wami41
16.09.08, 18:45
W sasiednich Niemczech zeby zapalic ognisko na wlsnej dzialce trzeba
to zglosic w Gminie lub wladzom miasta i wplacic 10Euros. Po
osiedlach mieszkaniowych Niemiec nie smigaja ciezarowe tiry, nikt na
poboczach uliczek i drog nie lomocze i nie prawi ciezarowek. W
zacisznych osiedlach domkow jednorodzinnych nie uswiadczysz jeku
pily motorowej, szlifierki czy odglosow kucia bram stalowych. Nie
kwicza swinie i nad osiedlami nie fruwaja stada golebi. To jest
tylko krok od Polski, rowniez kraj nalezacy do EU. U nas w Polsce to
co wyrabia sie na osiedlach i osiedlach zabudowy "willowej" to wlosy
deba staja. Po osiedlach jezdza tiry, dzialaja wypozyczalnie lawet
(ktore sa garazowane) na uliczkach osiedlowych, prawie na kazdej
posesji jest prowadzona jakas dzialalnosc uciazliwa dla sasiadow. Tu
kwicza swinie, tam stada golebi i kur. Nikt sie nie zajmuje, nie
egzekwuje prawa, porzadku. Cuchnie, brudno, posrane elewacje
budynkow i ogolny burdel. Dlaczego my, nie potrafimy sie
ucywilizowac?