The Kings i innych kapel słuchało się wtenczas albo z Radia Luksemburg albo z Rozgłośni Harcerskiej z listy przebojów prowadzonej przez Jacka Fedorowicza. Pamięta to ktoś , ma jakieś wspomnienia z tym związane ?
W 60 tych na Marszałkowskiej sprzedawano winylowe jedynki i dwójki. Jeździłem szesnastką z wypiekami na twarzy by kupić np satysfakcję Rolingów albo Help Beatlesów

oczywiście rodzime także.