Dodaj do ulubionych

Psychopaci są wśród Nas! ?

01.05.09, 17:23
"Stawiła czoła psychopacie!
Prezenterka i była supermodelka Tyra Banks stanęła twarzą w twarz ze swym prześladowcą w nowojorskim sądzie. Banks zeznała, że obawia się o swe bezpieczeństwo, odkąd mężczyzna groził zabiciem jej asystentki i nękał ją telefonami."(Interia)

Czytając specjalistów to mozna sie dowiedzieć ,ze psycho wiedzą co
robią,są tez świadomi konsekwencji swoich czynów.
Trudno ich rozpoznać w tłumie wydają się zwykle całkiem normalni.Życie z takim osobnikiem staje sie prawdziwym piekłem,z którego trudno uciec.
Ja pamietam jeszcze ze szkoły sredniej takiego kolesia ktoremu podobała się dziewczyna ,ta zaś uciekała przed nim Doszlo do tego ,ze kiedyś ją gdzies tam dorwał i zmiażdzył jej palce lewej ręki !!Nie wiem jakie były dalsze losy tego faceta ale dziewczyna trafiła na dlugie leczenie do psychiatry .

Może powinni uczyć w szkołach jak bronic się przed takimi osobnikami??
Obserwuj wątek
    • natixb Re: Psychopaci są wśród Nas! ? 02.05.09, 11:42
      najpierw proponuje dowiedziec sie kim jest psychopata


      "prawdziwy przyjaciel wbije ci noz tylko od przodu" Jonathan Davis
    • hypatia69 Tasakiem n/t 02.05.09, 12:38

      • Gość: sajko byś wiem co zrobiłaś ostatniego lata Hypatio IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.05.09, 15:16
        zdjęcie sutka :)
        dlatego mam cie na oku
        • Gość: Master Of Desire a da Ci go chociaż poprzekłuwać trochę? :) IP: *.chello.pl 02.05.09, 16:23
          jak tak się obscenicznie afiszuje, to myślę że jest to sygnał że sutek się
          niecierpliwi na pewne pieszczoty :)

          mam nadzieję że już w odpowiednie metale się dla tej "damy" zaopatrzyłeś :)

          jeśli chodzi o sutki kobiety najbardziej lubią jak się je pociąga sprężynkami.
          ale nie wiem czy Hypatia na takie przyjemności zasłużyła. ja bym jej chyba wbił
          haka i poszarpał nią trochę za karę bo ona niegrzeczna jest? Ty zresztą wiesz o
          tym najlepiej. a niegrzeczna k. to k. prosząca się o tresurę :)

          jak ostatniego lata to może już nieaktualne?

          najpierw niech Ci udowodni że to jej sutek :)

          a Ty potem zostaw tam ślad żeby się nie pomyliła

          • hypatia69 Re: a da Ci go chociaż poprzekłuwać trochę? :) 02.05.09, 16:31
            Uderzyłeś garnkiem w twarde? Czy żal Ci tyłek ściska, że dla Ciebie
            nie jestem przesadnie miła?
            Gdzie Ty tam obsceniczność widzisz, znawco zdjęć artystycznych?
            "jeśli chodzi o sutki kobiety najbardziej lubią jak się je pociąga
            sprężynkami."
            Zadajesz sie z dewiantkami. Poniechaj, zanim któraś Ci wetknie wkład
            od długopisu w cewkę moczową. Oczywiście w celu usztywnienia
            podupadłego interesu;]
            "ja bym jej chyba wbił haka i poszarpał"
            Za późno... Już Ci odbiło...
            "a niegrzeczna k."
            Kolejną tego rodzaju sugestię zgłoszę do ocenzurowania. Jeśli mnie
            pomyliłeś ze swoją najbliższą krewną to Ci przypominam, że nie
            jesteśmy rodziną;]
            "najpierw niech Ci udowodni że to jej sutek :)"
            ebyś sie pochorował z zazdrości? A moze Byś już wie, tylko dla
            Twojego dobra Ci nie mówi;]
            "żeby się nie pomyliła"
            Z Twoja mamusią?
            • Gość: takaprawda [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.09, 19:52
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • hypatia69 Oooooo...:) 03.05.09, 14:55
                Nawet nie zdążyłam. Ciekawe, coś tam za prymitywnych obelg nawtykał,
                że Cie skasowali.
                • Gość: takaprawda Re: Oooooo...:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 13:20
                  he hehe znowu hypatia donosicielka zglosila moj post do wywalenia
                  To sie hetero baba prawdy boi!! hehehhe
            • 4.cy.rus Re: a da Ci go chociaż poprzekłuwać trochę? :) 04.05.09, 14:02
              hypatia69 napisała:
              > Kolejną tego rodzaju sugestię zgłoszę do ocenzurowania. Jeśli mnie
              > pomyliłeś ze swoją najbliższą krewną to Ci przypominam, że nie
              > jesteśmy rodziną;]
              > "najpierw niech Ci udowodni że to jej sutek :)"
              > ebyś sie pochorował z zazdrości? A moze Byś już wie, tylko dla
              > Twojego dobra Ci nie mówi;]
              > "żeby się nie pomyliła"
              > Z Twoja mamusią?

              Jeżeli jestes juz taka nadgorliwa to swoj komentarz tez powinnaś
              zgłosić.Bo jeśli ktoś wylewa na Ciebie pomyje to mozesz wylewać w
              ramach rewanzu tez na niego ale tylko na NIEGO a nie jego rodzine
              Matkę
              To jest nic innego ale prostactwo z Twojej strony - nazywam rzeczy
              po imieniu
              • Gość: takaprawda Re: a da Ci go chociaż poprzekłuwać trochę? :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.09, 15:04
                Dobrze określiłeś!!
                a ten facet Master zwyczajnie sie naśmiewa z tej 'damyforumowej' robi sobie z
                niej jaja niezle a ona skacze jak pchła ,hehehehehe
          • Gość: takaprawda Re: a da Ci go chociaż poprzekłuwać trochę? :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.09, 19:18
            Ona sie wnerwia bo Ty pewnie nigdy bys sie taka kobieta nie zainteresował i tu pies pogrzebany jest Masta
            Co do cycka to szkoda strzepić jezyk .Ladna dziewczyna nie musi wklejac cyckow ani siedziec w necie całymi dniami ,zeby znależć faceta
            Te ładne dziewczynki nawet profili nie zakładaja a szkoda.
            • hypatia69 Re: a da Ci go chociaż poprzekłuwać trochę? :) 02.05.09, 19:52
              Ona się nie wnerwia. Ona ma zabawę. Poza tym "dziewczynka" ona nie
              jest. A co? Twój kompan od onanizmu sam sobie nie radzi, to mu z
              odsieczą biegniesz? Głową daję, że godzinami sie w ten cycek gapisz
              i sie pieścisz po przyrodzeniu;] Takoż i Twój koleżka. Inaczej
              byście się tak nie ciskali obaj;]
              • Gość: takaprawda Re: a da Ci go chociaż poprzekłuwać trochę? :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.09, 19:54
                Nie kompan ale popieram faceta bo madrze pisze a Ty tylko sie wkrecasz i chcesz na sile zablysnać 'damo' od siedmiu bolesci .hehehhe
                • Gość: takaprawda Re: a da Ci go chociaż poprzekłuwać trochę? :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.09, 19:57
                  Ty byś chciala zeby wszyscy wielbili twoj cycek ale niestety ze mnie fana miec
                  nie bedziesz ale zawsze pozostaje ci jakiś tam 'byś' hehehhehe
                  • hypatia69 Re: a da Ci go chociaż poprzekłuwać trochę? :) 03.05.09, 14:53
                    Takich fanów jak Ty to ja dziennie dwa wiaderka z nurtem w kibelku
                    spuszczam, mj chłopcze. No, a skoro tak pilnie śledzisz moje wpisy,
                    to chyba masz w tym cel... Niech zgadne: za każdym razem zaglądasz w
                    wizytówkę. Dwa razy;]
          • tok33 Re: a da Ci go chociaż poprzekłuwać trochę? :) 02.05.09, 20:39
            >> najpierw niech Ci udowodni że to jej sutek :)


            Zeby udowodić trzeba dotknąć-:)


            Mialo byc o psychopatach a zrobiło sie tak troche seksualnie-:)
            Ale tez może być-:)
            Ja sie nie pogniewam-:)pozdr.
        • hypatia69 Re: wiem co zrobiłaś ostatniego lata Hypatio 02.05.09, 16:25
          A nie ostatniego lata... Ostatniego lata to cały kadłubek. W
          odzieniu;] Tamto wczesniejsze było;)
          • Gość: byś Re: wiem co zrobiłaś ostatniego lata Hypatio IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.05.09, 20:28
            na fotke trzeba mieć pomysł, sutek + tęcza jest OK,
            olał tego pieska 'gó...prawda' co tam żałośnie szczeka zza płota :)
            • hypatia69 Re: wiem co zrobiłaś ostatniego lata Hypatio 03.05.09, 14:57
              Ale on zabawny jest. Tak sie ładnie złości;]
              • 20ka-rla Re: wiem co zrobiłaś ostatniego lata Hypatio 09.05.09, 14:07
                hypatia69 napisała:

                > Ale on zabawny jest. Tak sie ładnie złości;]

                Madra z Ciebie kobieta o zdrowych pogladach .Mozna nauczyć się od Ciebie
                więcej niż od filozofów.Gratuluje.pozdrawiam


            • Gość: takaprawda he he he IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.09, 15:14
              Gość portalu: byś napisał(a):

              > na fotke trzeba mieć pomysł\\

              taaaaa takie pomysły maja tylko spragnione faceta 'damyforumowe'



              > olał tego pieska 'gó...prawda' co tam żałośnie szczeka zza płota :)

              hehehe co oprocz wylania pomyj masz do dodania?? hehe pasuje do ciebie'damaforumowa' hehehe ta sama 'kultura'



              fajna ,piekna i inteligentna dziewczyna nie zakłada durnych profili ,nie musi ale co ty* bys* mozesz wiedzieć hehehe
              • Gość: byś Re: he he he IP: *.multimo.gtsenergis.pl 04.05.09, 20:56
                a gó... prawda! :))
                hehehe hehe he
                • Gość: takaprawda Re: he he he IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 13:34
                  heheh co ty jesz ,ze takie głupoty wpisujesz na tym forum?
                  myszy soute,?? smacznego 'baranku', hehehe
      • tok33 Biustem jaby co kobietki:)n/t 02.05.09, 20:37
    • Gość: Master Of Desire są :) IP: *.chello.pl 02.05.09, 14:21
      myślę że jednak większość osób ma problemy z zdefiniowaniem kto to jest psychopata.

      osobowość? - czyli "ciekawy" człowiek.

      "socjopata"? - czyli "asertywny" indywidualista żyjący we "własnej
      rzeczywistości" i własnym świecie, równie dobrze może to być anarchista albo
      artysta :)

      psychiatria? - osoba z zaburzeniami postrzegania i odczuwania, z brakiem empatii
      na pierwszym miejscu nie kontrolująca swojej "psychopatii".

      wybór? - subkultura psychopatów z wyboru, pewnie w kontekście społecznym
      pasożytów :), ale kierująca się niespotykaną w "normalnym" społeczeństwie
      wrażliwością :)

      ile kryteriów będziemy mnożyć?

      jak zwykle w takich przypadkach próbuję mówić że nie ma tak na prawdę
      "psychopatii", a jest jedynie wygodna szufladka kategoryzująca ludzi nie
      mieszczących się w pewnych ramach. sami twórcy "psychopatii" czyli
      psychoanalitycy i psychologowie, mieszają od początku dwa rodzaje ludzi - ludzi
      z "zaburzeniami", z ludźmi którzy są w pełni świadomi tego jacy są, są jacy chcą
      i mają po prostu powiedzmy taki a nie inny "charakterek". jeśli psychopatą jest
      "typ osobowości", to nie można go uznać za zaburzenie, a jedynie pewną
      oryginalność. sami psychologowie są źródłem powstania "subkulutry psycho"
      ponieważ pięknie zdefiniowali w swojej definicji psychopaty - typ "odjechanego"
      indywidualisty, a zarazem osoby "socjopatycznej" czyli nie widzącej żadnego
      związku między sobą a społeczeństwem. przypadek "kliniczny" też nie jest taki
      jednoznaczny, bo źródło zachowań "patologicznych" może istnieć w nadwrażliwości
      pacjenta, poczucia jego alienacji, a nie z zaburzeń w obrębie funkcjonowania
      mózgu i czystego "procesu myślenia". czyli jednak może się brać z 'chorej duszy'
      a nie z choroby psychicznej. jeśli dowiadujesz się że Bill Clinton to był
      psychopata, to zaraz dowiesz się że większość osób które znasz to są "psychopaci".

      dziś psychologia sama pławi się w odmętach własnego gówna :), dzięki zagmatwaniu
      się w "społeczny" aspekt psychologii, która z założenia powinna zajmować się
      jednostką a nie "jednostką jako jednostką społeczną - częścią większej
      zbiorowości". jeśli definicja psychopaty robi się definicją "socjologiczną", to
      właściwie rzeczywiście psychopaci to jest problem już nie kliniczny tylko
      "społeczny". czyli jak dla mnie żaden problem ;)

      psychologowie nie rozumieją jednej rzeczy mimo że się na psychologii niby znają,
      że do tego co definiują jako "psychopatię" można dojść z latami dobrowolnie, nie
      stanowiąc zagrożenia dla społeczeństwa, po prostu będąc typem "osobowości". więc
      jeśli psychopata jest typem osobowości jest po prostu indywidualistą. jeśli
      uznamy że psychopata to tylko ten który nie odczuwa empatii i nie liczy się z
      nikim skrajny zezwierzęcony egoista który na celu ma krzywdzenie ludzi, to z
      kolei po co ta cała "socjologiczna" otoczka? taki "psychopata" rzeczywiście może
      się ukrywać i przez większość życia wyglądać na "normalnego" człowieka, bo
      wyróżnia go zaburzenie możliwości odczuwania i postrzegania, a nie tak na prawdę
      stosunek do życia, poglądy, postawa społeczna. jeśli ktoś jest "psychopatą" z
      własnego wyboru i definicji, najprawdopodobniej nie będzie groźny społecznie,
      będzie to manifestował i będzie szukał jakiegoś ujścia do fascynacji swoją
      "skłonnością" i własną osobowością, bo pewnie psychopata z wyboru będzie
      narcyzem :). może "chcieć być psychopatą" ale nie musi przy tym być pozbawiony
      typowych cech dla wszystkich ludzi, a nawet może mieć je dużo silniej
      rozwinięte. jeśli uznamy że psychopata to jednostka "kliniczna" której podłoże
      jest nie socjologiczne, i nie społeczne, i nie charakterologiczne ale niezależne
      od niego i tkwi w mózgu, to po co to całe bajdurzenie o "społecznej" definicji i
      źródle psychopatii, wśród tzw. psychopatów? jeśli to jest psychologia to
      psychopata po prostu pozostaje być może potencjalnie dużo bardziej
      niebezpiecznym ale ciągle rodzajem indywiduum, i ciekawej osobowości. jeśli to
      jest "klinika" to psychopata może być wszędzie wśród nas i wcale nie ujawniać
      swoich "patologicznych" skłonności.

      zajmuję się psychopatią od kilku lat i uważam że będzie to za kilka lat kolejna
      "mniejszość" :), która stanie się równoprawną kategorią społeczną. socjologiczne
      pochodzenie socjopatii jako stosunku do normalnych ludzi czy "społeczeństwa"
      jest dość prosto uzasadnione, psychopata 'nie mieści się' w normalnym
      społeczeństwie i dąży do wykreowania swojej rzeczywistości. i tu podzielimy
      psychopatów na "zdrowych" czyli takich którzy pozostają w tym empatyczni i jakoś
      tam zadowoleni z tego życia jedynie dystansując się wobec otoczenia, i na
      "chorych" którzy społeczeństwo obierają sobie za wroga. jeśli jednak psychopata
      jest inteligentny, to powinno go wyróżniać poczucie humoru :), więc myślę że
      psychopaci są raczej w 99% nie groźni dla społeczeństwa, chociaż potrafią być
      bardzo groźni "potencjalnie" ale nie zależy im na krzywdzeniu innych. jeśli
      psychopaci odnajdą się w gronie "psychopatów" pewnie zneutralizują się
      społecznie. bo jeśli to jest "skłonność" to od świadomości użytkownika zależy
      jak ją zastosuje :)

      tak więc jeśli już podzieliłbym psychopatów na "z definicji złych", i tych
      którzy pozostając tym typem osobowości nie chcą robić krzywdy innym. tu nie ma
      podziału na "kliniczność delikwenta, bo kliniczny może nie chcieć robić źle ale
      się nie kontrolować, i może być całkowicie świadomy tego co robi i pławiący się
      w destrukcji. najgroźniejszy będzie najsłabszy psychopata, najbardziej
      zakamuflowany, fałszywy, pozbawiony jednej tożsamości i wyrazistej osobowości,
      który świat traktuje jak wrogie otoczenie, może nim być nawet bardzo wrażliwy
      osobnik któremu stała się "krzywda" za młodu i którego psychopatia jest ucieczką
      przed "samym sobą". myślę że silni psychopaci nie są groźni bo się nie ukrywają,
      zadowalają się dominacją i sadyzmem :), kontrolą rzeczywistości, prowadzeniem
      otwartej gry, nie muszą być z gruntu źli dla innych. zakompleksieni psychopaci
      stają się zagrożeniem największym. co wyróżnia psychopatów podobno to brak lęku
      przed czymkolwiek czyli wedle tej definicji jestem właśnie psychopatą
      stuprocentowym :), ale to nie jest żadna prawda, bo wielu psychopatów kieruje
      się strachem i lękiem i nawet wydaje się że tych "klinicznych" on osacza często
      niemal jak schizofreników. osoba która nie umie odczuwać lęku i nie liczy się z
      żadnymi konsekwencjami swojego działania na pewno jest bardzo niebezpieczna,
      jeśli chce :), ale też może być najsilniejsza i najbardziej pożyteczna :)

      morderstwa itp to jest jakiś margines psychopatii

      nie da się uczyć obrony przed psychopatami bo psychopaty nie dotyczą chyba
      żadnego reguły gry i jest totalnie nieobliczalny :)
      • hypatia69 Re: są :) 02.05.09, 16:34
        "silni psychopaci nie są groźni bo się nie ukrywają, zadowalają się
        dominacją i sadyzmem :), kontrolą rzeczywistości, prowadzeniem
        otwartej gry"
        No tak, to wyjaśnia chęć szarpania hakiem;]
        • Gość: takaprawda Re: są :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.09, 19:48
          slabiutko 'damoforumowa' nie masz na temat psychoaptow nic do powiedzenia a
          chcesz zaistnieć na silę pod watkiem ,hehehehehe
    • m.mm54 Re: Psychopaci są wśród Nas! ? 02.05.09, 20:07
      Psychopaci są niebezpieczni dla otoczenia, a ludzi niebezpiecznych można leczyć przymusowo Najbardziej niebezpieczni są psychopaci, którzy zajmują ważne społeczne funkcje i kierownicze stanowiska
      Bogaci i wpływowi psychopaci są daleko bardziej niebezpieczni niż ci, którzy kończą w więzieniach

      Większość ludzi woli siedzieć cicho i pokornie znosić to, co psychopaci im szykują. Nie raz miałam okazję zebrać tęgie lanie za nazywanie rzeczy po imieniu. Psychopaci są wszędzie bez wyjątku i wszędzie robią swoją robotę, w pseudo-ezoteryce i astrologii również.
      • hypatia69 Re: Psychopaci są wśród Nas! ? 03.05.09, 14:56
        "Najbardziej niebezpieczni są psychopaci, którzy zajmują ważne
        społeczne funkcje i kierownicze stanowiska"
        No to będzie o polityce;)
    • 4.cy.rus Re: Psychopaci są wśród Nas! ? 04.05.09, 13:56
      Na taka modelke to ma chęć nie tylko psychopata ale kazdy zdrowy
      facet:)
      Psycholodzy trąbia ,ze dmawianie pomocy i wsparcia tam, gdzie nie ma
      z tego korzyści jest bardzo wymownym znakiem egotycznej,
      psychopatycznej osoby. Przyjaźń jedynie dla zysku, dla otrzymania
      czegoś w zamian, na zasadzie transakcji, nie mają oporów, aby zrobić
      coś, co przynosi im korzyść, zysk, sławę czy bogactwo.
      Ja sie pytam czy to tylko psychpaci maja takie zapędy??
      Wiekszośc spoleczeństwa tak sie zachowuje co znaczy ni mniej ni
      wiecej ,ze psychopaci to 80 % spoleczenstwa
      • 1.dryk76 Re: Psychopaci są wśród Nas! ? 05.05.09, 15:28
        4.cy.rus napisał:"Wiekszośc spoleczeństwa tak sie zachowuje co znaczy ni mniej
        niwiecej ,ze psychopaci to 80 % spoleczenstwa"

        To forum jest przesiąkniete takimi ludzmi pozbawionymi skrupułów , róznia sie
        tylko w szczególach.
        • 4.cy.rus Re: Psychopaci są wśród Nas! ? 07.05.09, 15:28
          Na wszystkich forach jest podobnie .Co Ty chcesz ,zeby kazdy byl
          taki jak ty?? chaa chaa cha
          Mnie mało interesuje kto tu pisze
          Nie do końca, bo zawsze szukam tu pewnej "maskotki."
          Gdzieś sie ukryła , ale bym ja rozpoznał , predzej Jej tu już nie
          ma:(
    • Gość: sad_girl Re: Psychopaci są wśród Nas! ? IP: *.static.espol.com.pl 07.05.09, 20:48
      Czerpie przyjemność z jakiejkolwiek brutalności...fizycznej- dręczenia,pastwienia się- ale i słownej w tym również .. wirtualnej...
      ((lubi 'patrzeć' jak ból sięga samej ..duszy))
      Czesto tez 'próbuje' osobę czy mimo jego ataków będzie kontynuować
      ..'dobre słowo'?
      Kazdy jego 'atak' to dobrze przemyślana i wprowadzona w odpowiednim
      czasie 'inwestycja' , długotermionowa .. lokata,ktorej odsetki rosną i są coraz większe i ..większe..

      No i kręci się spirala na końcu której jest tylko... śmierć..
      www.youtube.com/watch?v=pAJSlDe0mNg&feature=related
      • Gość: Master Of Desire to jest rodzaj "sadyzmu" dla przyjemności IP: *.chello.pl 07.05.09, 21:57
        słowo psychopata znaczy co innego. sadyzm nie musi w żaden sposób wyróżniać
        psychopatów. do tego sam "sadyzm" może mieć przeróżne oblicza. sadyści mogą być
        bardzo dobrymi ludźmi zaspokajając się tak w sadyzmie żeby innym nie robić
        przykrości. czerpanie przyjemności z sadyzmu nie musi oznaczać krzywdy dla
        innych - zależy od typu sadysty, i pewnie momentu rozwoju jego osobowości.

        Twój wzór zakłada zamierzony plan działania psychopaty który ma mieć określony
        cel. raczej definicja potoczna którą posługują się naukowcy i psycholodzy widzi
        za psychopatą osobę przeczuloną na punkcie swojego ego, które jest tak
        niezaspokojone że przybiera rozmiary patologii.

        "patologia" zachowań psychopatów często jest nawet sprowadzana do czystego
        indywidualizmu, ich kreatywności. potoczne rozumienie psychopaty dziś w
        psychologii obejmuje przede wszystkim osobę "nienormalną" która próbuje się
        stawiać ponad "ogółem", i dąży do dominacji nad innymi, odrzucając "normalne"
        reguły rządzące światem międzyludzkich relacji.

        do psychopatów zaliczane są już osoby które próbują być "poważnie" niepoważne,
        czyli ludzie "wypaczający świat do góry nogami", może niedługo kobieca
        przewrotność i manipulacja ludźmi zostanie sprowadzona do pojęcia "psychopatka".

        psychologowie lubią robić 'typy rozpoznawcze' mające określać psychopatów,
        poczytaj sobie :), najczęściej podejrzanym o psychopatię będzie już człowiek
        który chce się wyróżnić w tłumie, albo nie uznający norm społecznych, człowiek
        zrywający związki z rodziną i swoim pochodzeniem - np na tropie psychopatów
        polityków jako koronny argument przeciwko ludziom robiącym karierę w polityce
        używa się to że "zapomnieli o rodzinie".

        do psychopatów mają się zaliczać ludzie którzy z kolei świadomie posługują się
        kłamstwem - co jest przecież jakąś bzdurą. czy psychopata musi udawać kogoś kim
        nie jest i być "mitomanem", czy osobą o kilku twarzach? wielu ludzi którzy są np
        agentami służb specjalnych nie będą sklasyfikowani jako psychopaci chociaż
        dokładnie wyczerpują z zawodu i definicji 'psychologiczny portret psychopaty'.

        co z "chorobliwością" psychopatów? czy to jest "choroba" i wpadają w jakąś
        własną spiralę pułapek biorących się z ograniczenia świadomości, percepcji i
        kompleksów, czy na odwrót "psychopata" jest kimś wyższym i silniejszym od innych
        kto wyzbył się ich ograniczeń, strachu, inteligentniejszym i potężniejszym, kto
        dla zabawy czy przyjemności może sobie nimi pogrywać czy manipulować,
        wykorzystując ich ograniczenia i głupotę?

        co z psychopatami którzy popełniają samobójstwa albo żyją w ciągłej
        autodestrukcji, wydaje się że ten typ "psychopaty" nieco się różni od typu
        przedstawianego w mediach jako "stanowiący zagrożenie" i egocentryczny potwór?
        coraz częściej zjawisko określane mianem "borderline" jest włączane do
        psychopatii? czy ludzie mający typy "psychotyka" i przeżywający psychozy są
        psychopatami, i czy są kimś "gorszym", czy może potrafią czuć "więcej"?

        pospolity psychologiczny "psychopata" może być bardzo "niewinny", może być nim
        kobieta. kobieta która roztacza wokół siebie obraz zagubionej dziewczynki, osoby
        która ciągle potrzebuje pomocy, ciągle przeżywającej jakieś straszne cierpienia
        i przygody :), dziewczynka robi całe życie z siebie ofiarę tak na prawdę tylko
        po to żeby zwrócić na siebie uwagę i prowadzić "grę" z naiwnymi łapiącymi się na
        wrażliwość i współczucie, empatię ludźmi czy konkretnie "mężczyznami". "niewinna
        dziewczynka" uzależnia ich od swojego "cierpienia" i brnie coraz dalej, nikt na
        świecie nie ma tak źle i nie jest ważny tak jak ona. biedna dziewczynka jest w
        stanie wpadać pod koła albo podcinać sobie żyły, wieszać się na klamkach byleby
        być w centrum zainteresowania. bliską osobę taka dziewczynka będzie dzień w
        dzień emocjonalnie wyniszczać ciągłym obwinianiem o swoje niepowodzenia i
        wzbudzaniem poczucia winy, o ile oczywiście nie trafi na kogoś kto w takich
        gustuje i ją przejrzy i nad nią zapanuje :). to też jest psychopatka.

        co z "socjopatią" jako źródłem i punktem wyjścia do "psychopatii"? jeśli model
        jest "socjologiczny" i wywodzi się z wpływu otoczenia, zdarzeń w dzieciństwie,
        braku więzi z innymi, niezrozumienia, alienacji, to czy "nieszczęśliwy" i
        "niezaspokojony" indywidualizm ma budować psychopatę? wedle definicji
        psychologicznej właściwie prawdziwy niezależny indywidualista, anarchista,
        satanista, może być psychopatą.

        to nie moje teorie, tylko odniesienia do tego o czym się w temacie psychopatii
        powszechnie słyszy. ja twierdzę że psychopata jest po prostu typem osobowości, a
        ten typ osobowości może równie dobrze zostać masochistą, sadystą, płatnym
        mordercą, dziwką z burdelu, artystą, i każdym innym. najprawdopodobniej im mniej
        znajdzie upustów dla swojej niezaspokojonej duszy i im bardziej będzie zduszony
        "normalną codzienną rzeczywistością" która budzi w nim poczucie alienacji i
        niespełnienia, im będzie mniej istotną rolę odgrywał w tej rzeczywistości, tym
        będzie stanowił większe zagrożenie dla otoczenia.

        • Gość: sad_girl Re: to jest rodzaj "sadyzmu" dla przyjemności IP: *.static.espol.com.pl 08.05.09, 20:43

          Na psychologii nie ..znam się , jedynie mam swoje skromne ..doswiadczenia no i trochę liznęłam ..teorii , kropelka w oceanie.
          Ty wiesz co to zdrowie'psychiczne' ja nie wiem ..a czy psychiatrzy wiedzą??też chyba nie wiedzą.

          >>> to nie moje teorie, tylko odniesienia do tego o czym się w temacie psychopatii powszechnie słyszy.

          Myślę ,ze jedna czwarta tekstu jest jednak Twoja ..teorią ,nie zapomniałeś z lubością wyskoczyć ..ad persona :((

          Działań obronnych nie podejmuję bo z góry skazane na ..kleskę a i po co w ogole mi to ??z kimś kto mnie po prostu nie ..cierpi?

          Wiesz ,juz tak jest ze mną ,ze wątpliwości mam zawsze , są we mnie i nie mam zamiaru ich porzucić na rzecz błogej ..pewności.

          Coż , nikomu nie moge zabronic oceniać mnie - no i nie mam wpływu w swiecie wirtualnym na interpretacje odbiorcy tego co do Niego "mówię'w jaki sposób wyrażam swoje ..emocje itd.ale ważne jest dla mnie to co maja do powiedzenia moi najbliżsi ,znajomi , ludzie ktorzy mnie znają a pozostali ,cóz niech tworzą swoje ..legendy

          Po wielu z nas pozostanie ..milczenie a może nawet i tego ..zabraknie?

          Poza tym dziekuję za ..obszerny komentarz, jak zawsze:) i za wcześniejszych wiele momentów stymulujących myśl i ....wyobraźnię:)


          Czas na odpoczynek
          dobranoc
          www.youtube.com/watch?v=zHsdwF1zo0c
          • Gość: Master Of Desire to dobrze że się nie znasz na psychologii IP: *.chello.pl 08.05.09, 23:17
            może jesteś przez to mniej głupsza od tych co się uważają za "psychologów",
            zwłaszcza tych z tytułem uprawniającym do wykonania zawodu :))

            zdrowie psychiczne to samoświadomość i kontrola siebie.

            nie jest moją teorią.

            nic nie była ad personam. bierzesz wszystko do siebie

            bye :)


            • 20ka-rla Re: to dobrze że się nie znasz na psychologii 09.05.09, 14:09
              Pozostało ci rozmawiać tylko z głupszymi bo nie masz żadnych szans u madrej,
              zdecydowanej , majacej własne zdanie napewno też pieknej kobiety takiej jaka
              jest tu Hypatia 69 ktora pokazała ci gdzie twoje miejsce chłopczyku ,ktora
              poprostu ma własne zdanie, niekoniecznie zgodne ze zdaniem takiego
              niewychowanego gbura jak ty
              Mądra kobieta jest silna i oczekuje od mężczyzn, by akceptowali jej siłę.
              Takich kobiet sie boisz .-tchórz, cofa się, chodzi do tyłu.Tak boj sie bo takiej
              kobiecie nigdy nie sprostasz chłopczuku!

              Te głupie nie mają wymagań i takim zawsze zaimponujesz!
              • Gość: sad_girl Re: to dobrze że się nie znasz na psychologii IP: *.static.espol.com.pl 09.05.09, 21:01
                20ka-rla napisała: >Pozostało ci rozmawiać tylko z głupszymi
                > Te głupie nie mają wymagań i takim zawsze zaimponujesz!

                Słusznie zauważyłaś .. nie jestem ..wymagająca

                Uwierz mi , tez nie wiem dlaczego ten Pan..rozmawia ze mną zamiast poświęcić czas mądrym ,inteligentnym Kobietom z tego forum?
                Na Mężczyznach to ja sie nie znam ,poza tym ,ze słyszałam iż z Marsa ,są:)

                Może podobnie jak Ty uważa ,ze głupia jestem i ..dlatego?
                Madrego uczyć nie trzeba
                Madry wie co mówi ,głupi mówi, co wie....

                Uciekam , nic tu po mnie a jeszcze mogę dostać po łapkach od autora wątku za.. śmiecenie :((

                Każdy ma swoje życzenia, marzenia .. dlatego nie będę wymyślać, niech się spełniają Twoje,,20ka-rla :)

                Ukłony
              • Gość: Master Of Desire ???????????? IP: *.chello.pl 09.05.09, 22:07
                nie wiem czy Sad Girl jest głupsza od Hypatii...poszukuje. odpowiadam bo znam
                ją od kilku miesięcy a Hypatii nie znam choćby z forum tak jak Sad Girl.
                Hypatia69 to nie jest osoba z którą chce mi się rozmawiać, a czy wynikać ma to z
                jakiejkolwiek 'mądrości' / głupoty? nie budzi mojego entuzjazmu i nie wiem czemu
                stawiasz mi tą "damę" tutaj w wątku z Sad Girl? co ma jedno z drugim wspólnego?
                zdziwiony Master

                Hypatia69 jest osobą szukającą "zaczepki" na forum. ja tylko okazjonalnie sobie
                coś 'pie...ę' i to wszystko, jakoś prowokacje mnie z tą panią nie bawią.

                mądrość? myślę że Hypatia69 myli mądrość z "nabytą wiedzą" oraz jej procesem
                przetwarzania danych. wydaje mi się że niestety Hypatia69 jest typem "analityka"
                a nie osoby duchowej. trzeba by trochę nią potrząsnąć żeby zaczęła "mocniej
                odczuwać", Hypatia69 idzie torami robaczka który się ze mną rozmija, i raczej
                nie napotykamy się na swojej drodze.

                nie wiem czemu wtrącasz w to jakieś cechy "kobiece" i 'szanse'? ja nie szukam
                żadnego "męsko-damskiego" kontaktu z jakąkolwiek osobą z tego forum i forów
                ogólnych, ja mam Swoją Kotkę, więc? jakie szanse? na co? na dyskusje
                "poglądowe"? nie, dziękuję. ocena "kobiecości" Hypatii69 ma mieć tu miejsce?
                Dominator szuka kobiet uległych bo jest im potrzebny. Dominujące kobiety szukają
                mężczyzn uległych i tyle. nie wiem czy Hypatia69 zalicza się do kobiet
                dominujących. raczej to tylko prowokatorka.

                myślę że "piękno" akurat rozumiem nieco inaczej niż ci co będą wzdychali do
                Hypatii69 :)

                czemu nie rozmawiam z Hypatiami i innymi tutejszymi "paniami"? bo one próbują
                zaczynać rozmowę od "udowadniania że są najmądrzejsze" i uciekają od
                jakiejkolwiek dyskusji takiej na poziomie "od siebie". jeśli Hypatia69 ma za cel
                przekomarzać się i boksować z dyskutantem chcąc sprowokować sytuację kiedy
                udowodni jej swoją "wyższość" albo uzna jej "dominację" i jak mówisz mądrość
                piękno itp to proszę uprzejmie, ja nikomu nic nie zamierzam udowadniać :)

                to prawda swoją drogą że nie lubię mądrych, zdecydowanych, i mających "swoje
                zdanie" kobiet, jeśli to nie jest prawda tylko ich - zdanie o sobie i postawa
                wobec "rozmówcy" :). wiedzą najlepiej i proszę je uprzejmie - schodzę im z drogi
                skoro takie mądre :)

                nie uznaję wychowania - neguję je w całości i od podstaw :)

                nie wiem czemu mówisz o mężczyznach i kobietach? jeśli mądra kobieta jest silna,
                niech nie szuka Masterów. niech szuka uległych mężczyzn i niech im niesie pomoc,
                podaje rękę, i stanowi dla nich przewodnika i opokę w tym trudnym życiu :),
                niech podziwiają jej siłę. jakoś jestem w temacie BDSM a BDSM ma swoje źródło
                dla mnóstwa osób w uległości i dominacji - osobowości. i nie znam za wielu
                mężczyzn którzy są ulegli i mogliby powiedzieć że poznali takie Panie o których
                mówisz i które ich postawę o jakiej mówisz w nich szanowały, jej oczekiwały i
                jej od swoich "szanujących" je mężczyzn pożądały :). czemu się czepiasz mnie?
                Hypatia69 ma setki pewnie "mądrzejszych" i "lepiej wychowanych" mężczyzn na
                forach dyskusyjnych i tysiące w realnym życiu, po co ja jej jestem do szczęścia
                potrzebny? :)

                nie boję się takich kobiet. bardzo lubię kobiety Sadystki. Psychopatki.
                Dominujące Panie :). lubię kobiety z "charakterem".

                nie lubię kobiet "feministek". też się ich oczywiście nie boję. po prostu
                dominujący mężczyzna jest ich "wrogiem" i to one go sobie wybierają i wyznaczają
                a nie ja je. jeśli mnie jakaś kobieta nie potrzebuje, nie rozumie, nie chce, to
                nie wchodzę na jej drogę, bo po co? problem z takimi widzisz Hypatiami69 jest
                taki, że one z jednej strony takich jak ja atakują (oczywiście nie odnoszę tego
                personalnie - uogólnienie) ale jednocześnie konfrontacji i "zetknięcia" często
                poszukują, wcale nie zwracając uwagi na tych którzy wśród mężczyzn są "po
                przeciwnej stronie". takich o których wspominasz.

                "nie sprostasz"? co to za język? ;) to jakaś rywalizacja. ja nie rywalizuję z
                kobietami :). bo przeszłaś na jakieś teksty - seksualne. nie zdobywam, nie
                czaruję, nie prowokuję :), ja szukam z nimi "przeznaczenia". jeśli to jest "ta"
                to się z nią zadaję bliżej (oczywiście to nie ma nic wspólnego z pisaniem na
                forum), a po co mi kobieta z którą mam się przepychać i coś jej udowadniać i
                boksować? taki jest sens Hypatii69? żeby gadać, rywalizować, "kto jest lepszy"?
                to nie ta droga, szkoda na to czasu.

                nie muszę imponować :). chodzi o "uzupełniać", pomagać, przeznaczać, jeśli zaś
                mówimy o przyjemności, owszem, dominować, czerpać przyjemność z ich oddania,
                uczuciowości, uległości. Hypatie mnie nie interesują bo one są "puste". one
                niczego nie "potrzebują". one tylko prowokują. szukają przygody, fascynacji,
                zabawy, nie są zdolne do budowania, do kreowania, ale też nie oczekują tego od
                mężczyzny. uciekają od wartości.

                nie mówię że z Sad Girl jest dużo lepiej ;). Sad Girl po prostu znam trochę
                dłużej, znajomość zakończyliśmy :)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka