iryska2604
13.02.13, 13:41
Po naszych tekstach o pracy w call center do "Gazety" napisały osoby, które tam właśnie znalazły zatrudnienie. "Duszne, śmierdzące biura, lepiące się od kurzu, bo firmy nie stać na dodatkowe etaty sprzątaczek", "Każda z takich firm moim zdaniem wyciska z pracownika, ile się da", "Żyć się odechciewa, nie szanują ludzi ani trochę!", "Zdarzają się próby samobójcze" - tak według nich wygląda rzeczywistość w pracy na słuchawce.
Cały tekst: lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,13390345,Brudne_biura__Wyciskaja_ile_sie_da__Proby_samobojcze.html#LokKrajTxt#ixzz2KmXbSdeR
Tak sie składa,że każdy z nas jest klientem i słabo sie robi na takie załatwianie sprawy na telefon. Przeczytajcie artykuł. Jeśli tak jest naprawdę, to wcale mnie nie dziwi ze czasem są, jacy są. Bie wydaje wam się, że nas w tej zakichanej komunie tak nie traktował? Ze ludzie się bardziej szanowali? Pracodawca nie mógł sobie pozwolić na takie traktowanie.Weszłam do komentarzy i przeczytałam wpis czlowieka pracującego w takiej samej firmie w Anglii. Nie ma porównania. Czy to leży w charakterze Polaka ze jeśli ma nad kims władzę to musi jej nadużywać?