Dodaj do ulubionych

Sukces seks-edukacji...

28.01.09, 20:48
londyn.gazeta.pl/londyn/1,86059,5563541,Jak_to_sie_robi_na_Wyspach_.html
"Jak zapobiegać niechcianym ciążom, chorobom przenoszonym droga
płciową i aborcjom? Odpowiedź na to pytanie wydaje się oczywista.
Edukować, edukować i jeszcze raz edukować. W Wielkiej Brytanii
dzieci zaczynają poznawanie tajników ludzkiej seksualności bardzo
wcześnie.
Według ekspertów, stopniowe wprowadzanie dzieci w świat seksu
pozwoli uchronić je przed zbyt szybkim próbowaniem owocu zakazanego,
gdy zaczną dorastać. Czyżby?
Na Wyspach owoc właściwie nie jest zakazany. Dzieciom, które chcą
rozpocząć życie seksualne oferowana jest wszelka pomoc. Dyskretna i
fachowa. W wieku 11 lat w szkole uczniowie uczą się, jak zakładać
prezerwatywę. W ponad tysiącu brytyjskich szkół średnich działają
przychodnie nazywane "sex clinics", w których nastolatki mogą
otrzymać nie tylko darmową poradę na temat antykoncepcji, ale
również testy ciążowe i środki antykoncepcyjne, wśród których
największą popularnością cieszy się pigułka "dzień po". Taką samą
pigułkę nastolatki mogą otrzymać za darmo w każdej aptece.
138 milionów funtów - tyle wydano na program zapobiegania
nastoletnim ciążom. Zrealizowane założenia programu to zwiększenie
ilości godzin wychowania seksualnego w szkołach oraz zapewnienie
dzieciom lepszego dostępu do darmowej antykoncepcji, czyli
rozdawanie w szkołach prezerwatyw.

15 procent - o tyle rząd stworzony przez Partię Pracy zobowiązał się
zredukować liczbę ciąż wśród nastolatek, które nie skończyły jeszcze
18 lat.

39 tysięcy - tyle nastolatek zaszło w ciążę w 2006 roku. O 4 tysiące
więcej niż 10 lat wcześniej.

Wydawałoby się, że przy tak rozwiniętej edukacji seksualnych i
łatwym dostępie do wszelkich - w dodatku darmowych - środków
antykoncepcyjnych Wielka Brytania nie powinna mieć żadnych problemów
z niechcianymi ciążami. A jednak Brytyjki - nie tylko nastolatki -
zachodzą w ciążę niemal masowo i masowo się jej pozbywają. W
europejskich statystykach aborcyjnych Anglia i Walia zajmują drugie
miejsce, zaraz po Francji. Metoda uświadamiania i ułatwiania
najwyraźniej się nie sprawdza. Czyżby przyszedł czas na
przeorganizowanie brytyjskiego systemu wartości?"

Obserwuj wątek
    • gucio712 Re: Sukces seks-edukacji... 28.01.09, 21:06
      też mi nowość, mniej więcej od trzech lat o tym wiadomo. Ja
      sam ,chociaż jestem zwolennikiem edukacji seksualnej w szkole, to
      angielski przykład jest trudny do obronienia. Ja to sobie tłumaczę w
      n ten sposób że anglicy , zresztą całkiem jak my polacy nie umiemy
      szukać drogi środka, Albo jesteśmy za albo przeciw, mamy swoje
      argumenty i tak naprawdę mamy gdzieś kto ma racje, ważne żeby wyszło
      na nasze. Ja twierdzę że należy wykorzystać błedy anglikoów, niemców
      holendrów i znaleść właściwą drogę, której w tej chwili nie mamy. A
      statystyki młodocianych ciąż w Polsce też nie są za wesołe i mimo
      dwóch lekcji religii w szkole jakoś nie maleją, a wręcz rosną
      • e-skin seksedukacje zostawmy rodzicom 28.01.09, 21:51
    • opornik4 Re: Sukces seks-edukacji... 28.01.09, 22:18
      gucio712 napisał:

      >A statystyki młodocianych ciąż w Polsce też nie są za wesołe i mimo
      > dwóch lekcji religii w szkole jakoś nie maleją, a wręcz rosną

      Czymze jest dwie godz/tyg religijnej edukacji, naprzeciw
      lansowanej ideologii "wyzwolenia", ktorej poddawany jest mlody
      czlowiek, co najmniej 8 godz/dzn?
      • gucio712 Re: Sukces seks-edukacji... 29.01.09, 18:46
        rozumiem ze zwiekszenie liczby religii zmniejszy liczbę młodocianych
        ciąż, jest to jakaś metoda. Ja się z nią nie zgadzam ale jeżeli
        będzie skuteczna.....
        aha jeszcze jedno, drażni mnie argument żeby edukację seksualną
        zostawić rodzicom, a jeżeli tak to przekazywanie wartości
        chrześcijańskich też zostawmy w domu, lub jak było za moich czasów
        na plebanii
        • opornik4 Re: Sukces seks-edukacji... 30.01.09, 03:02
          gucio712 napisał:

          > rozumiem ze zwiekszenie liczby religii zmniejszy liczbę
          młodocianych
          > ciąż, jest to jakaś metoda. Ja się z nią nie zgadzam ale jeżeli
          > będzie skuteczna.....

          Jezeli nie powrocimy do przekazywania dzieciakom zasad moralnych,
          bedziemy mieli to co jest opisane w ponizszym artykule.
          Nie sadze, aby owa patologie uzdrowilo wychowanie seksualne.

          "Bo fajnie być puszczalską"

          "- Przez trzy lata badał Pan postawy i zachowania seksualne młodych
          ludzi. I stwierdził Pan, że współczesne gimnazjalistki i licealistki
          mają „ciąg na penisa”. Co to znaczy?

          - To znaczy, że ich matki i babki były zainteresowane chłopcami i
          mężczyznami, a one w dużym stopniu są zainteresowane tylko penisami
          chłopców i mężczyzn. Chciałem za pomocą tego określenia pokazać
          zmianę obyczajowości dziewcząt w wieku od 13 do 19 lat. Kilkanaście
          czy kilkadziesiąt lat temu młode dziewczyny marzyły o księciu z
          bajki, wzdychały do gwiazd kina lub sportu, wypłakiwały się w
          poduszkę, były skłonne do romantycznych uniesień.

          - A teraz dziewczyny już nie marzą o księciu z bajki?

          - Nie. Są wyrafinowane i wyzwolone obyczajowo. Chcą i potrafią łamać
          wszelkie tabu.

          (...)- A do „towaru” się nie wzdycha, a gdy odejdzie, nie ma powodu,
          by płakać w poduszkę?

          - Dokładnie. Maniera „zaliczania” wiąże się z gotowością do
          rozmaitych zachowań seksualnych. To niekoniecznie musi być od razu
          stosunek seksualny. Zaczyna się od zgody na to, by wejść z
          partnerem – często dość przygodnie poznanym – w relację seksualną.
          Dziewczęta są gotowe całować się, przytulać, pieścić, uprawiać
          petting. Stopniowo przesuwają sobie granicę, aż wszystko kończy się
          na stosunku w dyskotekowej toalecie czy samochodzie."

          Calosc pod:

          partnerstwo.onet.pl/1518826,3500,,bo_fajnie_byc_puszczalska,artykul.html

          • gucio712 Re: Sukces seks-edukacji... 30.01.09, 20:15
            Jezeli nie powrocimy do przekazywania dzieciakom zasad moralnych,
            bedziemy mieli to co jest opisane w ponizszym artykule.
            Nie sadze, aby owa patologie uzdrowilo wychowanie seksualne.

            przekazywanie zasad moralnych ok jestem za, niekoniecznie w wersji
            katolickiej, bo ona się chyba zdewaluowała i to mocno
            Natomiast jeżeli chodzi o tą "patologię" to mleko juz się
            rozlało,proponuje przekazac te normy moralne tym małolatom tak wiesz
            bezpośrednio oko w oko, wiesz to łatwe spotkać takie osoby,
            wystarczy się rozejżeć, co chwila przechodzą koło ciebie. Tak sobie
            tylko myślę że dzieję się tak jak się dzieje dlatego że to my
            dorośli zawalamy to wszystko. Wiesz że 80% młodocianych rodziców
            miało fatalne kontakty ze swoimi ojcami, zamiast przekazywac im
            wartosci moralne miłość te s- syny krzywdziły swoje dzieci a ty
            dzisiaj nazywasz te dzieciaki patologią. A może te zachowania są
            wynikiem innej patologii, może te dzieciaki tak łatwo skreślane
            dzisiaj są ofiarami, może nie potrafią inaczej. Może czekają aż ty
            im przekażesz jakieś lepsze wartości, może od ciebie to kupią.
            Chociaż jakoś jestem przekonany że ci od wartości chrześcijańskich
            nie mają pojęcia co to miłośc, współczucie, potrafią tak naprawdę
            tylko nakazywać i zakazywac i w najbliższym czasie nie spodziewam
            się jakieś zmiany jakościowej w tym towarzystwie
        • hypatia69 Re: Sukces seks-edukacji... 31.01.09, 01:29
          "rozumiem ze zwiekszenie liczby religii zmniejszy liczbę
          młodocianych ciąż"
          A jak! Jak będą siedzieć pół dnia i słuchać o wężu rozdającym
          jabłka, a drugie pół dnia będą musieli poświęcić na naukę to juz im
          czasu na bezeceństwa nie starczy;]
          • Gość: OK Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 18:06
            > A jak! Jak będą siedzieć pół dnia i słuchać o wężu rozdającym
            > jabłka, a drugie pół dnia będą musieli poświęcić na naukę to juz im
            > czasu na bezeceństwa nie starczy;]

            Nie o wezu, tylko np. w szkolach ponadpodstawowych dzieci powinny slyszec ze
            seks przed malzenstwem nie jest OK. Mimo ze ty sie z tym nie zgadzasz. Teraz
            niestety mlodzi slysza ze "trzeba sie sprawdzic". Najszybciej rozlatuja sie
            "sprawdzone" zwiazki.
            • tlenek_wegla Re: Sukces seks-edukacji... 01.02.09, 20:13
              Niesprawdzone tez sie szybko rozlatuja... Nazywa sie to rozwod...


              Rozwody i separacje
              Ze wstępnych danych wynika, że w 2008 r. liczba rozwodów pozostała na poziomie
              sprzed
              roku, rozwiodło się ok. 66 tys. par małżeńskich, współczynnik także pozostał bez
              zmian i wyniósł
              1,7‰.
              Liczba rozwodów zwiększała się systematycznie od kilkunastu lat; w latach 2004-2006
              odnotowano jej gwałtowny wzrost do 72 tys. w 2006 r. (w latach 1995-2002
              orzekano ok. 40-45 tys.
              rozwodów rocznie). W 2007 r. na 1000 istniejących małżeństw prawie 8 zostało
              rozwiązanych na
              drodze sądowej, podczas gdy na początku lat 90-tych niespełna 5. W miastach
              intensywność
              rozwodów jest prawie trzykrotnie wyższa niż na wsi.
              Rozwiedzeni małżonkowie przeżywają ze sobą - średnio - ok. 14 lat (staż
              małżeński
              nieznacznie się wydłuża). W 2007 r. średni wiek mężczyzn w momencie rozwodu to
              ok. 40 lat i
              legitymowali się wykształceniem zasadniczym zawodowym - 41% lub średnim - 30%,
              wyższe
              stanowiło 15%; kobiety były o ok. 3 lata młodsze i najczęściej posiadały
              wykształcenie średnie -
              40% oraz zasadnicze zawodowe - 25% i wyższe - 21%.
              W ponad 2/3 przypadków powództwo o rozwód wnosi kobieta. Natomiast orzeczenie
              rozwodu z winy żony następuje w niewiele ponad 3% przypadków, ale przeważnie sąd
              nie orzeka
              winy (ponad 70% rozwodów). Najczęściej jako przyczynę rozwodu małżonkowie deklarują
              niezgodność charakterów (1/3 wszystkich rozwodów), kolejne przyczyny to zdrada
              lub trwały
              związek uczuciowy z inną osobą (1/4 rozwodów) oraz alkoholizm (22%).

              www.stat.gov.pl/gus/45_3906_PLK_HTML.htm

              Lepiej wiec sprawdzic sie i nie popelniac pochopnie tej waznej decyzji.
            • Gość: e. taaak... IP: *.sds.uw.edu.pl 02.02.09, 02:58
              A dlaczego seks przed małżeństwem nie jest OK dla OK?
              I skąd te dane, że takie związki się szybciej rozpadają? "Pobożne" życzenia?
            • hypatia69 Re: Sukces seks-edukacji... 02.02.09, 18:41
              Serio nie jest OK? Ja jakoś zaczęłam przed małżeństwem. Sprawdziłam
              i to było OK. Bo znalazłam mężczyznę, który mi pasował. Efektem
              mojego seksu przedmałżeńskiego jest wyjątkowo udane potomstwo
              wychowywane w stadle trzymającym się znakomicie od mniej-wiecej
              dwóch dekad. Ba! My dalej uprawiamy [genialne określenie, kojarzące
              się z orką... kto to wymyślił? Impotent?] seks przedmałżeński! I
              wszystko na to wskazuje, że jak długo oboje będziemy mieli ochotę -
              będziemy mieli seks ni mniej, ni wiecej tylko przedmałżeński.
              A wiesz, co jest zabawne? 2/3 moich koleżanek z zalegalizowanych
              związków rozwiodło się między 2 a 7 lat po podpisaniu wzajemnego
              aktu własności. Wiekszość zaś niezalegalizowanych ma sie świetnie.
              Jak sądzisz, czemu obserwuję takie wyniki, skoro "Najszybciej
              rozlatuja sie "sprawdzone" zwiazki."? Omamy mam? Nie. Powiem Ci, na
              czym polega zjawisko:
              Po podpisaniu umowy wiązanej w USC, a tym bardziej, jeśli strony
              przysiegały "przed Bogiem" mają duże poczucie własności i nie mają
              powodów, zeby sie starać. No więc ona łazi po domu w rozwleczonym
              dresie i z tłustym łbem, żre tony czekoladek i rośnie jej dupa; on
              siedzi w brudnych gaciach i koszulce przed telewizorem, albo
              wyskakuje z kumplami na piwo, od czego mu rośnie oponka. Rodzi sie
              dziecko, drugie, ona jest zmeczona, bo cały dzień zapiernicza w domu
              i przy dzieciach, on po ośmiu godzinach w pracy chciałby odpocząć, a
              w domu ona marudzi, dzieciaki wrzeszczą, i tak dalej, i tak dalej...
              A jednocześnie jak sie wyrwać, skoro sprawa rozwodowa droga, gdzie
              się wynieść z dziećmi, skąd wziąć na alimenty... Oraz co ludzie
              powiedzą i czy Bóg wybaczy?
              Tak symbolicznie rzecz ujmując.
              Ja nie mam takich problemów. Rozwód w razie czego nic mnie nie
              będzie kosztował. Mężczyzna mi się z browarem każdego wieczorka nie
              wywali kołami do góry, bo musiałby się z nami pożegnać. Ja sie nie
              zapuszczę, bo musiałabym się pożegnać z człowiekiem, z którym życzę
              sobie sie zestarzeć. Wisi nam swobodnym kalafiiorem, co powiedzą
              ludzie, szczególnie po tylu latach. I wiesz co jest zabawne? On
              kiedyś zrobił tę sztukę, że nie sprawdziwszy, jak to bedzie, w
              dodatku ku niemarudzeniu rodziny - przysięgał przed Bogiem. Jak
              widać, pomogło niesłychanie;]
    • piwi77 Oczywiście, zakazać edukacji seksualnej, 29.01.09, 19:22
      nabrać wody w usta, najwyżej coś o bocianie wspomnieć i dzieci, nie
      wiedząc co do czego, przestaną zachodzić w ciążę.
    • Gość: ja35 Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 19:46

      "Metoda uświadamiania i ułatwiania najwyraźniej się nie sprawdza"

      ale sie dziennikarzyna wysilil uff,

      problem jest w domach tych mlodych ludzi! a nie w edukacji/szkole
      czy systemie, ciaza u 16/18-to latki to problem rodzinno-spoleczny
      (patologia) gdzie sa rodzice takiej dziewczyny ktora zaszla w tym
      wieku w ciaze???

      co ma edukacja w szkole z tym problemem wspolnego??
      • mg2005 Re: Sukces seks-edukacji... 30.01.09, 20:49
        Gość portalu: ja35 napisał(a):

        >
        > problem jest w domach tych mlodych ludzi! a nie w edukacji/szkole
        > czy systemie, ciaza u 16/18-to latki to problem rodzinno-spoleczny
        > (patologia)

        Chodzi o to , że seks-edukacja nie zmniejsza tej patologii -
        przeciwnie, ilość nieletnich ciąż rośnie. Więc po co seks-edukacja ?

        >
        > co ma edukacja w szkole z tym problemem wspolnego??

        Jeśli szkoła uczy 13-latków antykoncepcji, to daje im pozawerbalny
        przekaz: "możecie TO robić"...
        • tlenek_wegla Re: Sukces seks-edukacji... 30.01.09, 23:54

          Kato-edukacja rowniez nie zmniejsza. Po co wiec ona?
          • mg2005 Re: Sukces seks-edukacji... 31.01.09, 14:58
            tlenek_wegla napisała:
            >
            > Kato-edukacja rowniez nie zmniejsza. Po co wiec ona?

            Jest zasadnicza różnica: ta jest za zgodą rodziców, seks-edukacja
            jest obowiązkowa.
            • siegfriedswaelderin Re: Sukces seks-edukacji... 01.02.09, 02:05
              Otóż nie, nie jest.
          • Gość: OK Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 18:23
            > Kato-edukacja rowniez nie zmniejsza. Po co wiec ona?

            Zmniejsza. Gdy wzieta powaznie - ELIMINUJE! Natomiast postempowa propaganda ze
            seks to taka zabawa jak kazda inna ZWIEKSZA. Tak jak wprowadzenie kontracepcji
            zwiekszylo liczbe aborcji. Niestety ten chamski postemp wciska sie wszystkimi
            szczelinami, i jego szafarze nie spia wrecz zeby go glosic po rozmaitych forach.
            Ich celem sa nastolatki ktore czesto przechodza okres buntu i kazda zgnilizne
            moga brac za dobra monete. A potem zaluja jak te slynne bojowniczki, tyle ze
            jest za pozno.
            • gucio712 Re: Sukces seks-edukacji... 01.02.09, 18:44
              wiesz co/ tak czytam twoje wypowiedzi i tak pomału dochodze do
              wnosku że ty masz jakis zal do tego "chamskiego postempu" za swoje
              nieudane życie seksualne. Ty się boisz orgazmu i przez każdą
              szczeline widzisz diabła, wyspowiadaj się szybko bo za chwilę będzie
              za póżno, szatan jest blisko!!!!!!
              • siegfriedswaelderin Re: 02.02.09, 03:09
                No właśnie chyba przez ten "chamski postemp" OK ma traumę i musi się na forach
                wyżywać, agitując przeciw seksowi. A jak zobaczy to słowo na "o", to nie
                wiadomo, co się stanie...
            • Gość: e. Re: IP: *.sds.uw.edu.pl 02.02.09, 03:01
              Tak, rzeczywiście, katoedukacja eliminuje seks. W ogóle.
              Szkoda mi ciebie.
      • hypatia69 Re: Sukces seks-edukacji... 31.01.09, 01:35
        "gdzie sa rodzice takiej dziewczyny ktora zaszla w tym wieku w
        ciaze???"
        Też miałam kiedyś 16/18 lat. I już wtedy było dla mnie oczywiste, że
        mogę wyjść do sklepu i wrócić za pół godziny w ciąży. Ba! Jaki to
        problem pójść do szkoły i wrócić w ciąży? Co rodzice 16- czy 18latki
        mogą jej zrobić za urwanie się z jednej lekcji? Wydziedziczyć?
        Dzieci się wychowuje od urodzenia, nie jak zaczynają dojrzewać albo
        już są prawie dorosłe.
        • Gość: OK Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 18:29
          > Dzieci się wychowuje od urodzenia, nie jak zaczynają dojrzewać albo
          > już są prawie dorosłe.

          Najgorzej jesli to co mowia rodzice do dzieci ze seks przed i pozamalzenski jest
          niedopuszczalny jest zwalczane przez elementy postempowe ktore nauczaja w stylu,
          "seks jest OK tylko musisz sie bronic". Nawet wyszkolone bojowniczki z
          liberalnych domow gubia sie od takich rad.
          • Gość: e. Re: IP: *.sds.uw.edu.pl 02.02.09, 03:04
            Kto to są te "wyszkolone bojowniczki z liberalnych domów"?
            Ty dla odmiany jesteś - zgodnie z własną retoryką - wyszkolonym bojownikiem z
            domu konserwatywnego.
          • hypatia69 Re: Sukces seks-edukacji... 02.02.09, 18:47
            "seks jest OK tylko musisz sie bronic".
            A co? seks jest paskudny i powinien służyć wyłącznie zaludnianiu?
            "Nawet wyszkolone bojowniczki z liberalnych domow gubia sie od
            takich rad."
            A w czym one są wyszkolone, o co sie biją i czemu się gubią?
            Jak ktoś ma jasno określone poglądy, że nie kupuje się kota w worku,
            to mu żaden uduchowiany facet w czerni we łbie nie namiesza;]
      • Gość: OK Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 18:12
        > czy systemie, ciaza u 16/18-to latki to problem rodzinno-spoleczny
        > (patologia) gdzie sa rodzice takiej dziewczyny ktora zaszla w tym
        > wieku w ciaze???
        >

        Rodzina nie jest zawsze w stanie izolowac dzieci od postempowej pornografii, i
        zwalczania religii w szkole bo ta mowi o wartosciach ktorych laicka szkola nie
        powinna nauczac bo wartosci to "sprawa prywatna". Najwiecej seksu i ciaz jest
        wsrod nastolatkow ktorzy odrzucili wartosci bo tak nakazuje postemp. Bojowniczki
        wychowane w "liberalnych domach" wskakuja do taksowek na telefon.
        • tlenek_wegla Re: Sukces seks-edukacji... 01.02.09, 20:16
          Jakies dane, czy tylko Twoje wyobrazenia?

          Masz cos przeciwko postepowi? Powiedz to lekarzowi zanim zacnziesz skomplikowana
          i nowodczesna procedure leczenia swojej osoby.
        • Gość: e. Re: IP: *.sds.uw.edu.pl 02.02.09, 02:56
          Ahahahha, no tak, przecież promowanie edukacji seksualnej to promowanie
          pornografii, w ferworze dyskusji można o tym zapomnieć.

          Oświecę cię: postęp (który uparcie nazywasz "postempem") nie nakazuje odrzucania
          czegoś, co nazywasz wartościami. To akurat tylko w twojej udręczonej głowie
          (czyżby wpływ kryzysu gospodarczego?) zrodziło się takie twierdzenie - trudno,
          idź do terapeuty może albo coś, ale czy musisz wybluzgiwać to na forum?
          Problem masz chyba rzeczywiście, jak to już ktoś napisał, ze swoim osobistym
          życiem, zwłaszcza seksualnym, i chciałbyś ludziom wszystkiego zabronić. Smutne -
          raz jeszcze rada dot. terapeuty.
        • hypatia69 Re: Sukces seks-edukacji... 02.02.09, 18:54
          No to czemu ich nie izolujecie w klasztorach? Trzymać w żeńskich
          szkołach za murami, póki nie skończą trzydziestki czy tam coś, nie
          dopuszczać do TV, gazet, netu... Potem wybrać z męskiego przybytku
          odpowiedzniego kandydata, zeby się wszystko udało zgodnie z
          zamiarem... I zobaczymy, jak długo te cudowne związki ofiar
          ciemnogrodu sie bedą trzymać;] Jeśli będą mieli dość oleju w głowie,
          to kochającym rodzicom skują gęby, a z pewnością nie będą sie
          umartwiać ze sobą "w imię Boże".
    • tlenek_wegla Dlaczego przeciwnicy zawsze podaja brytyjski przyk 30.01.09, 10:04
      ...lad.

      A moze wiesci plynace z Holandii wam nie masuja?

      "Teenagers in Holland practise safe sex and less than one per cent of them get
      pregnant every year compared to six per cent in England. Can the Dutch approach
      to sex education take the credit?"

      www.teachers.tv/video/12119
      No i zastanowmy sie... 6% nastolatek w ciazy. Ja wiem, ze liczba 39000 robiu
      wrazenie, ale to jest 5-6% nastolatkow.

      Ile takich ciazy jest w katolickiej Polasce, ktora wprowadza przymus nauki
      religii (juz niedlugo) i zwiesza jej ilosc w panstwowej szkole?

      Otoz zrodla podaja, ze ilosc ciaz nastoletnich w Polsce osoahga okolo 4-5%.
      ksiazke sobie o tym mozna poczytac.

      Czyw wiec Polska katolicka rozni sie od UK? Niczym. Wiec przyczyny nie tkwia w
      edukacji seksualnej.

      Zauwaz jednak, ze 1% w edukujacej seksualnie Holandii to jednak sukces i jest to
      drastycznie mniej niz w Polsce, czy UK.
      • gucio712 Re: Dlaczego przeciwnicy zawsze podaja brytyjski 30.01.09, 20:22
        bo to już nie pasuje do laurki, a jeżeli dodamy jeszcze że wiek
        inicjacji seksualnej w holandii się podnosi to całą doktryne
        katolicką szlag trafia. Wg mnie w Anglii to tej reformy wzieli się
        po prostu amatorzy, uczciwie przyznac muszę że gdyby jakimś cudem
        ktoś by jednak próbował wziąść się za edukacje, istnieje bardzo duża
        szansa że może byc tak jak w Anglii, nie ma co kryc ciężki temat
        • mg2005 Re: Dlaczego przeciwnicy zawsze podaja brytyjski 30.01.09, 21:12
          gucio712 napisał:

          > bo to już nie pasuje do laurki, a jeżeli dodamy jeszcze że wiek
          > inicjacji seksualnej w holandii się podnosi to całą doktryne
          > katolicką szlag trafia.

          "Całą doktrynę" ?!?! O, Mamo !... :)))))

          >Wg mnie w Anglii to tej reformy wzieli się
          > po prostu amatorzy, uczciwie przyznac muszę że gdyby jakimś cudem
          > ktoś by jednak próbował wziąść się za edukacje, istnieje bardzo
          duża
          > szansa że może byc tak jak w Anglii, nie ma co kryc ciężki temat

          No właśnie - czy tutejsi entuzjaści seks-edukacji dokonali
          krytycznej analizy z krajów Europy zachodniej i wyciągnęli
          wnioski ?...
      • 10iwonka10 Re: Dlaczego przeciwnicy zawsze podaja brytyjski 30.01.09, 20:27
        Nie sadze ze edukacja seksualna wiele zmieni.

        Wydaje mi sie ze duza ilosc ciazy w UK to polaczenie- slabych
        wiezi rodzinnych- alkoholu-powszechnej presji wsrod nastolatkow aby
        wczesnie zaczac wspolzycie.

        W Holandii sie zabezpieczaja w Anglii 'one night stand' po pijanemu
        to standard. Dlatego tyle nastolatek zachodzi w ciaze.
        • tlenek_wegla Re: Dlaczego przeciwnicy zawsze podaja brytyjski 30.01.09, 20:38

          Ale to juz nie jest wina edukacji seksualnej.
          • 10iwonka10 Re: Dlaczego przeciwnicy zawsze podaja brytyjski 30.01.09, 21:10
            to nie wina edukacji....ale edukacja tego rowniez nie zmieni.
      • mg2005 Re: Dlaczego przeciwnicy zawsze podaja brytyjski 30.01.09, 21:09
        tlenek_wegla napisała:

        > ...lad.

        Podobnie jest we Francji i Szwecji (prekursor seks-edukacji !...)

        >
        > A moze wiesci plynace z Holandii wam nie masuja?

        Tam powszechnie stosują pigułki wczesnoporonne - co daje "ciemną
        liczbę" aborcji...

        > No i zastanowmy sie... 6% nastolatek w ciazy. Ja wiem, ze liczba
        39000 robiu
        > wrazenie, ale to jest 5-6% nastolatkow.

        Mało ?...

        > Otoz zrodla podaja, ze ilosc ciaz nastoletnich w Polsce osoahga
        okolo 4-5%.

        Jakie źródła ?

        >
        > Czyw wiec Polska katolicka rozni sie od UK? Niczym. Wiec przyczyny
        nie tkwia w
        > edukacji seksualnej.

        Ależ to seks-edukacja miała zmniejszyć patologię - tymczasem w UK
        rośnie ...
        >
        >
        • tlenek_wegla Re: Dlaczego przeciwnicy zawsze podaja brytyjski 31.01.09, 00:01
          > Tam powszechnie stosują pigułki wczesnoporonne - co daje "ciemną
          > liczbę" aborcji...

          Taaa... Liczba aborcji w Holandii:

          number of abortions per year
          1980 - 56,400
          1985 - 37,972
          1990 - 30,242
          1995 - 28,685
          2000 - 33,335
          2001 - 34,168
          2002 - 34,168
          2003 - 33,159
          2004 - 33,342
          2005 - 32,982

          www.minvws.nl/en/themes/abortion/
          > > Otoz zrodla podaja, ze ilosc ciaz nastoletnich w Polsce osoahga
          > okolo 4-5%.
          >
          > Jakie źródła ?

          Ksiazka "NASTOLETNIE MATKI Psychologiczne aspekty ciąży, porodu i połogu"
          Bidzan Mariola


          www.gwp.pl/product/3475.html
          > Ależ to seks-edukacja miała zmniejszyć patologię - tymczasem w UK
          > rośnie ...

          Tyko w UK. na marginesie pragne dodac, ze koscielna edukacja rowniez. I nic....
          Gdzie te moralne zasady wpajane na katechezie? Nic sie nie poprawilo w polsce.
          jest wrecz odwrotnie. Katecheza zawiodla.
          • Gość: OK Re: Dlaczego przeciwnicy zawsze podaja brytyjski IP: *.hsd1.ca.comcast.net 31.01.09, 07:54
            > number of abortions per year
            > 1980 - 56,400
            > 1985 - 37,972
            > 1990 - 30,242
            > 1995 - 28,685
            > 2000 - 33,335
            > 2001 - 34,168
            > 2002 - 34,168
            > 2003 - 33,159
            > 2004 - 33,342
            > 2005 - 32,982

            To tylko pokazuje ze im dalej od katastrofalnych lat siedemdziesiatych, tym
            bardziej ludzie staja sie konserwatywni. AIDS i inne choroby weneryczne wzmogly
            strach przed rozpasaniem seksualnym. Nie jest przypadkiem ze najwiekszy spadek
            byl w latach 80-tych kiedy ustalono ze AIDS to choroba weneryczna. Po pojawieniu
            sie lekarstw antyretrowirusowych w polowie lat 90-tych, trend sie troche
            odwrocil a z nim wzrosla liczba aborcji. Podobnie zreszta Holendrzy sa coraz
            bardziej konserwatywni jesli idzie o prostytucje i narkotyki. Ilosc burdeli w
            Amsterdamie ma sie zmniejszyc do polowy.
            • Gość: OK Re: Dlaczego przeciwnicy zawsze podaja brytyjski IP: *.hsd1.ca.comcast.net 31.01.09, 08:07
              Poza tym ta statystyka nie uwzglednia pigulek wczesnoporonnych ru486, ktore
              zostaly wprowadzone w Holandii pod koniec 1999.
              • Gość: OK Re: Dlaczego przeciwnicy zawsze podaja brytyjski IP: *.hsd1.ca.comcast.net 31.01.09, 08:12
                Spadek aborcji jest powiazany z wprowadzeniem RU486/

                www.themediaproject.com/news/itn/121702.htm
                • tlenek_wegla Re: Dlaczego przeciwnicy zawsze podaja brytyjski 31.01.09, 09:31

                  W USA. Kraju religijnym.
          • mg2005 Re: Dlaczego przeciwnicy zawsze podaja brytyjski 01.02.09, 09:01
            tlenek_wegla napisała:

            > Liczba aborcji w Holandii:
            >
            > number of abortions per year
            > 1980 - 56,400
            > 1985 - 37,972
            > 1990 - 30,242
            > 1995 - 28,685
            > 2000 - 33,335
            > 2001 - 34,168
            > 2002 - 34,168
            > 2003 - 33,159
            > 2004 - 33,342
            > 2005 - 32,982

            33.000 aborcji rocznie to i tak dużo - jak na 16-milionowy kraj,
            zwłaszcza, gdy dodamy 'ciemną liczbę' wczesnych aborcji po pigułce RU


            > > > Otoz zrodla podaja, ze ilosc ciaz nastoletnich w Polsce osoahga
            > > okolo 4-5%.

            Tu istotne są ciąże nieletnie (poniżej 18 lat). Możesz podać jaki
            jest % takich ciąż ?
            • tlenek_wegla Re: Dlaczego przeciwnicy zawsze podaja brytyjski 01.02.09, 09:17

              To sa ciaze nieletnie.

              Co do statystyki - mieszac pojecia. 1% nastolatkow zachodzi w ciaze. Nikt nie
              powiedzial, ze 30000 to liczba aborcji u nastolatkow. To ogolna ilosc zabiegu
              aborcji dokonywanego u wszystkic kobiet.

              Co bylo istotne w tej wyliczance, to fakt, ze liczba aborcji zmniejszla sie w
              sposob istotnyw latach 90-tych, co koreluje z wprowadzeniem edukacji seksualnej
              do szkol. Mozna wiec domniemywac, ze miala ona wplyw na liczbe aborcji. Moj
              przedmowca zas twierdzil, ze sprawy maja sie inaczej i edukacja seksualna
              prowazi do zwiekszonej liczby aboorcji i nastoletnich matek. Jak widac na
              przykladzie Holandii - nie.
              • Gość: OK Re: Dlaczego przeciwnicy zawsze podaja brytyjski IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 18:02
                >Moj
                > przedmowca zas twierdzil, ze sprawy maja sie inaczej i edukacja seksualna
                > prowazi do zwiekszonej liczby aboorcji i nastoletnich matek. Jak widac na
                > przykladzie Holandii - nie.

                Ja twierdze ze ogolnie kontracepcja doprowadzia do nieodwracalnego wzrostu
                liczby aborcji i chorob wenerycznych. Liczba ciazy wsrod polskich nastolatek nie
                jest wcale duza a liczba aborcji znikoma.
                Najwieksza liczba aborcji jest miedzy 20 a 30 rokiem zycia, co nie ma nic
                wspolnego z edukacja seksualna czy jej brakiem u przedszkolakow.
                Najlepszym sposobem obnizenia liczby ciaz wsrod nastolatek jest nie zachecanie
                do przedwczesnego seksu, lansowane przez przemysl pornograficzny i radosnie
                akceptowane przez sily postempu ktore uwazaja ze seks i narkotyki to prawie to
                samo co gra w kregle.
                • tlenek_wegla Re: Dlaczego przeciwnicy zawsze podaja brytyjski 01.02.09, 20:22

                  > Ja twierdze ze ogolnie kontracepcja doprowadzia do nieodwracalnego wzrostu
                  > liczby aborcji i chorob wenerycznych. Liczba ciazy wsrod polskich nastolatek ni
                  > e
                  > jest wcale duza a liczba aborcji znikoma.

                  A to jest Twoje wishfull thinking... W holandii ten odsetek wynosi 1%. W
                  Katolickiej Polsce, gdzie w publicznych szkolach od dawna naucza sie katolickich
                  wartosci za pieniadze podatnika jest 5x wyzszy... Mnowi Ci to cos?

                  Liczba aborcji w Polsce - oficjalnie wykonanych - jest znikoma. 300 zabiegow w
                  poprzednim roku? Chyba tyle podaja oficjalne statystyki. Za to nieoficjalnie
                  ostrozne szacunki podaja liczbe okolo 14 tysiecy.

                  > Najwieksza liczba aborcji jest miedzy 20 a 30 rokiem zycia, co nie ma nic
                  > wspolnego z edukacja seksualna czy jej brakiem u przedszkolakow.

                  Bredzisz. Czego Jas sie nie nauczyl, tego Jan nie bedzie umial. I nie sprowadzaj
                  sprawy do absurdu. Nik tutaj nbie postlujuje nauczania przedszkolakow.

                  > Najlepszym sposobem obnizenia liczby ciaz wsrod nastolatek jest nie zachecanie
                  > do przedwczesnego seksu, lansowane przez przemysl pornograficzny i radosnie
                  > akceptowane przez sily postempu ktore uwazaja ze seks i narkotyki to prawie to
                  > samo co gra w kregle.

                  Co widac po 15 latach religii w szklach, gdzie katecheci podkreslaja to na
                  kazdym kroku... Smiech na sali.

                  Biologii nie oszukasz. Edukacja jest najlepsza metoda zmniejszenia ilosci "wpadek".

                  Przemysl pornograficzny pozostaw w spokoju, skierowany jest do osob pelnoletnich.
                • Gość: e. Re: Dlaczego przeciwnicy zawsze podaja brytyjski IP: *.sds.uw.edu.pl 02.02.09, 03:00
                  Twierdzenie - a dowody?

                  > Ja twierdze ze ogolnie kontracepcja doprowadzia do nieodwracalnego wzrostu
                  liczby aborcji i chorob wenerycznych.
            • gucio712 ok.5 tys.rocznie miedzy 15 a 17 rokiem życia 01.02.09, 10:48
              Tu istotne są ciąże nieletnie (poniżej 18 lat). Możesz podać jaki
              > jest % takich ciąż ?

              Polecam lekturę, jest to tak naprawdę jedyna rzetelna praca na ten
              temat. Wiem że Dr Skowrońska przynajmniej 3 lata spędziła wsród
              nieletnich rodziców i czuje ten temat.
              Alicja Skowrońska
              DOŚWIADCZENIA MAŁOLETNICH MATEK
              I OJCÓW ICH DZIECI.
              ASPEKTY SOCJOPEDAGOGICZNE
              Praca doktorska
              napisana pod kierunkiem
              prof. dr hab. Zbigniewa Kwiecińskiego
              • Gość: OK Re: ok.5 tys.rocznie miedzy 15 a 17 rokiem życia IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 19:43
                > Tu istotne są ciąże nieletnie (poniżej 18 lat). Możesz podać jaki
                > > jest % takich ciąż ?

                To smutne jak bardzo postemp wmowil tym dzieciom ze moga miec seks jak tylko
                beda uzywac srodkow antykoncepcyjnych. Nie powiedzial im ze im wiecej srodkow
                tym wiecej nieletniego (i nie tylko) seksu, i tym wiecej aborcji. Nie ma zadnych
                watpliwosci ze Polska jest w stanie zaadopotowac 5000 dzieci rocznie w dobie
                katastrofy demograficznej. I nie ma zadnych watpliwosci ze dzieci musza znac
                PRAWDE: czy w kondomach czy bez, czy z pigulka czy bez, seks przedmalzenski moze
                zamienic sie w zyciowa katastrofe. O tym sily postempu nie chca slyszec i
                wciskaja im cos przeciwnego.
                • tlenek_wegla Re: ok.5 tys.rocznie miedzy 15 a 17 rokiem życia 01.02.09, 20:26

                  Caly czas wspominasz o jakims "postempie"... Dokladnie kto wmowil i jak i kiedy?

                  Seks nie jest katastrofa. To katoliccy talibowie tak go demonizuja. Nic
                  dziwnego.. Skoro w seminariach przesiaduja ludzie opetani wrecz seksem, ktorzy
                  nie moga rozladowac naturalnie zbierajacego sie napiecia seksualnego. Walcza ze
                  swoja natura i to doprowadza ich do szalenstwa... Stad wsrod kleru o wiele
                  wiekszy odsetek dewiacji seksualnych.

                  Jaki nauczyciel, tacy uczniowie. Nic wiec dziwnego, ze OK uwaza seks za demona,
                  ktorego nalezy zwalczac.
                • Gość: e. Re: ok.5 tys.rocznie miedzy 15 a 17 rokiem życia IP: *.sds.uw.edu.pl 02.02.09, 02:39
                  To smutne, że takiemu OKejowi wmówiono, iż antykoncepcja, seks przedmałżeński, a
                  pewnie i seks w ogóle jest życiową katastrofą. Zadziałało, nastąpiła życiowa
                  katastrofa i teraz biedak wyżywa się na forach :>
    • hypatia69 Re: Sukces seks-edukacji... 31.01.09, 01:47
      Myślisz, ze jak się o *tym* nie będzie mówić to *to* zniknie? Że jak
      się słowem nie wspomni o seksie przedmałżeńskim/pozamałżeńskim, to
      problemu nie będzie?
      A może tak widzisz wychowanie do życia w rodzinie?:
      www.tinyurl.pl?hLsJqyxz
      Wiesz, są w naszym kraju dalej ludzie, którzy wierzą, że jak się
      dotknie brzucha ciężarnej, to się zajdzie w ciążę. Co dziwne, mój
      ginekogog, który codziennie ma doczynienia z ciężarnymi - ani razu w
      ciąży nie był. Możesz mi wyjaśnić to zjawisko? Albo jak to się
      stało, że ja nie zaszłam mając lat 16, mimo, że wiedziałam wszystko
      o pszczółkach, motylkach, bocianach, kapuście i grządce pietruszki?
      • Gość: OK Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 31.01.09, 08:17
        Opis Mola pokazuje ze tragedia zdarzyla sie bardzo liberalnie wychowanym
        panienkom. Twierdza ze Simon uwazal ze seks w kondomie to nie seks. Wiekszosc
        Afrykanow ma podobne poglady. Tymczasem idioci obwiniaja papieza za AIDS w Afryce.
        • Gość: OK Aborcja mocno koreluje z rozkladem malzenstw. IP: *.hsd1.ca.comcast.net 31.01.09, 08:29
          www.abortionfacts.com/statistics/marital.asp
          (cztery razy wieksza poza malzenstwem)
          www.abortionfacts.com/statistics/previous_births.asp
          Liczba aborcji spada z liczba dzieci na kobiete. Im wiecej dzieci, tym mniej
          aborcji. Najwiecej aborcji jest wsrod bezdzietnych.

          www.abortionfacts.com/statistics/age.asp
          Najwiecej aborcji jest u kobiet miedzy 20 a 30 rokiem zycia. Trudno to wyjasnic
          brakiem edukacji seksualnej.


          • Gość: OK W kazdym kraju wprowadzenie kontracepcji w latach IP: *.hsd1.ca.comcast.net 31.01.09, 08:57
            60-tych i 70-tych spowodowalo eksplozje liczby aborcji. Nawet w opiewanej
            Holandii liczba aborcji jest 2 razy wieksza niz w 1970 kiedy kraj zaczal
            przezywac inwazje kontracepcji. Po wprowadzeniu masowej kontracepcji liczba
            aborcji zwiekszyla sie 5-krotnie.

            Zobaczcie ateistyczna Francje z laickimi szkolami: 33 tys. w 1974, ponad 200
            tys. teraz.

            www.johnstonsarchive.net/policy/abortion/ab-france.html
            Niemcy: 2800 w 1968, 116 tys. teraz.

            www.johnstonsarchive.net/policy/abortion/ab-frgermany.html

            www.johnstonsarchive.net/policy/abortion/ab-denmark.html



            W ateistycznych Czechach aborcja ma sie dobrze:

            www.johnstonsarchive.net/policy/abortion/ab-czechrep.html
            W Hiszpanii, liczba aborcji zaczela gwaltownie rosnac po wprowadzeniu
            postempowych rzadow tow. Zapatero.

            www.johnstonsarchive.net/policy/abortion/ab-sweden.html
            W Szwecji liczba aborcji eksplodowala po wprowadzeniu pigulki w latach 60-tych i
            rewolucji seksualnej. Od tego czasu utrzymuje sie na wysokim poziomie. Edukacji
            seksualnej jest tam co niemiara. Wartosci niewiele.

            www.johnstonsarchive.net/policy/abortion/ab-denmark.html
            Podobnie w Danii.



            • Gość: OK Polska wyglada odpowiedzialnie IP: *.hsd1.ca.comcast.net 31.01.09, 09:01
              Komunistyczna eksterminacja narodu zostala praktycznie wyeliminowana po
              odzyskaniu niepodleglosci. Oczywiscie to powornie irytuje smiertelnych wrogow
              Narodu Polskiego (zwanych postempakami).

              www.johnstonsarchive.net/policy/abortion/ab-poland.html
              • tlenek_wegla Re: Polska wyglada odpowiedzialnie 31.01.09, 10:43

                Ustawa z dnia 27 kwietnia 1956 r. o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży
                (Dz. U. z 1956 r. Nr 12, poz. 61) wprowadziła możliwość dokonywania aborcji
                przez uprawnionego do tego lekarza w trzech przypadkach (art. 1 ust. 1):

                1. gdy za przerwaniem ciąży przemawiały wskazania lekarskie dotyczące zdrowia
                płodu lub kobiety ciężarnej;
                2. gdy zachodziło uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku
                przestępstwa;
                3. ze względu na trudne warunki życiowe kobiety ciężarnej.


                Ustawa zostala nieznacznie zmieniona (wykreslono 3 punkt) i obowiazuje do
                dzisiaj. Wiec nie piernicz. Aborcja od setek lat byla w Polsce zakazana i jest
                nadal.
                • mg2005 Re: Polska wyglada odpowiedzialnie 31.01.09, 15:41
                  tlenek_wegla napisała:

                  > 1. gdy za przerwaniem ciąży przemawiały wskazania lekarskie
                  dotyczące zdrowi
                  > a
                  > płodu lub kobiety ciężarnej;
                  > 2. gdy zachodziło uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w
                  wyniku
                  > przestępstwa;
                  > 3. ze względu na trudne warunki życiowe kobiety ciężarnej.
                  >
                  >
                  > Ustawa zostala nieznacznie zmieniona (wykreslono 3 punkt) i
                  obowiazuje do
                  > dzisiaj. Wiec nie piernicz. Aborcja od setek lat byla w Polsce
                  zakazana i jest
                  > nadal.


                  Żartujesz ?!... Właśnie pkt 3 oznaczał w praktyce aborcję na życzenie
                  Do tego dochodziła naciągana interpretacja pktu 1.
                  Popatrz na liczbę aborcji rocznie - od 1957r. do dziś...
          • tlenek_wegla Re: Aborcja mocno koreluje z rozkladem malzenstw. 31.01.09, 09:35
            Wszystkie dane, jakie podajesz pochodza z USA. kraju cieszacym sie dosyc
            znacznym odsetkiem aborcji.

            > Liczba aborcji spada z liczba dzieci na kobiete.
            O ile pamietam , to aborcja oznacza spedzenie plodu, oczywistym jest wiec, ze
            zmniejszenie jej ilosci, przy utrzymaniu aktywnosci seksualnej oznacza wzrost
            ilosci dzieci...


            > Najwiecej aborcji jest u kobiet miedzy 20 a 30 rokiem zycia. Trudno to wyjasnic
            > brakiem edukacji seksualnej.

            Skad ten wniosek? Moim zdaniem jest wlasnie powodem braku edukacji...
            • mg2005 Re: Aborcja mocno koreluje z rozkladem malzenstw. 31.01.09, 15:20
              >
              >
              > > Najwiecej aborcji jest u kobiet miedzy 20 a 30 rokiem zycia.
              Trudno to wy
              > jasnic
              > > brakiem edukacji seksualnej.
              >
              > Skad ten wniosek? Moim zdaniem jest wlasnie powodem braku
              edukacji...

              Najwięcej aborcji jest w przedziale 20-24 lat.
              Chcesz powiedzieć, że te kobiety nie przeszły przez seks-edukację ?
              • tlenek_wegla Re: Aborcja mocno koreluje z rozkladem malzenstw. 31.01.09, 17:16

                Ewidentnie.
                • Gość: OK Re: Aborcja mocno koreluje z rozkladem malzenstw. IP: *.hsd1.ca.comcast.net 31.01.09, 18:47
                  > Ewidentnie.

                  poniewaz nie uczyli ich w podstawowce nt. seksu? A te "liberalne" bojowniczki
                  ktore byly przeszkolone ale nie chcialy "urazic" swojego Mola?
                  • Gość: OK Aborcja mocno koreluje z antykoncepcja IP: *.hsd1.ca.comcast.net 31.01.09, 18:50
                    Nie da sie ukryc ze dostepnosc srodkow antykoncepcyjnych, zalecanych przez sily
                    postempu, spowodowala eksplozje aborcji, ktorych liczba nigdy nie spadla do
                    poziomu PRZED wprowadzeniem srodkow.
                    • tlenek_wegla Re: Aborcja mocno koreluje z antykoncepcja 31.01.09, 19:52

                      Patrz Polska. kraj, w ktorym edukacja seksualna nie istnieje, dostep do
                      antykoncepcji jest utrudniony...
                      • Gość: OK Re: Aborcja mocno koreluje z antykoncepcja IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 01:09
                        > Patrz Polska. kraj, w ktorym edukacja seksualna nie istnieje, dostep do
                        > antykoncepcji jest utrudniony...

                        I dlatego liczba aborcji jest minimalna.
                        • siegfriedswaelderin Re: minimalna? brednie 01.02.09, 02:16
                          Tak, bo przecież tak samo jak o seksie nie mówi się w szkole, tak nie mówi się o
                          podziemiu aborcyjnym.
                          • Gość: OK Re: minimalna? brednie IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 04:44
                            > Tak, bo przecież tak samo jak o seksie nie mówi się w szkole, tak nie mówi się
                            > o
                            > podziemiu aborcyjnym.

                            Jakies fakty czy tylko twoje brednie?
                            • tlenek_wegla Re: minimalna? brednie 01.02.09, 09:40

                              www.wychowawca.pl/miesiecznik/3_135/18.htm

                              Dobra analiza tutaj

                              www.pro-life.pl/?a=sys@FileGet&file=uploaded_files/podziemie_aborcyjne_w_polsce.pdf

                              • Gość: OK Re: minimalna? brednie IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 18:17
                                > Dobra analiza tutaj
                                >
                                > www.pro-life.pl/?a=sys@FileGet&file=

                                Bardzo zainteresowal mnie wykres 3 pokazujacy spadek zgonow kobiet zwiazanych z
                                ciaza, pologiem i porodem. Wszyscy aborcjonisci i nie tylko twierdza ze
                                nielegalne aborcje przyczyniaja sie do WZROSTU zgonow kobiet.
                                Zatem cos mi sie tutaj nie zgadza z ta liczba nielegalnych aborcji.
                                • tlenek_wegla Re: minimalna? brednie 01.02.09, 20:28
                                  A co Ci sie dokladnie nie zgadza? Nie zadales pytana... Czy chodzi Ci o
                                  mechanizm skutkowo przyczynowy:
                                  aorcje wykonane w sposob nielegalny, bez nadzoru i przez dyletantow = wieksze
                                  zagrozenie zycia kobiety, ktora poddaje sie takiemu zabiegowi.

                                  Gdyby mogla to zrobic w szpitalu pod okiem fachowcow, nie byloby tego problemu.
                        • tlenek_wegla Re: Aborcja mocno koreluje z antykoncepcja 01.02.09, 09:19

                          Liczba oficjalnych aborcji... Lekarze nie wykonuja w polsce tego zabiegiu w
                          ramach NFZ nawet w przypadkach uzasadnionych i dopuszczonych przez ustawe.. ale
                          prywatnie prosze bardzo. Nawet bez koniecznosci.

                          To jest wlasnie ta hipokryzja. Moze nie wiesz OK, ale w Polsce ludzie
                          najzwyczajniej swiecie jezdza za granioce zrobic aborcje, a Ci, ktorych nie
                          stac, robia to za 2-4 tys "prywatnie".
                          • Gość: OK Re: Aborcja mocno koreluje z antykoncepcja IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 19:07
                            > To jest wlasnie ta hipokryzja. Moze nie wiesz OK, ale w Polsce ludzie
                            > najzwyczajniej swiecie jezdza za granioce zrobic aborcje, a Ci, ktorych nie
                            > stac, robia to za 2-4 tys "prywatnie".

                            Wiem ze istnieje postempowy margines ktory sie skrobie. Nie zgadzaja mi sie
                            jednak fakty. Postempactwo twierdzi ze dlatego chca zliberalizowac aborcje bo
                            aborcje w podziemiu zwiekszaja liczbe smierci kobiet. Byc moze tak jest, ale
                            dlaczego liczba kobiet umierajacych w zwiazku z ciaza sie zmniejsza? Mysle ze
                            dlatego, ze jest coraz mniej podziemnych aborcji w Polsce. A ze istnieja
                            postempowe kobiety ktore za nic maja katolskie nauczanie i pojada sie skrobac.
                            Owszem, istnieja. Gdyby przejely sie katolickimi wartosciami tak jak
                            patologicznym postempem, nie byloby tragedii.
                            • tlenek_wegla Re: Aborcja mocno koreluje z antykoncepcja 01.02.09, 20:33

                              Smierc przy porodzie, to nie smierc w wyniku wykrwawienia sie po spapranym
                              zabiegu. Szpitale nie licza tego jako smierc przy porodzie..

                              Zdziwilbys sie. Skoro 95% Polakow to katolicy, to proporcjonalnie mozna uznac,
                              ze 95% "skrobiacych" sie kobbiet to katoliczki. Tym bardziej, ze to katoliczki
                              sa bardziej narazone na wpadke. Niestosowanie antykoncepcji, lub zle pojetej
                              metody planowania rodziny (kalendarzyk), brak wiedzy nt seksu (katolicka
                              rodzinanie romawia o TYCH sprawach) i voila.

                              Smiem twierdzic, ze katoliczki, z rodzin biednych, wielodzietnych, albo mlode
                              katoliczki to gros nielegalnych aborcji w Polsce.
                              • Gość: OK Re: Aborcja mocno koreluje z antykoncepcja IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 22:46
                                > Smiem twierdzic, ze katoliczki, z rodzin biednych, wielodzietnych, albo mlode
                                > katoliczki to gros nielegalnych aborcji w Polsce.

                                Wyssane z paluszka. Sa jednak dowody ze AIDS lapia najbardziej przeszkolone
                                bojowniczki ktore nie wierza ze wskoczenie do taksowki na kazdy telefon to jest
                                cos niestosownego.
                                • Gość: e. Re: no raczej IP: *.sds.uw.edu.pl 02.02.09, 02:29
                                  Wcale nie wyssane, a bardzo logiczne i proste: Skoro oficjalnie 95 proc.
                                  ludności Polski to katolicy...

                                  Gość portalu: OK napisał(a):

                                  > > Smiem twierdzic, ze katoliczki, z rodzin biednych, wielodzietnych, albo
                                  mlode katoliczki to gros nielegalnych aborcji w Polsce.
                                  >
                                  > Wyssane z paluszka.
                                • Gość: e. Re: dawaj te dowody! IP: *.sds.uw.edu.pl 02.02.09, 02:36
                                  Zdaje się, że się nudzisz i z braku laku latasz po necie, bluzgając na kogo
                                  tylko popadnie.
                                  "Bojowniczkami" jak rozumiem określasz kobiety walczące o dostęp do edukacji
                                  seksualnej, antykoncepcji i legalnej aborcji? Ciekawe.
                                  No to gdzie te dowody?

                                  Gość portalu: OK napisał(a):

                                  > Sa jednak dowody ze AIDS lapia najbardziej przeszkolone
                                  > bojowniczki
                            • Gość: e. Re: IP: *.sds.uw.edu.pl 02.02.09, 02:45
                              Myślisz? Na pewno? Ale chyba nie samodzielnie.
                              Nie umiesz przyjąc do wiadomości, że ten spadek wynika z lepszej opieki
                              okołociążowej? Fakty Ci się nie zgadzają?
                              I może przestań bluzgać na kobiety, które wg ciebie się "skrobią" pewnie dla
                              przyjemności. Miej dziecko i sam je wychowuj jako samotna matka w tym katolickim
                              kraju.


                              > dlaczego liczba kobiet umierajacych w zwiazku z ciaza sie zmniejsza? Mysle ze
                              dlatego, ze jest coraz mniej podziemnych aborcji w Polsce.
              • kolter_one Re: Aborcja mocno koreluje z rozkladem malzenstw. 31.01.09, 17:21
                mg2005 napisał:
                > Najwięcej aborcji jest w przedziale 20-24 lat.
                > Chcesz powiedzieć, że te kobiety nie przeszły przez seks-edukację ?

                Przeszły , i doszły do wniosku że nie chcą mieć dziecka ze swoim proboszczem ::))))
                • Gość: OK Re: Aborcja mocno koreluje z rozkladem malzenstw. IP: *.hsd1.ca.comcast.net 31.01.09, 19:24
                  > Przeszły , i doszły do wniosku że nie chcą mieć dziecka ze swoim proboszczem ::
                  > ))))

                  Ani z idiotami:)))
                  • kolter_one Re: Aborcja mocno koreluje z rozkladem malzenstw. 01.02.09, 14:58
                    Gość portalu: OK napisał(a):

                    > > Przeszły , i doszły do wniosku że nie chcą mieć dziecka ze swoim proboszc
                    > zem ::
                    > > ))))
                    >
                    > Ani z idiotami:)))

                    Czyli tobą ?
            • Gość: OK Re: Aborcja mocno koreluje z rozkladem malzenstw. IP: *.hsd1.ca.comcast.net 31.01.09, 18:45
              > Wszystkie dane, jakie podajesz pochodza z USA. kraju cieszacym sie dosyc
              > znacznym odsetkiem aborcji.
              >

              Wiaze sie to z programowa akcja tzw "Planned Parenthood", skrajnie lewicowa
              organizacje, ktora szczegolnie skupia sie na mniejszosciach.
              Dlatego np. Amerykanie afrykanskiego pochodzenia robia 40% wszystkich aborcji,
              mimo ze stanowia tylko troche ponad 10% populacji.
        • hypatia69 Re: Sukces seks-edukacji... 01.02.09, 00:24
          Wykorzystywał do tego, o ile pamiętam, rasizm, a nie fakt, ze panny
          wiedziały, do czego służą gumy [widać, jednak nie do końca
          wiedziały...].
          Tymczasem jeszcze sie nie spotkałam z teorią, zeby to którykolwiek z
          papieży gwałcił małpy bądź naszych czarnoskórych braci;] Serio jakiś
          idiota coś takiego wymyślił?
          • Gość: OK Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 04:48
            >[widać, jednak nie do końca wiedziały...].

            Mimo ze to byly wyszkolone bojowniczki, ktore na telefon wsiadaly do taksowki
            zeby ich ktos nie posadzil o rasizm.

            > Tymczasem jeszcze sie nie spotkałam z teorią, zeby to którykolwiek z
            > papieży gwałcił małpy bądź naszych czarnoskórych braci;] Serio jakiś
            > idiota coś takiego wymyślił?

            Que? O jakim idiocie piszesz? Cenie twoja samokrytyke.

            • hypatia69 Re: Sukces seks-edukacji... 02.02.09, 18:58
              Trzeci raz o tych tajemniczych bojowniczkach piszesz. Często wpadasz
              w pętlę czasu? Ja nie jestem rasistką, nie mam moherowych poglądów,
              a jakoś nie widzę powodu, zeby dawać dupy komukolwiek, bez względu
              na to, czy jest biały, czarny, czy zielony, ma małe czułki i
              wypuszcza uchem chmurki w kształcie grzyba.
              Nie wiem, o jakim. Ciebie pytam. Skoro twierdzisz, ze ktoś
              powiedział, ze to papież jest sprawcą AIDS to chciałabym wiedzieć,
              skąd masz te wieści.
              Nie jestem samokrytyczna i nie mam pojęcia, czego ma ten komentarz
              dotyczyć.
      • mg2005 Re: Sukces seks-edukacji... 31.01.09, 15:09
        hypatia69 napisała:

        > Myślisz, ze jak się o *tym* nie będzie mówić to *to* zniknie?

        O *tym* należy mówić, ale w sposób, który nie zachęca dzieci do
        uprawiania seksu. "instrukcja obsługi kondoma" to pozawerbalna
        akceptacja dla dziecięcego seksu (w przeciwnym razie - po co im ta
        instrukcja ?...). Ponadto zajęcia nt."instrukcji" gwałcą naturalny
        wstyd dziecka, a więc niszczą barierę przed inicjacją seksualną.

        • piwi77 Re: Sukces seks-edukacji... 31.01.09, 15:12
          Chłopie, co ma wstyd do inicjacji? Nic, kompletnie nic.
          • mg2005 Re: Sukces seks-edukacji... 31.01.09, 15:42
            piwi77 napisał:

            > Chłopie, co ma wstyd do inicjacji? Nic, kompletnie nic.

            Dziwna teza...
        • Gość: ja35 Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.09, 15:57
          Ponadto zajęcia nt."instrukcji" gwałcą naturalny
          > wstyd dziecka

          co to wogole jest wstyd? chory wynalazek katolizmu? cialo ludzkie
          jest rzecza naturalna, chore pojecie wstydu moze kreowac tylko
          dorosly, dziecko najwyzej moze czegos nie chciec robic itp i to jest
          naturalne! i tego po pierwsze trzeba przestrzegac,

          podstawa zdrowia zycia dziecka jest w domu i w normalnych rodzicach
          tu dziecko dostaje najwazniejsze "instrukcje" jak tego nie ma to ani
          szkola ani ksiadz nie pomoze,

          a nowoczesna edukacja i ogolnie nauka jest potrzebna i jest podstawa
          czy ci sie to podoba czy nie.

          • Gość: OK Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 04:43
            > dorosly, dziecko najwyzej moze czegos nie chciec robic itp i to jest
            > naturalne! i tego po pierwsze trzeba przestrzegac,

            Taaa... Wstyd jest czescia wszystkich kultur (poza lewacka jesli ten brak
            kultury mozna nazwac "kultura"). Wyzwolone dzieci wyrastaja na bojownikow i
            bojowniczki o ktorych juz czytalismy. Seks to sprawa prywatna, osobista i
            dotyczaca nie tylko naszego zycia. Ale bezmozgowcy potrafia tylko bluzgac.
          • mg2005 Re: Sukces seks-edukacji... 01.02.09, 12:20
            Gość portalu: ja35 napisał(a):

            >
            > co to wogole jest wstyd? chory wynalazek katolizmu? cialo ludzkie
            > jest rzecza naturalna, chore pojecie wstydu moze kreowac tylko
            > dorosly,

            Wstyd odróżnia człowieka od zwierzęcia, ale liberał tego nie rozumie.

            > podstawa zdrowia zycia dziecka jest w domu i w normalnych
            rodzicach
            > tu dziecko dostaje najwazniejsze "instrukcje"

            Tak , ale szkoła powinna w tym pomagać, a nie przeszkadzać.
            • tlenek_wegla Re: Sukces seks-edukacji... 01.02.09, 12:22

              Czlowiek jest zwierzeciem.
              • mg2005 Re: Sukces seks-edukacji... 01.02.09, 14:39
                tlenek_wegla napisała:
                >
                > Czlowiek jest zwierzeciem.

                Odpowiedź godna liberała. To dobrze pokazuje czym jest liberalizm...
                • tlenek_wegla Re: Sukces seks-edukacji... 01.02.09, 20:37

                  > Odpowiedź godna liberała. To dobrze pokazuje czym jest liberalizm...

                  Odpopwiedz Biologa...Dla przytoczenia Ci blizej zagadnienia podaje link do
                  rdzrewa rodowego Homo sapiens sapiens i link do ksiazki z anatomii, biochemii i
                  fizjologii:

                  Drzewo rodowe człowiekowatych (hominidów).
                  www.wiw.pl/Biologia/Ewolucjonizm/EwolucjaCzlowieka/BigImage.asp?cp=1&ce=2
                  Anatomia czlowieka:
                  www.innerbody.com/htm/body.html
                  Biochemia:
                  bcs.whfreeman.com/biochem5/default.asp?s=&n=&i=&v=&o=&ns=0&t=&uid=0&rau=0

                  Fizjologia:
                  en.wikibooks.org/wiki/Human_Physiology
                  Znajdziesz w tych materialach szereg informacji, ktore powinny udowodnic Ci raz
                  na zawsze zwierzeca nature osobnikow gatunku Homo sapiens sapiens.
                  • mg2005 Re: Sukces seks-edukacji... 06.02.09, 19:43
                    tlenek_wegla napisała:

                    >
                    > > Odpowiedź godna liberała. To dobrze pokazuje czym jest
                    liberalizm...
                    >
                    > Odpopwiedz Biologa

                    > Znajdziesz w tych materialach szereg informacji, ktore powinny
                    udowodnic Ci raz
                    > na zawsze zwierzeca nature osobnikow gatunku Homo sapiens sapiens.

                    Ta... liberalizm sprowadza człowieka do biologii i zwierzęcych
                    popędów...
                    • kolter_one Re: Sukces seks-edukacji... 06.02.09, 20:22
                      mg2005 napisał:
                      > Ta... liberalizm sprowadza człowieka do biologii i zwierzęcych
                      > popędów...

                      To co sprowadza księdza pedofila do tego co robi ?
              • Gość: OK Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 18:32
                > Czlowiek jest zwierzeciem.

                Nie kazdy, oj nie kazdy!
                • tlenek_wegla Re: Sukces seks-edukacji... 01.02.09, 20:39
                  Oj kazdy.. Ex definitio...
                  • Gość: OK Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 22:52
                    Niektorzy zachowuja sie jak zwierzeta ale to jeszcze nie swiadczy ze nimi sa.
                    Pokaz mi zwierze popelniajace samobojstwo?
                    • tlenek_wegla Re: Sukces seks-edukacji... 02.02.09, 03:03

                      > Pokaz mi zwierze popelniajace samobojstwo?

                      Lemingi popelniaja samobojstwo na dodatek zbiorowwe...
                      Skorpiony popelnaja samobojstwo zadlac sie w glowe...
                      Ptaki opelniaja samobojstwo...
                      Psy, po stracie wlasciciela popadaja w depresje i odmawiaja przyjmowania pokarmu
                      - ergo samobojstwo.
                      Ryby wyskakuja z akwarium - popelniaja samobojstwo

                      etc, etc przyklady moznaby mnozyc.
        • kolter_one Re: Sukces seks-edukacji... 31.01.09, 17:00
          mg2005 napisał:
          > O *tym* należy mówić, ale w sposób, który nie zachęca dzieci do
          > uprawiania seksu. "instrukcja obsługi kondoma" to pozawerbalna
          > akceptacja dla dziecięcego seksu (w przeciwnym razie - po co im ta
          > instrukcja ?...)

          Ciekawe czy księża pedofile używają kondomów ?
        • tlenek_wegla Re: Sukces seks-edukacji... 31.01.09, 17:17

          mg jestes pelen kompleksow na tle seksualnym...
          • kolter_one Re: Sukces seks-edukacji... 31.01.09, 17:19
            tlenek_wegla napisała:

            >
            > mg jestes pelen kompleksow na tle seksualnym...

            Jedynym zapewne na to lekarstwem byłoby wygnanie z Polski wszystkich Żydów .
            • gucio712 a co z efektem tej edukacji... 31.01.09, 18:41
              tzn z nieletnimi rodzicami i ich dziećmi? bo wydaje mi sie że od
              tego trzeba zacząc. Bo jeżeli rezygnujemy z edukacji to rozumiem że
              mamy plan ratunkowy dla tych którzy popełnili ten grzech. Bo ja nie
              ukrywam że tu mam największy żal do katoli. Zyjemy w kraju w którym
              jak rzucisz kamieniem napewno trafisz w obrońce życia poczętego i
              wartości chrześcijańskich. Spróbujcie jednak znaleść jakąkolwiek
              katolicką organizację pomagającą młodocianym rodzicom ( tak naprawdę
              młodym ludziom ukaranym za to że nie zdecydowali sie na aborcję tak
              powrzechnie akceptowalną w tym przedzialę wiekowym) Mam taką prośbę
              do katolików, zanim się wypowiesz rozejżyj się wokół siebie, napewno
              znajdziesz blisko siebie nieletniego rodzica, porozmawiaj, dowiedz
              się dlaczego tak się stało i czy aby napewno nie zasługuję na pomoc
              i wtedy możemy pogadać o edukacji, póki co z doświadzczenia wiem że
              katolicy w tej materii niestety sukcesów nie mają żadnych
              • Gość: OK Re: a co z efektem tej edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 31.01.09, 19:32
                > tzn z nieletnimi rodzicami i ich dziećmi? bo wydaje mi sie że od
                > tego trzeba zacząc. Bo jeżeli rezygnujemy z edukacji to rozumiem że
                > mamy plan ratunkowy dla tych którzy popełnili ten grzech. Bo ja nie
                > ukrywam że tu mam największy żal do katoli. Zyjemy w kraju w którym
                > jak rzucisz kamieniem napewno trafisz w obrońce życia poczętego i
                > wartości chrześcijańskich.

                Chrzescijanie i inni myslacy ludzie, uwazaja niszczenie zycia ludzkiego za
                zbrodnie. Wzrost aborcji wiazal sie z wprowadzeniem srodkow "zapobiegajacych
                niechcianej ciazy." Teraz juz sie nie slyszy tego argumentu bo statystyka jest
                twarda, ale teraz to podobno jest dobre na AIDS, chlamydie i inne choroby
                weneryczne ktore panosza sie jak nigdy. Tymczasem jedyny skuteczny srodek to nie
                rozbudzanie seksualne mlodziezy tylko uczenie odpowiedzialnosci i uczenie ze
                seks to nie jest rozrywka tylko bardzo powazna czesc zycia ludzkiego ktora mozna
                strywializowac i zniszczyc zycie swoich i innych. Ale postempowe kregi nie moga
                zniesc takiego podejscia.
                • Gość: OK Re: a co z efektem tej edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 31.01.09, 19:36
                  Psychologowie od czasow Freuda wiedza ze dziecko ma pewien okres zainteresowania
                  plcia odmienna, ale potem te zainteresowania sa podstawione przez okres rozwoju
                  intelektualnego i dopiero pojawiaja sie w okresie dojrzewania seksualnego.
                  Wciskanie dzieciom seksu w rozmaitych odcieniach i szczegolach, zaburza ich
                  rozwoj intelektualny i czesto konczy sie jak skonczyly te biedne liberalne
                  bojowniczki Mola.
                  • gucio712 Re: a co z efektem tej edukacji... 31.01.09, 21:31
                    typowy katolicki bełkot, ja zadałem proste pytanie i oczekuję
                    prostej odpowiedzi co z tymi dzieciakami dla których już cokolwiek
                    za póżno na takie bicie piany. Książek byc może przeczytałeś wiele,
                    ale czy rozmawiałełeś z takim młodym człowiekiem? A może taki
                    nieletni rodzic nie jest godzien twego zainteresowania
                    PS. Psychologowie od czasów Freuda wiszą i powiewają mi. Ważne dla
                    mnie są losy tych dzieciaków, których ty masz...
                    • Gość: OK Re: a co z efektem tej edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 01:08
                      > typowy katolicki bełkot, ja zadałem proste pytanie i oczekuję
                      > prostej odpowiedzi co z tymi dzieciakami dla których już cokolwiek
                      > za póżno na takie bicie piany.

                      Dawniej posylalo sie je do klasztorow dla refleksji. Dzisiaj nazywa sie ich
                      awangarda postempu. Co tylko zamienia sie w slepe kolko, bo daje patologiczne
                      wzorce dla nastepnych dzieci.
                      • hypatia69 Re: a co z efektem tej edukacji... 01.02.09, 01:14
                        Znacznie mniej patologiczne wzorce mają dzieci z rodzin, które za
                        radą pana ksiedza gum nie stosuję, rodzą w pierwszej dekadzie
                        pożycia [od 19 roku na przykład] ósemkę, w tym z trójkę
                        niepełnosprawnych, żyją nędznie i tak dalej... Ale co tam! Zjawisko
                        nędzy dziedzicznej nie istnieje.
                        • Gość: OK Re: a co z efektem tej edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 01:19
                          > Znacznie mniej patologiczne wzorce mają dzieci z rodzin, które za
                          > radą pana ksiedza gum nie stosuję, rodzą w pierwszej dekadzie
                          > pożycia [od 19 roku na przykład] ósemkę, w tym z trójkę
                          > niepełnosprawnych, żyją nędznie i tak dalej... Ale co tam! Zjawisko
                          > nędzy dziedzicznej nie istnieje.

                          Statystyka jasno pokazuje ze problemy zaczynaja sie po 20tce, kiedy kobiety
                          wyedukowane przez postemp skrobia najwiecej albo bez obciachow wpadaja w rece Moli.
                          • hypatia69 Re: a co z efektem tej edukacji... 01.02.09, 01:23
                            Wskaż mi tę statystykę. Zalinkuj czyli. Ale rodzimą, nie zagraniczną.
                            • Gość: OK Re: a co z efektem tej edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 01:37
                              > Wskaż mi tę statystykę. Zalinkuj czyli. Ale rodzimą, nie zagraniczną.

                              Powyzej daje statystyke dla wszystkich krajow. "Rodzima" statystyka musi byc
                              jakos zweryfikowana. I dlatego najlepsza jest statystyka porownawcza.

                              www.johnstonsarchive.net/policy/abortion/#ST
                              Johston archive ma najlepsza reputacje naukowa ze wszystkich znanych mi
                              statystyk i jest uzupelniana na biezaco.

                              Tu masz wykresy pokazujace jak eksplozja aborcji zaczela sie po wynalezieniu
                              pigulki w latach 60-tych, i zaczela zwalniac po eksplozji epidemi AIDS w latach
                              80tych. Co do wieku kobiet to czytaj posty powyzej.

                              www.johnstonsarchive.net/policy/abortion/graphusabrate.html
                              • hypatia69 Re: a co z efektem tej edukacji... 02.02.09, 19:02
                                Przepraszam, ale wygugluj sobie słowo "rodzimy". Potem możemy
                                podyskutować dalej. Bo guano mnie obchodzi, co w swoim języku
                                napisał Joe Smith. W dodatku odechciewa mi się dialogu z kimś, kto
                                nie jest w stanie zrozumieć jednego równoważnika zdania.
                      • gucio712 Re: a co z efektem tej edukacji... 01.02.09, 11:03
                        Dawniej posylalo sie je do klasztorow dla refleksji. Dzisiaj nazywa
                        sie ich
                        > awangarda postempu. Co tylko zamienia sie w slepe kolko, bo daje
                        patologiczne
                        > wzorce dla nastepnych dzieci.

                        bardzo mi się to podoba, jestem za tym żeby znaleść taki klasztor i
                        zamknąć wszystkich nieletnich rodziców i ich dzieci dla refleksji,
                        chociaż pomyślmy, 5 tys dzieci + rodzice tych dzieci to mniej wiecej
                        od 10 tys do 15 tysięczna populacja, cholera to całe miasteczko,
                        jeden klasztor to za mało. Ale wiesz co jestem w stanie sobie
                        wyobrazic ze katole zorganizują takie miasteczko dla nieletnich
                        rodziców by oni mogli zrozumiec swój błąd a innych przestrzec przed
                        konsekwencjami, proponuje jeszcze jakieś oznakowanie i wiele innych
                        pomysłow...
                        Ps tak wogóle to zamilcz bo pieprzysz bzdury
                        • Gość: OK Re: a co z efektem tej edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 19:16
                          > bardzo mi się to podoba, jestem za tym żeby znaleść taki klasztor i
                          > zamknąć wszystkich nieletnich rodziców i ich dzieci dla refleksji,
                          > chociaż pomyślmy, 5 tys dzieci + rodzice tych dzieci to mniej wiecej
                          > od 10 tys do 15 tysięczna populacja, cholera to całe miasteczko,

                          Po pierwsze nie wszystkie na raz zachodza w ciaze. Po drugie, do klasztorow tak
                          jak do szkol nie wysylalo sie dzieci z rodzicami. Po trzecie, trzeba
                          dramatycznie ograniczyc wplyw postempu na dzieci, bo to prowadzi do etycznego
                          bezholowia i tragedii, czego postempacy nie sa w stanie zlapac. Nie wiaza
                          przyczyn (np. upowszechnianie srodkow antykoncepcyjnych), ze wzrostem liczby
                          aborcji. Statystyka jest bardzo klarowna. Jedyny czas kiedy liczba aborcji byla
                          minimalna, to przed wprowadzeniem srodkow antykoncepcyjnych i liberalnej
                          edukacji seksualnej. Teraz te liberalne wynalazki postempacy chca narzucic Polsce.

                          Nie powiem o uzywaniu narkotykow popieranych przez niejakiego nicka3.
                          • tlenek_wegla Re: a co z efektem tej edukacji... 01.02.09, 20:42
                            Nie wiaza
                            > przyczyn (np. upowszechnianie srodkow antykoncepcyjnych), ze wzrostem liczby
                            > aborcji. Statystyka jest bardzo klarowna.

                            Jaka statystyka? Dla USA? Najbardziej religijnego kraju na swiecie?
                            Piekna laurke sobie chrzescijanie wystawiacie.
                            Jeszcze nie podales zrodel dla Polski.

                            > Nie powiem o uzywaniu narkotykow popieranych przez niejakiego nicka3.

                            A po co masz mowic? Przeciez to calkowicie nie na temat...
                            • Gość: OK Re: a co z efektem tej edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 22:50
                              > Jaka statystyka? Dla USA? Najbardziej religijnego kraju na swiecie?
                              > Piekna laurke sobie chrzescijanie wystawiacie.
                              > Jeszcze nie podales zrodel dla Polski.

                              Dla calej Europy Zachodniej (statystyke podaje wyzej). Poza tym USA ma
                              najbardziej postempowe religie ktore zatwierdzaja rozwody z kobietami i
                              malzenstwa homoseksualne (nawet u biskupow).

                              > A po co masz mowic? Przeciez to calkowicie nie na temat...

                              To ta sama "kultura" rozpasania zmyslowego kiedy ani narkotyki ani wolny seks
                              nie sa niczym niestosownym.

              • hypatia69 Re: a co z efektem tej edukacji... 01.02.09, 00:38
                Jak to co? "Prawdziwie dobra chrześcijanka" z Pcimia Dolnego
                dowiedziawszy się, że jej nieletnia córka zaciążyła wyrzuca kuwę na
                zbity pysk z domu, żeby wstydu we wsi nie było i z bani.
                • Gość: OK Re: a co z efektem tej edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 01:12
                  > Jak to co? "Prawdziwie dobra chrześcijanka" z Pcimia Dolnego
                  > dowiedziawszy się, że jej nieletnia córka zaciążyła wyrzuca kuwę na
                  > zbity pysk z domu, żeby wstydu we wsi nie było i z bani.

                  kazda matka bedzie wspierac corke w takiej sytuacji. Sily postempu beda naciskac
                  zeby corka miala aborcje (tak bylo niedawno z ta 14-latka ktora nie byla
                  zdecydowana co zrobic, ale jej matka byla zwolenniczka postempu i czula sie
                  wazna bo rozmaite szumowiny prawily jej komplementy na koszt ludzkiego zycia.)
                  • hypatia69 Re: a co z efektem tej edukacji... 01.02.09, 01:16
                    Na temat Agaty różnie ludziska prawią.
                    Za to, niestety!, nie każda matka będzie wspierać. Jak się dobrze
                    rozejrzysz po rozmaitych przytuliskach to się przekonasz.
              • mg2005 Re: a co z efektem tej edukacji... 01.02.09, 12:27
                gucio712 napisał:

                Bo jeżeli rezygnujemy z edukacji to rozumiem że
                > mamy plan ratunkowy dla tych którzy popełnili ten grzech.

                Ależ nie rezygnujemy - już obecnie jest "Przygotowanie do życia w
                rodzinie" (m.in. nt odpowiedzialnego seksu)

                Bo ja nie
                > ukrywam że tu mam największy żal do katoli.

                Kto to jest "katol" ?... :)

                Spróbujcie jednak znaleść jakąkolwiek
                > katolicką organizację pomagającą młodocianym rodzicom

                Znajdziesz bez trudu - jest ich wiele.

                ( tak naprawdę
                > młodym ludziom ukaranym za to że nie zdecydowali sie na aborcję
                tak
                > powrzechnie akceptowalną w tym przedzialę wiekowym)

                O czy ty chrzanisz ?...
                • gucio712 Re: a co z efektem tej edukacji... 01.02.09, 13:01
                  wymień chociaż jedną, bardzo ciekaw jestem, wiesz dosć dobrze znam
                  ten teren ale katolików to ja tu nie widzę
                  • mg2005 Re: a co z efektem tej edukacji... 01.02.09, 14:37
                    gucio712 napisał:

                    > wymień chociaż jedną, bardzo ciekaw jestem, wiesz dosć dobrze znam
                    > ten teren ale katolików to ja tu nie widzę

                    Jest wiele ośrodków prowadzonych przez organizaje katolickie i pro-
                    life. Zwróć się np. tu: www.hli.org.pl

                    Nie słyszałem o takim ośrodku prowadzonym przez lewusków albo
                    feministki...
                    • gucio712 Re: a co z efektem tej edukacji... 01.02.09, 18:07
                      mg2005 napisał:

                      >
                      > Jest wiele ośrodków prowadzonych przez organizaje katolickie i pro-
                      > life. Zwróć się np. tu: www.hli.org.pl
                      >
                      > Nie słyszałem o takim ośrodku prowadzonym przez lewusków albo
                      > feministki...


                      to jakiś żart? takich organizacji znam dziesiątki, z wieloma
                      próbowałem wpółpracować bo ja (możesz w to wierzyć lub nie)
                      absolutnie jestem pro-life,całym swoim życiem, czynami to
                      zaświadczam. Problem z wami Katolami (Wyjaśniam - KATOL- pogardliwe
                      określenie katolika) polega na tym że w gadce to wy jesteście mocni,
                      kiedy przychodzi do konretnego działania to jakoś was nie widać, a
                      wasze organizacje pro -life mają jeden wspólny elemnt ;

                      Wspomóż obronę życia
                      1.
                      Pobierz przekaz
                      pocztowy w formacie pdf, wydrukuj i wypełniony nadaj
                      na poczcie lub w banku.

                      2.
                      Wpłać przelewem bankowym na konto:

                      Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia
                      ul. Jaśkowa Dolina 47/1a
                      80-286 Gdańsk
                      Nr rachunku: 05 1240 1242 1111 0000 1587 7356

                      3. Skorzystaj
                      z możliwości dokonywania wpłat przez internet:
                      KASA KASA KASA KASA KASA KASA

                      jak chcesz prześlę ci moją korespondencję z tymi organizacjami, ale
                      może ona byc dla ciebie przykra

                      natomiast jezeli chodzi o lewusków i feministki to ich stanowisko
                      jest proste
                      aborcja tak
                      edukacja tak
                      w związku z tym oni nie potrzebują takich osrodków dla młodocianych
                      rodziców, wg nich takie zjawisko w cywilizowanym świecie nie powinno
                      miec miejsca

                      • Gość: OK Re: a co z efektem tej edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 18:39
                        > to jakiś żart? takich organizacji znam dziesiątki, z wieloma
                        > próbowałem wpółpracować bo ja (możesz w to wierzyć lub nie)
                        > absolutnie jestem pro-life,całym swoim życiem, czynami to
                        > zaświadczam. Problem z wami Katolami (Wyjaśniam - KATOL- pogardliwe
                        > określenie katolika) polega na tym że w gadce to wy jesteście mocni,
                        > kiedy przychodzi do konretnego działania to jakoś was nie widać, a
                        > wasze organizacje pro -life mają jeden wspólny elemnt ;

                        Zacznijmy moze od "okienek zycia" gdzie mlodociani rodzice moga zostawic
                        niechciane dziecko. Czy ty "proliferze" potepiasz ten "katolski" wysilek? A z
                        kim ty frajerze wspolpracujesz? Z tymi co naklaniali 14-latke do aborcji? Jestes
                        tak wiarygodny jak radziecka "prawda".
                        • gucio712 takich katoli lubie najbardziej 01.02.09, 18:51

                          >
                          > Zacznijmy moze od "okienek zycia" gdzie mlodociani rodzice moga
                          zostawic
                          > niechciane dziecko. Czy ty "proliferze" potepiasz ten "katolski"
                          wysilek? A z
                          > kim ty frajerze wspolpracujesz? Z tymi co naklaniali 14-latke do
                          aborcji? Jeste
                          > s
                          > tak wiarygodny jak radziecka "prawda".

                          Prawda że powiało miłością bliżniego, ale spoko OK wybaczam,
                          poprostu jesteś zywym dowodem na to że mam rację
                          • Gość: OK Re: takich katoli lubie najbardziej IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 18:57
                            > Prawda że powiało miłością bliżniego, ale spoko OK wybaczam,
                            > poprostu jesteś zywym dowodem na to że mam rację

                            Jeszcze raz: powtorze wolno - katolicy dbaja o zycie ludzkie - a ty nazywasz ich
                            pogardliwie katolami. Pytasz o dowody: masz dowody. Twierdzisz ze dzialasz z
                            postempowymi organizacjami pro-life: gdy pisze ze nie ma takich Z DEFINICJI,
                            zaczynasz sie czuc niekochany. A co to ma do rzczy. Jesli guciu klamiesz to
                            dostaniesz po pupci, ale i tak cie kocham guciu.
                            • gucio712 Re: takich katoli lubie najbardziej 01.02.09, 21:03
                              chyba zaczynasz się gubic a co do twojej miłosci ku mnie to ja
                              dziekuję, ja poczułem na własnej skórze miłość katolicką, tak ze
                              musiałem obić mordę jednemu w sukience,pięknie, zaprawdę powiadam ci
                              leciał ze schodów zboczeniec p-lony od wartości chrześcijanskich
                            • Gość: e. Re: takich katoli lubie najbardziej IP: *.sds.uw.edu.pl 02.02.09, 02:47
                              Tak. Zwłaszcza to "poczęte", ale jeszcze "nienarodzone". (Niedługo zaczną dbać
                              nawet o "nienapoczęte", chroniąc przed marnotrawieniem gamet)
                              Później jakby ta dbałość zanika.


                              Gość portalu: OK napisał(a):

                              > Jeszcze raz: powtorze wolno - katolicy dbaja o zycie ludzkie
                      • mg2005 Re: a co z efektem tej edukacji... 06.02.09, 19:39
                        gucio712 napisał:
                        >
                        >
                        > to jakiś żart?

                        Nie - podałem ci konkretny namiar. Skontaktuj się i zapytaj o
                        katolickie ośrodki pomocy matkom.


                        Problem z wami Katolami (Wyjaśniam - KATOL- pogardliwe
                        > określenie katolika)

                        Dlaczego mnie obrażasz ?...

                        > KASA KASA KASA KASA KASA KASA

                        Oprócz pomocy darmowej jest potrzebna pomoc materialna. Nie wiesz o
                        tym ?? ...

                        > natomiast jezeli chodzi o lewusków i feministki to ich stanowisko
                        > jest proste
                        > aborcja tak

                        Taa... śmiertelnie proste...

                        > wg nich takie zjawisko w cywilizowanym świecie nie powinno
                        > miec miejsca

                        A jeśli się pojawi - to zabić !...
                        • gucio712 Re: a co z efektem tej edukacji... 06.02.09, 21:49
                          Szanowny Panie,
                          Niestety nie mamy kontaktów z organizacjami, które pomagają
                          usamodzielnić się młodym rodzicom i ich dzieciom. W takich sprawach
                          współpracujemy z duszpasterstwmi rodzin poszczególnych kurii
                          diecezjalnych oraz katolickimi domami samotnej matki, które
                          niezmiennie dysponują wolnymimiejscami.
                          Pozdrawiamy
                          Redakcja "Służby Życiu"

                          takich meili mogę podesłać ci więcej. Sam sprawdż chłopie zanim się
                          wypowiesz. Już wcześniej pisałem że mówimy o około 10 - 15 tys
                          populacji rodziców między 15 a 17 rokiem życia. O młodocianych
                          rodzicach którzy nijak nie są samodzielnie w stanie się utrzymac,
                          nie mówiąc o trzymaniu dziecka. Mówimy o tysiącach dramatów młodych
                          ludzi którzy bez odpowiedniego przygotowania rozpoczeli współżycie,
                          rozpoczeli mimo tego że mg2005 pisał razem z echo że seks jest be.
                          Mówimy tu o realnych skutkach które dla takich jak ty są tylko suchą
                          liczbą dlatego obrażam I obrażac bede wszystkich katoli o ten stan. i
                          Naprawde sprawdż NIE MA ANI JEDNEJ KATOLICKIEJ ORGANIZACJI
                          ZAJMUJĄCEJ SIĘ MŁODOCIANYMI RODZICAMI!!!! a to przede wszystkim oni
                          są tym efektem tego waszego przygotowania do życia w rodzinie. I nic
                          bym nie mówił na ten temat, nie pisał gdy jakikolwiek znany mi
                          katolik próbował pomagać takim młodym ludziom. Mg2005 jak napiszesz
                          że ty i twoi kolesie w sukienkach pomagacie takim młodym ludziom
                          odszczekam wszystko. Wierz był czas że mimo moich prywatnych żalów
                          do kk starałem się współpracować bo wydawało mi się że los tych
                          młodych ludzi jest ważniejszy, ale pomyliłem się.
                          Naprawdę zanim cokolwiek napiszesz to sprawdz bo nie piszesz o
                          jakieś bzdurze tylko o prawdziwych ludziach z problemami
                          przerastającymi ich możliwości, chyba że cię oni g-no obchodzą, ale
                          skoro jesteś katolikiem.....
                          • gucio712 Re: a co z efektem tej edukacji... 07.02.09, 20:30
                            coś długo szukasz drogi mg, wierz mi w tej materi chciałbym
                            naprawdę by racja by racja była po twojej stronie
                            www.nieletnirodzice.org.prv.pl
                          • mg2005 Re: a co z efektem tej edukacji... 10.02.09, 18:03
                            gucio712 napisał:

                            W takich sprawach
                            > współpracujemy z duszpasterstwmi rodzin poszczególnych kurii
                            > diecezjalnych oraz katolickimi domami samotnej matki, które
                            > niezmiennie dysponują wolnymimiejscami.

                            A to nie są katolickie organizacje ??...

                            > Już wcześniej pisałem że mówimy o około 10 - 15 tys
                            > populacji rodziców między 15 a 17 rokiem życia. O młodocianych
                            > rodzicach którzy nijak nie są samodzielnie w stanie się utrzymac,
                            > nie mówiąc o trzymaniu dziecka. Mówimy o tysiącach dramatów
                            młodych
                            > ludzi którzy bez odpowiedniego przygotowania rozpoczeli
                            współżycie,

                            Za pomoc odpowiedzialni są przede wszystkim ich rodzice, którzy nie
                            potrafili ich należycie wychować. Obwinianie 'katolików' jest nie
                            fair...


                            > Mówimy tu o realnych skutkach które dla takich jak ty są tylko
                            suchą
                            > liczbą

                            Co o mnie wiesz , że ośmielasz się tak pisać ?!...

                            >dlatego obrażam I obrażac bede wszystkich katoli o ten stan.

                            To świadczy o twojej paranoi. Idź się leczyć...


                            a to przede wszystkim oni
                            > są tym efektem tego waszego przygotowania do życia w rodzinie.

                            I tak nakłaniano ich do seksu przedmałżeńskiego ?!?...
                            Znów grasz nie fair...
                            • tlenek_wegla Re: a co z efektem tej edukacji... 10.02.09, 18:20

                              >
                              > Za pomoc odpowiedzialni są przede wszystkim ich rodzice, którzy nie
                              > potrafili ich należycie wychować. Obwinianie 'katolików' jest nie
                              > fair...
                              >

                              Zgodnie z Twoja statystyka 95 % tych ludzi to katolicy....
                            • gucio712 Re: a co z efektem tej edukacji... 10.02.09, 20:05
                              W takich sprawach
                              > > współpracujemy z duszpasterstwmi rodzin poszczególnych kurii
                              > > diecezjalnych oraz katolickimi domami samotnej matki, które
                              > > niezmiennie dysponują wolnymimiejscami.
                • tlenek_wegla Re: a co z efektem tej edukacji... 01.02.09, 13:45
                  mg2005 napisał:
                  > Kto to jest "katol" ?... :)

                  Jak atol, tylko o 180 st inaczej ma. Powinienes wiedziec. Czesto stosujesz to
                  okreslenie.
                  • mg2005 Re: a co z efektem tej edukacji... 01.02.09, 14:29
                    tlenek_wegla napisała:

                    > Jak atol, tylko o 180 st inaczej ma. Powinienes wiedziec. Czesto
                    stosujesz to
                    > okreslenie.

                    Nie kłam - nigdy nie stosuję... Więc ponawiam pytanie...
                    • tlenek_wegla Re: a co z efektem tej edukacji... 01.02.09, 20:46

                      Klamiesz:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=78174248&a=78237237
                      • mg2005 Re: a co z efektem tej edukacji... 06.02.09, 19:51
                        tlenek_wegla napisała:

                        >
                        > Klamiesz:

                        Nie żartuj... Nigdy nie pisałem "atol", a "katol" napisałem w
                        cudzysłowiu - jako cytat z antykatolickich oszołomów.
                  • Gość: OK Re: a co z efektem tej edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 18:59
                    > Jak atol, tylko o 180 st inaczej ma. Powinienes wiedziec. Czesto stosujesz to
                    > okreslenie.

                    Dlaczego ty wyziewasz tylko toksyczne gazy?
          • mg2005 Re: Sukces seks-edukacji... 01.02.09, 12:42
            tlenek_wegla napisała:

            >
            > mg jestes pelen kompleksow na tle seksualnym...

            Wyjaśnij...
        • hypatia69 Re: Sukces seks-edukacji... 01.02.09, 00:32
          Pewnie. A instrukcja obsługi gwoździa to pozawerbalna akceptacja
          wetknięcia go przez dziecko w kontakt. Dlatego rodzice dwulatków nie
          udzielają im instrukcji, a gwoździe trzymają w piwnicy.
          O ile wiem, to gwałcą zboczeńcy, nie instrukcje. A skoro i tak te
          dzieciaki wiedzą, jak się wkłada pręt A w otwór B, to lepiej, żeby
          wiedziały, jak sie uchronić przed efektem [coś, jak "w razie
          konieczności przechowywania gwoździ w domu skorzystaj z instrukcji i
          dostępne gniazdka zabezpiecz stosownymi zaślepkami"].
          Ty serio sądzisz, ze te dizeciaki się wstydzą? Może sikania przy
          rodzicach, ale nie siebie wzajemnie, jak ich chuć przyciśnie.
          • Gość: OK Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 01:16
            > Pewnie. A instrukcja obsługi gwoździa to pozawerbalna akceptacja
            > wetknięcia go przez dziecko w kontakt. Dlatego rodzice dwulatków nie
            > udzielają im instrukcji, a gwoździe trzymają w piwnicy

            Nalezy ich poinformowac o seksie ze szczegolami. Ja uwazam ze dwulatki musza byc
            chronione od zboczencow, a nie instruowane jak zostac zboczencami przez
            przedwczesny seks. Uwazasz ze nalezy im zademonstrowac jak wyglada seks? To
            bedzie rownie wielki szok jak atak zboczenca.
            • Gość: OK Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 01:25
              > Ale co tam! Zjawisko
              > nędzy dziedzicznej nie istnieje.

              Najgorsza jest dziedziczna nedza moralna. Zreszta organizacje aborcyjne maja
              swoje korzenie w zwolennikach eugeniki w latach 30-tych kiedy pewien rodzaj
              ludzi byl uwazany za bardziej zblizony do malp. Dzisiaj tego sie glosno nie
              mowi, ale najwiecej aktywnosci aborcjonistow jest wsrod biednych (czytaj tych z
              innym kolorem skory). Pamietam kiedy w latach 60-tych bylismy biednymi
              imigrantami w USA i mieszkalismy wsrod bardzo biednych ludzi. Pamietam pewna
              zlewicowana Angielke ktora przyszla nas odwiedzic w apartamentach i byla
              zaszokowana ze mieszkamy wsrod "human trash" (ludzkich smieci). To byl ostatni
              raz kiedy moje sympatie byly po stronie lewicowej. Juz wtedy uwazala ze sposobem
              na wyjscie z biedy nie sa wartosci ale aborcja.
              • hypatia69 Re: Sukces seks-edukacji... 01.02.09, 01:32
                No tak. Czarnuchy z warszawskiego Bronxu najmarniej dwa razy
                dziennie popełniają aborcję. Każden jeden bez względu na płeć.

                Chyba się położę, bo mnie brzuch rozbolał.
            • hypatia69 Re: Sukces seks-edukacji... 01.02.09, 01:27
              "Ja uwazam ze dwulatki musza byc chronione od zboczencow, a nie
              instruowane jak zostac zboczencami przez przedwczesny seks."
              Zwłaszcza te, które lubią wyskoczyć w sobotę na dyskotekę i walnąć
              kilka piwek. Na taki wypad należy im wręczyć gniazdko i gwoździa.
              Pozwolisz, że reszty Twojej wypowiedzi nie skomentuję?
              • Gość: OK Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 01:39
                > "Ja uwazam ze dwulatki musza byc chronione od zboczencow, a nie
                > instruowane jak zostac zboczencami przez przedwczesny seks."
                > Zwłaszcza te, które lubią wyskoczyć w sobotę na dyskotekę

                Dwulatki na dyskoteke? Co ty bredzisz?
                • hypatia69 Re: Sukces seks-edukacji... 02.02.09, 19:04
                  Prześledź jeszcze raz ostatnich kilka postów. Acz wątpię w sukces
                  typu "aaaa, rozumiem!"...
          • Gość: OK Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 05:03
            > O ile wiem, to gwałcą zboczeńcy, nie instrukcje. A skoro i tak te
            > dzieciaki wiedzą, jak się wkłada pręt A w otwór B, to lepiej, żeby

            Zapewne to jest to samo co instrukcja nt. gwozdzia. Co za prymitywne myslenie.
            Dwulatek w zaden sposob nie moze sie obronic przed zboczencem. Dwulatek musi byc
            pod opieka rodzicow i zaufanych osob. Zboczency powinni byc oznakowani i powinni
            miec elektroniczne obroze zeby nie zblizali sie do zadnych skupisk dzieci od
            zlobka i przedszkola przez wszystkie szkoly. A swoja droga liczba zboczencow
            gwaltownie wzrosla po rewolucji seksualnej, tak jak i aborcji. Jest to przyklad
            do czego prowadzi gwalt na mlodej psychice. Dla mnie atak zboczenca i karmienie
            dzieci pornografia moga miec rownie fatalne skutki.
            • Gość: ja35 Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 19:02

              "A swoja droga liczba zboczencow gwaltownie wzrosla"

              Mowisz o Polsce? a to taki katolicki kraj...
              • Gość: OK Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 20:06
                > "A swoja droga liczba zboczencow gwaltownie wzrosla"
                >
                > Mowisz o Polsce? a to taki katolicki kraj...

                Tyle ze wiekszosc zboczencow nalezy do postempowego marginesu (bez jakichkolwiek
                zasad). Niestety ten katolicki kraj jest zbyt tolerancyjny. Poza tym poczytaj
                jakie zboczone rzeczy te postempowe mniejszosci tu wypisuja.
                • tlenek_wegla Re: Sukces seks-edukacji... 01.02.09, 20:47

                  Tak. Wiekszosc tych zboczencow nosi sutanne...
                  • Gość: OK Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 22:55
                    > Tak. Wiekszosc tych zboczencow nosi sutanne...

                    typowe "obiektywne" stwierdzenia. Jak pedal nosi sutanne to zboczeniec, a jak
                    nie nosi i zakaza innych HIVem to jest albo bojownikiem albo ofiara. Na
                    szczescie Watykan teraz pilnuje zeby nie przyjmowac homoseksualistow (i znow
                    jest postempacka wrzawa).
          • mg2005 Re: Sukces seks-edukacji... 02.02.09, 08:42
            hypatia69 napisała:

            > Pewnie. A instrukcja obsługi gwoździa to pozawerbalna akceptacja
            > wetknięcia go przez dziecko w kontakt.

            ?... Uczysz dzieci wtykania gwoździa w kontakt ? :)


            > Ty serio sądzisz, ze te dizeciaki się wstydzą? Może sikania przy
            > rodzicach, ale nie siebie wzajemnie, jak ich chuć przyciśnie.

            Niewiele wiesz o psychice dzieci - zwłaszcza dziewczynek. To dziwne
            jak na kobietę... Jakieś zaburzenia z dzieciństwa ?...
    • Gość: OK Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 20:02
      > "Jak zapobiegać niechcianym ciążom, chorobom przenoszonym droga
      > płciową i aborcjom? Odpowiedź na to pytanie wydaje się oczywista.
      > Edukować, edukować i jeszcze raz edukować.

      Podsumowujac:

      Zachodnia mlodziez jest przeedukowana na druga strone od czasu ruchow
      hippisowskich. Statystyki sa bezlitosne:

      1. Od czasu wprowadzenia srodkow antykoncepcyjnych a wraz z nimi intensywnego
      szkolenia seksualnego, liczba chorob wenerycznych gwaltownie wzrosla i pojawily
      sie nowe jak AIDS.

      2. Od czasu wprowadzenia intensywnego szkolenia liczba aborcji wzrosla
      dramatycznie i nawet w Holandii jest conajmniej dwa razy wyzsza niz przed
      wprowadzeniem srodkow antykoncepcyjnych i szkolenia.
      • tlenek_wegla Re: Sukces seks-edukacji... 01.02.09, 20:49
        Klamiesz...

        > 2. Od czasu wprowadzenia intensywnego szkolenia liczba aborcji wzrosla
        > dramatycznie i nawet w Holandii jest conajmniej dwa razy wyzsza niz przed
        > wprowadzeniem srodkow antykoncepcyjnych i szkolenia.

        Jest dwa razy nizsza, co wykazalem tutaj:

        number of abortions per year
        1980 - 56,400
        1985 - 37,972
        1990 - 30,242
        1995 - 28,685
        2000 - 33,335
        2001 - 34,168
        2002 - 34,168
        2003 - 33,159
        2004 - 33,342
        2005 - 32,982
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=90519771&a=90641705
        • Gość: OK Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 01.02.09, 23:03
          >
          > Jest dwa razy nizsza, co wykazalem tutaj:
          >
          > number of abortions per year
          > 1980 - 56,400
          > 1985 - 37,972
          > 1990 - 30,242

          KLAMIESZ!!!! Jest dwa razy wyzsza niz przed wprowadzeniem srodkow
          antykoncepcyjnych w latach 70-tych.

          www.johnstonsarchive.net/policy/abortion/ab-netherlands.html
          W 1980 byl szczyt i wybuch AIDS. Od tego czasu ludzie troche spasowali.
          Ale postemp opoznia redukcje aborcji do poziomu z lat 70-tych i wczesniej.


          • tlenek_wegla Re: Sukces seks-edukacji... 02.02.09, 03:13
            Nie manipuluj. W latach 70tych dopiero zaczeto monitorowac liczbe aborcji i
            wyniki nie byly miarodajne 9nierozwinieta metodologia), co pokacuja przyklady
            dla poszczegolnych lat:

            1969 - brak wynikow
            1970 - 16485
            1971 - 16500
            1972 - 38500
            1973 - (25000)!!
            1974 - (80000)!!!
            1975 - 99500!!!!!!!!!!!! 3 x wiecej niz w 2005 roku
            1976 - 16000
            1977 - 84900!!!!
            1978 - 69900!!
            1979 - 59000!!

            Tak wygladaly lata 70-te

            2006 - 32992




            -
            • Gość: Echo Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.02.09, 05:00
              Ciekawe dane. Dzieki! Czegos takiego szukalam. Pokazuja ze we wiekszosci krajow
              Europy Zachodniej skok w liczbie aborcji zaczal sie w latach 70-tych. Nie tylko
              w Holandii. Zastanawia mnie dlaczego Polska ma dane od lat 50-tych a Holandia od
              1970. Na Niemcow Zachodnich tez mozna liczyc: ten sam trend - eksplozja w latach
              70-tych. Szwedzi maja dane od 1939: taka sama eksplozja po wprowadzenia srodkow
              antykoncepcyjnych w latach 60-tych. Podobnie w Danii, Norwegii etc. Tylko w
              Polsce albo w Austrii widze wyrazny spadek w ostatnich latach. Zapewne nie wiaze
              sie to z "osiagnieciami w szkoleniu"

              • tlenek_wegla Re: Sukces seks-edukacji... 02.02.09, 09:24

                Jak mozesz mowic o skoku, skoro wczesniejszych danych nie ma? Ja mowie o
                zmniejszeniu sie w porownaniu do najwczesniej zanotowanych wynikow. Ty dorabiasz
                sobie teorie, ze wczesniej bylo lepiej bez danych na poparcie tej tezy.

                Nie wiem dlaczego nie ma danych na ten temat wczesniej. W linku, ktory podales
                najwczesniejsze zanotowane przypadki aborcji, to rok 1970.

                Wiec nie mozesz mowic o WZRoSCIE...
                • Gość: Echo Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.02.09, 16:49
                  > Nie wiem dlaczego nie ma danych na ten temat wczesniej. W linku, ktory podales
                  > najwczesniejsze zanotowane przypadki aborcji, to rok 1970.

                  Nie musisz sie trzymac Holandii (gdzie zreszta spadek aborcji jest mniejszy niz
                  np. w Austrii czy w Polsce). Zobacz na kraje skandynawskie ktore nie maja
                  burdelu w danych medycznych, a moze cie oswieci i przestaniesz sie kierowac
                  ideologia a zaczniesz rozumowac.
                  • Gość: Echo Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.02.09, 16:52
                    www.johnstonsarchive.net/policy/abortion/ab-sweden.html
                    Tu masz link jesli nie mozesz znalezc.
                    • tlenek_wegla Re: Sukces seks-edukacji... 02.02.09, 17:35

                      Echo zamienilo sie z OK miejscami?

                      Przypomne Ci. Dyskutujemy o Holandii.. Nie pasuje Ci to i czujesz, ze dales
                      babola? Przyznaj sie do tego i jest ok...
                      • gucio712 Re: Sukces seks-edukacji... 02.02.09, 20:31
                        zauważyłeś że Echo pisze tak samo słowo "postemp" jak OK? Przypadek?
                      • Gość: Echo Re: Sukces seks-edukacji... IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.02.09, 02:03
                        > Przypomne Ci. Dyskutujemy o Holandii..

                        A tam czarno na bialym to samo:

                        www.johnstonsarchive.net/policy/abortion/ab-netherlands.html
                        Jesli nie podoba ci sie pierwsza kolumna ktora grupuje Holenderki i cudzoziemki
                        co przyjechaly sie wyskrobac, to popatrz na druga kolumne.
                        Tam sa tylko obywatele. Zaczyna sie od 16485 skrobanek w 1970. Po dlugotrwalej
                        edukacji seksualnej mamy 32982 w 2005 i 28471 w 2006. Czyli jakby nie patrzec,
                        prawie 2x wiecej. Cos nie tak z ta liberalna filozofia.

                        • tlenek_wegla Manipulanckie Echo-OK 03.02.09, 02:06

                          1969 - brak wynikow
                          1970 - 16485
                          1971 - 16500
                          1972 - 38500
                          1973 - (25000)!!
                          1974 - (80000)!!!
                          1975 - 99500!!!!!!!!!!!! 3 x wiecej niz w 2005 roku
                          1976 - 16000
                          1977 - 84900!!!!
                          1978 - 69900!!
                          1979 - 59000!!

                          Tak wygladaly lata 70-te

                          2006 - 32992
                          • Gość: Echo Re: Manipulanckie Echo-OK IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.02.09, 02:48


                            Analfabeto: czytaj, czytaj!!!! Rece opadaja!!!. Pierwsza kolumna dolicza
                            goscinne aborcje. Dojdz do drugiej kolumny. Liczby sa takie jakie sa (nawet
                            pokrywaja sie z tymi co ty cytujesz w pozniejszych latach)

                            Czuje zaszczyt byc nazwana OK.

                            > 1969 - brak wynikow
                            > 1970 - 16485
                            > 1971 - 16500
                            > 1972 - 38500
                            > 1973 - (25000)!!
                            > 1974 - (80000)!!!
                            > 1975 - 99500!!!!!!!!!!!! 3 x wiecej niz w 2005 roku
                            > 1976 - 16000
                            > 1977 - 84900!!!!
                            > 1978 - 69900!!
                            > 1979 - 59000!!
                            >
                            > Tak wygladaly lata 70-te
                            >
                            > 2006 - 32992
                            • Gość: Echo Re: Manipulanckie Echo-OK IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.02.09, 05:55
                              Tylko Holendrzy (bez aborcji na cudzoziemkach)

                              > 1969 - brak wynikow
                              > 1970 - 16485
                              > 1971 - 16500
                              > 1972 - 26000
                              1973 - 20300
                              1974 - 17600
                              1975 - 15500
                              1976 - 16000
                              1977 - 16400
                              1978 - 15900
                              1979 - 17600
                              1980 - 20300
                              1985 - 17251
                              1990 - 18384
                              1995 - 20932
                              2000 - 27205
                              2005 - 32982

                              Ogolnie wzrost od konca lat 90-tych. Nic dziwnego ze Holendrzy przestaja wierzyc
                              w liberalne rozwiazania.
                            • Gość: tlenek_wegla Re: Manipulanckie Echo-OK IP: *.brutele.be 03.02.09, 07:20
                              Co nie zmienia faktu, ze falszywie przyytaczasz tylko najnizszy wynik do
                              porownania. Mowa byla o latach 70-tych, nie o roku 1970...

                              W szesciu latach dekady wyniki przecza Twojej pseudotezie.

                              Czytaj ze zrozumieniem. Zacytowalem Twojego guru, ale widze, ze ze zlej kolumny
                              cytowalem :)

                              Wam katolom lepiej idzie fabrykowanie statystyk niz podpieranie sie nimi.
                              • Gość: Echo Re: Manipulanckie Echo-OK IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.02.09, 07:29
                                > Co nie zmienia faktu, ze falszywie przyytaczasz tylko najnizszy wynik do
                                > porownania. Mowa byla o latach 70-tych, nie o roku 1970...

                                No wiec w latach 70-tych bylo srednio ok. 2x mniej aborcji w Holandii niz teraz.
                                Wiec gdzie jest ten sukces seksedukacji?
                                • tlenek_wegla Litosci!! 03.02.09, 07:35

                                  Poczytaj te swoje statystyki analfabeto...

                                  1969 - brak wynikow
                                  1970 - 16485
                                  1971 - 16500
                                  1972 - 38500
                                  1973 - (25000)!!
                                  1974 - (80000)!!!
                                  1975 - 99500!!!!!!!!!!!! 3 x wiecej niz w 2005 roku
                                  1976 - 16000
                                  1977 - 84900!!!!
                                  1978 - 69900!!
                                  1979 - 59000!!
                                  • Gość: Echo Re: Litosci!! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.02.09, 15:56
                                    Dopiero co byla mowa o Holendrach. Ty znow z uporem idioty dodajesz cudzoziemcow
                                    nie szkolonych seksualnie w Holandii. I tak w kolko.
                                    I to pisze ze Holendrzy sa w drugiej kolumnie. I jak tu dyskutowac na temat. To
                                    pokazuje liberalne zaczadzenie.
                                    • tlenek_wegla Re: Litosci!! 03.02.09, 15:58

                                      Rozumiem, ze cudzoziemcy nie bedacy holendrami jezdza sie leczyc do swoich
                                      krajow... Smieszny jestes Echo... O emigrantach slyszal?
                                      • Gość: Echo Re: Litosci!! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.02.09, 16:07
                                        > Rozumiem, ze cudzoziemcy nie bedacy holendrami jezdza sie leczyc do swoich
                                        > krajow...


                                        Teraz widze ze nie jestes w stanie zrozumiec prostego tekstu: w latach 70-tych
                                        cudzoziemcy przyjezdzali do Holandii robic aborcje. Jesli odjac cudzoziemcow a
                                        skupic sie wylacznie na tych co zyja w Holandii, to ilosc aborcji jest 2x
                                        wieksza. Ty twierdzisz ze to ten milion to "mniejszosci" czyli muzulmlanie.
                                        Pokaz mi statystyke ze muzlumlanie robia takie ilosci aborcji ze dwukrotnie
                                        zawyzaja statystyke. Poza tym muzulmlanie powinni byc doskonalym materialem
                                        szkoleniowym bo ich etyka religijna zezwala na kontracepcje.
                                        • tlenek_wegla Re: Litosci!! 03.02.09, 16:16

                                          Odpowiedz na strona holenderskiego ministerstwa zdrowia. Podalem Ci ponizej ...
                                          Odejdz w pokoju.

                                          EOT...

                                          PS

                                          Miliony??? Czy ty rozumiesz slowo pisane i liczbe nap 30.000???
                                          • Gość: Echo Re: Litosci!! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.02.09, 16:26
                                            > Miliony??? Czy ty rozumiesz slowo pisane i liczbe nap 30.000???

                                            Teraz juz wiem ze jestes dyslektykiem o ograniczonej zdolnosci do zrozumienia
                                            slowa pisanego.

                                            A wiec powtorze: milion!!!! nie "miliony"
                                            Milion "mniejszosci" ktore niby maja podwajac aborcje, a nie milion aborcji. I
                                            tak wyglada poziom twojej dyskuskji. ZALOSNE!!! Nie bede wiecej tracic czasu.
                                            • tlenek_wegla Re: Litosci!! 03.02.09, 16:32

                                              Nie trac naszego czasu Echo. Szkoda go na obnazanie plycizn ideologicznego
                                              zacietrzewienia katolikow - po raz kolejny...

                                              Lepiej idz klepac rozance

                                              PS
                                              Argumentum ad hominem. Tak wyglada Twoja dyskusja.
                                              • Gość: Echo Re: Litosci!! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.02.09, 17:21
                                                > Argumentum ad hominem. Tak wyglada Twoja dyskusja.

                                                Nigdy cie nie nazwalam "bydlakiem" wiec nie narzekaj ze sie nie znizam do
                                                twojego poziomu.
                                                • tlenek_wegla Re: Litosci!! 03.02.09, 17:25

                                                  Razi Cie nazywanie ludzi po imieniu? J anie mam z tym problemu.
                                                  • Gość: Echo Re: Litosci!! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.02.09, 17:26
                                                    > Razi Cie nazywanie ludzi po imieniu? J anie mam z tym problemu.

                                                    Wiec jestes bydlakiem!!!
                  • kolter_one Re: Sukces seks-edukacji... 05.02.09, 19:15
                    Gość portalu: Echo napisał(a):
                    > Nie musisz sie trzymac Holandii (gdzie zreszta spadek aborcji jest mniejszy niz
                    > np. w Austrii czy w Polsce).

                    Jakieś dane na temat aborcji w Polsce , oczywiście te o tych robionych masowo na
                    czarno.
                    • mg2005 Re: Sukces seks-edukacji... 06.02.09, 22:18
                      kolter_one napisał:

                      >
                      > Jakieś dane na temat aborcji w Polsce , oczywiście te o tych
                      robionych masowo n
                      > a
                      > czarno.

                      Już w tym wątku były podane szacunki : ok. 10 tys./rok.
                      Wskaźnik 20 x mniejszy niż w Holandii i 60 x mniejszy niż w Szwecji.
                      Niech żyje ateizm i seks-edukacja ! :)
                      • kolter_one Re: Sukces seks-edukacji... 07.02.09, 00:12
                        mg2005 napisał:
                        > Niech żyje ateizm i seks-edukacja ! :)

                        No właśnie dzięki brakowi porządnej edukacji seksualnej , niektóre kobiety
                        uważają ze aborcja to środek antykoncepcyjny !! więc wniosek z tego taki ze
                        więcej prezerwatyw to mniej księży ::)))
                        • mg2005 Re: Sukces seks-edukacji... 10.02.09, 18:06
                          kolter_one napisał:

                          > No właśnie dzięki brakowi porządnej edukacji seksualnej , niektóre
                          kobiety
                          > uważają ze aborcja to środek antykoncepcyjny !!

                          Taa...Np. w Anglii, Francji, Szwecji, Holandii... :)))
                          • kolter_one Re: Sukces seks-edukacji... 10.02.09, 18:22
                            mg2005 napisał:

                            > kolter_one napisał:
                            >
                            > > No właśnie dzięki brakowi porządnej edukacji seksualnej , niektóre
                            > kobiety
                            > > uważają ze aborcja to środek antykoncepcyjny !!
                            >
                            > Taa...Np. w Anglii, Francji, Szwecji, Holandii... :)))

                            W Polsce dzięki lekcjom religii zapewne nie ::)))
    • truten.zenobi a dane źródłowe? 02.02.09, 15:27
      bo tak naprawdę statystyki mogą być znacznie zniekształcone przez
      imigrantów zwłąszcza z krajów rzadzonych przez fnatyków religijnych

      uzywając statystyki można "udowodnić" wszystko ale prawdziwe
      udowadnianie wymaga znalezienia związków przyczynowo skutkowych..

      byc może statystyki nie sa zafałszowane ale edukacja źle
      prowadzona...

      a może w grę wchodzi jeszcze inny czynnik?
      • Gość: Echo Re: a dane źródłowe? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.02.09, 16:43
        > byc może statystyki nie sa zafałszowane ale edukacja źle
        > prowadzona...

        Tak jak w Szwecji? Myslisz ze ciagle jest tam za malo postempu? Daj sobie spokoj
        z takimi spekulacjami. Dla przykladu: dane dla Polski (wzrost aborcji za PRLu),
        sa bardzo rzetelne wiec nie probuj zaczarowywac rzeczywistosci w stylu "szwedzcy
        czy dunscy fanatycy nie szkolili..." Pokazujesz tylko ze rzeczowa dyskusja na
        tym forum nie ma sensu, "bo Echo to fanatyczka" etc. Akurat tutaj nauczylam sie
        bardzo wiele i to nie od elementow postempowych.
        • Gość: Echo Re: a dane źródłowe? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.02.09, 17:08
          Dane zrodlowe masz na dole kazdej strony:

          www.johnstonsarchive.net/policy/abortion/#SO
          • truten.zenobi Re: a dane źródłowe? 02.02.09, 17:51
            tak tyle że dobrze3 wiesz że nie o takie dane mi chodziło...

            bo pewnie prawdą jest że w polsce statystyki są niskie i dużo niższe
            niż za PRL'u bo tak naprawdę nie sa prowadzone.
            nikt nie liczy aborcji wykonywanych nielegalnie, za granicą (np.
            własnie w szwecji) itp.

            tak więc jeśli szweckie statystyki ujmują także polki to masz
            logiczną przycznę wzrostu...

            ty jednak wolisz wierzyć w coś innego i nic ciebie "nie przekona że
            białe jest białe.."

            > ..Myslisz ze ciagle jest tam za malo postempu?
            widzisz w odróżnieniu od ciebienie jestem fanatykiem a więc nie
            kwestionuję tego że edukacja może być źle prowadzona, ba może
            całkowicie należało by zmienić podejście - nie znam tamtejszych
            realów eięc trudno i to oceniac dlatego warto by poznać jaki jest
            rozkład, jakie tendencje w różnych grupach społecznych...
            dopiero wtedy mozna by mówić o tym czy i jaki wpływ na ilośc aborcji
            ma edukacja seksualna

            (bo jeśli ilosc aborcji rośnie w grupach imigrantów, slumsach itp to
            chyba nawet ty przyznasz że to o niczym nie świadczy)

            > ..Myslisz ze ciagle jest tam za malo postempu? [..]
            > Dla przykladu: dane dla Polski (wzrost aborcji za PRLu),

            no własnie z tego co pamiętam(!) to w PRL była jakaś parodia
            edukacji seksualnej (a jak ukazała się naprawdę dobra
            książka/podręcznik to bardzo szybko została wycofana min. pod
            naciskiem środowisk KK) no bo czego mogą nauczyć lekcje w 30
            osobowych klasach gdy nauczyciel wtydzi się mówić o "tych" sprawach
            gdy nie były dostępne środki antykoncepcyjne

            tak więc nie jest to najlepszy przykłąd dla twojej tezy

            oczywiście mogę się mylić tylko wytłumacz mi jak formalne zakazy,
            chowanie głowy w piasek i udawanie że problemu nie ma może cokolwiek
            rozwiązać
        • tlenek_wegla Re: a dane źródłowe? 02.02.09, 17:37
          Podaj dane o ktore prosi, a nie piernicz glupoty o przesladowaniu biednego Echo,
          ktore ma skarajnie durnowate poglady na temat tego czym liberalizm jest, a czym
          nie jest.
          • Gość: Echo Re: a dane źródłowe? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.02.09, 01:46
            > Podaj dane o ktore prosi, a nie piernicz glupoty o przesladowaniu biednego Echo
            > ,
            > ktore ma skarajnie durnowate poglady na temat tego czym liberalizm jest, a czym
            > nie jest.

            Nie wiem czy idzie ci o wiedze czy zeby kopac. Napisalam gdzie sa zrodla. Teraz
            instrukcja:

            Kliknij na link ponizej:

            www.johnstonsarchive.net/policy/abortion/#SO
            Kliknij na kraju ktory chcesz np. twoja ulubiona Holandie.
            Pojdz na sam dol strony. Znajdziesz cos takiego co sie nazywa odnosniki albo
            materialy zrodlowe:

            # Council of Europe, 2004, "Netherlands, Table 2: Births, deaths and legal
            abortions," in Recent Demographic Developments in Europe: Demographic Yearbook
            2003, on line at COE [www.coe.int/t/e/social_cohesion/population/NLTAB2.xls].
            # Department of Health, 4 July 2006, "Abortion Statistics: Legal abortions
            carried out under the 1967 Abortion Act in England and Wales, 2005," Department
            of Health, on line [www.dh.gov.uk/assetRoot/04/13/68/59/04136859.pdf].
            # Department of Health, Aug. 2004, "Abortion Statistics: Legal abortions carried
            out under the 1967 Abortion Act in England and Wales, 2003," Department of
            Health, on line [www.dh.gov.uk/assetRoot/04/11/66/26/04116626.pdf].
            # Federal Health Monitoring System, 2008, "Abortions (WHO Health Data)," Federal
            Health Monitoring System, on line
            [www.gbe-bund.de/gbe10/ergebnisse.prc_tab?fid=9069&suchstring=abortions&query_id=&sprache=E&fund_typ=TAB&methode=2&vt=1&verwandte=1
            # Health Care Inspectorate, Oct. 2006, "Jaarrapportage 2005 van de Wet afbreking
            zwangerschap," Health Care Inspectorate, on line
            [www.igz.nl/33986/2006-10_Jaarrapportage_Wet_1.pdf].
            # Henshaw, Stanley K., Susheela Singh, and Taylor Haas, 1999, "Recent trends in
            abortion rates worldwide," International Family Planning Perspectives, 25(1):,
            on line at AGI [www.guttmacher.org/pubs/journals/2504499.html].




        • truten.zenobi Re: a dane źródłowe? 02.02.09, 17:57
          Pokazujesz tylko ze rzeczowa dyskusja na
          > tym forum nie ma sensu, "bo Echo to fanatyczka" etc.

          to akurat prawda,
          rzeczowa dyskusja na tym forum nie ma sensu
          i echo jesteś fanatyczką - tego nie da się ukryć

          tyle że nie twierdze że "rzeczowa dyskusja na
          > tym forum nie ma sensu, "bo Echo to fanatyczka""

          tylko że rzeczowa dyskusja z tobą nie ma sensu bo za każdym razem
          unikasz odpowiedzi albo przekręcasz moją wypowiedź i jako taką
          atakujesz - rozumiem taka socjotechnika!
          • Gość: Echo Re: a dane źródłowe? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.02.09, 05:10
            > tylko że rzeczowa dyskusja z tobą nie ma sensu bo za każdym razem
            > unikasz odpowiedzi albo przekręcasz moją wypowiedź i jako taką
            > atakujesz - rozumiem taka socjotechnika!

            Jakie uniki? Popatrz na statystyke (jeszcze raz dzieki za to zrodlo!). Liczby
            nie klamia. Czasami nie pokrywaja lat 60-tych w krajach Zachodu, ale tam gdzie
            pokrywaja, pokazuja ze wprowadzenie kontracepcji dalo ludziom taka mozliwosc
            zapobiegania niepozadanej ciazy, ze aborcje strzelily do gory jak nigdy
            przedtem, i pomimo edukacji nigdy nie spadly do poziomu sprzed wprowadzenia
            antykoncepcji, albo chociaz do poziomu z lat 70-tych (Holandia).
            Fanatyzmem jest byc slepym i odmawiac prawdziwosci faktow,co i ty robisz, mimo
            ze dane zrodlowe sa bardzo dobrze udokumentowane.

            Byc moze troche zmalaly po eksplozji chorob wenerycznych, w tym AIDS w latach
            80-tych i po wprowadzeniu pigulki wczesnoporonnej.
            • Gość: tlenek_wegla Re: a dane źródłowe? IP: *.brutele.be 03.02.09, 07:21
              > antykoncepcji, albo chociaz do poziomu z lat 70-tych (Holandia).

              W Holandii w latach na 10 lat 70-tych aborcja byla 2-3x wyzsza od tej z lat
              2005-2006, nie klam!
              • Gość: Echo Re: a dane źródłowe? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.02.09, 07:32
                > W Holandii w latach na 10 lat 70-tych aborcja byla 2-3x wyzsza od tej z lat
                > 2005-2006, nie klam!

                Przytaczam dane powyzej. Byla 2-3 razy wieksza jesli dodac cudzoziemcow co
                przyjezdzali po uslugi. Jesli odjac cudzoziemcow byla 2 razy nizsza.
                Ja nie rozumiem jak ideologiczna glupota moze az tak zaczadzic logiczne myslenie.
                • tlenek_wegla Re: a dane źródłowe? 03.02.09, 07:40

                  A co na to mowi holenderskie ministerstwo zdrowia?

                  "Low, but increasing rate

                  Compared to other countries, the Netherlands has a low abortion rate. This rate
                  is increasing though, due to the growing demand from women from ethnic
                  minorities: within this group the abortion rate is between 2.5 and 9 times
                  higher than that of the rest of the population. Campaigns to prevent unwanted
                  pregnancies target specifically the Surinamese, Antillean, Turkish and Moroccan
                  communities and teenage girls.

                  * number of abortions per year
                  1980 - 56,400
                  1985 - 37,972
                  1990 - 30,242
                  1995 - 28,685
                  2000 - 33,335
                  2001 - 34,168
                  2002 - 34,168
                  2003 - 33,159
                  2004 - 33,342
                  2005 - 32,982 "

                  www.minvws.nl/en/themes/abortion/
                • tlenek_wegla Re: a dane źródłowe? 03.02.09, 07:51

                  Nie cudzoziemcow, ktorzy przyjezdzali po uslugi, tylko emigrantow bez
                  obywatelstwa...

                  Jak wskazuje na to tekst w poprzednim poscie Ministerstwo zdrowia prowadzilo
                  statystyki, ktore mowily, ze to wlasnie w srodowiskach emigrantow z Turcji,
                  Maroka etc dochodzilo do najwiekszego odsetku aborcji...

                  Jezeli znasz holenderski, to mozesz sobie dokladnie poczytac:

                  tiny.pl/v4xt
                  POlecam strone 14 i tabele, ktora pokazuje spadek ilosci zabiegow aborcji w
                  grupie osob bez obywatelstwa:


                  1980 19,700 36,700
                  1985 17,251 20,651
                  1990 18,384 11,852
                  1995 20,932 7,707
                  2000 27,205 6,121
                  2001 28,437 5,719
                  2002 29,450 4,705
                  2003 28,812 4,335
                  2004 29,094 4,228
                  2005 28,738 4,240
                  2006 28,471 4,508

                  Wynik ten moze swiadczyc o dwoch mechanizmach... W miare liberalizacji prawa w
                  Holandii obywatelki tego kraju nie musialy juz wyjezdzac za granice, zeby
                  dokonac aborcji tam (druga kolumna vs trzecia).

                  Z Twoich statystyk wynia zas, ze to wlasnie nie holenderki skrobaly sie na
                  potege - emigranci. Grupa niewyksztalcona i biedna. edukacja pozwolila na
                  zmniejszenie tego odsetka znacznie jezeli od kolumny wszystkich aborcji
                  odejmiesz obywatelki holandii - zobaczysz skale zjawiska.

                  a wiec sukces seks edukacji ze wszech miar.

                  Pozwolila ograniczyc zjawisko aborcji w grupie, ktora najczeasciej siegala po to
                  rozwiazanie.
            • truten.zenobi Re: a dane źródłowe? 03.02.09, 13:38
              > Jakie uniki?
              ano właśnie takie:
              > ..Popatrz na statystyke...

              albo nie przeczytałaś tego co napisałem albo celowo unikasz polemiki
              ciągle powracajac do danych zagregowanych i na nich opierając swoje
              wywody

              weź np dane sprzedaży nowych samochdów, gdyby się tylko na tym
              opierać to myślę że bez problemu udowodniłbym że jest niewiele
              lepiej niż w PRL'u - tylko skąd Q takie korki na ulicach?

              statystyka jest formą opisu pewnych zjawisk a nie ich stanem
              faktycznym. może być pomocna w zrozumieniu zachodzących zjawisk ale
              nie może zastapić poszukiwania związków przyczynowo skutkowych.
              KPW?

              niezależnie czy będziemy dyskutować o aborcji inflacji czy korkach
              na ulicach ja zawsze dążę do zrozumienia natury zjawisk - ty szukasz
              potwierdzenia swojej jedyniesłusznej tezy.
        • truten.zenobi za malo postempu? 03.02.09, 13:27
          > za malo postempu?

          ba chyba nawet za dużo! no bo własciwie czego uczy się młodzież
          biologi i medycyny a nie jak się zachwać

          i myslę że chociażby 200 lat temu poziom tej edukacji bywał dużo
          wyższy niż obecnie, a wiele plemion żyjących na poziomie wspólnot
          pierwotnych mogło by być wzorem takiego wychowania gdyby udało się
          je przenieść na nasze "cywilizowane" warunki
          postęp czyli wprowadzenie chrześciańskiej (a w zasadzie jakiejś
          chorej bigoterii) zniszczyło jakiekolwiek formy edukacji. to co się
          robi to namiastaka tego co było a więc nie za bardzo rozumię czemu
          atakujesz za "postęp"?
          • Gość: Echo Re: za malo postempu? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.02.09, 17:01
            > ba chyba nawet za dużo! no bo własciwie czego uczy się młodzież
            > biologi i medycyny a nie jak się zachwać

            Tu sie zgadzamy. Mlodziez nie jest uczona wartosci i wartosci nie wynikaja ani z
            biologii ani z medycyny. Jedyne systemy wartosci to systemy religijne, a te sa
            bezwzglednie atakowane w imie "postepu".

            Statystyka oczywiscie nie wyjasnia tylko pokazuje trendy i korelacje.
            Niestety nie moge w zaden sposob wykombinowac jak wprowadzenie srodkow
            antykoncepcyjnych, ktore mialy zapobiegac niepozadanej ciazy, zmniejszylo liczbe
            aborcji. Bo wszystkie statystyki pokazuja gwaltowny wzrost aborcji po
            upowszechnieniu kontracepcji, mimo ze w Europie ludzie od dziecinstwa wiedza co
            to sa srodki antykoncepcyjne i od dziecinstwa potrafia czytac instrukcje obslugi.

            I tutaj jest pies pogrzebany. Na oko wszystko powinno dzialac jak wymyslili
            racjonalisci: powinno byc mniej niepozadanych ciazy, kobiety powinne byc
            szczesliwsze w malzenstwie bo nie musza patrzec na kalendarzyk. A tu bum: wiecej
            rozwodow. Co sie upowszechnilo, to seks. Seks potanial i zostal oddzielony od
            prokreacji. Rewolucja seksualna a wraz z nia upowszechnily sie tez choroby
            weneryczne. Znany jest smutny zart hippisow: jaka jest roznica miedzy miloscia a
            herpesem na genitaliach? Tylko ten ostatni jest na zawsze.

            Wiec co zostalo z racjonalnego podejscia do seksu? Europa gwaltownie sie starzeje.

            Racjonalisci zamiast widziec te racjonalne fakty, dostaja szalu na ich widok i
            podwajaja atak na katolicyzm i inne religie. Tymczasem nie tedy droga, bo to
            bardzo nieracjonalne podejscie.
            • tlenek_wegla Bzdura! 03.02.09, 17:09

              Jedyne systemy wartosci to systemy religijne, a te sa
              bezwzglednie atakowane w imie "postepu".

              Co za bzdura... Istnieje wiele krajow, gdize ludnosc w wiekszosci stanowia
              ateisci ite kraje maj zasady moralne i o wiele lepiej przekazuaj wartosci swoim
              obywatelom...

              > Niestety nie moge w zaden sposob wykombinowac jak wprowadzenie srodkow
              > antykoncepcyjnych, ktore mialy zapobiegac niepozadanej ciazy, zmniejszylo liczb
              > e
              > aborcji

              Wroc do biologii z kasy 5 podstawowki.... pszczolki, ludzie etc...
              ogolnie zachodzi znana prawidlowosc:

              lepsza antykoncepcja/wiedza na jej temat --> mniej ciazy --> mniej aborcji

              Tylko katolik traktuje aborcje jako forme antkoncepcji. Widac to po Polsce.

              >Bo wszystkie statystyki pokazuja gwaltowny wzrost aborcji po
              > upowszechnieniu kontracepcji,

              Klamczuszek...

              nany jest smutny zart hippisow: jaka jest roznica miedzy miloscia
              > a
              > herpesem na genitaliach? Tylko ten ostatni jest na zawsze.

              "Wirusy opryszczki pospolitej, HSV (herpes simplex virus, HHV-1 i HHV-2 - w
              większości przypadków do zakażenia dochodzi w okresie do 2 lat od chwili
              narodzin lub w czasie porodu. "

              kamczuszek II

              > Racjonalisci zamiast widziec te racjonalne fakty, dostaja szalu na ich widok i
              > podwajaja atak na katolicyzm i inne religie. Tymczasem nie tedy droga, bo to
              > bardzo nieracjonalne podejscie.

              Belkot nie wniosek.
              • Gość: Echo Re: Bzdura! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.02.09, 17:25
                > Wroc do biologii z kasy 5 podstawowki.... pszczolki, ludzie etc...
                > ogolnie zachodzi znana prawidlowosc:
                >
                > lepsza antykoncepcja/wiedza na jej temat --> mniej ciazy --> mniej abor
                > cji

                A nie mowilam? W teorii wszystko dziala. Nawet socjalizm:)))
                ZOBACZ NA STATYSTYKE. Nawet holenderska. Jest tam 2x wiecej aborcji niz
                w latach 70tych. Zobacz na statystyke skandynawska ze wczesny i poznych lat
                60tych. Zobacz teraz. Nie powiesz mi ze Szwedzi nie szkola swoich. Ale jesli
                fakty nie zgadzaja sie z ideologia, tym gorzej dla faktow.
                • tlenek_wegla Re: Bzdura! 03.02.09, 17:35
                  > A nie mowilam? W teorii wszystko dziala. Nawet socjalizm:)))

                  Owszem, zwlaszcza w teorii pisanej pod pewna starozytna ksiege.
                  Dajcie mi wyniki, a zopbaczymy jak pasuja do pewnej ksiazki :)))))

                  Zobacz na statystyke skandynawska ze wczesny i poznych lat
                  > 60tych. Zobacz teraz. Nie powiesz mi ze Szwedzi nie szkola swoich.

                  Z pewnoscia nie w latach szesciesiatych... Do roku 2000 w Szwecji obowiazywal
                  religia panstwowa - luteranizm.. To tak jak dzisiaj w Polsce.

                  Nie powiesz mi ze Szwedzi nie szkola swoich. Ale jesli
                  > fakty nie zgadzaja sie z ideologia, tym gorzej dla faktow.

                  Mowisz o faktach, czy swoich wyobrazeniach o nich?
                  • Gość: Echo Re: Bzdura! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.02.09, 17:45
                    > Owszem, zwlaszcza w teorii pisanej pod pewna starozytna ksiege.
                    > Dajcie mi wyniki, a zopbaczymy jak pasuja do pewnej ksiazki :)))))
                    >

                    Ta madra ksiega nie idealizuje czlowieka i wie ze nie dziala jak robot.
                    Pisze o ciaglym wplywie grzechu pierworodnego (nowoczesnie to sie nazywa natura
                    zwierzeca). Szczegolnie jesli przychodzi do seksu, rozum bardzo czesto przestaje
                    dzialac i to nawet u prezydentow USA gdy sie znajda pod biurkiem ze stazystkami.
                    • tlenek_wegla Re: Bzdura! 03.02.09, 17:47

                      Nawet nie ma co komentowac.... Ideologiczne zaslepienie przemawia przez Ciebie.
                  • mg2005 Re: Bzdura! 06.02.09, 21:47
                    tlenek_wegla napisała:

                    > Z pewnoscia nie w latach szesciesiatych... Do roku 2000 w Szwecji
                    obowiazywal
                    > religia panstwowa - luteranizm..

                    Szwecja jako pierwsza wprowadziła seks-edukację . Mają bardzo wysoki
                    wskaźnik aborcji...

                    > To tak jak dzisiaj w Polsce.

                    Bzdury piszesz...
              • Gość: Echo Re: Bzdura! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 03.02.09, 17:42
                > Co za bzdura... Istnieje wiele krajow, gdize ludnosc w wiekszosci stanowia
                > ateisci ite kraje maj zasady moralne i o wiele lepiej przekazuaj wartosci swoim
                > obywatelom...

                Polnocna Korea i Albania Envera Hodzy? Odstraszajace przyklady.
                Wiem cos nt. Chinczykow wychowanych w ateizmie: po wyjezdzie na Zachod masowo
                przyjmuja chrzescijanstwo (czesto sa kryptochrzescijanami ale boja sie tego
                okazywach w Chinach).
                • tlenek_wegla Re: Bzdura! 03.02.09, 17:47

                  Szwecja, Belgia, Francja, Finlandia - to tylk oprzyklady krajow, gdzie triumfuje
                  ateizm.

                  Pozostale nadal tkwia w religijnym otumanieniu.
                  • mg2005 Re: Bzdura! 06.02.09, 21:50
                    tlenek_wegla napisała:

                    >
                    > Szwecja, Belgia, Francja, Finlandia - to tylk oprzyklady krajow,
                    gdzie triumfuj
                    > e
                    > ateizm.

                    Ateistyczne otumanienie...
                    Więcej ateizmu - większy wskaźnik aborcji...
                    • kolter_one Re: Bzdura! 06.02.09, 22:17
                      mg2005 napisał:
                      > Ateistyczne otumanienie...
                      > Więcej ateizmu - większy wskaźnik aborcji...

                      Ta ,Polscy ginekolodzy całują po dupach biskupów bo dzięki nim zarabiają miliony
                      na nielegalnych skrobankach.
                      • gucio712 Re: Bzdura! 06.02.09, 22:23
                        to święta prawda, dodam tylko że usunąć ciąże w tym kraju jest
                        łatwiej niż kupic rower na raty. Wszyscy to widzą z wyjątkiem
                        obronców wartosci.....
                        • kolter_one Re: Bzdura! 07.02.09, 00:13
                          gucio712 napisał:

                          > to święta prawda, dodam tylko że usunąć ciąże w tym kraju jest
                          > łatwiej niż kupic rower na raty. Wszyscy to widzą z wyjątkiem
                          > obronców wartosci.....

                          Ja znam znachora który z 2 klocki zrobi co należy z problemem.
            • truten.zenobi źle mnie zrozumiałaś! 03.02.09, 20:31
              to znaczy nie kwestionuję potrzeby wychowania, to też jest ważne
              ale ...

              czy jak uczyłaś dziecko jeść to robiłaś mu wykłady teoretyczne a
              później karałaś jesli w restauracji nie radiło sobie z nożem i
              widelcem?

              zobacz jak traktowano seks przed wiekami, jak go się traktuje w
              innych kulturach... to co ty nazywasz rewolucją seksualną tak
              naprawdę jest powrotem do naturalnego człowiekowi traktowania seksu.

              ---------------------
              Seks potanial i zostal oddzielony od
              > prokreacji.
              masz rację że postep cywilizacyjny pozwolił na oddzielenie seksu od
              prokreacji ale czy myslisz że 2 wieki temu nastoletni chłopiec był
              bardziej odpowiedzialny bo nie wiedział jak zapobiegać?

              > Wiec co zostalo z racjonalnego podejscia do seksu? Europa
              gwaltownie sie starze
              > je.

              i to własnie jest racjonalne! niestety ale twój Bóg nie czynił cudu
              i nie powiększył ziemi gdy populacja ludności przekroczyła poziom w
              którym przejada naturalne zasoby ziemi w tępie uniemożliwiającym im
              naturalne ich odtworzenie...
              a skoro populacja nie może się ciągle powiększać to albo musi
              dochodzić co jakiś czas do wojen, klęsk głodu, albo musimy po
              okreśie gwałtownego rozwoju przejść przez okres "gwałtownego
              starzenia"
              z twoich wypowiedzi wnioskuję że wolałabyś (jak na katolika
              przystało) wariant 1 i/lub 2
              • truten.zenobi Re: źle mnie zrozumiałaś! 04.02.09, 07:51
                > Seks potanial i zostal oddzielony od
                > > prokreacji.
                > masz rację że postep cywilizacyjny pozwolił na oddzielenie seksu
                od
                > prokreacji

                to znaczy, masz racje że został oddzielony w sensie fizycznym bo w
                psychice ludzkiej pewnie nigdy to nie był mocny związek
                • Gość: Echo Re: źle mnie zrozumiałaś! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.02.09, 07:58
                  > to znaczy, masz racje że został oddzielony w sensie fizycznym bo w
                  > psychice ludzkiej pewnie nigdy to nie był mocny związek

                  Widze ze nie masz pojecia o ludziach co bardzo chca miec dzieci. Na tym forum
                  zasluguja na uwage tylko jesli robia cos in vitro.
                  • truten.zenobi Re: źle mnie zrozumiałaś! 04.02.09, 15:06
                    i znowu zrozumiałaś moją wypowiedź tak jak ci pasowało...
                  • siegfriedswaelderin Re: źle mnie zrozumiałaś! 05.02.09, 00:05
                    Ludzie, "co bardzo chcą mieć dzieci" mają być niby dowodem na utożsamianie seksu
                    z rozmnażaniem się? Oj, słabiutko z argumentacją...
                    • siegfriedswaelderin Re: no to odpowiadaj 05.02.09, 10:54
                      Nie umiesz odpowiedzieć na proste pytanie?
                • siegfriedswaelderin Re: źle mnie zrozumiałaś! 05.02.09, 00:03
                  Nie tylko w psychice, ale i w fizyce ;) ludzkiej związek ten nie jest tak silny,
                  jak chcieliby tego fanatycy od "etyki seksualnej" w rodzaju OK/Echo. Gdyby tak
                  było, każdy akt seksualny prowadziłby do zapłodnienia, ciąży i narodzin dziecka.
                  A tak nie jest.
            • truten.zenobi i jeszcze taki drobiazg 03.02.09, 20:37
              choroby weneryczne stły się problemem i zaczęły się szybko
              rozpowszechniać wraz z pojawianiem się coraz to lepszych środków
              komunikacji - choroby z jednego krańca ziemi rozpowszechniały się na
              cały świat. i nie dotyczy to tylko choprób wenerycznych

              czyli zachowania seksualne nie zmieniały się przez wieki tyle że
              nowe choroby stworzyły nwe zagrożenie.

              ale oczywiście ty wolisz część faktów nie dostrzegać a pozostałe
              interpretować w sposób potwierdzający twoje założenia.
              • Gość: Echo Re: i jeszcze taki drobiazg IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.02.09, 03:02
                > choroby weneryczne stły się problemem i zaczęły się szybko
                > rozpowszechniać wraz z pojawianiem się coraz to lepszych środków
                > komunikacji - choroby z jednego krańca ziemi rozpowszechniały się na
                > cały świat. i nie dotyczy to tylko choprób wenerycznych

                Ten argument bylby do zaakceptowania gdyby HIVem czy syfilisem mozna sie bylo
                zakazic przez kichniecia jak grypa. Gdyby chociaz gryzonie przenosily HIV jak dzume.

                Tymczasem trzeba aktywnie dzialac zeby sie zarazic choroba weneryczna, trzba
                zignorowac duzo zasad, co czesto zaczyna sie od pogardy dla etyki seksualnej.
                • truten.zenobi Re: i jeszcze taki drobiazg 04.02.09, 07:46
                  > Ten argument bylby do zaakceptowania
                  ty nie zaakceptujesz żadnego argumentu niezgodnego z twoją wizją

                  >...jak grypa.

                  no własnie grypa! jako katoliczka powinnaś znać jaki miało wpływ
                  pojawienie się białego człowieka w róznych miejscach na ziemi..
                  a jest to tylko jedna z wielu chorób które stały się groźne bo
                  zostały rozprzestrzenione po całym świecie
                  choroby weneryczne są tylko szczególnym przypadkiem

                  > Tymczasem trzeba aktywnie dzialac zeby sie zarazic choroba
                  weneryczna,
                  Tymczasem trzeba aktywnie dzialac zeby sie zarazic:
                  - salmonelą - trzeba jeść - czy uważasz że jedzenie jest złe?
                  - malarią - trzeba podróżować - czy uważasz że wyjazdy są złe?
                  - grzybicą - chodząc na basen - czy uważasz że pływwanie jest złe?
                  a chodząc można sobie złamać nogę!
                  i wogóle: życie grozi śmiercią!

                  co więcej nie za bardzo rozumiem czemu popisujesz się swoją
                  ignorancją:
                  HIVem czy syfilisem mozna sie bylo
                  > zakazic przez kichniecia jak grypa. Gdyby chociaz gryzonie
                  przenosily HIV jak d
                  > zume.

                  hiv'em moża się zarazić na wiele różnych sposobów nie tylko przez
                  stosunki seksualne (ba nawet pewnie nie wiesz że stosunek z osobą
                  chora wcale nie oznacza automatycznie zakażenia - jest to oczywiście
                  zachownie ryzwykone)


                  > pogardy dla etyki seksualnej.
                  co to jest >>etyka seksualna<<
                  bo możemy mówić o zachwaniach ryzykownych czy braku
                  odpowiedzialności (czyli zwykłej głupocie)
                  • Gość: Echo Re: i jeszcze taki drobiazg IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.02.09, 07:56
                    > hiv'em moża się zarazić na wiele różnych sposobów nie tylko przez
                    > stosunki seksualne (ba nawet pewnie nie wiesz że stosunek z osobą
                    > chora wcale nie oznacza automatycznie zakażenia - jest to oczywiście
                    > zachownie ryzwykone)

                    Usilujesz dzielic wlos na czworo. Oczywiscie ze mozna przez transfuzje krwi albo
                    przy wstrzykiwaniu sobie narkotykow zakazonymi iglami. I oczywiscie nie kazdy
                    stosunek konczy sie zakazeniem. Niemniej jednak najczesciej zarazaja sie ci co
                    traktuja seks lekko, maja wielu partnerow etc. Np. geje na Zachodzie to 60%
                    chorych na AIDS i to nie dlatego ze wiecej podrozuja niz heteroseksualisci. Ja
                    rozumiem ze fakty sa niewygodne ale choroby weneryczne sa wlasnie WENERYCZNE,
                    przenoszone droga plciowa. Najbardziej narazeni nie sa monogamisci tylko ludzie
                    o bardzo niskich standardach etycznych jesli idzie o seks z druga osoba.
                    • truten.zenobi Re: i jeszcze taki drobiazg 04.02.09, 15:03
                      ja myślę że jest to generalna zasada że brak higieny, czy bezmyślość
                      są źródłem wielu chorób

                      i pewnie jest tak jak piszesz że narażone/zagrożeniem są głównie
                      osoby nieodpowiedzialne, nie myslące o możliwych konsekwencjach i
                      nie szanujące innych osób.. tyle że nie ma co na tej podstawie
                      demonizować seksu jako takiego!
                      • Gość: Echo Re: i jeszcze taki drobiazg IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.02.09, 16:56
                        > ja myślę że jest to generalna zasada że brak higieny, czy bezmyślość
                        > są źródłem wielu chorób

                        Nie mycie rak przed jedzeniem a wdawanie sie w przypadkowy seks czy
                        wstrzykiwanie sobie narkotykow to sa absolutnie rozne rzeczy. Nie ma popedu do
                        nie mycia rak ale jest poped seksualny ktory niestety jest traktowany przez
                        niektorych jako cos banalnego. Tymczasem seks jest rodzajem zwierzecego
                        instynktu ktory jesli nie jest kontrolowany moze prowadzic do przestepstw,
                        tragedii interpersonalnych i ciezkich chorob.

                        Tego liberalowie nie sa w stanie zrozumiec ze wlasnie banalizacja seksu i etyki
                        seksualnej jest zbrodnia. Banalizacja seksu i moralnosci seksualnej przyszla ze
                        srodkami antykoncepcyjnymi i nie chce sie powtarzac, ale przyniosla eksplozje
                        chorob wenerycznych, aborcji i rozwodow. Twierdzenie ze geje zarazaja sie AIDSem
                        bo wiecej podrozuja niz inni nie wytrzymuje testu smiechu. Maja wiecej
                        partnerow, czesciej biora udzial w zbiorowych orgiach z narkotykami etc.
                        • truten.zenobi Re: i jeszcze taki drobiazg 04.02.09, 20:34
                          > Nie mycie rak przed jedzeniem a wdawanie sie w przypadkowy seks czy
                          > wstrzykiwanie sobie narkotykow to sa absolutnie rozne rzeczy.
                          troche bym polemizował
                          1.nie umycie rąk gdy siadasz do stołu to może być oceniane jako
                          bnrak kultury ale gdy przygotowujesz posiłek dla wielu osób a prze
                          chwilą byłas w toalecie to conajmniej głupota
                          2. złe odrzywianie - napychanie siebie mcgównem czy innym
                          fastudztwem można też uznać za bezkrytyczne uleganie instykom
                          3. przez wieki ludzie traktowali seks jako normalną czynność/swerę
                          życia i jakoś świat się nie zawalił
                          zwierzece instykty to wasz wymysł!
                          • Gość: Echo Re: i jeszcze taki drobiazg IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.02.09, 06:59
                            > 3. przez wieki ludzie traktowali seks jako normalną czynność/swerę
                            > życia i jakoś świat się nie zawalił
                            > zwierzece instykty to wasz wymysł!

                            Wasz wymysl jest taki ze seks mozna traktowac jak kazda "swere" zycia np.
                            "odrzywianie", a aborcje, AIDS i rozwody nikogo nie krzywdza. Ja to uwazam za
                            postempowy analfabetyzm i debilizm.

                            • truten.zenobi Re: i jeszcze taki drobiazg 05.02.09, 16:42
                              a ja uważam tworzenie z seksu jakiegoś chorego tabu za zakłamanie
                              hipokkryzję i jeśli jest to na tle religijnym dewoctwo.
                              • Gość: Echo Re: i jeszcze taki drobiazg IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.02.09, 17:11
                                > a ja uważam tworzenie z seksu jakiegoś chorego tabu za zakłamanie
                                > hipokkryzję i jeśli jest to na tle religijnym dewoctwo.

                                To zadne chore tabu. To po pierwsze uznanie faktu ze seks jest starszy niz
                                gatunek ludzki i dlatego nazywam go przedludzkim albo zwierzecym instynktem. Po
                                drugie seks to wielka kreatywna i destruktywna sila ktora powinna byc traktowana
                                z odpowiedzialnoscia i szacunkiem bo mocno wplywa na zdrowie psychicze i
                                fizyczne czlowieka oraz decyduje przezyciu ludzkiego gatunku. Tylko liberalowie
                                uwazaja ze seks ma minimalne konsekwencje i dlatego traktuja go z prymitywna
                                bezmyslnoscia.
                                • kolter_one Re: i jeszcze taki drobiazg 05.02.09, 18:31
                                  Gość portalu: Echo napisał(a):
                                  > To zadne chore tabu. To po pierwsze uznanie faktu ze seks jest starszy niz
                                  > gatunek ludzki i dlatego nazywam go przedludzkim albo zwierzecym instynktem

                                  Fakt Adam nie miał na początku kobity ,ale widywał jak jelonki sobie baraszkują
                                  ::)))
                                • truten.zenobi Re: i jeszcze taki drobiazg 05.02.09, 21:10
                                  To po pierwsze uznanie faktu ze seks jest starszy niz
                                  > gatunek ludzki i dlatego nazywam go przedludzkim albo zwierzecym
                                  instynktem.

                                  ale używasz tych stwierdzen w pejopratywnym znaczeniu... o jedzeniu
                                  nie mówisz że jest zwierzecy.


                                  co do reszty twojej wypowiedzi to powiem tak to tylko że wierzysz w
                                  własną propagandę...
                                  • Gość: Echo Re: i jeszcze taki drobiazg IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.02.09, 02:13
                                    > ale używasz tych stwierdzen w pejopratywnym znaczeniu... o jedzeniu
                                    > nie mówisz że jest zwierzecy.

                                    Oczywiscie ze to jest pierwotny instynkt, ale zobacz roznice:

                                    1) Bez jedzenia nie mozna zyc bez seksu mozna
                                    2) Seks dotyczy zdrowia i zycia INNYCH osob, jedzenie dotyczy ciebie.

                                    > co do reszty twojej wypowiedzi to powiem tak to tylko że wierzysz w
                                    > własną propagandę...

                                    Dokladnie. Logiczne argumenty odbijaja sie od ciebie jak od betonu. Poszukaj
                                    jakichs przytakiwaczy zeby ci bylo razniej. Jeden tu byl ale go odprawilam.
                                    Zawsze mozesz liczyc na koltera. W liberalnym swiecie nie trudno o pozory a
                                    prawda to niepotrzebna przeszkoda.
                                    • truten.zenobi Re: i jeszcze taki drobiazg 06.02.09, 12:01
                                      Logiczne argumenty odbijaja sie od ciebie jak od betonu.

                                      inaczej: twoje argumenty odbijają się ode mnie jak od betonu bo
                                      brakuje w nich logiki.
                                      wydumane przez ciebie przykłady to jakieś skrajności które w realnym
                                      życiu trudno spotkać i na nich opierasz zasady któe mają obowiązywać
                                      wszystkich..

                                      ktoś mądry polemizując ze mną w innej dyskusji stwierdził że złe to
                                      prawo które stanowi się na podstawie pojedynczych przypadków...


                                      > W liberalnym swiecie nie trudno o pozory
                                      i zarzuca mi to osoba opierająca się na wierze i religii
                                      :D
                                      nic nie wiesz o liberaliźmie, i nie chcesz wiedzieć. opierasz się na
                                      obrazie który wykreowała propaganda skrajnego odłamu twojej teligii
                                      obrazie który wynika z strachu niewolników przed wolnością i strachu
                                      ich władców przed utratą niewolników.
                                      • Gość: Echo Re: i jeszcze taki drobiazg IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.02.09, 15:53
                                        > ktoś mądry polemizując ze mną w innej dyskusji stwierdził że złe to
                                        > prawo które stanowi się na podstawie pojedynczych przypadków...

                                        Miliony aborcji skladaja sie z pojedymczych przypadkow. Miliony rozwodow
                                        skladaja sie z pojedynczych przypadkow. Miliony chorych na AIDs skladaja sie z
                                        pojedynczych przypadkow. Mamy potworna epidemie glupoty liberalnej, a ty to
                                        nazywasz pojedynczymi przypadkami?
                                        • truten.zenobi Re: i jeszcze taki drobiazg 06.02.09, 22:19
                                          głupotą jest twierdzenie że miliony chorych na aids jest wynikiem
                                          homoseskualnych orgii


                                          jeszcze większą głupotą jest urzadzanie nagonki na chorych...
                                          no bo sama powiedz kiedy ostatni raz się badałaś? - pewnie wcale
                                          bo w swojej głupocie pewnei uważasz że problem ciebie nie dotyczy...
                                          ale pewnie korzystasz z usług fryzjera dentysty ..
                                          a może przed tobą z ich usług korzystał ktoś kto się boi zbadać bo
                                          nie chce byc celem ataków ludzi tobie podobnych, może nawet sie
                                          zbadał i wie rze jest chory ale nie przyzna sie bo z tych usług nie
                                          będzie mógł skorzystać..
                                          ale co tam! lepiej żyć w świecie iluzjii w której jesteś bezpieczna
                                          i najlepsza pod każdym względem, iluzii w której głupi i podstępni
                                          liberałowie chcą szerzyć hiv'a

                                          piliony chorych na HIV to pewnie tysiące różnych sytuacji w których
                                          doszlo do zakażenia część z nich oczywiście możemy określić jako
                                          skrajnie nieodpowiedzialne i głupie zachowania, parę jako
                                          przestępcze ale znaczna część z nich wynika z niewiedzy, czy strachu
                                          przed reakcją otoczenia(patrz przypadek jak wyżej),

                                          ale ty "wiesz" swoje...
                                          • mg2005 Re: i jeszcze taki drobiazg 10.02.09, 18:15
                                            truten.zenobi napisał:

                                            > ale pewnie korzystasz z usług fryzjera dentysty ..

                                            Jakiego % przypadków to dotyczy ?

                                            > a może przed tobą z ich usług korzystał ktoś kto się boi zbadać
                                            bo
                                            > nie chce byc celem ataków ludzi tobie podobnych,

                                            Nie chrań - badania są poufne.


                                            >
                                            > piliony chorych na HIV to pewnie tysiące różnych sytuacji w
                                            których
                                            > doszlo do zakażenia

                                            Jak byś nie kręcił, nie zmienisz faktów: źródła HIV to pederaści,
                                            prostytutki i narkomani. Czyli patologiczny margines...
                                            • truten.zenobi Re: i jeszcze taki drobiazg 10.02.09, 21:11
                                              > > a może przed tobą z ich usług korzystał ktoś kto się boi zbadać
                                              > bo
                                              > > nie chce byc celem ataków ludzi tobie podobnych,
                                              >
                                              > Nie chrań - badania są poufne.

                                              głupota niestety nie boli. ale tak dla odmiany pomyśl! nie to to
                                              chodzi by ludzie ukrywali swoją chorobę ale o to by nie bali się
                                              powiedzieć np. fryzjerowi by ten dkokładie zdezynfekował przybory

                                              tyle i tylko tyle

                                              > źródła HIV to ...

                                              na równi można obwiniać globalizację (szybkośc i ilość
                                              przemieszczania się ludzi po świaecie)

                                              oczywiście prostytucja czy narkomania to czynniki wysokiego ryzyka
                                              ale juz homoseksualizm niekoniecznie - bo tak naprawdę częste zmiany
                                              partnerów seksualnych połaczone głupotą (nie stosowaniem prezerwatyw)
                                              i tu nie ma większego znaczenia czy chodzi o homo czy hetero
                                              ale to nie pasuje do waszego obrasu w którym hiv jest bożą kjara za
                                              grzechy
                                    • siegfriedswaelderin Re: i jeszcze taki drobiazg 06.02.09, 12:29
                                      I tu się mylisz, bo jednak bez seksu żyć nie można. Ba, powstać nawet nie można...

                                      • siegfriedswaelderin Re: i jeszcze taki drobiazg 06.02.09, 12:30
                                        Na ogół - bo jednak in vitro - gdzie seksu w sensie technicznym nie ma - to
                                        jednak kropla w morzu.
                                      • Gość: Echo Re: i jeszcze taki drobiazg IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.02.09, 15:57
                                        > I tu się mylisz, bo jednak bez seksu żyć nie można. Ba, powstać nawet nie można

                                        Zrecznie przekrecone. Uznaje. Ja nie pisalam o nowym zyciu tylko o istniejacym.
                                        Co do nowego zycia, to jak tu kiedys ktos liberalnie sugerowal, to "tylko
                                        produkt uboczny." Smutne i tragiczne.
                                        • siegfriedswaelderin Re: i jeszcze taki drobiazg 07.02.09, 00:06
                                          Jesteś kobietą? To już w ogóle nie rozumiem tej twojej krucjaty.
                        • siegfriedswaelderin Re: i jeszcze taki drobiazg 05.02.09, 00:07
                          Niekontrolowany zwierzęcy instynkt, hmmm, brzmi zachęcająco! :)))

                          A poważnie - masz chyba jakiś głęboki uraz na tle seksualnym, może poszukaj
                          terapeuty, zamiast wyżywać się na forum.
                          • Gość: Echo Re: i jeszcze taki drobiazg IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.02.09, 06:54
                            > A poważnie - masz chyba jakiś głęboki uraz na tle seksualnym, może poszukaj
                            > terapeuty, zamiast wyżywać się na forum.

                            Oczywiscie banalizowanie seksu mozna korygowac RACJONALNIE (przez aborcje,
                            rozwody i leczenie chorob wenerycznych). To ze pewne skutki sa nieuleczalne nie
                            interesuje racjonalistow ktorzy potrzebuja terapii na chodzenie w zaparte. Nie
                            dopuszczanie do tragedii tez ich nie interesuje.
                          • Gość: Echo Re: i jeszcze taki drobiazg IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 05.02.09, 07:45
                            Niekontrolowany zwierzęcy instynkt, hmmm, brzmi zachęcająco! :)))
                            >
                            > A poważnie - masz chyba jakiś głęboki uraz na tle seksualnym, może poszukaj
                            > terapeuty, zamiast wyżywać się na forum

                            Jesli bede potrzebowac twoich rad, to poprosze. Jesli nie podobaja ci sie
                            instynkty zwierzece, to zapewne jestes zachwycony tlenkiem wegla ktory mowi ze
                            czlowiek to zwierze (uzgodnijcie te liberalne brednie bo wyglada ze sie czepiasz).
                            • gucio712 ciekawy artykuł pasujący do tej dyskusji 10.02.09, 16:55

                            • tlenek_wegla Re: i jeszcze taki drobiazg 10.02.09, 16:57

                              Wg Ciebie czowiek to itota "uduchowiona"... Nie korzystasz chyba z lekow, prawda?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka