Dodaj do ulubionych

Nie mam ochoty iść na studniówkę

08.08.08, 11:52
Pisanie o takich rzeczach na forum wydaje mi się trochę... Infantylne? Ale
postanowiłem zapoznać się z opinią innych, patrzących na sprawę z boku i
obiektywnie.

Do rzeczy: Od września zaczynam maturalną klasę, a co za tym idzie już
niedługo będzie trzeba podjąć decyzje co do studniówki. Rzecz w tym że ja ani
trochę nie mam ochoty na nią iść, jestem prawie pewien że wogóle nie będę się
tam bawił bo nie lubię takiego klimatu, a ze swoją klasą mam marny kontakt,
więc towarzystwo tu nie pomoże. I nie byłoby problemu gdyby nie to że moja
dziewczyna chodzi do tej samej szkoły, do równoległej klasy i jestem prawie
pewien że ona na tą studniówkę pójść by chciała. Rozumiem że dla wielu ludzi
to coś ważnego itd, ale zastanawiam się czy przełamać się i pójść tam
wyłącznie przez wzgląd na nią i zepsuć sobie tym humor, fatalnie się bawić co
zapewne pośrednio odbije sie też na jej odczuciach? Od jakiegoś czasu o tym
myślę i sam nie wiem czy stawiać na swoim i nie iść czy pójść na ten
("bolesny") kompromis.
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę 08.08.08, 13:18
      A musisz się fatalnie bawić? Będziesz z kobietą, którą kochasz, w jej
      towarzystwie będziesz się bawił świetnie.
      • leftt Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę 08.08.08, 13:23
        Chyba, że bardzo będziesz chciał bawić się fatalnie.
      • xmacusx Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę 08.08.08, 14:41
        Miłość do kobiety nie zmienia tego co lubię i w czym dobrze się czuję, nie
        sądzisz? A wiem że nie przepadam za jakimikolwiek imprezami, zwłaszcza z obcymi
        mi w gruncie rzeczy ludźmi.
        • yoma Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę 08.08.08, 14:45
          Ale możesz tańczyć poloneza wpatrzony tylko w jej gwiaździste oczy, zapominając
          o całym tym motłochu obok...
          • xmacusx Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę 08.08.08, 14:51
            yoma napisała:

            > Ale możesz tańczyć poloneza wpatrzony tylko w jej gwiaździste oczy, zapominając
            > o całym tym motłochu obok...
            ...który zaraz potem przypomni mi o sobie słowami "ze mną się nie napijesz?!" itd.
            • yoma Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę 08.08.08, 14:54
              Ż ta dzisiejsza młodzież, na mojej studniówce alkohol był w kiblu, podawany oknem...
    • Gość: samsobieosobie Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.08.08, 13:41
      Idź i nie myśl tylko o sobie... Zastanów się jak ona się będzie
      fatalnie bawiła jeśli tam z nią się nie pojawisz.
      • xmacusx Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę 08.08.08, 14:42
        Gdybym myślał tylko o sobie nie założyłbym tego tematu bo decyzja byłaby jedna.
        A jeżeli ja nie pójdę, ona też tego nie zrobi (wnioskuję to z poprzednich rozmów
        na ten temat).
        • yoma Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę 08.08.08, 14:54
          A ona chce czy może sobie odpuścić?
          • xmacusx Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę 08.08.08, 15:18
            O ile dobrze się rozumiemy to "może" bo gdyby chciała sprawa byłaby prosta,
            nieprawdaż?

            Nie chcę tu wyjść na człowieka bezkompromisowego, ale po prostu zastanawiam się
            gdzie jest granica kompromisu. I czy podejście "pójdę bo ona chce" jest inne od
            "nie pójdę jeśli on nie chce".
            • yoma Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę 08.08.08, 16:17
              To idź z nią, zatańcz z nią pierwszego walca, a potem dyskretnie zniknij. Tylko
              potem buzia w kubeł na temat, że się bawiła z innymi.
        • Gość: samsobieosobie Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.08.08, 15:17
          a to ok :D to jak ci się nie chce to nie idź, tylko żebyś potem nie
          musiał poł roku wysłuchiwać jej wypominania, jak jej koleżanki
          opowiadać zaczą co się działo :D
    • xtrin Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę 08.08.08, 15:32
      Jeżeli jej na tej imprezie zależy i chciałaby tam iść z Tobą to idź i choć
      postaraj się dobrze bawić.
      Nie spoglądaj na innych, patrz na nią i baw się z nią, a nie z resztą sali.

      Powodzenia i... dobrej zabawy! :)
    • chwila.pl Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę 08.08.08, 16:08
      Darzysz swą dziewczynę letnim uczuciem, skoro nie jesteś zdecydowany spełnić jej
      życzenia. Gdybyś ją naprawdę kochał, nie miałbyś tych dylematów. Ot co.
      • julie1789 Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę 08.08.08, 20:35
        Ja przed swoją studniówką też zastanawiałam się, czy na nią iść,
        jakoś nie byłam przekonana. Ale poszłam. I bawiłam się jak nigdy w
        życiu :) Poza tym, człowieku, masz 18 lat! Wyluzuj i nie zastanawiaj
        się, czy dasz radę spędzić kilka godzin wśród nieoświeconego tłumu
        twoich infantylnych, niedojrzałych, nierozarniętych, prymitywnych
        rówieśników :) Bądź normalny :) Potem przez przynajmniej parę dni
        Twoja klasa będzie przeżywała studniówkę, a Ty będziesz przychać w
        kącie, czym się te dzieciaki ekscytyują??? Własna studniówka jest
        raz w życiu :)
    • Gość: z innej beczki Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę IP: 84.201.210.* 08.08.08, 21:14
      Nie jesteś imprezowym typem, to jasno wynika z postu. ale Twoja
      dziewczyna chce się bawić i towarzystwa raczej nie ma ochoty unikać.
      Spojrzyjcie więc na problem nie jednorazowo, tylko perspektywicznie.
      Czy, jeżeli w przyszłości zechcecie być razem, nie będzie taka
      postawa ktoregokolwiek z Was powodem do konfliktów? Czy co jakiś
      czas będziesz się zmuszał do wyjścia na imprezę, albo dziewczyna
      będzie rezygnowala, aby Tobie sprawić przyjemność? Życie to nie
      tylko jeden bal, przed Tobą wiele takich wyborow i pora pomyśleć,
      jak z tego wybrnąć. Powodzenia !
      • xmacusx Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę 09.08.08, 12:22
        Jesteśmy ze sobą już rok i jak do tej pory nie było to problemem bo ona też nie
        za specjalnie przepada za imprezami i nigdy problemów w tej kwestii nie było.
        • camel_3d Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę 11.08.08, 10:18
          xmacusx napisał:

          > Jesteśmy ze sobą już rok i jak do tej pory nie było to problemem bo ona też nie
          > za specjalnie przepada za imprezami i nigdy problemów w tej kwestii nie było.

          studniowka to nie taka sobie impreza:)
          ja tez nie lubie i nie lubilem imprez ale studnowke wspominam milo:)
    • Gość: niochnioch Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę IP: 213.134.181.* 08.08.08, 22:36
      no..a ja na swojej byłam, chłopaka [na szczęście już byłego - o jaka ja głupia byłam buuu] miałam w swojej klasie, a on wolał obtańcowywać inne...
    • niedo-wiarek Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę 09.08.08, 12:42
      Studniówka to z założenia jest średnio ciekawa impreza - dla typów imprezowych i nieimprezowych. Obecność grona pedagogicznego zawsze trochę psuje zabawę.
      Lepiej idź. Równie dobrze możesz nie iść i też nic się nie stanie (ostatnia klasa, więc możesz mieć kolegów i koleżanki w d...).
    • wielki_czarownik Idź. Co tracisz? 09.08.08, 12:56
      Nawet jak Ci się to nie podoba, to pójdź. Dziewczynie będzie miło, a Tobie korona z głowy nie spadnie. Potańczysz, pogadasz, nażresz się i pójdziesz do domu. To ledwo kilka godzin, więc jakoś przeżyjesz.
      Ja na swoją studniówkę też nie chciałem iść. Poszedłem jak to się mówi "dla dobra sprawy". Posiedziałem trochę, pogadałem, po północy wsiadłem w auto (nic nie piłem) i wróciłem do domu. Mimo, że nie wspominam tej "zabawy" miło, to żadnej traumy nie mam. Ot kolejne nudne przyjęcie. Jak będziesz dorosły, to będziesz musiał o wiele częściej na takie "imprezy" chodzić.
    • kol.3 Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę 10.08.08, 19:36
      Skoro studniowka urasta do rangi takiego problemu, rozumiem, że całe
      życie nie zamierzsz chodzić na imprezy z tańcami?
      Ja na miejscu Twojej dziewczyny bym się z Tobą pożegnała. Bo taka
      postawa, to poważne ograniczenie dla partnera życiowego,pozbawianie
      drugiego człowieka pięknych i istotnych przeżyć.
    • camel_3d wazne pytanie 11.08.08, 10:16
      >ale zastanawiam się czy przełamać się i pójść tam
      > wyłącznie przez wzgląd na nią i zepsuć sobie tym humor, fatalnie się bawić co
      > zapewne pośrednio odbije sie też na jej odczuciach?


      zastanow sie co jest wazniejsze. miec zepsuty humor przez jeden wieczor? czy tez
      zalatwic kogos na cale zycie? Bal maturalny wspomina sie przez cale zycie..a ona
      powie ze nie byla..bo jej chlopak (moze wtedy juz dawno ex) nie chcial sobie
      humoru przez jeden wieczor popsuc..
      to jest infantylne...
      a jak nie masz ochoty isc to powiedz jej zeby zaprosila kogos, z kim bedzie sie
      dobrze bawila..
    • papilotta Re: Nie mam ochoty iść na studniówkę 11.08.08, 20:19
      xmacusx, rozumiem Cię doskonale. Takie imprezy jak studniówka, to nie dla mnie.
      Nie lubię wesel, parapetówek itd. Na swoją studniówkę (było to 13 lat temu) nie
      poszłam i w odpowiedzi na pytanie "dlaczego" mogłabym zacytować Twoje słowa z
      pierwszego postu. Oczywiście inni nie umieli tego zrozumieć, ale jakoś miałam to
      głęboko w .... Studniówka to nie jest znowu jakieś wielkie halo, a przynajmniej
      - jak sie okazuje - nie dla wszystkich. U Ciebie sytuacja jest bardziej złożona,
      bo jest jeszcze kwestia z dziewczyną. Po Twoich wypowiedziach wnoszę, że jesteś
      dojrzałym facetem, więc proponuję po prostu z dziewczyną tę sprawę szczegółowo
      przemaglować. Co jest dla Was ważniejsze? Jeśli ona chce bardzo iść na tę
      imprezę, to jakie są tego pobudki? Super kiecka i czerwona podwiązka? To można
      sobie darować. (ja sobie odbiłam na ślubie :) Rzeczywiście, jeśli Twój brak
      chęci pójścia tam jest większy i bardziej sensowny niż jej ochota, to może
      oboje dojdziecie do wniosku, że można to sobie darować. Poza tym - jest jeszcze
      bardzo wcześnie, do studniówki daleko - macie dużo czasu na przemaglowanie sprawy.
      Życzę pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka