skrzypczak
09.01.08, 20:58
hej, nasza Gabi miała stwierdzoną dysplazję IIc w prawym bidrze. Od
25 października nosi szelki pawlika. Dziś byliśy na konsultacji u
innego lekarza niż dotychczas, zrobił usg i powiedział, ze wynik
jest IIb, ze jeszcze przez dwa tygodnie ma nosić szelki całą dobę, a
potem dwa tygodnie tylko na noc i za miesiąc kontrolę i być może
zdejmiemy szelki. Powiedział, ze już nie ma zagrożenia
podwichnięciem i ze pojawiły sie jądra kostnienia. Moje pytanie: czy
wynik IIb jest już satysfakcjonujący i czy na nim byśmy się
zatrzymali mimo stosowania jeszcze przez miesiąc szelek, to
wystraczy, czy musimy dążyć do jeszcze lepszego wyniku?D Dodam, ze
Gabi ma skończnych 5 miesięcy. Lekarz wydawał sie zadowolony ze
stanu bioderek Gabi. Jak zapytalam, czy możliwy jest nwrót
dysplazji, to pwoiedział, ze nie... Hm... a wy dziewczyny przecież
miałyście niestety takie sytuacje, nie? Aha, i pytałam, czy dziecko
można sadzać, powiedział, ze jeśli jest chetne, to tak, zeby nie
spowalniać rozwoju Gabrysi. Co wy o tym sądzicie?