dritte_dame 25.08.09, 19:20 Były premier Malezji stwierdził: "... nie potrzebujemy przejmować się zbytnio opiniami innych, gdy robimy to, czego wymaga religia." W przypadku tej konkretnej wypowiedzi - religia wymaga obicia kobiety kijem. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
seth.destructor Re: Czego wymaga religia 25.08.09, 19:21 Przestępczyni. Prawo jest tam takie, jakie jest i należy je przestrzegać. Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Re: Czego wymaga religia 25.08.09, 19:26 Ja na razie się nie doczytałem, czy popełniła jakieś przestępstwo. Ty, jak widać już wiesz. :D Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Re: Czego wymaga religia 25.08.09, 19:37 news.yahoo.com/s/ap/20090824/ap_on_re_as/as_malaysia_caning_for_beer Kartika Sari Dewi Shukarno została przyłapana jak dwa lata temu, w grudniu 2007 roku piła piwo w hotelowym barze w Cherating. Jest to przestępstwo dla Muzułmanów, zagrożone karą trzech lat więzienia i biczowaniem. english.chosun.com/site/data/html_dir/2009/08/25/2009082500309.html Pani Kartika odrzuciła możliwość apelacji od wyroku i poprosiła, by ubiczowano ją publicznie jako przestroga dla innych muzułmańskich kobiet. Powiedziała reporterom, że przestrzega prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czego wymaga religia 25.08.09, 19:48 seth.destructor napisał: > Pani Kartika odrzuciła możliwość apelacji od wyroku i poprosiła, by ubiczowano ją publicznie jako przestroga dla innych muzułmańskich > kobiet. Powiedziała reporterom, że przestrzega prawa. Oficjele gną się i wiją mając ciągle nadzieję że jednak uda się Panią Kartikę skłonić do poproszenia o złagodzenie kary: www.bernama.com/bernama/v5/newsgeneral.php?id=435708 Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Czego wymaga religia 25.08.09, 20:43 dritte_dame napisała: > Oficjele gną się i wiją mając ciągle nadzieję że jednak uda się Panią Kartikę s > kłonić do poproszenia o złagodzenie kary: a więc część muzłmanów uważa, że religia jednak nie wymaga biczowania? Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czego wymaga religia 25.08.09, 20:55 a.giotto napisał: > dritte_dame napisała: > > > Oficjele gną się i wiją mając ciągle nadzieję że jednak uda się Panią Kar > tikę s > > kłonić do poproszenia o złagodzenie kary: > > a więc część muzłmanów uważa, że religia jednak nie wymaga biczowania? Część muzułmanów po prostu nie zna się na religijnym prawie. Miarodajnym autorytetem jest tu przecież skazujący sędzia religijnego sądu. Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Czego wymaga religia 25.08.09, 21:17 dritte_dame napisała: > Część muzułmanów po prostu nie zna się na religijnym prawie. czytasz w ogóle te artykuły do których wklejasz linki? "In Islam, a punishment should be passed in a wise, fair and compassionate manner. Even if it's a deterrent punishment, we cannot humiliate an individual, let alone a woman," she said. www.bernama.com/bernama/v5/newsgeneral.php?id=435708 > Miarodajnym autorytetem jest tu przecież skazujący sędzia religijnego sądu. dla ciebie może i jest. Ale nie dla tych muzułmanów, których oburzył ten wyrok. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czego wymaga religia 25.08.09, 21:24 a.giotto napisał: > > Miarodajnym autorytetem jest tu przecież skazujący sędzia religijnego sądu. > > dla ciebie może i jest. Ale nie dla tych muzułmanów, których oburzył ten wyrok. Raczej zawstydził niż oburzył. Dlatego rozpaczliwie szukają drogi wyjścia z tej sytuacji z twarzą. Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Re: Czego wymaga religia 25.08.09, 21:06 > Pani Kartika odrzuciła możliwość apelacji od wyroku i poprosiła, by > ubiczowano ją publicznie jako przestroga dla innych muzułmańskich > kobiet. Powiedziała reporterom, że przestrzega prawa. Co nie zmienia faktu, że islamic morality police mi się nie podoba. :( Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czego wymaga religia 25.08.09, 19:37 seth.destructor napisał: > Przestępczyni. Prawo jest tam takie, jakie jest i należy je > przestrzegać. Niestety. Pojawiły się nieprzewidziane trudności :( Chwilowo nie można znaleźć nikogo posiadającego doświadczenie, wiedzę i umiejętności wystarczające do tego aby złoić przestępczyni doopę w odpowiednio pobożny sposób: www.bernama.com/bernama/v5/newsgeneral.php?id=435623 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kingston Re: Czego wymaga religia IP: *.opera-mini.net 25.08.09, 19:45 Rece opadaja. W Sudanie bodajze maja obic jakas kobiete, za to, ze ubrala sie w spodnie. Dzicz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kingston Re: Czego wymaga religia IP: *.opera-mini.net 25.08.09, 19:24 A za co tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: św.obrazek Re: Czego wymaga religia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 19:31 obice kijem ale w nagrode "niebo" i "życie wieczne" . Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czego wymaga religia 25.08.09, 19:45 Gość portalu: św.obrazek napisał(a): > w nagrode "niebo" i "życie wieczne" . I siedemdziesięciu dwóch "dziewiczków". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: św.obrazek Re: Czego wymaga religia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 19:50 i góry złota... Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Czego (zdaniem premiera i DD) wymaga religia 25.08.09, 19:46 dritte_dame napisała: > Były premier Malezji stwierdził: > > "... nie potrzebujemy przejmować się zbytnio opiniami innych, gdy robimy to, > czego wymaga religia." mam nadzieję, że ty jednak w końcu przejmiesz się opiniami innych. Jak na razie, z tego co widzę, twoje poglądy na religię są zbieżne z poglądami byłego premiera Malezji. Czy wykażesz większe otwarcie od niego? > W przypadku tej konkretnej wypowiedzi - religia wymaga obicia kobiety kijem. A więc nie rozmawiamy o religii ale o tej konkretnej wypowiedzi. Dlatego poprawiłem temat wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: św.obrazek Re: Czego (zdaniem premiera i DD) wymaga religia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 19:51 niech sie cieszy, niektore kamieniują w imie boga/allaha... Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czego (zdaniem premiera i DD) wymaga religia 25.08.09, 19:52 a.giotto napisał: > > W przypadku tej konkretnej wypowiedzi - religia wymaga obicia kobiety kijem. > > A więc nie rozmawiamy o religii ale o tej konkretnej wypowiedzi. > Skucha. To nie były premier w swojej wypowiedzi wymaga obicia kobiety kijem, tylko religijne prawo tego wymaga. Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Czego (zdaniem premiera i DD) wymaga religia 25.08.09, 20:00 dritte_dame napisała: > a.giotto napisał: > > > > > W przypadku tej konkretnej wypowiedzi - religia wymaga obicia kobie > ty kijem. > > > > A więc nie rozmawiamy o religii ale o tej konkretnej wypowiedzi. > > > Skucha. > > To nie były premier w swojej wypowiedzi wymaga obicia kobiety kijem, > tylko religijne prawo tego wymaga. jaka jest twoja wiedza na temat tego na podstawie jakiego prawa ją skazano? Żadna. Manipulujesz i sama nie traktujesz tego tematu poważnie, czego dowodem są niesmaczne żarty o "dziewiczkach" Na podstawie mojej ogólnej wiedzy, niektóre zapisy w Koranie mogą być interpretowane w sposób, który stoi w sprzeczności z chrześcijańskim wyczuciem sprawiedliwości. Ale jest też oczywiste, że wielu dobrych muzułmanów to ludzie wrażliwi, doskonale integrujący się z zachodnią kulturą chrześcijańską. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czego (zdaniem premiera i DD) wymaga religia 25.08.09, 20:04 a.giotto napisał: > > To nie były premier w swojej wypowiedzi wymaga obicia kobiety kijem, > > tylko religijne prawo tego wymaga. > > jaka jest twoja wiedza na temat tego na podstawie jakiego prawa ją skazano? Żadna. Mów za siebie. I czytaj materiały źródłowe. Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Czego (zdaniem premiera i DD) wymaga religia 25.08.09, 20:37 dritte_dame napisała: > Mów za siebie. > I czytaj materiały źródłowe. Koran? Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czego (zdaniem premiera i DD) wymaga religia 25.08.09, 21:01 a.giotto napisał: > dritte_dame napisała: > > > Mów za siebie. > > I czytaj materiały źródłowe. > > Koran? Wiarygodne doniesienia informujące o tym, na podstawie jakiego prawa skazano Kartikę. Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Czego (zdaniem premiera i DD) wymaga religia 25.08.09, 21:07 dritte_dame napisała: > a.giotto napisał: > > > dritte_dame napisała: > > > > > Mów za siebie. > > > I czytaj materiały źródłowe. > > > > Koran? > > Wiarygodne doniesienia informujące o tym, na podstawie jakiego prawa skazano > Kartikę. no to napisz wreszcie na podstawie jakiego prawa ją skazano Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czego (zdaniem premiera i DD) wymaga religia 25.08.09, 21:15 a.giotto napisał: > no to napisz wreszcie na podstawie jakiego prawa ją skazano Już napisałam. Kup sobie korepetycje z czytania. Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Czego (zdaniem premiera i DD) wymaga religia 25.08.09, 21:27 dritte_dame napisała: > a.giotto napisał: > > > no to napisz wreszcie na podstawie jakiego prawa ją skazano > > Już napisałam. > > Kup sobie korepetycje z czytania. dobra, kupię sobie. Tymczasem zrób mi tę łaskę i napisz jeszcze raz, na podstawie jakiego prawa ją skazano? Uprzedzam, że nie zadowolę się ogólną odpowiedzią że na podstawie "prawa religijnego". Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czego (zdaniem premiera i DD) wymaga religia 25.08.09, 21:46 a.giotto napisał: > nie zadowolę się ogólną odpowiedzią że na podstawie "prawa religijnego". Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Czego (zdaniem premiera i DD) wymaga religia 25.08.09, 22:10 dritte_dame napisała: > a.giotto napisał: > > > nie zadowolę się ogólną odpowiedzią że na podstawie "prawa religijnego". > > Dlaczego? dlatego, że chcesz tu wytaczać proces islamowi jako religii. A tego nie można zrobić na podstawie jednego incydentu. Malezja jest oburzona i chce wyjść z twarzą. Podobnie jak Kanada, która rozpaczliwie szuka rozwiązania co zrobić z czterema kłamliwymi żandarmami, którzy w majestacie prawa zabili niewinnego człowieka i jak na razie nie ponieśli żadnych konsekwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: św.obrazek Re: Czego (zdaniem premiera i DD) wymaga religia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 22:16 każda religia to przemoc i manipulacja. Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Re: Czego (zdaniem premiera i DD) wymaga religia 25.08.09, 22:55 A skazano na podstawie Szariatu. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czego (zdaniem premiera i DD) wymaga religia 26.08.09, 03:16 a.giotto napisał: > chcesz tu wytaczać proces islamowi jako religii. Daruj sobie odgadywanie moich chęci bo Ci to wyraźnie nie wychodzi. > A tego nie można zrobić na podstawie jednego incydentu. Acha. Urodziłeś się jak widzę, dziś rano. > Malezja jest oburzona i chce wyjść z twarzą. Nic nam o takim [powszechnym] oburzeniu "Malezji" nie wiadomo ze źródeł malezyjskich. Ani nic nawet o jakimkolwiek oburzeniu. Sądzę że w tamtych warunkach demonstrowanie takiego oburzenia mogło by się źle skończyć dla demonstrujących. Wiadomo natomiast o odruchach zwykłej humanistycznej przyzwoitości okazanej przez niektóre co zdrowsze jednostki. > Podobnie jak Kanada, która rozpaczliwie szuka rozwiązania co zrobić z czte > rema kłamliwymi żandarmami, którzy w majestacie prawa zabili niewinnego człowie > ka i jak na razie nie ponieśli żadnych konsekwencji. Poradzę Ci coś: Nie powołuj się w mojej obecności na wydarzenia dziejące się w Kanadzie, a unikniesz ośmieszenia. W Malezji wysoki sąd w majestacie religijnego prawa nakazał wyrządzenie krzywdy istocie ludzkiej "naturalnie" niewinnej. (Niewinnej w odczuciu norm moralnych wrodzonych wszystkim ludziom). W Kanadzie kiepsko wyszkoleni i niskiego szczebla stróże porządku publicznego nadużyli swoich uprawneń i siły napotkawszy nieszczęsliwie na swojej służbowej drodze zupełnie wyjątkowy przypadek człowieka wręcz niepojęcie bezradnego społecznie, i ich karygodna zawodowa nieudolność jest właśnie w majestacie kanadyjskiego świeckiego prawa przedmiotem właściwego dochodzenia i sądu. Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Czego (zdaniem premiera i DD) wymaga religia 26.08.09, 16:41 dritte_dame napisała: > a.giotto napisał: > > > > chcesz tu wytaczać proces islamowi jako religii. > > Daruj sobie odgadywanie moich chęci bo Ci to wyraźnie nie wychodzi. :))) niech każdy sam to oceni > > A tego nie można zrobić na podstawie jednego incydentu. > > Acha. > Urodziłeś się jak widzę, dziś rano. to ty chyba całą wiedzę o islamie zaczerpnęłaś z jednego artykułu. > > Malezja jest oburzona i chce wyjść z twarzą. > > Nic nam o takim [powszechnym] oburzeniu "Malezji" nie wiadomo ze > źródeł malezyjskich. > Ani nic nawet o jakimkolwiek oburzeniu. dałem odpowiedni cytat. Społęczeństwo Malezji jest zaszkowane wyrokiem. > Sądzę że w tamtych warunkach demonstrowanie takiego oburzenia mogło > by się źle skończyć dla demonstrujących. chciałabyś, ale tak nie jest. NIe widzisz jak silnie projektujesz własne uprzedzenia i naginasz do nich fakty? > Wiadomo natomiast o odruchach zwykłej humanistycznej przyzwoitości > okazanej przez niektóre co zdrowsze jednostki. oczywiście, bo większość muzułmanów to zdrowi, wrażliwi ludzie. > Poradzę Ci coś: > Nie powołuj się w mojej obecności na wydarzenia dziejące się w > Kanadzie, a unikniesz ośmieszenia. :))) > W Kanadzie kiepsko wyszkoleni i niskiego szczebla stróże porządku > publicznego nadużyli swoich uprawneń i siły napotkawszy > nieszczęsliwie na swojej służbowej drodze zupełnie wyjątkowy > przypadek człowieka wręcz niepojęcie bezradnego społecznie, i ich > karygodna zawodowa nieudolność jest właśnie w majestacie > kanadyjskiego świeckiego prawa przedmiotem właściwego dochodzenia i > sądu. skąd wiesz, czy malezyjski sędzia też nie był niskiego szczebla i kiepsko wyszkolony? A faktem jest, że napotkał kobietę, która demonstracyjnie wręcz zaczęła domagać się kary chłosty i świadomie zrezygnowała z wszelkich prób odwołania się. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Czego (zdaniem premiera i DD) wymaga religia 26.08.09, 12:25 dritte_dame napisała: > a.giotto napisał: > > > no to napisz wreszcie na podstawie jakiego prawa ją skazano > > Już napisałam. Kręcisz, tak samo jak tu: forum.gazeta.pl/forum/w,29,98938429,99328959,Dama_w_imieniu_Ludzkosci_.html?wv.x=2 > > Kup sobie korepetycje z czytania. Kup sobie korepetycje z myślenia :/ Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto czego wymaga kanadyjskie prawo? 25.08.09, 20:20 Kanadyjscy policjanci pięciokrotnie porazili oszołomionego Polaka prądem na lotnisku w Vancouver w 2007r. "Kanadyjscy policjanci uznali, że jest agresywny, więc pięć razy porazili go taserem." Kanadyjskie prawo -w tym konkretnym przypadku - nie wymaga aby policjant próbował np. nawiązać kontakt przez tłumacza z obywatelem innego kraju, pozwala na wielokrotne użycie tasera w stosunku do osoby, która policjantowi wyda się "agresywna", nie wymaga też wezwania pomocy medycznej w przypadku gdy przeholuje się z taserem. Wniosek: kanadyjskie prawo jest "be". Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: czego wymaga kanadyjskie prawo? 25.08.09, 20:24 a.giotto napisał: > Kanadyjscy policjanci pięciokrotnie porazili oszołomionego Polaka prądem na lotnisku w Vancouver w 2007r. Znowu skucha. Rzeczony Polak nie został skazany przez kanadyjski sąd na porażenie prądem. Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: czego wymaga kanadyjskie prawo? 25.08.09, 20:35 dritte_dame napisała: > a.giotto napisał: > > > Kanadyjscy policjanci pięciokrotnie porazili oszołomionego Polaka prądem > na > lotnisku w Vancouver w 2007r. > > Znowu skucha. > > Rzeczony Polak nie został skazany przez kanadyjski sąd na porażenie prądem. tym gorzej dla kanadyjskiego prawa. Pozwala zabić człowieka nawet bez sądu (który to sąd zresztą post factum uznał działanie policji za zgodne z kanadyjskim prawem) . To już nawet w Malezji jest lepiej, tam policjanci przynajmniej nie wymierzają kary na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: czego wymaga kanadyjskie prawo? 25.08.09, 20:51 a.giotto napisał: > dritte_dame napisała: > > > a.giotto napisał: > > > > > Kanadyjscy policjanci pięciokrotnie porazili oszołomionego Polaka p > rądem > > na > > lotnisku w Vancouver w 2007r. > > > > Znowu skucha. > > > > Rzeczony Polak nie został skazany przez kanadyjski sąd na porażenie prąde > m. > > tym gorzej dla kanadyjskiego prawa. Pozwala zabić człowieka nawet bez sądu (któ > ry to sąd zresztą post factum uznał działanie policji za zgodne z kanadyjskim > prawem) . Kłamiesz i manipulujesz. W tej sprawie właśnie toczy się specjalne i obszerne "publiczne śledztwo", przewidziane kanadyjskim prawem: www.google.com/search?hl=en&source=hp&q=dziekanski+inquiry&aq=1&oq=dziekanski+&aqi=g10 Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: czego wymaga kanadyjskie prawo? 25.08.09, 21:05 dritte_dame napisała: > Kłamiesz i manipulujesz. oczywiście. Na chwilę przyjąłem twój mechanizm myślenia... Mogę też założyć wątek "czego wymaga sport". I napisać o zachowaniu kiboli, a o normalnych kibicach napisać, że "nie wiedzą na czym polega prawdziwe kibicowanie" - tak jak ty powyżej oceniłaś umiarkowanych muzułmanów (że niby nie znają islamskiego prawa) Albo "czego wymaga świeckość państwa". I napisać o prześladowaniu religii w Chinach... Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: czego wymaga kanadyjskie prawo? 25.08.09, 21:12 a.giotto napisał: > Mogę też założyć wątek "czego wymaga sport". I napisać o zachowaniu kiboli, a o > normalnych kibicach napisać, że "nie wiedzą na czym polega prawdziwe > kibicowanie" A możesz. Jeśli uważasz że sędzia religijnego sądu jest nienormalny i nie wie czego w sądzonej przez niego sprawie wymaga religia. Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: czego wymaga kanadyjskie prawo? 25.08.09, 21:24 dritte_dame napisała: > Jeśli uważasz że sędzia religijnego sądu jest nienormalny i nie wie czego w > sądzonej przez niego sprawie wymaga religia. jesteś muzułmanką? Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-one Re: czego wymaga kanadyjskie prawo? 25.08.09, 21:02 a.giotto napisał: > Kanadyjskie prawo -w tym konkretnym przypadku - nie wymaga aby policjant próbow > ał np. nawiązać kontakt przez tłumacza z obywatelem innego kraju, pozwala na wi > elokrotne użycie tasera w stosunku do osoby, która policjantowi wyda się "agre > sywna", Jak ktoś rzuca krzesełkami to na pewno nie jest ,,agresywny" Odpowiedz Link Zgłoś
chwila.pl Re: Czego wymaga religia 25.08.09, 21:32 Europejczycy często popełniają ten sam błąd. A mianowicie konfrontują szablony norm europejskich z normami muzułmańskimi. Każde odchylenie od normy europejskiej uznają za przejaw zacofania, wstecznictwa, braku humanitarnych zasad. I w imię tychże zasad gotowi są interweniować w trosce o los człowieka. Nie przyjmując do wiadomości, że jest to jawna ingerencja w wewnętrzne sprawy tych społeczności, narzucanie im swoich wzorców, ekspansja europejskich standardów. Ci ludzie sobie po prostu tego nie życzą. Żyją w swoim kręgu kulturowym, mają swoją religię, znają restrykcje weń zawarte, obowiązuje ich inne od naszego prawo. I mają niezbywalne prawo wieść odmienne życie, takie, jakie im odpowiada. Ta kobieta zapewne znała obowiązujące ją prawo i była zobligowana do jego przestrzegania. Skoro jednak w jawny sposób je złamała, musi się liczyć z konsekwencjami swojego czynu. To oczywiście nie oznacza, że jej prywatnie nie współczuję, ale to również nie oznacza, że byłabym gotowa walczyć o jej uniewinnienie. Bo byłoby to moim zdaniem przejawem daleko idącej arogancji. Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Czego wymaga religia 25.08.09, 21:43 chwila.pl napisała: > standardów. Ci ludzie sobie po prostu tego nie życzą. Żyją w swoim kręgu > kulturowym, mają swoją religię, znają restrykcje weń zawarte, obowiązuje ich > inne od naszego prawo. I mają niezbywalne prawo wieść odmienne życie, takie, > jakie im odpowiada. ale właśnie dużej części muzułmanów nie odpowiada ten brutalny wyrok. Chyba możemy im chociaż po cichu kibicować? > Ta kobieta zapewne znała obowiązujące ją prawo i była zobligowana do jego > przestrzegania. Skoro jednak w jawny sposób je złamała, musi się liczyć z > konsekwencjami swojego czynu. Nie wiemy do końca czy złamała. Mamy tylko nieprawomocny wyrok pierwszej instancji i zabiegi rzeszy muzułmanów zmierzające do jego uchylenia. Odpowiedz Link Zgłoś
chwila.pl Re: Czego wymaga religia 25.08.09, 21:49 a.giotto napisał: > > Ta kobieta zapewne znała obowiązujące ją prawo i była > > zobligowana do jego przestrzegania. Skoro jednak w jawny sposób > > je złamała, musi się liczyć z konsekwencjami swojego czynu. > > Nie wiemy do końca czy złamała. Mamy tylko nieprawomocny wyrok pierwszej instan > cji i zabiegi rzeszy muzułmanów zmierzające do jego uchylenia. > Wiemy z postu Seth_destructora: forum.gazeta.pl/forum/w,29,99422815,99423437,Re_Czego_wymaga_religia.html Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Czego wymaga religia 25.08.09, 22:01 chwila.pl napisała: > a.giotto napisał: > > > > > Ta kobieta zapewne znała obowiązujące ją prawo i była > > > zobligowana do jego przestrzegania. Skoro jednak w jawny sposób > > > je złamała, musi się liczyć z konsekwencjami swojego czynu. > > > > Nie wiemy do końca czy złamała. Mamy tylko nieprawomocny wyrok pierwszej > instan > > cji i zabiegi rzeszy muzułmanów zmierzające do jego uchylenia. > > > > Wiemy z postu Seth_destructora: > forum.gazeta.pl/forum/w,29,99422815,99423437,Re_Czego_wymaga_religia.html super. No to wklejam cytat z artykułu z postu Sethdestructora: The morality police are not a pervasive force in Malaysia, and most citizens were surprised at the verdict against Kartika. większość Malezyjczyków (muzułmanów!) ma wątpliwości. A ja nie mam prawa mieć wątpliwości na temat tego czy są dobrymi muzułmanami i czy dobrze znają zasady swojej religii. Odpowiedz Link Zgłoś
chwila.pl Re: Czego wymaga religia 25.08.09, 22:14 a.giotto napisał: > większość Malezyjczyków (muzułmanów!) ma wątpliwości. I niech te wątpliwości wyjaśnią we własnym gronie. Takie jest credo mojej poprzedniej wypowiedzi. Podzielam stanowisko byłego premiera Malezji, nikt z zewnątrz nie ma prawa oceniać werdyktów malezyjskich sądów i ewentualnie ingerować w ich wewnętrzne sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kieprze_paczynsch Re: Czego wymaga religia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.08.09, 00:18 >nikt z zewnątrz nie ma prawa oceniać werdyktów malezyjskich > sądów i ewentualnie ingerować w ich wewnętrzne sprawy. A to czemu? Sądy są poza krytyką? Czy tylko malezyjskie? Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czego wymaga religia 26.08.09, 02:19 a.giotto napisał: > Mamy tylko nieprawomocny wyrok pierwszej instan > cji i zabiegi rzeszy muzułmanów zmierzające do jego uchylenia. Te "rzesze" istnieją tylko w Twojej wyobraźni. A z samych źródeł malezyjskich (w odróżnieniu od agencji koreańskiej i obciążonej Zachodnią polityczną poprawnością amerykańskiej Associated Press) wiemy zasadniczo o postawach dwóch wielce wykształconych i wpływowych przedstawicieli tego społeczeństwa: 1) byłego premiera (mężczyzny), którego wrodzony instynkt moralny został do tego stopnia uszkodzony przez chorobę religijności że nie widzi on nic złego w religijnym nakazie obicia kijem kobiety, która popełniła "przestępstwo" nie wyrządzające nikomu krzywdy ("victimless crime"). i 2) obecnej minister rządu malezyjskiego (kobiety), która zachowawszy ową wrodzoną zdolność rozpoznawania dobra i zła w tak oczywistych przypadkach, szuka dróg zapobieżenia temu religijnie indukowanemu okrucieństwu. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czego wymaga religia 25.08.09, 21:44 chwila.pl napisała: > [...] Piszesz sprawnie i gładko. Ale nie na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
chwila.pl Re: Czego wymaga religia 25.08.09, 21:51 dritte_dame napisała: > Piszesz sprawnie i gładko. > Ale nie na temat. Na temat, na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czego wymaga religia 26.08.09, 02:34 chwila.pl napisała: > dritte_dame napisała: > > > Piszesz sprawnie i gładko. > > Ale nie na temat. > > Na temat, na temat. Nawet dwukrotne zaprzeczenie nie zmienia tego że dotychczas nie odniosłaś się do faktu sądowego potwierdzenia religijnego nakazu wyrządzenia istocie ludzkiej krzywdy - nakazu obicia kijem kobiety za jej zachowanie nie wyrządzające nikomu krzywdy. Zresztą..dyskutować wiele właściwie nie ma o czym. Damy przecież o faktach nie dyskutują. Z faktów należy wyciągać wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czego wymaga religia 26.08.09, 04:55 dritte_dame napisała: > chwila.pl napisała: > > > dritte_dame napisała: > > > > > Piszesz sprawnie i gładko. > > > Ale nie na temat. > > > > Na temat, na temat. > > Nawet dwukrotne zaprzeczenie nie zmienia tego że dotychczas nie > odniosłaś się do faktu sądowego potwierdzenia religijnego nakazu > wyrządzenia istocie ludzkiej krzywdy Niemniej, Twoje dotychczasowe posty w tym wątku są na temat w tym sensie że ilustrują inny religijny imperatyw: Religia mianowicie wymaga aby w interesie "własnej" religii usprawiedliwiać lub co najmniej ignorować (zabraniając "ingerencji w wewnętrzne sprawy ...") podłości popełniane z nakazów innych religii (o ile naturalnie nie są te czyny skierowane przeciwko "naszej" religii) po to, aby we właściwym czasie maskować "religijnym wymogiem" nasze własne popełniane z pobudek religijnych podłości i żądać odpowiedniej co najmniej neutralnej wzajemności. Ot taka sobie solidarność gangsterów, dotrzymujących między sobą "umowy" o podziale terytorióws grabieży. Odpowiedz Link Zgłoś
chwila.pl Do czego prowadzi nienawiść... 26.08.09, 06:44 dritte_dame napisała: > Niemniej, Twoje dotychczasowe posty w tym wątku są na temat w tym > sensie że ilustrują inny religijny imperatyw: > > Religia mianowicie wymaga aby w interesie "własnej" religii > usprawiedliwiać lub co najmniej ignorować (zabraniając "ingerencji w > wewnętrzne sprawy ...") podłości popełniane z nakazów innych religii > (o ile naturalnie nie są te czyny skierowane przeciwko "naszej" > religii) po to, aby we właściwym czasie maskować "religijnym > wymogiem" nasze własne popełniane z pobudek religijnych podłości i > żądać odpowiedniej co najmniej neutralnej wzajemności. > > Ot taka sobie solidarność gangsterów, > dotrzymujących między sobą "umowy" o podziale terytorióws grabieży. Mocne słowa, podyktowane nienawiścią do religii jakiejkolwiek zresztą... Ta nienawiść zakłóca Ci racjonalne myślenie i dyktuje piramidalne bzdury, nie zasługujące na polemikę. Zajrzyj do słowniczka, przypomnij sobie co oznacza tolerancja dla odmiennych kultur, co oznacza harmonijne współistnienie. Co oznacza koegzystencja. Twój atak głupkowatej agresji skomentuję następująco: mentalnie jesteś na poziomie Dcia, nawołującego do interwencji przeciwko aktom obrzezania "noworodków płci męskiej na ulicy Twardej 17 w Warszawie". Jego nienawiść dotyczy judaizmu i "zydów", Twoja ukierunkowana jest na wszelkie religie. Nienawiść monstrum. Nie pozostaje mi nic innego, tylko Ci współczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
kalapek Re: Do czego prowadzi nienawiść... 26.08.09, 07:13 chwila.pl napisała: *Mocne słowa, podyktowane nienawiścią do religii jakiejkolwiek zresztą...* W którym miejscu to widać ? * Ta nienawiść zakłóca Ci racjonalne myślenie i dyktuje piramidalne bzdury, nie zasługujące na polemikę.* Nie lubisz nie mieć racji ,więc mocne słowa prawdy ranią ? * Zajrzyj do słowniczka, przypomnij sobie co oznacza tolerancja dla odmiennych kultur, co oznacza harmonijne współistnienie. Co oznacza koegzystencja.* Kto to mówi ? przedstawicielka kościoła którego episkopat krajowy wręcz hołubi Rydzyka znanego ksenofoba i antysemitę. Belki w swoim oku nie widzisz ? *Twój atak głupkowatej agresji skomentuję następująco: > mentalnie jesteś na poziomie Dcia, nawołującego do interwencji przeciwko aktom obrzezania "noworodków płci męskiej na ulicy Twardej 17 w Warszawie". Jego nienawiść dotyczy judaizmu i "zydów", Twoja ukierunkowana jest na wszelkie religie. Nienawiść monstrum. Nie pozostaje mi nic innego, tylko Ci współczuć.* Nawet tego nie skomentuje . Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Do czego prowadzi nienawiść... 26.08.09, 16:47 kalapek napisał: > Kto to mówi ? przedstawicielka kościoła którego episkopat krajowy wręcz hołub > i > Rydzyka znanego ksenofoba i antysemitę. > Belki w swoim oku nie widzisz ? O. Rydzyk nie jest ksenofobem ani antysemitą. A episkopat nikogo nie hołubi. O. Rydzyk korzysta z wolności słowa i na antenie swojego radia wypowiada się w swoim imieniu. A episkopat nie ma żadnego tytułu prawnego, żeby ograniczać wolność słowa komukolwiek w RP. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-one Re: Do czego prowadzi nienawiść... 26.08.09, 18:49 a.giotto napisał: > > O. Rydzyk nie jest ksenofobem ani antysemitą. hehehehhehehehehehehehe. A episkopat nikogo nie hołubi. poza rydzykiem :)))) O. > Rydzyk korzysta z wolności słowa i na antenie swojego radia wypowiada s > ię w swoim imieniu. Aha to znaczy ze i zawłaszcza sobie ten kwiatuszek :Katolicki dom w każdym domu fiu fiu czy każdy może używać takich haseł reklamowych ? : A episkopat nie ma żadnego tytułu prawnego, żeby ogranicza > ć wolność słowa komukolwiek w RP. Nikomu poza zamykaniem gęby duchownym np temu ( nie pamiętam nazwiska) który ujawnia nazwiska księżny i biskupów kapuś i SB. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Do czego prowadzi nienawiść... 26.08.09, 15:42 chwila.pl napisała: > Mocne słowa, podyktowane nienawiścią do religii Nienawiść insynuujesz mi wyraźnie w złej wierze. Ponieważ już wcześniej pisałam że do religijności mam stosunek taki sam jak do ospy lub gruźlicy. Nie możesz uczciwie powiedzieć ze tego nie czytałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Do czego prowadzi nienawiść... 26.08.09, 16:30 dritte_dame napisała: > chwila.pl napisała: > > > Mocne słowa, podyktowane nienawiścią do religii > > Nienawiść insynuujesz mi wyraźnie w złej wierze. > Ponieważ już wcześniej pisałam że do religijności mam stosunek taki sam jak do > ospy lub gruźlicy. a to już całkowicie twój problem, który wykrzywia twoje spojrzenie na świat. Potwierdza się tylko teza, że ateizm często połączony jest z narcyzmem. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter-one Re: Do czego prowadzi nienawiść... 26.08.09, 18:44 a.giotto napisał: > a to już całkowicie twój problem, który wykrzywia twoje spojrzenie na świat. > Potwierdza się tylko teza, że ateizm często połączony jest z narcyzmem. > Sporo lat temu gdzieś czytałem że w USA 80 % księży jest infantylne ,ale nie każ mi tego szukać w necie bo ............. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Do czego prowadzi nienawiść... 28.08.09, 23:02 . > już wcześniej pisałam że do religijności mam stosunek taki sam j > ak do > > ospy lub gruźlicy. > > a to już całkowicie twój problem, który wykrzywia twoje spojrzenie na świat. > Potwierdza się tylko teza, że ateizm często połączony jest z narcyzmem. > I z kretynizmem... -- Bajka o Szejku i siedmiu tusko-matołkach :) Odpowiedz Link Zgłoś
chwila.pl Re: Do czego prowadzi nienawiść... 26.08.09, 18:35 dritte_dame napisała: > > Mocne słowa, podyktowane nienawiścią do religii > > Nienawiść insynuujesz mi wyraźnie w złej wierze. A można insynuować nienawiść w dobrej wierze?:))) A tak na poważnie, niczego Ci nie insynuuję, stwierdzam jedynie fakty, a z faktami się nie dyskutuje. > Ponieważ już wcześniej pisałam że do religijności mam stosunek > taki sam jak do ospy lub gruźlicy. Odpowiadam na Twój aktualny post, przepełniony nienawiścią do religii. Jeśli nie skomentowałam tamtego postu, to najwyraźniej uznałam, że nie zasługuje na uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Czego wymaga religia 26.08.09, 12:47 dritte_dame napisała: > Religia mianowicie wymaga aby w interesie "własnej" religii > usprawiedliwiać lub co najmniej ignorować (zabraniając "ingerencji w > wewnętrzne sprawy ...") podłości popełniane z nakazów innych religii Po co się obnosisz ze swoim kretynizmem i oszołomstwem ? Pokazujesz do czego prowadzi zainfekowanie 'wirusem ateizmu'. To gorsze od hiva :) > Ot taka sobie solidarność gangsterów, > dotrzymujących między sobą "umowy" o podziale terytorióws grabieży. Jesteś skończoną idiotką. Za to co napisałaś zasługujesz ,żeby napluć ci w gębę, ale szkoda śliny na taką szmacianą ateistkę... Odpowiedz Link Zgłoś
chwila.pl Re: Czego wymaga religia 26.08.09, 07:16 dritte_dame napisała: > > > Piszesz sprawnie i gładko. > > > Ale nie na temat. > > > > Na temat, na temat. > > Nawet dwukrotne zaprzeczenie nie zmienia tego że dotychczas nie > odniosłaś się do faktu sądowego potwierdzenia religijnego nakazu > wyrządzenia istocie ludzkiej krzywdy - nakazu obicia kijem > kobiety za jej zachowanie nie wyrządzające nikomu krzywdy. > To Twoja ocena. Szariat, który obowiązuje w Malezji ma na ten temat odmienne zdanie. Nie uzurpuj sobie zatem prawa do narzucania swoich norm wielomilionowej społeczności! > > Zresztą..dyskutować wiele właściwie nie ma o czym. > Damy przecież o faktach nie dyskutują. Otóż to. Z faktami się nie dyskutuje. W tym konkretnym przypadku zostało naruszone prawo i zgodnie z literą tegoż prawa została wymierzona kara, adekwatna do przewinienia. I tyle. Wiesz jak w Libii Kadafi rozprawiał się ze swoimi rodakami gdy nie przestrzegali zakazu spożywania alkoholu, a za co zgodnie z Szariatem grozi kara śmierci? Żołdacy brali delikwenta, zawozili na pustynię, tam przywiązywali go do pala i odjeżdżali. Resztą "ceremonii kary" zajmowały się głodne pustynne zwierzęta. Nie budował dodatkowych więzień, nie narażał skarbu państwa na dodatkowe koszty. I w libijskiej społeczności cieszył się wręcz uwielbieniem. Inna obyczajowość, inna kultura. Nie ma co się oburzać, trzeba to przyjąć do wiadomości. Na tym polega dorosłość, między innymi. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Czego wymaga religia 26.08.09, 12:40 chwila.pl napisała: > To Twoja ocena. Szariat, który obowiązuje w Malezji ma na ten > temat odmienne zdanie. Nie uzurpuj sobie zatem prawa do narzucania > swoich norm wielomilionowej społeczności! Nie ma mowy o narzucaniu Malezyjczykom czegokolwiek, dritte chce jedynie na ten temat podyskutować. Ma do tego prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Czego wymaga religia 26.08.09, 19:05 chwila.pl napisała: > I w libijskiej społeczności cieszył się wręcz uwielbieniem. Pewnie podobnym jak Stalin i Hitler w swoich. Też cieszyli się autentycznym uwielbieniem każdy u swoich. Anglia i Francja przyjęła taką taktykę jaką Ty uważasz za słuszną, nie wtrącać się, bo to ich wewnętrzna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Czego wymaga religia 26.08.09, 19:11 Trochę tak. Ale przyznasz, że w mojej opinii coś jest. Odpowiedz Link Zgłoś
chwila.pl Re: Czego wymaga religia 26.08.09, 19:20 piwi77 napisał: > Trochę tak. Ale przyznasz, że w mojej opinii coś jest. O tak! Niezwykła wprost głębia, jak w Jeziorze Bajkał. Nieprzenikniona, nieodgadniona, przesycona niesłychaną mądrością i przenikliwością. Budzi podziw a jednocześnie, paradoksalnie, lęk przed zanurzeniem się w jej otchłani, lęk przed zniewalającym urokiem wirów i zamętów twórczych. Przed, co tu kryć geniuszem myśli autora:) Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Czego wymaga religia 26.08.09, 12:30 dritte_dame napisała: religijnego nakazu > wyrządzenia istocie ludzkiej krzywdy - nakazu obicia kijem > kobiety za jej zachowanie nie wyrządzające nikomu krzywdy. > A propos 'krzywdy' - może wreszcie odpowiesz ? forum.gazeta.pl/forum/w,29,98938429,99316281,Re_Ales_Ty_nudny_.html?wv.x=2 Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Czego wymaga religia 26.08.09, 12:38 dritte_dame napisała: > Z faktów należy wyciągać wnioski. Twoje wnioski są prosto z wariatkowa: "Ot taka sobie solidarność gangsterów, dotrzymujących między sobą "umowy" o podziale terytorióws grabieży. " Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Czego wymaga religia 26.08.09, 16:59 dritte_dame napisała: > Nawet dwukrotne zaprzeczenie nie zmienia tego że dotychczas nie > odniosłaś się do faktu sądowego potwierdzenia religijnego nakazu > wyrządzenia istocie ludzkiej krzywdy - nakazu obicia kijem > kobiety za jej zachowanie nie wyrządzające nikomu krzywdy. > twoje spojrzenie jest narcystyczne, eurocentryczne, protekcjonalne, wręcz rasistowskie. Wczuj się trochę w inną kulturę, w inne społeczeństwo, które funkcjonuje inaczej niż nasze. I pozbądź się tego protekcjonalnego tonu, bo żyjesz na kontynencie podbitym i zrabowanym prawowitym właścicielom. Spójrz ile krzywdy robi policja w USA i Kanadzie niewinnym ludziom za krzywe spojrzenie albo niewłaściwy kolor skóry. Mimo to nie domagasz się likwidacji policji, ale jej reformowania, aby lepiej odpowiadała potrzebom ludzi. Daj muzułmanom trochę czasu, aby rozwiązali ten problem swoimi siłami. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czego wymaga religia 26.08.09, 18:29 a.giotto napisał: > dritte_dame napisała: > > > Nawet dwukrotne zaprzeczenie nie zmienia tego że dotychczas nie > > odniosłaś się do faktu sądowego potwierdzenia religijnego nakazu > > wyrządzenia istocie ludzkiej krzywdy - nakazu obicia kijem > > kobiety za jej zachowanie nie wyrządzające nikomu krzywdy. > > > > twoje spojrzenie jest narcystyczne, eurocentryczne, protekcjonalne, wręcz rasistowskie. Powtarzasz tym samym wszystkie absurdalne insynuacje Chwili. (dodając od siebie "narcystyczne", zapewne dla dodatkowej dekoracji) Szkoda. Bo jak dotąd, Twoje stanowisko w tym wątku znajdowałam na tyle (nieoczekiwanie!;)) sympatycznym że gdybyś miał sygnaturkę to pewnie zaprosiłabym Cię do swoich przyjaciół :)) Mimo usilnych starań nie znajdziesz nigdzie moich słow protekcjonalnych ani rasistowskich. > Wczuj się trochę w inną kulturę, w inne społeczeństwo, które funkcjonu > je inaczej niż nasze. Podstawowa zdolność odróżniania dobra od zła jest u ludzi wrodzona (a wiec też, dziedziczna) a nie kształtowana kulturą społeczeństwa. W myśl tych naszych wrodzonych norm: pobicie za czyn nie wyrządzający nikomu krzywdy jest złem (krzywdą), niezależnie od społeczeństwa i kultury, w których mają miejsce. > Daj muzułmanom trochę czasu, aby rozwiązali ten problem swoimi siłami. I przy takim stanowisku pozostań. W przeciwieństwie od Mahathira i Chwili - widzisz problem. To dobrze. Jednakże, problemy tego rodzaju nie są rozwiązywane "swoimi siłami" religii. Twoja religia miała to szczęście że właśnie przez odpowiednio długi okres czasu jest już poddawana wpływom humanistycznego racjonalizmu i dzięki temu tak ostre i oczywiste objawy religijnego krzywdzenia już w niej prawie nie występują. Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Czego wymaga religia 28.08.09, 22:44 dritte_dame napisała: > Bo jak dotąd, Twoje stanowisko w tym wątku znajdowałam na tyle (nieoczekiwanie! > ;)) sympatycznym że gdybyś miał sygnaturkę to pewnie zaprosiłabym Cię do swoich > przyjaciół :)) miło mi :) > W przeciwieństwie od Mahathira i Chwili - widzisz problem. > To dobrze. Chwila ma sporo racji. NIe można, nie jest to po prostu wykonalne, żeby społeczeństwu muzułmańskiemu narzucić (czy "podarować") nasze zachodnie normy, ot tak. Powiedzieć im: hej, pozwólcie kobietom pić piwo, zobaczycie, że nic się wam nie stanie! Bo stanie się bardzo dużo. Tego typu zabiegi są zabójcze dla pewnych społeczności. Zobacz jak żyją aborygeni w Australii, jak żyją rdzenni Amerykanie. Dlaczego do dzisiaj nie potrafią nauczyć się korzystania z "uroków" zachodniego stylu życia? Dlaczego są alkoholikami i przestępcami? Bo właśnie m.in. alkohol i zachodnie obyczaje zniszczyły ich więzi społeczne. Zresztą: jaki masz pomysł, żeby zmienić mentalność muzułmanów? Może powinna tam pojechać armia USA z sojusznikami i zrobić z Malezji kolejny Irak czy Afganistan? Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czego wymaga religia 29.08.09, 17:42 a.giotto napisał: > Chwila ma sporo racji. NIe można, nie jest to po prostu wykonalne, żeby > społeczeństwu muzułmańskiemu narzucić (czy "podarować") nasze zachodnie normy, To oczywiście jest racja. Tylko że, jak już wcześniej wskazałam, racja nie na temat wątku. Tematem wątku nie jest zalecanie narzucania norm kulturowych jednej kultury innej kulturze tylko zwrócenie uwagi na istnienie wrodzonych norm moralnych niezależnych od jakiejkolwiek kultury i na to jak religijność powoduje uszkodzenie zdolności do posługiwania się tymi normami przy rozpoznawaniu dobra i zła. Pobicie osoby, która nikomu nie wyrządziła nic złego jest naturalną krzywdą w każdej kulturze a nie tylko w Zachodniej. > ot tak. Powiedzieć im: hej, pozwólcie kobietom pić piwo, zobaczycie, że nic się wam nie stanie! > Bo stanie się bardzo dużo. Tego typu zabiegi są zabójcze dla pewnych społeczności. Jakkolwiek dziwnie (a nawet złowrogo) może to zabrzmieć dla współczesnego zachodniego wrażliwego ucha: "śmierć" pewnych społeczności (a dokładniej: niektórych ich tradycji) niekoniecznie jest zawsze jednoznacznym złem i faktem godnym opłakiwania. Najazd hiszpańskich konkwistadorów na Amerykę Środkową i Południową był oczywiście makabrycznym ludobójstwem, ale już na przykład spowodowana tym śmierć kultury azteckiej, z jej masowymi religijnymi ofiarami z ludzi, nie jest już tak jednoznacznym złem. Nie jest wcale oczywistym że gdyby kultura aztecka przetrwała do dziś w swojej oryginalnej formie to także uznalibyśmy za słuszne "niewtrącanie się w jej wewnętrzne sprawy" (choć na pewno nie bralibyśmy pod uwagę możliwości rozwiązania problemu drogą wymordowania społeczności praktykującej wzbudzające nasze zastrzeżenia zwyczaje). Nie jest także oczywistym że nawet zewnętrznie wymuszone porzucenie przez kulturę aztecką zwyczaju religijnego mordowania ludzi spowodowało by całkowitą "śmierć" tej kultury. Podobnie jak nie jest oczywistym że zaniechanie przez Islam bicia ludzi z nakazu religijnych sądów za spożywanie alkoholu bez żadnych ujemnych skutków dla innych ludzi może spowodować "śmierć" kultury islamskiej. Kulturowy i religijny zakaz spożywania alkoholu może przecież nadal istnieć, ale jego łamanie nie powinno być prawnie "karane" ani wyrządzaniem grzesznikowi fizycznej krzywdy, ani pozbawieniem go wolności ani wymierzeniem rujnującej finansowej grzywny. Wystarczającą karą powinna być dezaprobata społeczności. Chyba że przyjmiemy że religijne bicie za picie jest samą istotą i esencją Islamu - co jest oczywistą niedorzecznością. > Zobacz jak żyją aborygeni w Australii, jak żyją rdzenni Amer > ykanie. Patrzę, i widzę że żyją różnie. Podobnie jak przedstawiciele innych ras i kultur, przybyłych później na te ziemie. Liczne osoby pochodzenia aborygeńskiego żyją dziś znacznie dłużej, zdrowiej i wygodniej niż za dawnych, rzekomo tak dobrych czasów. > Dlaczego do dzisiaj nie potrafią nauczyć się korzystania z "uroków" zachodniego stylu życia? Jedni potrafią (i o tych się nie pisze bo to nie jest "news") a inni nie potrafią, podobnie jak "zachodnie" wyrzutki społeczne. > Dlaczego są alkoholikami i przestępcami? Z dokładnie takich zamych powodów, z jakich alkoholikami i przestępcami stają się ludzie "biali". > Bo właśnie m.in. > alkohol i zachodnie obyczaje zniszczyły ich więzi społeczne. Nie masz racji. Za historyczne krzywdy wyrządzone miejscowej ludności przez europejskich kolonistów odpowiedzialny jest nie "alkohol i zachodnie obyczaje" lecz powszechny wówczas rasizm liczebniejszego i silniejszego technologicznie społeczeństwa napływowego. Rasizm nie jest "zachodnim obyczajem", rasizm występuje endemicznie w każdej kulturze. Ten europejski rasizm został ponadto skwapliwie wykorzystany przez napływającą wraz z europejczykami religię, dla której stał się dogodnym środkiem eliminacji konkurencyjnych religii aborygeńskich: www.afn.ca/residentialschools/history.html www.google.ca/search?hl=en&q=residential+schools&meta= > Zresztą: jaki masz pomysł, żeby zmienić mentalność muzułmanów? Taki sam jaki na zmianę mentalności chrześcijan: popieranie rozwoju racjonalistycznego humanizmu w tych społeczeństwach. To popieranie nie jest narzucaniem gdyż ów humanizm nie musi być prostym importem zachodniego. Może i powinien być jak najbardziej rodzimego chowu - produktem wysiłków własnych intelektualistów. Popieranie może polegać na otwartym wyrażeniu naszej własnej dezaprobaty dla działań drastycznie z humanizmem się kłócących. Skrytykowani mają wówczas nadal możliwość postąpienia według własnego uznania ale szansa na to że postąpią wbrew ujawnionej opinii publicznej się zmniejsza (jak dowodzi tego bieżący rozwój wypadków w Malezji). Natomiast dogmatycznie przestrzegając zasady "niewtrącania się w wewnętrzne sprawy" tylko niepotrzebnie wydłużamy okres zaniku w kulturach religijnych uniwersalnie odrażających wynaturzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawska A co to takiego? IP: 89.72.43.* 29.08.09, 18:11 dritte_dame napisała: > Tematem wątku nie jest zalecanie narzucania norm kulturowych jednej > kultury innej kulturze tylko zwrócenie uwagi na istnienie wrodzonych > norm moralnych niezależnych od jakiejkolwiek kultury i na to jak > religijność powoduje uszkodzenie zdolności do posługiwania się tymi > normami przy rozpoznawaniu dobra i zła. Wrodzone normy moralne? A co to takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: A co to takiego? 29.08.09, 18:17 Gość portalu: ciekawska napisał(a): > Wrodzone normy moralne? A co to takiego? Sumienie. Dziwne, że właśnie katolicy nie wiedzą co to takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawska Re: A co to takiego? IP: 89.72.43.* 29.08.09, 18:31 piwi77 napisał: > Gość portalu: ciekawska napisał(a): > > > Wrodzone normy moralne? A co to takiego? > > Sumienie. Dziwne, że właśnie katolicy nie wiedzą co to takiego. Normy moralne to coś więcej niż sumienie. Nadal czekam na odpowiedź, co to takiego te wrodzone normy moralne? Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: A co to takiego? 29.08.09, 18:42 Dla mnie sumienie to właśnie są normy moralne, a co dla Ciebie to już Ty musisz wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawska Re: A co to takiego? IP: 89.72.43.* 29.08.09, 18:49 piwi77 napisał: > Dla mnie sumienie to właśnie są normy moralne, a co dla Ciebie to > już Ty musisz wiedzieć. Co to są normy moralne, to ja doskonale wiem. Nie wiem natomiast, co to są owe wrodzone normy moralne, o których pisała dritte, a co podobno jest tematem przewodnim wątku:))) Dlatego czekam cierpliwie, aż dritte wyszuka coś w książkach i skopiuje informacje na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: A co to takiego? 29.08.09, 19:07 Gość portalu: ciekawska napisał(a): > Co to są normy moralne, to ja doskonale wiem. Nie wiem natomiast, co to są owe > wrodzone normy moralne A czy wiesz co to są: "cechy wrodzone"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawska dritte kręci IP: 89.72.43.* 29.08.09, 19:20 dritte_dame napisała: > > Co to są normy moralne, to ja doskonale wiem. Nie wiem natomiast, > > co to są owe wrodzone normy moralne > > A czy wiesz co to są: "cechy wrodzone"? To ma być odpowiedź na moje pytanie? Zaczynasz kręcić dritte! Poszukaj, może coś jednak znajdziesz:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: dritte kręci 29.08.09, 19:25 Kręcisz Ty. Jak się komuś zadaje pytanie, należy przynajmniej przyjąć jego odpowiedź. Tylko, że Tobie nie chodzi o odpowiedź jak to widzi dritte, Tobie chodzi wyłącznie o to, aby odpowiedział zgodnie z Twoim gustem. Wydaje się, że Tobie wystarczyłby monolog samej ze sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawska Re: dritte kręci IP: 89.72.43.* 29.08.09, 19:35 piwi77 napisał: > Kręcisz Ty. Jak się komuś zadaje pytanie, należy przynajmniej > przyjąć jego odpowiedź. Cały czas czekam na odpowiedź dritte. Powtarzam pytanie: co to są wrodzone normy moralne? Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: dritte kręci 29.08.09, 22:08 Gość portalu: ciekawska napisał(a): > Powtarzam pytanie: co to są wrodzone normy > moralne? Nie mam pewności że wiesz co to są "cechy wrodzone". A jeśli tego nie wiesz, to nie sposób wyjaśnić Ci, co to są wrodzone normy moralne. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: A co to takiego? 29.08.09, 19:11 Gość portalu: ciekawska napisał(a): > Co to są normy moralne, to ja doskonale wiem. Nie wiem natomiast, > co to są owe wrodzone normy moralne, o których pisała > dritte, a co podobno jest tematem przewodnim wątku:))) Dostałaś odpowiedź ode mnie. A jeżeli nadal czekasz, to znaczy, że moja Ci nie odpowiada i oczekujesz takiej, która zmieści się w Twoim światopoglądzie. Ale wtedy odpowiedz sobie sama i po sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawska Re: A co to takiego? IP: 89.72.43.* 29.08.09, 19:24 piwi77 napisał: > > Co to są normy moralne, to ja doskonale wiem. Nie wiem natomiast, > > co to są owe wrodzone normy moralne, o których pisała > > dritte, a co podobno jest tematem przewodnim wątku:))) > > Dostałaś odpowiedź ode mnie. A jeżeli nadal czekasz, to znaczy, że > moja Ci nie odpowiada Oczywiście, że nie odpowiada. > i oczekujesz takiej, która zmieści się w Twoim światopoglądzie. Klepiesz bzdury. Normy moralne mają definicje naukowe, a nie światopoglądowe. Wiem, że z nauką jesteś na bakier, nie wiem tylko po co zabierasz głos, gdy nie masz na ten temat zielonego pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: A co to takiego? 29.08.09, 19:28 Normy moralne nie mają żadnych definicji naukowych. Ten i ów próbuje czasem określić co to takiego, podobnie jak my na tym forum, każdemu przecież wolno, ale to nie są definicje naukowe. Jeżeli ktoś twierdzi, że jest naukowcem, a jego definicja norm moralnych jest naukowa, jest oszustem, durniem, i jeszcze pare innych przymiotników można by dopisać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawska Re: A co to takiego? IP: 89.72.43.* 29.08.09, 19:33 piwi77 napisał: > Normy moralne nie mają żadnych definicji naukowych. Ten i ów próbuje > czasem określić co to takiego, podobnie jak my na tym forum, każdemu > przecież wolno, ale to nie są definicje naukowe. Jeżeli ktoś > twierdzi, że jest naukowcem, a jego definicja norm moralnych jest > naukowa, jest oszustem, durniem, i jeszcze pare innych przymiotników > można by dopisać. Durniem jestes ty. Gdybyś nim nie był, to bys wiedział jakie dziedziny nauki zajmują się normami. Odpowiedz Link Zgłoś
cuzmider Re: A co to takiego? 29.08.09, 21:08 >jakie dziedziny nauki > zajmują się normami. Oświeć mnie również, uchyl rąbka tajemnicy i rozwiń myśl Odpowiedz Link Zgłoś
cuzmider Re: A co to takiego? 29.08.09, 21:05 > Klepiesz bzdury. Normy moralne mają definicje naukowe, a nie światopoglądowe. Możesz rozwinąć? Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: A co to takiego? 30.08.09, 17:43 Gość portalu: ciekawska napisał(a): > Co to są normy moralne, to ja doskonale wiem. Nie wiem natomiast, co to są owe > wrodzone normy moralne, o których pisała dritte, a co podobno jes > t > tematem przewodnim wątku:))) > Dlatego czekam cierpliwie, aż dritte wyszuka coś w książkach i skopiuje > informacje na ten temat. Zapewne chodzi o to :) forum.gazeta.pl/forum/w,721,98423662,98850111,Re_Racjonalisci.html?wv.x=2 > ani nie jest wynikiem "instynktu moralnego". Jest jego pośrednim wynikiem. Sam instynkt bezpośrednio dotyczy sytuacji i spraw bardziej "pierwotnych": sprawia że wyrządzaniem innym członkom społeczności krzywdy jest emocjonalnie przykre dla samego sprawcy. I sprawia to w dobrze pojętym ewolucyjnym egoistycznym interesie samego sprawcy -- Z pamiętnika Cudotwórcy: Wtorek, 25.08.2009 r. Wspólne śniadanie z medalistami lekkoatletycznych mistrzostw świata to był mój wielki pijarowy sukces. Nasi lekkoatleci miło mnie zaskoczyli. Prawie tak jak kiedyś Doda. Co prawda niczego dla mnie nie zaśpiewali, ale dali mi medal! . Kiedy nasza mistrzyni świata w rzucie młotem zawieszała mi medal na szyi, zastanawiałem się, czy rzeczywiście na niego zasłużyłem. Nie rzucam przecież ani dyskiem, ani młotem... "Pan premier jest za to mistrzem świata w rzucaniu obietnicami" - powiedziała po cichu nasza mistrzyni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawska Re: Czego wymaga religia IP: 89.72.43.* 29.08.09, 18:37 dritte_dame: > Były premier Malezji stwierdził: > > "... nie potrzebujemy przejmować się zbytnio opiniami innych, gdy robimy to, > czego wymaga religia." > > W przypadku tej konkretnej wypowiedzi - religia wymaga obicia kobiety kijem. ciekawska: Zakładasz wątek. Nie podajesz ani opisu sprawy, ani linku do informacji. Ani nie komentujesz wydarzenia. Co to ma być? Naucz się zakładać wątki zanim się za to zabierzesz. dritte_dame: Tematem wątku nie jest zalecanie narzucania norm kulturowych jednej kultury innej kulturze tylko zwrócenie uwagi na istnienie wrodzonych norm moralnych niezależnych od jakiejkolwiek kultury i na to jak religijność powoduje uszkodzenie zdolności do posługiwania się tymi normami przy rozpoznawaniu dobra i zła. A to ci heca!!! Po ponad 80 wpisach w dyskusji autorka wreszcie określiła, co jest tematem wątku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
a.giotto Re: Czego wymaga religia 29.08.09, 23:23 dritte_dame napisała: > zwrócenie uwagi na istnienie wrodzonych > norm moralnych niezależnych od jakiejkolwiek kultury i na to jak > religijność powoduje uszkodzenie zdolności do posługiwania się tymi > normami przy rozpoznawaniu dobra i zła. twoja teza jest w miarę czytelna, ale... Zgadzam się, że łatwo jest sypać przykładami cierpień (w naszym współczesnym rozumieniu) nakładanych "w imię" różnych religii czy przez ludzi będących kapłanami itp... Ale ty wyciągasz z tych przykładów złe wnioski. Owszem, w społeczeństwie w którym nie będzie kapłanów, nie będzie też np. gwałtów popełnianych przez kapłanów, ale czy zmniejszy się liczba gwałtów? Jeśli zlikwidujemy policję, nie będzię zbrodni i nadużyć popełnianych przez policjantów... Jeśli zlikwidujemy więzienia - nie będzie niesłusznie osądzonych, jeśli nie będzie samochodów - nie będzie wypadków samochodowych, jeśli policja nie będzie miała taserów - już nigdy nikt nie zginie przez niewłaściwe ich użycie... etc etc... Tak więc nie można powiedzieć, że myślisz całkiem nielogicznie... Ale całkowicie bezużytecznie. Chcesz leczyć chorobę poprzez śmierć pacjenta? Zgoda - zmarły nie choruje, ale czy o to nam chodzi? Jest jeszcze inna kwestia, mały "problem"... ale o tym może później... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Czego wymaga religia 30.08.09, 00:22 a.giotto napisał: > dritte_dame napisała: > > > zwrócenie uwagi na istnienie wrodzonych > > norm moralnych niezależnych od jakiejkolwiek kultury i na to jak > > religijność powoduje uszkodzenie zdolności do posługiwania się tymi > > normami przy rozpoznawaniu dobra i zła. > > twoja teza jest w miarę czytelna, ale... > > Zgadzam się, że łatwo jest sypać przykładami cierpień (w naszym współczesnym ro > zumieniu) nakładanych "w imię" różnych religii czy przez ludzi będących kapłana > mi itp... > > Ale ty wyciągasz z tych przykładów złe wnioski. Owszem, w społeczeństwie w któr > ym nie będzie kapłanów, nie będzie też np. gwałtów popełnianych przez kapłanów, > ale czy zmniejszy się liczba gwałtów? > Jeśli zlikwidujemy policję, nie będzię z > brodni i nadużyć popełnianych przez policjantów... Znowu zbaczasz z tematu. Gwałty popełniane przez kapłanów nie są popełniane dlatego że tego wymaga religia (a przynajniej: żadna współczesna religia). Gwałcący kapłan najczęściej wie że postępuje źle i nie może usprawiedliwiać swoich czynów żadnym przepisem religijnym ani religijnym prawem. Podobnie policjanci nie mogą usprawiedliwiać swoich zbrodni przepisami prawa. Jeśli popełnią zbrodnię, to są za to sądzeni. A mi chodzi o działanie nie wbrew prawu i przepisom lecz w myśl prawa i przepisów religijnych. O ewidentne nakazane religijnym prawem krzywdy i niegodziwości, z których ludzie ich się dopuszczający są z mocy owego prawa wobec siebie i swojej społeczności oficjalnie usprawiedliwieni. I zwracam uwagę też na to, że konsekwencją takiego oficjalnego "rozgrzeszenia" jest stępienie naturalnej wrodzonej zdolności rozpoznawania dobra i zła. Osoba religijna poddana takim przepisom religijnego prawa (albo odpowiedzialna za ich egzekwowanie) niejednokrotnie porzuca swoje wewnętrzne rozterki skłaniające ją do wątpienia w słuszność owego prawa i bez dalszych już przeszkód bierze udział w szerzeniu krzywd - "na odpowiedzialność" swojej religii. > ..myślisz ... całkowicie bezużytecznie. Tak jak właśnie powyżej wyjaśniłam, znów "szczekasz pod niewłaściwym drzewem" ;)) A więc i Twoja ocena użyteczności moich myśli jest chybiona. > Chcesz leczyć chorobę poprzez śmierć pacjenta? Nie :) Chcę leczyć chorego przez śmierć choroby. Dla Ciebie jak widzę - religia jest pacjentem. A dla mnie pacjentem jest społeczność ludzka, a religijność jest jej chorobą. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Czego wymaga religia 30.08.09, 20:20 > Tematem wątku nie jest zalecanie narzucania norm kulturowych jednej > kultury innej kulturze tylko zwrócenie uwagi na istnienie wrodzonych > norm moralnych niezależnych od jakiejkolwiek kultury To są twoje fantasmagorie. Nie ma uniwersalnych , a tym bardziej wrodzonych norm moralnych. i na to jak > religijność powoduje uszkodzenie zdolności do posługiwania się tymi > normami Bzdura. Znów ujawnia się twój 'wirus ateizmu' :) Nie religijność, natomiast konkretna religia może zmieniać normy moralne, podobnie jak ideologia ateistyczna. > przy rozpoznawaniu dobra i zła. Przecież dla ateisty dobro i zło to pojęcia względne i subiektywne :) > Pobicie osoby, która nikomu nie wyrządziła nic złego jest naturalną > krzywdą w każdej kulturze a nie tylko w Zachodniej. Popełniasz podwójny błąd. Mylnie definiujesz krzywdę i niesłusznie łączysz to z religią. To nie kwestia religii, ale norm społecznych. Weźmy inny przykład: nudysta chodzi nago po ulicy 'nie wyrządzając nikomu nic złego'. Czy jego ukaranie jest krzywdą ? -- Bajka o Szejku Stoczniowcu i siedmiu tusko-matołkach :) Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Re: Czego wymaga religia 30.08.09, 20:26 mg2005 napisał: > Nie religijność, natomiast konkretna religia może zmieniać > normy moralne, podobnie jak ideologia ateistyczna. Nieprawda. Tylko religie od nowa definiują dobro i zło, czym zmieniają zastane (wrodzone) normy moralne, ateizm nie definiuje dobra i zła. Jeżeli znasz jakiś przykład wskazujący, że jest inaczej podaj go. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Czego wymaga religia 01.09.09, 14:16 piwi77 napisał: > Nieprawda. Tylko religie od nowa definiują dobro i zło, czym > zmieniają zastane (wrodzone) normy moralne, Ty też wierzysz we "wrodzone" normy etyczne ? ateizm nie definiuje > dobra i zła. Ani ateizm ani religia. Natomiast konkretna religia i konkretny światopogląd ateistyczny - tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawska Re: Czego wymaga religia IP: 89.72.43.* 26.08.09, 08:35 dritte_dame napisała: > Były premier Malezji stwierdził: > > "... nie potrzebujemy przejmować się zbytnio opiniami innych, gdy robimy to, > czego wymaga religia." > > W przypadku tej konkretnej wypowiedzi - religia wymaga obicia kobiety kijem. Zakładasz wątek. Nie podajesz ani opisu sprawy, ani linku do informacji. Ani nie komentujesz wydarzenia. Co to ma być? Naucz się zakładać wątki zanim się za to zabierzesz. Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Czego wymaga religia 26.08.09, 12:34 Gość portalu: ciekawska napisał(a): > > Zakładasz wątek. Nie podajesz ani opisu sprawy, ani linku do informacji. Ani ni > e > komentujesz wydarzenia. Co to ma być? Naucz się zakładać wątki zanim się za to > zabierzesz. Nie wymagaj zbyt wiele od idiotki oszołomionej 'wirusem ateizmu' :/ Odpowiedz Link Zgłoś
mg2005 Re: Czego wymaga ateizm 26.08.09, 12:51 - burzenia świątyń i mordowania kapłanów - w myśl hasła: "religia to opium dla mas" Demagogia ? Tak, ale mniejsza niż twoja... -- Wirus ateizmu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytam Re: Czego wymaga religia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.09, 15:33 Jak w dwudziesty pierwszym wieku moze miec miejsce cos tak okrutnego ??? z przyzowleniem innych? dlaczego inne kraje nie reaguja na to co tam sie dzieje?? Fanatyzm religijny jest straszny !! Odpowiedz Link Zgłoś