzystali.
                • seth.destructor Mylisz sie 13.07.08, 15:12
                  ad 2. Rodzice wlasnie tak ich wychowali.
                  ad 3. Srodowisko klaska na takie zachowanie. Inaczej by sie nie
                  chwalili, bo przed kim? Wiesz jaki teraz mir maja?
              • nangaparbat3 Re: Okrutny beton 13.07.08, 17:38
                Gość portalu: ryzyko napisał(a):

                > To znaczy kara wg mnie powinna być wymierzona w trzech kategoriach:
                > 1. przewidziana prawem, stosownie do wieku przestępców,
                > 2. kara wymierzona przez rodziców,
                > 3. kara wymierzona przez środowisko, typu napiętnowanie, ostracyzm.

                Widzisz, oni mieli coś 11-15 lat. To jacy sa zalezało przede wszystkim od
                rodziców i srodowiska. I teraz rodzice i srodowisko mają karac.
                mnie sie zdaje, że o wiele wazniejsze od kary byłoby uswiadomienie im, co
                własciwie zrobili.
                Mnie sie zdarza rozmawiac z dziecmi meczącymi - ale nie w taki sadystyczny
                sposób - zwierzeta. Jesli na przykład widzę, ze grupa dzieci bawi sie wyniesiona
                na podwórko swinka morska, po prostu podchodzę i rozmawiam - zwracam im uwagę na
                to, jaka swinka jest maleńka, jak musi sie bac, jak nie rozumie, co sie dzieje,
                nie wie, czy kiedykolwiek wroci do domu, co ja spotka. Nie pouczam, nie
                ochrzaniam - rozmawiam. I wowczas te same dzieci, które przed chwila wydawały
                sie całkowicie pozbawione empatii, odmieniaja sie jakby. Im naprawdę niewiele
                trzeba.
                Przypomina mi sie tu takze historia dziewczynki (10 lat), której psa matka
                wyrzuciła przez okno (4. pietro). I chlopca, którego psa sasiad złapał i wali
                główka o obudowę piaskownicy, aż rozwalił - glowę. Te historie opowiedziały mi
                dzieci.
        • seth.destructor Re: Okrutny beton 13.07.08, 15:10
          Na pewno nie oko za oko. Probujemy wyjsc z tego etapu. Bezskutecznie.
    • piwi77 Re: wrażliwość dziecka.......................... 13.07.08, 10:21
      matylda1001 napisała:

      > Ludzie, którzy się o tym dowiedzieli odgrażali się, że z nimi
      > zrobia to samo. Szkoda, że nie zrobili...

      Mam nadzieję, że nie mówisz tego poważnie.
      • matylda1001 Re: wrażliwość dziecka.......................... 13.07.08, 10:50
        >Mam nadzieję, że nie mówisz tego poważnie.<

        Powiedzmy...półpoważnie...
    • seth.destructor Nie tylko u nas. 13.07.08, 15:14
      www.eveningleader.co.uk/weirdworldnews/Teen-filmed-killing-sheep-and.3954144.jp

      Aczkolwiek nie sadze zeby te dzieciaki czytaly ten artykul.
      • nangaparbat3 Re: Nie tylko u nas. 13.07.08, 17:40
        seth.destructor napisał:

        > www.eveningleader.co.uk/weirdworldnews/Teen-filmed-killing-sheep-and.3954144.jp
        >
        > Aczkolwiek nie sadze zeby te dzieciaki czytaly ten artykul.
        >

        Ale co z tego, ze nie tylko u nas?
        Chociaż - wielu i tak nadal bedzie myslec, ze wszedzie indziej - tylko u nas
        nie. Wbrew faktom.
        • seth.destructor Re: Nie tylko u nas. 16.07.08, 19:31
          Pocieszające, że nie tylko Polska schodzi na psy.
    • sir.vimes Z tym, ze to nie były dzieci 13.07.08, 16:25
      tylko młodzieńcy w wieku chyba od 14 wzwyż.

      Parę lat temu zwróciłam szczeniakowi uwagę nt deptania żab - poszukiwał właśnie
      ofiary. Zrobiłam mu krótki i treściwy, choc uprzejmy w formie, wykład na ten
      temat. Rodzicielka tegoż kwiatuszka niemal rzuciła się na mnie po czym
      poczęstowała wiązanka z której oprócz licznych odniesień do reputacji mojej
      matki tudzież mojej własnej zrozumiałam, że "chłopcy tak robią".

      Może w tej trójce wesołych młodzieńców znalazł się właśnie tamtem szczeniak? Nie
      zdziwiłabym się.

      Kwestia wychowania lub jego braku.
      • dwa-filary Re: Z tym, ze to nie były dzieci 13.07.08, 16:29
        Prawo stwierdzi małą szkodliwość czynu i gó..arze będą się z tego śmiali.Strach
        pomyśleć co z nich wyrośnie.
        • dwa-filary Re: Z tym, ze to nie były dzieci 13.07.08, 16:34
          Gdyby to robili na moich oczach to nie ręczę za siebie...jestem wrogiem
          bicia,ale tu bym chyba zatłukła własnymi pięściami.Zimne cyborgi bez serca,bez
          uczuć...
    • Gość: Bezia Re: wrażliwość dziecka.......................... IP: *.chello.pl 13.07.08, 18:57
      jak znam zycie wszystko rozejdzie sie po kosciach, no moze znajda sie nowi nasladowcy, których zachęci afera i pokazanie w TV. tez jestem za tym aby uswiadomić im co okrutnego zrobili, najpierw ich podtopić a potem podpalic włosy na jajach.W tym wieku chyba juz jakieś mają. A tak na poważnie powinno sie skazać ich na prace w hospicjum dla dzieci, niech zobaczą jaką cenę ma zycie. Albo w azylu dla chorych zwierząt, gdzie zwierzaki zameczane przez ludzi, niejednokrotnie okaleczone zyja i ciagle kochają.Może to ich czegos nauczy. Przepraszam, uniosłam się....
      • xxx131 Re: wrażliwość dziecka.......................... 13.07.08, 20:54

        Świat stanął na głowie. Jeśli pies należał do dzieciaków, a rodzice na to pozwolili to mieli prawo tak postąpić. Jeśli to cudze zwierzę to oczywiście dzieciakom powinno być postawiony zarzut złodziejstwa, czy nawet zarzut znęcania się na cudzym zwierzęciu. Mówię nie "prawom" zwierząt.
        • kochanica-francuza Re: wrażliwość dziecka.......................... 13.07.08, 21:03
          xxx131 napisał:

          >
          > Świat stanął na głowie. Jeśli pies należał do dzieciaków, a rodzice na to pozwo
          > lili to mieli prawo tak postąpić. Jeśli to cudze zwierzę to oczywiście dzieciak
          > om powinno być postawiony zarzut złodziejstwa, czy nawet zarzut znęcania się na
          > cudzym zwierzęciu.

          Aha, nad własnym nie można się znęcać, a nad swoim tak?


          >
        • Gość: erzulie Re: wrażliwość dziecka.......................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 21:06
          > Świat stanął na głowie. Jeśli pies należał do dzieciaków, a
          rodzice na to pozwo
          > lili to mieli prawo tak postąpić.

          Mam nadzieje że żartujesz.
        • matylda1001 Re: wrażliwość dziecka.......................... 13.07.08, 21:23
          >Świat stanął na głowie.<

          Oj, stanął... ale mam nadzieję, że ty nie masz ani pasa ani
          dziecka...
          • matylda1001 Re: wrażliwość dziecka.......................... 13.07.08, 21:33
            Miało być, że mam nadzieję, że ty nie masz ani psa ani dziecka a pas
            przydałby się na ciebie. Gdyby twoi rodzice go w swoim czasie
            używali to bys nie pisał takich mądrości.
        • hypatia69 xxx131 13.07.08, 23:52
          czymkolwiek jesteś mam nadzieję, ze mnie nie spotkasz. Pomijam
          drobiazg, że opcja wchodzenia w link i wyczytania, ze pieprzeni
          gnoje znaleźli szwendającego sie psa, że tylko dwóch z nich było
          rodzeństwem, a nie słyszłam, zeby jakieś zwierzę należało do
          wspólnoty [czasy PGRów minęły] jest ci obca, to... Co to, kuwa,
          znaczy, ze nad swoim zwierzeciem mogli sie znęcać?
          Mówisz "nie" prawom zwierząt? Daleko mi do wegeterroryzmu, nawet do
          wegetarianizmu, ale jak cię czytam, to serio, mam ochotę cię spotkać
          i wyjaśnić ci kilka znaczącuch społecznie kwestii. Na przykład taką,
          że nawet drzewa [nie mylić z drewnem - instrukcja dla cepów] bez
          sensu się nie podpala, a co dopiero zwierzęcia czy człowieka. Po
          tym, co piszesz mam chęć szczerą wetknąć ci rozżarzoną lutownicę w
          dupę.
      • kochanica-francuza Re: wrażliwość dziecka.......................... 13.07.08, 21:02

        > ch.W tym wieku chyba juz jakieś mają. A tak na poważnie powinno sie skazać ich
        > na prace w hospicjum dla dzieci, niech zobaczą jaką cenę ma zycie.

        Jasne, umierające dzieci tylko na bandytów czekają.
        • Gość: JankaAc Wrażliwość bachora IP: *.enterpol.pl 14.07.08, 00:11
          A nie dziecka.Zwyrodnialca - tak! A nie dziecka!
          Dlatego nie znoszę bachorów grających codziennie pod oknami na trawniku w piłkę!
          I to cholerne - bum,bum,w chodnik.Przez 4 godziny!
          Och,jakże chciałabym mieć pistolet!I nie dziwię się teraz,że ktoś strzelał do
          takich bachorów.
          Za tą zbrodnię na psie - zrobiłabym to samo z jej sprawcami.
          A do więzienia posłała bym ich rodzicieli.Na co najmniej 5 lat!
          • hypatia69 Re: Wrażliwość bachora 14.07.08, 00:22
            Coś Ci się chyba pierniczy. Gnoje katujący psa to nie to samo, co
            dzieciaki nie majace stosownego placu zabaw i boiska i z tej
            przyczyny grające w piłkę pod oknem. Sama niejednokroć zmuszona
            byłam zebać stuknięte starowinki, oburzone, ze moje dziecko gra w
            piłkę "na ich trawniku pod ich oknem", kiedy to właśnie plac zabaw
            był. Widzi mi sie, ze nie masz dzieci, co nie? I może jakiś w
            zwiazku z tym kompleksik? Bo ci opisani tutaj to faktycznie
            zwyrodnialcy. Ale ci grający w piłkę, o jakich piszesz, to raczej
            normalni. Normalniejsi w każdym razie od babusa, który chetnie by do
            nich strzelał, za to, ze w tę piłke sobie grają...
            • matylda1001 Re: Wrażliwość bachora 14.07.08, 01:30
              Masz rację, hypatio. Chętnie sie pod tym podpiszę.
            • Gość: e'vita est Re: Wrażliwość bachora IP: *.centertel.pl 16.07.08, 16:53
              Poruszyło to Was?! Mnie też...Mam psa i dwa koty,mam też dwoje dzieci. Często
              zastanawiam się, czy dobrze je wychowałam ( przecież pracowałam, mąż pracował,
              często chowała je tzw. ulica). Ale wiecie co? To, że zawsze w domu był pies, był
              też chomik, koty pomogło mi w roli rodzica.Dzięki temu,że moje dzieci razem z
              nimi rosły,miały w związku z tym określone obowiązki, spowodowało, że potrafią
              współodczuwać. Moje dzieci widziały, jak moja sunia rodzi, jak opiekuje się
              szczeniakami, widziały też jak się starzeje,jak choruje, jak umiera...Widziały
              cykl życia, uczestniczyły w nim i chyba dzięki temu coś zrozumiały...Możecie się
              z tym nie zgodzić, ale uważam, że ci młodzi ludzie, powinni zostać przydzieleni
              do pracy społecznej na rzecz zwierząt, powinni być tam każdy z osobna, zobaczyć
              ogrom cierpienia, ale też oddanie jakim obdarzają nas zwierzęta. Nie powinno się
              tego traktować w kategorii kary, ale też nie powinno to zostać przemilczane. Co
              do głosu że z własnym stworzeniem można zrobić, co się komu podoba, to uważam,
              że widocznie ta osoba nigdy nie przytuliła do serca psa, ani też nie wzięła na
              kolana kota... Jest samotna, nieszczęśliwa i udaje, że jest cyniczna....
              • Gość: jaija Re: Wrażliwość bachora IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.07.08, 22:45
                Myślę, że teraz na to za późno. Zapewne ich "rodzice" gadali w domu, że psy to głupie są, a koty fałszywe, że zwierzęta to kłopot, śmierdzą i brudzą, może tatuś kopał psa i bluzgał, gdy ten nań szczekał, a w kota rzucał kamieniami. Uroczy młodzieńcy wyrastali w przekonaniu, że to normalne, więc zabawili się ostrzej.
                A tak w ogóle to NIENAWIDZĘ rodziców współczesnej młodzieży - zostawiają swoje dzieci samopas, nie interesują się tym, co dzieciak robi po lekcjach, z kim, dokąd chodzi, skąd ma pieniądze, NIC. I wierzą, oczywiście, bezgranicznie pociesze. Pani w szkole głupia, sąsiadka - pieprznięta , a opinie te wydawane są przy latoroślach. Jak kto zwróci dziecięciu uwagę - wróg, szmata, zmieszac z błotem przy pociesze, niech widzi, jak mamusia/tatuś wspiera i kocha.
                Mam nadzieję, że na starość, jak dzieciątko, przysuwając nóż do szyi mamuni czy papcia, zażąda renty, przejrzą owi na oczy, ale będzie już za późno.
    • nangaparbat3 a to nie gowniarze 15.07.08, 21:21
      miasta.gazeta.pl/lodz/1,90280,5333026,Powiesili_psa_na_drzewie__bo_piszczal.html
      • hypatia69 Re: a to nie gowniarze 15.07.08, 21:36
        <wulgaryzmy_straszne_i_długo>
        • Gość: jaija Re: a to nie gowniarze IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.07.08, 22:48
          A to pewnie takie wyrośnięte dzieci. Albo ścierwliwi rodzice tego typu ścierw. Kary dla takich powinny być jak za zabójstwo człowieka.
          • Gość: Sprawiedliwy Re: a to nie gowniarze IP: *.enterpol.pl 16.07.08, 23:15
            Żądam dla takowych kary dożywocia bo niestety,kary śmierci u nas nie ma.Ale to
            przede wszystkim wina rodzicieli tych bestialców.I takich powinno się
            karać.Przykładnie.
            Pisano tu o bachorach.I słusznie.Takie zachowanie to nie dzieci a bestie!A
            mamuśka niech zabierze bachorka na boisko jak chce powalić piłką w ściany
            bloku.Albo na boisko przy kościele.Na pewno takowe jest.No bo jakby nie
            było?Przecież ksiądz pomaga dzieciom.I rodzicom oderwać się od dzieci też.
            • hypatia69 Re: a to nie gowniarze 17.07.08, 14:07
              "mamuśka niech zabierze bachorka na boisko jak chce powalić piłką w
              ściany bloku"
              Mamuśka ma zabierać na boisko 16letniego bachorka? Taki bachorek to
              raczej z mamuśką nigdzie nie pójdzie. A jak bedzie wystarczajaca
              ilość boisk i placów zabaw w stosownych miejscach, to "bachory" nie
              będą grały w piłkę nikomu pod oknami. Zaś bezdzietni i
              niezorientowani walca mają do gadania w temacie. Jak Ci dzieci
              przeszkadzają, to sie wyprowadź do lasu.
    • facet123 Re: wrażliwość dziecka.......................... 17.07.08, 12:04
      > Ludzie, którzy się o tym dowiedzieli odgrażali się, że z nimi zrobia
      > to samo. Szkoda, że nie zrobili...imi zrobia to samo. Szkoda, że nie
      > zrobili...

      No jasne - wtedy w tej historii było by jeszcze więcej oprawców i jeszcze więcej
      ofiar przemocy.
      • matylda1001 Re: wrażliwość dziecka.......................... 17.07.08, 23:54
        Sugerujesz, że nadpalone ścierwo byłoby ofiarą przemocy? Ich nic nie
        nauczy wrażliwości. Prawo nie zezwala na definitywne wyeliminowanie
        tych wybryków natury. Jak więc społeczeństwo może się bronić przed
        nimi?
        • facet123 Re: wrażliwość dziecka.......................... 18.07.08, 10:11
          > jak więc społeczeństwo może się bronić przed nimi?

          Tak jak w tej chwili cywilizowane społeczeństwa bronią się przed przestępcami -
          poprzez resocjalizacje. Wiem, że to praktycznie nie działa, ale to i tal lepsze
          niż prawo oko za oko, ząb, za ząb.
        • Gość: ryzyko Re: wrażliwość dziecka.......................... IP: *.chello.pl 18.07.08, 10:11
          matylda1001 napisała:

          > Jak więc społeczeństwo może się bronić przed nimi?

          Zmienić prawo. Zresztą trwają prace nad nowelizacją stosownej ustawy, o czym
          dyskutowaliśmy tu niedawno na forum.
    • majenkir A wszystko zaczyna sie w domu... 18.07.08, 19:53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=82215665
      A zakochana w synku mamusia nazywa go "Maczo" i "silaczem".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka