Dodaj do ulubionych

Ukarany za szczerość

24.07.21, 13:09
Pod płaszczykiem nawiedzonych paragrafów o karaniu za obrazę tak zwanych uczuć religijnych została faktycznie ukarana szczerość i prawo do wolności wypowiedzi, które są prawami człowieka. Znów okazuje się, że demonstracyjnie uprawiana wiara kulturowa, przez maksymalnie 1/3 społeczeństwa oraz demonstrowana interesownie przez władze w celu posiadania poparcia kleru, ma większe znaczenie niż wolności człowieka w zakresie wyznania lub jego braku oraz wolności słowa.

A jak można kazać prawnie za krytykę władzy, która sama stając się władzą na tę krytykę "z urzędu" automatycznie winna się godzić. Staje wówczas na strzelnicy jako główny cel. Zjawisko jakże znane w tzw. "polskim piekiełku".

Cesarz samych pochlebców z miejsca staje się ślepcem i głuchnie.

Ściganie za obrazę uczuć religijnych nie powinno mieć miejsca w naszym "europejskim", "cywilizowanym" państwie, niestety jednak tylko teoretycznie "konstytucyjnie", świeckim.


Paweł Chojecki w latach 2016-2019 w swoich programach miał użyć takich określeń: Kościół katolicki to prostytutka, to zidiociała Polska, katolik odmawia różaniec jak małpa. Zdaniem oskarżycieli pastor trywializował kult Maryi jako Matki Boga, opisywał ją jako zjawę. Mówi także, że księża każą się modlić do jakiejś baby. Polaków określał jako społeczeństwo eunuchów a także pogański naród, żadnego chrześcijaństwa tu nie ma

W filmach pastor wypowiadał się również o prezydencie Andrzeju Dudzie. Miał nazywać go m.in. tchórzem, Judaszem, baranem, zdrajcą.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka