Dodaj do ulubionych

Brak tarczycy -> dieta

04.02.09, 21:48
Witam,

Od prawie 3 lat żyję bez tarczycy (rak pęcherzykowy, 2 razy miałam
podawany jod), niestety przez te 3 lata trochę mi się przytyło (w
sumie bym chciała schudnąć ok. 6-7 kg). Czy po takich przejściach
jak moje można stosować dietę proteinową dr Dukana? Więcej o tej
diecie tu: www.dieta.pl/grupy_wsparcia/xxl-20-kg-i-wiecej/723-
dieta-pl-jestem-na-diecie-proteinowa-dr-pierre-dukana.html

Pozdr
Obserwuj wątek
      • cari1 Re: Brak tarczycy -> dieta 04.02.09, 22:28
        Ja po kazdym jodzie tez tyje, w nic sie nie mieszcze.Pozniej po
        kilku miesiacach waga wraca jednak do normy. Jem normalnie ,raczej
        sobie nie odmawiam. Jak bylo z twoja waga przed operacjami? mialas
        tendencje do tycia? Kiedys katowalam sie dietami i okazalo sie ze
        najskuteczniejsze bylo po prostu jedzenie tego co lubie, ale w
        malych ilosciach! Z dieta najczesciej jest tak, ze jak sie konczy
        waga wraca do stanu wyjsciowego...smile
        • asiunia_g83 Re: Brak tarczycy -> dieta 05.02.09, 08:24
          Przed operacjami (bo miałam 2) ważyłam mniej o te właśnie 6-7 kg. Po operacjach i jodach mi się przytyło i tak już zostało...

          Odnośnie tej diety to chodzi mi o to czy po wycięciu nowotworu jedzenie prawie samych białek nie jest szkodliwe? Bo w tej diecie przez 5 dni je się produkty zawierające białko i mało tłuszczy potem przez 5 dni dodaje się do tego warzywa, potem znowu bez warzyw i tak na zmianę do otrzymania pożądanej wagi....
          • gooska Re: Brak tarczycy -> dieta 05.02.09, 08:59
            Z pewnością są produkty które powodują wzrost komórek rakowych i są
            też takie które je zabijają. Nie pamiętam jak to jest z
            białkiem...musiałabym zaglądnąć do książki. Warzywa są bardzo
            wskazane.
            W książce "Antyrak" wszystko jest opisane.
    • mary_lu Re: Brak tarczycy -> dieta 05.02.09, 15:42
      Badasz regularnie ft3 i ft4? Czyli - masz pewność, że bierzesz dobrą
      dawkę Eltroxinu i masz dobrą przemianę T4 w T3? Bo jeśli nie, to
      zadne diety nie mają sensu.

      Jako osoba też praktycznie niemająca tarczycy mogę doradzić tylko
      jedno - nigdy nie stosuj silnych, dziwnych "diet". Jeśli Twój
      organizm nauczy się "oszczędzać", to wtedy dopiero zaczną się
      problemy z wagą... Mogę polecić jedynie dietę Michela Montignaca.
      • asiunia_g83 Re: Brak tarczycy -> dieta 05.02.09, 15:51
        TSH badam i jest zawsze bliskie zeru...

        Co do tej diety to stosując ją je się tyle ile sie chce, człowiek nie chodzi głodny... tyle, że tylko produkty dozwolone (chude mięsko, chudy nabiał, ryby, jajka i warzywa) a więc nie jest chyba aż tak straszna... nie liczy się tu kalorii a tak naprawdę zjada się ich dość sporo.

        No nic chyba jej sprobuję smilezobaczymy co będzie...
                • duzooka Re: Brak tarczycy -> dieta 05.02.09, 21:44
                  asiunia ma TSH wyzerowane celowo przez lekarzy bo miała raka,
                  aczkolwiek dla mnie to totalna bzdura jest żeby trzymać człowieka całe
                  życie w nadczynności, równie dobrze mozna podać Novothyral, i nie
                  czynić pacjentowi nadczynności bo od Novo TSH się i tak wyzeruje i
                  wszyscy zadowoleni.
                  Ja bym się załamała chyba jak bym miała śmigać całe życie z za dużą
                  dawką Euthyroxu...
                  • asiunia_g83 Re: Brak tarczycy -> dieta 05.02.09, 21:52
                    Heh no niestety chyba tak musi u mnie być...

                    Dodam, że dużo lepiej się czuję mając tak niskie TSH niż przed podaniem jodu (jak musiałam odstawić eltroxin) gdy miałam TSH ok. 120...

                    A czy mogłabyś więcej napisać o Novothyralu? Lekarz przepisał mi to co biorę a ja przyjęłam, że tak trzeba...
                    • gooska Re: Brak tarczycy -> dieta 06.02.09, 08:05
                      Nie spotkałam jeszcze osoby z wycietą tarczycą z powodu raka by
                      miała mieć inne TSH niż bliskie 0. Na wypisie ze szpitala jak byk
                      napisane jaką normę musimy utrzymywać. Po co badać ft3 i ft4 skoro
                      nie mamy tarczycy? KAżdy lekarz to powie.
                      Osobiście wydaje mi się,że dieta jako taka nie ma większego
                      znaczenia przy braku tarczycy. Ja bardziej martwiłabym się wznową
                      tego dziada..a na to dieta ma duży wpływ.

                      pozdr,
                      g.
                      • ahima Re: Brak tarczycy -> dieta 06.02.09, 22:01
                        Pytanie jest co to znaczy bliskie zeru. Bo jeśli jest utrzymywane na
                        poziomie 0,1 to wszystko przebiega normalnie. Przez pierwsze 2 lata
                        supresja TSH jest stanem normalnym i pożadanym w celu zmniejszenia
                        ryzyka wznowy.
                        Jeśli zaś chodzi o dietę, to pytanie brzmi, czy przytarczyce
                        funkcjonują prawidłową i nie bierzesz suplementów wapnia. Jeśli
                        wszystko ok, to chyba nie ma konieczności jakiejś szczególnej diety.
                        Pzdr
    • a50 Re: Brak tarczycy -> dieta 06.02.09, 10:30
      Jestem w podobnej sytuacji - tarczyca usunięta z powodu raka
      pęcherzykowatego tarczycy, supresyjna dawka hormonów.
      Tak ma być - TSH bliskie "0".
      Ta lekami wywołana nadczynność ma zapobiegać odrastaniu tarczycy, co
      zagraża odrastaniem komoórek rakowych. Tak to zostało mi wyjaśnione
      przez mojego lekarza. Zresztą moja znajoma po 6 latach od operacji,
      z powodu pojawienia się guzka zażywa obecnie hormony w dawce "250".
      Żeby "go" zamordować smile
      Wzrost wagi jest u Cibie zapewne skutkiem tej nadczynności - znam
      osoby, które w nadczynności tyją, choć podobno normą jest raczej
      chudnięcie.
      Operowana byłam w 2005 roku, a ponieważ póki co wyniki badań są
      dobre, schodzę już z tych wysokich dawek i obecnie zażywam
      naprzemian 100 i 75 mg euthyroxu.
      Myślę, że jepiej znieść te duże dawki razem z tyciem niż
      dopuścić "dziada" do głosu.
      A nawiasem mówiąc uważam, że najlepszą dietą jest dieta "MJ" czyli
      niestety mniej jeść smile. Przerobiłam to kiedyś u siebie - po 2-3
      tygodniach żołądek się skurcza, nie byłam już głodna i co prawda
      wolno, ale trwale schudłam. Bardzo ograniczyłam słodycze i nie jadam
      kolacji.
      Po prosty zmiana zwyczajów żywieniowych.
      Życzę zdrówka smile
      • mamalgosia "MJ" 06.02.09, 10:55
        zwane czasem "MŻiRD" - u mnie też sie sprawdziło. Gdy z powodu
        stresu i ciężkich przeżyć przestałąm jeść lub jadłam o wiele mniej -
        schudłam. No nie ma zmiłuj - jesz-tyjesz, nie jesz-chudniesz

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka