Dodaj do ulubionych

IIb po ponad 2 miesiącach noszenia szelek

09.01.08, 20:58
hej, nasza Gabi miała stwierdzoną dysplazję IIc w prawym bidrze. Od
25 października nosi szelki pawlika. Dziś byliśy na konsultacji u
innego lekarza niż dotychczas, zrobił usg i powiedział, ze wynik
jest IIb, ze jeszcze przez dwa tygodnie ma nosić szelki całą dobę, a
potem dwa tygodnie tylko na noc i za miesiąc kontrolę i być może
zdejmiemy szelki. Powiedział, ze już nie ma zagrożenia
podwichnięciem i ze pojawiły sie jądra kostnienia. Moje pytanie: czy
wynik IIb jest już satysfakcjonujący i czy na nim byśmy się
zatrzymali mimo stosowania jeszcze przez miesiąc szelek, to
wystraczy, czy musimy dążyć do jeszcze lepszego wyniku?D Dodam, ze
Gabi ma skończnych 5 miesięcy. Lekarz wydawał sie zadowolony ze
stanu bioderek Gabi. Jak zapytalam, czy możliwy jest nwrót
dysplazji, to pwoiedział, ze nie... Hm... a wy dziewczyny przecież
miałyście niestety takie sytuacje, nie? Aha, i pytałam, czy dziecko
można sadzać, powiedział, ze jeśli jest chetne, to tak, zeby nie
spowalniać rozwoju Gabrysi. Co wy o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • gogo31 Re: IIb po ponad 2 miesiącach noszenia szelek 10.01.08, 09:02
      My leczyliśmy właśnie II b szelkami i to noszonymi non stop.A dopiero przy IB po
      3 miesiącach leczenia jeszcze przez 2 tygodnie zakładaliśmy je tylko na noc.I
      dopiero po tym zdjęliśmy je zupełnnie kiedy jądra kostnienia były już dobrze
      widoczne.My nie mogliśmy siedzieć a i Kuba za bardzo się do tego nie rwał w
      szelkach,natomiast po zdjęciu ortezy zaczęło się "szaleństwo ruchowe".
    • exylia Re: IIb po ponad 2 miesiącach noszenia szelek 10.01.08, 13:21
      IIB nie jest satysfakcjonującym wynikiem - to jest ciągle dysplazja. Pożądanym
      do osiągnięcia wynikiem jest Ib, który jednak nadal trzeba utrwalać. W przypadku
      Nataszy lekarz zalecił ortezę tylko na noc przy dysplazji IIc/Ib i po pojawieniu
      się jąder kostnienia, ale na 2 miesiące, a nie 2 tygodnie. Wtedy też pozwolił
      nam Nataszkę sadzać, ale Młoda siedziała bardzo ładnie - prosto i pewnie.

      Pojawienie sie jąder kostnienia nie jest wskaźnikiem do zakończenia leczenia i
      absolutnie nie można na tej podstawie stawiać stwierdzenia, że dysplazja może
      nie wrócić. Niestety dysplazja jest podstępna i może nawracać. Im dziecko
      starsze tym dłużej leczy się dysplazję. Dlatego nie wydaje mi się, aby dysplazja
      IIb stwierdzona u 5 miesięcznego dziecka została wyleczona w ciągu miesiąca -
      choć pewnie i takie przypadki się zdarzają i mogę się mylić.
      • exylia Poprawka! 10.01.08, 16:02
        exylia napisała:

        >u Nataszy lekarz zalecił ortezę tylko na noc przy dysplazji IIc/Ib i >po
        pojawieniu się jąder kostnienia, ale na 2 miesiące, a nie 2 >tygodnie.

        przy dysplazji IIb/Ib
      • renita_d Re: II B i brak poprawy 10.01.08, 20:59
        Witam
        Córka ma skończone 5 m-cy i ma dysplazje prawego stawu biodrowego II
        B. Lewy staw jest dobry I A. Nosiła poduszke Frejkę 22 cm przez
        ponad miesiąc. Wczorajsze USG u dobrego fachowca jest nadal z tym
        wynikiem IIB prawe. Ortopeda zalecił nam dziś szyne Koszli 24 cm i
        stwierdził, że mała dobrze odwodzi nóżki na boki i że gdyby nie to
        USG to by powiedział, że jest wszystko dobrze z bioderkami ( w
        latach 80-tych gdy nie bylo USG). Pilnowałam żeby miała tą Frejke
        dzień i noc, ale nie byłam pewna czy to przyniesie efekt bo szelki
        sie luzowały a dzidzia wierzgała nóżkami. Lekarz poinformował nas że
        w szynie się już nie ruszy. Powiedzcie mi czy SZYNA KOSZLI to to
        samo co rozwórka Koszli i jak to zakładać żeby dziecku nie
        zaszkodziło ( bo naczytałam się o martwicy kości itp) i ile będzie
        trwało leczenie u szkraba który skończył 5 m-c . Widać poduszka
        Frejki u nas to strata czasu, a jak zapytałam o rehabilitacje to
        lekarz powiedział, że to nie pomoże.
        • exylia Re: II B i brak poprawy 10.01.08, 21:11
          Witaj. Rozwórka Koszli i szyna Koszli to ten sam aparat. Rozwórkę powinien
          założyć lekarz i co jakiś czas sprawdzać jej ustawienie oraz dopasowanie
          (rozmiar). Jeżeli koszla jest dopasowana prawidłowo nie grozi żadna martwica
          kości. Najważniejsze więc w przypadku tej rozwórki są regularne kontrole u lekarza.

          Co do czasu leczenia, to bardzo trudno to ocenić. Biorąc pod uwagę, że frejka
          nie przyniosła efektu, to z Koszlą będziecie startować praktycznie od zera. Co
          do zasady leczenie trwa tyle czasu, ile dziecko ma miesięcy w chwili jego
          rozpoczęcia. Tak więc w przypadku Twojej córeczki szacunkowo leczenie powinno
          potrwać ok. 5 miesięcy. Na długość leczenia ma też wpływ pojawienie się jąder
          kostnienia głów kości udowej. Zasadniczo powinno trwać wtedy troszkę krócej. Nie
          mniej jednak każdy przypadek dysplazji jest inny i być może u Was leczenie
          będzie trwało znacznie krócej. Grunt to konsekwencja.

          Pozdrawiam.
          • renita_d Re: II B i brak poprawy 11.01.08, 08:59
            Witam. Dzięki za tak szybką odpowiedż. OPis USG: Głowy kości
            udowychpołożone przwidłowo, jądra kostnienia symetryczne.
            Panewka prawego stawu biodrowego z cechami niewielkiej dysplazji
            Kąt alfa ok. 58 st, kąt beta ok. 56 st - wg Grafa II B
            Panewka lewego stawu biodrowego ukształtowana prawidłowo, bez cech
            dysplazji
            Kąt alfa ok. 64 st, kąt beta ok. 48 st - wg Grafa I A

            Na USG robionym u dobrego tego samego radiologa jak mała miała 3,5 m-
            ca jądro kostnienia głowy prawej kości udowej jeszcze niewidoczne a
            panewka prawego stawu biodrowego z cechami niewielkiej dysplazji II
            B. Jak pytałam radiologa przy obecnym USG to mówił że jądro
            kostnienia prawej kości udowej jest widoczne ale to nie ma wpływu ,
            bo jak lewe było wykształcone to prawe prędzej czy póżniej też się
            wykształci i to nie ma wpływu.

            Jak dziecko miało m-c robilismy USG u niekompetentnmej lekarki skoro
            nic nie wykazało. Napisała ,że jądra kostnienia głów kości udowych
            jeszce nie widoczne i ukształtowanie panewek dobre.

            Mam pytanie jak często kontrolować ustawienie tego aparatu u
            lekarza. Zalecił rozwórkę na 24cm i kontrole za 1 m-c.
            A Twoja córka ile miała m-cy i jaki aparat nosiła.
            W moim mieście ciężko o tą rozwórkę i czy to faktycznie jest takie
            straszne dla dziecka.
            • exylia Re: II B i brak poprawy 11.01.08, 10:25
              U mojej córeczki to zupełnie inna sprawa. Miała obustronne zwichnięcie stawów
              biodrowych wykryte w 5 tygodniu życia. Początkowo była leczona przez prawie 2
              miesiące bez powodzenia (szelki Pawlika, frejka i koszla). Później zastosowano
              wyciąg ortopedyczny - 10 dni. Po nim założona na prawie 6 tygodni gips i w końcu
              leczano już dysplazję szyną koszli przez ponad 3 miesiące. Po zdjęciu gipsu
              dysplazja wynosiła właśnie IIb. Przez 6 tygodni nosiła koszlę przez całą dobę, a
              później przez 2 miesiące tylko na noc. Aparatu pozbyła się w 9 miesiącu życia.
              Niestety w 13 miesiącu dysplazja wróciła spowodowana wiotkością stawów, ale to
              inna historia.

              Nie tak diabeł straszny, jak go malują. Dziecko przyzwyczajone do frejki nie
              zauważy większej różnicy po założeniu szyny. Dla mnie szyna była wygodniejsza od
              poduszki. Przewijałam i kąpałam Małą nie zdejmując jej wcale na początku
              leczenia (takie miałam zalecenia).
              • renita_d Re: II B i brak poprawy 11.01.08, 14:54
                Witam już mam te szczęki w domu. Ubrać je na śpioszki dziecku? Czy
                Pani to jakoś obszywała bo to jest gumowe beżowe i ma nieprzyjemny
                zapach. Lekarz kazał nam samemu założyć ale chyba przesadził. Ja się
                boje ze to nie przyniesie efektu wiec raczej pojedziemy niech to
                nałoży i dopasuje. Mówił ze do przewijania i kąpieli można ściągać i
                że dziecko się w tym nie ruszy. Czy to prawda że już nie bedzie
                miało możliwości wierzgnąć nogą. Czytałam też że szyna żle działa na
                kolanka. A skąd ta wiotkość stawów się wzięła czy to nie powikłąnie
                po szynie ( rozwórce)?
                • exylia Re: II B i brak poprawy 11.01.08, 15:09
                  Hm, samemu założyć koszlę? To jakaś bzdura! Nie wyobrażam sobie zakładać aparatu
                  dziecku bez odpowiedniego wyregulowania. Reguluje się zarówno wysokość szelek,
                  jak i sam aparat. To lekarz powinien dopasować aparat i wytłumaczyć, czy
                  zakładać na ubranie (ja zakładałam bezpośrednie na gołe ciało), czy inaczej.

                  Moja Natasza wierzgała sobie nogami - mogła prostować nóżki w kolankach, ale to
                  zależy od ustawienia aparatu. Można ustawić go w taki sposób, żeby dziecko nie
                  "wierzgało" - tak też aparat ustawiony był na początku leczenia.

                  Jeżeli dopasowanie rozwórki jest często kontrolowane, nie powinny pojawić się
                  żadne powikłania.

                  Wiotkość stawów to nie powikłanie po szynie. Na 100% to obciążenie genetyczne po
                  mamusi. Jednak ja nie miałam i na razie nie mam problemów z biodrami, a z kolanami.

                  Pozdrawiam.
                  • renita_d Re: II B i brak poprawy 11.01.08, 16:10
                    Dziękuję Pani ślicznie za rady. Szkoda że tak póżno u nas to
                    wyszło. Czy na dysplazje jednego biodra II B jest dobra
                    rehabilitacja? Ja pytałam lekarza mówił że metoda Vojty ale dla
                    naszego dziecka nie poleca. Z internetu sie mozna wiecej dowiedziec
                    niż od lekarzy. Bylismy u lekarza prywatnie, kazał założyć szynę i
                    jak sie zapytałam czy można to jakos żle założyć bo juz sie bałam że
                    ta Frejka nic nie pomogła że to badziewie żle zakłądałam, to
                    powiedział ze nie ma takiej możliwości żeby to żle założyć. Jeśli ma
                    Pani czas to proszę o podpowiedż na co jeszcze szczególnie uważać w
                    rozwoju takiego maluszka, bo jak narazie to tylko ten temat na forum
                    śledze. Wiem, że ważny jest kręgosłup żeby nie doprowadzić do
                    skoliozy , żeby dziecko nie stało na prawej nóżce. Dlatego tak
                    wazne jest wyleczenie dysplazji. A mnie lekarz nawet nie
                    poinstruował że dziecko od urodzenia trzeba nosic na żabę. Moja
                    malutka jak na pocztaku byla dwa razy chora to czesto ja nosilismy
                    przodem do brzucha ale nikt tak nie rozstawiał nóżek jak sie powinno
                    jedna dłonia.
                    • exylia Re: II B i brak poprawy 11.01.08, 20:00
                      Ortopedzi są z zasady dość sceptycznie nastawieni do leczenia dysplazji poprzez
                      rehabilitację. Jednak są osoby, które się tym zajmuje. Musi to być jednak bardzo
                      doświadczony rehabilitant. Swojego czasu natknęłam się w internecie na wzmianki
                      o jakiejś pani doktor, która się tym zajmuje. Niestety nie mam teraz tyle czasu,
                      żeby tę stronę odnaleźć.

                      Co do zakładania szyny, to oczywiście, że można ją źle założyć. Po pierwsze
                      trzeba dobrze dopasować długość szelek. Inaczej ustawia się nóżki przy
                      zwichnięciu - są wtedy bliżej tułowia, a inaczej przy dysplazji - kąt zgiętych
                      nóżek w stosunku do tułowia bliższy 90'. Moja córeczka miała tak ustawianą szynę
                      i stąd moje domniemanie, że ten kąt zależy właśnie od stopnia dysplazji.
                      Po drugie szyna jest plastyczna i można ją dowolnie formować. Tutaj też
                      znaczenie ma wielkość wady. Moja córcia w pierwszych 2 tygodniach leczenia
                      zwichnięcia miała ustawioną szynę w taki sposób, że praktycznie nie miała
                      możliwości ruchu w kolanach. Tzn. szyna była na tyle mocno rozszerzona, że jej
                      końcówki tak jakby blokowały kolanka. W fazie leczenia już dysplazji szyna była
                      zwężona jej jedna część przebiegała w połowie ud córeczki, a końcówka ledwie
                      dotykała kolanek w taki, sposób, że mogła zginać kolanka.

                      Nie wiem, czy w miarę obrazowo to opisałam. Zaznaczam, że nie jestem żadnym
                      ekspertem, a wiedzę swą opieram na własnym doświadczeniu. Jeżeli znajdę chwilkę
                      czasu to postaram się przesłać Ci na pocztę gazetową zdjęcia Nataszki w szynie.
                      Nie obiecuję, że zrobię to dzisiaj, ale w ciągu najbliższych dni na pewno.

                      Pozdrawiam serdecznie.
                      • renita_d Re: II B i brak poprawy 12.01.08, 11:11
                        Wydaje mi się że niewygodnie nosi się dziecko w tej szynie.Jak nosić
                        dziecko w tym.
                        Niepodoba mi się gaworzenie mojej córci. Bo tak zaczyna AAAAAAAAAAA
                        a potem robi to coraz głośniej jakby chciała kupke zrobić i nie wiem
                        czy to jest normalne. W ten sposób tak zdziera gardło i drze się
                        jakby podnosiła porządną sztangę. Gdzie ja bym mogła poczytać na ten
                        temat a może Pani coś wie.
                        • exylia Re: II B i brak poprawy 12.01.08, 16:07
                          Najwygodniej dziecko w szynie nosi się w pionie plecami do swojej klatki, jedną
                          ręką obejmując dziecko pod paszkami, a drugą podtrzymując pupę. Można też nosić
                          przodem do siebie, ale tak jest zdecydowanie mniej wygodnie.

                          Co do głośnego gaworzenia, to jego powodem może być dyskomfort z powodu szyny,
                          albo po prostu odkrycie przez dziecka nowej umiejętności, czyli wydzierania się.
                          Moja Natasza w pewnym wieku strasznie piszczała. Do tego stopnia, że aż mnie
                          uszy bolałysmile.
                          • renita_d Re: II B i brak poprawy 15.01.08, 18:20
                            Witam. Byliśmy u lekarza tym razem innego gdyż ten u którego
                            prowadzimy leczenie jest na urlopie. Kazał krzyżować szelki z przodu
                            i z tyłu i nie formował specjalnie tej szyny. Jak mała leży na
                            pleckach i ma szynę założoną to unosząc nóżki do góry delikatnie
                            przekręca się na boczek. Szynę ma na 24 cm i kolanka lekko
                            uniesione do góry czyli więcej niż 90 stopni. Szelki ma zapięte na
                            przedostatnie guziki i skrzyżonane na przodzie i tyle. Ten
                            dzisiejszy lekarz powiedział, że bardziej jest zwolennikiem Frejki
                            ponieważ z szyny ruchliwe dziecko może wyskoczyć. I że jeden dzień
                            bez Frejki lub Koszli to tydzień leczenia w plecy. Przewiduje
                            leczenie na ok 3 m-ce. Mówił że plusem szyny jest to że dziecko się
                            nie poci i że ruchomość stawu jest zachowana i nie grozi martwica.
                            Ale ja już nie wiem komu mam wierzyć. Jeśli nie sprawi to kłopotu
                            prosze o podpowiedż gdzie PANI KRZYŻOWAŁA szelki, bo jak się
                            skrzyżuje z przodu to przez ten tył dziecko może wypaść, sterczą te
                            rogi z tyłu. Proszę o zdjęcia . Pozdrawiam serdecznie i czekam na
                            informacje
                            • exylia Re: II B i brak poprawy 15.01.08, 19:30
                              Ja krzyżowałam szelki na plecach, bo z przodu były już połączone paskami.

                              Za chwilkę wyślę zdjęcia Nataszki w szynie. Nie wiem, czy będzie dobrze widoczny
                              sposób założenia, ale więcej zdjęć nie znalazłam.
                              • exylia Re: II B i brak poprawy 15.01.08, 19:46
                                Wysłałam. Okazało się, że znalazłam takie zdjęcia, na których szyna jest dobrze
                                widoczna.

                                Mam nadzieję, że pomogłam.

                                Pozdrawiam.
                                • renita_d Re: II B i brak poprawy 15.01.08, 21:42
                                  A gdzie te zdjęcia mam odebrać, na jaki login Pani wysłała jak
                                  dostać się do poczty na forum
                                • renita_d Re: II B i brak poprawy 15.01.08, 21:46
                                  DZiękuję za zdjęcia . Już odebrałam zdjęcia. Bedzie problem ubierać
                                  szynę i zmieścić dziecko do wózka. Chyba muszę kupić wózek dla
                                  bliżniaków, bo w tym co mam to we Frejce było ciasno. Czy obszywała
                                  Pani tą szynę ( latex )
                                • renita_d Re: II B i brak poprawy 15.01.08, 22:20
                                  Mam jeszcze do Pani prośbę, gdzie Pani zamówiła tą szynę, bo pewnie
                                  są różne rodzaje. Ja musiałam jechać za tą ortezą do innego miasta i
                                  te pręty są wąższe i z przodu nie ma takiego konkretnego zapięcia
                                  tylko są takie dwie pineski przez które trzeba przecisnąć te szelki
                                  ( paski ). Podobnie było z Frejką, kupiłam w moim mieście oczywiście
                                  bez refundacji bo to była prywatna wizyta. Okazało się że są różni
                                  producenci Frejek a u nas w mieście dostępna była ta najgorsza. Nie
                                  miała nigdzie rzepów tylko po bokach cienkie sznorówki, które
                                  musiałam przyszywać bo się przecierały i szelki też spadywały bo nie
                                  miały zatrzaska ani rzepów tylko metalowy uchwyt. U nas w mieście
                                  mamy sklep KORIM ale robią na zamówienie bo nie mają w sprzedaży.
                                  Dlatego jechałam do innego miasta i tam tez głównie Frejki sie
                                  sprzedają więc może Pani mi jakieś strony poleci gdzie są rysunki
                                  tej szyny, to bym zamówiła gdzie indziej. Ja w tym tyg postaram sie
                                  wyslac zdjecie mojej niuni w tej szynie. Pozdrawiam
                                  • exylia Re: II B i brak poprawy 16.01.08, 09:05
                                    Szynę kupowałam w jednym ze sklepów ortopedycznych w Łodzi. Kiedyś szukając jej
                                    w necie, natknęłam się na podobny egzemplarz, więc można spróbować poszukać.

                                    Szyny niczym nie obszywałam, ponieważ kąpałam w niej Nataszkę. Mała nosiła ją na
                                    gołe ciało i tylko podkładałam jej między nóżki a szynę kawałki bawełnianej
                                    tkaniny, żeby nie obcierała nóżek. Później, kiedy zrobiło się ciepło - czerwiec
                                    i lipiec nie podkładałam już nic, bo Mała wyciągała. Nóżki nie obcierały się, bo
                                    widocznie skórka na nich już była "zahartowana".

                                    Ja proponuję owijać szynę bandażem elastycznym w miejscach, gdzie styka się ze
                                    skórą.
                                    • adzia_p Re: II B i brak poprawy 16.01.08, 09:35
                                      pozwolę sobie dorzuci swoje dowiadczenia w tym temaciesmile
                                      na poczatku mialysmy szynę,ktora miala takie szelki przewlekane przez metalowe
                                      szlufki-tragedia,bo szelki sie przesuwały gdy coreczka bardzo sie ruszała.teraz
                                      korzystamy z szyny,ktora ma dwie napy w przodu-zatem szelki zapiete zawsze w tym
                                      samym miejscu,nic sie nie przesuwa.szelki skrzyzowane w przodu i z tyłu.
                                      rozwórkę zakładamy na body (z kolonierzykiem zeby nie obcierało szyjki)-czy to
                                      zle? mowiono nam,ze mozna zakładac na cienkie ubranko.pytam bo oczywiscie mam
                                      schize,ze szyna nie działa sad przewrazliwieniesad
                                      jak wychodzimy odpinam szyne,zakładam rajstopki i zapinam szyne spowrotem.szynę
                                      talkujemy zwykłym talkiem,zeby nozki sie nie obcierały. (rozwórka kupiona w
                                      warszawie na ul.JPII-dobry sklep ortopedyczny jesli to komus pomozesmile
                                      • exylia Re: II B i brak poprawy 16.01.08, 10:28
                                        Ja na początku leczenia nie zdejmowałam szyny nawet na chwilkę, więc przez
                                        pewien czas zakładałam szelki na kaftaniki z kołnierzykami, a raczej
                                        przeciągałam kaftanik pod szelkami. Po pewnym czasie, jak już nabrałam wprawy
                                        zakładałam Małej nawet body przez głowę, też przeciągając je pod szelkami. Na
                                        szelki można też uszyć takie ochraniacze z bawełny - ja zrobiłam ze ściągacza od
                                        skarpetek - i też szyjka nie będzie się obcierać.

                                        Aha, nasza szyna też była z metalowymi szlufkami, jednak nic się nie przesuwało,
                                        może dlatego, że szelki były skórzane i dobrze dopasowane?
                                        • renita_d Re: II B i brak poprawy 16.01.08, 13:35
                                          Nam lekarz szynę założył na śpioszki i nie mówił, że ma być na gołe
                                          ciałko. Mam kłopot zmieścić moją córkę do wózka na zimowy spacer.
                                        • renita_d Re: II B i brak poprawy 18.01.08, 17:29
                                          Proszę PAnią o opinię na temat mojego ostatniego wywodu. Porównuje
                                          te wszystkie szyny. I widze ze musze poprawiac malej w nocy ten
                                          aparat bo ona podnosi nogi do gory i to wygiecie tej szyny z napami
                                          tymi przyciskami sie obniza do dolu wobec czego kolanka tez nie sa
                                          tak mocno do góry. Trzeba to sprawdzac bo dzieko w nocy sie troche
                                          kreci i zawsze cos sie tam przesunie. Pozdrawiam Nataszkę, jest
                                          podobna do mnie jak ja byłam malutka.
                                      • renita_d Re: II B i brak poprawy 16.01.08, 13:38
                                        Jeśli ma Pani zdjęcie tej rozwórki to prosze o przesłanie. Z jaką
                                        dyspazją Pani walczyła i jak to długo trwało?
                                        • adzia_p Re: II B i brak poprawy 16.01.08, 15:23
                                          jak tylko bede miała mozliwosc to wyslę zdj na emaila gazetowego.
                                          my nadal leczymy lewe bioderko coreczki-panweka slabo wyksztłcona,jadro
                                          kostnienia słabo uwapnione.coreczka zaczeła nosic szyne pod koniec 6tyg
                                          zycia.teraz ma 4 miesiace. wtedy była to dysplazja IId lewego biodra,prawego IIa
                                          (niedojrzałosc).lekarz przewiduje jeszcze ok6-8 tyg leczenia (polowa,koniec lutego)
                                          jesli chodzi o radzenie sobie z szyna i spacerem to prosze zerknac na watek
                                          "chrzest w ortezie"-rozmawialysmy tam o funkcjonowaniu z orteza.
                                          • renita_d Re: II B i brak poprawy 16.01.08, 16:13
                                            Już poczytałam, a proszę mi powiedzieć jaki wózek Pani miała.
                                            Wysyłam stronę na allegro do szyny jaką mam dla mojej córki :
                                            aukcja.onet.pl/show_item.php?item=296316849. Czy Pani ma taką
                                            samą? Boję się, że są lepsze i gorsze te szyny. Pani ubiera szynę na
                                            śpiochy czy na body? A jeśli na body to co daje Pani na wierzch?
                                            • adzia_p Re: II B i brak poprawy 16.01.08, 17:16
                                              wygląda na to,ze sa lepsze i gorsze szyny w uzytkowaniu-paski sie suwaly (w
                                              pierwszej szynie paski były z takiej jakby tasmy-nie skorzane-stad problem);tak
                                              czy inaczej ta pierwsza szyna pomogla bo poporawa jest,ale wygodniej uzytkuje
                                              sie ta z napami i skorzanymi paskami.rzowórke zakladam na body-najlepeij z
                                              kolnierzykiem.jak wychodzimy zdejmuje szynę,zakładam rajstopki,zakładam szyne,na
                                              gore ciepla bluza,skarpety,owijam kocem albo spiworek z roszerzanym dolem.
                                              wozek to Roan-kupilismy go zanim dowiedzielismy sie o dysplazji,ma bardoz
                                              szeroka i głeboką gondolę-teraz sie przydaje. jesli chce Pani zalozyc spiochy na
                                              szyne to pewnie musza byc wieksze o kilka rozmiarow.
                                              nie mogłam otworzyc tej strony.
                                              • adzia_p Re: II B i brak poprawy 16.01.08, 17:27
                                                zaraz wysle zdj w szynie.
                                              • renita_d Re: II B i brak poprawy 16.01.08, 20:37
                                                Nie dostałam zdjęcia i nie bardzo wiem jak mam Pani wysłać. Proszę
                                                mi podać swojego maila lub nr gg to wyśle w ten sposób bo tu
                                                wewnątrz nie umiem.
                                                • adzia_p Re: II B i brak poprawy 18.01.08, 10:10
                                                  witam.wysyłałam zdj dwa razy-jesli cos nei doszło to juz nie mam pomysłusad jesli
                                                  chodzi o mojego maila to moze byc ten gazetowy.
                                                  pozdrawiam.
                                            • exylia Re: II B i brak poprawy 16.01.08, 18:23
                                              Przy szynie super sprawdzają się rozpinane na całej długości pajace - można
                                              zakładać je bez problemu na szynę albo rozpinane w kroku śpiochy - te zakłada
                                              się wtedy dziecku przez głowę i zapina na szynie.
    • adzia_p Re: IIb po ponad 2 miesiącach noszenia szelek 10.01.08, 14:21
      pozytywny wydźwięk Twojej wypowiedzi-idzie ku dobremu!
      przyznam,ze mimo wszystko bałabym się,tak szybko pozbywac sie ortezy (choc
      szczerze jej nie znoszę:/) właśnie dlatego,ze te małe bioderka sa takie "kruche"
      i dysplazja wraca...
      teraz z dystansem podchodzę do wypowiedzi lekarzy (na usg wyszło nam bardzo
      dobrze,a rtg pokazał jednak niedojrzałość lewego bioderka-robiliśmy usg u innego
      lekarza niz ta ktora leczyła Ewę).druga pani ortopeda budzi nasze zaufanie,ale
      jestem ostrozna-dla dobra malucha.
      pozdrawiam!
      • skrzypczak Re: IIb po ponad 2 miesiącach noszenia szelek 11.01.08, 15:10
        czytając to forum, podejrzewałam, zę wynik IIb nie jest
        satysfakcjonujący, ale słysząć z ust lekarza, ze jest w miarę ok i
        podane ramy czasowe leczenia pozwoliły mi nabrać nadziei, ze widać
        światełko w tunelu... A wy mnie troche sprowadziłyście na ziemię...
        Właśnie wielokrotnie tu czytałam, ze nawet biodra z wynikiem IIb
        długo sie leczy, kilka miesięcy, ze dysplazja wraca... Tak wieć
        zupełnie inna historia niż to, co ten lekarz mówił... No nic, w
        czwartek idziemy do naszego dotychczasowego lekarza, zobaczymy, co
        on powie i co zaleci.
        Z drugiej strony z tymi dysplazjami jest różnie, ostatnio czytałam
        post dziewczyny (przepraszam, nie pamiętam nicka), która dysplazję
        IIc leczyła gipsem i wyciągiem, a my taką dysplazję leczymy "tylko"
        szelkami i jak widać poprawa jest, choć leczenie nadal trzeba
        kontynuować. A zatem róznie to bywa i tak sobie myślę, że chyba w
        ramach określonego wyniku są (np. IIc) jeszcze jakieś inne cechy
        stawu biodrowego, które narzucają określoną metodę leczenia, jego
        długość itp.
        Co do opinii lekarzy, to planuję wybrać sie do jeszcze jednego, o
        którym słyszałam dobre opinie. Jesteśmy z Poznania i podobno na
        naszym gruncie polecany jest dr Timmler, chcę sie umówić na prywatną
        wizytę po tej wizycie u naszego lekarza, mam tylko nadzieje, ze
        opinie wszystkich trzech lekarzy będą zbieżne, bo jeśłi nie, to sama
        nie będę wiedziałą, do zaleceń którego lekarza sie stosować... Ale
        wolę skonsultować stan stawów córy u trzech lekarzy, bo boję sie, zę
        gdyby jedne się pomylił i np. zbyt wcześnie zakończył leczenie, to
        będzie miało to wpływ na całe dalsze życie stawu biodrowego Gabi.

        Dziewczyny, a kiedy lekarz kieruje dzicko na zdjecie rtg? Bo u nas
        Gabi ma tylko co miesiac robione usg, a czy nie powinna mieć rtg,
        żeby lepiej ocenić stan bioderka?
        • exylia Re: IIb po ponad 2 miesiącach noszenia szelek 11.01.08, 15:21
          RTG z reguły wykonuje się, kiedy lekarz ma wątpliwości, co do wyniku badania USG
          oraz po zakończeniu leczenia dysplazji mniej więcej po ukończeniu przez dziecko
          roczku.
          • ewetka Re: IIb po ponad 2 miesiącach noszenia szelek 18.01.08, 11:45
            Moja Olka nosiła rozwórkę koszli dwa miesiące, założył ją lekarz,
            pokazał mi jak ją zakładać, ale nie powiedział mi nic jak ją
            regulować.
            Po 2 miesiącach drugi lekarz nawet nie sprawdził czy dobrze
            założona, kazał zrobić rtg. Trzeci lekarz obejrzał rtg i powiedział,
            ze panewki są w strasznym stanie, rozwórka za luźno założona, kazał
            zapiąc wyżej i przyjść za miesiąc na kolejny rtg.
            Znalazłam dobrego specjalistę w moim mieście i umówiłam sie na
            prywtaną wizytę.
            Po pierwsze lekarz umawia pacjentów co pół godziny- a nie 10 minut-
            i czasami te pół godziny nie wystarcza.
            Zbadał dziecku każdy staw, kręgosłup i główkę. Zrobił usg.
            Lewy staw jest IIB/IB całkiem pzryzwoicie. Prawy gorzej.
            Za 6 tygodni idę na kontrolę.
            A i rozwórka dalej nie była dobrze założona. Ten lekarz pokazał mi
            jak ja rozginać w miarę wzrostu dziecka.
            Trochę mnie uspokoił, bo wyzrucałam sobie, ze 2 miesiące noszenia
            koszli na darmo.
            Exylia, co jest z tymi jądrami kostnienia?
            Olka ma 5 miesięcy i jeszcze ich nie ma. Lekarz mówił, ze pojawiają
            się w wieku 4,5 miesiąca.
            • ewetka Re: IIb po ponad 2 miesiącach noszenia szelek 18.01.08, 11:48
              A i zapomniałam Ci jeszcze naspisać, że stawy nie są wiotkie i nie
              ma tendencji do zwichnięć.
              I gratulacje dla Nataszki wink
            • adzia_p Re: IIb po ponad 2 miesiącach noszenia szelek 18.01.08, 13:54
              jesli mogę cos od siebie-nam lekarz sama rozgina rozwórkę,sprawdza,a teraz ja
              zmieniamy bo córa rośnie.i nie wydaje mi się,ze powinnaś to robić sama.moja ewa
              ma 4 miesiace,prawe jadro kostnienia juz jest,lewe jeszcze słabe-dlatego czekamy
              w rozwórce,kontrolujemy co 3/4tyg.
              pozdrawiam.
              • renita_d Re: IIb po ponad 2 miesiącach noszenia szelek 18.01.08, 17:23
                Witam. Dostałam zdjęcia ale jeszcze nie mogę ich otworzyć na tej
                stronie gazetowej. Coś sie nie mogą załadować i wyskakuje krzyzyk
                zamiast zdjęcia. Mam pytanie czy jak bedzie u mojej córki poprawa
                w prawym bioderku z II B kąt alfa ok 58 st , kąt beta ok 56 st
                to dysplazja zmieni się na I B czy I A tak jak ma w prawidłowym
                lewym bioderku. Córka ma skonczony 5 miesiąc i juz idzie 6 miesiąc.
                Jak miała miesiąc to USG w prawym stawie wykazało 58 stopni - IB wg
                Grafa, kąty alfa w obu stawach przekraczały 60 stopni. Jak pytałam
                ortopede to mówił że o już był zły wynik , że to dysplazja i mi
                podkreslił, bo ja jak pytałam tej lekarki co zrobila USG jak moje
                dziecko mialo m-c to powiedziała że jest ok. A pewnie jak bym
                szybciej to forum znalazla i analizowalabym te wyniki to szybciej
                bysmy zaczeli leczenie . Nic mnie nie zastanowilo dlaczego lewe I a
                a prawe I b, na pewno gdyby nic nie było z bioderkami to na obu
                byłoby I a.
                • exylia Re: IIb po ponad 2 miesiącach noszenia szelek 18.01.08, 19:56
                  Renita, zarówno typ Ia, jak i Ib, to biodra prawidłowe. Dysplazja zaczyna się od
                  typu IIa i to tylko w przypadku, gdy dziecko ma skończone 3 miesiące, do 3
                  miesięcy IIa to tzw. dysplazja fizjologiczna.

                  Tak więc w Waszym przypadku poprawa z IIb na Ib, będzie oznaczała biodra
                  prawidłowe i prawie koniec leczenia - z reguły trzeba jeszcze przez pewien czas
                  (miesiąc lub dwa) utrwalić wynik i stosować ortezę tylko na noc.
                  • renita_d Re: IIb po ponad 2 miesiącach noszenia szelek 20.01.08, 12:05
                    Witam Panią . Ale gdyby było wszystko dobrze z bioderkami jak moja
                    córka miała miesiąc to powinno być oznaczenie na obu stawach I a. Bo
                    bardzo żałuję, że nie poszłam z tym USG od razu do ortopedy, tylko
                    takie życie w niepewności czy coś ma czy nie. Zwłaszcza, że pediatra
                    mówił , że może mieć dysplazje bo był lekki opór w prawym bioderku i
                    mówił że ważne jest wykrycie dysplazji do 3 miesiąca życia . Więc
                    dał na jedno USG na którym było Ia i Ib i pewnie jak dziecko by
                    miało 2 m-ce kazałby powtórzyć, ale mała nie chorowała i nie
                    mielismy potrzeby isc do pediatry , a tak sobie fajnie fikała
                    nóżkami, że mąż też mnie zapewniał, że będzie wszystko dobrze. I tak
                    czas zleciał, ze zrobiliśmy USG pod koniec 3 miesiaca gdzie jest juz
                    II B.
                    W jakich miesiącach życia dziecka trzeba robić USG bioderek, żebym
                    nie zaniedbała tego przy drugim dziecku. Życzę miłej
                    Niedzieli.Ucałowania dla Nataszki
                    • exylia Re: IIb po ponad 2 miesiącach noszenia szelek 20.01.08, 17:02
                      Zarówno Ia i Ib są biodrami prawidłowymi. Połowa ludzkości ma biodra typu 1b i
                      jest to jak najbardziej prawidłowy wynik. Jednak u malutkich dzieci powinno się
                      biodra kontrolować przynajmniej 2 razy - w 6 tygodniu życia i po 3 miesiącu
                      życia (u dzieci obciążonych genetycznie, bądź po ułożeniu miednicowym - jak
                      najszybciej, a najlepiej od razu po porodzie), ponieważ stawy u dzieciaczków są
                      bardzo delikatne i zbudowane głównie z chrząstki. Tak więc, nawet prawidłowe na
                      początku stawy, niewłaściwie pielęgnowane mogą stać się dysplastyczne. Stąd też
                      coraz częściej odchodzi się od pojęcia dysplazji wrodzonej, na rzecz dysplazji
                      rozwojowej.

                      Pozdrawiam.
            • exylia Re: IIb po ponad 2 miesiącach noszenia szelek 18.01.08, 19:51
              Ewetka witaj na mim forumsmile. Myślę często o Twojej Oli, ale jakoś wychodzi mi z
              głowy, żeby o nią zapytać.

              Jeżeli chodzi o jądra kostnienia głów kości udowych, to najczęściej pojawiają
              się między 6 a 9 miesiącem życia. Mogą wcześniej, mogą później - do 12 miesiąca
              życia. Bardzo często jest tak, że jądra już się pojawiły, ale nie widać ich na
              USG, bo jest to aparat starszego typy. Jądra kostnienia widać zawsze na RTG i na
              USG dobrej jakości.

              U Nataszy jądra kostnienia pojawiły się ok. 9 miesiąca - z tym że miała robione
              tylko USG, więc trzeba wziąć małą poprawkę. Nie martw się więc o Olę, tylko
              jeszcze poczekaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka