Kierunek studiów na WPiA: PiS-prawak

06.08.16, 09:21
Biorąc pod uwagę, że w środowisku jedynej słusznej, przewodniej partii działa i błyszczy nieco osób dokumentujących się ukończeniem studiów na wydziałach prawa i administracji, często mam wrażenie, ze zdecydowana większość z nich, jeżeli faktycznie brała udział w zajęciach, to na jakimś specyficznym i wręcz utajnionym kierunku studiów: PiS -prawactwa i demolowania administracji. Personalnie z czołowych absolwentów, doskonale tu pasują, m.in.: p.o. prezydenta, prezes państwa, gówna sekretara z kancelarii p.o. premiera, minister zupełne zero, straganiara posłanka profoska, antysolidarnościowy prokurator i bardzo, bardzo wielu im podobnych...

natemat.pl/186963,ziobro-nie-mial-racji-policjanci-ktorzy-zatrzymali-dewastujacych-grob-bieruta-dzialali-zgodnie-z-prawem
"Jak donosi TVN24, sąd rejonowy w Warszawie uznał dziś, że interwencja ministra sprawiedliwości była bezzasadna. Ziobro, który nakazał zwolnić zatrzymanych pod zarzutem zdewastowania pomnika Bieruta na warszawskich Powązkach nie miał racji, gdyż policjanci w żaden sposób nie złamali prawa. Zatrzymanie podejrzanych na 48 było zgodne z przepisami.

Policjanci złapali dwie osoby, które dewastowały grób Bolesława Bieruta na Warszawskich Powązkach. Zostali zatrzymani na 48 godzin, co rozpętało polityczną burzę. W obronie dewastujących nagrobek stanęła posłanka PiS Małgorzata Gosiewska, a po niej nawet sam minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który nakazał zwolnienie zatrzymanych.

Prokurator Generalny uznał, że zatrzymanie na 48 godzin jest niezasadne i nakazał uwolnić podejrzanych. To wywołało reakcję policyjnych związków zawodowych, które stanęły w obronie kolegów, którzy dokonali zatrzymania, jak również ich przełożonych, którzy również stali na stanowisku, że zatrzymanie było całkowicie zgodne z prawem.
"
    • dociek Re: Kierunek studiów na WPiA: PiS-prawak 06.08.16, 09:53
      Ściąga od prof.Hartmana dla Zbysia, absolwenta prawa.

      hartman.blog.polityka.pl/2016/08/05/ziobro-i-jego-sumienie/#more-1719

      "Nie, nie o sumienia wszystkich obywateli i ich ochronę chodzi min. Ziobrze, lecz o ochronę „swoich” i ich postępków, czyli sumień przypadkiem ukształtowanych akurat tak, jak życzą sobie tego katoliccy biskupi i ich partyjne ramię, spersonifikowane w osobie Zbigniewa Ziobry – urzędowego Sumienia Narodu. Chodzi o „dyspensę” i specjalne, ochronne traktowanie tych, którzy postępują w sposób jawnie spójny z ideologią partii rządzącej i organizacji religijnej, z którą ta dzieli się władzą. Nie sądzę przy tym, aby min. Ziobro miał tego rodzaju kulturę prawną, która pozwalałby mu dostrzec w faworyzowaniu jedynie słusznie wierzących za pomocą triku z „klauzulą sumienia” cokolwiek złego. Dla niego bowiem w sformułowaniu „jedynie słusznie” nie ma elementu krytycznego, lecz jedynie czysta deskrypcja – on naprawdę myśli, że należy do „jedynie słusznie wierzących” i wiedzących przeto zawsze co jest dobre a co złe. Sądzi też, jak wskazują jego liczne wypowiedzi, że uważa za rzecz prostą i oczywistą, że to, co jest złe (a co w sposób oczywisty jest znane min. Ziobrze), powinno być zawsze ścigane i karane. Taka moralność szeryfia, jeśli wolno użyć takiego neologizmu, nie przewiduje czegoś takiego, jak bezstronność, równe traktowanie itp., nie mówiąc już o wdawaniu się w takie prawnicze subtelności, jak rozliczne warunki penalizacji rozmaitych zachowań i praktyk, oprócz samej ich naganności w oczach ministra. W moralności szeryfiej są w tylko swoi (dobrzy) i nieswoi (źli). A najlepszy jest oczywiście sam szeryf....

      No właśnie, panie ministrze Ziobro – z całego tego wywodu może zechce pan zapamiętać choć to jedno: to nie ja ani moje osobiste przekonania moralne decydują o tym, co jest dozwolone (i bezkarne), a co nie. Kto myśli, że jego przekonania stoją ponad normą prawa, kto przypisuje sobie prawo do kierowania się swoimi osobistymi przekonaniami i ignorowania prawa, ten wykazuje się brakiem elementarnej świadomości moralnej i prawnej. Moralność dlatego właśnie obowiązuje, że nie jest sferą wyłącznie naszych osobistych przekonań, choćby najsilniejszych, lecz sferą norm publicznych, które wyrażają się w sposób bardziej autorytatywny (na przykład w prawie), niż tylko subiektywny „głos mojego sumienia”. Osoba o wrażliwym sumieniu przeżywa wyrzuty sumienia, gdy jej osobiste przekonania wchodzą w spór z jej obowiązkami. Osoba bez sumienia myśli, że nie bacząc na prawo, wolno jej postępować jak uważa bądź tak, jak uważają jej moralni przewodnicy. Właśnie takie osoby traktują klauzule sumienia jako przysługujące im uprawnienie, a nie szczególny przywilej, jaki otrzymują od mądrego prawodawcy z powodu ograniczeń, jakim podlegają. Jako minister powinien pan stać na straży prawa i jego moralnych podstaw, odrzucając wszelką arogancję, samowolę i pychę, wyrażającą się w subiektywistycznym i woluntarystycznym podejściu do litery prawa. Ale pan nie stoi."
    • estella50 Re: Kierunek studiów na WPiA: PiS-prawak 06.08.16, 10:15
      No to sędziowie z tego rejonowego sądu mogą już zacząć pakowanie. Ziobro lubi takich nie po jego myśli osądzających wysyłać na daleką prowincję i do najniższych szczebli. Choćby to byli fachowcy z najwyższej półki.
      Chwała tym sędziom, że świadomi zagrożeń wyrokowali zgodnie z prawem!
      • aga-kosa Re: Kierunek studiów na WPiA: PiS-prawak 06.08.16, 10:27
        Nie obrażać straganiarki porównaniem do psor P. wink aga
Pełna wersja