Dodaj do ulubionych

Katolicyzm powoduje choroby społeczne.

10.01.09, 17:42

Pojawiło się na forum kilka żarliwych wątków o (ewentualnych)
psychopatologicznych konsekwencjach wiary i ateizmu.

Chciałbym przenieść naszą uwagę z czysto indywidualnego wymiaru
sprawy na wymiar społeczny, a właściwie polityczny.


"Metafizyka monarchiczna" (kult Boga) szczególnie w wersji
chrześcijańskiej, gdzie jest połączony z doktryną grzechu
pierworodnego, jest głównym czynnikiem produkcji emocjonalności
autorytarnej.

A ta emocjonalność (patologiczna) jest główną siłą napędową prawicy:



fragment artykułu Żakowskiego "Czym się różni prawica"


plusz.pl/index.php/content/view/54/46/


Moje dopowiedzenie: katechizacja jest za państwowe pieniądze
prowadzoną na masową skalę produkcją osobowości prawicowej.


Osobowości jak pokazuje artykuł Żakowskiego - o mocno wątpliwym
zdrowiu psychicznym.



Obserwuj wątek
    • nick3 tekst Żakowskiego (z mojego linku) 10.01.09, 17:45
      Żeby odpowiedzieć, trzeba najpierw zapytać: skąd się bierze prawica?
      Dlaczego do jednych z nas trafiają prawicowe argumenty, programy i
      ideologie, a innych przekonują argumenty, programy i ideologie
      kojarzone z lewicą?

      Na początku lat 60. jako jeden z pierwszych na to pytanie próbował
      odpowiedzieć amerykański psycholog Silvan Tomkins, twórca tak
      zwanych skryptów afektywnych. Z badań Tomkinsa, jego
      współpracowników kontynuatorów wynika, że preferencje ideologiczne
      są ściśle związane z charakterami czy osobowościami wyznawców. (…..)

      Lewicowość to jego (Tomkinsa) zdaniem zespół przekonań i postaw, w
      których potrzeby i emocje człowieka są wartością najwyższą i
      autonomiczną. Prawicowość zaś to wiara, że człowiek nie jest
      wartością samoistną, że jest podporządkowany innym, wyższym
      wartościom, którym powinien służyć. Sprzyjać temu mają zewnętrznie
      narzucone normy, których przestrzeganie jest obowiązkiem każdego.

      W prawicowym, normatywnym myśleniu, sztywne, ustanowione normy są
      kluczowym warunkiem utrzymania społecznego ładu, bo ludzie z natury
      są moralnie słabi, egoistyczni, leniwi, źli, bierni i asekuranccy. W
      tej logice na straży norm gwarantujących odpowiedni porządek stoją
      państwowe systemy nadzoru i karania. Bez nich ład publiczny musi się
      załamać.

      Według Tomkinsa prawicowość jest skutkiem pesymizmu i niewiary w
      człowieka, tak jak lewicowość wynika z optymistycznej wiary, że
      ludzie są z natury dobrzy. W wydaniu konserwatywnym – polityka
      prawicowa objawia się hamowaniem przez państwo egoizmów i
      indywidualnych, niskich aspiracji za pomocą prawa zmuszającego
      wszystkich do życia według wyznaczonych zasad. W wydaniu liberalnym –
      ten sam pesymizm wyraża się wiarą, że społeczna suma egoistycznych
      instynktów (np. dążenia do osobistego bogactwa i władzy) służy
      wspólnemu dobru.

      Różnice między prawicowym a lewicowym myśleniem najwyraźniej widać w
      logice walki z przestępczością. Prawica, która uważa, że ludzie są
      raczej źli, skupiają się raczej na surowym karaniu. Lewica,
      uważająca, że ludzie są wewnętrznie dobrzy, koncentruje się na
      socjalizacji i unikaniu pokus. Prawicowa kara ma przerażać, a lęk
      przed karą ma powstrzymywać przed łamaniem normy. Lewicowa kara ma
      służyć resocjalizacji i powrotowi do wspólnoty dobrych ludzi...."

      (pełna treść artykułu dostępna jest w Polityce, nr 5/2006 z 4 lutego
      2006.)
      • malgosiagosia Re: tekst Żakowskiego (z mojego linku) 11.01.09, 18:04
        nick3 napisał:

        > Żeby odpowiedzieć, trzeba najpierw zapytać: skąd się bierze
        prawica?
        > Dlaczego do jednych z nas trafiają prawicowe argumenty, programy i
        > ideologie, a innych przekonują argumenty, programy i ideologie
        > kojarzone z lewicą?

        Widze tutaj raczej proces ewolucyjny. Jedni juz sa gotowi wziac
        sprawy w swoje rece, inni jeszcze potrzebuja autorytetow, w tym Boga.
        Lewica wywodzi sie z prawicy, i mysle, ze proces ewolucji bedzie
        postepowal nadal. Jaki bedzie nowy czlowiek, kiedy lewica bedzie juz
        kolejnym etapem, ktory czlowiek szczesliwie ma za soba?
        • nick3 Ten wątek wyjaśnia czemu o wierze naSpołeczeństwie 12.01.09, 18:53

          Wielu użytkowników forum ma wątpliwości, czy wypada polemizować z
          powszechną w naszym kraju propagandą religii.

          A także - czy jest to temat ważny i adekwatny do forum Społeczeństwo.


          Podnoszę swój własny wątek;) ponieważ uważam, że on dobrze odpowiada
          na te wątpliwości.
          • nick3 Re: Ten wątek wyjaśnia czemu o wierze naSpołeczeń 13.01.09, 17:02

            Przepraszam malgosiagosia, że ten post wkleił mi się tutaj, choć nie
            jest odpowiedzią na twój tekst.

            To pomyłka.

            Chciałem go dać na koniec wątku.
      • Gość: OK Re: tekst Żakowskiego (z mojego linku) IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.01.09, 00:47
        >Prawicowa kara ma przerażać, a lęk
        >przed karą ma powstrzymywać przed łamaniem normy.

        Szczegolnie jesli ktos musi zrobic mocne postanowienie poprawy i odmowic 3 zdrowaski

        >Lewicowa kara ma
        >służyć resocjalizacji i powrotowi do wspólnoty dobrych ludzi...."

        Wydawaloby sie ze temu sluzy spowiedz. Spowiedz to praca nad czlowiekiem kiedy
        jeszcze nie jest za pozno. Resocjalizacja to zreszta jeszcze jeden pusty slogan
        za ktorym nic sie nie kryje. W USA najwiecej morderstw popelniaja
        "zresocjalizowani" kryminalisci.
        Jedyni, ktorzy naprawde sie zmienili to ci co przezyli nawrocenie religijne w
        wiezieniu.
        • nick3 Re: tekst Żakowskiego (z mojego linku) 14.01.09, 03:26

          Tomkins mówi o prawie karnym (jego zakładanej funkcji i celach)
          preferowanych przez elektorat prawicowy i przez elektorat lewicowy.


          A ja dodałem, że to głównie chrześcijańska wizja świata tworzy
          człowieka prawicowego i wspomniałem jej dwa elementy, które tu są
          moim zdaniem najbardziej odpowiedzialne.
    • piwi77 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 10.01.09, 17:49
      Zgadzam sie z Tomkinsem, głównie dlatego, ze opisuje wady prawicy i
      zalety lewicy, a ja jestem lewicowcem. Podoba mi się jego
      uzasadnienie, proste i logiczne, a obserwowane w życiu sytuacje,
      tylko potwierdzają myśl Tomkinsa.
      • nick3 Autorytarna psychika mas - przeszkodą demokracji. 10.01.09, 20:03


        Trzeba otwarcie powiedzieć, że prawicowość jest typem psychicznym.

        Oraz że ten typ psychiczny ma zakorzenioenie w tradycji, której
        głównym narzędziem powielania się są obrazy mitologii religijnej
        (np. "Bóg")

        To nie znaczy, że każdy ostry prawicowiec musi być człowiekiem
        religijnym.


        (Koronny przykład przytaczany przez obrońców religii to naziści, z
        których wielu, ale nie większość, było nastawionych
        antychrześcijańsko)


        Jednakowoż nazizm był produktem chrześcijańskich (głównie
        protestanckich) 'memów' autorytaryzmu.


        Dobrą i powszechnie szanowaną analizą psychologiczną zakorzenienia
        nazizmu w protestanckim obrazie Boga jest Ericha Fromma "Ucieczka od
        wolności".


        Nazizm to fanatyzm protestanckiej emocjonalności oczyszczonej z
        protestanckiej doktryny.
      • nick3 Jednej rzeczy Tomkins nie napisał... 10.01.09, 22:11

        Jednej rzeczy przytaczany przez Żakowskiego Tomkins nie napisał, a
        moim zdaniem jest ona ewidentna:

        że do upowszechniania się owych cech emocjonalnych osobowości
        prawicowej w walnym stopniu przyczynia się religia.



        Jeżeli ktoś szczerze uważa (po przeczytaniu wyimka z Żakowskiego;),
        że to nie jest ewidentne, proszę, żeby to po prostu napisał.

        Bez uzasadniania.

        Jestem ciekaw, czy ktoś taki się znajdzie.
        • mg2005 Re: Jednej rzeczy Tomkins nie napisał... 14.01.09, 18:08
          nick3 napisał:

          > do upowszechniania się owych cech emocjonalnych osobowości
          > prawicowej w walnym stopniu przyczynia się religia.
          >

          Błędnie uważasz prawicowość i lewicowość za typy osobowości.
          • nick3 Re: Jednej rzeczy Tomkins nie napisał... 14.01.09, 18:28

            "Nie damy sobie powiedzieć, że czarne jest czarne, a białe jest
            białe"?:)

            Masz cenny dar niewidzenia argumentów oponenta:)

            Oczywiście, że prawicowość i lewicowość są opcjami politycznymi.


            Ale właśnie artykuł Żakowskiego (wsparty badaniami Tomkinsa) jest o
            tym, że owe opcje wybierają dwa odmienne typy ludzi o odmiennym
            typie emocjonalności.

            Dającym się usystematyzować i opisać.


            I masz to podetknięte przed oczy przez Żakowskiego.


            Ale cenna sztuka niewidzenia obroni cię przed świadomością:)
            Nie wątpię.
            • mg2005 Re: Jednej rzeczy Tomkins nie napisał... 14.01.09, 21:26
              nick3 napisał:

              >
              > Masz cenny dar niewidzenia argumentów oponenta:)

              Jakich "argumentów" ?

              >
              > Ale właśnie artykuł Żakowskiego (wsparty badaniami Tomkinsa) jest
              o
              > tym, że owe opcje wybierają dwa odmienne typy ludzi o odmiennym
              > typie emocjonalności.

              A ty bezkrytycznie w to uwierzyłeś ?
              Dla mnie bzdura nie staje się prawdą tylko dlatego ,że napisał ją
              dureń Żakowski...

              >
              > Ale cenna sztuka niewidzenia obroni cię przed świadomością:)

              Ciebie przed świadomością broni własne oszołomstwo antyreligijne ?

              > Nie wątpię.

              i vice versa
              • nick3 Re: Jednej rzeczy Tomkins nie napisał... 14.01.09, 23:18


                > A ty bezkrytycznie w to uwierzyłeś ?


                Przypominam, że odpowiadam na zarzut, że nie rozumiem jakoby,
                że "prawicowość i lewicowość nie są emocjonalnościami".


                Uznałem ten zarzut za zwykłe czepiactwo - w kontekście faktu, że na
                początku wątku przytoczyłem analizę psychologiczną (nieważne jeszcze
                na razie czy słuszną czy nie), której samym sednem jest wykazywanie
                emocjonalnego podłoża obu opcji politycznych (tak, wiem, że to opcje
                polityczne).


                Kiedy ci wyjaśniłem, że nie powinieneś udawać, że nie rozumiesz
                intencji Tomkinsa, ty odpowiadasz, że on "bzdurzy".

                Nawet jeśli "bzdurzy", to i tak twój argument (że niby pr. i lew. to
                nie "emocjonalności") był tylko udawaniem, że nie rozumiesz, o co w
                tekście Tomkinsa chodzi.


                Odparłem go (demaskując go jako udawanie).


                A teraz napotykam kolejny (gołosłowny z kolei) zarzut: że
                Żakowski "bredzi".


                I nic więcej.


                Nie stawiasz sobie zbyt wysoko poprzeczki "obowiązku dowodzenia":)


                Może byś tak coś na poparcie swojej dyskredytującej opinii?
                • mg2005 Re: Jednej rzeczy Tomkins nie napisał... 16.01.09, 13:36
                  nick3 napisał:

                  >
                  > Przypominam, że odpowiadam na zarzut, że nie rozumiem jakoby,
                  > że "prawicowość i lewicowość nie są emocjonalnościami".
                  >
                  >
                  > Uznałem ten zarzut za zwykłe czepiactwo - w kontekście faktu, że
                  na
                  > początku wątku przytoczyłem analizę psychologiczną (nieważne
                  jeszcze
                  > na razie czy słuszną czy nie)

                  :)) To jest dobre...
                  Chyba od wykazania tej słuszności powinieneś zacząć ?...
                  Inaczej - "cały pogrzeb na nic" :)


                  > której samym sednem jest wykazywanie
                  > emocjonalnego podłoża obu opcji politycznych

                  Powtarzam:
                  1. Bzdurą jest wyjaśnianie poglądów politycznych emocjonalnością,
                  bo oprócz emocji człowiek posiada (pogardzany przez ciebie) rozum.
                  Tak, wiem, że lewuski wyznają prymat instynktów nad rozumem...

                  2. Bzdurą jest podział Lewica-Prawica wg. stosunku do autorytetu
                  i autorytaryzmu.

                  Czego nie rozumiesz ?...

                  >
                  >
                  > Nie stawiasz sobie zbyt wysoko poprzeczki "obowiązku dowodzenia":)

                  Ha,ha ! I kto to mówi ?!...

                  >
                  >
                  > Może byś tak coś na poparcie swojej dyskredytującej opinii?

                  A może najpierw wykażesz prawdziwość swojej ?...
                  Tylko proszę - nie pisz już, że komuniści to Prawica... :))
      • mg2005 :)) 10.01.09, 22:38
        piwi77 napisał:

        > Zgadzam sie z Tomkinsem, głównie dlatego, ze opisuje wady prawicy
        i
        > zalety lewicy, a ja jestem lewicowcem.

        Cały Piwuś... :)
        • nick3 Re: mg2005 10.01.09, 23:32

          Hehe, rzeczywiście wyraził się dość niefortunnie
          (w intencji chodziło mu zapewne o to, że nie chciał podpisać się pod
          obiektywistycznym tonem wypowiedzianą tezą, że prawica to jednostka
          psychopatologiczna).

          Ale ty, magnez nie udawaj, że na tym wątku nie ma istotniejszych
          treści, do których może powinieneś się odnieść.
          • mg2005 Re: mg2005 11.01.09, 17:20
            nick3 napisał:

            > obiektywistycznym tonem wypowiedzianą tezą, że prawica to
            jednostka
            > psychopatologiczna).

            Kiepski żart...
            • nick3 Re: mg2005 11.01.09, 23:12

              Zaprzeczasz dokonanemu przez Tomkinsa opisowi postaw lewicowych i
              prawicowych, ale nie mówisz dlaczego (skądinąd napisałem, że tego
              nie wymagam).

              Pozostaje mi oddać tezy Tomkinsa pod osąd publiczności.


              A jeśli ktoś dopatrzy się jednakowoż czegoś trafnego w jego
              spostrzeżeniach, to kolejną kwestię zostawiam pod osąd publiczny:

              Czy obie opisane emocjonalności wydają się równie zdrowe.


              I tyle mogę:)
              • mg2005 Re: mg2005 14.01.09, 15:37
                nick3 napisał:

                >
                > Zaprzeczasz dokonanemu przez Tomkinsa opisowi postaw lewicowych i
                > prawicowych, ale nie mówisz dlaczego (skądinąd napisałem, że tego
                > nie wymagam).

                Już mówię:
                błędne jest kryterium podziału prawica-lewica jako stosunek do
                autorytaryzmu i autorytetu.
                Faszyzm, nazizm, komunizm - ideologie lewicowe - były autorytarne,
                a nawet totalitarne.
                Ponadto lewicowcy też mają swoje lewicowe autorytety, w które wierzą
                bezkrytycznie...
          • piwi77 Re: mg2005 11.01.09, 23:10
            nick3 napisał:

            >
            > Hehe, rzeczywiście wyraził się dość niefortunnie

            Napisałem dokładnie to co chciałem. Mianowicie, że nie jestem
            obiektywny, nawet nie staram się. A krytykę moich wrogów po prostu
            lubię, dopiero potem zastanawiam się czy jest zasadna.
            • mg2005 Re: mg2005 14.01.09, 15:38
              piwi77 napisał:

              > Napisałem dokładnie to co chciałem. Mianowicie, że nie jestem
              > obiektywny, nawet nie staram się.

              Tak, piwi, wiemy o tym... :)
    • mg2005 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 10.01.09, 22:37
      nick3 napisał:

      >
      > Moje dopowiedzenie: katechizacja jest za państwowe pieniądze
      > prowadzoną na masową skalę produkcją osobowości prawicowej.

      Oby tak było... Lewica to dewiacja.

      >
      >
      > Osobowości jak pokazuje artykuł Żakowskiego - o mocno wątpliwym
      > zdrowiu psychicznym.

      Zacznijmy od tego ,że sam Żakowski jest indywiduum o mocno wątpliwym
      zdrowiu psychicznym...
      • nick3 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 10.01.09, 22:45

        Czy zaprzeczysz dokonanemu przez psychologa Tomkinsa osobowości
        prawicowej i osobowości lewicowej?

        Czy zaprzeczysz mojemu dopowiedzeniu, że za produkowanie osobowości
        prawicowej odpowiada w społeczeństwie przede wszystkim religia (typu
        religii Objawienia)?


        Kwestię, co jest zdrowiem co chorobą, pozostawiam do późniejszych
        (lub indywidualnych) roztrząsań.

        Idzie mi o to, że na poziomie opisu, spostrzeżenia Tomkinsa i moje
        uzupełnienie są chyba dość ewidentne.

        Zwracam się do zainteresowanych internautów: tak czy nie?
        • toni25 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 11.01.09, 01:17
          > Czy zaprzeczysz mojemu dopowiedzeniu, że za produkowanie osobowości
          > prawicowej odpowiada w społeczeństwie przede wszystkim religia (typu
          > religii Objawienia)?

          Wszystko, co opiera się na silnym, bezdyskusyjnym, karzącym autorytecie pracuje na rzecz osobowości autorytarnej/dogmatycznej. Kluczowym momentem w procesie deformacji osobowości jest identyfikacja z optyką autorytetu opartego na przemocy.
          Podobnie, gdy idzie o religię - jeśli jest autorytarna, produkuje osobowości autorytarne. Faktem jest, że struktura Kościoła katolickiego jest zhierarchizowana i autorytarna. Czy samo Objawienie jest niedialogiczne? O ile uznać je za zamknięte, to tak. A tak jest przez Kościół odczytywane.
          Autorytet Boga, jest niezwykle przydatny dla osób autorytarnych, bo służy im do umocnienia władzy. Powołują się na Biblię, by wymóc na innych całkowite posłuszeństwo. Skoro to oni są reprezentantami Boga na tej Ziemi, to kto im nie podskoczy? Tylko jakiś bezbożnik ;-) Jak to pewien ksiądz ujął na kazaniu w okresie tzw. kolędy: "Kto nas nie wpuszcza do domu, nie wpuszcza Pana Jezusa!"
          Przynależność do Kościoła katolickiego jest związaniem się ze społeczną strukturą autorytarną i mniej lub bardziej świadomym poddaniem się jej oddziaływaniu. Skoro autorytaryzm to psychopatologia, Kościół/religia jest psychologicznie patogenna. Jeśli do pozytywnych wartości autorytaryzmu odwołuje się prawica, to Twoja teza jest prawdziwa.
          • nick3 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 11.01.09, 01:30

            toni25 napisał:

            > Czy samo Objawienie jest niedialogiczne? O ile uznać je za
            > zamknięte, to tak. A tak jest przez Kościół odczytywane.

          • mg2005 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 11.01.09, 17:31
            toni25 napisał:

            > Wszystko, co opiera się na silnym, bezdyskusyjnym, karzącym
            autorytecie pracuje
            > na rzecz osobowości autorytarnej/dogmatycznej.

            Autorytaryzm jest lepszy od demokracji, zwłaszcza, gdy autorytet
            wynika z Tradycji, a nie z postempackiego "salonu"...

            >Kluczowym momentem w procesie d
            > eformacji osobowości jest identyfikacja z optyką autorytetu
            opartego na przemoc
            > y.

            Czy twoja osobowość jest zdeformowana lewicowymi bajkami ?
          • martha31 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 15.01.09, 14:31
            toni25 napisał:

            > > Czy zaprzeczysz mojemu dopowiedzeniu, że za produkowanie
            osobowości
            > > prawicowej odpowiada w społeczeństwie przede wszystkim religia
            (typu
            > > religii Objawienia)?
            >
            > Wszystko, co opiera się na silnym, bezdyskusyjnym, karzącym
            autorytecie pracuje
            > na rzecz osobowości autorytarnej/dogmatycznej. Kluczowym momentem
            w procesie d
            > eformacji osobowości jest identyfikacja z optyką autorytetu
            opartego na przemoc
            > y.
            > Podobnie, gdy idzie o religię - jeśli jest autorytarna, produkuje
            osobowości au
            > torytarne. Faktem jest, że struktura Kościoła katolickiego jest
            zhierarchizowan
            > a i autorytarna. Czy samo Objawienie jest niedialogiczne? O ile
            uznać je za zam
            > knięte, to tak. A tak jest przez Kościół odczytywane.
            > Autorytet Boga, jest niezwykle przydatny dla osób autorytarnych,
            bo służy im do
            > umocnienia władzy. Powołują się na Biblię, by wymóc na innych
            całkowite posłus
            > zeństwo. Skoro to oni są reprezentantami Boga na tej Ziemi, to kto
            im nie podsk
            > oczy? Tylko jakiś bezbożnik ;-) Jak to pewien ksiądz ujął na
            kazaniu w okresie
            > tzw. kolędy: "Kto nas nie wpuszcza do domu, nie wpuszcza Pana
            Jezusa!"
            > Przynależność do Kościoła katolickiego jest związaniem się ze
            społeczną struktu
            > rą autorytarną i mniej lub bardziej świadomym poddaniem się jej
            oddziaływaniu.
            > Skoro autorytaryzm to psychopatologia, Kościół/religia jest
            psychologicznie pat
            > ogenna. Jeśli do pozytywnych wartości autorytaryzmu odwołuje się
            prawica, to Tw
            > oja teza jest prawdziwa.


            W tym tekscie sa dwa błędy: jeden błąd to załozenie,że
            autorytet= władza= okrutna władza,która się myli
            drugi to utożsamianie pojedynczych przypadków -pomyłek z
            czyli obieranie błędów jako nauki Kosciola ,co jest nie tylko błędem
            ale po prostu manipulacją
            Ten tekst trąci patologią
        • mg2005 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 11.01.09, 17:26
          nick3 napisał:

          >
          > Czy zaprzeczysz dokonanemu przez psychologa Tomkinsa osobowości
          > prawicowej i osobowości lewicowej?
          >

          Zaprzeczę... :)

          > Czy zaprzeczysz mojemu dopowiedzeniu, że za produkowanie
          osobowości
          > prawicowej odpowiada w społeczeństwie przede wszystkim religia
          (typu
          > religii Objawienia)?

          Zaprzeczę, dopóki ty nie przedstawisz dowodów zamiast swoich bajań...

          Poglądy prawicowe wynikają z racjonalnego i realistycznego oglądu
          rzeczywistości. Lewica buja w obłokach (tj. trujących oparach)...

          >
          >
          > Kwestię, co jest zdrowiem co chorobą, pozostawiam do późniejszych
          > (lub indywidualnych) roztrząsań.

          Chorobą jest religiofobia.

          >
          > Idzie mi o to, że na poziomie opisu, spostrzeżenia Tomkinsa i moje
          > uzupełnienie są chyba dość ewidentne.

          Ewidentnej głupoty ?...
          • piwi77 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 11.01.09, 17:35
            Poglądy prawicowe bazują na przekonaniu, ze zmiany są zbyteczne, bo
            prowadzą do burzenia obecnego porządku, już i tak odległego od
            wyjściowego, idealnego, bo zapoczatkowanego przez Stwórcę.
            Zaprzeczysz?
            • mg2005 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 11.01.09, 17:40
              piwi77 napisał:

              > Poglądy prawicowe bazują na przekonaniu, ze zmiany są zbyteczne,

              No jasne, prawicowcy są przeciwko postępowi technicznemu :)

              Rozumiem, że eko-faszyści to prawicowcy ?... :)
              • piwi77 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 11.01.09, 17:44
                mg2005 napisał:

                > No jasne, prawicowcy są przeciwko postępowi technicznemu :)

                Za, nie są, a przeciwko, być nie mogą bo to obciach. Na wszelki
                wypadek dzisiaj postepem technicznym sie w ogóle nie zajmują.
                • mg2005 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 11.01.09, 17:54
                  piwi77 napisał:

                  > Za, nie są, a przeciwko, być nie mogą bo to obciach.

                  Sam jesteś mega-obciachem...

                  Na wszelki
                  > wypadek dzisiaj postepem technicznym sie w ogóle nie zajmują.

                  No jasne - postęp cywilizacyjny robią tylko lewicowcy :))
                  Naprawdę jesteś mega-obciach...
                  • piwi77 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 11.01.09, 18:09
                    Oceną się nie zajmują, nie robieniem samego postępu. oceną. A
                    jeszcze do niedawna prawicowcy postep techniczny potępiali, czego
                    zapewne nie wiesz. Ty też o postępie wyrażasz sie z lekceważeniem,
                    czyż nie?
                    • mg2005 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 14.01.09, 18:21
                      piwi77 napisał:

                      > Oceną się nie zajmują, nie robieniem samego postępu. oceną. A
                      > jeszcze do niedawna prawicowcy postep techniczny potępiali,

                      1. sam sobie zaprzeczasz
                      2. podaj przykłady "potępiania"

                      > Ty też o postępie wyrażasz sie z lekceważeniem,
                      > czyż nie?

                      Nie - o lewackim anty-postępie.
                      • piwi77 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 14.01.09, 23:04
                        mg2005 napisał:

                        > piwi77 napisał:
                        >
                        > > Oceną się nie zajmują, nie robieniem samego postępu. oceną. A
                        > > jeszcze do niedawna prawicowcy postep techniczny potępiali,
                        >
                        > 1. sam sobie zaprzeczasz

                        Sorry, wyrżnąłem się. Oceną się zajmują, miało być.
    • mg2005 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 11.01.09, 17:51
      No i jakie to rzekome "choroby społeczne", oszołomiony nicku ?...

      www.speroforum.com/site/article.asp?id=17513&t=Gays+vandalize+San+Francisco+church

      Napisz coś o "prawicowych" gejach atakujących kościoły,
      profanujących Msze Św., niszczących samochody, napadajacych na ludzi
      o odmiennych poglądach, zaliczających po 100 kochanków rocznie w
      męskiej ubikacji, rozsiewających epidemię AIDS, itd.
      Samo zdrowie społeczne...
      • nick3 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 11.01.09, 23:09


        ... i podkładających gejbomby w dzień poprzedzający II turę wyborów
        prezydenckich w Polsce?:)
        • mg2005 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 14.01.09, 18:22
          nick3 napisał:

          >
          >
          > ... i podkładających gejbomby w dzień poprzedzający II turę
          wyborów
          > prezydenckich w Polsce?:)

          Widzę, że z braku argumentów uciekasz w kpinę ...
      • piwi77 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 11.01.09, 23:12
        mg2005 napisał:

        > zaliczających po 100 kochanków rocznie w męskiej ubikacji

        Hej, poinformowany jesteś.
      • tlenek_wegla Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 13.01.09, 19:51
        Wystarcza informacje o zdegenerowanych indywiduach w kieckach, pedofilach,
        ktorzy z upodobaniem gwalca niewinne dzieci.
      • ariadna-enta Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 14.01.09, 00:59
        oj magnz ile razy widziałes sponiewieraną msze przez gejów
        pare razy może miało to miejsce,a mówisz o tym jakby była to norma
        rosiewają AIDS?
        to nie katar,żeby to rozsiewać
        może napisz coś o katolickich ojcach rodzin gwałcacych żony i dzieci
        uzywających przemocy
        o katolickich mamusiach rodzacych pijane dzieci,o wielu patologiach
        popełnianych przez ludzi podobno wierzacych w Boga
        zamiast marrwić się pojedyczymi incydentami z udziałem
        homoseksualistów pomyśl ile zła dzieje się w wielu polskich rodzinach
        ile pijaństwa,bicia dzieci,molestowania ich ,ile jest dzieci
        niechcianych ,porzuconych.
        to jest społeczny problem i to trzeba leczyć.

        poza tym na ludzi o odmiennych pogladach raczej zwykli napadać
        słownie i czynnie raczej ludzie o skrajnie prawicowych poglądach

        • mg2005 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 14.01.09, 21:15
          ariadna-enta napisała:

          > oj magnz ile razy widziałes sponiewieraną msze przez gejów
          > pare razy może miało to miejsce,a mówisz o tym jakby była to norma

          Jak to wyjaśnisz, jeśli nie agresywnym lewackim światopoglądem ?

          Czy znasz przypadek, żeby "bojówka chrześcijańska" napadła na klub
          pederastów ?...

          > rosiewają AIDS?

          Nie rozsiewają ?? - zgodnie z lewacką zasadą "róbta co chceta"...
          Podobnie jak prostytutki i narkomani.


          > może napisz coś o katolickich ojcach rodzin gwałcacych żony i
          dzieci

          Ile znasz takich przypadków ?

          > uzywających przemocy
          > o katolickich mamusiach rodzacych pijane dzieci,o wielu
          patologiach
          > popełnianych przez ludzi podobno wierzacych w Boga

          Dlaczego obsesyjnie łączysz to z katolicyzmem ?
          Zasady katolickie zwiększają czy zmniejszają w/w patologie ?...
        • Gość: OK Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. IP: *.hsd1.ca.comcast.net 15.01.09, 05:45
          > rosiewają AIDS?
          > to nie katar,żeby to rozsiewać

          Tu masz racje: trzeba sie zdrowo napracowac zeby rozsiewac AIDS. Robic zbiorowe
          orgie ("bo rozpusta jest dobra"), wstrzykiwac sobie narkotyki (bo tak chca
          "autorytety"?). W kazdym razie geje robia ten wysilek bo 60% zachorowan na AIDS
          jest wsrod nich; prawie cala reszta wsrod narkomanow.

          > może napisz coś o katolickich ojcach rodzin gwałcacych żony i dzieci
          > uzywających przemocy

          No wlasnie: zboczency sie zdarzaja. Ale jednak nie pracuja az tak ciezko zeby
          zmonopolizowac choroby weneryczne.

          > o katolickich mamusiach rodzacych pijane dzieci,o wielu patologiach

          No napisz ile jest takich wsrod 300 tysiecy dzieci rodzacych sie co roku.
          Zapeniam cie ze nawet nie ulamek promila, a nie 60%.

          > zamiast marrwić się pojedyczymi incydentami z udziałem
          > homoseksualistów pomyśl ile zła dzieje się w wielu polskich rodzinach
          > ile pijaństwa,bicia dzieci,molestowania ich ,ile jest dzieci

          Wlasnie:ty sie nie martw pojedynczymi incydentami w rodzinach, martw sie o te
          60% przypadkow AIDS wsrod malej podgrupy spoleczenstwa. Cos o drzazgach i
          belkach. Albo: a u was bija murzynow.

          > poza tym na ludzi o odmiennych pogladach raczej zwykli napadać
          > słownie i czynnie raczej ludzie o skrajnie prawicowych poglądach

          To jest BEZCZELNOSC najgorszego gatunku, napisana w watku w ktorym Bogu ducha
          winni katolicy sa atakowani zupelnie bez powodu. Sam nick pisze ze przytaczane
          teksty nie maja nic wspolnego z Kosciolem, co mu nie przeszkadza bredzic. Nie
          lapie nawet ze Kosciol jest raczej lewicowy jesli idzie o sprawy socjalne a
          prawicowy jesli idzie o prawa (w tym prawa moralne). Caly ten watek to bzdety do
          ktorych nie mam cierpliwosci.







    • 10iwonka10 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 11.01.09, 17:59
      .....>>>>>Według Tomkinsa prawicowość jest skutkiem pesymizmu i
      niewiary w człowieka, tak jak lewicowość wynika z optymistycznej
      wiary, że ludzie są z natury dobrzy. W wydaniu konserwatywnym –
      polityka prawicowa objawia się hamowaniem przez państwo egoizmów i
      indywidualnych, niskich aspiracji za pomocą prawa zmuszającego
      wszystkich do życia według wyznaczonych zasad. W wydaniu liberalnym –
      ten sam pesymizm wyraża się wiarą, że społeczna suma egoistycznych
      instynktów (np. dążenia do osobistego bogactwa i władzy) służy
      wspólnemu dobru. >>>.......

      W spoleczenstwie ktore sie 'utopia' nazywa.Tomkins sie chyba
      naczytal za duzo literatury 'science-fiction' i troche mu sie realia
      zamglily.
      • nick3 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 11.01.09, 23:06
        Nie jestem pewien, o co ci chodzi. Ale wygląda mi na to, że w ogóle
        nie zrozumiałaś zacytowanego przez siebie fragmentu.

        I pogląd konserwatywny i pogląd "liberalny" (tj. neoliberalny)
        zostały przedstawione przez Tomkinsa jako dwie możliwe realizacje
        ideologiczne tej samej emocjonalności prawicowej (konkretnie: jej
        pesymizmu i wrogości do człowieka).


        Więc z pewnością ani przedstawiony przez Tomkinsa pogląd
        prawicowości konserwatywnej ani "liberalnej" (tj. rynkowej) nie jest
        własnym poglądem Tomkinsa.


        Gdzie więc owa zła "utopia"?
        • 10iwonka10 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 12.01.09, 19:44
          >>>tak jak lewicowość wynika z optymistycznej
          wiary, że ludzie są z natury dobrzy>>> na przyklad to stwierdzenie-
          Dobrzy w jakim znaczeniu? .......wszyscy zyja w idealnej wspolnocie
          i wolnosci no bo wszyscy sa dobrzy. Konserwatywny poglad jest
          bardziej pesymistyczny i wrogo nastawiony do czlowieka? czy
          realistyczny? Wystarczy wlaczyc codzienne wiadomosci aby sie
          przekonac w ktora strone szalka sie przechyli.
          • nick3 "Pesymizm = realizm"? 12.01.09, 21:17

            Po pierwsze - opis Tomkinsa nie mówił, która z owych dwóch optyk
            jest prawdziwa.

            Raczej wręcz mówił o typach emocjonalności (emocjonalność zaś nie
            może być prawdziwa czy fałszywa), a cechujące je przekonania służyły
            tylko za ich ilustrację.


            Która z tych emocjonalności wydaje nam się zdrowsza, to osobna
            sprawa.

            Ważne jednak, byśmy jasno dojrzeli oba typy psychiczne i zrozumieli
            jakie one mają konsekwencje polityczne.


            A teraz odpowiem (bardzo wstępnie) na twoje pytania.



            > Dobrzy w jakim znaczeniu? .......wszyscy zyja w idealnej
            > wspolnocie i wolnosci no bo wszyscy sa dobrzy.


            Widzę jednak, że nie czekasz na moją odpowiedź, lecz sama udzielasz
            jej sobie w moim imieniu w sposób możliwie najbardziej karykaturalny.


            > Wystarczy włączyć codzienne wiadomosci aby się
            > przekonać w ktora strone szalka sie przechyli.


            Emocjonalność konserwatywna to m.in. wiara, że po włączeniu
            telewizora, zaufanie do człowieka zostanie raz na zawsze
            uniemożliwione.


            Telewizor wprawdzie dostarcza wielu niepochlebnych dla człowieka
            świadectw.

            Ale chcieć je uznać za decydujące - to już dzieło emocjonalności
            konserwatywnej (która ma w tym swój psychiczny interes!)


            Nie zamierzam tu rozstrzygać, kto ma rację.


            Tylko powtarzam: należy doczytać do końca analizy psychologów
            społeczeństwa i zobaczyć, do jakiego typu życia zbiorowego (np.
            ustroju politycznego, etc.) prowadzi jeden typ psychiczny, a do
            jakiego - drugi.


            Żeby wiedzieć, co się wybiera.
            • nick3 "pesymizm = realizm" - 'ruskie myślenie' 12.01.09, 23:01
              (w niczym nie ujmując Rosjanom)


              Upowszechiona w społeczeństwie pesymizm co do natury ludzkiej -
              uniemożliwia zaistnienie społeczeństwa obywatelskiego i demokracji.


              Rozpowszechiona za sprawą wielowiekowych wpływów sakralnego
              pesymizmu niewiara w możliwości człowieka odróżnia Wschód od Zachodu.


              Owo 'ruskie': "Co poradzisz"


              Demokracja stała się możliwa w krajach, w których wygasła żywa wiara
              w doktrynę grzechu pierworodnego.


              Interesująco dostrzegł różnicę pomiędzy Wschodem i Zachodem właśnie
              w przeciwstawieniu religii i świeckości polski emigracyjny politolog
              i antykomunista z czasów Zimnej Wojny, Juliusz Mieroszewski.


              Paradoksalnie podłożem radzieckiego komunizmu był według niego
              religijny typ mentalności człowieka Wschodu.

              Zaś za warunek demokracji Mieroszewski uważał właściwy świeckiemu
              Zachodowi - relatywizm.

              Oto według niego prawdziwa przyczyna różnic między Wschodem a
              Zachodem.


              I teraz pytanie: po której stronie jest Polska:)


              wyborcza.pl/1,76842,5198300,Wypadlo_dno_ze_swiata___Mieroszewski_i_jego_Europa.html


              Świecki Zachód, religijny Wschód

              Konflikt USA - ZSRR, w którym Europa powinna jednoznacznie poprzeć
              Amerykę, to dla Mieroszewskiego problem znacznie głębszy niż tylko
              polityczny czy ideologiczny spór między dwoma supermocarstwami.
              Zimnowojenny kryzys staje się dla niego współczesną ilustracją
              wielowiekowego sporu dwóch cywilizacji - Wschodu i Zachodu.

              Istotą zła ustroju komunistycznego nie jest sama doktryna, ale
              postawa kulturalna charakterystyczna dla świata wschodniego, z którą
              ta doktryna została zmieszana - "totalizm". Dopiero sakralizacja
              komunizmu, podporządkowanie ideologii każdej sfery życia tworzy
              system antagonistyczny wobec cywilizacji europejskiej: Rosjanie
              przemienili marksizm "w dogmatyczną pryncypialną doktrynę. Nie może
              być trwałego porozumienia między Wschodem i Zachodem (...), dopóki
              Rosjanie nie porzucą swego pryncypializmu w ideologii, w polityce, w
              sposobie myślenia. Dopóki wierzyć będą (...), że są narodem
              wybranym, który posiadł jedyną prawdę".

              Wschodniemu totalizmowi Londyńczyk przeciwstawia liberalizm i
              racjonalizm europejski - pojęte nie jako doktryny polityczne czy
              ideologie, ale jako "postawy kulturalne": liberalizm "w swej istocie
              jest postawą kulturalną człowieka Zachodu"; jego zasadniczych
              założeń nie poda w wątpliwość "żaden oświecony katolik, protestant,
              konserwatysta czy socjalista".

              Bez wątpienia, jak pisał Andrzej Mencwel, „liberalizm tak pojmowany
              nie był nawet anty-totalizmem, był a-totalizmem. Nie miał on
              wschodniej nowej wierze przeciwstawiać zachodniej lepszej wiary
              (...), lecz postawie fanatycznej i dogmatycznej przeciwstawiać
              postawę racjonalistyczną i relatywistyczną”. Oznaczał emancypację
              poszczególnych dziedzin życia, szacunek dla człowieka, tolerancję
              dla inności.

              • 10iwonka10 Re: "pesymizm = realizm" - 'ruskie myślenie' 13.01.09, 18:29
                Czyli splycajac twoj wywod w krotkie zdanie 'wszystko co
                zle/konserwatywne/nietolerancyjne ma zrodlo w religii.... a dobre
                liberalne w jej odrzuceniu. to twoja opinia.

                >>>>Wschodniemu totalizmowi Londyńczyk przeciwstawia liberalizm i
                racjonalizm europejski - pojęte nie jako doktryny polityczne czy
                ideologie, ale jako "postawy kulturalne": liberalizm "w swej istocie
                jest postawą kulturalną człowieka Zachodu"; >>>>

                No np liberalna Anglia ...rozwiazlosc, bardzo slabe wiezy rodzinne,
                najwyzsza w europie liczba nastolatek w ciazy, wzrost
                przestepczosci, benefits, benefits....cale pokolenia rodzin zyjace
                na zasilkach zwlaszczas 'single mothers' bo dostaja za darmo
                dom+zasilek.....

                • nick3 Re: "pesymizm = realizm" - 'ruskie myślenie' 13.01.09, 19:09

                  Całe zło - zapewne nie.

                  Nie twierdzę, że sprawa jest czarno-biała.

                  (Mówiąc publicystyczną metaforą: Rosja zapewne ma wiele uroku,
                  którego światu zachodniemu brak:)


                  Twoje opisy "katastrofy" w Anglii mnie nie przekonują, bo
                  rozwiązłość cenię jako wartość pozytywną, a najwyższa liczba
                  nastolatek w ciąży pokrywa się z faktem, że jest to kraj najbardziej
                  konserwatywny z krajów Europy Zachodniej (żeby uprawdopodobnić to
                  powiązanie dodam, że najwięcej nastolatek w ciąży występuje w USA w
                  stanach prawicowych. Np. córka Sary Palin zaszła w nastoletnią
                  ciążę.)

                  Inną przyczyną braku zaufania młodych Brytyjek do antykoncepcji jest
                  zapewne fakt, że wiele z nich to imigrantki z byłych kolonii, gdzie
                  mentalność tradycyjna jest bardzo żywa, a do tego brytyjski model
                  integracji (czy raczej braku integracji) jest nastawiony na
                  konserwowanie obyczajowości wspólnot etnicznych i jest bliski
                  modelowi gettowemu.

                  Opiekę nad dzieckiem i prowadzenie domu uważam za pracę, więc nie
                  widzę nic niestosownego w fakcie, że 'single mothers' dostają za tę
                  pracę pensję.

                  Ogólnie - bardziej szanuję nierobów biednych, żyjących z zasiłku,
                  niż bogatych, legalnymi wymianami eksploatujących cudzą pracę na
                  znacznie większą skalę.

                  I cieszących się przy tym społecznym prestiżem.
                  • tlenek_wegla Re: "pesymizm = realizm" - 'ruskie myślenie' 13.01.09, 19:32
                    na taklie diktum nie znajdzie odpowiedzi. samma z checia bralalby pensje za
                    wychowanie dziecka.

                    Cize traktowalaby jak cos wspanialego, a nie przeklenstwo (co powiedza ludzie we
                    wsi, jak ja znajde prace), gdyby nie wschodnia mentalnosc parobka. Poddanego KK.
                    • nick3 Re: "pesymizm = realizm" - 'ruskie myślenie' 13.01.09, 21:33

                      tlenek_wegla napisała:

                      > na taklie diktum nie znajdzie odpowiedzi. samma z checia bralalby
                      pensje za
                      > wychowanie dziecka.


                      W kraju, który na to stać, tak powinno być.


                  • Gość: OK Re: "pesymizm = realizm" - 'ruskie myślenie' IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.01.09, 02:49
                    > powiązanie dodam, że najwięcej nastolatek w ciąży występuje w USA w
                    > stanach prawicowych. Np. córka Sary Palin zaszła w nastoletnią
                    > ciążę.)

                    Po prostu najmniej aborcji jest w stanach konserwatywnych. Aborcji nie widzisz a
                    ciaza cie razi oczywiscie i z typowa lewacka odraza uwazasz ja za chorobe i na
                    mysl ci nie przyjdzie zeby docenic te nastolatki za przyjecie na siebie
                    odpowiedzialnosci za swoje postepowanie. Zaden lewy by tego nie zrobil bo lewi
                    nie sa niczemu winni. Co gorsza nie uwazaja ze istnieje dobro i zlo. Dlatego
                    wszyscy sa dobrzy, no conajwyzej robia bledy. To cos tak jakby mi ktos wmawial
                    ze nie ma niedostatecznych ocen i wszyscy uczniowie powinni dostawac piatki. To
                    jest gorsze niz ruskie myslenie: to halucynacja.
                  • 10iwonka10 Re: "pesymizm = realizm" - 'ruskie myślenie' 14.01.09, 13:38
                    >>>>Inną przyczyną braku zaufania młodych Brytyjek do antykoncepcji
                    jest zapewne fakt, że wiele z nich to imigrantki z byłych kolonii,
                    gdzie mentalność tradycyjna jest bardzo żywa, a do tego brytyjski
                    model integracji (czy raczej braku integracji) jest nastawiony na
                    konserwowanie obyczajowości wspólnot etnicznych i jest bliski
                    modelowi gettowemu.>>>

                    przyczyna jest chyba abrdziej prozaiczna -bezmyslnosc i za duzo
                    alkoholu.

                    >>>>Opiekę nad dzieckiem i prowadzenie domu uważam za pracę, więc
                    nie widzę nic niestosownego w fakcie, że 'single mothers' dostają za
                    tę pracę pensję.

                    Nie w przypadku duzej ilsoci single mothers w Anglii gdyz wiele z
                    nich ( nie twierdze ze wszystkie) wychowuja nastepne pokolenie
                    single mother....wiec z nieroba wyrasta nierob. Kto ma za to placic?

                    >>>>>Ogólnie - bardziej szanuję nierobów biednych, żyjących z
                    zasiłku, niż bogatych, legalnymi wymianami eksploatujących cudzą
                    pracę na znacznie większą skalę.

                    To ekstremalna opinia i dosc bezsensowna- wiec kto ma za to placic?-
                    nic nie robmy siedzmy bierzmy zasilki a skad? Domyslam sie ze
                    zabrac wszytsko tym okrutnym kapitalistom.





              • czyngis_chan Re: "pesymizm = realizm" - 'ruskie myślenie' 14.01.09, 13:42
                > Owo 'ruskie': "Co poradzisz"
                Gdyby takie myślenie było ruskie, to raczej kto inny zbudowałby
                największe państwo świata. Takie myślenie niestety jest popularne
                tu, w Nadwiślańskim Kraju.
                • nick3 Re: "pesymizm = realizm" - 'ruskie myślenie' 14.01.09, 14:47

                  Fatalizm upowszechniony u mas społecznych w żaden sposób nie stoi na
                  przeszkodzie budowania imperium.

                  Raczej właśnie jest typowym światopoglądem poddanych w
                  bliskowschodnich monarchiach despotycznych.

                  A owego "co poradzisz" przecież nie wymyśliłem.

                  To klasyczne westchnienie poddanego ZSRR;)
              • mg2005 Re: "pesymizm = realizm" - 'ruskie myślenie' 14.01.09, 18:47
                nick3 napisał:

                >
                >
                > Upowszechiona w społeczeństwie pesymizm co do natury ludzkiej -
                > uniemożliwia zaistnienie społeczeństwa obywatelskiego i demokracji.

                1.Antyrealizm deterministyczny - "ludzie są z natury źli".
                2. Antyrealizm lewicowy - "ludzie są z natury dobrzy" (stara bajka
                oswieceniowa o "dobrym dzikusie", nie zepsutym przez cywilizację -
                w twoim wariancie -przez religię...)
                3. Realizm prawicowy - " są ludzie dobrzy i źli"

                >
                >
                > Rozpowszechiona za sprawą wielowiekowych wpływów sakralnego
                > pesymizmu niewiara w możliwości człowieka odróżnia Wschód od
                Zachodu.

                Znów twoja sakralna obsesja ? :)

                >
                >
                > Demokracja stała się możliwa w krajach, w których wygasła żywa
                wiara
                > w doktrynę grzechu pierworodnego.

                Bzdura. Znów fantazjujesz, aby uzasadnić swoją paranoiczną
                religiofobię ...

                • nick3 Re: "pesymizm = realizm" - 'ruskie myślenie' 14.01.09, 22:56

                  Masz zwyczaj przytaczać fragment mojego tekstu i pod spodem "dawać
                  mu odpór" swoim stanowczym "Nie!" czy "Bzdura!"

                  W taki sposób, to możesz się kłócić z żoną, ale nie - racjonalnie
                  dyskutować.

                  Bo co ja mam napisać pod twoim "Nie"? "A właśnie że tak"?

                  Takiej chcesz rozmowy?

                  No to zrobię to:)

                  Uważam moje tezy, które zanegowałeś lub opatrzyłeś wzgardliwym
                  komentarzem za ważne dla tego wątku, wiarygodne, dające do myślenia
                  spostrzeżenia.


                  > nick3 napisał:

                  > > Upowszechiony w społeczeństwie pesymizm co do natury ludzkiej -
                  > > uniemożliwia zaistnienie społeczeństwa obywatelskiego i
                  > > demokracji.


                  A ty na to próbujesz się wyśliznąć spomiędzy alternatywy polityki
                  zaufania do człowieka i polityki nieufności swoim wielce
                  salomonowym "prawicowym realizmem".


                  Tylko że wybór jest bardzo konkretny i polityczny:

                  Czy tworzymy ustrój dający swobodę oddolnej spontanicznej
                  inicjatywie, czy raczej trzymamy wszystko krótko (ewentualnie
                  ozdabiamy poczynania władzy "wiecami poparcia mas")?

                  Czy liczymy na to, że ludzi przekona do współpracy raczej strach,
                  czy uświadomienie pożytków, jakie można nią osiągnąć?

                  Twoja odpowiedź jest iście salomonowa (jestem też pewien, że siebie
                  zaliczasz do "dobrych" a swoich oponentów światopogladowych
                  do "złych":)

                  Ale zwróć uwagę, że prawo możesz stworzyć dla społeczeństwa tylko
                  jedno.

                  Który styl władzy i prawodawstwa z opisanych przez Tomkinsa
                  obierzesz?


                  Bo przyznasz, że w praktyce społecznej te dwa style wyraźnie się
                  uwidaczniają i raczej nie ma czegoś trzeciego.
                  • mg2005 Re: "pesymizm = realizm" - 'ruskie myślenie' 16.01.09, 13:54
                    nick3 napisał:

                    >
                    > Masz zwyczaj przytaczać fragment mojego tekstu i pod spodem "dawać
                    > mu odpór"

                    Nie zauważyłeś, że to powszechna i logiczna metoda - stosowana też
                    przez ciebie ?... :)

                    >
                    > Bo co ja mam napisać pod twoim "Nie"?

                    To proste - udowodnić słuszność swoich tez .

                    >
                    >
                    >
                    > A ty na to próbujesz się wyśliznąć spomiędzy alternatywy polityki
                    > zaufania do człowieka i polityki nieufności swoim wielce
                    > salomonowym "prawicowym realizmem".

                    Tu nie trzeba być Salomonem...
                    Lewicowy pogląd "wszyscy ludzie są dobrzy" to antyrealistyczna
                    bajka - porzucana przez samą Lewicę przy zderzeniu z rzeczywistością.
                    Gdy zdobywają władzę - przyjmują przeciwny pogląd: wszyscy
                    oprócz "nas" są źli.

                    >
                    > Czy tworzymy ustrój dający swobodę oddolnej spontanicznej
                    > inicjatywie, czy raczej trzymamy wszystko krótko (ewentualnie
                    > ozdabiamy poczynania władzy "wiecami poparcia mas")?

                    To teraz się zastanów, gdzie było więcej oddolnej swobody:
                    w lewicowym komuniźmie czy na prawicowym Zachodzie ?...

                    > siebie zaliczasz do "dobrych" a swoich oponentów światopogladowych
                    > do "złych":)
                    >
                    > Ale zwróć uwagę, że prawo możesz stworzyć dla społeczeństwa tylko
                    > jedno.

                    Jakieś dziwne podejście do prawa... Prawo nie jest ani dla dobrych,
                    ani dla złych. Prawo ma popierać to co moralne i pro-społeczne,
                    a ograniczać to, co niemoralne i anty-społeczne.
            • Gość: OK Re: "Pesymizm = realizm"? IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.01.09, 01:13
              > Tylko powtarzam: należy doczytać do końca analizy psychologów
              > społeczeństwa i zobaczyć, do jakiego typu życia zbiorowego (np.
              > ustroju politycznego, etc.) prowadzi jeden typ psychiczny, a do
              > jakiego - drugi.

              No do jakich? Lewicowy typ czesciej sie rozwodzi, robi skrobanke, nie zawiera
              zwiazkow bo nie chce odpowiedzialnosci. W grupie, lewicowy ludek czesciej
              strajkuje i zawsze uwaza ze mu sie cos nalezy (np. Francja).

              Prawicowe osobowosci daja wiecej na biednych, potepiaja mniej przestepstw, nie
              wierza ze cos im sie nalezy ale staraja sie to wypracowac i wiedza ze
              wartosciowe zmiany to nie jest "koniecznosc historyczna" tylko wynik ciezkiej
              pracy nad czlowiekiem: wychowanie, edukacja, praca nad samokontrola i ciagle
              rozliczanie sie ze swojego postepowania (spowiedz).
              • Gość: OK Re: "Pesymizm = realizm"? IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.01.09, 01:28
                > Prawicowe osobowosci daja wiecej na biednych, potepiaja mniej przestepstw,

                Mialo byc "popelniaja."

                Ogolnie lewicowa osobowosc chce zeby ktos odpowiadal za ich postepowanie.
                Panstwo za biednych. Bogaci powinni byc opodatkowani albo wymordowani zeby ci co
                pieprza robote mogli zuzyc te srodki. Ot, taka mentalnosc Mugabe w Zimbabwe
                ktory zabral ziemie bogatym (bialym) i dal czarnym. Dzieki temu doprowadzil
                zbozowy spichlerz Afryki do kleski glodu. Ale to moze zbyt pesymistyczne
                myslenie prawicowca. Dlatego z optymizmem chce stwierdzic ze pieniadze sie
                znajda, bo mennica Zimbabwe zaczela drukowac banknoty o wartosci 50 miliardow
                dolarow. Dzieki temu, osiolki nie beda musialy dzwigac ton banknotow (na razie
                to moj pesymizm, dlatego wiecej optymizmu radze. Poslijcie im ciezarowki do
                przewozenia pieniedzy:)
              • nick3 Re: "Pesymizm = realizm"? 14.01.09, 02:04


                > Lewicowy typ czesciej sie rozwodzi

                Nie bierz wartości deklarowanych przez prawicę za jej rzeczywiste
                życie:)

                Chrześcijanie rozwodzą się częściej od ateistów:)

                Dotyczy to nawet wziętych samych fundamentalistów ewangelikalnych
                (statystykę prowadzono w USA).


                Ponadto zaś wcale nie jestem pewien, czy to źle że ludzie się
                rozwodzą i żenią ponownie. Może jedne związki w naturalny sposób się
                wypalają, aludzie żeniąc się ponownie znajdują bardziej upragnionych
                partnerów, niż gdyby tkwili na zawsze w tym, w czym się raz znaleźli?


                > lewicowy ludek czesciej
                > strajkuje i zawsze uwaza ze mu sie coś nalezy (np. Francja)

                A skąd prawacka pewność, że się nie należy?

                Nota bene Francja na tym "ludku" nie wyszła źle, bo prawa,
                które "ludek" sobie wywalczył, okazują się dobrze służyć gospodarce.

                A w krajach, gdzie "ludek" sobie takich praw nie wywalczył,
                zaszkodziło to ekonomii całego kraju.


                Więc więcej szacunku dla "ludku", panie hhhabio.


                > nie zawiera
                > zwiazkow bo nie chce odpowiedzialnosci

                Co to jest ta mityczna "odpowiedzialność", co to bez zobowiązań jest
                ponoć niemożliwa?

                (Np. Żeby daleko nie szukać - ja żyję z moją kobietą już parę
                dobrych lat w niezinstytucjonalizowanym partnerstwie i nie
                zauważyliśmy, by czegoś nam brakowało. Nasze dzieci też nie.)


                > wartosciowe zmiany to nie jest "koniecznosc historyczna" tylko
                > wynik ciezkiej pracy nad czlowiekiem: wychowanie, edukacja, praca
                > nad samokontrola i ciagle rozliczanie sie ze swojego postepowania
                >(spowiedz).

                Kontroluj się, kontroluj! Na każdym kroku! (Ale kto skontroluje
                kontrolera?:)

                A swoją drogą to do tej zacnej listy zapomniałeś dodać biczowania i
                cillicy (ten gadżet z "Kodu da Vinci").

                Św. Escriva de Balaguer (założyciel Opus Dei) bardzo zalecał...



                • Gość: OK Re: "Pesymizm = realizm"? IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.01.09, 03:17
                  > Chrześcijanie rozwodzą się częściej od ateistów:)
                  >
                  > Dotyczy to nawet wziętych samych fundamentalistów ewangelikalnych
                  > (statystykę prowadzono w USA).

                  Bo protestanci nie maja sakramentu malzenstwa. A ta statystyka nie jest warta
                  funta klakow. Znam kilku ludzi ktorzy sie rozwiedli: formalnie chrzescijanie, w
                  praktyce lewicowi ateisci, egoisci, wyznawcy filozofii "teraz qrwa ja"

                  > Ponadto zaś wcale nie jestem pewien, czy to źle że ludzie się
                  > rozwodzą i żenią ponownie.

                  No wlasnie: nie masz zadnych kryteriow zla, wiec robia dobrze. Z tych samych
                  rozwiedzionych rodzin: wszystkie dzieci cierpialy i przewaznie odpowiedzialnosc
                  zrzucali tatusie na mamusie. Tatusiom bylo dobrze: wiec gdzie tu zlo.
                  Podwiazywali sobie nasieniowody i szukali mlodych kobiet. To jest dobro
                  (lewicowe oczywiscie).

                  > (Np. Żeby daleko nie szukać - ja żyję z moją kobietą już parę
                  > dobrych lat w niezinstytucjonalizowanym partnerstwie i nie
                  > zauważyliśmy, by czegoś nam brakowało. Nasze dzieci też nie.)

                  To jest zgodne z lewacka zasada: zadnych dlugoterminowych zobowiazan.
                  Druga zasada: rodzina jest podstawa prawicowego myslenia. Dlatego tacy jak ty
                  walcza tylko o jedno "malzenstwo": homoseksualne. Bo dzieki temu "tolerancyjna"
                  lewica moze wypisywac sfastyki na kosciolach i wyrzucac ludzi z pracy za
                  poparcie malzenstwa. Ot, taki lewicowy brak emocjonalnosci:)

                  >
                  > Kontroluj się, kontroluj! Na każdym kroku! (Ale kto skontroluje
                  > kontrolera?:)

                  Orwell napisal w folwarku zwierzecym: ci mniej rowni (np. komitet centralny PZPR).

                  > A swoją drogą to do tej zacnej listy zapomniałeś dodać biczowania i
                  > cillicy (ten gadżet z "Kodu da Vinci").

                  Widze ze masz dodatkowe zrodla:)

                  > Św. Escriva de Balaguer (założyciel Opus Dei) bardzo zalecał...
                  >

                  Nie wiem czy zalecal biczowanie lewuskow. A jesli nie, to co cie to obchodzi?







                  • nick3 Cillica... (smakowite!) 14.01.09, 03:42

                    A i owszem mam "dodatkowe źródła".


                    Cillica:


                    www.odan.org/images/cilice_2004.jpg


                    Albo inny fajny rekwizyt chrześcijańskiego uświęcenia:


                    www.odan.org/images/discipline_2004.jpg


                    "Rózeczką dziateczki Duch Święty bić każe"?:)
                    • Gość: OK Re: Cillica... (smakowite!) IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.01.09, 03:47
                      > www.odan.org/images/discipline_2004.jpg
                      >
                      >
                      > "Rózeczką dziateczki Duch Święty bić każe"?:)

                      Jak lewusek zazywa narkotyki to ja mowie: kto bedzie ponosil konsekwencje tego
                      postepowania

                      Jesli katolik posci w piatki czy sie biczuje, to mnie nieobchodzi. To dotyczy
                      JEGO SAMEGO. To nie jest aborcja, ktora dotyczy zbrodni morderstwa KOGOS innego.
                      I taka jest roznica miedzy "emocjonalnosciami" tych co chca kontrolowac samych
                      siebie (katolicy) i innych (lewicowa emocjonalnosc)
                      • nick3 Re: Cillica... (smakowite!) 14.01.09, 04:18

                        Nie, drogi OK.

                        Jeśli ludzie w zamkniętym środowisku indoktrynacyjnym
                        ("formacyjnym":) doprowadzają jedni drugich do wiary, że Bóg
                        oczekuje od nich biczowania się ("aż ściany łazienki będą
                        zakrwawione" Escriva de Balaguer) to jest to sadystyczna
                        psychomanipulacja.

                        I słusznie w przypadku mniejszych grup religijnych
                        (zwanych "sektami") wkracza tu policja.

                        Ponadto ludzie którzy stosują wobec samych siebie takie
                        psychopatyczne praktyki - wejdą do polityki jako niebezpieczni
                        fanatycy.

                        Więc owa "formacja" nie jest wcale tak bardzo ich "prywatną sprawą",
                        jak sugerujesz.


                        > Jak lewusek zazywa narkotyki


                        "Lewusek" prosi: mniej tej miłości bliźniego w słowotwórstwie:)


                        A co do narkotyków, to nikt nie będzie ponosił
                        żadnych "konsekwencji", gdyż najzwyczajniej w świecie jest nieprawdą
                        znakomita większość twierdzeń o ich istnieniu.

                        Substancje psychoaktywne, o których legalizację zabiega lewica
                        kulturowa, są w znikomym stopniu szkodliwe.

                        Potwierdzają to najpoważniejsze autorytety medyczne świata.

                        Mam pytanie do prawicy, czy w zbożnym celu zakazania "lewackich
                        praktyk" (jak np. palenie marihuany) wolno publicznie kłamać w
                        zaparte?


                        Ale wszędzie tam, gdzie są poważne konsekwencje dla otoczenia,
                        jestem za zakazem danej substancji psychoaktywnej (tylko że chyba
                        przede wszystkim dotyczy to alkoholu, który jest jedną z najbardziej
                        wyniszczających substancji psychoaktywnych...)


                        Nie jestem fanem aborcji. Chyba nikt nie jest. Uważam jednak, że nie
                        ma podstaw prawnie chronić jako osoby - embrionu, w którym jeszcze
                        nie wykształciło się nic na kształt mózgu, który jeszcze nie ma
                        żadnej psychiki i nigdy nie miał.

                        Poza tym uważam, że los kobiety wchodzi w grę jako coś ważnego, co
                        trzeba wziąć pod uwagę przy tworzeniu tutaj prawa.


                        A nie tylko św. Życie.
                        • Gość: OK Re: Cillica... (smakowite!) IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.01.09, 06:16
                          > I słusznie w przypadku mniejszych grup religijnych
                          > (zwanych "sektami") wkracza tu policja.

                          Te skrwawione lazienki to w oparciu o da Vinci Code czy masz inne zrodla?

                          > Ponadto ludzie którzy stosują wobec samych siebie takie
                          > psychopatyczne praktyki - wejdą do polityki jako niebezpieczni
                          > fanatycy.

                          To wg. lewuskow. A ja uwazam, ze lewuski ktorzy rysuja sfastyki na kosciolach,
                          przyjmuja komunie dla nabijania, albo wyrzucajacy z pracy ludzi za poglady to
                          niebezpieczni fanatycy ktorych trzeba zwalczac. Roznica jest taka ze oni to
                          robia INNYM. Ze atakuja INNYCH. Ale lewicowa psychiatria na to pozwala. Tu masz
                          przyklad fanatycznych "Siostr nieustannego (samo) zaspokajania. Zapewne nie
                          widzisz ani fanatyzmu, ani agresji ani glupoty. Taka twoja lewicowa mentalnosc.

                          en.wikipedia.org/wiki/Sisters_of_Perpetual_Indulgence


                        • Gość: OK Re: Cillica... (smakowite!) IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.01.09, 07:06
                          >Substancje psychoaktywne, o których legalizację zabiega lewica
                          >kulturowa, są w znikomym stopniu szkodliwe.

                          >Potwierdzają to najpoważniejsze autorytety medyczne świata.

                          To niepowazne. Holenrzy juz przetestowali te lewicowe bzdety i wycofuja sie
                          raczkiem.

                          > Nie jestem fanem aborcji. Chyba nikt nie jest. Uważam jednak, że nie
                          > ma podstaw prawnie chronić jako osoby - embrionu, w którym jeszcze
                          > nie wykształciło się nic na kształt mózgu, który jeszcze nie ma
                          > żadnej psychiki i nigdy nie miał.

                          Skad wiesz? Jakie autorytety ci powiedzialy ze to nie jest zycie ludzkie? Jakie
                          autorytety moga powiedziec zeby wykonczyc czlowieka nieprzytomnego bo nie jest
                          przytomny i nie wiadomo kiedy bedzie. Zapewniam cie ze ten embrion bedzie w
                          pelni przytomny i moge ci dokladnie powiedziec kiedy. Nie musze byc autorytetem
                          zeby wiedziec ze przerywanie rozwoju czlowieka to zbrodnia. Czy to jest embrion,
                          czy niemowle, czy przedszkolak. Przerywanie rozwoju czlowieka jest ZBRODNIA (ale
                          do tego trzeba rozumiec pojecie dobra i zla).

                          > Poza tym uważam, że los kobiety wchodzi w grę jako coś ważnego, co
                          > trzeba wziąć pod uwagę przy tworzeniu tutaj prawa.

                          Kobieta ma prawo oddac dziecko do adopcji. Ma prawo byc odpowiedzialna, mimo ze
                          ty popierasz rozwiazlosc. Taka twoja lewacka mac, pardon emocjonalnosc

                          • nick3 Re: Cillica... (smakowite!) 14.01.09, 15:10


                            nick3:
                            > >Potwierdzają to najpoważniejsze autorytety medyczne świata.

                            OK:
                            > To niepowazne. Holenrzy juz przetestowali te lewicowe bzdety i
                            > wycofuja sie raczkiem


                            Tak jak mowiłem: jesteś pogrążony w nieustającej nieuczciwości i
                            nawet nie widzisz w tym nic niestosownego.

                            Wyniki badań bardzo poważnych instytucji medycznych (nie mylić z
                            propagandą antynarkotykową prawicowych rządów USA i Polski) mógłbym
                            linkować na kopy, ale nie o tym jest wątek.

                            Ale co do Holandii, to jeśli czytaliśmy te same artykuły (a chyba
                            tak:) to nie możesz nie wiedzieć, że przyczyną niedawnych zakazów
                            (po dziesięcioleciach swobody), był napływ tłumu źle zachowujacych
                            się turystów z krajów, gdzie marihuana jest nadal zakazana.

                            Mów więc prawdę, nie półprawdę.


                            > Jakie
                            > autorytety moga powiedziec zeby wykonczyc czlowieka nieprzytomnego
                            > bo nie jest przytomny i nie wiadomo kiedy bedzie.


                            Ale człowieka nieprzytomnego chronimy, bo ma on swoją historię,
                            wspomnienia, relacje życiowe, które się odtworzą (lepiej lub
                            gorzej), kiedy odzyska przytomność.

                            A ja pisałem:


                            > > nie ma podstaw prawnie chronić jako osoby - embrionu, w którym
                            > >jeszcze nie wykształciło się nic na kształt mózgu, który jeszcze
                            > >nie ma żadnej psychiki i nigdy nie miał.

                            Oczywiście można to robić z nabożnej trwogi i "na wszelki wypadek".
                            Ale wtedy nam grozi, że miniemy się z rzeczywistą etyką, która
                            polega na współodczuwaniu z dramatycznym losem wielu kobiet.

                            Ale za brak tego współodczucia katolowi nie grozi piekło, więc ma je
                            w dużym poważaniu:)


                            > Jakie autorytety ci powiedzialy, że to nie jest życie ludzkie

                            A to ty we wszystkim musisz czekać na zdanie jakiegoś autorytetu?

                            A kto ci powiedział, że wolno zaprzestać podtrzymywania przy życiu
                            człowieka, któremu obumarł mózg.

                            Przecież jego serce, wątroba, mogą jeszcze żyć dowolnie długo.

                            A to przecież "ludzkie życie" ("no nie małpie, przecież").


                            Trzeba się tu kierować uczciwym rozsądkiem, a nie wzbudzanym przez
                            religie strachem (zwanym przez kaznodziejów "sumieniem").

                            Bo on często jest nieetyczny wobec tego cierpienia ludzkiego,
                            którego zadawania akurat tradycja szczególnie nie piętnuje (np.
                            ciepienia kobiety, która zaszła w niechcianą ciążę).

                            • Gość: OK Re: Cillica... (smakowite!) IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.01.09, 16:50
                              > Ale co do Holandii, to jeśli czytaliśmy te same artykuły (a chyba
                              > tak:) to nie możesz nie wiedzieć, że przyczyną niedawnych zakazów
                              > (po dziesięcioleciach swobody), był napływ tłumu źle zachowujacych
                              > się turystów z krajów, gdzie marihuana jest nadal zakazana.

                              Zapewne to turysci o emocjonalnosci prawicowej. Lokalni w ogolne nie uzywali
                              tych narkotykow i prostytutek.

                              > > > nie ma podstaw prawnie chronić jako osoby - embrionu, w którym
                              > > >jeszcze nie wykształciło się nic na kształt mózgu, który jeszcze
                              > > >nie ma żadnej psychiki i nigdy nie miał.

                              A ja pisze: nalezy za wszelka cene ignorowac ze embrion BEDZIE pelnym
                              czlowiekiem za kilka miesiecy, a nieprzytomny czlowiek moze nigdy nie odzyskac
                              przytomnosci. Nalezy za wszelka cene ignorowac ze zycie ludzkie to jedno pasmo
                              rozwoju, przy czym rozwoj embrionu idzie bardzo szybko. Nalezy za wszelka cene
                              wciskac ze zycie embrionu ludzkiego nie jest zyciem ludzkim. Nalezy z calym
                              lewackim fanatyzmem twierdzic ze teraz qrwa ja, i jak chce to sie moge pozbyc
                              nie-mnie. Smakowite!!!
                              • nick3 Re: Cillica... (smakowite!) 14.01.09, 18:22
                                > A ja pisze: nalezy za wszelka cene ignorowac ze embrion BEDZIE
                                > pelnym czlowiekiem za kilka miesiecy


                                Będzie. Zgadzam się.

                                Rozwój embrionu idzie bardzo szybko. Zgadzam się. (Co jednak
                                widziane wstecz czasu, znaczy właśnie tyle, że im bardziej cofamy
                                się w czasie, tym gwałtownie mniej ludzkich cech u embrionu.

                                Więc przedstawiane przez pro-lifów zdjęcia płodów 6-miesięcznych
                                (usunietych ze względu na życie matki) to czysta manipulacja
                                psychologiczna.

                                Zrozum: lewica (przynajmniej współczesna) nie "jest za aborcją"
                                (nawet jeśli nie uważa jej za zbrodnię zabójstwa osoby).

                                Jest za niekaralnością aborcji, dopóki płód nie wykazuje cech
                                pozwalających mówić chocby o początkach życia osobowego.


                                Nie ma nic "wołającego o pomstę do nieba" w domaganiu się takiej
                                niekaralności.


                                Przeciwnie. Jest to godziwe.
                            • mg2005 Re: Cillica... (smakowite!) 14.01.09, 20:22
                              nick3 napisał:

                              > Ale co do Holandii, to jeśli czytaliśmy te same artykuły (a chyba
                              > tak:) to nie możesz nie wiedzieć, że przyczyną niedawnych zakazów
                              > (po dziesięcioleciach swobody), był napływ tłumu źle zachowujacych
                              > się turystów z krajów, gdzie marihuana jest nadal zakazana.

                              Nie tylko.

                              >
                              > Mów więc prawdę, nie półprawdę.

                              No właśnie... :/

                              >
                              > Ale człowieka nieprzytomnego chronimy, bo ma on swoją historię,
                              > wspomnienia, relacje życiowe, które się odtworzą (lepiej lub
                              > gorzej), kiedy odzyska przytomność.

                              Dlaczego wybierasz przeszłość...

                              >
                              > > > nie ma podstaw prawnie chronić jako osoby - embrionu, w którym
                              > > >jeszcze nie wykształciło się nic na kształt mózgu, który
                              jeszcze
                              > > >nie ma żadnej psychiki i nigdy nie miał.

                              ...a negujesz przyszłość ?...

                              >
                              > Oczywiście można to robić z nabożnej trwogi i "na wszelki
                              wypadek".
                              > Ale wtedy nam grozi, że miniemy się z rzeczywistą etyką, która
                              > polega na współodczuwaniu z dramatycznym losem wielu kobiet.

                              Troska o dziecko nie wykluza troski o matkę.

                              >
                              > Ale za brak tego współodczucia katolowi nie grozi piekło, więc ma
                              je
                              > w dużym poważaniu:)

                              Jesteś prymitywnym oszołomem... Z każdego "oświeconego humanisty"
                              prędzej czy później wyjdzie cham...


                            • mg2005 Re: Cillica... (smakowite!) 14.01.09, 20:31


                              > > Jakie autorytety ci powiedzialy, że to nie jest życie ludzkie
                              >
                              > A to ty we wszystkim musisz czekać na zdanie jakiegoś autorytetu?

                              Ha, to dla "oświeconego" ateisty nauka nie jest autorytetem ?... :))

                              >
                              > A kto ci powiedział, że wolno zaprzestać podtrzymywania przy życiu
                              > człowieka, któremu obumarł mózg.

                              A nie wolno ??...

                              >
                              > Przecież jego serce, wątroba, mogą jeszcze żyć dowolnie długo.
                              >
                              > A to przecież "ludzkie życie" ("no nie małpie, przecież").

                              Oj, znów nieuctwo z ciebie wyszło...

                              >
                              >
                              > Trzeba się tu kierować uczciwym rozsądkiem, a nie wzbudzanym przez
                              > religie strachem (zwanym przez kaznodziejów "sumieniem").

                              Sumienie, religia, strach - wszystko mieszasz oszołomie...

                              >
                              > Bo on często jest nieetyczny wobec tego cierpienia ludzkiego,
                              > którego zadawania akurat tradycja szczególnie nie piętnuje (np.
                              > ciepienia kobiety, która zaszła w niechcianą ciążę).

                              Ta kobieta sama zadała sobie cierpienie... Nie bądź matołem :/
                              >
                        • mg2005 Re: Cillica... (smakowite!) 14.01.09, 20:02
                          nick3 napisał:

                          >
                          > Jeśli ludzie w zamkniętym środowisku indoktrynacyjnym
                          > ("formacyjnym":) doprowadzają jedni drugich do wiary, że Bóg
                          > oczekuje od nich biczowania się ("aż ściany łazienki będą
                          > zakrwawione" Escriva de Balaguer)

                          Skąd to wziąłeś ?...

                          >
                          > Więc owa "formacja" nie jest wcale tak bardzo ich "prywatną
                          sprawą",
                          > jak sugerujesz.

                          Na podstawie swoich fantazji sado-maso - budujesz fałszywe wnioski.
                          Znów twoja stara paranoja ?...

                          >
                          > Uważam jednak, że nie
                          > ma podstaw prawnie chronić jako osoby - embrionu, w którym jeszcze
                          > nie wykształciło się nic na kształt mózgu, który jeszcze nie ma
                          > żadnej psychiki i nigdy nie miał.

                          Idąc twoim rozumowaniem: psychika noworodka nie różni się od
                          psychiki psa - a więc noworodek nie ma prawa do życia...

                          >
                          > Poza tym uważam, że los kobiety wchodzi w grę jako coś ważnego,

                          Oczywiście, ale nie może karać dziecka za swoją
                          nieodpowiedzialność...
                          • nick3 Escriva de Balaguer i "krew na ścianach łazienki" 14.01.09, 21:36


                            nick3:
                            > >biczowania się ("aż ściany łazienki będą
                            > > zakrwawione"


                            mg2005:
                            > Skąd to wziąłeś ?...


                            Ze wspomnień oficjalnie dołączonych do akt procesu kanonizacyjnego
                            Escrivy.

                            Pytał też o to Szostkiewicz w autoryzowanym wywiadzie, jaki
                            przeprowadził z szefem polskiego Dzieła, ks. Moszoro-Dąbrowskim.
                            Rozmówca nie zaprzeczył (co więcej przyznał właściwie, że jest to
                            nadal praktyka (obowiązkowa? "zalecana"?) w Opus Dei.


                            Kod da Vinci, choć popkulturowy knot, nie kłamał w tej sprawie.



                            > Na podstawie swoich fantazji sado-maso - budujesz fałszywe wnioski.


                            Ujmę rzecz inaczej.


                            Czy gdyby moje "fantazje" jednak okazałyby się prawdą, to uznałbyś
                            moje wnioski z nich za uprawnione?...

                            • Gość: OK Re: Escriva de Balaguer i "krew na ścianach łazie IP: *.hsd1.ca.comcast.net 15.01.09, 05:30
                              Jeszcze raz: co cie obchodzi co Escriva robi w lazience. To cie w zadnym stopniu
                              nie dotyczy. Nie chorowal z tego powodu na AIDS i spoleczenstwo nie musialo na
                              niego nakladac. Wrecz przeciwnie, nauczyl wielu ludzi jak sobie wyrobic zelazny
                              charakter ktory jest przeciwienstwem lewackiego "wszystko leci"

                              Katarzy robili gorsze rzeczy zbiorowo nie indywidualnie. Lewuski do dzis dostaja
                              apopleksji ze Kosciol ich powstrzymal.
                            • mg2005 Re: Escriva de Balaguer i "krew na ścianach łazie 16.01.09, 13:59
                              nick3 napisał:

                              > Czy gdyby moje "fantazje" jednak okazałyby się prawdą, to uznałbyś
                              > moje wnioski z nich za uprawnione?...
                              >

                              Zastanów się:
                              1. Ilu katolików praktykuje samobiczowanie ?
                              2. Jeśli ktoś biczuje siebie, to nie znaczy, że po dojściu do władzy
                              będzie biczować innych.
                              • Gość: OK Re: Escriva de Balaguer i "krew na ścianach łazie IP: *.hsd1.ca.comcast.net 16.01.09, 14:02
                                > 2. Jeśli ktoś biczuje siebie, to nie znaczy, że po dojściu do władzy
                                > będzie biczować innych.

                                Niestety nie. Niestety. A czasami by sie przydalo:)
                              • nick3 Kluczowy punkt!!:) 16.01.09, 16:19
                                > 1. Ilu katolików praktykuje samobiczowanie ?


                                Na poziomie psychicznym - wszyscy:)


                                > 2. Jeśli ktoś biczuje siebie, to nie znaczy, że po dojściu do
                                > władzy będzie biczować innych.


                                Psychologia (jeżeli komuś nie wystarcza historia) dostarcza bardzo
                                poważnych racji by sądzić, że jest przeciwnie!

                                (Okrucieństwo jest rysem całej psychiki, nie ma ona odrębnych
                                szufladek dla siebie i dla innych, aryjczyków i semitów, etc.)

                                O ile jeszcze w skali indywidualnej mogą być wyjątki wspierające
                                twoją tezę (nie tak liczne jak sądzisz), o tyle w skali myślenia
                                socjologicznego trzeba wręcz jasno stwierdzić:


                                Jeśli ktoś biczuje siebie, to znaczy, że po dojściu do władzy BĘDZIE
                                biczować innych.
                                • Gość: OK Re: Kluczowy punkt!!:) IP: *.hsd1.ca.comcast.net 16.01.09, 18:26
                                  > Na poziomie psychicznym - wszyscy:)

                                  Nawet gdyby to bylo prawda, a nie jest to co z tego?.

                                  > (Okrucieństwo jest rysem całej psychiki, nie ma ona odrębnych
                                  > szufladek dla siebie i dla innych, aryjczyków i semitów, etc.)

                                  Jesli tak to manifestuje sie u lewackich psychopatow jak Stalin, Beria, Pol-pot,
                                  Idi Amin ktorzy odrzucili wszelkie hamulce. Dopiero co, lewicowe emocjonalnosci
                                  halucynowaly ze wszyscy ludzie sa dobrzy. Gubisz sie czlowieku. Lewicowa
                                  emocjonalnosci jest szkodliwa dla zdrowia, umyslu i spoleczenstwa.

                                  cbdo
                                • mg2005 Re: Kluczowy punkt!!:) 19.01.09, 19:59
                                  nick3 napisał:

                                  > > 1. Ilu katolików praktykuje samobiczowanie ?
                                  >
                                  >
                                  > Na poziomie psychicznym - wszyscy:)

                                  Sugerujesz, że każdy katolik u władzy to zagrożenie dla
                                  społeczeństwa ?...
                                  Tak właśnie uważają 'lewicowe emocjonalności' w brukselskim kurniku:
                                  p.Butiglione został odrzucony jako kandydat na komisarza unijnego,
                                  bo...przyznał , że jest katolikiem (!)

                                  >
                                  >
                                  > > 2. Jeśli ktoś biczuje siebie, to nie znaczy, że po dojściu do
                                  > > władzy będzie biczować innych.
                                  >
                                  >
                                  > Psychologia (jeżeli komuś nie wystarcza historia) dostarcza bardzo
                                  > poważnych racji by sądzić, że jest przeciwnie!

                                  Niby jakich racji ?

                                  >
                                  > (Okrucieństwo jest rysem całej psychiki,

                                  Ale z ciebie humanistyczny prymityw...
                                  Dla ciebie religijne umartwianie = okrucieństwo.

                                  >
                                  > Jeśli ktoś biczuje siebie, to znaczy, że po dojściu do władzy
                                  BĘDZIE
                                  > biczować innych.

                                  A co robi humanistyczny kretyn po dojściu do władzy ?
                • mg2005 Re: "Pesymizm = realizm"? 14.01.09, 19:38
                  nick3 napisał:
                  >
                  > Nie bierz wartości deklarowanych przez prawicę za jej rzeczywiste
                  > życie:)
                  >
                  > Chrześcijanie rozwodzą się częściej od ateistów:)

                  Znów błędnie utożsamiasz prawicę z chrześcijaństwem, a lewicę z
                  ateizmem. Strasznie kręcisz...


                  >
                  > Nota bene Francja na tym "ludku" nie wyszła źle, bo prawa,
                  > które "ludek" sobie wywalczył, okazują się dobrze służyć
                  gospodarce.

                  He, he... jaki mają przyrost PKB ?... :)


                  >
                  > A w krajach, gdzie "ludek" sobie takich praw nie wywalczył,
                  > zaszkodziło to ekonomii całego kraju.

                  USA, "tygrysy Azji", Chile za Pinoczeta ?...

                  >
                  > (Np. Żeby daleko nie szukać - ja żyję z moją kobietą już parę
                  > dobrych lat w niezinstytucjonalizowanym partnerstwie i nie
                  > zauważyliśmy, by czegoś nam brakowało. Nasze dzieci też nie.)

                  Chyba można nazwać was głupami, bo dzieciom nie służy świadomość,
                  że żyją w związku z definicji tymczasowym...

                  >
                  >
                  > A swoją drogą to do tej zacnej listy zapomniałeś dodać biczowania
                  i
                  > cillicy (ten gadżet z "Kodu da Vinci").

                  Znów twoje sakralne obsesje ? :)
    • Gość: OK Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.01.09, 00:35
      >Lewicowość to jego (Tomkinsa) zdaniem zespół przekonań i postaw, w
      >których potrzeby i emocje człowieka są wartością najwyższą i
      >autonomiczną.

      Najbardziej potrzebujacy sa wlasnie lewicowcy: po trupach i teraz qrwa ja.

      >Lewica,
      >uważająca, że ludzie są wewnętrznie dobrzy, koncentruje się na
      > socjalizacji i unikaniu pokus.

      Np. usiluje wciskac gejow do armii, jako wymuszona intymnosc i eksperyment
      socjalny. Geje twierdza ze sa doskonali i nie maja pokus.
      Nastepnym etapem beda koedukacyjne koszary wojskowe. Bo to logiczne:)


      >W prawicowym, normatywnym myśleniu, sztywne, ustanowione normy są
      >kluczowym warunkiem utrzymania społecznego ładu, bo ludzie z natury
      >są moralnie słabi, egoistyczni, leniwi, źli, bierni i asekuranccy.

      Oj nie tak mnie uczyli w socjalizmie. Ze sa ludzie postempowi i zacofani. Ci
      zacofani sa oczywiscie zli, o czym ten caly artykulik. Byl duzy szok jak
      zacofany Walesa pokazal wala silom lewicowym. Zaczely sie piosenki ze to nie
      jest "prawdziwa" klasa robotnicza". To wszystko podsumowuje rysunek Mleczki
      gdzie panowie w kapturach deklaruja: "nasze plenum uchwalilo ze trzeba zmienic
      narod." Pol-pot zmienial to jeszcze lepiej i dazyl do rewolucji kulturalnej
      mordujac wiekszosc narodu (prawicowcow). Wymordowalby caly ale umarl.

      >Prawica, która uważa, że ludzie są
      >raczej źli, skupiają się raczej na surowym karaniu.

      Oczywiscie ten dogmat podwaza postawa Kosciola ktory mowi o przebaczani a nie
      karach. Dlatego lewactwo z piana na pyskach atakuje go codziennie: nie pasuje do
      teorii.
      • Gość: OK Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.01.09, 00:57
        >Prawica, która uważa, że ludzie są
        >raczej źli, skupiają się raczej na surowym karaniu.

        Dlatego lewuski z piana na pyskach atakuja spowiedz i kazda zdrowaske za pokute.
        Poniewaz to jest "surowe karanie"

        >Lewica,
        >uważająca, że ludzie są wewnętrznie dobrzy, koncentruje się na
        >socjalizacji i unikaniu pokus

        Np. walczac zeby narzucic intymne sytuacje od gory: patrz geje w armii.
        Nastepnym etapem beda mesko-damskie lazienki.
        Cala ta resocjalizacja to mydlenie oczu. Najwiecej morderstw popelniaja
        zresocjalizowani przestepcy po wyjsciu z wiezien. Najbardziej zresocjalizowani
        sa ci co przezyli nawrocenie religijne.
      • nick3 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 14.01.09, 01:35
        OK:
        > Najbardziej potrzebujacy sa wlasnie lewicowcy: po trupach i teraz
        > qrwa ja.

        To jako żywo opis fanów wszechwładzy rynku i "wara od mojej
        Kieszeni".

        Inna sprawa, że post-pezetpeerowska nomenklatura świetnie się w
        kapitalizmie odnalazła. Ale czy można ją za to nazywać lewicą?

        Ale i tak, nawet w porównaniu z taką "lewicą", chamskie TKM u
        polskiej prawicy i jej parcie na władzę bije na głowę wszystko, co
        zrobiła pzpr-owska nomenklatura (ona tylko sprawnie się nachapała;).

        Tomkins:
        > >Lewica,
        > >uważająca, że ludzie są wewnętrznie dobrzy, koncentruje się na
        > > socjalizacji i unikaniu pokus.

        OK:
        > Np. usiluje wciskac gejow do armii

        Tomkins miał na myśli pokusy do zachowań aspołecznych i
        egoistycznych, a nie do flirtu i erotyki.


        Tomkins:
        > >W prawicowym, normatywnym myśleniu, sztywne, ustanowione normy są
        > >kluczowym warunkiem utrzymania społecznego ładu, bo ludzie z
        natury
        > >są moralnie słabi, egoistyczni, leniwi, źli, bierni i asekuranccy.
        >

        OK:
        > Oj nie tak mnie uczyli w socjalizmie. Że są ludzie postempowi i
        > zacofani. Ci zacofani sa oczywiscie zli, o czym ten caly artykulik.


        Pomijając to, że ów "socjalizm" sam miał wiele cech emocjonalności
        prawicowej z jej niewiarą w człowieka (myślę, że Mieroszewski w
        drugim przytoczonym przeze mnie linku podał dość racjonalne
        wytłumaczenie, dlaczego eksportowany z Rosji "socjalizm" miał te
        rysy), to w zgrubnych zarysach przytaczane przez ciebie myślenie ma
        coś wspólnego z lewicowością.

        A mianowicie mówi ona (z lewicowym optymizmem), że nie wszyscy
        ludzie są

        > moralnie słabi, egoistyczni, leniwi, źli, bierni i asekuranccy

        a ci, którzy tacy są, są tacy nie "z natury ludzkiej", lecz dlatego,
        że "są zacofani".

        I teraz pan "OK" daje z grubej rury. "Pol Potem" w nich:)

        Tylko

        a) w ogóle nie wiadomo, czy horrendalne dane liczbowe z Kambodży są
        prawdą

        b) za zainstalowanie Pol Pota w Kambodży odpowiadają USA

        c) Z wersji, którą znamy wynika, że Pol Pot napuścił z rasistowskich
        pobudek czarną ludność khmerską na żółtą wietnamską (która w
        znakomitej większości nie była bynajmniej "prawicowa":)

        Bardzo wątpliwe, czy Pol Pot może uchodzić za socjalistę (fascynacja
        eksperymentami społecznymi i zbrodnie, to za mało, by nazwać kogoś
        lewicowcem...)


        Więc prosiłbym o jakieś wiarygodniejsze argumenty niż "ad Stalinum".

        Tomkins:
        > >Prawica, która uważa, że ludzie są
        > >raczej źli, skupiają się raczej na surowym karaniu.

        OK:
        > Oczywiscie ten dogmat podwaza postawa Kosciola ktory mowi o
        przebaczani a nie karach.


        To nie żaden "dogmat" (gogmaty to wy macie), tylko rezultat badań
        empirycznych nad ludźmi o poglądach prawicowych i lewicowych.


        "Kościół nie mówi o karach"?:)

        Nie bądź śmieszny!


        Sama Ewangelia (zwana "Dobrą Nowiną") składa się głównie z
        przypowieści, które kończą się tą czy inną formą "wydania w ręce
        Kata":

        Panny Głupie

        Goście Zaproszeni na Ucztę

        Dzierżawcy Winnicy

        Zeschłe Drzewo

        "jedna będzie wzięta druga zostawiona"


        Jakby policzyć, to chyba "topór katowski" pojawia się w Ewangelii
        częściej niż w "Baśniach z Tysiąca i Jednej Nocy":)))

        Na zakończenie Apokalipsa, gdzie "Bóg-jest-Miłością"
        (Chrystus) "pasł będzie ludzi rózgą żelazną" (to chyba ten rzymski
        przyrząd z filmu Gibsona), "ubroczy swoje szaty we krwi swoich
        wrogów jak tłoczniarz sokiem wyciskanych winogron", etc. etc.


        Och, przebaczenie!:) Zapewne - "darmowe"?:) (po łacinie "gratis":)

        To jasne, że jeśli obroża ma działać, to musi boleć mniej, kiedy
        ofiara jest potulna, niż kiedy się próbuje wyrwać.


        A poza tym, drogi "OK", Tomkins nie mówił o deklarowanej przez
        kościół doktrynie miłosierdzia, lecz o realnej emocjonalności ludzi
        tworzących ruchy prawicowe.


        O tej:


        > Dlatego lewactwo z piana na pyskach


        Tomkins nic nie mówił o kościele.

        Ale myślę, iż trafnie dopowiedziałem, że "religia przebaczenia" ma
        tu swój duży wpływ formacyjny.

        Czego dowodem tacy wyznawcy jak ty.
        • Gość: OK Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.01.09, 03:02
          > Inna sprawa, że post-pezetpeerowska nomenklatura świetnie się w
          > kapitalizmie odnalazła. Ale czy można ją za to nazywać lewicą?

          Lewica byla do czasu kiedy mogla krasc tym ktorzy byli pod jej wladza.
          Potem jak nakradli, zaczeli wspolzawodniczyc z tymi co nic nie mieli.
          Cos tak jak Mugabe i inne afrykanskie kacyki.

          > Tomkins miał na myśli pokusy do zachowań aspołecznych i
          > egoistycznych, a nie do flirtu i erotyki.

          Dopiero co pisze ze lewica nie tylko miala pokusy do zlodziejstwa, ale kradla
          pod haslami frazesow.

          > a) w ogóle nie wiadomo, czy horrendalne dane liczbowe z Kambodży są
          > prawdą

          Jak mowil Stalin, to tylko statystyka

          > b) za zainstalowanie Pol Pota w Kambodży odpowiadają USA

          Tak jak za 11 wrzesnia. Bardzo lewicowe myslenie.

          > Bardzo wątpliwe, czy Pol Pot może uchodzić za socjalistę (fascynacja
          > eksperymentami społecznymi i zbrodnie, to za mało, by nazwać kogoś
          > lewicowcem...)

          Studiowal w Sorbonie najlepsze lewackie ideoologie. I potem jak mordowal to juz
          byl prawicowiec. Prawda?

          > > Oczywiscie ten dogmat podwaza postawa Kosciola ktory mowi o
          > przebaczani a nie karach.
          >
          >
          > To nie żaden "dogmat" (gogmaty to wy macie), tylko rezultat badań
          > empirycznych nad ludźmi o poglądach prawicowych i lewicowych.
          >

          Te "badania" na oko nie sa warte funta klakow, skoro empirycznie biorac ksieza
          codziennie w tysiacach konfesjonalow mowia o przebaczaniu. Za komuny slyszalam o
          "surowej rece sprawiedliwosci ludowej". Lewicowe osobowosci wprowadzily gilotyne
          i bezprawne egzekucje. Czy ty cokolwiek czytasz?


          > Tomkins nic nie mówił o kościele.

          Moze nic nie wiedzial o Kosciele tak jak i ty. Ale ty sugerujesz ze wiesz, bo
          atakujesz katolicyzm na tej podstawie.

          > Ale myślę, iż trafnie dopowiedziałem, że "religia przebaczenia" ma
          > tu swój duży wpływ formacyjny.
          >
          > Czego dowodem tacy wyznawcy jak ty.

          Ja pisze o FAKTACH. Ty o religii. Tym sie roznimy.












          • nick3 Kato-prawicowy "umysł zamknięty" 14.01.09, 03:17

            To jest najlepsze i pozwól, że do tego się ograniczę:


            > Te "badania" [Tomkinsa nad osobowością zwolenników prawicy i
            > lewicy - przyp. mój] na oko nie sa warte funta klakow, skoro
            > empirycznie biorac ksieza codziennie w tysiacach konfesjonalow
            > mowia o przebaczaniu.


            Ale co naprawdę wynika z tego mówienia - ujawnia załączony obrazek
            (którym są posty mojego rozmówcy) lepiej, niż mogłaby to zrobić moja
            najbardziej przekonująca argumentacja.


            I zapewniam cię, że nie jesteś wyjątkowym przypadkiem emocjonalności
            prawicowej wykarmionej przez katolicyzm.

            Lecz typowym.

            Tu wypada rzecz skończyć i oddać pod indywidualną rozwagę
            ewentualnym czytelnikom trzecim.
            • Gość: OK Re: Kato-prawicowy "umysł zamknięty" IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.01.09, 03:21
              > I zapewniam cię, że nie jesteś wyjątkowym przypadkiem emocjonalności
              > prawicowej wykarmionej przez katolicyzm.

              Jeszcze raz powtorze "otwarty umysle." Zaczales od ataku na katolicyzm, ze jest
              za karaniem. Jak ci powtarzam ze katolicyzm jest nt. PRZEBACZANIA
              to uwazasz mnie za emocjonalnosc, czy cos tam, bo stwierdzam FAKTY ktore
              zaprzeczaja tytulowi twojego watku.
              • nick3 Re: Kato-prawicowy "umysł zamknięty" 14.01.09, 03:34

                Nie obchodzi mnie, o czym werbalnie jest teoria katolicyzmu, lecz "o
                czym są" jego realne skutki osobowościowe (np. przejawiające się np.
                w polityce).

                "Po owocach poznaje się drzewo."


                Twoje posty są dobrym przykładem takiego skutku.

                I nie sądzę, byś był gorszy od innych.
                • Gość: OK Re: Kato-prawicowy "umysł zamknięty" IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.01.09, 03:52
                  > Nie obchodzi mnie, o czym werbalnie jest teoria katolicyzmu, lecz "o
                  > czym są" jego realne skutki osobowościowe (np. przejawiające się np.
                  > w polityce).
                  >
                  > "Po owocach poznaje się drzewo."

                  To sa slowa Chrystusa ktore stosuja sie do emocjonalnosci lewicowych: ich owocem
                  jest smierc i rozklad. Chrystus tez mowil ze dopiero na koncu swiata oddzieli
                  sie ziarno (prawicowe owoce) od kakolu (lewicowe chwasty i pasozytnictwo).
        • Gość: OK Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.01.09, 03:42
          > Sama Ewangelia (zwana "Dobrą Nowiną") składa się głównie z
          > przypowieści, które kończą się tą czy inną formą "wydania w ręce
          > Kata":
          >
          > Panny Głupie
          >
          > Goście Zaproszeni na Ucztę
          >
          > Dzierżawcy Winnicy
          >
          > Zeschłe Drzewo
          >
          > "jedna będzie wzięta druga zostawiona"

          To jest na temat ODPOWIEDZIALNOSCI (slowo ktore dla emocjonalnosci lewicowych
          nie istnieje). Reszta jest na temat PRZEBACZENIA! To tez dla lewicowej
          emocjonalnosci nie istnieje: nie ma odpowiedzialnosci wiec nie ma bledow (ZLA),
          wiec przebaczenie jest zbedne (po skorygowaniu zla oczywiscie). Ale dla
          lewicowej emocjonalnosci nie ma czego korygowac. Aborcja to zabieg. Zlodziejstwo
          to wyrownywanie nierownosci spolecznych. Kompetencja? Co to jest kompetencja,
          wszyscy sa rownie kompetentni (nie matura lecz chec szczera). Itp. itd. Ja tu
          pisze o prostych kryteriach bez ktorych zycie jest koszmarem. Ty postepujesz jak
          hippis zazywajacy narkotyki i mylacy orgie z miloscia. Nie ma zla i dobra. Co
          jest dobre dla mnie jest dobre. Teraz qrwa ja!!!
          Oto streszczenie lewicowej emocjonalnosci.
          • nick3 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 14.01.09, 03:59

            Nasze "orgie" są więcej warte od waszej "miłości"!:)


            "Teraz q. ja" to akurat bardzo typowa postawa dla prawicy (tak dla
            polityków, jak i dla zafascynowanych możliwościami bogacenia się
            młodych kapitalistycznych byczków).


            Lewica (np. wspomniani przez ciebie hipisi) nie jest
            tak "przebojowa":)

            Raczej jest nastawiona na przyjazne współistnienie (lub na solidarną
            walkę), ale nie na "tkj" (wybacz, ale tu kompletnie chybiłeś,
            opisując właśnie postawę prawicowych "dzieci rynku")


            A "przebaczenie" poprzedzone stwierdzeniem, że jesteś podludzką
            kanalią (najpewniej jesteś, skoro w oczach "miłosiernej
            Sprawiedliwości&Samego Dobra" zasługujesz na Wieczny Obóz
            Koncentracyjny), to czysta kpina.


            To zupełnie zrozumiałe, że wiara w ową "odpowiedzialność" tworzy
            prawicowe psychiki sadystyczne (np. inkwizycyjne - nota bene czy ci
            nie bliskie?:).
            • Gość: OK Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.01.09, 06:46
              > Nasze "orgie" są więcej warte od waszej "miłości"!:)

              Oczywiscie, piwi juz wyjasnil te filozofie. Jestem lepszy bo lewy.

              > "Teraz q. ja" to akurat bardzo typowa postawa dla prawicy (tak dla
              > polityków, jak i dla zafascynowanych możliwościami bogacenia się
              > młodych kapitalistycznych byczków).

              Mowisz o tej lewicy co tak sobie "dobrze radzi"? Czy moze o skrobankach? Gdzie
              ta druga ludzka istota sie nie liczy. A moze o filozofii "mnie sie nalezy"?

              > Lewica (np. wspomniani przez ciebie hipisi) nie jest
              > tak "przebojowa":)
              >

              Jest rozlozona przez AIDS i LSD. Nawet nie maja sily na wiecej tatuazy.

              > Raczej jest nastawiona na przyjazne współistnienie (lub na solidarną
              > walkę), ale nie na "tkj" (wybacz, ale tu kompletnie chybiłeś,
              > opisując właśnie postawę prawicowych "dzieci rynku")

              Rynek to maszyna, niezalezna od poszczegolnych charakterow. Rzadzi sie swoimi
              prawami i nie ma nic wspolnego z "przyjaznym współistnieniem" tylko kompetycja.
              Ale to jest trudne do zrozumienia dla kogos kto nie rozumie potrzeby ocen w
              szkolach, kryteriow, standartow, wartosci etc.

              > A "przebaczenie" poprzedzone stwierdzeniem, że jesteś podludzką
              > kanalią (najpewniej jesteś, skoro w oczach "miłosiernej
              > Sprawiedliwości&Samego Dobra" zasługujesz na Wieczny Obóz
              > Koncentracyjny), to czysta kpina.

              To Kosciol naucza ze wszyscy ludzie maja godnosc jako dzieci Boze. Lewicowi
              psychopaci twierdzili ze "czlowiek to gnoj historii" albo "kawalek tkanki."

              > To zupełnie zrozumiałe, że wiara w ową "odpowiedzialność" tworzy
              > prawicowe psychiki sadystyczne (np. inkwizycyjne - nota bene czy ci
              > nie bliskie?:).

              To ty chcesz inkwizycji wobec grup religijnych, i nazywasz to sluszna
              interwencja policji:

              "I słusznie w przypadku mniejszych grup religijnych
              (zwanych "sektami") wkracza tu policja."

              Wobec fanatycznego lewactwa atakujacego niewinnych ludzi nie chcialbys
              interwencji policji. Ot taka moralnosci Kalego.



              • Gość: OK Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.01.09, 07:11
                Ot taka mac, pardon emocjonalnosc pozytywnie nastawionych lewackich fanatykow:

                www.speroforum.com/site/article.asp?id=17513&t=Gays+vandalize+San+Francisco+church
                • Gość: OK Lewactwo to grozna choroba psychiczna! IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.01.09, 07:20
                  Jak widzisz ta lewacka emocjonalnosc jest spolecznie szkodliwa, szczegolnie
                  wrogosc do zasad, standartow, wysilku, odpowiedzialnosci etc.
                  Lewactwo wielokrotnie prowadzilo do zbrodni, poczynajac od gulagow a konczac na
                  setkach milionow wymordowanych nienarodzonych dzieci. Rozwiazloc obyczajowa
                  zachwalana przez lewactwo, przyniosla AIDS i uzaleznienia narkotykowe. Dlatego
                  lewactwo jest grozne dla ludzkosci.
          • piwi77 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 14.01.09, 08:01
            Gość portalu: OK napisał(a):

            > To jest na temat ODPOWIEDZIALNOSCI (slowo ktore dla emocjonalnosci
            > lewicowych nie istnieje).

            Odpowiedzialność, rozumiana jako postępowanie zgodne tylko z własnym
            sumieniem, bez wsłuchiwania sie w podszepty religijnych
            przełożonych, bez korzystania z gotowych szablonów, jest bardziej
            lewicowa niż prawicowa.
            Odpowiedzialność, rozumiana, jako postępowanie zgodne z życzeniem
            religijnych przełożonych religijnych, to rzeczywiście, lewicowa nie
            jest.
            • Gość: OK Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. IP: *.hsd1.ca.comcast.net 14.01.09, 16:55
              > Odpowiedzialność, rozumiana jako postępowanie zgodne tylko z własnym
              > sumieniem

              Moordercy sumienie pozwala mordowac. Leninowi pozwalalo pozbywac sie "wrogow
              klasowych", Hitlerowi "podludzi", Pol-potowi calego narodu.
              Absolutnie zlikwidujmy "podszepty" prawa, i polegajmy na postepowanie zgodne z
              "wlasnym sumieniem".
            • mg2005 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 14.01.09, 18:03
              piwi77 napisał:
              >
              > Odpowiedzialność, rozumiana jako postępowanie zgodne tylko z
              własnym
              > sumieniem, bez wsłuchiwania sie w podszepty religijnych
              > przełożonych, bez korzystania z gotowych szablonów, jest bardziej
              > lewicowa niż prawicowa.

              No właśnie - "róbta co chceta"...

              > Odpowiedzialność, rozumiana, jako postępowanie zgodne z życzeniem
              > religijnych przełożonych religijnych, to rzeczywiście, lewicowa
              nie
              > jest.

              Masz obsesję na punkcie religii. Zakładasz, że człowiek religijny
              jest bezmyślny. Tymczasem bezmyślny jesteś Ty...
              • piwi77 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 14.01.09, 23:07
                mg2005 napisał:

                > No właśnie - "róbta co chceta"...

                Dokładnie tak. Człowiek jest mądrzejszy niż sto tysięcy dekalogów
                razem wziętych.

                > Masz obsesję na punkcie religii. Zakładasz, że człowiek religijny
                > jest bezmyślny.

                Nigdy tak nie twierdziłem, uwazam jedynie, że człowiek religijny
                jest naciskany i dużo traci ze swego naturalnego potencjału.
                • Gość: OK Bezczelne lewactwo IP: *.hsd1.ca.comcast.net 15.01.09, 05:25
                  Nie moge uwierzyc wciskania ze niby religia ogranicza rozwoj czlowieka a ich
                  bzdety i zbrodnie sprzyjaja rozwojowi

                  Zacznijmy od aborcji: w jaki sposob przyczynia sie do rozwoju czlowieka?.
                  Przerywajac go???

                  Sprobujmy rozwiazlosc popierana przez autora watku: w jaki sposob choroby
                  weneryczne jak AIDS albo narkotyki nawet te zalecane przez "autorytety" (to wy
                  macie jakies autorytety?), przyczyniaja sie do rozwoju czlowieka. Wiem ze
                  sublimacja popedow sprzyja rozwojowi czlowieka, ale czlowiek lewicowy rozwija
                  glownie zdolnosc do konsumpcji, unikania odpowiedzialnosci, strajkowania i
                  nienawisci do tych co cos maja bo pracuja zamiast rozmieniac sie na drobne.
                  Zawsze slysze ze "zerowali na klasie robotniczej" nawet jesli ich jedyna "klasa
                  robotnicza" byly komputery.

                  W jaki sposob religia ograniczyla rozwoj Newtona czy Pasteura? Nie wiem. Albo
                  chocby ojca komputerow, von Neumanna. Patrze na katolickie szkoly w USA do
                  ktorych garna sie protestanci i ateisci, bo widza wartosci ktore postempowe
                  szkoly pulbliczne nie sa w stanie nawet zrozumiec. Wiem ze ateizm zredukowal
                  nicka do tworzenia niestabilnego zwiazku i niedowarzonych hipotez
                  antyreligijnych. Pelnie rozwoju ateistycznych zbrodniarzy juz znamy. Nie znali
                  granic. Zadnych granic w mordowaniu. Probuj dalej kolego, bo na razie cienko. Oj
                  cienko!!!



                  • piwi77 Re: Bezczelne lewactwo 15.01.09, 14:35
                    Czy na każdy post masz tę samą litanię? Czy Ty w ogóle czytasz to,
                    na co odpowiadasz?
                    • Gość: OK Re: Bezczelne lewactwo IP: *.hsd1.ca.comcast.net 15.01.09, 16:53
                      > Czy na każdy post masz tę samą litanię? Czy Ty w ogóle czytasz to,
                      > na co odpowiadasz?

                      Owszem, to jest odpowiedz na nicka nie dla ciebie.
                  • Gość: OK Re: Bezczelne lewactwo IP: *.hsd1.ca.comcast.net 16.01.09, 05:48
                    A jednak to ty napisales te bzdety:

                    > Nigdy tak nie twierdziłem, uwazam jedynie, że człowiek religijny
                    > jest naciskany i dużo traci ze swego naturalnego potencjału.
                    • piwi77 Re: Bezczelne lewactwo 19.01.09, 09:40
                      Gość portalu: OK napisał(a):

                      > A jednak to ty napisales te bzdety:
                      >
                      > > Nigdy tak nie twierdziłem, uwazam jedynie, że człowiek religijny
                      > > jest naciskany i dużo traci ze swego naturalnego potencjału.

                      To prawda, niektórzy są bez potencjału, ci nic nie tracą. Paru
                      takich uczestniczy w tym wątku.
                      • Gość: Echo Re: Bezczelne lewactwo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 19:59
                        > To prawda, niektórzy są bez potencjału, ci nic nie tracą. Paru
                        > takich uczestniczy w tym wątku.

                        Pierwszy raz slysze samokrytyke od ciebie. Czyli nie jestes calkiem odmozdzony.
                        Jest nadzieja.
    • hypatia69 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 15.01.09, 12:40
      Zdajesz sobie sprawę, że bijesz katolików za głupotę i cwaniactwo
      kleru i rządu?

      Poczytaj pana Łysiaka. Ostatnio zgłębiłam "Cenę". Genialne. Gdzie
      mężczyzna [Łysiak czyli] często ma oczka zasłonięte dzianinką, ale
      go cenię za trzeźwe [mimo dzianinki] spojrzenie. Jest szansa, że
      zgłębiwszy przestaniesz zakładać wątki antykatolickie.


      Czy - do penisa miłego - do każdej głupoty trzeba dorabiać ideologię?
      --
      "dysotrografnicy mórzom ómżedź"
      by chipsi
      • nick3 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 15.01.09, 13:17

        Nie "biję katolików", hypatio.

        Uważam, że katolików należy podzielić na indoktrynatorów i
        indoktrynowanych.

        Tych drugich jest znakomita większość. Najczęściej są poczciwymi
        ludźmi (albo przynajmniej - przeciętnymi) i nic do nich nie mam.

        Moje watki krytykują katolicyzm (a nawet szerzej: chrześcijaństwo).


        O tym, czy "zakładanie wątków antychrześcijańskich" to taki obłęd,
        mógłbym się przekonać, gdyby ktoś obalił obserwacje Tomkinsa i
        Żakowskiego nt. emocjonalno-moralnych źródeł postaw politycznych.


        Jak na razie, to wypowiedzi większości katolików na tym wątku
        dostarczają dobrego materiału empirycznego dla tez Tomkinsa.

        Tak czy nie?

        Każdy musi sobie odpowiedzieć sam.

        Ja uważam, że tak.
        • hypatia69 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 15.01.09, 13:21
          Zgłebię. Życzyłabym sobie a Tobą pogadać prywatnie [mail]. Może Cię
          przekonam, jak na dobrą pogankę przystało?;)
          • nick3 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 15.01.09, 14:14

            Porównaj post fanki Opu$ z naszego wątku:


            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=89605767&a=89778087



            Z mentalnością katolickich sił politycznych znanych z historii:



            Hiszpania:


            www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/franco.php

            Argentyna:


            wyborcza.pl/1,76842,3893112.html

            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4563641.html


            Na zakończenie moja ulubiona fotka z Hiszpanii, rok 2007:


            wyborcza.pl/51,76842,4616908.html?i=1

            Jest prawie pewne, że w tym tłumie jest sporo współpracownic Opu$,
            którego założyciel Escriva był gorliwym zwolennikiem i doradcą gen.
            Franco.


            Czy to ma coś wspólnego z chrześcijaństwem?


            Nie byłbym taki pewien, że nie!:)


            (ale na priva oczywiście zapraszam, choć mam taki chaos na koncie,
            że może poczekajmy)
            • Gość: OK Manipulancie... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 15.01.09, 17:07
              wyborcza.pl/1,76842,3893112.html

              Jestes potwornym manipulantem. W kazdym kosciele amerykanskim ludzie wyciagaja
              reke w gescie blogoslawienstwa np. katechumenow. Nikomu nie wpadnie na mysl zeby
              to przedstawiac jako gest faszystowski za wyjatkiem ciebie i jakiegos
              dziennikarzyny z GW. Potem wystarczy jakis birak i mamy goebbelsa. Fakty
              hiszpanskie sa takie: lewactwo zaczelo od wymordowania tysiecy ksiezy i
              zakonnic, z pomoca prawidlowo rozwinietego Stalina o emocjonalnosci lewicowej.
              Ludzie cos z tym musieli zrobic i dlatego Franco jest bohaterem (oczywiscie nie
              wsrod lewuskow, bo oni mordowali dobrze).
              • nick3 "Łapaj złodzieja!":) 15.01.09, 17:32
                Manipulanckie to jest gadanie katofaszystów, jaka to zbrodnicza była
                ta Republika (i "komunistyczna" - w chwili, kiedy Franco zaatakował
                Republikę, w jej rządzie był tylko jeden komunista na stanowisku
                wiceministra rolnictwa).

                Jak było naprawdę (liczby, z zalinkowanymi odnośnikami do prac
                naukowych) możesz przeczytać tu.

                Od razu widać, w jak perfidny sposób Kościół rozkręcał tę wojnę, bo
                widział w niej ratunek dla swoich interesów:



                www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/franco.php



                Mordować i to w wyjątkowo bestialski sposób zaczęli faszyści
                (siepacze Franco tłumiący strajki w Asturii, jeszcze kiedy Republiką
                kierowała prawica).

                Księżom obrywało się później, sporadycznie, nie od Republiki, lecz
                od anarchistów i można rzec zasłużenie (księża stanowili praktycznie
                bez wyjątku aktywnych współpracowników Falangi).

                Np. Jeszcze przed wyborczym zwycięstwem lewicy takie przypadki, że z
                dzwonnicy nieznani sprawcy ostrzeliwali z ckm-u pochód
                pierwszomajowy (setki ofiar), nie były rzadkością.


                Więc mi nie gadaj o biednych księżulach "męczennikach", bo mi się na
                śmiech zbiera, kiedy widzę taką obłudę (choć okrucieństwa zemsty
                anarchistów nie pochwalam).
                • Gość: OK Re: "Łapaj złodzieja!":) IP: *.hsd1.ca.comcast.net 15.01.09, 18:44
                  "> ta Republika (i "komunistyczna" - w chwili, kiedy Franco zaatakował
                  > Republikę, w jej rządzie był tylko jeden komunista na stanowisku
                  > wiceministra rolnictwa).


                  Widzisz, taka ich emocjonalnosc. Wystarczy jeded sqrvysyn zeby dal haslo do
                  mordowania, a reszta nie moze powstrzymac swoich emocjonalnosci.

                  Zamiast czytac buraka czy innego goebbelsa, poczytaj zwykla wikipedia ktora
                  przynajmniej sie stara opisac fakty:

                  en.wikipedia.org/wiki/Spanish_Civil_War
                  Jeden z komentatorow prawnych jasno powiedzial ze najciezsza pomylka republiki
                  byla wroga postawa do Kosciola (widoczna na tym forum: kto tu jest agresorem?).
                  Przez to republika od samego poczatku byla przegrana jako demokratyczna instytucja.

                  "One legal commentator has stated plainly "the gravest mistake of the
                  Constitution of 1931—Spain's last democratic Constitution prior to 1978—was its
                  hostile attitude towards the Catholic Church."[12] Since the far left considered
                  moderation of the anticlericalist aspects of the constitution as totally
                  unacceptable, commentators have argued that "the Republic as a democratic
                  constitutional regime was doomed from the outset".[13"
                  ]

                  Radykalowie czy jak tam sie nazywaly te komuchy, zaczeli byc coraz bardziej
                  agresywni napadac na niewinnych ludzi, strajkowac (113 generalnych strajkow) i
                  prawica zaczela organizowac samoobrone:


                  "Rising tensions and political violence

                  This was a period of rising tensions. Radicals became more aggressive, while
                  conservatives turned to paramilitary and vigilante actions. According to
                  official sources, 330 people were assassinated and 1,511 were wounded in
                  politically-related violence; records show 213 failed assassination attempts,
                  113 general strikes, and the destruction (typically by arson) of 160 religious
                  buildings.[19]"

                  Gdy wreszcie lewicowe emocjonalnosci doszly do glosu: 7000 klerykow zostalo
                  zamordowanych, napadane byly koscioly, zakony i klasztory. 13 biskupowm 4814
                  ksiezy diecezjalnych, 2360 zakonnikow (wsrod nich 114 jezuitow) i 283 zakonnice
                  zostaly zamordowane.

                  "Nearly 7,000 clerics were killed and churches, convents and monasteries were
                  attacked (see Martyrs of the Spanish Civil War). Some 13 bishops, 4184 diocesan
                  priests, 2365 male religious (among them 114 Jesuits) and 283 nuns were killed."

                  • nick3 Re: "Łapaj złodzieja!":) 15.01.09, 19:07

                    Tekst w wikipedii zdradza sympatie konserwatywne (o czym świadczy
                    brak wzmianki o masakrze, której przed wybuchem wojny dokonał Franco
                    na strajkujących robotnikach i ich rodzinach w Asturii).

                    Pomimo tego, i w tym artykule, po wszystkich lamentach na to, jak
                    bardzo niedobra dla praw kościoła była Konstytucja z 1931, można
                    nagle w jednym zdaniu przeczytać, że


                    > The legislation adopted resembled that of France.



                    Ponadto, warto przeczytać i mojego "gebelsa":)


                    Bo ma wiele danych liczbowych otwierających oczy na to, o co w tym
                    wszystkim kościołowi chodziło.
                    • Gość: OK Re: "Łapaj złodzieja!":) IP: *.hsd1.ca.comcast.net 16.01.09, 03:18
                      > Ponadto, warto przeczytać i mojego "gebelsa":)
                      >
                      >
                      > Bo ma wiele danych liczbowych otwierających oczy na to, o co w tym
                      > wszystkim kościołowi chodziło.

                      burak to jedna wielka propaganda. Najpierw pozowane zdjecie towarzyszy w
                      habitach i z karabinami. Oczywiscie zadnej informacji kiedy i gdzie zdjecie bylo
                      zrobione ale gadzinowy podpis i owszem. Ja ci moge dac wiecej takich "dokumentow"

                      wyborcza.pl/1,75475,6161273,Seks_w_teatralnej_kruchcie.html
                      Oczywiscie komuchy jak zwykle popisuja sie nieuczciwoscia i halucynacja
                      rzeczywistosci. Potem przytaczaja kazania w ktorych ksieza bija sie w piers, co
                      jest chrzescijanskie i uczciwe. Burak kopie ich w twarz bo to jest postempowe.
                      Ot taka jego kjm emocjonalnosc.

                      Nic nie moze usprawiedliwic masakry ksiezy, podpalonych i zamknietych kosciolow
                      co mialo miejsce ZANIM Franco dobral sie do towarzyszy. Czasami nie ma wyjscia.
                      • Gość: OK Re: "Łapaj złodzieja!":) IP: *.hsd1.ca.comcast.net 16.01.09, 03:53
                        Tu masz troche nt. czerwonego terroru w Hiszpanii:

                        en.wikipedia.org/wiki/Red_Terror_(Spain)
                        Poczytaj sobie co te zyczliwe lewackie emocjonalnosci wyprawialy. Od 1931 kiedy
                        podpalali koscioly a strazacy pod przewodnictwem radykalow (czytaj lewactwa)
                        bali sie gasic pozary. Franco dopiero dobral sie im do skory w 1936 kiedy
                        mordowali i palili od pieciu lat. Teraz placza ze Franco byl brutalny. "Wszystko
                        zaczelo sie kiedy on me oddal".

                        May 1931: 100 church buildings are burned while firefighters refuse to
                        extinguish the flames.

                        1932: 3000 Jesuits expelled. Church buildings burned with impunity in 7 cities.

                        1934: 33 priests murdered in the Asturias Revolution.

                        1936: just a day before July 18, the day the war started, there already have
                        been 17 clergymen murdered.

                        From July 18 to August 1: 861 clergymen murdered in 2 weeks.

                        August 1936: 2077 clergymen murdered, more than 70 a day. 10 of them bishops.

                        Septiembre 14: 3400 clergymen murdered during the first stages of the war.

                        1939: end of the war; a total of 7000 clergymen and 3000 religious people
                        murdered for practicing Catholicism.

                        [edit]
                        • nick3 "Piąta kolumna" - wiesz co to znaczyło? 16.01.09, 17:41
                          > Franco dopiero dobral sie im do skory w 1936 kiedy
                          > mordowali i palili od pieciu lat.

                          Nie Franco wsławił się wyjątkowym bestialstwem jeszcze sporo przed
                          swoim puczem, podczas tłumienia "rewolucji asturyjskiej" (o czym,
                          jak wspomniałem, twoja konserwatywna notka w wikipedii się nie
                          zająknęła - co świadczy o jej bezstronności).


                          O ile nie przyjmiemy, że życie księdza waży więcej niż życie innego
                          człowieka, to trzeba powiedzieć, że ofiar prawicowego terroru było
                          już przed puczem - więcej niż lewicowego.

                          Ale cóż, kiedy lewicowcy mordują to zbrodnia, a kiedy robią to
                          faszyści to przecież "normalna kolej rzeczy".

                          Tak jak to ujmuje twoja notka z wiki:

                          leftist radicals - "became aggressive"

                          a rightists - "turned to military"


                          Fajna bezstronność już w doborze słów:)



                          Księża nie byli w Hiszpanii "bezbronnymi męczennikami".


                          Byli aktywnymi agentami faszystów, ukrywali ich zbrojne komórki na
                          terenie plebanii i klasztorów.


                          Kiedy Franco szedł ze swoimi czterema kolumnami na Madryt, na uwagę
                          bodaj niemieckiego doradcy, że to niewiele, Franco się uśmiechnął i
                          dodał: "Mam jeszcze piątą kolumnę."


                          Zwrot stał się przysłowiowy.
                          • Gość: OK Re: "Piąta kolumna" - wiesz co to znaczyło? IP: *.hsd1.ca.comcast.net 16.01.09, 18:35
                            > O ile nie przyjmiemy, że życie księdza waży więcej niż życie innego
                            > człowieka, to trzeba powiedzieć, że ofiar prawicowego terroru było
                            > już przed puczem - więcej niż lewicowego.
                            >
                            > Ale cóż, kiedy lewicowcy mordują to zbrodnia, a kiedy robią to
                            > faszyści to przecież "normalna kolej rzeczy".

                            Zaczynasz czarowac. Lewacki terror skupial sie na bestialskim mordowaniu
                            niewinnych ludzi. Teraz kazesz mi czytac buraka ktory pokazuje pozowane zdjecia
                            ze to niby kler "ewangelizowal" przy pomocy armat i karabinow. Halucynacja nawet
                            nie zaczyna wyjasniac takiego jasnie oswieconego idiotyzmu.

                            Rzeczywiscie jak jedna strona zaczyna mordowac, zaraz pojawi sie reakcja. Tyle
                            ze reakcja militarno-policyjna nie byla ze strony NIEUZBROJONYCH kiezy. Dlatego
                            byli latwym celem wyuzdanych emocjonalnosci postempowych. Morderstwa rosly
                            lawinowo. Franco po prostu rozstrzeliwal kryminalistow, pardon, elementy postepowe.
                            • nick3 Re: "Piąta kolumna" - wiesz co to znaczyło? 16.01.09, 18:47
                              To ty zaczynasz "czarować", moja droga.


                              Tekst "buraka" sobie przeczytaj. Ilustracje są sprawą autora strony
                              internetowej. Tekst jest od nich niezależny i jak powiedziałem
                              zawiera solidne dane i niepozostawiające złudzeń wyjaśnienie, o co w
                              tym wszystkim chodziło.

                              (A i fotki dają do myślenia. Wszystkie są z Photoshopa? Naprawdę?:)


                              Księżą byli nieuzbrojeni, kiedy ich pojmano.

                              Ale było praktycznie pobawioną wyjątków praktyką, że gdy jakąś
                              miejscowość zdobywali faszyści, pytali proboszcza, którzy mieszkańcy
                              nie chodzą do kościoła, w następstwie czego ich rozstrzeliwali
                              (jako "komunistów").

                              Nie słyszy się, żeby zdarzył się jakiś ksiądz, który ukrył jakichś
                              bezbożników przed falangistami.


                              A na pewno JPII by takie przykłady roztrąbił po całym świecie, gdyby
                              istniały.


                              Księża hiszpańscy byli prawie bez wyjątku wspólnikami zbrodniarzy i
                              w warunkach wojennych należała im się czapa.
                              • piwi77 Re: "Piąta kolumna" - wiesz co to znaczyło? 16.01.09, 22:59
                                nick3 napisał:

                                > A na pewno JPII by takie przykłady roztrąbił po całym świecie,
                                > gdyby istniały.

                                Gdyby fakty istniały, Jan Paweł Drugi nawet by o nich nie wiedział,
                                bo on się faktami nigdy nie interesował. Cała jego działalność to
                                pozerstwo, aktorstwo, i upowszechnianie Wojtyłomanii.
                                • Gość: OK JPII IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.01.09, 04:56
                                  > nick3 napisał:
                                  >
                                  > > A na pewno JPII by takie przykłady roztrąbił po całym świecie,
                                  > > gdyby istniały.
                                  >
                                  > Gdyby fakty istniały, Jan Paweł Drugi nawet by o nich nie wiedział,
                                  > bo on się faktami nigdy nie interesował. Cała jego działalność to
                                  > pozerstwo, aktorstwo, i upowszechnianie Wojtyłomanii.

                                  A ty podly skunksie co wiesz na ten temat? Tutaj sa fakty udokumentowane w
                                  procesie kanonizacyjnym 233 meczennikow wyniesionych na oltarze przez JPII:

                                  "They were killed for being Christians, for their faith in Christ, for being
                                  active members of the Church. According to the evidence in the canonical
                                  processes for their declaration as martyrs, before dying, all of them forgave
                                  their executioners."

                                  WSZYSCY oni (233 udokumentowanych przypadkow) przebaczyli swoim mordercom przed
                                  smiercia. A teraz przepros jesli w twojej emocjonalnosci lewackiej jest chociaz
                                  odrobine czlowieczenstwa.

                                  Przed smiercie WSZ
                                  • piwi77 Re: JPII 17.01.09, 15:51
                                    Dobry człowiecze, nie rozumiesz co tu się pisze, pisałem, że JPII
                                    nie interesował się faktami i wiem co piszę. I Ty mi tu mglij o
                                    męczennikach, ale opisz przykład, przeczący mojej tezie.
                                    • Gość: OK Re: JPII IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.01.09, 18:03
                                      > Dobry człowiecze, nie rozumiesz co tu się pisze, pisałem, że JPII
                                      > nie interesował się faktami i wiem co piszę. I Ty mi tu mglij o
                                      > męczennikach, ale opisz przykład, przeczący mojej tezie.

                                      Jak zwykle: jak o faktach a ty halucynujesz. Chcesz zebym udowodnila ze wiesz co
                                      piszesz mimo ze sam nie masz pojecia.
                                      • nick3 Donosiciele-męczennicy 17.01.09, 23:51

                                        Chyba jednak w swoim świątobliwym ferworze nie rozumiesz, co się do
                                        ciebie pisze, OK.

                                        Było kawę na ławę o tym, że falangiści po zdobyciu na republikanach
                                        jakiejś wsi pytali po prostu proboszczów (co nota bene jest dowodem
                                        na to, że ci proboszczowie żyli:), kto nie chodzi do kościoła.

                                        I proboszczowie wydawali na rozwałkę wszystkich, którzy nie byli ich
                                        owieczkami.

                                        Było to stałą praktyka w czasie wojny.

                                        Jeśli czytałaś mojego "gebelsa", to wiesz, że w tamtych czasach
                                        (jeszcze sporo przed wojną) ludzi chodzących do kościoła wcale nie
                                        było już w Hiszpanii dużo.

                                        Więc nie żadnych "komunistów" klechy wydawały, lecz zwykłych
                                        obywateli, tylko mniej prawomyślnych.

                                        Zatem mi nie wyjeżdżaj z żadnymi "przebaczającymi" "męczennikami".

                                        Pisałem o czym innym.

                                        I na to, o czym pisałem, nie miałaś żadnej odpowiedzi.

                                        Z tego, co pisałem, wynikało, że kler masowo i bez oporów pomagał w
                                        falangistowskich zbrodniach.

                                        I to dlatego uważam, że prawie bez wyjątków zasługiwał na czapę.


                                        Zakwestionowałabyś tę opinię nie poprzez przytaczenie jakiegoś
                                        obłudnego "przebaczania" "męczenników", lecz poprzez podanie JEDNEGO
                                        (słownie: JEDNEGO) przykładu, że jakiś ksiądz nie wydał
                                        niewierzącego mieszkańca swojej miejscowości faszystom na śmierć.


                                        Nie podałaś.

                                        Bo nie ma takiego przykładu.


                                        JPII też o takim przypadku nie mówił (tylko o "przebaczających
                                        męczennikach").

                                        A na pewno by mówił, gdyby takie przypadki były.


                                        Choćby ze względu na wielką korzyść dla wizerunku Kościoła.


                                        Znacznie większą niż z robienia męczenników z rozstrzelanych
                                        kolaborantów.
                                        • Gość: OK Re: Donosiciele-męczennicy IP: *.hsd1.ca.comcast.net 18.01.09, 00:03
                                          > Było kawę na ławę o tym, że falangiści po zdobyciu na republikanach
                                          > jakiejś wsi pytali po prostu proboszczów (co nota bene jest dowodem
                                          > na to, że ci proboszczowie żyli:), kto nie chodzi do kościoła.
                                          >

                                          Chyba w swoim lewackim zamieszaniu nie rozumiesz co sie do ciebie pisze: jak
                                          falangisci zdobyli jakas wies to proboszcze juz byli rozstrzelani przez sily
                                          postempowe (czytaj mordercow).

                                          > Jeśli czytałaś mojego "gebelsa", to wiesz, że w tamtych czasach
                                          > (jeszcze sporo przed wojną) ludzi chodzących do kościoła wcale nie
                                          > było już w Hiszpanii dużo.

                                          Pisze sie "goebbels". Czyli poniewaz niewielu chodzilo do kosciola, wiekszosc
                                          zostala wydana i rozstrzelana przez niezyjacego ksiedza. Za duzo wierzysz
                                          "autorytetom" ze narkotyki nie niszcza mozgu.

                                          Jestes wyjatkowo wrednym idiota. Pomawiasz bez dowodow. Nawet jesli sie zdarzylo
                                          ze ksiadz doprowadzil falangistow do mordercow, to to byli mordercy i powinni
                                          poniesc kare. Mordowali od 1931. Wojna domowa zaczela sie kilka lat pozniej.
                                          • nick3 Re: Donosiciele-męczennicy 18.01.09, 00:28

                                            Jesteś do bólu zindoktrynowana i masz spójny obraz świata obywający
                                            się bez faktów.

                                            Rozumujesz tak: nawet jeśliby coś było, to musiałoby to być tak i
                                            tak (bo przecież inaczej to może myśleć tylko "lewacki oszczerca":)


                                            Z czymś takim nie da się pogadać.


                                            Powtarzam: skoro falangiści pytali proboszczów po wejściu do wsi,
                                            kto nie chodzi do kościoła i zabijali wydanych, to znaczy, że
                                            proboszcze żyli.

                                            Przynajmniej na pewnym etapie wojny była to sytuacja typowa.

                                            Byłoby bardzo logiczne, że później, znając już ten przykry obyczaj
                                            księży, republikanie likwidowali ich przed wejściem frankistów.


                                            Twoje twierdzenie, że wydawani byli "mordercami" jest typowym
                                            myśleniem życzeniowym ideologicznie zakłamanego mózgu.


                                            Falangiści nie pytali proboszczów, "kto tu jest mordercą", lecz "kto
                                            nie chodzi do kościoła".


                                            Czy to by znaczyło, że proboszcze musieliby wydawać pół ludności?


                                            Primo: faktem jest, że Franco namordował się nie mało (znacznie
                                            więcej niż straszny "red terror")


                                            Secundo: zapewne większość cywilnych mieszkańców zaangażowanych w
                                            jakikolwiek sposób po stronie republiki uciekła dawno ze wsi, do
                                            których zbliżali się faszyści.


                                            Ja twierdzę, że pytanie proboszczów przez falangistów o
                                            niewierzących w celu rozstrzelania ich było zwyczajną normą.

                                            Ty nie chcesz o tym wiedzieć i zarzucasz mi "kłamstwo".

                                            Nie pogadamy.


                                            PS. Większość narkotyków jest mniej szkodliwa od papierosów i
                                            alkoholu.

                                            Zaliczają się do nich wszystkie "narkotyki miękkie" - ZNACZNIE mniej
                                            od nich szkodliwe.

                                            Nie jest to opinia żadnych pojedynczych "autorytetów", jak chcesz
                                            wierzyć, lecz ustalone w rezultacie tysięcy niezależnych badań
                                            stanowisko nauki.



                                            Ale cóż takie "brednie" obchodzą rodzierajacą szaty w świętym
                                            uniesieniu katolicką strażniczkę Moralności Jedynej, nieprawdaż?:)
                                            • Gość: OK Re: Donosiciele-męczennicy IP: *.hsd1.ca.comcast.net 18.01.09, 01:16
                                              > Powtarzam: skoro falangiści pytali proboszczów po wejściu do wsi,
                                              > kto nie chodzi do kościoła i zabijali wydanych, to znaczy, że
                                              > proboszcze żyli.

                                              Jestes do bolu otumaniony. Twierdzisz za burakiem ze niewielu chodzilo do
                                              kosciola, wiec ksiadz pewnie nie mial duzo do roboty: rozstrzelac prawie wszystkich.

                                              > Byłoby bardzo logiczne, że później, znając już ten przykry obyczaj
                                              > księży, republikanie likwidowali ich przed wejściem frankistów.

                                              Jeszcze raz: koscioly byly zamkniete NIKT nie chodzil do kosciola na terenie
                                              tolerancyjnych "republikanow" (czytaj przestepcow lewackich).
                                              Komuchy likwidowaly ksiezy od 1931 ZANIM pojawila sie falanga w odpowiedzi na
                                              terroryzm lewacki.

                                              > Secundo: zapewne większość cywilnych mieszkańców zaangażowanych w
                                              > jakikolwiek sposób po stronie republiki uciekła dawno ze wsi, do
                                              > których zbliżali się faszyści.

                                              Wiec po co rozstrzeliwali tych ksiezy skoro i tak nie mogl pokazac bo uciekli.
                                              Jak maly Kaziu po duzym piwie:)

                                              > PS. Większość narkotyków jest mniej szkodliwa od papierosów i
                                              > alkoholu.

                                              To jest jeszcze jedna halucynacja. Skoncentruj sie. Marihuana obniza poziom
                                              koncentracji i utrudnia nauke:

                                              www.cnn.com/2008/HEALTH/expert.q.a/12/29/pot.health.effects.shu/
                                              Co zreszta widac.

                                              • Gość: OK Zanim zapalisz i uwierzysz lewackim expertom: IP: *.hsd1.ca.comcast.net 18.01.09, 01:23
                                                Z poprzedniego linku: [marihuana wyzszych dawkach powoduje]"halucynacje,
                                                problemy z uczeniem i pamiecia oraz zaburzona koordynacje."

                                                Rozumiesz dlaczego lewactwo ktore zaleca narkotyki to banda przestepcow.

                                                "whereas higher doses may create hallucinations, learning and memory problems
                                                and impaired coordination"
                                              • mg2005 Re: Donosiciele-męczennicy 19.01.09, 19:45
                                                Gość portalu: OK napisał(a):

                                                >
                                                > Jeszcze raz: koscioly byly zamkniete NIKT nie chodzil do kosciola
                                                na terenie
                                                > tolerancyjnych "republikanow" (czytaj przestepcow lewackich).
                                                > Komuchy likwidowaly ksiezy od 1931 ZANIM pojawila sie falanga w
                                                odpowiedzi na
                                                > terroryzm lewacki.

                                                No widzisz - "oświecony humanista" wykręca się (jak diabeł od
                                                święconej wody) , aby nie przyznać, że mordowanie księży to zbrodnia.
                                                Taka już jego lewicowa emocjonalność...

                                                --
                                                Lewicowa emocjonalność twoja mać !
                                                • kolter_one Re: Donosiciele-męczennicy 19.01.09, 20:57
                                                  mg2005 napisał:
                                                  >
                                                  > No widzisz - "oświecony humanista" wykręca się (jak diabeł od
                                                  > święconej wody) , aby nie przyznać, że mordowanie księży to zbrodnia.
                                                  > Taka już jego lewicowa emocjonalność...

                                                  To ciekawe bo kiedy to ksiądz wysyłał na śmierć to dziś zaczynają śmiecia
                                                  rehabilitować.
                                                  www.konflikty.pl/artykul-xxixxiwiek-237.html
                                      • piwi77 Re: JPII 19.01.09, 09:25
                                        Gość portalu: OK napisał(a):

                                        > Jak zwykle: jak o faktach a ty halucynujesz. Chcesz zebym
                                        > udowodnila ze wiesz co piszesz mimo ze sam nie masz pojecia.

                                        Nie musisz udowadniać tego co wiem, wystarczy, że podasz coś mogłoby
                                        mnie przekonać, że Jan Paweł Drugi był otwarty na fakty z
                                        otaczającego go świata. Otóż nie był. Wybrano go na miejsce
                                        zamordowanego poprzednika słusznie uważając, że to pozer i komik i
                                        nie będzie wtykał nosa w cuchnące watykańskie zakamarki.
                              • Gość: OK Re: "Piąta kolumna" - wiesz co to znaczyło? IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.01.09, 04:46
                                Siepaczy stalina?

                                > Ale było praktycznie pobawioną wyjątków praktyką, że gdy jakąś
                                > miejscowość zdobywali faszyści, pytali proboszcza, którzy mieszkańcy
                                > nie chodzą do kościoła, w następstwie czego ich rozstrzeliwali
                                > (jako "komunistów").

                                Jestes potwornym chamem na bakier z faktami. W czesci okupowanej przez
                                komunistow koscioly byly zamkniete a ksieza ukrywali sie przed emocjonalnosciami
                                lewicowymi. Najwiekszymi mordercami byla miedzynarodowka komunistyczna fundowana
                                przez Stalina. Ludzie tak mieli mordow dosyc, ze w pewnym momencie
                                "Republikanie" (czerwoni), musieli podziekowac towarzyszom z brygad
                                miedzynarodowych, bo tracili poparcie wsrod Hiszpanow.

                                > Nie słyszy się, żeby zdarzył się jakiś ksiądz, który ukrył jakichś
                                > bezbożników przed falangistami.

                                Jak ty to sobie wyobrazasz: ci co wymordowali 80% ksiezy w miescie, pukaja na
                                plebanie o pomoc? Jesli tam nawet byl jakis ksiadz to sie kulil ze strachu i za
                                nic by nie otwarl drzwi.

                                > Księża hiszpańscy byli prawie bez wyjątku wspólnikami zbrodniarzy i
                                > w warunkach wojennych należała im się czapa.

                                A ja ci mowie ze jestes zbrodniczym propagandysta.

                                > A na pewno JPII by takie przykłady roztrąbił po całym świecie, gdyby
                                > istniały.

                                Oczywiscie ze istnialy. JPII przygotowal kanonizacje tych swietych.

                                en.wikipedia.org/wiki/498_Spanish_Martyrs
                                Tu masz list ojca Tirso de Jesús María: "Przebacz im i blogoslaw im i amen
                                {niech bedzie]na wszystko, tak jak ja ich kocham i wybaczam im i blogoslawie im..."

                                Tak pisala jedna z ofiar postepu ktora ty mordujesz po raz drugi. To byl swiety
                                wiec moze ci wybacza. Ja nie mam zamiaru...

                                "Cardinal pointed out, that the victims of terror forgave their killers, such as
                                Father Tirso de Jesús María in the letter sent to his family on the eve of his
                                execution: “Pardon them and bless them and amen to everything, just as I love
                                them and pardon them and bless them.....”


                              • mg2005 Re: "Piąta kolumna" - wiesz co to znaczyło? 17.01.09, 15:36
                                nick3 napisał:

                                > Księża hiszpańscy byli prawie bez wyjątku wspólnikami zbrodniarzy
                                i
                                > w warunkach wojennych należała im się czapa.

                                Ach, ta twoja zakłamana 'lewicowa emocjonalność'...
                                • piwi77 Re: "Piąta kolumna" - wiesz co to znaczyło? 19.01.09, 09:31
                                  mg2005 napisał:

                                  > Ach, ta twoja zakłamana 'lewicowa emocjonalność'...

                                  Ostatnio wszyscy z was posługują się terminem, lewicowa
                                  emocjonalność. Ja rozumiem, że przełożeni kazali wam szermować tym
                                  terminem (schizofrenia się trochę znudziła), ale czy chociaż
                                  wyjasnili wam co ten termin oznacza, czy posłusznym głupom niczego
                                  wyjaśniać nie trzeba?
                                  • mg2005 Re: "Piąta kolumna" - wiesz co to znaczyło? 19.01.09, 19:38
                                    piwi77 napisał:

                                    > Ostatnio wszyscy z was posługują się terminem, lewicowa
                                    > emocjonalność. Ja rozumiem, że przełożeni kazali wam szermować tym
                                    > terminem (schizofrenia się trochę znudziła), ale czy chociaż
                                    > wyjasnili wam co ten termin oznacza,

                                    Hm, sugerujesz, że Naczelny Humanista pracuje na dwa fronty ?... :)
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=89605767
                                    > czy posłusznym głupom niczego
                                    > wyjaśniać nie trzeba?

                                    Lewackim głupom wyjaśniać nie warto, bo i tak nie zrozumieją,
                                    prawda piwi ? :)
                                    Zresztą pośrednio to przyznałeś :)
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=89605767&a=89619785
                                  • Gość: Echo Re: "Piąta kolumna" - wiesz co to znaczyło? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 20:04
                                    > Ostatnio wszyscy z was posługują się terminem, lewicowa
                                    > emocjonalność. Ja rozumiem, że przełożeni kazali wam szermować tym
                                    > terminem

                                    Myslisz ze nick3 dziala tutaj na zlecenie przelozonych?
              • hypatia69 Re: Manipulancie... 17.01.09, 15:52
                Fakty hiszpańskie rozpoczęły sie jakoś 500 lat wczesniej, kiedy to
                dobry chrześcijanin, mnich dominikański posprzatał cudnie na
                ziemiach będących wówczas pod opieką Izabelli Kastylijskiej i
                Ferdynanda Aragońskiego. Następnie ów życzliwy człowiek posłał
                innych życzliwych ludzi z Kolumbem za ocean i owi życzliwi ludzie
                nauczyli tam czerwonoskóre zwierzęta skalpowania na przykład.
                Czerwonoskóre zwierzeta też miały swoje gesty przyjaźni, dość
                zbliżone na oko do tych cudowności, które widać na zalinkowanym
                obrazku. Moze po prostu to taka cecha chrześcijan hiszpańskich? Jak
                nie Torquemada to Franco?
                • Gość: OK Re: Manipulancie... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.01.09, 18:01
                  > Fakty hiszpańskie rozpoczęły sie jakoś 500 lat wczesniej, kiedy to
                  > dobry chrześcijanin, mnich dominikański posprzatał cudnie na
                  > ziemiach będących wówczas pod opieką Izabelli Kastylijskiej i
                  > Ferdynanda Aragońskiego

                  Moze sie cofniemy do napasci Polwyspu Iberyjskiego przez Wizygotow, a potem
                  Arabow, ktorzy zamienili miejscowa ludnosc w dhimmi. Jak miejscowi mieli dosyc i
                  zaczeli ich wykopywac po latach dewastacji, zaczely sie podzielone lojalnosci
                  tym ktorym bylo dobrze i chrzescijanom. Byla to typowa sytuacja wojny z
                  okupantem ktory zostawial za soba piata kolumne w postaci szpicli udajacych
                  chrzescijan. I dopiero w tym kontekscie Kosciol zostal zamieszany w
                  rozpoznawanie szpicli, niechetnie - bo papiez przez 3 lata nie chcial sie
                  zgodzic zeby byc w to zamieszanym.

                  > Moze po prostu to taka cecha chrześcijan hiszpańskich? Jak
                  > nie Torquemada to Franco?

                  Cecha chrzescijan hiszpanskich bylo to ze byli mordowani od 1931 przez sily
                  postempu (czytaj: czerwony motloch), koscioly palone. Typowy terror. I jak
                  kilkaset lat wczesniej, znow w pewnym momencie mieli tego dosyc i doszli do
                  wniosku ze musza cos z tym zrobic.
      • piwi77 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 15.01.09, 14:42
        hypatia69 napisała:

        > Zdajesz sobie sprawę, że bijesz katolików za głupotę i cwaniactwo
        > kleru i rządu?

        Katolik, zamiast siedzieć pobity w kącie, jak niedojda jaka, może
        przeciez na post odpowiedzieć i przedstawić swoje stanowisko. Jak
        się da z uzasadnieniem i niech już będzie, że z obelgami, ale
        najlepiej w ilości nie przekraczającej jednej na post. Kto im broni?
        Czy wszystko co potrafią to się obrażać? Jeżeli tak, to rzeczywiście
        mamy do czynienia z poważnym problemem, żeby uniknąć słowa, choroba,
        a że jest ich podobno większość, to i temat mamy ważny społecznie.
        • Gość: OK Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. IP: *.hsd1.ca.comcast.net 15.01.09, 17:10
          > Katolik, zamiast siedzieć pobity w kącie, jak niedojda jaka, może
          > przeciez na post odpowiedzieć i przedstawić swoje stanowisko.

          Dopiero co czytalam ze to katolicy atakuja. Wszystko sie wam pochrzanilo towarzysze.

          > Czy wszystko co potrafią to się obrażać? Jeżeli tak, to rzeczywiście
          > mamy do czynienia z poważnym problemem, żeby uniknąć słowa, choroba,
          > a że jest ich podobno większość, to i temat mamy ważny społecznie.

          Oczywiscie chorzy umyslowo wszystkich innych posadzaja o te chorobe tylko nie
          siebie.
          • hypatia69 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 17.01.09, 16:18
            A nie atakują?
            • Gość: OK Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.01.09, 18:12
              > A nie atakują?

              Bronia sie. Jak za czasow rekonkwisty i Franco. Bronia sie. Tylko swieci sie nie
              bronili i dlatego lewactwo po raz drugi usiluje popelnic na nich przestepstwa
              zaczarowywania historii. To nie moze zostac bez odpowiedzi.
              • piwi77 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 19.01.09, 09:46
                Gość portalu: OK napisał(a):

                > Bronia sie. Jak za czasow rekonkwisty i Franco. Bronia sie. Tylko
                > swieci sie nie bronili i dlatego lewactwo po raz drugi usiluje
                > popelnic na nich przestepstwa zaczarowywania historii. To nie moze
                > zostac bez odpowiedzi.

                Jakiej znów odpowiedzi? Dawnych narzędzi już nie macie, a
                nowoczesność i tak jest waszym wrogiem. To koniec kościoła
                katolickiego. Jezus znów się pomylił, miał co prawda rację, że nie
                uczynią tego bramy piekielne, ale nie mógł wiedzieć, że na drodze
                niechlubnej kariery katolickiego kościoła staną wiedza i dobrobyt,
                powszechnie dostępne.
    • Gość: OK Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. IP: *.hsd1.ca.comcast.net 15.01.09, 16:58
      > Osobowości jak pokazuje artykuł Żakowskiego - o mocno wątpliwym
      > zdrowiu psychicznym.

      Dodajmy, ze okazem zdrowia psychicznego byl stalin i jego siepacze
      wychowani na lewicowym "robta co chceta"
      • piwi77 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 15.01.09, 17:03
        Róbta co chceta, rzeczywiście pasuje do Stalinizmu.
      • mg2005 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 15.01.09, 17:17
        Gość portalu: OK napisał(a):

        > Dodajmy, ze okazem zdrowia psychicznego byl stalin i jego siepacze
        > wychowani na lewicowym "robta co chceta"

        Wg nicka Stalin i komuniści to Prawica... :0:0:0
        • piwi77 Re: Katolicyzm powoduje choroby społeczne. 15.01.09, 17:31
          mg2005 napisał:

          > Wg nicka Stalin i komuniści to Prawica... :0:0:0

          Ci, którym się partia (PZPR) z dnia na dzień rozwiązała, znaleźli
          sobie nowy przytułek w kościele katolickim, najczęściej w jego samym
          rdzeniu, w Radiu Maryja. Byli eSBecy reprezentują kościół katolicki
          w dochodzeniu swych roszczeń przed urzędami państwowymi. Putin, były
          eNKaWuDzista odbudowuje dzisiaj cerkwie i brata się z popami. A
          lewicowiec Michnik? Tak samo tępiony za komuny jak teraz za
          katolandu.
    • obrotowy Protestantyzm tez. 15.01.09, 17:15
      A jestem Protestantem - wiec wiem, co mowie.
      • Gość: OK Re: Protestantyzm tez. IP: *.hsd1.ca.comcast.net 15.01.09, 17:19
        obrotowy napisał:

        > A jestem Protestantem - wiec wiem, co mowie.

        Raz protestantem raz nie: obrotowy.
        • obrotowy Re: Protestantyzm tez. 16.01.09, 06:01
          spiewac kazdy moze - troche lepiej - troche gorzej :)

          belkotac - tez.
    • piwi77 Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwom. 17.01.09, 11:12
      Połączenie obłąkania z ortodoksyjnym, chrzescijańskim wychowaniem
      doprowadziło Europę podczas II Wojny Światowej do katastrofy.
      Najwięksi zbrodniarze XX wieku, Stalin, Hitler, Stepinac (ogłoszony
      przez JPII błogosławionym), Franko, to chrześcijanie.
      1. Ochrzczeni
      2. Wychowani bardzo religijnie
      3. Dodatkowo Stalin skonczył seminarium duchowne z wynikiem bardzo
      dobrym, a Stepinac był wysokim funkcjonariuszem kk.
      Dzisiaj katolicy próbują kłamliwie zrzucić własną winę na ateistów.
      • Gość: OK Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.01.09, 18:08
        > 3. Dodatkowo Stalin skonczył seminarium duchowne z wynikiem bardzo
        > dobrym,

        Kolejna uporczywa halucynacja: Stalin byl wywalony z seminarium.

        Religia chrzescijanska byc moze zagraza tym emocjonalnoscia co popieraja
        rozwiazlosc obyczajowa, wolne zwiazki, dzieci bez ojcow, mazenstwa bez dzieci,
        zyczenia roszczeniowe typu: "jestem nierob ale mi sie nalezy od burzuja" itp. Ja
        to nazywam filozofia rozkladu spoleczenstwa.
        • Gość: OK Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo IP: *.hsd1.ca.comcast.net 17.01.09, 18:39
          "Stalin quit the seminary in 1899 and missed his exams, for which he was
          officially expelled."

          Simon Sebag Montefiore. Young Stalin. 2007. ISBN 9780297850687
          • piwi77 Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 17.01.09, 22:26
            Nie szerz propagandy sowieckiej
            pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Stalin
            • Gość: OK Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo IP: *.hsd1.ca.comcast.net 18.01.09, 00:08
              > Nie szerz propagandy sowieckiej
              > pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Stalin

              Myslisz ze emocjonalnosci lewicowe znow cos naklamaly? Teraz tez wypieraja sie
              ze Stalin to klasyczny lewus, i jakby mogli to by z niego biskupa zrobili. Taka
              ich lewicowa mac.
              • piwi77 Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 18.01.09, 10:39
                Nie przerzucisz Stalina do obozu ateistów. Ten obłąkaniec zrobił
                wszystko jak nakazywałą jego prawosławna wiara. Jedyne czego nie
                wiemy, to czy jego obłąkanie było skutkiem wyznawanej wiary, czy
                tylko się na nia nałożło.
                I nie dyskutyjmy tylko o Stalinie, pogadajmy może o Stepinacu,
                oprawcy z Chorwacji. Błogosławiony przez Jana Pawła Drugiego. On też
                ateistą?
        • piwi77 Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 17.01.09, 22:21
          Gość portalu: OK napisał(a):

          > Kolejna uporczywa halucynacja: Stalin byl wywalony z seminarium.

          Widzę, ze wierzysz sowieckiej propagandzie.
          • Gość: OK Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo IP: *.hsd1.ca.comcast.net 18.01.09, 00:10
            > Widzę, ze wierzysz sowieckiej propagandzie.

            Ja podaje zrodla, ty wikipedie. Tak czy inaczej nie ma to dla mnie znaczenia:
            Stalin posylal siepaczy zeby mordowac ksiezy w Hiszpanii, taki z niego byl
            chrzescijanin (ja go nazywam lewackim zbrodniarzem).
            • piwi77 Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 18.01.09, 10:35
              Zabijający księdza jest mordercą, nie ateistą (ale Ci się wszystko
              pieprzy). Niedawno, podczas kolędy, dotkliwie pobito księdza i nie
              byli to ateiści, ale dzieci parafian, których ksiądz właśnie
              odwiedził.
              • piwi77 Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 18.01.09, 10:41
                Był też taki przypadek, że molestowany seksualnie chłopiec zabił
                księdza, wcześniej latami ministrował w kościelele, to też ateista?
              • Gość: Echo Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 18.01.09, 18:30
                > pieprzy). Niedawno, podczas kolędy, dotkliwie pobito księdza i nie
                > byli to ateiści, ale dzieci parafian, których ksiądz właśnie
                > odwiedził.

                Nie wididzisz roznicy miedzy ideologami mordowania ksiezy i niszczenia
                chrzescijanstwa, a kilku nieletnimi przestepcami?.
                • piwi77 Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 18.01.09, 18:35
                  Nie wiem co oznacza, ideolog mordowania księży, więc nie wiem o co
                  pytasz.
                  • Gość: Echo Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 07:32
                    > Nie wiem co oznacza, ideolog mordowania księży, więc nie wiem o co
                    > pytasz.

                    Przeczytalam ten watek. Duzo sie nauczylam: ze wojna domowa w Hiszpanii nie
                    zaczela sie od wybrykow kilku mlodocianych przestepcow, ale programowego palenia
                    kosciolow i mordowania ksiezy poczynajac od 1931.
                    Potem placz ze Franco im oddal. Niestety to byla akcja policyjna z lewackim
                    swiatem przestepczym, popieranym materialnie i kadrowo przez szefa mafii
                    komunistycznej stalina. Te fakty sa tak katastrofalne dla lewuskow, ze ci co
                    rusz chca ze stalina zrobic jesli nie biskupa to conajmniej chrzescijanina.
                    • Gość: Echo Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 07:41
                      > Potem placz ze Franco im oddal. Niestety to byla akcja policyjna z lewackim
                      > swiatem przestepczym, popieranym materialnie i kadrowo przez szefa mafii
                      > komunistycznej stalina.

                      Mysle ze lewactwo powinno byc potepione i zdelegalizowane za zbrodnie
                      ludobojstwa w XX wieku i za program destrukcji podstawowych struktur spoleczenstwa.
                      • piwi77 Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 19.01.09, 07:54
                        Gość portalu: Echo napisał(a):

                        > Mysle ze lewactwo powinno byc potepione i zdelegalizowane za
                        > zbrodnie ludobojstwa w XX wieku i za program destrukcji
                        > podstawowych struktur spoleczenstwa.

                        Nudny, katolicki slogan, mamy lewactwo, mamy obwinianie innych za
                        swe zbrodnie i mamy obowiązkowe potepienie, które niestety nie może
                        juz skutkować eksterminacją w płomieniach, bo się nie da. I tak
                        sobie kościół katolicki gnije w sloganach.
                        • Gość: Echo Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 08:38
                          > Nudny, katolicki slogan, mamy lewactwo, mamy obwinianie innych za
                          > swe zbrodnie i mamy obowiązkowe potepienie, które niestety nie może
                          > juz skutkować eksterminacją

                          Defaszyzacja sie udala, bez exterminacji. Bylo troche egzekucji po procesach
                          sadowych i nie robil tego Kosciol. Dlaczego nie mozna zrobic dekomunizacji w ten
                          sam sposob? Nie mialabym nic przeciwko procesowi mordercow polskich oficerow w
                          Katyniu czy niewinnych ludzi w gulagach. I gruba kreska okazuje sie bledem, bo
                          lewactwo niczego sie nie nauczylo, ciagle chce wrocic do wladzy i terroryzowac
                          wiekszosc. Nawet bez wladzy potrafia terroryzowac.
                          • piwi77 Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 19.01.09, 09:05
                            Chcesz się wydzierać w ten sposób, zdefiniuj w końcu co to jest
                            lewactwo. Żebyśmy wiedzieli kogo obwiniasz za swoje nieszczęścia.
                            • Gość: Echo Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 19:53
                              > Chcesz się wydzierać w ten sposób, zdefiniuj w końcu co to jest
                              > lewactwo. Żebyśmy wiedzieli kogo obwiniasz za swoje nieszczęścia.

                              Troche symptomow ktore nick3 wyjasnil: ideologia popierajaca rozwiazlosc
                              moralna, zastepujaca rodzine przez luzne zwiazki. Ideologia bezwzglednie
                              zwalczajaca religie ktora przeciwstawia tym "idealom".

                              Ty dodales jeszcze jeden: ideologia usuwajaca krzyze ktore w szpitalach chca
                              chorzy i umierajacy. Ideologia ktora raczej zamknie szpital w Afryce chocby to
                              byl jedyny, ale zalozony przez katolikow.
                              Ideologia klamstwa, totalitaryzmu, zawisci etc.

                              To tylko kilka symptomow.
                              • piwi77 Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 19.01.09, 20:13
                                Gość portalu: Echo napisał(a):

                                > Ideologia klamstwa, totalitaryzmu, zawisci etc.

                                Taka rozmowa nie ma sensu. Mogę to samo napisać o religii
                                katolickiej. To jest puste gadanie. Wole konkrety. Prosiłem, żebyś
                                odpowiedziała, czy kardynał Stepinac, chorwacki oprawca, to też
                                ateista? A może nie wiesz kto to?
                                • Gość: Echo Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 20:47
                                  > czy kardynał Stepinac, chorwacki oprawca, to też
                                  > ateista?

                                  Skoro Stalin wg ciebie byl gleboko wierzacym i praktykujacym chrzescijaninem,
                                  wierze ze mozesz udowodnic ze Stepinac byl ateista. Zobaczmy na ile choroba
                                  lewicowa odebrala ci zdolnosc do obiektywnej oceny faktow:

                                  en.wikipedia.org/wiki/Aloysius_Stepinac
                                  Gdyby byl winien, wtedy Tito skazalby go na smierc a nie na 16 lat wiezienia
                                  zamienione na areszt domowy. Podobnie jak Wyszynski.
                                  Dlatego musisz sie bardziej starac ze swoimi pomowieniami.

                                  Nawet lewicowy New York Times napisal ze proces byl typowo polityczny i wyrok
                                  wydany z gory. Czy to nie wyglada na typowo lewacka "sprawiedliwosc/"

                                  "On October 13, 1946, the New York Times wrote that, "The trial of Archbishop
                                  Stepinac was a purely political one with the outcome determined in advance."

                                  Amerykanscy Zydzi wydali oswiadczenie ze "Stepinac byl jednym z rzadkich ludzi w
                                  Europie ktory wypowiedzial sie przeciwko Nazistom kiedy to bylo grozne i trudne
                                  do zrobienia."

                                  The American Jewish Committee also responded harshly, saying, "[Stepinac] was
                                  one of the very rare men in Europe who raised his voice against the Nazis'
                                  tyranny at a time when it was very difficult and dangerous for him to do so."[43]
                                  • kolter_one Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 19.01.09, 20:50
                                    Gość portalu: Echo napisał(a):
                                    > Gdyby byl winien, wtedy Tito skazalby go na smierc a nie na 16 lat wiezienia
                                    > zamienione na areszt domowy. Podobnie jak Wyszynski.
                                    > Dlatego musisz sie bardziej starac ze swoimi pomowieniami.

                                    Ta ,a nazwiska najbardziej znanych oprawców jakoś dziwnie pasowały do nazwisk
                                    zakonników !!
                                    rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/pavelic_foto.php
                                    > Amerykanscy Zydzi wydali oswiadczenie ze "Stepinac byl jednym z rzadkich ludzi
                                    > w
                                    > Europie ktory wypowiedzial sie przeciwko Nazistom kiedy to bylo grozne i trudne
                                    > do zrobienia."

                                    Ta, ciekawe co to za Żydi ::)))
                                    • Gość: Echo Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 21:01
                                      > Ta, ciekawe co to za Żydi ::)))

                                      "The American Jewish Committee"
                                      www.ajc.org/
                                      Bardzo zasluzona organizacja, ktora wyroznila sie w sciganiu zbrodni
                                      nazistowskich. Czy teraz odszczekasz razem z piwim? Czy dalej bedziesz
                                      demonstrowal chora nienawisc i niezdolnosci do logicznego myslenia?
                                      Nie macie za grosza wiarygodnosci towarzysze!
                                      • kolter_one Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 19.01.09, 21:10
                                        Gość portalu: Echo napisał(a):
                                        > Bardzo zasluzona organizacja, ktora wyroznila sie w sciganiu zbrodni
                                        > nazistowskich. Czy teraz odszczekasz razem z piwim? Czy dalej bedziesz
                                        > demonstrowal chora nienawisc i niezdolnosci do logicznego myslenia?
                                        > Nie macie za grosza wiarygodnosci towarzysze!

                                        To ciekawe co piszesz ,tylko czemu tak głupio ? znasz list prezydenta USA do
                                        niejakiego paceliego z zawodu Rzymskiego biskupa ? tam masz wszystko na temat
                                        stosunku katolików do hitlera i wojny w ogóle , co nie przeszkodziło lizac dupy
                                        watykanowi innemu z amerykańskich prezydentów Eisenhowera ::)))
                                        wiadomosci.onet.pl/forum.html?forumhash=MSwxNSwxMSw0ODg0MDY1NiwxMzE5MTMzMjMsNTY0MjQ2MCwwLGZvcnVtMDAxLmpz
                                        • Gość: Echo Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 21:16
                                          > To ciekawe co piszesz ,tylko czemu tak głupio ?

                                          Przytaczam fakty glupcowi, a glupiec uniewaznia fakty i twierdzi ze pisze
                                          glupio. Koniec dyskusji!!!!
                                          • kolter_one Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 19.01.09, 21:18
                                            Gość portalu: Echo napisał(a):

                                            > > To ciekawe co piszesz ,tylko czemu tak głupio ?
                                            >
                                            > Przytaczam fakty glupcowi, a glupiec uniewaznia fakty i twierdzi ze pisze
                                            > glupio. Koniec dyskusji!!!!

                                            Może napisz coś o pierwszym katolickim papieżu Konstantynie , skoro nie
                                            potrafisz udowodnić ze to był Piotr ::))))))))))))))
                                      • kolter_one Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 19.01.09, 21:17
                                        Gość portalu: Echo napisał(a):

                                        Bardzo zasluzona organizacja, ktora wyroznila sie w sciganiu zbrodni
                                        > nazistowskich. Czy teraz odszczekasz razem z piwim? Czy dalej bedziesz
                                        > demonstrowal chora nienawisc i niezdolnosci do logicznego myslenia?
                                        > Nie macie za grosza wiarygodnosci towarzysze!

                                        Chyba ciebie pogięło skoro uważasz ze będę przepraszał za to ze jakiś ,może
                                        nawet żyd uznał chorwackiego biskupa za kogoś godnego szacunku !!, bo nic i nikt
                                        nie zmieni faktu że ustasze pod ,,duchowym " przywództwem tego pana zamordowali
                                        setki tysięcy Serbów i Bośniaków !!

                                        Więc trochę pokory bo to nie ja czy Piwi kropiliśmy,,wodą święconą" ich
                                        karabiny , tylko jak raz ten pan biskup !!
                                        • Gość: Echo Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 22:42
                                          > Pierwotne o który zapomniał już gdzieś w okolicy IV wieku !

                                          Jesli piszemy o szacunku to "Zyd" i to nie jeden a cala organizacja zydowska o
                                          stuletniej tradycji. I przyznam sie ze maja oni dla mnie wiecej wiarygodnosci
                                          niz ty, piwi i tito.
                              • kolter_one Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 19.01.09, 20:53
                                Gość portalu: Echo napisał(a):
                                > Ty dodales jeszcze jeden: ideologia usuwajaca krzyze ktore w szpitalach chca
                                > chorzy i umierajacy

                                Ja nie chciałem nad głowa symbolu płodności .
                    • piwi77 Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 19.01.09, 09:14
                      Gość portalu: Echo napisał(a):

                      > Te fakty sa tak katastrofalne dla lewuskow, ze ci co rusz chca ze
                      > stalina zrobic jesli nie biskupa to conajmniej chrzescijanina.

                      Nikt z jak ich to nazywasz, lewusków, lewaków, komuchów, nie nauczył
                      małego Stalinka głębokiej chrześcijańskiej wiary. Uczynili to jego
                      ortodoksyjnie głęboko wierzący rodzice, także przy pomocy kar
                      cielesnych (bez bicia trudno jest pojąć głębię Jezusowego
                      nauczania). Chłopaczek chyba co nieco z zasad funkcjonowania religii
                      chrześcijańskiej zrozumiał (nie na darmo studiował je w seminarium
                      duchownym), bo postanowił wszystko, czego się nauczył, wprowadzić
                      konsekwentnie w życie. Udoskonalił wiare chrześcijańską jedynie tym,
                      że zdetronizował Boga (koniec z pośredniczeniem) i sam nim został.
                      Reszta jak w chrześcijaństwie.
                      • Gość: Echo Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 19:56
                        > Nikt z jak ich to nazywasz, lewusków, lewaków, komuchów, nie nauczył
                        > małego Stalinka głębokiej chrześcijańskiej wiary.

                        Tacy jak ty nie wierza w postemp. Nie wierza ze stalin mogl sie nawrocic na
                        jedynie sluszna ideologie lewacka. Podobnie Lenin byl wnukiem rabina, ale co to
                        ma do rzeczy? Zaczyna sie przerazliwy belkot zeby odczarowac zbrodnie
                        ideologiczne lewactwa.
                        • piwi77 Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 19.01.09, 20:25
                          Wbij sobie do swojej durnej katolickiej głowy, że wszyscy oprawcy XX
                          wieku nie tylko byli ochrzczeni w jedynie słusznej wierze, ale wiarę
                          chrześcijańską tłuczono im do głów (dup), tak jak nakazuje
                          chrześcijańskie wychowanie. Hitler doszedł do władzy dzięki waszemu
                          papieżowi, a na Placu Czerwonym, tuż obok Kremla, także za Stalina,
                          nieprzerwanie urzędował patriarcha Rosji. I nigdy na władze
                          radzieckie się nie poskarżył, więc albo obleciało go chrześcijańskie
                          tchórzostwo, albo przeciw czerwonej władzy nie miał nic. Gdy Niemcy
                          podeszli pod Moskwę, 11.listopada 1941 roku patriarcha Sergiusz
                          napisał:
                          "Postępowa ludzkość wydała świętą wojnę Hitlerowi w obronie
                          chrześcijańskiej cywilizacji i wolności sumienia i wyznania"
                          To co, przywódca chrześcijański też nie rozpoznał w Stalinie
                          ateisty? Dopiero Echo takie mądre?
                          • Gość: Echo Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 20:51
                            Hitler doszedł do władzy dzięki waszemu
                            > papieżowi, a na Placu Czerwonym, tuż obok Kremla, także za Stalina,
                            > nieprzerwanie urzędował patriarcha Rosji.

                            Tak oto wygladaja protokoly medrcow syjonu w wydalniu lewuskow.
                            • kolter_one Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 19.01.09, 20:54
                              Gość portalu: Echo napisał(a):
                              > Tak oto wygladaja protokoly medrcow syjonu w wydalniu lewuskow.

                              Poczytaj o tym czubku piusie XII on kochał fuhrera ponad wszystko
                              • Gość: Echo Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 21:19
                                > Poczytaj o tym czubku piusie XII on kochał fuhrera ponad wszystko

                                Nudzisz. Jak piwi o Siepanicu ktoremu druze (towarzysz) Tito zrobil proces
                                pokazowy i poniewaz mial wylacznie dowody niewinnosci, wiec na wszelki wypadek
                                dal mu 16 lat zamienione po 5 latach na areszt domowy.
                                • Gość: Echo Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 21:22
                                  Gdyby druze tito mial najmniejszego haka na Stiepanica, rozstrzelalby go bez
                                  sadu. Takie sa fakty, niezaleznie co halucynogenna ideologia wam podpowiata.
                                  • kolter_one Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 19.01.09, 21:27
                                    Gość portalu: Echo napisał(a):

                                    > Gdyby druze tito mial najmniejszego haka na Stiepanica, rozstrzelalby go bez
                                    > sadu. Takie sa fakty, niezaleznie co halucynogenna ideologia wam podpowiata.

                                    Ta , widać miał skoro zamknął go do pudła .
                                    • mg2005 Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 21.01.09, 15:33
                                      "14 lutego 1992 roku Stepinac został symbolicznie zrehabilitowany
                                      przez parlament niepodległej Chorwacji, "

                                      Ciekawe...
                                      • kolter_one Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 21.01.09, 20:02
                                        mg2005 napisał:

                                        > "14 lutego 1992 roku Stepinac został symbolicznie zrehabilitowany
                                        > przez parlament niepodległej Chorwacji, "
                                        >
                                        > Ciekawe...

                                        Przez rząd nacjonalisty Franio Tudjmana
                                  • piwi77 Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 19.01.09, 22:05
                                    Gość portalu: Echo napisał(a):

                                    > Gdyby druze tito mial najmniejszego haka na Stiepanica,
                                    > rozstrzelalby go bez sadu. Takie sa fakty, niezaleznie co
                                    > halucynogenna ideologia wam podpowiata.

                                    Tito nie działał w próżni. Jego sytuacja była podobna do Polski. W
                                    obu państwach nie byłoby możliwe skazać arcybiskupa kk na śmierć,
                                    niezależnie od wagi dowodów. Z jednej strony wtedy jeszcze wpływowy
                                    Watykan, z drugiej olbrzymia grupa wierzących niechętna nowej włądzy.
                                    • Gość: Echo Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 22:47
                                      > Tito nie działał w próżni. Jego sytuacja była podobna do Polski. W
                                      > obu państwach nie byłoby możliwe skazać arcybiskupa kk na śmierć,
                                      > niezależnie od wagi dowodów.

                                      Podobnie nie Kongres Zydow Amerykanskich nie dzialal w prozni, i bezwzglednie
                                      scigali wszelkich zwolennikow nazizmu. Rownoczesnie blogoslawili biskupa ktorego
                                      halucynujace lewuski nazywaja "nazista"
                                      • kolter_one Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 21.01.09, 19:55
                                        Gość portalu: Echo napisał(a):
                                        Rownoczesnie blogoslawili biskupa ktoreg
                                        > o
                                        > halucynujace lewuski nazywaja "nazista"

                                        Pieprzenie w bambus !! Stepinac
                                        Był kapelanem ustaszy którry zamordowali coś około 1 miliona ludzi on tego nie
                                        wiedział ? za to poszedł siedzieć za ,,duchowe" przywódzctwo bandzie morderców
                                        !!!Dopiero po jakimś czasie kiedy zorientował się jak wyglądają ,, rządy "
                                        ustaszy trochę wymiękł !!!

                                        Poparcie dla ustaszów i ich państwa

                                        28 marca 1941 roku Stepinac zanotował w swoim dzienniku: „Chorwaci i Serbowie to
                                        dwa światy, jak biegun północny i południowy. Nigdy nie będą w stanie żyć razem,
                                        chyba że za sprawą boskiego cudu”. O prawosławiu pisał, że nie ma w nim „ani
                                        moralności, ani zasad, ani prawdy, ani sprawiedliwości, ani uczciwości” [1]. 6
                                        kwietnia 1941 roku państwa Osi zaatakowały Jugosławię, która skapitulowała po
                                        dwunastu dniach walk. Stepinac poparł utworzone przez ustaszów Niepodległe
                                        Państwo Chorwackie, zależne od Niemiec i Włoch. Nowy reżim, na czele którego
                                        stał poglavnik Ante Pavelić, deklarował wierność religii katolickiej[2] i
                                        prowadził politykę eksterminacji mniejszości w celu stworzenia państwa
                                        jednolitego religijnie. Minister religii Mile Budak oświadczył: „Jedną trzecią
                                        Serbów zabijemy, jedną trzecią wypędzimy, jedną trzecią nawrócimy na katolicyzm”
                                        [3][4] 16 kwietnia 1941 roku Stepinac złożył wizytę Paveliciowi, zapisując po
                                        niej w dzienniku, że nowy przywódca „nie będzie tolerował cerkwi prawosławnej”.
                                        Na tej podstawie arcybiskup ocenił, że poglavnik jest „szczerym katolikiem”[5].
                                        28 kwietnia w kościołach odczytano list Stepinaca, wzywający księży i wiernych
                                        do poparcia nowej władzy. Kiedy 26 czerwca Pavelić spotkał się z chorwackim
                                        episkopatem, Stepinac obiecał mu „oddaną i wierną współpracę dla jak najbardziej
                                        promiennej przyszłości naszej ojczyzny”[6]. Równie lojalnej współpracy z
                                        ustaszami Stepinac wymagał od episkopatu[7]; nakazał też uroczyste świętowanie
                                        rocznicy proklamowania Niepodległego Państwa Chorwackiego i dnia urodzin Pavelicia[

                                        Nawracanie siłą [edytuj]

                                        15 maja 1941 roku Katolicki List, oficjalny organ kurii arcybiskupiej w
                                        Zagrzebiu wspiera ideę „czystki etnicznej”, a okólnik urzędu Stepinaca uznaje
                                        Serbów za „renegatów Kościoła katolickiego” i akceptuje użycie przemocy przy
                                        nawracaniu prawosławnych na katolicyzm. 31 lipca Katolicki List domaga się
                                        „przyspieszenia procesu nawracania siłą”[9]. Stepinac wiedział zatem o przemocy
                                        towarzyszącej konwersjom na katolicyzm, a kontrolowana przez niego gazeta
                                        popierała tę przemoc. Zbrodnie dokonywane na tych, którzy nie chcieli się
                                        nawrócić, przybrały skalę ludobójstwa – w ciągu czterech lat zamordowano w
                                        Chorwacji kilkaset tysięcy osób[10]. W zbrodniach uczestniczyło wielu
                                        katolickich duchownych, zwłaszcza franciszkanów. Zakonnicy lub księża kierowali
                                        prawie połową spośród 22 chorwackich obozów koncentracyjnych[11]. 16 lutego 1942
                                        londyńskie radio BBC informowało: „Do najgorszych okrucieństw dochodzi w
                                        diecezji arcybiskupa Zagrzebia [Stepinaca]. Bratnia krew płynie tam
                                        strumieniami. Prawosławnych siłą nawraca się na katolicyzm i nie słychać głosu
                                        oburzenia ze strony hierarchy”[12]. Ponadto Stepinac nie unikał przejmowania
                                        własności cerkwi prawosławnej na rzecz Kościoła katolickiego – wysłał np.
                                        specjalną petycję do Pavelicia, prosząc o przekazanie trapistom serbskiego
                                        klasztoru w Orahovicy[13].

                                        pl.wikipedia.org/wiki/Alojzije_Stepinac
                                • kolter_one Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 19.01.09, 21:25
                                  Gość portalu: Echo napisał(a):

                                  > > Poczytaj o tym czubku piusie XII on kochał fuhrera ponad wszystko
                                  >
                                  > Nudzisz. Jak piwi o Siepanicu ktoremu druze (towarzysz) Tito zrobil proces
                                  > pokazowy i poniewaz mial wylacznie dowody niewinnosci, wiec na wszelki wypadek
                                  > dal mu 16 lat zamienione po 5 latach na areszt domowy.

                                  Nie zapominaj że w tych latach nawet komuniści musieli liczy się z klerem
                                  ,choćby dlatego ze Jugosławia była wyspą pomiędzy Ruskimi a zachodem !!Więc
                                  nigdy nie wiadomo na co taki biskup mógł sie przydać !!
                                  On był kapelanem Ustaszy czyli jak wiadomo organizacji która wraz z hitlerem
                                  mordowała Serbów i Bosniaków ,to czyni go współwinnym tych zbrodni
                                • piwi77 Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 19.01.09, 22:00
                                  Gość portalu: Echo napisał(a):

                                  > Nudzisz. Jak piwi o Siepanicu

                                  Mało wiesz dziewczynko o Bożym świecie, a Stepinaca słusznie
                                  przemianowałaś na Siepanica, choc Siepacza byłoby jeszcze słuszniej.
                                  Ale idziesz w dobrym kierunku. Rzuć czasem okiem także na materiały
                                  niekościelne, gdybyś przypadkiem chciała poszerzyć horyzonty. Będzie
                                  bolesne, ostrzegam, ale także uwalniające od życia w kłamstwie.
                                  • Gość: Echo Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 22:55
                                    > Rzuć czasem okiem także na materiały
                                    > niekościelne, gdybyś przypadkiem chciała poszerzyć horyzonty.

                                    Sluchaj propagandysto: przytoczylam pierwszy z brzegu artykul w Wikipedii. Tam
                                    to wszystko stoi. I ty to nazywasz materialami koscielnymi? New York Times?
                                    Kongres Zydow amerykanskich.
                                    • kolter_one Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 21.01.09, 19:56
                                      Gość portalu: Echo napisał(a):

                                      > > Rzuć czasem okiem także na materiały
                                      > > niekościelne, gdybyś przypadkiem chciała poszerzyć horyzonty.
                                      >
                                      > Sluchaj propagandysto: przytoczylam pierwszy z brzegu artykul w Wikipedii. Tam
                                      > to wszystko stoi. I ty to nazywasz materialami koscielnymi? New York Times?
                                      > Kongres Zydow amerykanskich.

                                      Masz
                                      dla równowagi Polską edycje Wikipedii !!

                                      pl.wikipedia.org/wiki/Alojzije_Stepinac
                          • mg2005 Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 21.01.09, 15:40
                            piwi77 napisał:

                            Hitler doszedł do władzy dzięki waszemu
                            > papieżowi,

                            ?

                            a na Placu Czerwonym, tuż obok Kremla, także za Stalina,
                            > nieprzerwanie urzędował patriarcha Rosji. I nigdy na władze
                            > radzieckie się nie poskarżył, więc albo obleciało go
                            chrześcijańskie
                            > tchórzostwo, albo przeciw czerwonej władzy nie miał nic.

                            Humaniści komunistyczni zostawili przy życiu tylko tych patriarchów,
                            którzy szli na pasku NKWD...

                            Gdy Niemcy
                            > podeszli pod Moskwę, 11.listopada 1941 roku patriarcha Sergiusz
                            > napisał:
                            > "Postępowa ludzkość wydała świętą wojnę Hitlerowi w obronie
                            > chrześcijańskiej cywilizacji i wolności sumienia i wyznania"
                            > To co, przywódca chrześcijański też nie rozpoznał w Stalinie
                            > ateisty? Dopiero Echo takie mądre?

                            Głuptasku, nie wiesz, że jak trwoga to do Boga ?... :)
                            • kolter_one Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 21.01.09, 20:04
                              mg2005 napisał:
                              > Humaniści komunistyczni zostawili przy życiu tylko tych patriarchów,
                              > którzy szli na pasku NKWD...

                              Dokładnie na tych fotkach widać że niemieccy biskupi wcale nie pozdrawiali
                              hitlera ,a tylko zamawiali po pięć piw ::))).
                              imges.webpark.pl/
                              > Głuptasku, nie wiesz, że jak trwoga to do Boga ?... :)

                              To nawet jako biskup dupy nadstawimy bojąc się nie boga a o marne życie ::)))
                        • kolter_one Re: Regligia chrześcijańska zagraża społeczeństwo 19.01.09, 20:48
                          Gość portalu: Echo napisał(a):
                          Zaczyna sie przerazliwy belkot zeby odczarowac zbrodnie
                          > ideologiczne lewactwa.

                          czyli Inkwizytorzy byli sami w sobie psychopatycznymi mordercami ,bez kato idologi ?
    • Gość: OK Katolicyzm powoduje choroby psychiczne IP: *.hsd1.ca.comcast.net 18.01.09, 03:26
      U lewicowych emocjonalnosci. I to by sie zgadzalo.
      • piwi77 Re: Katolicyzm powoduje choroby psychiczne 18.01.09, 18:35
        Co to jest lewicowa emocjonalność?
        • piwi77 Re: Katolicyzm powoduje choroby psychiczne 19.01.09, 07:58
          Może dążenie do zmian społecznych, kończących z ustalonym
          porządkiem, że dzieci biednych mają być biedne, a bogactwa, władza i
          wiedza należy się zawsze tym samym, szlachcie i kościelnej burżuazji.
          • Gość: chochlik Re: Katolicyzm powoduje choroby psychiczne IP: *.lublin.mm.pl 19.01.09, 10:02
            Po dłuższym zastanowieniu się doszłam do wniosku, że wszystkie
            religie świata od zarania ludzkości sa jesteś posłuszny - będziesz
            ukarany obojętne czy za zycia, czy po śmierci. Ten komu masz być
            posłuszny to władza tajemna posiadajaca nieograniczone uprawnienia i
            możliwości.
            • Gość: Echo Re: Katolicyzm powoduje choroby psychiczne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 20:31
              > Po dłuższym zastanowieniu się doszłam do wniosku, że wszystkie
              > religie świata od zarania ludzkości sa jesteś posłuszny -

              A kara doczesna polega na moralnym zyciu, prokreacji i wychowywaniu dzieci na
              wartosciowe jednostki, etc.

              Wszystkie ideologie lewicowe swiata obiecuja nagrody doczesne: orgie
              homosekusalne bez AIDS i innych chorob wenerycznych, seks bez dzieci, pieniadze
              bez pracy i ogolnie komunizm (czyli raj na Ziemi)
              • kolter_one Re: Katolicyzm powoduje choroby psychiczne 19.01.09, 20:45
                Gość portalu: Echo napisał(a):
                > Wszystkie ideologie lewicowe swiata obiecuja nagrody doczesne: orgie
                > homosekusalne bez AIDS i innych chorob wenerycznych, seks bez dzieci, pieniadze
                > bez pracy i ogolnie komunizm (czyli raj na Ziemi)

                Nawet nie wiesz ze opisałaś Henia znanego mi z pijackich imprez Księdza
                katolickiego ::)))
          • Gość: Echo Re: Katolicyzm powoduje choroby psychiczne IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.01.09, 20:11
            > Może dążenie do zmian społecznych, kończących z ustalonym
            > porządkiem, że dzieci biednych mają być biedne, a bogactwa, władza i
            > wiedza należy się zawsze tym samym, szlachcie i kościelnej burżuazji.

            Koscielna burzuazja zakladala i zaklada katolickie szkoly dla biednych dzieci i
            na bardzo wysokim poziomie. Lewuski na ten widok wydymaja usteczka z pogarda.
            Koscielna burzuazja uczy dziatwe zasad: ze rozwiazlosc moralna emocjonalnosci
            lewicowych to patologia, ze malzenstwo jest miedzy kobieta a mezczyzna i
            stwierdza fakty ze najlepszym sposobem wyjscia z biedy jest stabilna rodzina
            zlozona z matki i ojca. Lewactwo z furia umyslowo chorych atakuje takie rodziny.
            Koscielna burzuazja buduje szpitale i sierocince w Afryce: miedzynarodowe
            brygady socjalistyczne zalecaja w zamian zrzucanie kondomow do buszu na
            spadochronach. Mam ciagnac dalej?
            • piwi77 Re: Katolicyzm powoduje choroby psychiczne 19.01.09, 20:27
              Ciagnij dalej. Szczęśliwie świrów wygadujących podobne banialuki
              mamy coraz mniej.
            • kolter_one Re: Katolicyzm powoduje choroby psychiczne 19.01.09, 20:30
              Gość portalu: Echo napisał(a):
              Mam ciagnac dalej?

              Nie możesz !! przecież twoja religia zabrania robienia tego wbrew naturze ::)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka