raila2
07.11.07, 15:11
Ponieważ szyna Denis Browna nie zdała egzaminu u mojej ruchliwej
córeczki, przekonałam lekarza do aparatu Groniera choć nie było
łatwo. Exylio (ukłony w Twoją stronę),dzięki zdjęciom Nataszki udało
mi się wywalczyć aparat Groniera dla Milenki. Lekarz w ogóle był
zdziwiony że moje dziecko nie zaakceptowało szyny, ale stało się
dokładnie tak jak przeczuwałam, kręcąc się na boki nogi wypadały jej
z butów, na leżąco chwytała się za szynę i ją sobie ściągała, więc
nosiła ją zaledwie kilka dni, bo nie szło jej w tym utrzymać. Po
zobaczeniu zdjęcia aparatu Groniera, lekarz był sceptycznie
nastawiony, bo oczywiście nie znał tego sprzętu, no ale cóż
walczyłam o niego bo nie widziałam innego wyjścia. Milenka bardzo
łądnie znosi ten sprzęt, raczkuj, wstaje, mam nadzieję, że
przyniesie on wyczekiwany efekt.