jol.a33
08.05.09, 14:07
Ludzie z wyższych 'sfer' i ich tak zwane "małżeństwa interesów"
Moi sasiedzi sa oboje lekarzami, chirurgami , mieszkajacymi w pieknym domu i maja corke jedynaczke ktora zaczęła spotykać się z chlopakiem z wielodzietnej rodziny i to synem TOKARZA!!!!
Panstwo ''lekarze'' omal nie trafili od razu na 'tamten świat' kiedy corka im oznajmila ze chce wyjśc za niego za mąż
Konflikt w rodzinie jest i to duzy bo coreczka wyprowadzila sie do chlopaka na co rodzice nie dali zgody ale ona jest pelnoletnia ,ma 21 lat i moze decydowac o sobie
Dlaczego tzw ELITY nie szanuja ludzi ,dlaczego dla nich TOKARZ to gorszy czlowiek??Rodzice tego chlopaka tez rozpaczaja bo mowią ze ich syn nigdy tam nie zostanie zaakceptowany i bedzie nieszczesliwy!
Zycze ich corce i temu chlopakowi jak najlepiej ale ciekawe jak dlugo potrwa ten zwiazek bo coreczka przyzwyczajona do luksosow a chlopak jest skromnym technikim malo zarabiajacym.Jezeli Jej rodzice nie bede dokladać to czarno to widzę
Poczatki moze bede piekne ale jak zabraknie na kolejna suknie od projektanta mody albo na buty z "gornej polki"??
Prawde mowiac to prawie wszystkie jedynaczki z tych tzw 'dobrych domow' sa zarozumiale ,rozbabrane do granic mozliwosci
Corka lekarzy nie zadziera nosa ,mowi mi 'dzien dobry' jako sasiadce z naprzeciwka ale jak ona jest wsrod rowiesnikow to nie wiem
Co sadzicie o takich malżenstwach i ogolnie o ludziach z tzw.Elit??