iryska2604
27.03.13, 11:53
Szpitalne Oddziały Ratunkowe - wąskie gardło służby zdrowia - przyjmują dziesiątki tysięcy pacjentów dziennie. Efekt? Lekarze nie chcą na SOR-ach pracować, bo stres i tłok są nie do zniesienia. Łatwo też o błąd. - To dwunasty krąg piekieł - mówi rzecznik praw lekarzy. Pacjenci mówią o stresie, godzinach oczekiwania, dantejskich scenach. NFZ nie widzi problemu. A NIK we wnioskach pokontrolnych nazywa SOR-y... jednymi z najlepiej funkcjonujących ogniw systemu ochrony zdrowia w Polsce.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13637019,Pacjenci__To_jest_horror__Lekarze__Dramat__agresja_.html#MT
A jak jest u was? Korzystałam dwa razy z takiej pomocy i chyba u nas jest to lepiej zorganizowane. Ale fakt, ludzie nie bardzo wiedzą co to jest i po co bo ani zwolnienia ani dluzszego leczenia tam nie zalecą, na drugi dzień i tak trzeba isc do swojego lekarza.Więc po co sie pchać z byle czym? Najlepiej mi sie podobała ocena przez trzy żródła .To gdzie leży prawda?