iryska2604
16.03.14, 17:36
No dobrze - możemy odetchnąć z ulgą, - przepowiednie dotyczące przyszłości ludzkości mają to do siebie, że nie zawsze się sprawdzają. Bez względu na to, czy nasze dzieci podadzą na swój obiad z okazji 30. urodzin kotlet ze świerszcza, starą kiełbasę z zestawem plików muzycznych dodających jej świeżości, sałatkę z sinic serwowaną z bekonem z probówki, czy też przygotowane według tradycyjnego rodzinnego przepisu pieczone mięsiwo - jedno nie ulega wątpliwości: zwyczaje żywieniowe zmieniają się. Kiedyś w Polsce jadano więcej rodzajów mięs, w starych książkach kucharskich znajdziemy przepisy na potrawy z karczochów, używano rozmarynu i innych aromatycznych przypraw - wszystko zmieniło się przez zawirowania historyczne i dopiero od stosunkowo niedawna wracamy do gotowania bardziej urozmaiconych potraw. W starożytnej Grecji na śniadanie maczano chleb w winie, a w Rzymie przygotowywano sos z fermentowanych na słońcu rybich wnętrzności. Pewnie spokojnie możemy toczyć nasze codzienne małe wojny o wyrabianie zdrowych nawyków żywieniowych u swojej rodziny, najwyżej w przyszłości nasze dzieci częściej będą sięgać po glony i muzykę, zamiast hojnie solić mięso o wyglądzie kalmarów!
www.edziecko.pl/rodzice/56,79361,12308827,Owady__muzyka__mieso_z_probowki__co_bedziemy_jesc.html
Nie cierpię wszelkiego robactwa ,moze nas takie radykalne zmiany juz nie dosięgną?