messina13
02.08.09, 12:51
To jest istny koszmar!
Mam już dość moich sąsiadów w bloku!
Ich ciągłego szpiegowania, plotkowania i kontrolowania.
Naprawdę zazdroszczę wszystkim tym, którzy mieszkają w domkach, lub na Wsi!!!
Mamy 2-letnie dziecko, którego nie możemy w odpowiedni sposób wychowywać,
przez moich sąsiadów.
Od paru dni próbuję oduczyć Go spania ze mną w czasie popołudniowy drzemek.
Stosuje zasady ,,Super niani" ze znanego programu tv.
Tak, też robiliśmy kiedy uczyliśmy samotnego spania w nocy! Wiadomo, że
dziecko płakało, bo nie mogło się z tym faktem pogodzić.
Następnego dnia sąsiedzi patrzeli na nas, jak na rodziców katujących swoje
dziecko! Kąśliwe uwagi, głupie zapytania itp.
Najciekawsze jest to, że średnia wieku, mieszkańców tutaj to ok od 30-50, więc
nie starzy ludzie.
Ale powracając do tematu, tak jak już wcześniej pisałam, od paru dni oduczam
spania dziecka popołudniu obok mnie!
Dzisiaj doznałam szoku, po 7 minutach płaczu mojego dziecka, sąsiad z góry
zaczął walić z całej siły w kaloryfer, jakimś metalowym narzędziem!
Czy to jest normalne, bo może z nami jest coś nie tak?
Ja nie walę w ściany kiedy jego pies całymi dniami wyje, a moje dziecko nie
może wtedy zasnąć!
Brak mi słów, oczywiście przestałam oduczać spania i skończyło się na punkcie
wyjścia:(
Nie wiem co robić? Ale naprawdę osłabia mnie to i skrajnie wyczerpuje:(