14.04.18, 19:45
M Konopnicka ;"A jak poszedł król na wojnę..." - Nic się nie zmieniło, nic się nie zmienił. Boję się aga
Obserwuj wątek
    • estella50 Re: Syria 14.04.18, 20:17
      Masz rację. Znowu możni tego świata załatwiają swoje sprawy ponad zwykłymi ludżmi i z ich największym, tragicznym kosztem.
      Też się boję.
      • wikul Re: Syria 14.04.18, 21:35
        Nie zgadzam się z taka oceną. Nie widzę tu symetryzmu. Jest prezydent - bandyta zabijający jak leci, we wszelki możliwy sposób swoich rodaków, wspierany przez innego prezydenta - bandytę i Zachód nieśmiało próbujący doprowadzić do obalenia tyrana.
        • estella50 Re: Syria 14.04.18, 21:51
          Ależ właśnie o tym piszę! Ile lat trwa ta wojna dyktatora ze swoimi poddanymi? Osiem? Ile było już wcześniej podobnych ataków gazowych? Kto bombardował wyraznie oznakowane syryjskie szpitale? Tak dzieje się w Syrii.
          A jak jest w Turcji? Kto tam toczy regularną wojnę z Kurdami, również z użyciem gazu wobec cywilnej ludności? Turcja jest potrzebna ze względu na położenie, tam więc nie możemy spodziewać się retorsji za kurdyjskie ofiary. I wiele, wiele jeszcze podobnych przykładów. O Afryce to już w ogóle szkoda mówić.
          Możni tego świata budzą się, jak sytuacja przeszkadza im w ich interesach.
          Ale cieszę się z uwagi na niewinnych Syryjczyków.

          • wikul Re: Syria 14.04.18, 22:18
            Dobrze że się zgadzamy. Poniżej świetny link z Polityki. Jak zwykle rzetelnie i wyczerpująco przedstawiają o co chodzi.

            www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1745428,1,zachod-zaatakowal-syrie-to-bylo-precyzyjne-uderzenie.read
            • estella50 Re: Syria 14.04.18, 23:02
              Jak zwykle, "Polityka" zawsze trzymała pion, to końcówka artykułu:

              "Prezydent Trump zapowiedział, że coś zrobi, i w końcu zrobił – po kilku dniach ogłaszania i odwoływania ataku na Twitterze. Kraje zachodniej Europy w symboliczny sposób go wsparły, umacniając na chwilę jedność Zachodu. Rosja dostała sygnał, że czerwone linie jednak istnieją. I jak widać, nie zdecydowała się na czynną obronę Asada poprzez użycie własnego uzbrojenia. Samo uderzenie było zaś na tyle ograniczone i precyzyjne, by zredukować ryzyko eskalacji. Pytanie, czy na tym się skończy."

              Symbolika, sygnał, ograniczone uderzenie. Tak toczy się świat.
              Boję się, że to już czerwony alarm. Ani Asad, ani Putin nie uznają kroków wstecz, a ofiary nic, absolutnie nic ich nie obchodzą.

    • alfredka1 Re: Syria 14.04.18, 21:41
      ... grały jemu surmy zbrojne ....
      nie bójmy się /jak rzekł Kaczyński małpując JPII/
      Będzie ciężko , ruskie tak łatwo nie ustąpią . Pamietam jak w latach 50. w Polsce szkoleni byli syryjscy piloci ...pod nadzorem radzieckich wysokich rangą oficerów .
    • pandaber Re: Syria 15.04.18, 09:03
      Proszę odpowiedzieć sobie na proste pytanie. Co zrobi polski rząd jak obywatele wyjdą na ulice z bronią i zaczną strzelaninę w celu obalenia tego rządu? Ano zrobi to co każdy rząd w tej sytuacji, spacyfikuje imprezę siłowo.
      • suender Re: Syria 15.04.18, 09:14
        pandaber 15.04.18, 09:03

        > Ano zrobi to co każdy rząd w tej sytuacji, spacyfikuje imprezę siłowo.

        Piszesz o jednym wariancie. Tych wariantów jest więcej.
        Przykładowo, przy b. licznych protestach to nawet mundurowi wszelkiej maści nie pomogą.
        Pamiętasz wariant rumuński!

        Pozdr.
        • pandaber Re: Syria 15.04.18, 09:27
          W Rumunii zginęło 60 rebeliantów, wojsko się wycofało z konfliktu. Pomimo wycofania wojsk w wielu miastach toczyły się walki pomiędzy przeciwnikami Nicolae Ceaușescu a uzbrojonymi obrońcami reżimu, określanymi mianem „terrorystów”. W Sybinie walki toczyły się pomiędzy wojskiem a Securitate. Nie można porównywać nieporównywalnego. Gdyby armia syryjska zrobiła to co rumuńska to Asad już by był martwy.
      • estella50 Re: Syria 15.04.18, 09:23
        W Syrii stan wyjątkowy trwa od 1963 roku. Asad wygrywa kolejne wybory przy frekwencji ok. 99% i poparciu równie wysokim. W miarę świadomi obserwatorzy życia politycznego rozumieją, co to oznacza.

        A to fragment z Wiki o syryjskiej wojnie domowej:

        "W 2011 w Syrii rozpoczęło się antyrządowe powstanie. Jego przyczyną były autorytarne rządy Baszszara al-Asada. Inspiracją dla Syryjczyków do protestów, a następnie zbrojnego wystąpienia były udane rewolucje w Tunezji, Egipcie oraz wojna domowa w Libii (tzw. arabska wiosna).

        Pierwsze protesty na fali tunezyjskiej rewolucji miały miejsce 26 stycznia 2011. Powstanie wybuchło 15 marca 2011, kiedy odbyły się wielotysięczne demonstracje w różnych syryjskich miastach. W reakcji na demonstracje władze syryjskie nakazały siłom bezpieczeństwa krwawo tłumić powstanie, w wyniku czego ginęły setki cywilów w całym kraju. W miastach ruchowi oporu odcięto dostęp do wody oraz elektryczności. Ponadto siły bezpieczeństwa konfiskowały dobra cywilne oraz żywność.

        3 lutego 2012 rozpoczął się największy szturm na miasto Hims. Armia atakowała rakietami, pociskami moździerzowymi oraz czołgowymi dzielnice mieszkalne, w wyniku czego śmierć poniosło kilkaset cywilów. "

        Najpierw odbiera się obywatelom ich prawa, ale nie reaguje na powszechną korupcję wśród zwolenników, rozbudowuje się siły policyjne, wojsko, akceptuje ich przemoc wobec obywateli, zapełnia więzienia, konfiskuje dobytek. A kiedy wielotysięczne demonstracje zapełniają place i ulice wysyła się przeciwko nim czołgi i artylerię, a nawet broń chemiczną.

        W Syrii to nie obywatele wyszli na ulice z bronią, to władca skierował ją przeciwko swym obywatelom.
        • pandaber Re: Syria 15.04.18, 09:34
          Zniesienie stanu wyjątkowego i wypuszczenie więźniów politycznych doprowadziło do tego co się tam teraz dzieje.
          "W starciach w Syrii zginęło już Ponad 30 osób, z czego, jak podała oficjalna syryjska agencja SANA, w samej portowej Latakii w ciągu ostatnich dwóch dni doliczono się 12 ofiar.

          „Ataki zbrojne na rodziny i dzielnice Latakii w ciągu ostatnich dwóch dni spowodowały męczeństwo 10 członków sił bezpieczeństwa i cywilów oraz śmierć dwóch z uzbrojonych napastników” –podała SANA. Według rządu strzelali z dachów niezidentyfikowani strzelcy.

          To samo źródło podało, że rannych w Latakii zostało 200 osób, głównie z sił bezpieczeństwa.

          Według agencji AFP, wskutek ostrzału prowadzonego z dachów przez snajperów cztery osoby zginęły, w tym dwóch funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa, a 150 osób zostało rannych, z czego połowa to policjanci. Do strzelaniny doszło tam po pokojowym proteście z udziałem około 3 tys. demonstrujących."
          • estella50 Re: Syria 15.04.18, 09:56
            No tak: SANA (Syryjsko - Arabska Agencja). Pierwszorzędne żródło informacji! Putin też ma taką agencję. I w Białorusi jest taka.
            • pandaber Re: Syria 15.04.18, 10:16
              A to nie SANA
              Reżim jednocześnie wprowadza spóźnione reformy (zniesienie stanu wyjątkowego, rejestracja nowych partii politycznych, nowelizacja konstytucji) i bezwzględnie tłumi protesty buntujących się, głównie sunnitów, którzy stanowią ok. 72% społeczeństwa. Część sunnickiej elity biznesowej nadal wspiera Asada. Do głównych ośrodków występujących przeciw reżimowi należą Homs, Idlib, Dajr az-Zur i Dara, ale masowe protesty nie objęły dotąd dwóch największych aglomeracji - Aleppo i Damaszku. Mniejszości religijne, przede wszystkim chrześcijanie, alawici i druzowie, łącznie stanowiący ok. 28% społeczeństwa, wspierają reżim jako jedyne dla nich wyjście z sytuacji bezpośredniego zagrożenia wojną domową i władzą sunnickiej większości - w Homs trwają starcia sunnicko-alawickie, a mniejszości są narażone na podobne niebezpieczeństwo jak Koptowie w Egipcie po obaleniu Mubaraka (np. podczas zamieszek w październiku 2011 r. zginęło w Kairze ponad 20 osób).
              Sytuacja w Syrii staje się coraz trudniejsza także ze względu na zradykalizowanie opozycji, której część zbrojnie występuje przeciwko reżimowi. Dotyczy to głównie Armii Wolnej Syrii (AWS), która spodziewała się powtórki scenariusza libijskiego i utworzenia bezpiecznego przyczółku w Homs lub Idlib na wzór Bengazi w Libii. AWS składa się głównie z sunnickich dezerterów, lecz liczy znacznie mniej niż deklarowane 15 tys. żołnierzy (zapewne nie więcej niż kilka tysięcy) i dysponuje jedynie lekkim uzbrojeniem. Powstanie AWS podzieliło opozycję polityczną[1], do tej pory przeciwną stosowaniu przemocy, podziałom etniczno-wyznaniowym i zewnętrznej interwencji w Syrii.
              Największą zorganizowaną reprezentację demonstrantów stanowi emigracyjna Syryjska Rada Narodowa (SRN), dysponująca planem przejęcia władzy w Syrii i transformacji systemowej. SRN pod przewodnictwem Burhana Ghaliouna została uznana przez Libię i zaakceptowana przez USA, Francję i Hiszpanię jako partner rozmów z ramienia opozycji. Składa się z liberalnych i lewicowych aktywistów na emigracji, syryjskiego odłamu Bractwa Muzułmańskiego i formacji kurdyjskich. Oficjalnie SRN wspiera Armię Wolnej Syrii, ale Rada jest podzielona w sprawie zasadności stosowania siły i współpracy z AWS.

              Dalszy ciąg tu:
              wiadomosci.onet.pl/kiosk/poczatki-wojny-domowej-w-syrii/735df
              • estella50 Re: Syria 15.04.18, 10:38
                Tak, to nie SANA tylko PISM w Onecie.
                Wklejam początek artykułu z datą:

                "23 sty 12 08:00 PISM


                Utrzymanie władzy w Syrii przez Baszara al-Asada w nadchodzącym roku staje się coraz mniej prawdopodobne z powodu postępującej izolacji reżimu, sankcji i wsparcia opozycji przez Francję, Turcję i Stany Zjednoczone. Syryjski konflikt wewnętrzny ma obecnie niskie natężenie, może jednak przekształcić się w wojnę domową na tle wyznaniowym i etnicznym. Będą temu sprzyjać zradykalizowanie i zmilitaryzowanie sił reżimu i opozycji oraz pogłębiające się antagonizmy społeczne. Możliwości zakończenia tego konfliktu przez społeczność międzynarodową są ograniczone. Interwencja zbrojna, jako rozwiązanie ryzykowne, wydaje się mało prawdopodobna."

                Artykuł dobrze oddaje sytuację polityczną i społeczną w Syrii na przełomie 2011/2012. Od tego czasu jest tylko gorzej. Społeczność międzynarodowa miała nadzieję, że Asad, człowiek wykształcony, z europejską żoną, będzie dążył do zasypywania podziałów, do zwiększania praw i wolności obywatelskich. Niestety, Asad podążył śladem swego ojca. Wszelki opór likwiduje zbrojnie, jest bezwzględny nie tylko wobec swych przeciwników, ale też wobec cywilnej ludności. Oczywiście zbrojna przemoc Asada powoduje radykalizację opozycji. Spirala się nakręca.
                Trzeba pamiętać, że to Asad od lat miał w swym ręku wszelkie narzędzia do wprowadzania spokoju i pokoju.

                • estella50 Re: Syria 15.04.18, 19:25
                  Jak wynika z danych SOHR, w ciągu ośmiu miesięcy siły Asada i Putina przeprowadziły ponad 53 tys. nalotów bombowych. Skierowane były jednak nie tylko na militarne cele PI. W polu rażenia znalazły się duże miasta, jak Aleppo, Homs, Hama czy Damaszek, ale i wioski oraz pojedyncze farmy, przez co setki tysięcy ludzi straciło dorobek życia.
                  W sumie, wskutek bombardowań (przede wszystkim ze strony Asada), zginęło ponad 10 tys. cywilów, w tym 1,5 tys. kobiet i 2,2 tys. dzieci. 42 tys. Syryjczyków zostało rannych, a dziesiątki tysięcy opuściło swoje miejsce zamieszkania.


                  www.newsweek.pl/swiat/polityka/naloty-na-syrie-nieskuteczne-nie-zaszkodza-baszarowi-asadowi,artykuly,426100,1.html
                  W artykule mowa jest o nieskuteczności nalotów USA/Francja/WB. Co niweczy nadzieję na zakończenie tych ludzkich dramatów cierpiących i umierających Syryjczyków i nadziei cywilizowanego świata na zakończenie tak strasznej, bratobójczej wojny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka