Dodaj do ulubionych

Pracownicy uratują Szpital Wolski?

IP: *.verona01.nj.comcast.net 16.07.03, 01:09
Po co ratowac szpital lepiej to tak palac kultury brezentem
nakryc za 1.7 mil.
Obserwuj wątek
    • Gość: PW Re: Pracownicy uratują Szpital Wolski? IP: 195.245.217.* 16.07.03, 08:23
      A co w szpitalu robi pracownik odpowiedzialny za rozliczenia z
      wymienionymi instytucjami/urzędami?
      A może są niekorzystnie podpisane umowy?
      Czy szpital wystąpił na drogę sądową w celu odzyskania pieniędzy?

      Niech zajrzą za płot, do Instytutu Matki i Dziecka i sprawdzą,
      jak się to robi, żeby wszyscy płacili.
    • Gość: Robert Kto to wymyślił? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.07.03, 09:21
      Szpital jest zadłużony na 4 mln zł. Redukcja płac o 10 %
      pokryje 20% zadłużenia. Zastanawiam się co da takie posunięcie?
      20% z 4 000 000 zł= 800 000 zł czyli 10 % płac. Rachunek jest
      prosty - 100 % płac to 8 000 000 zł dla 650 pracowników.
      Średnio 12 307 zł na jedną osobę. Czyli jeśli dobrze
      zrozumiałem pracownicy w ciągu roku obniżonych o 10 % płac
      spłacą zaledwie 20 % zadłużenia? A co z odsetkami jakie zaczną
      naliczać kontrachenci? To przecież błędne koło!!!
      • Gość: lekarka Re: Kto to wymyślił? IP: *.chello.pl 16.07.03, 16:11
        Oczywiście mozna obniżyć pracownikom pensje o 10%, zabrac premie, dodatki
        motywacyjne ( w niektórych placówkach dawno ich zresztą juz nie ma), zabrać
        jedzenie ( tak jak na Banacha- lekarz dyżurny przebywający w szpitalu ponad 24
        godziny musi przynosićc jedzenie z domu). Mozna proponować 2 tygodniowe urlopy
        bezpłatne ( w tym czasie robotę zrobia inni), mozna.....wiele rzeczy.
        TYLKO NIE DZIWCIE SIE POTEM MILI PAŃSTWO, ŻE LEKARZE SĄ PRZEMĘCZENI ,ŹLI I
        BIORĄ ŁAPÓWKI - JEST BOWIEM GRANICA UPODLENIA I UBÓSTWA!
        • Gość: PW Nie widać tej biedy jakoś... IP: *.visp.energis.pl 16.07.03, 18:16
          Jakoś nie widać tej biedy na szpitalnych parkingach, nie widać
          jej po mieszkaniach i domach...
          Dobry lekarz ma prywatną praktykę, dorabia w prywatnej klinice,
          udziela konsultacji i źle mu nie jest. A jak się sobą nic nie
          prezentuje, to trzeba wyżyć z państwowego.
          Zbyt wielu złych lekarzy w życu spotkałem, właśnie w
          państwowych przychodniach i szpitalach, żeby się jeszcze nad
          nimi użalać.
          Mają tyle ile potrafią.
          • Gość: lekarka Re: Nie widać tej biedy jakoś... IP: *.chello.pl 16.07.03, 21:00
            Własnie ( godznia 21,00) przyszedł do domu mój mąż ( rozchwytywany specjalista
            jeden z niewielu w Polsce w swojej dziedzinie),. Rano 7.30-14.30 szpital
            państwowy ( pensja.......1600 PLN), potem konsultacje, później gabinet
            prywatny. Z tego zyjemy i rzeczywiście nie klepiemy biedy. Od rana mąż nie miał
            niczego w ustach, pada ze zmęczenia. Jak długo można pracować tyle godzin na
            dobę, żeby normalnie żyć? Dodam, że mąż mógłby podnieść stawkę nawet o 200% i
            pracować mniej, ale jest świadom, że wielu nie byłoby stać na leczenie i uważa
            to za nieetyczne( i tak najbliższy termin prywatny ma na październik a
            państwowy na ......luty 2004).
            Idę dać mu obiadokolację.
        • Gość: Marcin Jakie dodatki ? IP: *.tkdami.net 18.07.03, 20:57
          Ludzie ! W tym kraju to już całkiem sie przewraca. Komuna
          panuje!! Jakie dodatki motywacyjne ? Dodatkiem jest pensja ! Nie
          podoba się ? To do widzenia. Albo 13 pensje. W szkole uczono
          mnie ze jest 12 miesięcy ! Po jaką cholerę 13 pensje ? A zabrać
          je i bedzie już oszczędność. Ja mogę pracować bez dodatków i bez
          13 pensji i zyję to i inni mogą.
          Kto chce tu szukać oszczędności ?
          To wielka lipa.

          Pozdrowienia dla Wawy z Radomia

    • Gość: M Re: Pracownicy uratują Szpital Wolski? IP: *.imid.med.pl 16.07.03, 09:40
      Może warto pomyśleć o akcji w stylu Centrum Zdrowia Dziecka. Ja
      też jestem pracownikiem służby zdrowia i załamuje ręce, jak
      patrze, że nic nie jest robione, aby pozyskać pieniądze.
      Zatrudniając się podałam kilka pomysłów i nic, nikomu się nie
      chce. Bo jak to w naszym kraju bywa, instytucja państwowa, to
      dobra przechowalnia dla osób, które tak robią aby się nie
      narobić. Połowa dnia w ubikacji na papierosku a druga spłynie na
      plotach i kawce. Czego my wymagamy? Może powinno się zacząć od
      przeglądu i sprawdzeniu czy tak duża ilość osób zatrudnionych
      jest potrzebna (polecam administrację). Informacja, "że ja się
      tym nie zajmuję" to u mnie standard. Ale zawsze istnieje jakieś
      światełko w tunelu, zawsze się znajdzie kilka osób, którym
      zależy, którym dobro pacjenów i instutucji w której pracują,
      leży na sercu. I to jest pocieszające.
    • Gość: MZ Re: Pracownicy uratują Szpital Wolski? IP: *.pwpw.pj / 172.16.63.* 16.07.03, 16:14
      Pielegniarka zarabiajaca 1000 zl brutto ma oddac 100? A ci co do
      tego doprowadzili dalej beda jezdzic mercami??? Cos tu nie tak.
      Nie tedy droga.
    • Gość: jacze Re: Pracownicy uratują Szpital Wolski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.03, 11:37
      bzdura,niech naucza sie podchodzic do ludzi o d6 miesiecy nie
      potrafia mnie wyleczyc a gadaja o obnizeniu kosztow,a jak czekam
      w rejestracji to te kobitki dzwonia sobie po rodzinie
    • Gość: AGENT Re: Pracownicy uratują Szpital Wolski? IP: *.acn.pl / 10.70.3.* 15.09.03, 00:04
      AKURAT
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka