Dodaj do ulubionych

Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce

20.08.09, 13:48
Policjanci odkopali w stodole zwłoki noworodka.
wiadomosci.onet.pl/2028698,11,item.html
A ile takich zwłok nigdy nie odnajdą?
Podpisz się pod petycja i daj kobietom w Europie prawo wyboru
www.makenoiseforfreechoice.eu/
Pamiętaj, jedynie w Polsce, Irlandii i na Malcie kobiety nie mają wyboru.
Pozostaje im więc klepisko stodoły, beczki z kapustą, zamrażarka.
Obserwuj wątek
    • obraza.uczuc.religijnych Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 20.08.09, 14:20
      Cud narodzin i życia. Aż się łza w oku kręci.
    • mg2005 Demagogia 20.08.09, 14:30
      l.george.l napisał:

      > Pamiętaj, jedynie w Polsce, Irlandii i na Malcie kobiety nie mają
      wyboru.
      > Pozostaje im więc klepisko stodoły, beczki z kapustą, zamrażarka.

      Bredzisz podwójnie:
      - ma wybór : pieprzyć się czy nie.
      Zarodki z gwałtu prawo pozwala zabić do 12.tygodnia ciąży.

      - legalizacja aborcji spowodowała wzrost przypadków
      dzieciobójstwa.
      Pamiętaj ,że prawo ma też funkcję pedagogiczną (szacunek dla życia)
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Demagogia 20.08.09, 14:43
        Rzeczywiście to co piszesz to demagogia.
      • l.george.l Re: Demagogia 20.08.09, 15:06
        mg2005 napisał:

        [...]
        > - legalizacja aborcji spowodowała wzrost przypadków
        > dzieciobójstwa.
        > Pamiętaj ,że prawo ma też funkcję pedagogiczną (szacunek dla życia)
        [...]

        Wygłaszasz pobożne życzenia, czy masz dostęp do danych?
        • mg2005 Re: Demagogia 20.08.09, 15:32
          l.george.l napisał:
          >
          > Wygłaszasz pobożne życzenia,czy masz dostęp do danych?

          Ty też masz dostęp. Sprawdź ilość przypadków dzieciobójstwa wtedy ,
          gdy zabijanie płodów na życzenie było legalne i nielegalne.


          • l.george.l Re: Demagogia 20.08.09, 19:33
            W Anglii też spada, więc sugerowanej przez Ciebie zależności nie da się obronić.
            • mg2005 Re: Demagogia 20.08.09, 21:22

              .george.l napisał:

              > W Anglii też spada, więc sugerowanej przez Ciebie zależności nie
              da się obronić
              > .

              Skoro w Polsce też spada, to przyznajesz ,że Twoja teza (aborcja
              albo beczka) jest nieprawdziwa ?

              "Pamiętaj, jedynie w Polsce, Irlandii i na Malcie kobiety nie mają
              wyboru.
              Pozostaje im więc klepisko stodoły, beczki z kapustą, zamrażarka"
    • chwila.pl Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 20.08.09, 15:05
      l.george.l napisał:

      > Pozostaje im więc klepisko stodoły, beczki z kapustą, zamrażarka.

      Niechciane dzieci można oddać do adopcji, na co czeka wiele bezdzietnych małżeństw.
      Nie usprawiedliwiaj więc ewidentnej zbrodni brakiem rozwiązań w Polsce. Bo są.
      Wystarczy z nich skorzystać.
      Więcej na ten temat:
      www.niewyrzucajmnie.pl/index.php?strona=2_bis
      • l.george.l Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 20.08.09, 15:09
        Dlaczego kobiety nie korzystają z tych rozwiązań? Nie wiedzą o nich? A może z
        ich kalkulacji wynika, że lepiej noworodka zamordować, niż otoczenie miałoby by
        się dowiedzieć, że były w ciąży i urodziły?
        • piwi77 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 20.08.09, 16:09
          Oczywiście. Argument, że adopcja rozwiązuje problem niechcianej
          ciąży, jest absurdalny. Kobieta usuwa ciążę, bo nie chce w niej być,
          a droga od zajścia w niechcianą ciążę do ewentualnej adopcji, o czym
          pewnie wielu nie wie, jest bardzo daleka.
          • chwila.pl Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 20.08.09, 19:36
            piwi77 napisał:

            > Oczywiście. Argument, że adopcja rozwiązuje problem niechcianej
            > ciąży, jest absurdalny.

            Na czym polega ta absurdalność?

            > a droga od zajścia w niechcianą ciążę do ewentualnej adopcji, o czym
            > pewnie wielu nie wie, jest bardzo daleka.

            A mianowicie?
            • wilma.flintstone Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 20.08.09, 20:32
              chwila.pl napisała:

              > Na czym polega ta absurdalność?

              Piwi to naprawde bardzo jasno i klarownie wylozyl. Kobiety, ktore
              dokonuja aborcji nie tylko nie chca dziecka, ale, a wrecz przede
              wszystkim, nie chca byc w ciazy ani rodzic. Stad adopcja niczego tu
              nie zalatwia.


              > A mianowicie?

              A mianowicie - od zajscia w ciaze do adpcji mija wiele miesiecy,
              podczas ktorych z cialem i psychika kobiety dzieja sie rzeczy dosc
              trudne do zniesienia nawet dla tych, ktore sa w ciazy chcianej.
              Dziwi mnie, Chwilo, ze osoba taka jak Ty, czyli inteligentna i
              myslaca, zaczyna udawac Greka jak tylko dyskusja zahacza o sprawy
              swiatopogladowe.
              • chwila.pl Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 20.08.09, 20:54
                wilma.flintstone napisała:

                > > Na czym polega ta absurdalność?
                >
                > Piwi to naprawde bardzo jasno i klarownie wylozyl. Kobiety, ktore
                > dokonuja aborcji nie tylko nie chca dziecka, ale, a wrecz przede
                > wszystkim, nie chca byc w ciazy ani rodzic. Stad adopcja niczego tu
                > nie zalatwia.

                Czytałaś wątek inicjalny? Jeżeli tak, to powinnaś wiedzieć, że założeniem
                jest brak możliwości skorzystania z aborcji
                . W tej sytuacji wypowiedź
                Piwiego jest nie tyle nie na temat, co niedorzeczna.
                Debatujemy jakie rozwiązania są możliwe w tej sytuacji. Co może zrobić kobieta z
                dzieckiem pochodzącym z niechcianej ciąży. Autor wątku stwierdza:
                "Pozostaje im więc klepisko stodoły, beczki z kapustą, zamrażarka".
                Ja proponuję adopcję.

                > Dziwi mnie, Chwilo, ze osoba taka jak Ty, czyli inteligentna i
                > myslaca, zaczyna udawac Greka jak tylko dyskusja zahacza o sprawy
                > swiatopogladowe.

                Przeczytaj wątek inicjalny, może zrozumiesz o czym dyskutujemy, zanim zaczniesz
                kogoś oceniać.
                • wilma.flintstone Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 20.08.09, 21:13
                  chwila.pl napisała:

                  >W tej sytuacji wypowiedź
                  > Piwiego jest nie tyle nie na temat, co niedorzeczna.

                  Nie, jest moze troche off-topic w stosunku do watku poczatkowego,
                  ale nie niedorzeczna. Bo nawet jesli rozmowa jest o opcjach jakie ma
                  kobieta nie mogaca dokonac aborcji, to Piwi mial prawo sie na temat
                  zakazu aborcji wypowiedziec. W koncu problem niechcianej ciazy od
                  zakazu aborcji sie zaczyna. Ja, poza tym, odnosilam sie do
                  wypowiedzi Piwiego i Twoich zwiazanych z nia pytan, a nie do watku
                  glownego, jesli sie nie zdazylas zorientowac.


                  > Przeczytaj wątek inicjalny, może zrozumiesz o czym dyskutujemy

                  To sobie pogadalysmy. Dobranoc.
                  • chwila.pl Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 20.08.09, 21:32
                    wilma.flintstone napisała:

                    > Nie, jest moze troche off-topic w stosunku do watku poczatkowego,
                    > ale nie niedorzeczna. Bo nawet jesli rozmowa jest o opcjach jakie
                    > ma kobieta nie mogaca dokonac aborcji, to Piwi mial prawo sie na
                    > temat zakazu aborcji wypowiedziec.

                    Rzecz w tym, że się nie wypowiedział o zakazie aborcji.
                    Pewnie też nie przeczytał wątku inicjalnego i przyjętych tam założeń.
                    Proponowane przeze mnie rozwiązanie problemu poprzez adopcję nazwał absurdalnym.
                    I nadal czekam na jego uzasadnienie.
                    Cytuję Piwiego:
                    Argument, że adopcja rozwiązuje problem niechcianej
                    ciąży, jest absurdalny. Kobieta usuwa ciążę, bo nie chce w niej być,
                    a droga od zajścia w niechcianą ciążę do ewentualnej adopcji, o czym
                    pewnie wielu nie wie, jest bardzo daleka.


                    > Ja, poza tym, odnosilam sie do wypowiedzi Piwiego i Twoich
                    > zwiazanych z nia pytan, a nie do watku glownego

                    Czyli bez poznania problemu wątku. Cóż, można i tak, tylko po co?
                    • piwi77 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 20.08.09, 21:43
                      chwila.pl napisała:

                      > Rzecz w tym, że się nie wypowiedział o zakazie aborcji.

                      Wypowiedziałem sie, wypowiedziałem spójrz trochę niżej.
                      • chwila.pl Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 20.08.09, 22:57
                        piwi77 napisał:

                        > > Rzecz w tym, że się nie wypowiedział o zakazie aborcji.
                        >
                        > Wypowiedziałem sie, wypowiedziałem spójrz trochę niżej.

                        Wilma była zachwycona tą wypowiedzią:
                        Argument, że adopcja rozwiązuje problem niechcianej
                        ciąży, jest absurdalny. Kobieta usuwa ciążę, bo nie chce w niej być,
                        a droga od zajścia w niechcianą ciążę do ewentualnej adopcji, o czym
                        pewnie wielu nie wie, jest bardzo daleka.
                        i twierdziła, że dotyczyła zakazu aborcji:))))
                        Co, jak sam wiesz jest totalnym nieporozumieniem.
                        Swoją drogą masz tu liczne grono wielbicielek, gotowych w ogień za Tobą
                        wskoczyć. Nawet narażając się na śmieszność.
                        Ciekawa jestem, co je w Tobie urzekło?
                        • piwi77 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 21.08.09, 07:34
                          Jestem za tym, aby bardziej skupiać się na wątkowych tematach, bez
                          drobiazgowego analizowania kto, kiedy, jak i dlaczego powiedział.
                          • chwila.pl Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 21.08.09, 07:51
                            piwi77 napisał:

                            > Jestem za tym, aby bardziej skupiać się na wątkowych tematach, bez
                            > drobiazgowego analizowania kto, kiedy, jak i dlaczego powiedział.

                            No własnie, Piwi, no właśnie. Odpowiedz mi zatem, dlaczego adopcja jest
                            absurdalnym rozwiązaniem problemu niechcianej ciąży, co mi zarzucałeś, w
                            sytuacji braku możliwości skorzystania z aborcji.
                            Na czym polega owa absurdalność?
                            • piwi77 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 21.08.09, 08:02
                              No bo jak adoptować kilkutygodniowy zarodek, którego kobieta nie
                              chce nosić? A skoro się nie da, jest to ględzenie wirtualne. Poza
                              tym jako kobieta powinnaś znać kobiecą psychikę. W czasie ciąży
                              rozwija się więź między kobietą a jej nienarodzonym dzieckiem.
                              Kobieta która dowiedziała się o niechcianej ciąży, nie chce tej
                              więzi, każdy kolejny dzień jest dla niej męką, nie radością, nigdy
                              jej nie przekonasz, że donoszenie to nic takiego, urodzi sobie i
                              odda do adopcji.
                              • chwila.pl Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 21.08.09, 08:17
                                piwi77 napisał:

                                > No bo jak adoptować kilkutygodniowy zarodek, którego kobieta nie
                                > chce nosić? A skoro się nie da, jest to ględzenie wirtualne. Poza
                                > tym jako kobieta powinnaś znać kobiecą psychikę. W czasie ciąży
                                > rozwija się więź między kobietą a jej nienarodzonym dzieckiem.
                                > Kobieta która dowiedziała się o niechcianej ciąży, nie chce tej
                                > więzi, każdy kolejny dzień jest dla niej męką, nie radością, nigdy
                                > jej nie przekonasz, że donoszenie to nic takiego, urodzi sobie i
                                > odda do adopcji.

                                O więzi emocjonalnej między matką a dzieckiem w jej łonie pisałam na tym forum
                                wielokrotnie. I to od dawna. Więc nie musisz mi tego tłumaczyć.
                                Zauważ, że te kobiety donosiły ciążę i zabiły dzieci już po porodzie. Mamy wię
                                następujące warunki brzegowe:
                                - niechciana ciąża,
                                - brak możliwości aborcji,
                                - ciąża donoszona.
                                Co dalej z niechcianym dzieckiem?
                                Autor wątku twierdzi, że z powodu braku rozwiązań, matki tych dzieci popełniły
                                zabójstwo. Ja z kolei twierdzę, że istnieje rozwiązanie, a mianowicie adopcja.
                                Co w mojej propozycji jest absurdalnego?
                                • piwi77 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 21.08.09, 09:07
                                  chwila.pl napisała:

                                  > Autor wątku twierdzi, że z powodu braku rozwiązań, matki tych
                                  > dzieci popełniły zabójstwo. Ja z kolei twierdzę, że istnieje
                                  > rozwiązanie, a mianowicie adopcja.
                                  > Co w mojej propozycji jest absurdalnego?

                                  Rozwiązaniem problemu niechcianej ciąży na pewno nie jest adopcja i
                                  już pisałem dlaczego, więc temat ten mamy już wyczerpany. Za to jak
                                  zapobiegać zabójstwom noworodków, możemy tylko spekulować, bo nie
                                  znamy przyczyn opisanych tu zdarzeń. Wcale niekoniecznie, powiem
                                  nawet więcej, mało prawdopodobne jest, aby przyczyną było
                                  restrykcyjne prawo aborcyjne. Z różnych powodów matki pozbawiają
                                  życia swe narodzone niemowlęta. A nie znając przyczyn trudno szukać
                                  skutecznych rozwiązań.
                                  • chwila.pl Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 21.08.09, 10:05
                                    piwi77 napisał:

                                    > > Autor wątku twierdzi, że z powodu braku rozwiązań, matki tych
                                    > > dzieci popełniły zabójstwo. Ja z kolei twierdzę, że istnieje
                                    > > rozwiązanie, a mianowicie adopcja.
                                    >
                                    > Rozwiązaniem problemu niechcianej ciąży na pewno nie jest adopcja i
                                    > już pisałem dlaczego, więc temat ten mamy już wyczerpany.

                                    Owszem pisałeś o adopcji zarodka:
                                    "No bo jak adoptować kilkutygodniowy zarodek, którego kobieta nie
                                    chce nosić?". Natomiast adopcję dziecka już urodzonego w wyniku niechcianej
                                    ciąży skwitowałeś, że "jest to długa droga o czym niewielu wie", co jest
                                    niezgodne z obowiązującymi w Polsce procedurami. Czyli sam nie wiesz.
                                    I nie proponujesz rozwiązania problemu, za to krytykujesz czyjeś propozycje. Bo
                                    tak najłatwiej, prawda Piwi?
                                    • piwi77 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 22.08.09, 10:40
                                      chwila.pl napisała:

                                      > I nie proponujesz rozwiązania problemu, za to krytykujesz czyjeś
                                      > propozycje. Bo tak najłatwiej, prawda Piwi?

                                      Ale którego problemu, bo mamy tu dwa?
                                      1. Aborcji? problem aborcji jest sztuczny i powstał dopiero po
                                      wprowadzeniu niemal całkowitego zakazu, więc wystarczy zakaz wycofać
                                      i problem zniknie.
                                      2. Mordowania narodzonych niemowląt? Ten problem jest i będzie
                                      zawsze, jak człowiek człowiekiem i nie ma się co łudzić, że da się
                                      mu przeciwdziałać. Nie da się, żadna adopcja niczego tu nie zmieni,
                                      przecież oddawać do adopcji można i dzisiaj, jak słusznie
                                      zauważyłaś, bez problemu, a jak widzisz dzieci nadal są zabijane.
                        • wilma.flintstone Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 21.08.09, 07:56
                          chwila.pl napisała:

                          > [/i] i twierdziła, że dotyczyła zakazu aborcji:))))
                          > Co, jak sam wiesz jest totalnym nieporozumieniem.

                          To twoja opinia. W moich oczach wpowiedz ta wyraznie pije do zakazu
                          aborcji, jak zreszta wiele argumentow dotyczacych dzieciobojstwa, w
                          ktorych twierdzi sie ze to zakaz aborcji prowadzi do pozniejszego
                          pakowania dzieci w beczki.


                          > Swoją drogą masz tu liczne grono wielbicielek, gotowych w ogień za
                          >Tobą wskoczyć. Nawet narażając się na śmieszność.

                          Ja mysle, ze smieszna jestes ty, najpierw sama kontynuujac, twoim
                          zdaniem, off-topicowa dyskusje zadajac Piwiemu pytania bezposrednio
                          dotyczace tego co napisal (a nie majace nic wspolnego z tematem
                          watku), po czym oskarzajac tych ktorzy sie przylacza, ze nie
                          przeczytali/nie zrozumieli tematu glownego.


                          > Ciekawa jestem, co je w Tobie urzekło?

                          To, ze ma mozg. W przeciwnienstwie do co niektorych uczestnikow tej
                          dyskusji.
                          • chwila.pl Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 21.08.09, 08:03
                            Poza jadem masz jakieś propozycje rozwiązania głównego problemu?
                            Przedstaw je może.
                            • wilma.flintstone Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 21.08.09, 09:00
                              chwila.pl napisała:

                              > Poza jadem

                              W zasadzie moglabym spytac: "i kto to mowi?", no ale skoro ma byc
                              merytorycznie to sie powstrzymam.

                              >masz jakieś propozycje rozwiązania głównego problemu?

                              Rozwiazanie problemu glownego jest zlinkowane w pierwszym poscie
                              watku - liberalizacja ustawy antyaborcyjnej. Od siebie dodam, ze
                              takze dostep do srodkow antykoncepcyjnych i ich czesciowe
                              finansowanie prze panstwo. To po pierwsze. Po drugie pytasz co
                              zrobic jesli niechciane dziecko juz sie jednak na swiecie pojawi. I
                              piszesz o adopcji. Pewnie, tyle ze z tego co wiem to procedury
                              adopcyjne w Polsce sa dlugie i skomplikowane, stad te przepelnione
                              domy dziecka. Co wiecej - jak w tym temacie jest uswiadomiona
                              kobieta ze wsi w podlaskiem? Czy ona wie dokad moglaby sie zwrocic w
                              takiej sytuacji?

                              Kolejna sprawa: jakie taka kobieta ma mozliwosci utrzymania dziecka
                              samodzielnie (bo tusze, ze motywem w sprawie mogl byc fakt, ze
                              szanowny tatus dal drapaka)? Czy panstwo polskie jakos realnie
                              pomaga samotnym matkom? Tu moze byloby rozwiazanie?

                              I jeszcze, mimo ze nie znamy motywow dzialania tej dziewczyny, ale
                              zalozenie ze perspektywa stygmatyzacja matki z "bekartem" w
                              spolecznosci wsi podlaskiej wydaje sie calkiem wiarygodnym powodem?
                              Czyli co, moze proba zmiany swiadomosci spolecznej w temacie seksu
                              przedmalzenskiego, slubow itd., a raczej zmiana powszechnej
                              hipokryzji w tym tamacie? Zwlaszcza w srodowiskach wiejskich i
                              malomiasteczkowych, gdzie pewne rzeczy w dalszym ciagu sa "wstydem".
                              Nie tylko dziecko nieslubne, ale tez i np. niedorozwiniete. To juz
                              troche off-topic znwu (wybacz), ale w sumie takze dotyczacy problemu
                              aborcji i adopcji:


                              W Polsce są nieprzejednani przeciwnicy aborcji gotowi zmuszać
                              każdą kobietę do rodzenia ciężko chorych dzieci. Czy są też ludzie
                              gotowi je adoptować?


                              J.Z.: Takie rodziny są w niektórych krajach Europy Zachodniej i w
                              Stanach. Wiemy np., że w Holandii wychowywane jest polskie dziecko,
                              które urodziło się bez rączek i nóżek. W Polsce przypadki takie albo
                              się nie zdarzają, albo należą do rzadkości. Kilka lat temu
                              prowadziłem dyskusję z przedstawicielami stowarzyszenia katolickiego
                              Pro Familia i zaproponowałem, że wszystkim kobietom, u których na
                              podstawie badania prenatalnego rozpoznano u płodu zespół Downa, będę
                              proponował urodzenie dziecka i oddanie go do adopcji, pod warunkiem
                              że znajdą się małżeństwa gotowe je adoptować. Listy takich małżeństw
                              miałem zamiar powiesić w swoim gabinecie. Pomysł się spodobał, ale
                              rodzin adopcyjnych nie udało się znaleźć.


                              Fragment tego wywiadu swiadczy dla mie dobitnie (mimo ze dotyczy
                              dzieci uposledzonych), ze los dziecka narodzonego malo kogo obchodzi
                              w Polsce. Zreszta taka jest prawda - dbalosc o ciaze w naszym kraju
                              konczy sie wraz z przestapieniem kobiety progu porodowki. Wzielam
                              pare razy udzial w dyskusjach o porodach rodzinnych i o tym po co
                              facet na porodowce jest potrzebny i zaskakujaco wielu rozmowcow
                              argumentowalo, ze bez tego lekarze i polozne maja wszytsko gdzies i
                              traktuja kobiete jak smiecia. Od tego sie zaczyna. A potem dochodzi
                              smiesznie krotki wymiar urlopu macierzynskiego, brak pomocy dla
                              samotnych matek, w dalszy ciagu negatywny odbior takich kobiet w
                              spoleczenstwie, bezrobocie, brak dostepu do informacji, byc moze i
                              do pmocy lekarza (kto wie czy ta dziewczyna nie miala po prostu
                              poporodowej deoresji?)...Nie dziwota, ze jednostki slabsze
                              psychicznie moze to wszystko popchnac do rozwiazan ostatecznych, bez
                              szukania w necie (z pewnoscia bezproblemowo dostepnym na wsi
                              podlaskiej), linkow do procedur adopcyjnych.
                              • chwila.pl Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 21.08.09, 09:22
                                Procedury adopcyjne trwają w istocie bardzo długo w Polsce. Trudno jest
                                zaadoptować dziecko. Ale trywialnie łatwo jest oddać dziecko do adopcji.
                                Zgodnie z przepisami Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego, matka biologiczna po
                                urodzeniu dziecka podpisuje stosowną deklarację i zostawia dziecko w szpitalu.
                                Przebywa ono na Oddziale Preadopcyjnym bądź w Rodzinie Zastępczej pełniącej
                                Zadania Pogotowia Rodzinnego. Matka biologiczna ma prawo kontaktu z dzieckiem,
                                odwiedzania go i otrzymywania informacji o jego stanie zdrowia i rozwoju. Po
                                upływie 6 tygodni składa w Sądzie Rejonowym oświadczenie, że wyraża zgodę na
                                adopcję swojego dziecka, przez nieznane jej osoby. I to wszystko.
                                • wilma.flintstone Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 21.08.09, 09:53
                                  chwila.pl napisała:

                                  > Ale trywialnie łatwo jest oddać dziecko do adopcji.
                                  > Zgodnie z przepisami Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego, matka
                                  >biologiczna po urodzeniu dziecka podpisuje stosowną deklarację i
                                  >zostawia dziecko w szpitalu.


                                  Chwilo, czy ty czytalas linkowany artykul? :D Porod odbyl sie w
                                  stodole! A powaznie, nie neguje, ze latwo jest oddac do adopcji.
                                  Latwo w sensie proceduralnym. Jednak, jako oddana wielbicielka
                                  Piwiego, musze sie znow z nim zgodzic, ze nic nie wiemy o
                                  przyczynach i motywach. Mozemy tylko gdybac. I tak sobie gdybajac
                                  dochodze do wniosku, ze dziewczyna mogla miec kiepski dostep do
                                  oipeki medycznej w ogole i, przez to, do informacji "co dalej". Tu
                                  wypowiedz z forum ciazowego, jedna z rozliczych, zreszta:

                                  Wiele osob chodzi do dwoch ginekologow przez cala ciaze, bo:
                                  1) u pierwszego ma darmowe badania - np. abonament
                                  2) a drugi pracuje w szpitalu i bedzie przy porodzie

                                  Ja przez chodzilam do trzech, a nawet do czterech.
                                  Pierwszy - za darmo w centrum medycznym, gdzie mam abonament
                                  drugi - usg, w centrum medyzcznym (pierwszy nie wykonuje usg)
                                  trzeci - ten, ktory przyjmuje w szpitalu, w ktorym zamierzalam
                                  rodzic czwarty - poszlam na wszelki wypadek, zeby uzgodnic kwestie
                                  ewentuanego cc w moim przypadku.

                                  System mamy chory, ot co.



                                  Tak zalatwiaja sprawe opieki w ciazy panie z miast. Za pieniadze.
                                  Zas dziewczyna ze wsi podlaskiej musiala rodzic w stodole. Dla mnie
                                  jest to, byc moze, jeden z elementow ukladanki zwanej "motyw".
                                  • chwila.pl Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 21.08.09, 10:21
                                    wilma.flintstone napisała:

                                    > Chwilo, czy ty czytalas linkowany artykul? :D Porod odbyl sie w
                                    > stodole! A powaznie, nie neguje, ze latwo jest oddac do adopcji.
                                    > Latwo w sensie proceduralnym. Jednak, jako oddana wielbicielka
                                    > Piwiego, musze sie znow z nim zgodzic, ze nic nie wiemy o
                                    > przyczynach i motywach.

                                    Wybacz, nic nie jest w stanie usprawiedliwić zabójstwa dziecka. Żaden motyw i
                                    żadna przyczyna. Jasne, że najchętniej stosowanym argumentem jest "depresja
                                    poporodowa", na który się powołuje prawie każda zabójczyni. Nie przesadzajmy tez
                                    z brakiem elementarnej wiedzy na wsi polskiej. To nie zacofana, przedwojenna
                                    wieś. Stosowane schematów niecywilizowanej wsi to już przeżytek, który należy
                                    wyrzucić do lamusa. W każdej wsi kobieta ma dostęp do lekarza. I temu lekarzowi
                                    zgłosić problem i uzyskać niezbędne informacje na tematy adopcyjne. Nie
                                    popadajmy w paranoję.
                                    • wilma.flintstone Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 21.08.09, 11:09
                                      chwila.pl napisała:

                                      > Wybacz, nic nie jest w stanie usprawiedliwić zabójstwa dziecka.
                                      >Żaden motyw i żadna przyczyna.

                                      Ja nie pisalam o usprawiedliwianiu. Ja pisalam wlasnie o przyczynach
                                      i motywach, a one nie musza miec nic wspolnego z usprawiedliwianiem.


                                      >Jasne, że najchętniej stosowanym argumentem jest "depresja
                                      > poporodowa", na który się powołuje prawie każda zabójczyni.

                                      Coz, umowmy sie ze zabicie wlasnego dziecka, nawet niechcianego,
                                      jesli mozna je albo oddac do adopcji, lub chociaz podrzucic pod
                                      drzwi plebanii, najprawdopodobniej musi miec jakies zlozone
                                      przyczyny. Poporodowa depresja jest wiec dosc wiarygodnym powodem.



                                      >W każdej wsi kobieta ma dostęp do lekarza. I temu lekarzowi
                                      > zgłosić problem i uzyskać niezbędne informacje na tematy
                                      >adopcyjne.

                                      Ale do jakiego lekarza? Panstwowego ginekologa, do ktorego caly
                                      powiat sie ustawia w kolejce? Jak taki lekarz jest zaangazowany w
                                      problemy pacjentki, jaka ma zreszta mozliwosc zaangazowania sie?
                                      Nikt nie robi z wsi polskiej enklawy Sredniowiecza, ale i tez twoj
                                      obraz wydaje mi sie zbyt optymistyczny. Zwlaszcza jesli idzie o
                                      opieke lekarska - nawet w miastach z dostepem do specjalistow bywa
                                      bardzo roznie. Zreszta nie wiem - dyskusja staje sie naprawde dosc
                                      teoretyczna, bo caly czas gdybamy czemu ta dziewczyna summa summarum
                                      rodzila w stodole. Tusze jednak, ze to nie po konsultacji z
                                      poloznikiem- ekspertem od porodow domowych...
                                      • chwila.pl Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 21.08.09, 13:18
                                        wilma.flintstone napisała:

                                        > Ja nie pisalam o usprawiedliwianiu. Ja pisalam wlasnie o przyczynach
                                        > i motywach, a one nie musza miec nic wspolnego z usprawiedliwianiem.

                                        Przeczytałam w necie artykuły dotyczące najbardziej bulwersujących zabójstw
                                        noworodków, jakie miały miejsce ostatnio w Polsce. Czytałam między innymi o
                                        studentce z Żuromina, która wyrzuciła swoje dziecko, owinięte w worek foliowy
                                        przez okno na ulicę. W żadnym z tych artykułów sprawczynie zbrodni nie potrafiły
                                        udzielić odpowiedzi na pytanie, dlaczego to zrobiły. Jaki imperatyw wewnętrzny
                                        kazał im tak właśnie postąpić. Zero informacji na ten temat. Chciałam dociec
                                        motywów, bo chciałam znaleźć usprawiedliwienie tych zbrodni. Dla siebie, dla
                                        wyciszenia emocji. Chciałam dostrzec ludzkie rysy w tych zbrodniarkach. Wiem,
                                        możesz mi zarzucić przerysowanie, używanie zbyt ostrych słów czy określeń tych
                                        kobiet. I będziesz miała rację. Tyle tylko, że dla mnie zabójstwo dziecka jest
                                        jedną z najnikczemniejszych zbrodni. I nie chodzi mi tu o aborcję płodu do 12
                                        tygodnia ciąży, żeby nie było nieporozumień. Chodzi mi o dziecko. Depresja
                                        poporodowa, wbrew pozorom rzadko kiedy wpływa na zabójstwo dziecka. Często za to
                                        zabójstwo planowane jest już w trakcie ciąży. Jako wyzwolenie z kłopotów, z
                                        opieki nad dzieckiem, strachem przez opinią społeczną, itd, itd. Równie często
                                        jest przejawem patologii społecznej, ot chociażby w tym przypadku:
                                        www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/lublin;rozpoczal;sie;ponowny;proces;malzenstwa;z;czerniejowa;za;zabojstwa;noworodkow,148,0,247188.html
                                        • wilma.flintstone Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 22.08.09, 10:24
                                          chwila.pl napisała:

                                          >W żadnym z tych artykułów sprawczynie zbrodni nie potrafiły
                                          > udzielić odpowiedzi na pytanie, dlaczego to zrobiły. Jaki
                                          >imperatyw wewnętrzny kazał im tak właśnie postąpić.


                                          Dziwi mnie wiec troche fakt, ze tak krytycznie podchodzisz do
                                          jakichs zaburzen emocjonalnych u tych kobiet. Przed zabiciem dziecka
                                          cofaja sie najwieksi zwyrodnialcy, a tu mowimy o kobiecie i to o
                                          takiej ktora zabila wlasne dziecko. Czytalas pewnnie "Z zimna krwia"
                                          Capote'a. Mordercy Clutterow doskonale potrafili okreslic jak i
                                          dlaczego to zrobili, a lekarze przeciez nie stwierdzili u nich
                                          psychicznych problemow. Tak wiec mysle sobie, ze jesli ktos nie
                                          potrafi powiedziec dlaczego zrobil cos tak strasznego, to cos z nim
                                          musi byc nie tak.


                                          > Często za to zabójstwo planowane jest już w trakcie ciąży.


                                          Hmmmm, mozna wiec wnioskowac, ze ciaza jest niechciana. I mozna, jak
                                          co poniektorzy medrcy forumowi stwierdzic, ze kobieta mogla sie "nie
                                          pieprz...." (rozumiem, ze rada ta nie dotyczy szanownych tatusiow,
                                          czesto gesto bedacych przyczyna takich dramatow albo poprzez
                                          zwiniecie zagli, albo przez wywieranie presji psychicznej na
                                          kobiecie. Ale z lektury "Spoleczenstwa" wiadomo, ze mezczyzna jest
                                          gatunkiem w stosunku do kobiety nadrzednym, bo ma wiekszy mozg, wiec
                                          mu wiecej wolno), albo zastanowic sie czy gdyby dostep do aborcji i
                                          antykoncepcji byl latwiejszy i tanszy niz jest (np. w Skandynawii
                                          wkladka domaciczna i jej zalozenie sa oplacane z finansow panstwa),
                                          to czy aby na pewno ta pani z linkowanego przez ciebie artykulu
                                          trzymalaby w zamrazarce kilka noworodkow?


                                          >Jako wyzwolenie z kłopotów, z opieki nad dzieckiem, strachem przez
                                          >opinią społeczną, itd, itd. Równie często
                                          > jest przejawem patologii społecznej


                                          No i tu masz swoje powody, zreszta pokrywajace sie z tym o czym
                                          pisalam wczesniej. I nawet jesli na ich podstawie nie da sie takiej
                                          kobiety usprawiedliwic, to na pewno pomagaja pojac dlaczego to
                                          zrobila. Sa zreszta psychiatrzy i psychologowie, ktorzy twierdza ze
                                          to do czego zdolny jest sie posunac normalny, zdrowy na umysle
                                          czlowiek, zalezy po prostu od stopnia desperacji. Przykladem z innej
                                          beczki jest prostytucja - przecietnej kobiecie trudno jest sobie
                                          wyobrazic, ze moglaby byc prostytutka. Ciekawe jednak czy myslalaby
                                          tak samo, gdyby jej kazac przetrwac w tajskich lub indyjskich
                                          slumsach.
                                          • piwi77 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 22.08.09, 10:52
                                            wilma.flintstone napisała:

                                            > Hmmmm, mozna wiec wnioskowac, ze ciaza jest niechciana. I mozna,
                                            > jak co poniektorzy medrcy forumowi stwierdzic, ze kobieta mogla
                                            > sie "nie pieprz...."

                                            To popularny argument, w wiadomych kręgach, ale jak to ma być rada,
                                            to czemu nie iść dalej i nie dawać jeszcze bardziej radykalnych rad,
                                            np, że kobieta mogła w ogóle na świat nie przychodzić, wtedy
                                            problemów ani z nią, ani z z jej pieprz... też by nie było. Bo
                                            niestety (właściwie dlaczego niestety?) z człowiekiem jest tak, że
                                            jak się urodzi to będzie się potem nieuchronnie pieprzył. I żadne
                                            płacze i krzyki ...
                                    • kolter-one Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 21.08.09, 23:28
                                      chwila.pl napisała:

                                      Jasne, że najchętniej stosowanym argumentem jest "depresja
                                      > poporodowa", na który się powołuje prawie każda zabójczyni.

                                      One się na to powołują ? czy tak to diagnozują psychiatrzy którzy każdego
                                      zabójcę w tym kraju przed procesem badają !! he ?
                                      • chwila.pl Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 22.08.09, 08:10
                                        kolter-one napisał:

                                        > > Jasne, że najchętniej stosowanym argumentem jest "depresja
                                        > > poporodowa", na który się powołuje prawie każda zabójczyni.

                                        > One się na to powołują ?

                                        Tak, to jest ich linia obrony.

                                        > czy tak to diagnozują psychiatrzy którzy każdego
                                        > zabójcę w tym kraju przed procesem badają !! he ?

                                        Psychiatrzy weryfikują, czy istotnie depresja poporodowa miała miejsce. he
                                        • kolter-one Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 22.08.09, 13:54
                                          chwila.pl napisała:

                                          > Tak, to jest ich linia obrony.

                                          To odsetek , tych najbardziej wyrafinowanych , których za dużo nie ma w tym
                                          gronie ,większość z nich to zahukane dziewuchy .Które nawet o tym nie słyszały.

                                          > Psychiatrzy weryfikują, czy istotnie depresja poporodowa miała miejsce. he

                                          He tak bo to istotne dla tego czy można kogoś takiego skazać.
              • kolter-one Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 21.08.09, 01:46
                wilma.flintstone napisała:

                > Dziwi mnie, Chwilo, ze osoba taka jak Ty, czyli inteligentna i
                > myslaca, zaczyna udawac Greka jak tylko dyskusja zahacza o sprawy
                > swiatopogladowe.

                Bo kiedy zaczyna się dogmat to kończy rozum !! czy nie dla tego ?
        • opornik4 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 24.08.09, 06:01
          > Dlaczego kobiety nie korzystają z tych rozwiązań? Nie wiedzą o
          nich? A może z
          > ich kalkulacji wynika, że lepiej noworodka zamordować, niż
          otoczenie miałoby by
          > się dowiedzieć, że były w ciąży i urodziły?

          W Polsce już są "okna życia" (w Niemczech znajdują sią w każdym,
          nawet małym mieście), gdzie można noworodka podrzuciś zamiast go
          zabijać.
          Zamiast więc poszerzać prawo do aborcji, wystarczy postarać się,
          aby "okno życia" byłlo powszechnie dostępnym.
      • Gość: antypapista Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.09, 22:41
        To prawda,że można oddać do adopcji,tylko mam pytanie,za ile? Za darmo? Za darmo
        to nawet ksiądz dobrodziej nie chce się modlić.Gdyby była dozwolona aborcja,w
        każdym przypadku,do 12 tygodnia ciąży,nie znajdowano by noworodków na klepisku i
        w beczkach.
      • kolter-one Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 21.08.09, 01:40
        chwila.pl napisała:

        > Niechciane dzieci można oddać do adopcji, na co czeka wiele bezdzietnych małżeń
        > stw.

        Myślisz ze panienka nadstawiająca dupy ma takie miłosierne w stosunku do
        bezdzietnych myśli ?
    • des4 a na czym to prawo wyboru miałoby polegać? 20.08.09, 15:13
      jw.
    • piwi77 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 20.08.09, 16:06
      Nie wiem czy ten argument cokolwiek nowego wnosi, prawo do
      przerwania niechcianej ciąży należy się każdej kobiecie, niezależnie
      od tego, czy odkopuje się zwłoki noworodków czy nie. Nikt nie ma
      prawa do rozporządzania ciałem kobiety. Koniec, kropka. I proszę nie
      mylić prawa z obowiązkiem, prawo nie oznacza, że kobiety będą
      zmuszane do usuwania, bo już i takie głosy, ze strony wiadomo
      jakiej, słyszałem.
      • matylda1001 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 22.08.09, 02:25
        piwi77 napisał:

        >Nikt nie ma prawa do rozporządzania ciałem kobiety. Koniec,
        kropka.<

        Święte słowa!... ale w Polsce nie szanuje sie świętości...
    • gazeta_mi_placi Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 20.08.09, 16:45
      [i]

      P.s. Okno życia jest w każdym większym mieście: w czym problem?
      • Gość: kati Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 19:36
        Skoro zabijają, to widać jakiś problem jest. Ich trzeba by zapytać.
        I starać się zrozumieć to co powiedzą, choć na chwilę zapominając o
        jałowym moralizatorstwie.
        • gazeta_mi_placi Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 20.08.09, 23:26
          Tak-problem z głową.
      • kieprze_paczynskich okno życia? 21.08.09, 18:14
        "Powstało trzecie "okno życia" w Polsce
        Od niedzieli mamy je także w Częstochowie. Przy ul. św. Kazimierza, nisko nad
        ziemią, za lustrzaną szybą znajduje się biała wnęka wysłana małą kołderką. Jeśli
        matka chce oddać swe nowo narodzone dziecko, może je tam zostawić."
        http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,95490,6103439,Powstalo_trzecie__okno_zycia__w_Polsce.html
        "Okno Życia nadal zamknięte. Poświęcenie miejsca ważniejsze od noworodków?

        Białostockie Okno Życia gotowe jest już od miesiąca. Jednak na razie nie można
        tam zostawić noworodka. Czeka na poświęcenie"

        "Okno Życia w Białymstoku zostanie otwarte po 3 maja. Musimy zgrać terminy z
        kurią katolicką i prawosławną, bo chcemy poświęcić to miejsce - mówi Urszula
        Sienkiewicz-Nogal, rzecznik prezydenta. Ale to oznacza, że okno zostanie otwarte
        z prawie miesięcznym poślizgiem. A przecież wszystko już jest gotowe."
        http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090429/BIALYSTOK/337096179


        Więcej w tym działań na pokaz niż autentycznej troski o niechciane noworodki. To
        tak na marginesie.
        • gazeta_mi_placi Re: okno życia? 22.08.09, 16:02
          Mam pytanie techniczne: na jaki wzrost i wagę obliczone jest "okno życia"
          (teściowa:167 cm waga 86 kg,zmieści się)?
          W końcu 72-latka to też "życie" i w sumie lepiej ją oddać do okna życia niż
          zamordować,co myślicie? :)
          • Gość: kieprze_paczynsch Re: okno życia? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.08.09, 21:24
            > Mam pytanie techniczne: na jaki wzrost i wagę obliczone jest "okno życia"
            > (teściowa:167 cm waga 86 kg,zmieści się)?
            > W końcu 72-latka to też "życie" i w sumie lepiej ją oddać do okna życia niż
            > zamordować,co myślicie? :)

            Obawiam się, że do pozbycia się teściowej potrzebujesz jednak okna na znacznie
            większej wysokości.
    • strikemaster Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 20.08.09, 18:20
      To taka okołowatykańska antykoncepcja zahaczająca o aborcję. :(
    • Gość: Magda Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce IP: *.gdynia.mm.pl 21.08.09, 13:16
      analogicznie - zakażmy jazdy samochodem. Iluż to niewinnych osób
      rokrocznie ginie przez te monstra...
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 21.08.09, 15:28
        Jestem za.
    • a.giotto Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 21.08.09, 23:15
      przecież mordowanie noworodków niczym nie różni się od aborcji. NIe można
      logicznie uzasadnić, że to dwie różne sprawy. NIby dlaczego pochwalać morderstwo
      tego samego organizmu przed urodzeniem a potępiać jeśli zostanie dokonane po
      urodzeniu?
      I przed i po narodzinach jest to ten sam ludzki organizm.
      • kolter-one Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 21.08.09, 23:25
        a.giotto napisał:

        > przecież mordowanie noworodków niczym nie różni się od aborcji. NIe można
        > logicznie uzasadnić, że to dwie różne sprawy. NIby dlaczego pochwalać morderstw
        > o
        > tego samego organizmu przed urodzeniem a potępiać jeśli zostanie dokonane po
        > urodzeniu?
        > I przed i po narodzinach jest to ten sam ludzki organizm.

        Ludzie nie związani z Krk wiedzą że istnieje coś takiego jak szok poporodowy
        ,więc ciebie to nie dotyczy bo do jednego wora wszystkich zamykasz !!
      • mg2005 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 22.08.09, 15:17
        a.giotto napisał:

        > przecież mordowanie noworodków niczym nie różni się od aborcji.
        NIe można
        > logicznie uzasadnić, że to dwie różne sprawy. NIby dlaczego
        pochwalać morderstw
        > o
        > tego samego organizmu przed urodzeniem a potępiać jeśli zostanie
        dokonane po
        > urodzeniu?
        > I przed i po narodzinach jest to ten sam ludzki organizm.
        >

        Dokładnie tak. Ale oszołomy tego nie pojmują.
        • kolter-one Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 22.08.09, 18:25
          mg2005 napisał:

          > Dokładnie tak. Ale oszołomy tego nie pojmują.

          Bez jaj ty kobieta nie rozumiesz jakim szokiem może być dla kobiety poród ?
    • Gość: antypapista Ciekawe, ile noworodków morduje się w zakonach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.09, 01:07
      Jestem na sto procent pewien,że najwięcej aborcji i dzieciobójstwa dokonuje się
      w żeńskich zakonach. Tam ich nikt nie kontroluje więc mogą robić co tylko ich
      świętojebliwa dusza zapragnie.
      • piwi77 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w zakonac 22.08.09, 10:41
        Jest to poważny problem i wcale nie jest on, czego wielu nie chce
        widzieć, wirtualny.
        • a.giotto Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w zakonac 22.08.09, 11:31
          piwi77 napisał:

          > Jest to poważny problem i wcale nie jest on, czego wielu nie chce
          > widzieć, wirtualny.

          na pewno szerzenie tego typu mitów, mających być uzasadnieniem dla ksenofobii, jest poważnym problemem.
      • a.giotto Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w zakonac 22.08.09, 11:29
        Gość portalu: antypapista napisał(a):

        > Jestem na sto procent pewien,że najwięcej aborcji i dzieciobójstwa dokonuje się
        > w żeńskich zakonach. Tam ich nikt nie kontroluje więc mogą robić co tylko ich
        > świętojebliwa dusza zapragnie.

        :)))

        zabawne..., kiedyś ciemnota wierzyła, że żydzi zabijają noworodki a ich krwi używają do wyrobu macy.
        Co tam wierzyła, była "na 100% pewna".
        • wilma.flintstone Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w zakonac 22.08.09, 12:16
          a.giotto napisał:

          > zabawne..., kiedyś ciemnota wierzyła, że żydzi zabijają noworodki

          A teraz ciemnota wierzy, ze uzycie kondoma to zbrodnia przeciwko
          zyciu ludzkiemu. Nie wiem co bardziej zabawne.
          • mg2005 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w zakonac 24.08.09, 20:20
            wilma.flintstone napisała:

            > A teraz ciemnota wierzy, ze uzycie kondoma to zbrodnia przeciwko
            > zyciu ludzkiemu.

            No, rzeczywiście popisałaś się ciemnotą :)


        • kolter-one Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w zakonac 22.08.09, 14:03
          a.giotto napisał:

          > zabawne..., kiedyś ciemnota wierzyła, że żydzi zabijają noworodki a ich krwi uż
          > ywają do wyrobu macy.
          > Co tam wierzyła, była "na 100% pewna".
          >

          Dodaj tzw; chrześcijańska ciemnota , bardzo często inspirowana przez swój kler !

          Prawdą tez jest ze twierdzenie ze to zakonnice są największymi zabójczyniami to
          przesada .
          • a.giotto Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w zakonac 22.08.09, 14:24
            kolter-one napisał:

            > a.giotto napisał:
            >
            > > zabawne..., kiedyś ciemnota wierzyła, że żydzi zabijają noworodki a ich k
            > rwi uż
            > > ywają do wyrobu macy.
            > > Co tam wierzyła, była "na 100% pewna".
            > >
            >
            > Dodaj tzw; chrześcijańska ciemnota , bardzo często inspirowana przez swój kler
            > !

            powiedzmy, że ciemnota w początkowym stadium chrystianizacji.
            • kolter-one Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w zakonac 22.08.09, 18:23
              a.giotto napisał:

              >
              > powiedzmy, że ciemnota w początkowym stadium chrystianizacji.

              Możesz tak mówić ale nic nie zmieni faktu ze nie masz racji ,pogromy żydów były
              wręcz nagminne w momentach jakoś klęsk np ;zarazy.

              Czy np w Hiszpanii w której chrześcijaństwo było znane już za czasów
              apostolskich , XV wieku też był ,,początkowym stadium chrystianizacji"

              http://www.dabar.de/sp/5/5Kalendarium.htm
    • kolter-one Co s nie odpaliło 22.08.09, 18:47
      www.dabar.de/sp/5/5Kalendarium.htm
    • opornik4 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 24.08.09, 06:04
      l.george.l napisał:

      > Policjanci odkopali w stodole zwłoki noworodka.
      > wiadomosci.onet.pl/2028698,11,item.html

      Nie rozumiem- skąd to oburzenie.
      Przecież nie ma różnicy między zabiciem dziecka w łonie matki, a
      właściwie mała jest.
      Wolałabym (na miejscu tego dzieciątka) zostać uduszona po porodzie,
      niż rozrywana na kawałki podczas aborcji.
      • gazeta_mi_placi Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 24.08.09, 09:08
        A czy tabletka RU podana w 4 tygodniu ciąży rozrywa płód na kawałeczki?
        Jeżeli tak to w jaki sposób?
        • wilma.flintstone Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 24.08.09, 13:19
          gazeta_mi_placi napisał:

          > A czy tabletka RU podana w 4 tygodniu ciąży rozrywa płód na
          >kawałeczki?

          W 4 tygodniu ciazy to mowimy o zaplodnionym jaju, ktore
          niekoniecznie sie musi zagniezdzic w macicy i stac ciaza i z ktorego
          komorek zaczyna sie tworzyc lozysko, blony plodowe i zarodek...No
          ale panie co sie naogladaly roznych filmow, jak biedna Opornik4,
          bardzo sa na taka wiedze oporne...
          • mg2005 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 24.08.09, 20:24
            wilma.flintstone napisała:

            >
            > W 4 tygodniu ciazy to mowimy o zaplodnionym jaju, ktore
            > niekoniecznie sie musi zagniezdzic w macicy i stac ciaza

            W 4. tygodniu ciąży nie ma ciąży ??... :)

            No
            > ale panie co sie naogladaly roznych filmow
            > bardzo sa na taka wiedze oporne...

            Piszesz o sobie ?
            • a.giotto Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 24.08.09, 20:52
              mg2005 napisał:

              > wilma.flintstone napisała:
              >
              > >
              > > W 4 tygodniu ciazy to mowimy o zaplodnionym jaju, ktore
              > > niekoniecznie sie musi zagniezdzic w macicy i stac ciaza
              >
              > W 4. tygodniu ciąży nie ma ciąży ??... :)

              widzę, że jeszcze nie znasz najnowszych teorii producentów środków poronnych...
              Otóz ich zdaniem, jeśli jest szansa, że dany organizm może nie przeżyć, to można uznać, iż w istocie on w ogóle nie żyje, a więc można go zabić (bo nie ma gwarancji, że sam by przeżył). W ten sposób działamy zgodnie z "naturą".
              Czyli im ktoś jest słabszy, tym gorzej dla niego. Prawo do życia mają tylko najsilniejsi.
              • gazeta_mi_placi Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 24.08.09, 21:31
                Ale nikt mi nie odpowiedział na pytanie: w jaki sposób tabletka RU rozrywa małe
                ciałko na kawałki?????????
                • wilma.flintstone Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 24.08.09, 21:42
                  gazeta_mi_placi napisał:

                  > Ale nikt mi nie odpowiedział na pytanie: w jaki sposób tabletka RU
                  >rozrywa małe ciałko na kawałki?????????

                  No chyba nie sadziles, ze ci odpowiedza.
                  • gazeta_mi_placi Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 24.08.09, 21:49
                    No właśnie :/
                    Pro-life porusza kwestię tylko aborcji typu szczypce
                    i rozrywanie na kawałki (czasem wysysanie mózgu),ale milczy jak grób o tabletka
                    stosowanych np. do 5 czy 6 tygodnia :/
                    Dlaczego? Taka aborcja mało szokująca jest? Nie ma nóżek i rączek?
                    • a.giotto Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 24.08.09, 22:06
                      gazeta_mi_placi napisał:

                      > No właśnie :/
                      > Pro-life porusza kwestię tylko aborcji typu szczypce
                      > i rozrywanie na kawałki (czasem wysysanie mózgu),ale milczy jak grób o tabletka
                      > stosowanych np. do 5 czy 6 tygodnia :/
                      > Dlaczego? Taka aborcja mało szokująca jest? Nie ma nóżek i rączek?

                      szokujące jest to, że producenci środków poronnych sięgają po uzasadnienie dla
                      swoich niecnych poczynań w zwulgaryzowanej filofii Nietzschego.
                      • gazeta_mi_placi Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 24.08.09, 22:39
                        Ale to w dalszym ciągu nie jest odpowiedź na moje powyższe pytanie :)
                        • a.giotto Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 24.08.09, 23:37
                          gazeta_mi_placi napisał:

                          > Ale to w dalszym ciągu nie jest odpowiedź na moje powyższe pytanie :)

                          to jest odpowiedź na twoje pytanie.
                    • mg2005 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 24.08.09, 23:02
                      gazeta_mi_placi napisał:

                      > Pro-life porusza kwestię tylko aborcji typu szczypce
                      > i rozrywanie na kawałki (czasem wysysanie mózgu),ale milczy jak
                      grób o tabletka
                      > stosowanych np. do 5 czy 6 tygodnia :/

                      Zapoznaj się z tematem, zamiast się ośmieszać.

                      > Dlaczego?

                      Dlaczego jesteś ignorantem ? Musisz sam sobie odpowiedzieć :)
                    • mg2005 PS 24.08.09, 23:06
                      gazeta_mi_placi napisał:

                      > Taka aborcja mało szokująca jest?

                      To pro-aborcjoniści twierdzą, że to nie jest aborcja , jeno
                      antykoncepcja ! :)
              • mg2005 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 24.08.09, 22:58
                a.giotto napisał:

                > widzę, że jeszcze nie znasz najnowszych teorii producentów środków
                poronnych...
                >
                > Otóz ich zdaniem, jeśli jest szansa, że dany organizm może nie
                przeżyć, to możn
                > a uznać, iż w istocie on w ogóle nie żyje, a więc można go zabić
                (bo nie ma gwa
                > rancji, że sam by przeżył). W ten sposób działamy zgodnie
                z "naturą".

                No to noworodek też może nie dożyć pełnoletności :)
            • wilma.flintstone Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 24.08.09, 21:40
              mg2005 napisał:

              > W 4. tygodniu ciąży nie ma ciąży ??... :)

              Tak, kolego. A w pierwszym tygodniu ciazy nie doszlo nawet do
              zaplodnienia. Skad jednak moze to wiedziec ktos czyje zycie
              seksualne ogranicza sie do netowej masturbacji...


              >> Piszesz o sobie ?


              Ech, trollu, nawet sobie nie wyobrazasz jak bylo milo jak cie nie
              bylo...
              • mg2005 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 24.08.09, 22:56
                wilma.flintstone napisała:

                > mg2005 napisał:
                >
                > > W 4. tygodniu ciąży nie ma ciąży ??... :)
                >
                > Tak, kolego. A w pierwszym tygodniu ciazy nie doszlo nawet do
                > zaplodnienia.

                Tak, ale my mówimy o 4. tygodniu, więc nie wykręcaj kota ogonem.
                • gazeta_mi_placi Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 24.08.09, 22:57
                  A w 4 tygodni tabletka rozrywa wnętrzności czy nie?
                • wilma.flintstone Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 24.08.09, 23:16
                  mg2005 napisał:

                  > Tak, ale my mówimy o 4. tygodniu

                  Doucz sie. Tygodnie ciazy liczy sie od daty pierwszego dnia
                  ostatniej miesiaczki. Mozesz wiec mowic o 4 tygodniu od ZAPLODNIENIA
                  (malo realne, bo nie bardzo da sie okreslic kiedy do zaplodnienia
                  doszlo, jako ze owulacja ma to do siebie ze sie przesuwa w cyklu
                  miesiaczkowym), no ale wtedy to jest 6 tydzien ciazy. W tym momemcie
                  jajo juz sie zagniezdzilo w macicy i jego komorki dziela sie tworzac
                  zarodek, lozysko, blony itd. Mozliowsci rozrywania malego cialka na
                  strzepy nie stwierdzam, no chyba ze masz na mysli zaczatki pletw,
                  ogona oraz lukow skrzelowych, ktore wtedy sie pojawiaja.


                  >więc nie wykręcaj kota ogonem

                  Taka uwaga akurat twojego autorstwa zasluguje co najwyzej na
                  wysmianie, ale z uprzejmosci sobie daruje.
              • a.giotto Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 25.08.09, 00:11
                wilma.flintstone napisała:

                > mg2005 napisał:
                >
                > > W 4. tygodniu ciąży nie ma ciąży ??... :)
                >
                > Tak, kolego. A w pierwszym tygodniu ciazy nie doszlo nawet do
                > zaplodnienia.

                niedawno twierdziłaś coś zupełnie innego. No, ale widzę dziewczyno, że cały czas się uczysz, to dobrze! Masz u mnie kredyt zaufania.
                • wilma.flintstone Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 25.08.09, 08:41
                  a.giotto napisał:

                  > niedawno twierdziłaś coś zupełnie innego. No, ale widzę
                  dziewczyno, że cały cza
                  > s się uczysz, to dobrze! Masz u mnie kredyt zaufania.


                  Chyba mnie z kims mylisz, albo w ogole cos ci sie myli. Ale to nie
                  ma znaczenia, bo ty akurat kredytu zaufania u mnie nie masz, jako ze
                  ty nie uczysz sie juz niczego, a jedynie trwasz w swoich
                  zardzewialych pogladach (np. watek o tym co Glemp powiedzial o
                  kaplanstwie kobiet, w ktorym twierdziles ze to klamstwa Gazety, a
                  jak ci udowodniono ze nie podajac inne zrodla, to po prostu sie juz
                  tam wiecej nie wypowiedziales, bo groziloby to ewentualnoscia
                  odstepstwa od tego czego sie tak kurczowo trzymasz).
    • croyance Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 24.08.09, 13:34
      Z calym szacunkiem, ale pozwole sobie zauwazyc, ze w Chinach kobiety
      maja jeszcze mniejszy wybor.
      • wilma.flintstone Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 24.08.09, 14:06

        A w Korei Polnocnej to nikt nie ma wyboru w zadnej dziedzinie zycia,
        wiec cieszmy sie i radujmy...
    • Gość: betty Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce IP: 89.243.73.* 27.08.09, 23:21
      Sam/sama podpisuj sie pod prawem do mordowania! Nawet jak zawodzi
      antykoncepcja zostaje jescze mozliwosc oddania dziecka do adopcji.
      a jak ktos nie ma pieniezy to co ma miec prawo napadania bezkarnie
      na banki? Po drugie opisywane tu przypadki to sprawy jednostkowe.
      Niestety krzywdzone sa tez dzieci te urodzone z milosci!!!
      • gazeta_mi_placi Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 28.08.09, 09:41
        Gość portalu: betty napisał(a):

        > Sam/sama podpisuj sie pod prawem do mordowania! Nawet jak zawodzi
        > antykoncepcja zostaje jescze mozliwosc oddania dziecka do adopcji.

        Oczywiście,z tym,że nie wspomniałaś o pewnym drobiazgu.
        Od "zawiedzenia" antykoncepcji do oddania dziecka do adopcji jest jeszcze dziewięć miesięcy przeważnie bardzo uciążliwej (fizycznie oraz psychicznie-jeżeli nie jest planowana) ciąży.
        Dlaczego obca kobieta,która nie chce dziecka MUSI przez 9 miesięcy znosić szereg dolegliwości (niektóre zostają jeszcze długo po porodzie lub nawet na całe życie typu nietrzymanie moczu) dla bezdzietnej obcej kompletnie jej pary z ośrodka adopcyjnego?
        Większość z nas dla obcych sobie osób nie chce nawet oddać głupiej krwi,co jest jednorazowe i trwa 15 minut,bez żadnych skutków ubocznych (może poza czasowym osłabieniem),dlaczego kobieta dla obcych sobie osób ma rodzić niechciane dziecko?


        • Gość: betty Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce IP: 89.243.37.* 28.08.09, 12:03
          Dobrze, ze aborcja nie niesie ze soba zadnych skutkow ubocznych dla
          zdrowia psychicznego i fizycznego kobiety.Pewnie skutki te sa
          niemiejsze niz te po niechcianej ciazy.
          Pytasz dlaczego ma rodzic dla innych. A czy lepiej niech zabije
          wlasne dziecko?Aborcja nie zastapi myslenia i antykoncepcji. Inna
          sprawa to taka, ze mimo zakazu i tak usuwane sa ciaze i sa ludzie ,
          ktorzy mimo legalnej mozliwosci nigdy tego nie zrobia nawet
          wiedzac , ze dziecko jest chore.Decyzja i tak zawsze nalezy do
          konkretnego czlowieka.
          • piwi77 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 28.08.09, 12:22
            Gość portalu: betty napisał(a):

            > Dobrze, ze aborcja nie niesie ze soba zadnych skutkow ubocznych
            > dla zdrowia psychicznego i fizycznego kobiety.Pewnie skutki te sa
            > niemiejsze niz te po niechcianej ciazy.

            Legalna, prawidłowo wykonana, w profesjonalnych warunkach, aborcja,
            nie pociąga za sobą żadnych skutków ubocznych. Kto opowiada
            inaczej, albo mówi o aborcjach pokątnych albo po prostu
            rozpowszechnia bajki.
            • Gość: gunek Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce IP: 89.243.37.* 28.08.09, 13:10
              a slyszales/as o psychicznych skutkach tego zabiegu albo bledach
              lekarskich? Prawidlowo przebiegajaca ciaza tez nie powoduje zadnych
              skutkow.ja osobiscie popieram aborcje ale w pewnych sytuacjach a nie
              na zyczenie.
              • wilma.flintstone Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 28.08.09, 13:16
                Gość portalu: gunek napisał(a):

                > a slyszales/as o psychicznych skutkach tego zabiegu albo bledach
                > lekarskich? Prawidlowo przebiegajaca ciaza tez nie powoduje
                zadnych
                > skutkow.
              • wilma.flintstone Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 28.08.09, 13:21
                Gość portalu: gunek napisał(a):

                > a slyszales/as o psychicznych skutkach tego zabiegu

                To sa mity. Wiele kobiet odczuwa aborcje jako ulge.

                >albo bledach
                > lekarskich?

                Poczytaj fora ciazowe. Bledow lekarskich to jest przede wszystkim
                mrowie w przypadku prowadzenia ciaz i to ciaz prawidlowych. Z nie
                wspomne o porodzie w przecietnym polskim szpitalu, gdzie kobieta
                musi byc farciara zeby jej potem nie zostaly slady. Nawet tylko
                tymczasowe, ale jednak.

                >Prawidlowo przebiegajaca ciaza tez nie powoduje
                >zadnych skutkow.

                Kazda ciaza pozostawia jakis slad w organizmie kobiety.
                • Gość: gunek Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce IP: 89.243.37.* 28.08.09, 13:39
                  To nie sa mity.Nie wmowisz mi , ze zadna kobieta nie zaluje
                  aborcji.Pewnie , ze sa i takie dla ktorych to wybawienie z
                  klopotliwej sytuacji.
                  Bzdury piszesz, ze kazda ciaza pozostawia slady w organizmie. Jakie?
                  Kazda to chyba tylko rozstepy albo zbedne kilogramy?Pewnie ze sa
                  trudne ciaze , nikt temu nie zaprzecza.w przypadku mojej kolezanki
                  ciaza akurat okazala sie lekiem na endometrioze.
                  • piwi77 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 28.08.09, 13:50
                    Gość portalu: gunek napisał(a):

                    > To nie sa mity.Nie wmowisz mi , ze zadna kobieta nie zaluje
                    > aborcji.

                    Pewnie są wyjątki, ale generalnie jest tak, że kobiety nie żałują,
                    że poddały się zabiegom, jeśli zostały prawidłowo wykonane. Jeżeli
                    mają żal, to do okoliczności (najczęściej własnej nieostrożności),
                    ze do niechcianej ciąży w ogóle doszło.
                  • gazeta_mi_placi Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 28.08.09, 13:55
                    A nietrzymanie moczu? A stałe osłabienie wzroku? Nadwaga (zbędne kilogramy) to
                    problem głównie zdrowotny,dopiero na drugim miejscu estetyczny,więc dlaczego
                    ustawiasz ją w jednym miejscu z rozstępami,które mają tylko charakter
                    estetyczny? A pochwa w rozmiarze XXL?
                    • Gość: waldi Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce IP: 89.243.219.* 29.08.09, 11:48
                      nie masz wiekszego pojecia o czym piszesz czlowieku.Zarowno
                      nietrzymanie moczu jak i slale oslabienie wzroku to sa przypaki
                      sporadyczne a pochwa w rozmiarze xxl zdarza sie wielorodkom. Na
                      szczescie zyjemy w XXI wieku i mozna to leczyc. Kazda operacja czy
                      leczenie farmalogiczne niesie ze soba ryzyko powiklan czy skutkow
                      ubocznych.W Polsce niestety jak widac ciaza nadal jest traktowana
                      jako choroba a nie fizlologiczny stan organizmu.
                      • gazeta_mi_placi Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 30.08.09, 11:36
                        Co czwarta kobieta w Polsce ma nietrzymanie moczu a każdy lekarz Ci powie,że olbrzymia większość właśnie na skutek porodu.
                        Chyba,że masz inne dane (odnośnie nietrzymania moczu) to podaj.
                  • wilma.flintstone Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 28.08.09, 14:29
                    Gość portalu: gunek napisał(a):

                    > To nie sa mity.Nie wmowisz mi , ze zadna kobieta nie zaluje
                    > aborcji.Pewnie , ze sa i takie dla ktorych to wybawienie z
                    > klopotliwej sytuacji.

                    Rozumiem, ze znasz osobiscie wszytskie kobiety, ktore sie poddaly
                    aborcji i doskonale wiesz ze one tego zaluja. Ja, w przeciwienstwie
                    do Ciebie, wszytskich nie znam, ale znam takie ktore uwazaja ze byla
                    to jedyna wlasciwa decyzja w sytuacji, w ktorej sie wtedy znalazly.
                    I nie zaluja.


                    > Bzdury piszesz, ze kazda ciaza pozostawia slady w organizmie.

                    A rozstepy i zbedne kilogramy, ktorych rzadko kiedy sie mozna do
                    konca pozbyc to Twoim zdaniem nie sa slady w organizmie kobiety? Ze
                    nie wspomne rozluznienia miesni pochwy po porodzie naturalnym lub
                    trwalych zmian w strukturze miesni brzucha po cesarskim cieciu.
                    • Gość: gunek Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce IP: 89.243.219.* 29.08.09, 12:07
                      Wystarczy ze Ty doskonale wiesz, ze wszystkie sa zadowolone z
                      zabicia wlasnego dziecka. To jest dyskusja ogolna a z moich ust
                      nigdy nie padlo stwierdzenie , ze znam osobiscie wszystkie kobiety
                      zalujace aborcji.Nie musze sie z Toba zgadzac i odwrotnie.To , ze Ty
                      sie z czyms osobiscie nie spotkales nie znaczy , ze tego nie ma.
                      Wyolbrzymiasz te skutki uboczne. Jak juz tu zostalo napisane kazda
                      operacja czy leczenie niesie ze soba skutki uboczne. Jakby ciaza
                      byla tak strasznie ryzykowna nikt swiadomie by sie nie decydowal na
                      kolejne dziecko!Wiecej przezywania niz to warte!
                      • wilma.flintstone Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 29.08.09, 13:14
                        Gość portalu: gunek napisał(a):

                        >Wiecej przezywania niz to warte!

                        Jako mezczyzna masz w tym wzgledzie zapewne doswiadczenie oparte na
                        solidnej, empirycznej bazie, wiec ja, jako kobieta majaca jedno
                        dziecko i bedaca aktualnie w 37 tygodniu ciazy, po cichutku wycofuje
                        sie z tej dyskusji, o ktorej temacie pojecia przeciez miec nie moge.
                        • gazeta_mi_placi Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 30.08.09, 11:38
                          wilma.flintstone napisała:

                          > Gość portalu: gunek napisał(a):
                          >
                          > >Wiecej przezywania niz to warte!
                          >
                          > Jako mezczyzna masz w tym wzgledzie zapewne doswiadczenie oparte na
                          > solidnej, empirycznej bazie, wiec ja, jako kobieta majaca jedno
                          > dziecko i bedaca aktualnie w 37 tygodniu ciazy, po cichutku wycofuje
                          > sie z tej dyskusji, o ktorej temacie pojecia przeciez miec nie moge.


                          10/10
                  • wilma.flintstone Do poduszki... 28.08.09, 15:34
                    Gość portalu: gunek napisał(a):

                    > Bzdury piszesz, ze kazda ciaza pozostawia slady w organizmie.
                    >Jakie? Kazda to chyba tylko rozstepy albo zbedne kilogramy?

                    www.wholewoman.com/
                • Gość: gunek Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce IP: 89.243.219.* 29.08.09, 11:56
                  Jako psycholog zapewniam Cie , ze to sa mity, ze wszystkie kobiety
                  zabijaja wlasne dzieci i sa z tego powodu szczesliwe. W mojej
                  praktyce lekarskiej spotkalem wiele tych, ktore tego zalowaly i
                  czesto zrobily to z milosci do ojca tego niechcianego przez niego
                  dziecka.Pietno dla niektorych pozostaje na cale zycie!
                  • wilma.flintstone Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 29.08.09, 13:20
                    Gość portalu: gunek napisał(a):

                    > Jako psycholog zapewniam Cie , ze to sa mity, ze wszystkie
                    >kobiety zabijaja wlasne dzieci i sa z tego powodu szczesliwe.

                    A gdzie ja napisalam, ze wszystkie? To ty, w swoim pierwszym poscie,
                    nie zaznaczajac ze niektore z nich tak czuja, a piszac o
                    psychicznych skutkach aborcji w ogole, sugerujesz ze wszytskie sie
                    czuja winne.


                    W mojej
                    > praktyce lekarskiej spotkalem wiele tych, ktore tego zalowaly

                    Nie spodziewam sie, ze do psychologa idzie kobieta ktora aborcji nie
                    zaluje. Mowie tylko, ze masz jednostronny poglad.

                    > czesto zrobily to z milosci do ojca tego niechcianego przez niego
                    > dziecka

                    Cieszy mnie, ze wspominasz o tym meskim elemencie aborcyjnej
                    ukladanki, jakze czesto niedocenianym przez roznej masci obroncow
                    zycia poczetego, a jakze przeciez waznym!
                  • piwi77 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 29.08.09, 14:24
                    Gość portalu: gunek napisał(a):

                    > W mojej praktyce lekarskiej spotkalem wiele tych, ktore tego
                    > zalowaly i czesto zrobily to z milosci do ojca tego niechcianego
                    > przez niego dziecka.Pietno dla niektorych pozostaje na cale zycie!

                    Chyba coś z wnioskowaniem nie tak. Przecież jeżeli są ludzie, którzy
                    pewnego czynu czasem żałują, wcale nie oznacza to, że czyn taki jest
                    z natury szkodliwy. Czy w związku z tym, że część absolwentów
                    wydziału lekarskiego żałuje, że nie wybrało stomatologii, należy
                    wysnuć wniosek, że decydowanie się na lekarski prowadzi do zgubnych
                    konsekwencji na całe zycie?
                    • Gość: gunek Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce IP: 89.242.89.* 29.08.09, 15:36
                      Z tym wnioskowaniem to chyba cos jest owszem nie tak ale u Ciebie.
                      Rozne rzeczy ludzie robia i roznych czynow zaluja.To , ze nie kazdy
                      czyn jest z natury szkodliwy nie oznacza , ze takich na swiecie nie
                      ma. Nie da sie porownac np skrzywdzenia kogos ( gwalt, morderstwo,
                      znecanie sie fizyczne czy psychiczne itp) do jak to podales zmiany
                      kierunkow studow czy zakupu np nie tego telewizora.Nie kazdy czyn ma
                      tez znaczacy wplyw na nasze zycie , a i co dla jednego jest tragedia
                      dla innego tylko nic nieznaczacym epizodem w zyciu.
                      • piwi77 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 29.08.09, 15:58
                        Mowa była o aborcji, nie o gwałcie, morderstwie, czy znęcaniu się
                        tak fizycznym jak i psychicznym. No chyba, że aborcja Ci się z tymi
                        czynami kojarzy. Ale wtedy stawiam pod znakiem zapytania Twoje
                        kwalifikacje jako psychologa, o posiadaniu których gdzieś tu
                        wspominałeś.
                        • gazeta_mi_placi Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 30.08.09, 11:39
                          To psycholog po KUL-u.
                        • Gość: gunek Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce IP: 89.243.188.* 31.08.09, 23:52
                          to byly tylko przyklady podobnie jak Twoja wzmianka o nietrafionym
                          wyborze kierunku studiow, ktora tez nie ma nic wspolnego z aborcja.
          • gazeta_mi_placi Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 28.08.09, 12:44
            Gość portalu: betty napisał(a):

            > Dobrze, ze aborcja nie niesie ze soba zadnych skutkow ubocznych dla
            > zdrowia psychicznego i fizycznego kobiety.Pewnie skutki te sa
            > niemiejsze niz te po niechcianej ciazy.
            > Pytasz dlaczego ma rodzic dla innych. A czy lepiej niech zabije
            > wlasne dziecko?Aborcja nie zastapi myslenia i antykoncepcji. Inna
            > sprawa to taka, ze mimo zakazu i tak usuwane sa ciaze i sa ludzie ,
            > ktorzy mimo legalnej mozliwosci nigdy tego nie zrobia nawet
            > wiedzac , ze dziecko jest chore.Decyzja i tak zawsze nalezy do
            > konkretnego czlowieka.

            Aborcja na odpowiednio wczesnym etapie nie jest żadnym zagrożeniem dla zdrowia i życia.
            A każdy lekarz powie,że usunięcie ciąży na etapie powiedzmy 6-7 tygodni jest o wiele mniej niebezpieczne dla zdrowia kobiety niż cała ciąża i poród.Nie na darmo kobiecie,która ma raka proponuje się aborcję a nie poród-jest ona bowiem dla organizmu bardziej "znośliwa".



            • Gość: betty Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce IP: 89.243.37.* 28.08.09, 13:03
              kobiecie ktora ma raka proponuje sie aborcje bo leczenie
              onkologiczne powoduje wady lub nawet prowadzi do smierci plodu. No i
              czekanie az ciaza dobiegnie konca rowna sie z wyrokiem smierci dla
              matki jesli ta choruje na nowotwor. Czas w leczeniu nowotworow ma
              bardzo duze znaczenie.Wiele razy slychac bylo o kobietach , ktore
              nie podjely leczenia w czasie ciazy ze wzgledu na dziecko i
              zakonczylo to sie dla nich tragicznie.No ale troche odbieglismy
              chyba od tematu.
            • Gość: gunek Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce IP: 89.243.188.* 31.08.09, 23:55
              Ciekawa teoria.Sam na to wpadles?
              • gazeta_mi_placi Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 01.09.09, 12:37
                Nie.Czytałem to w podręczniku biologii na etapie szóstej klasy.
                A Ty co miałeś z biologii?
                • Gość: gunek Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce IP: 92.27.170.* 01.09.09, 13:07
                  W szostej klasie w podreczniku o aborcji i jeszcze pewnie w
                  Polsce.Dobre sobie.
                • Gość: baca Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce IP: 92.27.170.* 01.09.09, 13:33
                  To kup sobie nowe ksiazki bo to raczej Betty ma racje z tym
                  nowotworem.Ty sobie zwyczajnie wszystko podpasowujesz pod swoje
                  poglady na temat aborcji.
    • wtc2004 Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 01.09.09, 14:56
      mg2005 20.08.09 napisal:

      >>> Bredzisz podwójnie:
      - ma wybór : pieprzyć się czy nie. >>>

      Albo jeszcze prosciej:
      - pieprzyć się z prezerwatywa albo pieprzyć się bez prezerwatywy.

      Zawsze mnie zastanawia dlaczego kregi feministek propaguja aborcje,
      a jest to w koncu powazny zabieg chirurgiczny, jako srodek zastepczy
      zamiast trywialnego gestu zalozenia prezerwatywy.

      • gazeta_mi_placi Re: Ciekawe, ile noworodków morduje się w Polsce 01.09.09, 16:45
        A jak pęknie? Mi już pękła cztery razy (różnych marek).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka