gapuchna
17.08.09, 17:45
Dobrze.
Nosi mnie od dawna, by zacząć to pisanie. Jestem tą nieżyjącą kobietą
zafascynowana od lat. Dlaczego? - nie wiem! Nie przypominam jej (chociaż
stylizowałam się w pewnym okresie życia na Kalinę), nie mam podobnego
charakteru, nie potarfiłabym zyć tak jak ona nawet w niewielkim stopniu. A
fascynuje mnie....
Miałam 16 lat, kiedy zobaczyłam ją i od tamtej pory jest dla mnie idealna.
Pewnie mylę się w swym odbiorze, pewnie za dużo jej dodaję, ale podoba mi się
taka właśnie, jak ja ją widzę:) Ekspansywna, wyzywająca, czasem męska, twardo
idąca do celu, podobnież cholernie inteligentna, z cudownymi oczami, nisko
zawieszonym glosem, który potarfił przybierać tonację dziecka.
Pamiętam, tego dnia, kiedy zmarła, zrobiono taką ad hoc audycję radiową jej
poświęconą. Śmierć ta budziła zaskoczenie i niedowierzanie.... przede
wszystkim nie była leciwą kobietą. I ten żal, że to już koniec, że to już
wszystko....