aldij
30.06.08, 16:13
Witam, moja 5,5 miesieczna Aga nosi poduszkę frejki....
Agatka urodziła się z wadą ułożeniową - stópką piętowo-koślawą.
Na początku trzeciego tygodnia trafiliśmy do ortopedy dziecięcego właśnie z
powyższym problemem w celu rozpoczęcia rehabilitacji. Przy okazji Aga miała
usg bioder. Wynik badania był rewelacyjny - biodra prawidłowo ukształtowane,
stabilne w badaniu fizykalnym, nie jest wymagane kontrolne usg. Jak pan doktor
wytłumaczył, Aga jak niewiele dzieci w tym wieku ma już ukształtowane bioderka
i już nie ma potrzeby ich kontrolować. Stópka po dwóch miesiącach wyleczona na
95% , pozostało jedynie rozmasowanie leciutkiego przykurczu - lekarz nie
wyznaczył nam już wizyty kontrolnej. Za miesiąc poprosiłam pediatrę o
skierowanie do ortopedy dziecięcego (innego tym razem już państwowo), żeby
ktoś inny spojrzał swoim okiem na tę stópkę i powiedział, czy jest ona do
końca wyleczona. Jak zwykle wszędzie długie kolejki.... Pani doktor odnośnie
stópki prawie nic nie powiedziała, ale zwróciła uwagę na bioddra i
powiedziała, że chyba prawe bioderko nie jest w porządku. Zbaraniałam - moje
dziecko ma już ponad 4 miesiące - ale do końca jej nie wierzyłam. Dostałyśmy
skierowanie na usg - ponad miesiąc czekania. Wynik: lewe biodro alfa
68st, beta 43st, panewka prawidłowa, prawe biodro alfa 62, beta 43, panewka
nieco stromsza, spłycona..
Dostałyśmy pieluchę na 6 tyg., bo jak to p. doktor powiedziała - wyniki na
granicy normy..
Aha - Aga bardzo często pawą nóżkę ma napiętą, w każdym bądź razie częściej
niż lewą