Dodaj do ulubionych

ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uczy dz

30.12.08, 15:46
jest wikarym na Mazurach i uczy dzieci religii w miejscowej szkole , patrz google.
dziwne to wszystko z tym zakonnikiem.
fakty.interia.pl/kraj/prawo_i_bezprawie/news/siedem-zarzutow-wobec-kapelana-bylych-betanek,1235238
Obserwuj wątek
    • Gość: lr Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc IP: *.chello.pl 30.12.08, 15:50
      Długosiodło
      www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080903/BIALYSTOK/756606413
    • piwi77 Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc 30.12.08, 15:52
      Nie ma w tym nic dziwnego. Zgodzilismy sie na naukę religii, to ktoś
      musi jej uczyć. A że nie ma księży, którzy nie maja tych czy innych
      dewiacji, to już rodzice muszą wiedzieć co robią, posyłając własne
      dzieci pod ich opiekę.
    • Gość: jedynydorosły Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc IP: *.gprs.plus.pl 30.12.08, 16:28
      Masz odpowiedź na pytanie o przyczyny wzrostu poziomu agresji u młodzieży.
      • mg2005 Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc 31.12.08, 17:56
        Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):

        > Masz odpowiedź na pytanie o przyczyny wzrostu poziomu agresji u
        młodzieży.

        Acha, znów wszystko przez "czarnych" :)
        Masz nieskomplikowany światopogląd (jak konstrukcja cepa)... :)
    • Gość: zet Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc IP: *.chello.pl 31.12.08, 14:21
      A co na ten temat kuratorium oświaty ?
      • pocoo Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc 31.12.08, 15:28
        Gość portalu: zet napisał(a):

        > A co na ten temat kuratorium oświaty ?
        Nie widać?
        Ksiądz Roman zajmował się "oczyszczaniem" Betanek więc latały do niego jak z pieprzem.
        Czy będzie teraz "oczyszczał" dzieciaki?
        Do cholery , czy rodzice tych dzieci są przez ks.Romana zahipnotyzowani, czy totalnie tępi?
        • Gość: jedynydorosły Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc IP: *.gprs.plus.pl 31.12.08, 16:45
          Są tępi. Większość z nich z nostalgią wspomina Wielkiego Romana. Poza tym z
          księdzem to nie grzech.
          • mg2005 Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc 31.12.08, 17:54
            Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):

            > Są tępi.

            No, nie to co ty... :)
      • matylda1001 Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc 31.12.08, 18:01
        >A co na ten temat kuratorium oświaty ?<

        Nie wińcie Kuratorium, dyrektorów szkół i nauczycieli. Problem w
        tym, że Kuratorium nie ma najmniejszego wpływu na dobór katechetów,
        ani prawa ingerencji w treści przekazywane na lekcjach religii.
        Jedynym, czego Kościół wymaga od Kuratorium Oświaty jest to, żeby
        dopilnowali dyrektora szkoły, aby lekcje religii umieścił w grafiku.
        Nie jeden dyrektor, często pod wpływem skarg rodziców, chcialby
        zmienić katechetę ale nie jest w stanie tego zrobic. Tak zapisano w
        Konkordacie.
        ---------------------------------------------------------------
        "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
      • kolter_one Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc 01.01.09, 16:38
        Gość portalu: zet napisał(a):

        > A co na ten temat kuratorium oświaty ?

        Nic ,ale zapewne na msze chodzi regularnie .
    • opornik4 Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc 01.01.09, 06:13
      dzi1a napisała:

      > jest wikarym na Mazurach i uczy dzieci religii w miejscowej
      szkole , patrz goog
      > le.
      > dziwne to wszystko z tym zakonnikiem.
      > fakty.interia.pl/kraj/prawo_i_bezprawie/news/siedem-zarzutow-wobec-
      kapelana-bylych-betanek,1235238

      A o czyms takim, jak domniemanie niewinnosci, slyszalas?

      "W lubelskiej Prokuraturze Okręgowej trwa natomiast postępowanie
      mające na celu ustalenie, czy na terenie klasztoru w Kazimierzu
      Dolnym dochodziło do przestępstw. Nikomu dotychczas nie
      przedstawiono zarzutów."

      Przelozeni ksiedza beda mogli wyciagnac konsekwencje, jesli temu
      zostanie udowodniona wina.
      Zniewazenie funkcjonariuszy policyjnych?
      Moze mialo miejsce, ale mozliwym tez jest, ze gliniarze klamia.
      Poza tym, fakt, iz ktos w chwili wzburzenia nawtyka policjantom,
      nie deprecjonuje go jeszcze jako pracownika.


      • matylda1001 Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc 01.01.09, 11:21
        Już sam fakt, że ten ksiądz znalazł sie "tam i wtedy" podważa jego
        wiarygodność jako kapłana. W oczach Kościoła, przede wszystkim, bo
        to na wniosek Kościoła został usunięty z bezprawnie zajmowanego
        budynku, razem z współwinnymi. To, że naubliżał policjantom napewno
        przez Kościół nie jest traktowane jak zbrodnia, bo Kościół nigdy nie
        liczył się z żadną władzą świecką. Natomiast jako kapłan powinien
        byc odsunięty od nauczania religii i czekać na wynik śledztwa i
        ewentualny wyrok w zaciszu klasztoru. Nie wiem, co musialby zrobic,
        żebyś uznała, że jego kontakt z dziećmi nie jest wskazany.
        .................................................................
        1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
        2. Nie podajemy gościom kapci
        • pocoo Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc 01.01.09, 11:29
          A o wyuzdaniu seksualnym cisza.Jezeli nawet są to pomówienia zazdrosnych kochanek, to jako matka byłabym bardzo czujna.
      • piwi77 Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc 01.01.09, 12:39
        opornik4 napisała:

        > Przelozeni ksiedza beda mogli wyciagnac konsekwencje, jesli temu
        > zostanie udowodniona wina.

        Jeżeli wina zostanie udowodniona (choć nie wiem jaka, bo ja winy nie
        widzę, zakonnice miały 18 lat, a gwałtu żadna nie zgłosiła, więc
        wszystko OK) to nie przełożeni będą wyciągać konsekwencje, ale
        polskie prawo.
        • legwan4 Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc 01.01.09, 14:23
          Ale fakt,że ksiądz od betanek ma się dobrze i uczy dzieci religii,to zupełny absurd.A władze kościelne są zakłamane,skoro na to pozwalają...cóż niektórym wolno więcej i są równi i równiejsi:(
          • piwi77 Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc 01.01.09, 19:33
            Ksiądz milczy, do niczego się nie przyznaje, więc postępuje zgodnie
            z kościelnym nakazem, dlaczego kościół miałby go karać? A że kk jest
            zakłamany, wiadomo od 2000 lat, to na prawdę nic nowego.
            • Gość: purchawkapuknieta Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 17:00
              odnoszę wrażenie, że gdyby nie tzw. zakłamanie tzw. kościoła
              rzymsko-katolickiego, to byłbyś tzw. wierzącym. pycha!!!
    • pocoo [...] 01.01.09, 19:57
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Wilia Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.09, 07:18
        Proszę nie zapominać, ze lekcje religii NIE SA OBOWIAZKOWE
        • kolter_one Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc 02.01.09, 18:22
          Gość portalu: Wilia napisał(a):

          > Proszę nie zapominać, ze lekcje religii NIE SA OBOWIAZKOWE

          Powiedz to na wsi we wschodniej Polsce .
          • Gość: Wilia Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.09, 11:56
            Może warto spróbować? Moje dziecko, jako jedyne nie chodziło na
            religię, (przedmiescia dużego miasta, całkiem niedawno jeszcze wieś)
            kompletnie się z tym nie kryjąc, że mu się nie chce i nie bedzie
            robic tego, czego nie musi. Powiedziałabym, ze koledzy mu po cichu
            zazdroscili, a nauczyciele po cichu popierali. W kazdym razie
            kłopotów z tego powodu nie miało zadnych. Inna rzecz, ze nigdy nie
            było z nim problemów wychowawczych, i pani katechetka i nauczyciele
            byli zawsze traktowani z szacunkiem.
    • martha31 Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc 02.01.09, 10:36
      Nie ponienien nikogo uczyć! Nie wiem czym przekonał biskupa, może
      dawnymi osiagnięciami, bo przecież kiedyś był świetnym wychowawcą
      młodzieży (dopóki nie oszajbiał).
      Moze jednak się leczy,a my nic nie wiemy?
      Co my właściwie wiemy?
      • kolter_one Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc 02.01.09, 18:23
        martha31 napisała:

        > Nie ponienien nikogo uczyć! Nie wiem czym przekonał biskupa, może
        > dawnymi osiagnięciami, bo przecież kiedyś był świetnym wychowawcą
        > młodzieży (dopóki nie oszajbiał).
        > Moze jednak się leczy,a my nic nie wiemy?
        > Co my właściwie wiemy?

        Ano wiemy to że ta sekta nie opuszcza swoich nawet najbardziej zboczonych synów !
    • piwi77 Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc 02.01.09, 10:44
      Podobne zachowania z podobnymi gadżetami zupełnie nie są w moim
      guście, ale nie czuję się powołany oceniać gusta cudze, dopóki
      panuje przyzwolenie wszystkich uczestników takiego wydarzenia.
    • kolter_one Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc 02.01.09, 18:32
      matylda1001 napisała:
      > Rozum Ci odebrało??? Po takim przemówieniu to pies z kulawa nogą nie
      > potraktuje poważnie tego co piszesz.

      Ona nienawidzi jej i mnie bo jej żyć na religii nie dawaliśmy ::)))
    • piwi77 Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc 02.01.09, 19:20
      Głęboko wierzący nie mają dziś łatwego życia, kk upada u nas w
      tempie jakiego nie doswiadczyło dotąd chyba żadne inne europejskie
      państwo europejskie. Dzień w dzień słyszymy w mediach o nowych
      kościelnych przestępstwach i nadużyciach. Dla kogoś jak opornik4
      mogą to być ciężkie chwile, nie dziwmy się, że jest rozdrażniona i
      wszędzie widzi wrogów. Trzymajmy kciuki, aby przetrzymała ten okres
      i dostrzegła, że świat ma również niekatolickie, dobre strony.
    • kolter_one Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc 02.01.09, 19:38
      opornik4 napisała:

      Przypominam, ze to nie ja zaczelam insynuacje do czego moze sluzyc
      > Krucyfiks, inicjatorka perwersji w post'ach - tez nie ja bylam.
      > "Jak Kuba Bogu..."

      Nie wiem czy wiesz ale zanim wasz pierwszy papież niejaki Konstantyn Cesarz
      Rzymu dał wam krzyż ,był tenże krzyż niczym innym jak symbolem płodności penisem
      po prostu ::))) wiesz co to penis?

      pl.wikipedia.org/wiki/Pr%C4%85cie
      Jednak największą popularność w Rzymie krzyż uzyskał w II i III wieku n.e., wraz
      z rozwojem kultu perskiego boga słońca Mitry. Wyznawcą boga-słońca był pogański
      cesarz Konstantyn Wielki (272-337), który uczynił krzyż (typu chiro w kształcie
      greckiej litery X z nałożoną literą P) swoim godłem i umieszczał go na monetach
      i sztandarach wojskowych. Konstantyn przyczynił się również do zalegalizowania
      chrześcijaństwa (313 r. edykt mediolański) i miał duży wpływ na rozwój tej
      religii (325 r. sobór nicejski), choć sam chrzest przyjął dopiero na łożu
      śmierci. Istnieje legenda, jakoby przed bitwą na moście mulwijskim w roku 312
      ukazał mu się krzyż, na którym było napisane Hoc vince ("Tym [znakiem]
      zwyciężysz"). Jednak w czasie, gdy rzekomo miał tę wizję, Konstantyn był
      czcicielem boga-słońca, nie chrześcijaninem.
      pl.wikipedia.org/wiki/Krzy%C5%BC
    • opornik4 Re: piwi 02.01.09, 19:44
      W rezerwacie to podobni wam w koncu wyladuja.
      O przyszlosc chrzescijanstwa jestem spokojna.
      Mam nadzieje, ze tez (zanim umre) zdaze sie w pelni nawrocic.
      Bylym w mlodosci dziewczynka z tzw.dobrego domu, a zem -opornik-,
      to...
      Lubilam towarzystwo spod ciemnej gwiazdy i troche sie od kumpli
      nauczylam.
      Teraz wracam na "Katolika", zanim tutaj do szczetu zchamieje
      - bo mi nawet miesieczny pobyt w klasztorze klauzurowym nie pomoze.:)
      • piwi77 Re: piwi 02.01.09, 19:53
        Podejrzewam, że dobrze by nam mogło się ze soba rozmawiać, jesteśmy
        jak plus i minus, od domów poczynając, Ty z dobrego, ja z takiego
        sobie. Na pewno nudno by nie było.
    • matylda1001 Re: ten ks.zakonny od betanek Roman Komaryczko uc 02.01.09, 20:16
      Tak dla przypomnienia

      superwizjer.onet.pl/1456604,archiwum.html
      .................................................................
      1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
      2. Nie podajemy gościom kapci
      • pocoo Re: ten ks.zakonny od opornik4 03.01.09, 10:47
        Relacje z "oczyszczania" , działały na wyobraźnię kobiet tak dalece , że same do niego szły prosząc o" pomoc" i nie miało to znaczenia czy panna to , mężatka , wdowa czy zakonnica.Podobało im się to.Nic mi do tego.
        To , ze sam decydował o tym , która jest nieczysta lub opętana ,jest jak najbardziej zrozumiałe.
        O oczyszczaniu krucyfiksem opowiada kilka kobiet i nie wydaje mi się aby wszystkie sobie to wymyśliły. Ja mam to gdzieś.
        Chodzi mi tylko o autorytet moralny , który uczy dzieciaki religii a nie biologii.
        Czy twoja agresja opornik4 podyktowana jest dekonspiracją twojego oczyszczania?
        Czy wcielasz w życie nauki Jezusa?
        Twoje zachowanie jest typowe dla katolików i nie zdziwiło mne , nie zaskoczyło a tym bardziej nie przestraszyło , chociaż powinno ,bo jesteś w mojej ocenie osobą nieobliczalną.Cóż , takie osoby jak ty to też dzieci Boga.
        • kolter_one Re: ten ks.zakonny od opornik4 03.01.09, 11:35
          pocoo napisała:
          takie osoby jak ty to też dzieci Boga.

          Którego ?
        • opornik4 Re: ten ks.zakonny od opornik4 03.01.09, 12:03
          pocoo napisała:

          > Relacje z "oczyszczania" , działały na wyobraźnię kobiet tak
          dalece , że same
          > do niego szły prosząc o" pomoc" i nie miało to znaczenia czy panna
          to , mężatk
          > a , wdowa czy zakonnica.Podobało im się to.Nic mi do tego.

          DZIS JUZ BEZ BLUZGOW BEDZIE:)))
          Nie znam osobiscie tego zakonnika, sledzilam tylko relacje medialne.
          Ogladalam tez reportarze na TVN.
          Byla zakonnice odgrywala aktorka i owe "rewelacje" wygladaja na
          mocno naciagane.
          W tej stacji pracuja rozni dziennikarze, nie zawsze rzetelni w
          swoich relacjach.
          Ogladalam kiedys reportarz, zrobiony przez ich ekipe,
          o Stowarzyszeniu "Odwaga" - jest to dobrze znane mi srodowisko,
          moglam wiec sie przekonac jak zmanipulowano material.

          Dobrze tez wiemy, jak zachowuja sie osoby, ktorym podziekowano,
          za bycie "razem". Jakie androny plota: byle zony; politycy partii,
          ktora opuscili; ksieza, ktorzy zrzucili sutanny.
          Dlatego nie wierze dziewczynie od betanek, tym bardziej, iz nie
          zgodzila sie na wniesienie oskarzenia.

          Wiem, ze byly w tamtym miejscu odchyly, ale innego rodzaju,
          wcale nie takie, ktore mogly by byc medialnie frapujace.
          Chodzilo o pojscie w duchowosc charyzmatyczna, tzw. "Wiosna
          Kosciola" i nieposluszenstwo koscielnej hierarchii.

          > O oczyszczaniu krucyfiksem opowiada kilka kobiet i nie wydaje mi
          się aby wszyst
          > kie sobie to wymyśliły. Ja mam to gdzieś.
          To ciekawe. Moglabys podac blizsze info, gdzie o tym pisano?
          Z gory, jestem gotowa zalozyc sie o 1000 eu, ze nawet jesli
          bylo "oczyszczanie Krucyfiksem", to innego rodzaju, anizeli
          sugerowano w tym watku.
          Do egzorcyzmow uzywa sie Krucyfiksu i jest to rzecz calkiem
          zrozumiala.
          > Chodzi mi tylko o autorytet moralny , który uczy dzieciaki religii
          a nie biolog
          > ii.
          Tym, to powinni sie rodzice dzieci martwic, a nie tutejsi
          forumowicze. A z tego co wiem, im ksiadz nie przeszkadza.
          Postawione mu zarzuty sa powazne, choc tez innego rodzaju, anizeli
          gawiedz by chciala.
          Naruszenie cielesnosci funkcjonariuszy na sluzbie i uzywanie
          wulgaryzmow pod ich adresem.
          Tu (chyba jak nikt) ks.Romana rozumiem - jezeli puszczono pod jego
          adresem tekst, typu umieszczonych w tym watku...
          Tez bym sie inaczej nie zachowala. Kazdy jest tylko czlowiekiem i ma
          nerwa, ksiadz tez.
          > Czy wcielasz w życie nauki Jezusa?
          Staram sie, ale latwo nie jet. Pozostalo jeszcze we mnie duzo dawnej
          rogatej osobki.:)
          > Twoje zachowanie jest typowe dla katolików
          Nie jest typowe, co najmniej w srodowisku, w ktorym przebywam.
          Dostalo mi sie dzisiaj, za bluzgi.
          Swoja droga, moim znajomym szczena opadla - jednak czyms ich
          zaskoczylam. Tyle lat formacji, byli przekonani, ze sie
          ucywilizowalam.:)))
          >jesteś w mojej ocenie osobą nieobliczalną.
          Zgadza sie, jestem.
          Jak sie okazalo - wole walczyc, anizeli sie modlic, juz nawet nie ma
          co mowic o przyjmowaniu ciosow w pokorze.

          Dodam jeszcze, ze nie twierdze, iz nie ma w naszym Kosciele naduzyc
          seksualnych. Sa, przykladem bp.Paetz. Sa i inne, jak w kazdym
          srodowisku. Jednak nadal powtarzam jesli o betanki chodzi - pudlo.
          • kolter_one Re: ten ks.zakonny od opornik4 03.01.09, 12:19
            opornik4 napisała:

            Dodam jeszcze, ze nie twierdze, iz nie ma w naszym Kosciele naduzyc
            > seksualnych. Sa, przykladem bp.Paetz. Sa i inne, jak w kazdym
            > srodowisku. Jednak nadal powtarzam jesli o betanki chodzi - pudlo.

            Ta, bo ty tam byłaś i wszystko wiesz !!!!. Obudż się kobito celibat nigdy nie
            służył normalnym relacjom kobiety i Męzczyżny do tego w takim srodowisku w jakim
            oni miesiacami byli.
            • opornik4 Re: ten ks.zakonny od opornik4 03.01.09, 12:50
              kolter_one napisał:

              >Obudż się kobito celibat nigdy nie
              > służył normalnym relacjom kobiety i Męzczyżny do tego w takim
              srodowisku w jakim
              > oni miesiacami byli.

              Juz Ci mowilam - mierzysz wszystkich swoja miara.
              Przekonywac Cie o pieknie i glebi celibatu, to jak slepemu
              o kolorach opowiadac.
              Tym sie roznimy, ze ja zylam (dobrowolnie) siedem lat w celibacie,
              a mlodka jeszcze wtedy bylam.:) Byl to bardzo trudny, ale zarazem
              najpiekniejszy w moim zyciu czas.
              Dobrze tez wiem, ze tzw. "masom" wydaje sie, ze celibatariusze
              zyjacy pod jednym dachem MUSZA sie bzykac.
              A ja mieszkalam przez rok we Wspolnocie (Niemcy), gdzie w klasztorze
              zyly rodziny z dziecmi, bracia i siostry.
              Zapewniam - rozrywek seksualnych tam nie bylo.
              Po prostu wszystko zalezy od motywacji podjecia zycia w bezzennosci.
              Ludzie oddani Bogu, potrafia ta "dziedzine" sublimowac.
              Z "rodzonym" mezem przez rok (przed slubem) mieszkalam
              i potrafilismy sie od seksualnych zblizen powstrzymac.
              Ale za to - jak smakowala noc poslubna:))); moglbys zazdroscic.

              Jesli ktos ma problemy z celibatem, sa to na ogol tzw.ksieza
              parafialni, ktorym z roznych powodow (czasem prestizu) chcialo sie
              osoba duchowna zostac.
              Roznimy sie tym, iz Ty wszedzie ( szczegolnie w Kk) sie zla
              doszukujesz, a ja ludziom ufam, majac ku temu podstawy.


              • kolter_one Re: ten ks.zakonny od opornik4 03.01.09, 20:24
                opornik4 napisała:
                > Juz Ci mowilam - mierzysz wszystkich swoja miara.
                > Przekonywac Cie o pieknie i glebi celibatu, to jak slepemu
                > o kolorach opowiadac.

                Takie teksty możesz swoim moherkom opowiadać znam osobiście kilku księży i
                celibat jest im obcy jaki ubóstwo ::)))

                Reszty nie skomentuje bo się zarzygam zanim skończę :((.
          • matylda1001 Re: ten ks.zakonny od opornik4 03.01.09, 12:50
            Napisałaś: "Nie znam osobiscie tego zakonnika, sledzilam tylko
            relacje medialne."
            Kończysz swoją wypowiedz tak: "Jednak nadal powtarzam jesli o
            betanki chodzi - pudlo."

            Na jakiej podstawie doszłas do takiego wniosku? Relacje medialne
            były jednoznaczne. Doszło do (s)ekscesów. Czyżbys uważała, że na
            wyobrażnię odbiorców wpłynęła lektura książki pt: "Matka Joanna od
            aniołów"?
            ----------------------------------------------------------
            Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
            • opornik4 Re: ten ks.zakonny od opornik4 03.01.09, 13:17
              matylda1001 napisała:

              > Napisałaś: "Nie znam osobiscie tego zakonnika, sledzilam tylko
              > relacje medialne."
              > Kończysz swoją wypowiedz tak: "Jednak nadal powtarzam jesli o
              > betanki chodzi - pudlo."
              >
              > Na jakiej podstawie doszłas do takiego wniosku? Relacje medialne
              > były jednoznaczne. Doszło do (s)ekscesów. Czyżbys uważała, że na
              > wyobrażnię odbiorców wpłynęła lektura książki pt: "Matka Joanna od
              > aniołów"?

              Relacje medialne, nie wszystkie byly jednoznaczne.
              Dosc dokladnie sledzilam ta sprawe, zarowno w TV, prasie
              i internecie. Mam tez przyjaciol w Lublinie, ktorzy udzielili mi
              dodatkowych informacji.
              Tam naprawde chodzilo o "odloty duchowe", seksekscesy sa malo
              prawdopodobne.
              Jak wyglada "ludzka" wyobraznia, dobrze wiesz.
              Ludziskom sie w glowie nie miesci, ze tam gdzie przebywa razem
              plec "mieszana" - moze nie byc seksu.
              Akurat ten temat niesamowicie pobudza wyobraznie "mas".
              Niewatpliwie jest to wplyw wspolczesnych czasow i tego, ze wiele
              osob zagubilo juz pojecie czystosci.
              Ja (przyznaje) tez tak dawniej myslalam.
              Dopiero gdy sie sama przekonalam, ze jest inaczej - inaczej tez na
              te sprawy patrze.
              • piwi77 Re: ten ks.zakonny od opornik4 03.01.09, 13:22
                A poza tym zakon to nie jest miejsce publiczne, przebywaja w nim
                wyłącznie ludzi dorośli (tak sądzę), nikt nie jest przetrzymywany
                siłą, więc to co robią to wyłącznie ich sprawa. Nie rozumiem szumu
                wokół tej sprawy.
              • matylda1001 Re: ten ks.zakonny od opornik4 03.01.09, 16:18
                Ja nie śledziłam dokładnie i w gruncie rzeczy seksualny aspekt
                sprawy jest mi obojętny. To juz wewnętrzna sprawa Kościoła (jeśli
                nie osobista zainteresowanych). Jednak nie moge sie zgodzić z tym,
                że ksiądz nie został zawieszony w prawach do nauczania religii. Że
                ubliżał policjantom, to fakt, cała Polska to widziała. Jestem
                przekonana, że gdyby w takiej sytuacji znalazł sie przysłowiowy "pan
                od wf-u" to nie miałby czego szukac w szkole.
                ---------------------------------------------------------------
                "Kości zostały rzucone" - powiedział mąż, rzuciwszy chudą żonę.
                • opornik4 Re: ten ks.zakonny od opornik4 03.01.09, 18:12
                  matylda1001 napisała:
                  >Jednak nie moge sie zgodzić z tym,
                  > że ksiądz nie został zawieszony w prawach do nauczania religii. Że
                  > ubliżał policjantom, to fakt, cała Polska to widziała. Jestem
                  > przekonana, że gdyby w takiej sytuacji znalazł sie
                  przysłowiowy "pan
                  > od wf-u" to nie miałby czego szukac w szkole.

                  Jestes pewna, ze ksiedz, po tej aferze mogl zostac zatrudnionym
                  w szkole?
                  Ja w to watpie.
                  Jesli masz kolezanke, nauczycielke - zapytaj ja jak by takiego grono
                  nauczycielskie traktowalo?
                  Jezeli nawet nie wprost, to zycia by chlop nie mial.
                  A dzieciaki - myslisz, ze zdolal by opanowac sytuacje?
                  Ja raczej sklaniam sie ku temu, ze pozwolono mu wrocic na parafie,
                  gdzie tylko Msze i to w koncelebrze (nie sam) odprawia.
                  Nie naleze do osob, slepo zapatrzonych w ksiezy, ale znam
                  zycie (szczegolnie w Polsce) i wiem - jak latwo skrzywdzic
                  czlowieka, nieslusznym posadzeniem.
                  Pamietam jeszcze nagonke na ks.Popieluszko (wtedy ateistka bylam),
                  wysuwane pod jego adresem oskarzenia, ze ma garsoniere, gdzie gosci
                  kochanki.
                  Pamietam, jak zniszczono reputacje Andrzeja Kerna, wicemarszalka
                  sejmu. To byla grubsza afera, bardzo naglosniona przez media, m.in.
                  Piwowski (jak sie pozniej okazalo wspolpracujacy z SB) nakrecil na
                  kanwie owych wydarzen film "Uprowadzenie Agaty".
                  A co z "seksafera" w Samoobronie? Lyzwinski juz rok siedzi
                  w areszcie, a konca sprawy nie widac.

                  Nawet jesli prokuratura stwierdzi, ze ks.Roman i betanki, byly
                  czyste jak lza - osoby typu -kolter-, -lumpior- beda wiedzialy swoje.
                  Juz widze te komentarze - "wplywy Kosciola sa tak mocne, ze ukrecono
                  leb sprawie".
                  Ublizal policjantom? Jestem pewna, ze nie bez racji.
                  Ja wczoraj tez bluzgalam.
                  Kazdy z nas jest czlowiekiem i sa takie chwile, kiedy sie zapomina.
                  Jesli ksiadz za powyzsze zostanie skazany prawomocnym wyrokiem,
                  napewno nie zatrudnia go w szkole.
                  Choc, moim zdaniem - taki czyn nie zawsze przekresla kogos jako
                  wychowawce mlodziezy.

                  Wlasciwie, to jestem wdzieczna LOSOWI, ze nie musze mieszkac w tym
                  bajzlu, polskim piekielku, ze moge zyc w cywilizowanym kraju.
                  Nie dalo sie w Polsce wytrzymac za komuny, a i teraz wcale nie jest
                  inaczej.
                  • kolter_one Re: ten ks.zakonny od opornik4 03.01.09, 20:26
                    opornik4 napisała:
                    > Wlasciwie, to jestem wdzieczna LOSOWI, ze nie musze mieszkac w tym
                    > bajzlu, polskim piekielku, ze moge zyc w cywilizowanym kraju.
                    > Nie dalo sie w Polsce wytrzymac za komuny, a i teraz wcale nie jest
                    > inaczej.

                    Bo jak to mówią Polak Polakowi katolikiem .
                  • pocoo Re: ten ks.zakonny od opornik4 03.01.09, 22:28
                    opornik4 napisała:
                    >
                    > Ublizal policjantom? Jestem pewna, ze nie bez racji.
                    > Ja wczoraj tez bluzgalam.

                    W której Ewangelii wyczytałaś , że Jezus na to pozwala?
                    Usprawiedliwiasz się a powinno ci być wstyd.

                    > Wlasciwie, to jestem wdzieczna LOSOWI, ze nie musze mieszkac w tym
                    > bajzlu, polskim piekielku, ze moge zyc w cywilizowanym kraju.
                    > Nie dalo sie w Polsce wytrzymac za komuny, a i teraz wcale nie jest
                    > inaczej.

                    Nie podoba ci się katolicki kraj pełen krzyży i pomników JPII?
                    Cała moja rodzina mieszka w twojej nowej ojczyźnie bo to ojczyzna mojego ojca.Ja znam swoje miejsce(byłam w twojej ojczyźnie dużo wcześniej niż ty) i wiem czego chcę .Tobie najlepiej się bluzga z daleka człowieku małej wiary.
                    • opornik4 Re: ten ks.zakonny od opornik4 04.01.09, 00:52
                      pocoo napisała:
                      > W której Ewangelii wyczytałaś , że Jezus na to pozwala?
                      Nie pozwala. Wlasnie takich, ktorzy zyja na kanwie Ewangelii
                      - u nas sie beatyfikuje.:)
                      > Usprawiedliwiasz się a powinno ci być wstyd.
                      Jest mi wstyd, ale zalowac nie potrafie - do doskonalosci troche mi
                      brakuje:)
                      > Nie podoba ci się katolicki kraj pełen krzyży i pomników JPII?
                      Kraj mi sie podoba, tylko panujace w nim "klimaty" - nie bardzo.
                      Obrzydliwe, polskie piekielko.
                      Znasz dowcip, ze w kotla w ktorym beda siedzieli (w piekle)
                      Polacy, diably nie beda musialy pilnowac?
                  • matylda1001 Re: ten ks.zakonny od opornik4 03.01.09, 23:51
                    >Jestes pewna, ze ksiedz, po tej aferze mogl zostac zatrudnionym w
                    szkole? Ja w to watpie.<

                    Tak, jestem pewna.
                    tygodnik.onet.pl/32,0,14450,nagla_metamorfoza_banity,artykul.html

                    >Jesli masz kolezanke, nauczycielke - zapytaj ja jak by takiego
                    grono nauczycielskie traktowalo? Jezeli nawet nie wprost, to zycia
                    by chlop nie mial.<

                    Nie żartuj:) Szkoła nie ma najmniejszego wpływu na obsadę
                    stanowiska nauczycieli religii. Poza tym ten facet nie ma ani
                    honoru, ani ambicji, ani wstydu. Ostracyzm społeczny nie zrobiłby na
                    nim żadnego wrażenia. Oficjalnie nikt z nauczycieli nie sprzeciwi
                    sie jego obecności w pokoju nauczycielskim, bo nikt nie chce strcic
                    pracy. Osobiście uważam, że zostal skierowany do takiej parafii, i
                    takiej szkoły, gdzie biskup nie spodziewa sie kłopotów.

                    >A dzieciaki - myslisz, ze zdolal by opanowac sytuacje?<

                    To mała wioska, za przeproszeniem na zadu.piu, tam narodek
                    bogobojny... sorry... proboszczobojny. Dlatego nie umieścili go w
                    Warszawie.

                    >wiem - jak latwo skrzywdzic czlowieka, nieslusznym posadzeniem.<

                    Niesłusznym???

                    >Pamietam, jak zniszczono reputacje Andrzeja Kerna, wicemarszalka
                    sejmu.<

                    Tego, który wykorzystał swoje służbowe wpływy do odnalezienia swojej
                    prywatnej córki, która nota bene nie zostala uprowadzona, ale jak
                    najbardziej dobrowolnie zwiała z chłopakiem? Tego, który przez kilka
                    lat systematycznie niszczył rodzine przyszłego (chwilowego) zięcia?
                    Też sobie znalazłaś ofiarę!

                    >A co z "seksafera" w Samoobronie? Lyzwinski juz rok siedzi w
                    areszcie, a konca sprawy nie widac.<

                    I niech siedzi jak najdłużej, najlepiej bez sądu, bo jak go zaczną
                    sądzić to może się jeszcze okazać, że niewinny. On spod mojego
                    miasta. Większych hochsztaplerów jak ten buhaj u nas nie
                    uświadczysz.

                    >Nawet jesli prokuratura stwierdzi, ze ks.Roman i betanki, byly
                    czyste jak lza - osoby typu -kolter-, -lumpior- beda wiedzialy
                    swoje. Juz widze te komentarze - "wplywy Kosciola sa tak mocne, ze
                    ukrecono leb sprawie".<

                    Już prawie ukręcono łeb sprawie.

                    >Ublizal policjantom? Jestem pewna, ze nie bez racji. Ja wczoraj tez
                    bluzgalam.<

                    No i wyrobiłam sobie zdania po tych bluzganiach. Tak Twoim jak i
                    tego kapłana, przykro mi, ale sami tego chcieliście. Koltera i
                    lumpiora nie widziałam w podobnej akcji.

                    >Jesli ksiadz za powyzsze zostanie skazany prawomocnym wyrokiem,
                    napewno nie zatrudnia go w szkole.<

                    Już zatrudnili.

                    >Choc, moim zdaniem - taki czyn nie zawsze przekresla kogos jako
                    wychowawce mlodziezy.<

                    A jaki czyn przekreśla?

                    >Wlasciwie, to jestem wdzieczna LOSOWI, ze nie musze mieszkac w tym
                    bajzlu, polskim piekielku, ze moge zyc w cywilizowanym kraju.
                    Nie dalo sie w Polsce wytrzymac za komuny, a i teraz wcale nie jest
                    inaczej<

                    Gratuluję!
                    .................................................................
                    1. Nie zdejmujemy butów wchodząc do cudzego domu
                    2. Nie podajemy gościom kapci
                    • jdbad Lubię Cię Matyldo:) 03.01.09, 23:55
                      Ja bym jako nuczycielka powiedziala temu ksiedzu co o nim sądzę.
                      Poza tym pełna zgoda:)
                      matylda1001 napisała:

                      > >Jestes pewna, ze ksiedz, po tej aferze mogl zostac zatrudnionym w
                      > szkole? Ja w to watpie.<
                      >
                      > Tak, jestem pewna.
                      > tygodnik.onet.pl/32,0,14450,nagla_metamorfoza_banity,artykul.html
                      >
                      > >Jesli masz kolezanke, nauczycielke - zapytaj ja jak by takiego
                      > grono nauczycielskie traktowalo? Jezeli nawet nie wprost, to zycia
                      > by chlop nie mial.<
                      >
                      > Nie żartuj:) Szkoła nie ma najmniejszego wpływu na obsadę
                      > stanowiska nauczycieli religii. Poza tym ten facet nie ma ani
                      > honoru, ani ambicji, ani wstydu. Ostracyzm społeczny nie zrobiłby
                      na
                      > nim żadnego wrażenia. Oficjalnie nikt z nauczycieli nie sprzeciwi
                      > sie jego obecności w pokoju nauczycielskim, bo nikt nie chce
                      strcic
                      > pracy.
                    • opornik4 Re: ten ks.zakonny od opornik4 04.01.09, 01:48
                      matylda1001 napisała:
                      > Tak, jestem pewna.
                      > tygodnik.onet.pl/32,0,14450,nagla_metamorfoza_banity,artykul.html
                      Zrodlo mocno niewiarygodne - ja cholernie dociekliwa jestem,
                      w poniedzialek zadzwonie do tej miejscowosci.

                      "Franciszkanin Komaryczko nie zachowywał się w sposób normalny. Jego
                      poziom neurotyzmu, widoczna automatyzacja zachowań i zmniejszona
                      kontrola poznawcza były czynnikiem zwiększającym u niego podatność
                      na rzekome doświadczenia nadprzyrodzone Ligockiej. Takie wzory
                      procesowania informacji mogą u osób bardzo neurotycznych zniszczyć
                      bądź znacznie zahamować zdolność do racjonalnego myślenia i
                      analizowania wydarzeń ze świata społecznego. Czynią te osoby
                      bardziej otwartymi na przyjmowanie sprzecznych informacji branych za
                      nadprzyrodzone natchnienia. I wpływają u nich samych na pojawianie
                      się różnych anomalnych doświadczeń interpretowanych religijnie."

                      Biore pod uwage, kto pisze ta notke.
                      Wyglada na kogos typu -l.george.l-.
                      Opisane "objawy" mieli wiecy swieci naszego Kosciola, np. Jan od
                      Krzyza, sw.Teresa z Avilla.
                      Nie twierdze, ze ks.Roman jest ich miary - pewnie nie jest, ale
                      pewne symptomy, ktore ateista nazwie nienormalne, psycholog bedacy
                      czlowiekiem wiary juz okresli inaczej.
                      > Nie żartuj:) Szkoła nie ma najmniejszego wpływu na obsadę
                      > stanowiska nauczycieli religii.
                      Owszem, szkola jako taka nie ma wplywu na obsade katechetow, ale juz
                      grono nauczycielskie - tak.
                      Dobrze wiem (pracowalam przeciez w Polsce), jak mozna dac komus
                      w pracy "popalic" - jezeli osobowosc tego ksiedza jest taka, jak
                      opisano w powyzszej notce, dosc szybko wykonczono by goscia
                      psychicznie.

                      > Oficjalnie nikt z nauczycieli nie sprzeciwi
                      > sie jego obecności w pokoju nauczycielskim, bo nikt nie chce
                      >stracic pracy.
                      Sluchaj, ja naprawde znam polskie "klimaty". Na wsi jest bardzo
                      trudno o nauczycieli, nikt sie nie musi obawiac utraty pracy.

                      Osobiście uważam, że zostal skierowany do takiej parafii, i
                      > takiej szkoły, gdzie biskup nie spodziewa sie kłopotów.
                      A nie pomyslalas, ze moze tylko ten biskup mial na tyle odwagi, zeby
                      przyjac "czarna owce" - przeciez dobrze wiedzial, co swoja decyzja
                      sobie na glowe sciaga. Ta nagonka hien dziennikarskich, byla na bank
                      pewna.

                      > To mała wioska, za przeproszeniem na zadu.piu, tam narodek
                      > bogobojny... sorry... proboszczobojny.
                      Bez przesady, nie rob z mieszkancow polskich wsi, idiotow.
                      Juz nie te czasy, owieczki potrafia sie postawic.
                      Niejednego ksiedza z wioski wyzeniono.
                      Byla (przed kilku laty) afera, ze wierni zrobili zadyme,zamkneli
                      kosciol na klodke, i kuria musiala ksiezulka zabrac.

                      Dziewczyno, wydajesz rozsadna osoba - zamiast dawac sie manipulowac,
                      mozesz (podobnie jak ja to czesto robie) zadzwonic do tej
                      miejscowosci i dowiedziec sie jaka jest prawda.

                      > Tego, który wykorzystał swoje służbowe wpływy do odnalezienia
                      swojej
                      > prywatnej córki, która nota bene nie zostala uprowadzona, ale jak
                      > najbardziej dobrowolnie zwiała z chłopakiem? Tego, który przez
                      kilka
                      > lat systematycznie niszczył rodzine przyszłego (chwilowego)
                      zięcia?
                      > Też sobie znalazłaś ofiarę!
                      Podalam ten przyklad, bo sie dokladnie zapoznalam z owa historia.
                      Prawde (niestety po czasie) pokazali w publicznej TV (rzady SLD),
                      poza tym opisano to w gazetach.
                      To byla polityczna prowokaca, w ktora wciagnieto glupia malolate.
                      Tym wlasnie sie roznia kraje, w ktorych mieszkamy.
                      U nas takie numery, byly by niemozliwe do przeprowadzenia.

                      > I niech siedzi jak najdłużej, najlepiej bez sądu, bo jak go zaczną
                      > sądzić to może się jeszcze okazać, że niewinny. On spod mojego
                      > miasta. Większych hochsztaplerów jak ten buhaj u nas nie
                      > uświadczysz.

                      Swoiste podejscie do prawa.
                      Ja juz sie przyzwyczailam, ze ludzi skazuje sie za rzeczywiscie
                      popelnione czyny, a nie prowokacje montuje.
                      Lyzwinski w wiezieniu (chocby w byl w tej sprawie niewinny)
                      Cie cieszy - a bandyci, ktorzy porywali ludzi dla okupu,posylajac
                      rodzinie palce swoich ofiar, dzis chodzacy po wolnosci?

                      > Już prawie ukręcono łeb sprawie.
                      >
                      > >Ublizal policjantom? Jestem pewna, ze nie bez racji. Ja wczoraj
                      tez
                      > bluzgalam.<
                      >
                      > No i wyrobiłam sobie zdania po tych bluzganiach. Tak Twoim jak i
                      > tego kapłana, przykro mi, ale sami tego chcieliście.

                      Niczego nie ukrecono, Prokuratura postawila ksiedzu zarzuty, teraz
                      trzeba poczekac na wyrok Sadu.
                      Nie zalewaj, ze taka wrazliwa na bluzgi jestes.
                      Ze tylko z tego powodu mozesz przekreslic czlowieka.
                      W Twojej rodzinie, niekomu nie zdarzylo sie "puscic wiachy"?
                      Nie wierze.
                      W mojej rodzinie "miesem nie rzucano", ale mezczyzn w domu nie bylo,
                      a moja mama (nie pochodzila z "gminu")gdyby zyla, miala by dzis
                      ponad 80 lat.
                      Jedyne tutaj polskie srodowisko, gdzie sie z bluzgami nie spotkalam,
                      to Osrodek Rekolekcyjny w Carlsbergu.
                      Na kazdej "polskiej imprezie" uszy wiedna.
                      Zreszta o czym tu mowic. Slowa uwazane za wulgarne, juz sie mocno
                      osadzily rowniez w tzw.wyzszej kulturze - sztuka teatralna,
                      kinematografia, literatura.
                      Jestem pewna, ze na forum niektorzy pozuja na "cnotki", majac swoje
                      za uszami. Ja szczera babeczka jestem.:)
                    • opornik4 Re: ten ks.zakonny od opornik4 04.01.09, 10:29
                      matylda1001 napisała:
                      > >Pamietam, jak zniszczono reputacje Andrzeja Kerna, wicemarszalka
                      > sejmu.<
                      >
                      > Tego, który wykorzystał swoje służbowe wpływy do odnalezienia
                      swojej
                      > prywatnej córki, która nota bene nie zostala uprowadzona, ale jak
                      > najbardziej dobrowolnie zwiała z chłopakiem? Tego, który przez
                      kilka
                      > lat systematycznie niszczył rodzine przyszłego (chwilowego)
                      zięcia?
                      > Też sobie znalazłaś ofiarę!

                      Tu masz, toche informacji o marszalku A.Kernie:

                      Zakłamane media i byli esbecy zniszczyli marszałka Kerna

                      www.kworum.com.pl/art1583,zaklamane_media_i.html
                      "Nagonka na Kerna rozpoczęła się od słynnej „miłości stulecia”.
                      Przypomnijmy: w połowie czerwca 1992 r. 17-letnia córka Andrzeja
                      Kerna – Monika – uciekła z domu ze starszym o kilka lat Maciejem
                      Malisiewiczem."
                      - Po trzech tygodniach, zrozpaczony ojciec sprawe upublicznil,
                      proszac o pomoc spoleczenstwo.
                      Dramatyczny apel szybko zostal wykorzystany przez media, do
                      cynicznego ataku na „despotycznego konserwatystę, odbierającego
                      dziecku prawo do miłości i niecnie wykorzystującego prokuraturę do
                      szykan wobec niewinnych ludzi. W napaściach
                      przodowały „Nie”, „Trybuna” oraz „Gazeta Wyborcza”, która najpierw
                      piórem Jacka Hugo-Badera nakreśliła dwa rodzinne portrety (zacofana
                      i agresywna familia Kernów vs. prosta, ale cudowna rodzina
                      Malisiewiczów), a potem śledziła rozwój wypadków, poddając je
                      odpowiedniej interpretacji."

                      Ciekawa byla rowniez historia powstania i kolportarzu
                      filmu "Uprowadzenie Agaty".
                      "Dziełko, od początku reklamowane jako melodramat nawiązujący
                      do „afery Kerna”, powstał w iście rekordowym tempie, bo w ciągu 44
                      dni. W okamgnieniu znaleźli się też sponsorzy, którzy z miejsca
                      wyłożyli 8 miliardów starych złotych: TVP, Lew Rywin (b. agent SB)
                      (...)Premierę filmu – niemiłosiernie fałszującego prawdziwą historię
                      Kernów (przedstawienie wicemarszałka i jego partyjnych kolegów jako
                      brutalnych prostaków, „uśmiercenie” kochanka dziewczyny przez
                      brygadę antyterrorystyczną) – planowano pierwotnie na dzień ślubu
                      Moniki. „Uprowadzenie Agaty” miał nadto poprzedzać
                      napis: „Podobieństwo osób i zdarzeń jest celowe i kompromitujące”,
                      ale w ostatniej chwili zrezygnowano z tego pomysłu. Reżyser Marek
                      Piwowski – przed laty dobrze opłacany konfident SB (co wiemy dopiero
                      dziś)"
                      ------------------------------------------------------------

                      Wicemarszałek Andrzej Kern nie żyje

                      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/794640.html
                      Łódzki adwokat Andrzej Kern, wicemarszałek Sejmu pierwszej kadencji,
                      zmarł wczoraj w zgierskim szpitalu. Miał 70 lat. Bronił działaczy
                      opozycyjnych, m.in. mec. Karola Głogowskiego i działaczy
                      łódzkiej "Solidarności": Jerzego Kropiwnickiego, Andrzeja Słowika i
                      Grzegorza Palkę. Był internowany w Łowiczu.

                      - Sam zgłosił się na mojego obrońcę, kiedy za sprzeciw wobec stanu
                      wojennego groziła mi kara śmierci - zaznacza Kropiwnicki. - W Sejmie
                      kontraktowym, do którego wystartował z tzw. listy Wałęsy zaangażował
                      się w przygotowanie ustawy o konfiskacie majątku zgromadzonego
                      nielegalnie przez PZPR. Był znienawidzony i zwalczany przez
                      popezetpeerowski beton.
                      ------------------------------------------------------------
                      Najłatwiej zabić gazetą

                      www.rp.pl/artykul/60498_Najlatwiej_zabic_gazeta.html
                      Sprawą Andrzeja Kerna i jego córki Moniki 15 lat temu żyły wszystkie
                      media. Ówczesny wicemarszałek Sejmu został skazany na polityczną
                      śmierć. Późniejsze informacje o ludziach, którzy wtedy go oskarżali,
                      stawiają teraz całą historię w innym świetle .

                      "Izabela Malisiewicz-Gąsior, teściowa, nie robi już politycznej
                      kariery. Unika rozgłosu. O tym, gdzie przebywa, nie wiedzą nawet jej
                      dawni znajomi i sąsiedzi. O Macieju Malisiewiczu, zięciu, chodzą
                      słuchy, że się ożenił, zmienił nazwisko, wyprowadził z Łodzi.

                      Nie udało mi się z nimi skontaktować."

                      - Tak, bez zdania racji, wszystkich diabel ogonem nakryl?

                      Na weselu bylo 300 gosci. Rodzice Moniki nie przyszli.
                      "Z panną młodą tańczył Jerzy Urban. Kernowie nie przyszli. "Były
                      wicemarszałek Sejmu Kern jest już chyba skończony w oczach opinii
                      publicznej" - mówił naczelny "Nie". Jego słowa przytoczyła "Gazeta
                      Wyborcza"."
                      ----------------------------------------------------------
    • piwi77 A na mój gust wszystko jest bez zarzutu. 03.01.09, 13:18
      Religii uczy zboczeń, co w tym nie pasującego?
      • pocoo Re: A na mój gust wszystko jest bez zarzutu. 03.01.09, 20:17
        piwi77 napisał:

        > Religii uczy zboczeń, co w tym nie pasującego?

        Wszystko pasuje , jak zawsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka