Gość: Marta
IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl
20.08.01, 14:31
Sama nie wiem czy ten problem powinien być w wątku „ seksuologia” czy może też
„psychologia”i od czego mam ten wątek zacząć ??.
Może od informacji że jestem 24 letnią, dość atrakcyjną kobietą. Przez 6 lat
byłam w silnym uczuciowo i fizycznie związku z moim chłopakiem a potem też (
przez krótki czas ) mężem. Był to mój jedyny partner seksualny i nasze „
współżycie” układało się bardzo dobrze. Zaczęłam kochać się z nim w momencie
kiedy stwierdziłam ze kocham go, co nastąpiło po około 1,5 roku „ naszego
przyjaźnienia się”. W momencie kiedy przestałam już być dziewicą z miesiąca na
miesiąc smakowałam się coraz bardziej w tych „ rozkoszach”, rozbudzając się
coraz bardziej. Właściwie to wszystko było idealnie w łóżku ( co oznajmił mi
też on .. juz po naszym rozstaniu). Myślę, że duży wpływ na tak dobre
współżycie miał fakt, że bardzo go kochałam i czułam się kochana, nie miałam
żadnego poczucia wstydu przed nim, mogłam robić to co chcę jak chcę.
Niestety przyszedł bardzo bolesny dla mnie moment rozstania. Spowodowane było
to w głównej mierze naszym innym spojrzeniem na instytucję małżeństwa, oraz
zdrada mojego męża.. Do tej pory żyłam z przekonaniem że można mieć udane
życie seksualne z jedny mężczyzną .. .teraz okazało się że niestety tak nie
będzie.
I tutaj pojawia się mój problem !
Moje dotychczasowy zycie seksualne było bardzo intensywne, i wydaje mi się że
mam dość duże potrzeby w tej kwestii. Właściwie to mogłabym je zaspokoić teraz
„ tak z przypadku”, z kimś kto mi się tylko podoba…. Ale ?
Ale właśnie .. wiem ze to nie będzie taki „ pełen” seks, że zawsze będzie
brakować mi tego głęboko emocjonalnego „podłoża”. Wiem że pod wzgledęm
fizycznym może być mi dobrze ..ale gdy tylko minie podniecenie .. wcale nie
będe się czuć zadowolona.
A z drugiej strony .. ja na prawdę mam duże potrzeby i cięzko jest sobie radzić
innym sposobami ; )))))))))
Poradzcie ? sama nie wiem co mam robić ?
Iść z facetem do łóżka tylko po to aby zadowolić swoje czysto fizyczne potrzeby
( co właściwie mogę zrobić od zaraz ), a może czekać az w koncu.. .całkowicie
wyleczę się z tamtego związku, i będę mogła z „ czystym kontem”, bez myślenia
o nim, zacząć coś całkowicie nowego ?
a co z moim fizycznym popędem … przecież trudno jest tak nagle zamienić się w
mniszkę ; )))))))???
Boję sie mojego samopoczucia ( psychicznego)… po takim „ czystym seksie”…
Nie wiem co robić ?
dzieki