Dodaj do ulubionych

Lubię sobie tak wieczorem....

26.07.09, 22:59
Między nami nic nie było!
Żadnych zwierzeń, wyznań żadnych,
Nic nas z sobą nie łączyło
Prócz wiosennych marzeń zdradnych;
Prócz tych woni, barw i blasków
Unoszących się w przestrzeni,
Prócz szumiących śpiewem lasków
I tej świeżej łąk zieleni;
Prócz tych kaskad i potoków
Zraszających każdy parów,
Prócz girlandy tęcz, obłoków, Prócz natury słodkich czarów;
Prócz tych wspólnych, jasnych zdrojów,
Z których serce zachwyt piło,
Prócz pierwiosnków i powojów
Między nami nic nie było!
Obserwuj wątek
    • gapuchna Albo tak :) 26.07.09, 23:09
      Z jabłkiem na grzbiecie tupta sobie jeż.
      O, jeżu, jeżu - cóż o świecie wiesz
      Z jabłkiem na grzbiecie jak amen w pacierzu,
      Cóz też o życiu możesz wiedzieć jeżu -

      Czy dobro miesza ze złem ci też?
      Czy śnisz na jawie i co ci się marzy:
      Nic prócz ślimaków w wonnym cieniu warzyw -
      A moze czuły na wdzięk form i barw,
      Śnisz bal gąsienic, mozaikę larw?

      Czy miewasz duszę, a jeśli - czy wierzysz
      W jednego stwórcę nieśmiertelnych jeży,
      Więc drżysz struchlały, bo co dnia - wyrodny
      Pożerasz słabszych, cóz z tego, że głodny,
      Lecz w kłąb zjeżony - żywa twierdza - trwasz
      Do ostatniego kolca groźny czas....

      Cóz ja o tobie, bracie jeżu, wiem?
      Jak ty znikomy tuptam dróżką swoją
      Z jabłkiem nadziei, dzieląc wspólny tlen
      I lęk....
      By życia jak ty nie móc pojąć...

      T.Kijonka
      • gapuchna Re: Albo tak :) 26.07.09, 23:20
        Panie
        jestem ci wdzięczna
        za to
        że czasem
        poza głównym czasem
        widzisz mnie
        z głową na swych kolanach
        i nie mówisz zmęczona dziewczynka....
        a nawet
        mnie pragniesz

        wg. Pastuszewskiego

        • gapuchna Re: Albo i tak :) 26.07.09, 23:25
          ....
          W Białymstoku byłam, kiedy umierałeś.
          W Białymstoku, którego nigdy już nie zobaczysz.
          Spotkamy się za parę lat,
          gdy milszy będzie ład
          i lepszy będzie świat,
          i pomarańcze słodsze,
          i nasze żony młodsze,
          spotkamy się za parę lat.

          Żywi albo umarli. teraz, to już zależy tylko ode mnie...
          • gapuchna Re: Albo i tak :) 26.07.09, 23:28
            Narwała w lesie konwalii,
            niewinnej, białej konwalii...
            Przyniosła mi ją do chaty:
            "pamiętaj o mnie ... Masz kwiaty"....

            Narwałem w lesie fiołków,
            pęk drobnych, wonnych fiołków....
            Przypiąłem go jej do szaty:
            "Zapomnij o mnie..... Masz kwiaty"....

            Szliśmy przez cmentarz..... Wierzchołki
            lip oceniały mogiły,
            miała na piersiach fiołki,
            a na fiołkach łzy były....
            Łzy....
            • gapuchna Re: Albo jeszcze i tak :) 26.07.09, 23:31
              Przyjdziesz nocą. Zostaniesz do rana
              I otulisz mnie lekko ramiony.
              Ja ci powiem: o, moja nieznana.
              Ty mi powiesz: o, mój wytęskniony.

              Będziesz moja. Ustami się wpije
              W wargi twoje, od nocnych róż krwawsze,
              Obłąkany szał szczęścia przeżyję,
              Ale umrze coś we mnie na zawsze.

              Zacałuję się sobą! W pierścieni
              Splot drgający zakłuje twe ciało,
              I uśniemy rozkoszą zmęczeni
              I niepomni, że wszystko się stało.

              Obudzimy się. Ciężką nienawiść
              W głuchych duszach bez słów poczujemy
              Zło nam w oczach zaświeci, jak zawiść,
              I jak głaz będzie smutek nasz niemy.

              Ale nocą znów przyjdziesz. Do rana
              Będziesz słodko mnie tulić ramiony.
              Ja ci powiem: o, moja nieznana!
              Ty mi powiesz: o, mój wytęskniony
              • gapuchna Re: Albo jeszcze i tak :) 26.07.09, 23:36

                Warto, warto żyć,
                Wtedy pachniałaś bzami,
                Dziś znowu kupiłem flakonik,
                Roztarłem kroplę na dłoni
                I przeszłość wieje nad nami
                Bzami.
                Warto, warto żyć.
                Mgławo jest za oknami,
                Zaraz listonosz zadzwoni,
                Ustami przypadam do dłoni,
                Całuje cień twojej woni...
                Przyjdziesz - będziemy sami,
                Jedyni i zakochani,
                Chłonąc z czułością perfumy
                W miłym uśmiechy intymnej zadumy:
                "To my? Ja - i ty?"
                Wiesz? Wzdycham... I przez łzy
                Powtarzam: warto, warto żyć...
                • gapuchna Re: Albo jeszcze i tak :) 26.07.09, 23:37
                  Tuwimem mogłabym opowiedzieć wszystko :)

                  Cukierku, wybacz, zasmęciłam ci forum. Nie wiem, czy dobrze zrobiłaś, pisząc mi
                  @ :))))
                  • gapuchna Re: Albo jeszcze i tak :) 26.07.09, 23:38
                    i jeszcze to.....



                    Już się o grzechy noce proszą,
                    Już z wiosny znów jak z bólu krzyczę,
                    Nieubłaganą mnie rozkoszą
                    Zakuj w ramiona ratownicze!
                    A jeśli zacznę się na nowo
                    Wyrywać zbuntowanym ciałem,
                    Powiedz mi wreszcie pierwsze słowo,
                    Którego nigdy nie słyszałem.
                    Bo znów pogański samum wieje
                    W pędach, zawrotach, burzach, blaskach!
                    Pamiętaj: kiedy znów zdziczeję,
                    Odrzyj mnie z wichrów i ugłaskaj!
                    • gapuchna Re: Albo jeszcze i tak :) 26.07.09, 23:40
                      ... i tak lekko:

                      Trzeba kochać po majowemu,
                      Jak najgłupiej i jak najprościej,
                      Cierpieć, ginąć, nie wiedząc czemu,
                      Nie dla ciebie, lecz dla miłości.

                      Zaplątany w zabawę bzową,
                      Musisz w gąszczu wikłać się rośnym
                      I roztrącać węszącą głową
                      Zgiełk i trzepot wesołej wiosny.

                      Nocą długo kochać w ogrodzie,
                      Potem spacer w mrok samotności,
                      Wolno, smutnie, bo tak się chodzi
                      Za pogrzebem swojej młodości.

                      I tak krocząc za karawanem
                      Umajonym szczęściem zielonem,
                      Mruczeć głupstwa nieporównane,
                      Głupstwa niczym niezastąpione.


                      Żeby to wszystko było takie łatwe :))) - dopisek mój własny :)
                      • gapuchna I czy on nie jest wspaniały???? 26.07.09, 23:44
                        Całowałem usta Twoje, całowałem je w ciemności, w czarnym aksamicie miłosnej
                        nocy...Całowałem usta Twoje i wyczuwałem wargami czerwień ich...

                        W białych, gorących oplotach Twoich zamknąłem oczy. Zamknięte oczy widzą
                        nieskończoność, ogromną, ogromna dal... Chwile stały się melodią, w rytm której
                        tańczyła purpura i czerń, niby dwa szale jedwabne, zwiewne, gasnące... tańczyły
                        daleko, w nieskończoności oczu zamkniętych...
                        A potem była mroźna noc, jasnoniebieska cicha noc zimowa. Szedłem - lekko
                        upojony, jakby odurzony błękitnym aromatycznym likierem, zaprawionym brylantową
                        kroplą mroźnej, mlecznej jaśni księżycowej, która kapnęła do smukłego kieliszka,
                        opalizując i skrząc się fantastycznie...
                        I idąc tak naprzód w upojeniu, przymykałem oczy i znów widziałem daleki gasnący
                        taniec... Byłem tak nieziemsko szczęśliwy, że uczułem, iż staję się czymś
                        bezcielesnym i płynę jak światło... Uczucie to było tak rzeczywiste, że
                        poślizgnąwszy się, miałem wrażenie, że się potknąłem o cień gałęzi, zwieszającej
                        się zza parkanu ogrodu...
                        A teraz usnę - z uśmiechem szczęścia na zmęczonych wargach, szepcząc słodkie
                        Twoje imię. Dobranoc.
                        • gapuchna Re: I czy on nie jest wspaniały???? 26.07.09, 23:50
                          W oczekiwaniu będe trwał,
                          Wspomnieniem tuląc Cie miłośnie.
                          - Dziewczątko Jasne, szczęście me,
                          Tak mi przedziwnie, jak w przedwiośnie....

                          Niech mi pozwoli dobry Bóg,
                          Miłować Ciebie żalem moim...
                          - Dziewczątko Jasne, słonko me,
                          Tak mi jest szczęśnie w smutku moim...

                          1916!!! - miał 22 lata :))))

                          • gapuchna Re: I czy on nie jest wspaniały???? 27.07.09, 00:00
                            Czytałam ten wiersz jakby w przeczuciu..., chociaż wtedy padło przeczenie.



                            To będzie bardzo dziwny dzień
                            Kiedy Cię znow zobaczę:
                            Na szzcęście dawne legnie w cień,
                            Lecz serce nie zapłacze...

                            Przyjdzie nam pewno razem iść
                            Po lesie, z dala od ludzi,
                            Upadnie z drzewa zwiędły liść,
                            Lecz smutku nie obudzi.

                            Zaszumi wonnie leśny wiew,
                            Lecz nam już nic nie przyniesie,
                            Zwyczajnie bedziem szumu drzew
                            Słuchali w cichym lesie...

                            Będziemy milcząc szli, krok w krok,
                            Beztrwożni i obojętni,
                            Az nagle spotka się nasz wzrok
                            I szczęście się rozsmętni...
    • gapuchna Re: Lubię sobie tak wieczorem.... 27.07.09, 00:02
      Mimo wszystko uśmiech :)))

      Cukierku, jutro będzie inaczej :)
    • twardycukierek Re: Lubię sobie tak wieczorem.... 27.07.09, 08:00
      O, Gapuchno! :*

      :))))
      • gapuchna Re: Lubię sobie tak wieczorem.... 27.07.09, 09:22
        Niunia, przestrzegałam przed sobą :)))))
        • twardycukierek Re: Lubię sobie tak wieczorem.... 27.07.09, 10:05
          Ależ... :))) wspaniałe wiersze. Niektóre prawie już zapomniałam ;/
          Przypomnienie jak najbardziej miłe...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka