Dodaj do ulubionych

Sezą zaczłem

04.03.12, 19:21
Otwarłem wczoraj sezą bicyklowy.
I zająca widziałę. Ani chybi elektryczny był bo strasznie szybko zapierdalał pod drutami wysokiego napięcia.
Mógł być to ten z innego wątku.
Był uderzająco podobny.
Obserwuj wątek
    • modliszka61 Re: Sezą zaczłem 05.03.12, 08:53
      A czy aby wasze z zającem ściganie nie miało takiego epilogu, że prasłowiańska grusza schroniła w swych konarach plebejskiego uciekiniera ?
      • zbyfauch Re: Sezą zaczłem 05.03.12, 13:16
        Nie, był to zając zajęczy mimo, że zajęczyca się koci, nie zajęczy, chociaż może przy tym jęczy.
        • modliszka61 Re: Sezą zaczłem 05.03.12, 13:43
          jak aria jontka
    • she_5 Wiewiórkę dziś... 05.03.12, 19:39
      ...widziałam. Przebiegała przez drogę przed autobusem linii 50. W stroju wiosennym.
      • zbyfauch Re: Wiewiórkę dziś... 05.03.12, 20:01
        she_5 napisała:

        > ...widziałam. Przebiegała przez drogę przed autobusem linii 50. W stroju wiosennym.

        W płaszczyku ortalionowym, bordowych czółękach, elegancką vuittoąką orzeszkiem pełną i z kolorową parasolką?
        • she_5 Re: Wiewiórkę dziś... 05.03.12, 23:18
          Bez parasolki gdyż zaczynało słonecznieć bez deszczspektyw.
          • zbyfauch Re: Wiewiórkę dziś... 07.03.12, 10:37
            I ja wewióra zoczyłem. Przez dziedziniec przekicał.
      • rat_123 Re: Wiewiórkę dziś...to bylo wtedy 13.03.12, 21:51
        A dzisiaj? Co dzisiaj widzialas?
        • she_5 Re: Wiewiórkę dziś...to bylo wtedy 14.03.12, 10:21
          rat_123 napisał:

          > A dzisiaj? Co dzisiaj widzialas?

          Śledzia :). Śledził mnie od rana :))
          • rat_123 sledzacy sledz 15.03.12, 17:27
            she_5 napisała:

            > rat_123 napisał:
            >
            > > A dzisiaj? Co dzisiaj widzialas?
            >
            > Śledzia :). Śledził mnie od rana :))

            No super, niezawodnas. Jak zawsze
    • zbyfauch Re: Sezą zaczłem 24.03.12, 20:44
      Gęsi nad Max-Eyth-See, bez szans na wyrok, żebrzą wśród rozleniwionych wiosennym słońcem gości. Gości najróżniejszej kondycji psychicznej i fizycznej. Jeden na wózku, inny strzyżący palcami uszy. A wszystko w atmosferze pierwszych, kwitnących jabłoni.
      Pojawiła się nadzieja, że w przewidywalnej przyszłości wygramoli się lato.
    • zbyfauch Re: Sezą zaczłem 26.03.12, 07:40
      A zajoncuff mnufstwo. Całą familję widziałem kicającą. Saręki za to nie ma. Może nie wróciła z ciepłych krajów jeszcze?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka