kasiagarcia
29.01.07, 23:05
Dziś włąsnie szcześliwie okazało się, że nie stanę sie aktywnym uczestnikiem
tego forum - jednak chciałabym opisać naszą sytuacje, ku przestrodze innym.
W wieku 6 tygodniu poszłam z miom synkiem na badanie stawów biodrowych do
Przychodni przy Szpitalu Bielańskim w Warszawie, trafiłam do Pani dr.
Lew-Starowicz. Pani Daktór obejrzała synka i stwierdziłą że lewe biodro jest
wyżej i zleciła wykonanie badania USG oraz szerokie pieluchowanie. W
przychodni nie mozna było wykonać USG (pani wykonujaca chora od dłuższego
czasu). Poszliśmy więc prywatnie na badanie - wynik nieco spłycona panewka
lewgo stawu, główka kości ustawiona prawidłowo. Przez miesiąc zgodnie z
zaleceniem zakładałam szeroko pieluchę.
Na wizycie kontrolnej po miesiacu Pani doktór obejrzała wyniki USG oraz synka
i stwierdziła, że konieczne jest użycie poduszki Frejka.
Na szczeście w sklepiku szpitalnym nie było właściwego rozmiaru. Miałam
przyjść za tydzień z kupioną poduszką na ustawienie jej.
Z mężem postanowiliśmy jednak pójść na konsultacje i...
Zrobione USG wykazało, że oba stawy są właściwie ustwione a lekarz ortopeda
dr. Piotr Anyżewski (przyjmuje na Kabatach w Spółdzelni Pracy Lekarzy
Rentgenologów) potwierdził, że synek jest w pełni zdrowy. Dodatkowo po
obejrzeniu poprzedniego badania powiedział, że ten niedorozwój panewki w wieku
6 tygodni jest również stanem normalnym.
Cieszę się, że tak to się skończyło, ale jest zła że niekompetentna lekarka
chciała wsadzic moje dziecko w jakieś kompletnie nie potrzebne sprzęty i
blokować jego rozwuj. Zawsze warto sie skonsultować z innym lekarzem.
K.