nick3
10.01.09, 17:42
Pojawiło się na forum kilka żarliwych wątków o (ewentualnych)
psychopatologicznych konsekwencjach wiary i ateizmu.
Chciałbym przenieść naszą uwagę z czysto indywidualnego wymiaru
sprawy na wymiar społeczny, a właściwie polityczny.
"Metafizyka monarchiczna" (kult Boga) szczególnie w wersji
chrześcijańskiej, gdzie jest połączony z doktryną grzechu
pierworodnego, jest głównym czynnikiem produkcji emocjonalności
autorytarnej.
A ta emocjonalność (patologiczna) jest główną siłą napędową prawicy:
fragment artykułu Żakowskiego "Czym się różni prawica"
plusz.pl/index.php/content/view/54/46/
Moje dopowiedzenie: katechizacja jest za państwowe pieniądze
prowadzoną na masową skalę produkcją osobowości prawicowej.
Osobowości jak pokazuje artykuł Żakowskiego - o mocno wątpliwym
zdrowiu psychicznym.