Tak smutno czytać o Koszli, której paski zaciskają dzieciaka pod szyją, itp. ... zwłaszcza, gdy samemu walczyło się o takie sprawy.
Leczenie podwichnięcia stawu biodrowego mojej córeczki zakończyliśmy, gdy miała 7 miesięcy. Korzystaliśmy z Frejki, Pawlika, Koszli i to wszystko były bardzo nieprzyjazne dziecku i rodzicom ortezy. Niestety był też gips
Ostatecznie otrzymaliśmy zalecenie stosowania szyny Tubingera i to był strzał w 10!
Uważam, że szyna ta jest w stanie w pełni profesjonalnie zastąpić wszystkie powyżej wymienione ortezy. Smutne jest to, że wcześniej żaden spośród 6 lekarzy nam jej nie polecił (o ortezie dowiedzieliśmy się dopiero od lekarzy z kliniki w Dortmundzie, gdzie córka była leczona gipsem i gdzie stosują chyba wyłącznie Tubingera).
Owszem, szyna kosztuje znacznie więcej niż pozostałe, ale jeśli zsumuję koszty związane z zakupem kolejnych rozmiarów pozostałych to wyjdzie podobnie. Orteza Tubinger ma regulowany rozstaw i wystarczyłaby nam na cały okres leczenia.
DRODZY RODZICE pytajcie sami waszych lekarzy o Tubingera. W Polsce można ją zamówić u dystrybutora w Poznaniu:
www.ottobock.pl/kontakt/kontakt.html
www.ottobock.pl/oferta/510.html
Jeśli są rodzice pozytywnie oceniający Koszlę czy Pawlika to bardzo dobrze, że to już tylko wspomnienia

Życzę zdrówka wszystkim dzieciakom!