iryska2604
29.05.17, 19:57
W PiS posłowie opowiadają sobie dowcipy, jak to "Kura" walczy, aby wataha lisów nie rzuciła się na niego, gdy siedzi na najwyższej grzędzie nie tyle w kurniku, ale z koloseum TVP. Bo Jacek Kurski nie ma przyjaciół ani w Prawie i Sprawiedliwości, ani w swojej ostatniej partii - Solidarnej Polsce Zbigniewa Ziobry. Panem jego losu jest wyłącznie prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Stąd Kurski jest częstych gościem w siedzibie partii przy ulicy Nowogrodzkiej.
Nasz rozmówca z szeregów PiS: - On cały czas chodzi do prezesa Kaczyńskiego i wciąż przekonuje go, że istnieje jakiś spisek postkomuny. Że odwołanie festiwalu w Opolu dowodzi, jak to Jacek Kurski strasznie tej postkomunie zagraża i jak on sam w fotelu prezesa TVP jest niezbędny, żeby "dobra zmiana" nie poległa. Bo jak "Kury" nie będzie, to oczywiście wszystko runie, cały rząd PiS runie. Już się z tego śmiejemy, bo to stara technika Kurskiego.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21881835,kayah-i-kod-uratowali-jackowi-kurskiemu-fotel-prezesa-tvp.html#MT
Boże kochany ,toż to istny cyrk! Ktoś woerzy w te brednie??? Banda oszołomów.