Dodaj do ulubionych

Naprawa dewastacji moralnych

05.11.15, 18:10
Trzecią sprawa jest kwestia tzw. Konwencji antyprzemocowej" - mówił kandydat na ministra w rozmowie z "Gościem Niedzielnym".

Zdaniem Jarosława Gowina konwencję trzeba wypowiedzieć. Bo jej zapisy "są próbą zdewastowania wartości rodzinnych i przy okazji dziedzictwa chrześcijańskich".


www.tokfm.pl/Tokfm/1,145400,19140484,bedziemy-chcieli-naprawic-dewastacje-moralna-na-pierwszy.html#BoxNewsLink
Trzeba chronić te wartości rodzinne ,nawet kiedy pan domu tłucze żonę lub znęca sie nad rodziną,nie?
Obserwuj wątek
    • aga-kosa Re: Naprawa dewastacji moralnych 05.11.15, 18:28
      Jeśli słyszy krzyk zarodków..... aga
      • estella50 Re: Naprawa dewastacji moralnych 05.11.15, 18:59
        Skąd się tacy ludzie biorą? Żeby to tylko mężczyzni (bo im wygodnie pełnić rolę pana i władcy w rodzinie, w której wszystkie uciążliwości ogarnia kobieta) , ale przecież bywają też kobiety, którym ta konwencja staje ością.
        Ja rozumiem, że część kobiet spełnia się w roli żony i matki, dla której wychowywanie dzieci, gotowanie i sprzątanie stanowią sens życia. I to jest w porządku. Ale w porządku tylko wtedy, kiedy mąż i ojciec staje na wysokości zadania i wspiera kobietę, a nie popędza ją batem, dyscyplinuje czasem cukierkiem, a częściej pięścią.

        Ci ludzie nie rozumieją, że kobieta równa jest mężczyżnie intelektem, talentami, aspiracjami. I że ma wolną wolę i prawo spełniania się także poza swą rodziną i domem. I że w tych dążeniach jest równa mężczyżnie, który z kolei ma równe kobiecie obowiązki i prawa w prowadzeniu domu i wychowywaniu dzieci.
        A czasem to mężczyzna woli zająć się obowiązkami domowymi, w nich się spełnia. Bardzo się wtedy przywiązuje do dzieci i jest świetnym ojcem. A jego żona i matka ich dzieci z kolei ma aspiracje i sukcesy zawodowe. I dobrze!
        Zmieniają się czasy i obyczaje. Zmieniają się tradycyjnie pojmowane role w rodzinie.
        Teść mojego syna (ekonomista po poznańskiej uczelni, a więc człowiek wykształcony) nie wziął na ręce czy kolana własnego dziecka, dopóki nie skończyło roku. Takie było jego przekonanie o roli ojca w rodzinie!
        Dzisiaj to byłoby kuriozum, prawda?
        • anoagata Re: Naprawa dewastacji moralnych 06.11.15, 08:32
          Nie słucham Gowina,bo od razu muszę iść do łazienki.
          Zaczyna tak; mmmm eeeemmm uuuummm mmmeennn

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka