keniek
30.07.09, 09:22
Wenusjanki i Marsjanie
To że kobiety są z Wenus a mężczyźni z Marsa wiemy już od dość dawna. Ziemia
leży pomiędzy tymi planetami, ale czemu przyszło nam się spotykać na naszym
globie? Może mogliśmy spotkać się na Merkury lub na Jowiszu?
Merkury.
Dla kobiety zdecydowanie nie!! No bo, która dama chciałaby mieszkać na małej
planecie pozbawionej atmosfery, szarej i pełnej kraterów? Nie widziało się jej
siedzieć gdzieś w okolicy wulkanu i czekać na wymarzonego księcia z Marsa,
który musiałby pokonać spory dystans, aby przybyć na spotkanie.
Dla faceta to stanowczo za daleko od swojej planety, od kumpli z którymi
chodzi na piwo. Gdyby pokłócił się ze swoją Wenusjanką musiałby długo lecieć,
aby móc pogadać z przyjacielem i wspólnie z nim potopić smutki w kieliszku lub
kufelku. No i ta planeta nie podoba się jego ukochanej, więc on też nie ma wyboru.
Jowisz.
Ta planeta jest zdecydowanie ładniejsza od Merkury, kolorowa, ma księżyce,
którymi zachwycałaby się kobieta spoglądając w górę. Jednak znów nie przypadła
do gustu naszej bohaterce. A czemu? Za daleko od mamusi i tatusia. Na dodatek
ukochany z Marsa mógłby bardziej zachwycać się planetą niż nią samą.
A co z Marsjaninem? Do kumpli blisko, ale…wielkość tej planety go przeraziła!!
Znając ciekawość świata Wenusjanki musiałby z nią jeździć każdego dnia do
coraz to nowych zakątków tej planety i zachwycać się jej pięknem, oczywiście
przyćmionym pięknem samej mieszkanki Wenus
Ziemia
Kobieta: Ta planeta nie jest taka zła. Nawet niebieski kolor mi się podoba.
Starczy miejsca, abym mogła rozpakować swoje rzeczy. Blisko do mamy i taty.
Facet: Do kumpli blisko, więc w razie czego można wyskoczyć na browarek lub
coś mocniejszego. Planeta jest na tyle atrakcyjna, że moja Wenusjanka będzie
mogła znaleźć jakieś zajęcie dla siebie.
No i tak zdecydowali się na Ziemię.
No i się zaczęło. Kłótnie, nieporozumienia, a także i zachwyty sobą nawzajem.
No i to ciągle trwa.
Czemu kobiety muszą być tak niesamowicie skomplikowane? Czemu skomplikowane
muszą być akurat te, które darzy się uczuciem, a te inne są wtedy mniej
skomplikowane?
Czemu jak im się coś konkretnie mówi to nie rozumieją, a jak to coś powie się
mniej zrozumiale to poukładają to sobie wszystko w swój malutki logiczny
sposób i wtedy jest wszystko w jak najlepszym porządku?
A może to my faceci jesteśmy za mało rozgarnięci i mało inteligentni, aby
zrozumieć prostotę i piękno kobiety??