Dodaj do ulubionych

Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie

05.01.14, 18:56
O matko, w jakim świecie, w jakiej Polsce my żyjemy??? Nie będę komentować bo cos brzydkiego chlapnę, co za kretyn...
Taniec kobiety i mężczyzny, którzy nie są małżeństwem, wiąże się z "poważnym ryzykiem popadnięcia w grzech" i "praktycznie zawsze oznacza przekraczanie kulturowych oraz naturalno-biologicznych granic bliskości cielesnej, poufałości i skromności pomiędzy płciami". Tak twierdzi publicysta "Frondy" Mirosław Salwowski, który podpierając się "wiekowym nauczaniem autorytetów kościelnych" stworzył całą teorię dotyczącą tego, jak szkodliwe i naganne są "tańce d-m". To już obsesja?

natemat.pl/87225,publicysta-frondy-pozamalzenskie-tance-damsko-meskie-sa-nadzwyczaj-niebezpieczne-tak-wyglada-karykatura-katolicyzmu
Obserwuj wątek
    • marguy Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 05.01.14, 19:13
      Nie obsesja tylko Sredniowiecze powracajace galopem na podatny grunt.
      W kazdym badz razie taki, ktory tego rodzaju durniow toleruje.

      Niedlugo zaczna stosy stawiac.
      • iryska2604 Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 05.01.14, 19:23
        Całować się zmysłowo też nie wolno, to po jaka cholerę w ogóle? To jakiś chory,nawiedzony facet.
        Katolicki portal Fronda wciąż daje rozgłos kontrowersyjnemu blogerowi Mirosławowi Salwowskiemu. Publicysta po tym, jak stwierdził, że tańce damsko-męskie są grzeszne, tym razem bierze się za pocałunki. Samozwańczy „głos katolików” uważa, że zmysłowe pocałunki są grzechem śmiertelnym.

        natemat.pl/87487,bloger-frondy-pl-znow-szokuje-tym-razem-mowi-ze-zmyslowe-pocalunki-sa-grzechem-smiertelnym
        • ewa9717 Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 05.01.14, 19:30
          Ci, którzy mają gęby pełne boga, mają go i w pobliskim nosie - jakoś tak mówił niezrównany Jan Izydor Sztaudynger.
          • marguy Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 05.01.14, 20:25
            Albo ogromne problemy z wlasna seksualnoscia z kryptohomoseksualizmem wlacznie.
            Tacy najlatwiej popadaja w skrajnosci w nadziei, ze skrajne poglady uchronia ich przed dtym kim sa w rzeczywistosci.
    • wikul Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 05.01.14, 20:41
      Trudno traktować takie enuncjacje poważnie więc pozwolę sobie na osobistą uwagę że tańce z innymi partnerami są zdecydowanie bardziej interesujące od tych małżeńskich.
      • anoagata Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 05.01.14, 21:27
        To ja do tej pory znałam tylko łoże pozamałżeńskie.
        • aga-kosa Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 06.01.14, 09:20
          Ewo, pan Izydor też napisał:
          Jeżeli cudzą żonę w swoje łoże złożę
          to nie cudzołożę.. smile aga
          • iryska2604 Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 06.01.14, 14:51
            No powiedzcie, co za przyjemnośc tańczyć z własną żoną/mężem? Nie ma tego dreszczyku...
    • martok11 Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 06.01.14, 20:06
      Lektura tego wątku uświadomiła mi jakie ja mam ogromne szczęście w życiu. Moje szczęście polega na tym, że nigdy nie nauczyłem się tańczyć, pozostaję więc poza jakimkolwiek podejrzeniem.
      • iryska2604 Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 06.01.14, 20:34
        Ale jak wiele straciłeś.Takie np. upojne tango...
        • martok11 Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 06.01.14, 20:49
          iryska2604 napisała:

          > Ale jak wiele straciłeś.Takie np. upojne tango...

          Ja tego tak boleśnie nie odczuwałem. Dużo bardziej cierpiała moja żona, która (kiedyś) bardzo lubiła tańczyć. Ale te jej cierpienia trwały tylko przez pierwsze czterdzieści lat małżeństwa, bo potem - tak jak przewidywałem - wzięła i się przyzwyczaiła.
      • wikul Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 06.01.14, 20:58
        martok11 napisał:

        > Lektura tego wątku uświadomiła mi jakie ja mam ogromne szczęście w życiu. Moje
        > szczęście polega na tym, że nigdy nie nauczyłem się tańczyć, pozostaję więc poz
        > a jakimkolwiek podejrzeniem.


        No nie wiem, to raczej nieszczęście.
        • martok11 Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 06.01.14, 21:15
          wikul napisał:

          > No nie wiem, to raczej nieszczęście.

          Oj, zaraz nieszczęście. Świetnie się przez całe życie bawiłem. Znam groźniejsze choroby niż brak talentu do tańca, ale rozumiem ludzi, dla których jest to ważny rodzaj aktywności. Podobno gęsi umierają w cierpieniach, jeśli uniemożliwi się im machanie skrzydłami, co muszą robić od czasu do czasu. Pewnie tak też byłoby z niektórymi ludźmi, gdyby im zakazano tańczyć. Na szczęście moja żona jakoś tę torturę przeżyła (porównaj wyżej).
          • aga-kosa Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 06.01.14, 21:24
            Mój mąż lubi tańczyć i robi to bardzo dobrze.
            Mnie jest trudno w tańcu prowadzić ale on daje sobie radę; przyciśnie do siebie i chcę czy nie - muszę stawiać nogi tak jak orkiestra gra. Preferuję na imprezach tańce, w których partner nie trzyma mnie w ramionach.
            Ale wiecie co, lubię patrzyć jak on tańczy z innymi kobietami. Widzę jak o nie dba, jak prowadzi żeby im nikt krzywdy nie zrobił.
            Gdy mnie ktoś pyta czy nie jestem zazdrosna - odpowiadam: apetytu to on sobie tu narobi a jeść i tak będzie w domu. smile aga
            • martok11 Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 06.01.14, 21:28
              aga-kosa napisała:

              > lubię patrzyć jak on tańczy z innymi kobietami.

              No to masz problem, bo z tego wątku dowiedziałaś się, że on strasznie grzeszy. To znaczy - grzeszy w tańcach pozamałżeńskich. Nie grzeszy tylko wtedy, kiedy "je w domu".
            • wikul Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 19.01.14, 18:02
              aga-kosa napisała:

              > Mój mąż lubi tańczyć i robi to bardzo dobrze.
              > Mnie jest trudno w tańcu prowadzić ale on daje sobie radę; przyciśnie do siebie
              > i chcę czy nie - muszę stawiać nogi tak jak orkiestra gra. Preferuję na imprez
              > ach tańce, w których partner nie trzyma mnie w ramionach.
              > Ale wiecie co, lubię patrzyć jak on tańczy z innymi kobietami. Widzę jak o nie
              > dba, jak prowadzi żeby im nikt krzywdy nie zrobił.
              > Gdy mnie ktoś pyta czy nie jestem zazdrosna - odpowiadam: apetytu to on sobie t
              > u narobi a jeść i tak będzie w domu. smile aga

              Ładnie to napisałaś. Gratuluję!
          • wikul Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 19.01.14, 18:01
            martok11 napisał:

            > wikul napisał:
            >
            > > No nie wiem, to raczej nieszczęście.
            >
            > Oj, zaraz nieszczęście. Świetnie się przez całe życie bawiłem. Znam groźniejsze
            > choroby niż brak talentu do tańca, ale rozumiem ludzi, dla których jest to waż
            > ny rodzaj aktywności. Podobno gęsi umierają w cierpieniach, jeśli uniemożliwi s
            > ię im machanie skrzydłami, co muszą robić od czasu do czasu. Pewnie tak też był
            > oby z niektórymi ludźmi, gdyby im zakazano tańczyć. Na szczęście moja żona jako
            > ś tę torturę przeżyła (porównaj wyżej).

            Nie chodzi o talent, chodzi o elementarne umiejętności w tym zakresie. Pamiętam jak w czasach kawalerskich brat mnie prosił żebym nauczył go tańczyć bo na wszelkich spotkaniachbrak tej umiejętności bardzo mu doskwiera. Ja też odczuwałem brak tych umiejętności ale nasz ulubiony wychowawca w szkole średniej zorganizował nam kurs i dzięki temu mogłem brata próbować nauczyć.
            • martok11 Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 19.01.14, 19:57
              wikul napisał:

              > Ja też odczuwałem brak tych umiejętności ale nasz ulubiony wychowawca w szkole średniej > zorganizował nam kurs

              Myślisz, że mnie w dzieciństwie rodzice na kursy nie wysyłali? Wysyłali, a jakże, tylko z bardzo marnym rezultatem. Taki los. Jedni nie mogą zrozumieć jak się rozwiązuje równania różniczkowe, inni nie mogą pojąć jak się tańczy. Też bym chciał tak umieć jak w tym filmiku, który zalinkowałeś w swoim poście trochę niżej.
              • iryska2604 Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 20.01.14, 12:42
                Chciałabym jeszcze kedys tak potańczyć jak dawniej.Niestety, nie ta kondycja i ta gracja...http://s14.rimg.info/1719f8470d73532019dab6b74a23e235.gif
                • martok11 Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 20.01.14, 15:31
                  A obejrzałaś filmik Wikula (z wczoraj, g. 18:07)? Można się załamać jak się coś takiego ogląda. Tak sobie myślę - jak ich strasznie musiały boleć nogi na drugi dzień.
    • asertywna8 Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 06.01.14, 22:12
      Taniec moim zdaniem to najzdrowsza gimnastyka, bo przy nim w ogóle się nie męczę.
      A ludzie zajmujący się naszą seksualnością chcą czymś szokować, udowadniać, że coś robią ratując nasze jego zdaniem upadłe dusze.
      Taniec i muzyka zawsze towarzyszyły człowiekowi, gdy nie było odtwarzaczy, był piękny śpiew ptaków, przy którym w duszy grało, zresztą tak jak dzisiaj, gdy słuchamy ptaków, naszych braci mniejszych.
      • aron2004 Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 19.01.14, 12:12
        to jest prawda
        zobaczcie taniec rozpala w ludziach pożądanie seksualne
        gamza.pl/o-nas/malzenstwa-gamzowe
        • jaga_22 Re: Pozamałżeńskie tańce damsko - męskie 19.01.14, 13:25
          A weź się i puknij aron2004 https://emots.yetihehe.com/1/glupek.gif
            • olaa54 Re: Nie potrafię sobie odmówić 20.01.14, 16:09
              Teraz trzeba używać synonimu: tak grzeszyć.smile)))
              • wikul Re: Nie potrafię sobie odmówić 20.01.14, 19:09
                olaa54 napisał(a):

                > Teraz trzeba używać synonimu: tak grzeszyć.smile)))

                No to jedziemy dalej.



                > Teraz trzeba używać synonimu: tak grzeszyć.smile)))[/video]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka