Hej dziewczyny
Tak coś czułam, że wrócę do Was

i stało się....
Dla przypomnienia:
dysplazja stwierdzona w 4 miesiącu życia córki, leczenie zachowawcze frejka, następnie wyciąg, gipsy, stwierdzone zwichnięcie stawów biodrowych, bezskuteczne leczenie
następnie zmiana lekarza prowadzącego i ośrodka leczniczego - operacja jednego biodra następnie drugiego
Mijają 5 lat od ostatniej operacji.
Córka narzeka na ból w pachwinie, biodrze - w jednej nóżce. To jedyny objaw jaki nas niepokoi. Nóżki wyglądają normalnie, żadnego skrócenia itp
Do lekarza prowadzącego nas nie mogę się dodzwonić w żaden sposób. Ponieważ to 600 km od nas muszę jechać tam dopiero gdy będę miała 100% pewności że nas przyjmie.
Czy któraś z Was może ma kontakt do doktora Pasierbka ze Szpitala św Barbary w Sosnowcu?
Ewentualnie poprosiłabym o kontakt do dobrego ortopedy specjalisty w tych sprawach w rejonie między Katowicami a Bielsko Biała? Jadę tam za 2 tygodnie i jeśli nie złapie swego lekarza jakimś cudem, to chętnie umówiłabym się do kogoś innego, o koniecznie chciałaym ay ją ktoś obejrzał. Nasi lekarze jak widzą moją córkę to mówią że oni nigdy takiego skomplikowanego przypadku nie mieli...................