Dodaj do ulubionych

ruchoma koszla

22.02.08, 10:48
Witajcie,
za mną koszmarny tydzień - pierwszy w koszli. Do tego mały był
przeziębiony, a jak się podkurował to musiałam go zaszczepić i tak
przez to wszystko był marudny i nieszczęśliwy, że ledwo łażę ze
zmęczenia. Ale do rzeczy - nie wiem czy ta koszla taka badziewna
jest, czy one już tak mają czy co ale ciągle ucieka mu na plecy i
nóżki wyłażą mu na wierzch pałąka. I ciągle muszę pilnować i
poprawiać. A może po tych ćwiczeniach mały się tak rozciągnął, że
ten rozmiar (mamy 0 - na 16cm) jest po prostu za mały? Zaczęłam się
bać, czy przez takie "unieruchomienie" nie będziemy mieć straconego
miesiąca. Może macie jakieś namiary na porządną pracownię, gdzie by
zrobili aparat który trzyma się na swoim miejscu? Z jakimiś
dodatkowymi paskami wokół pasa czy nóżek? Już sama nie wiem...
Obserwuj wątek
    • exylia Re: ruchoma koszla 22.02.08, 11:36
      Z szyną już tak jest, że kiedy nie jest porządnie dobrana, albo ramiączka są za
      luźne - ucieka. Znajoma (pozdrowienia dla Anibig_grin), żeby utrzymać nogi córeczki na
      miejscu, owijała je razem z szyną bandażami elastycznymi. Mojej nogi nie
      uciekały, bo zakładałam ubranie na Koszlę, więc problem miałam z głowy. Za to
      latem, kiedy musiała już być prawie goła, to z szyny prawie wychodziła - na
      szczęście nie chodziła w niej już długo.
      • holka77 Re: ruchoma koszla 23.02.08, 21:09
        my tez walczymy, by nóżki były w tych zgięciach. Ida już nauczyła sie podciągać
        do góry i zsuwać do środka albo tak sie napręża, że paski sie luzują. A ta szyna
        to jeden wielki badziew i ja ją stale wyzywam.
        • konduktorka Re: ruchoma koszla 26.02.08, 12:06
          Kupiłam bandaż elastyczny - na początek owinęłam szynę i jakby
          trochę pomogło, trochę mniej jeździ. Za to nogi młody niedługo sobie
          na głowę założysmile A poza tym ciągle nieszczęśliwy jest...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka