09.01.06, 19:09
Proszę o opinię w wyborze dobre ginekologa z Lux-medu. Ostatnio trochę lekarzy
odeszło lub z innych powodów już nie pracuje w Lux-Medzie (w tym również mój
lekarz), W rejestracji podano mi kilka nazwisk: Anna Karwan-Płońska, Alicja
Pawłowska, Jacek szymański,Ewa Szulińska, Anna Winnicka-Kubów, Robert
Kanonowicz. Moze ktoś mógły mi pomóc.
pozdrawiam i dziekuje
Obserwuj wątek
    • jagna28 dr Szulińska - LUX MED 02.08.06, 16:43
      Chodziłam do dr Ewy Szulińskiej. Do pewnego momentu byłam bardzo zadowolona.
      Miła, życzliwa i sympatyczna. Do pewnego momentu. Zaszłam w ciążę i tutaj
      zaczęły się problemy. Niestety dolegliwości ciążowe w 5 miesiącu zaczęły mi się
      nasilać a nie tak jak być powinno, ustępować. Wymioty co chwila, mdłości cały
      czas i zaczęłam znowu chudnąć. Charakter pracy nie pozwalał mi na to abym
      zadbała o siebie we właściwy sposób. O pójście na siusiu czy pozwolenie na
      zjedzenie kanapki musiałam pytać kierownika - a odpowiedź często była taka, że
      mogę ale za kilka minut, nie teraz. Praca zmianowa, złe odżywianie i wiele,
      wiele innych rzeczy sprawiły, że czułam się coraz gorzej.
      Poszłam do dr Szulińskie po pomoc - wcześniej zasugerowała, że z ewentualnym
      zwolnieniem nie będzie problemu. A jednak. Klimat rozmowy był bardzo niemiły.
      Praktycznie wydarła się na mnie, że: * ciąża to nie choroba * kwestia pacowa
      wogóle ją nie interesuje * musi się "coś" dziać, żebym dostała zwolnienie * ona
      też się źle czuje jak musi pójść do pracy * i wiele, wiele innych...
      Wyszłam od niej w ciężkim szoku. Potraktowała mnie jak histeryczkę i naciągarę,
      której nie chce się pracować. Ja naprawde bardzo źle się czułam :-(
      Zasugerowała, że ciąża musi być "prawie zagrożona", żeby należało się L4. Z
      łaski dała mi zwolnienie na 7 dni (tylko dlatego, że tego dnia nie poszłam już
      do pracy) - dodała, że jak sobie odpocznę to mi przejdzie.
      Nie zamierzałam czekać aż sobie odpocznę. Poszłam do innego lekarza
      (zdecydowanie już nie z lux medu), bez naciągania opisałam moje objawy i całą
      sytuację i bez najmniejszego problemu dostałam zwolnienie. Przesłanki ku
      zwolnieniu zdecydowanie były. Dodam, że dr Szulińska za argument za L4 nie uzała
      również bóli w podbrzuszu i bóli kręgosłupa, które uniemożliwiały mi normalne
      poruszanie się.

      Po tym jak zmieniłam dr Szulińską na inną lekarkę zobaczyłam róznicę w opiece
      nad ciężarną. W lux medzie ani razu mnie nie zważono, nie zmierzono mi ciśnienia
      (zapytała mnie tylko jakie mam ciśnienie. Powiedziałam, że nie wiem ale zawsze
      miałam raczej niskie. W odpowiedzi usłyszałam: No to dobrze. I tyle.
      No jeszcze trzy kwiatki:
      * Już po założeniu karty ciąży przyszłam z wynikami badań (krew, mocz) a Pani
      doktor odmówiła wpisania ich do karty bo "po co wpisywać jak są dobre?".
      * Pod czas jedenej z wizyt (jak już byłam w ciąży) zapytała: "Jak tam piersi?
      Wszystko dobrze?". Odpowiedziałam, że chyba tak. No to wpisała do karty ciąży,
      że pod czas badania nie stwierdzono nieparwidłowości, piersi prawidłowe. Ludzie
      - jakiego badania?! Przed ciążą chodziłam do niej prawie rok - ani razu mi ich
      nie zbadała.
      * Na samym początku ciąży Pani dr zasugerowała, że powinniśmy poważnie
      zastanowić się nad wykonaniem testu PAPPa. Podała mi oczywiscie adresy klinik
      gdzie robią tanio i dobrze. No to jak moja lekarz prowadząca stwierdza, że
      powinniśmy "poważnie to przemysleć" no to poszliśmy i zrobiliśmy. Już w samej
      klinice dziwili się, że chce robić to badanie (mam 25 lat, w rodzinie przypadków
      wad nie było, nie palę, nie piję, nie ćpam...) ale uznałam, że może nie wiem o
      czymś co powinno mnie zaniepokoić. Zapłaciliśmy 600 zł i otrzymaliśmy wynik
      1:32000. Oj warto było! Moja nowa lekarka też była zdziwiona postawą mojej eks
      lekarki.

      Podsumowując: jeśli chcesz sobie miło pochodzić w celach towarzyskich to
      polecam. Jeżeli zależy Ci na fachowej opiece odradzam - zdecydowanie!

      Zaznaczam, że jest to moja subiektywna ocena. Jak nie ma się nic do stracenia to
      może warto zaryzykować.
      • misia_as Re: dr Szulińska - LUX MED 06.09.06, 14:16
        Ja również zdecydowanie odradzam E. Szulińską. Byłam u niej dwa razy i nigdy
        wiecej do niej już nie pójdę. Na początku wydaje się miła ale zupełnie się na
        niczym nie zna. Ani razu mnie nie zbadała. Jak pokazałam jej wyniki hormonów
        płciowych to ona nawet na nie spojrzała tylko wypisała skierowanie do innego
        lekarza. Siedziałam u niej nie wiecej niż 5 min.
        • helenke Re: dr Szulińska - LUX MED 19.12.06, 09:50
          Witam serdecznie,
          Właśnie przeczytałam opinię o dr Szulińskiej i oczom nie wierzę ( spokojnie nie
          będę nikogo krytykować, że wyraża swoje zdanie :) . Jak tylko zaszłam w ciążę
          odwiedziłam trzech gin, jako wytłumaczenie częstych zmian napiszę tylko, że
          pierwsza pani "ginekolog" powiedziała, że usmażę mój zarodek, jak chciałam iść w
          5 tc na USG ;0. Po tych mądrościach stwierdziłam , że pójde do Szulińskiej (
          wcześniej nie było terminu) ,tym bardziej, że byłam u niej przed zajściem w
          ciążę i powiedziałam jej o moich planach ( dostałam wtedy skierowanie na badania
          na toxo, cytomegalię i różyczkę oczywiście morfologię,mocz i na USG piersi i
          ginekologiczne ( przed zajściem w ciążę !!). Obecnie jestem w 17 tygodniu, jak
          narazie wszystko przebiega OK. Byłam 2 razy na USG:
          1. w LUX Med w 11tc ze skierowaniem od dr Szulińskiej,
          na drugie ( w 15 tc) zawiodła mnie ciekawość ( chciałam poznać płeć- chłopaczek
          prawdopodobnie). Przy czym dr Szulińska nie zaleca tak częstego robienia usg (
          wystarczą 3 razy w czasie ciąży, jeśli oczywiście przebiega prawidlowo). Spadła
          mi trochę hemoglobina - dostałam Tardyferon FOL ( żelazo+kwas foliowy). Na
          każdej wizycie mam badanie ( raz z cytologię), na każdej również dostaję
          skierowanie na morfologię i mocz, ostatnio też dr Szulińska zaleciła mi
          powtórzenie badań na toxo, cytomegalię i różyczkę.
          Co do zwolnień, to akurat w dniu wizyty ( 14.12.06) zaczęło dobierać się do mnie
          przeziębienie, poprosiłam o 2-3 dni zwolnienia, żeby się nie rozłożyć na święta
          - dostałam 3 tygodnie zwolnienia, "żebym sobie odpoczęła przed i po świętach",
          także wracam do pracy dopiero 8.01.06. Nie było żadnego problemu, nie musiałam
          się tłumaczyć, że jestem zmęczona, że dojazdy do pracy wyczerpujące. Po każdej
          wizycie czuję się spokojniejsza, na wszystkie pytania dostaję odpowiedzi.
          Serdecznie polecam tą dr - jest naprawdę ciepłą i życzliwą osobą, ktora nie
          bagatelizuje moich problemów, ale też robi to w taki sposób, że nie w padam w
          panikę. Proszę nie pomyślcie , że to jakieś piszę o tym bo to jakieś dziwy
          niesamowite i wogóle jestem otoczona super extra opieką. Poprostu taki,wydaje mi
          się, powinien być standart opieki med.
          Czytelniczki tego wątku pewnie już same nie wiedzą co o tym wszystkim myśleć
          (dwie skrajne opinie). Być może wynika to z naszego różnego podejścia do
          lekarzy, każda z nas ma inne wymagania - jedna czuje się spokojniej, jak wyjdzie
          z plikiem recept, a innej wystarczy tylko zapewnienie, że organizm sam wie co
          robić i sam się obroni. Życzę powodzenia w poszukiwaniach
          ( warto pomyśleć o tym jeszcze przed ciążą).
          Pozdrawiam serdecznie,

          • spaldi Re: dr Szulińska - LUX MED 08.01.07, 15:07
            Witam,
            niestety muszę przyznać, że dr Szulińska nie spełnia nie tylko moich oczekiwań ale też sporej ilości moich koleżanek.
            PIerwsze wizyty odebrałam pozytywnie, to była bardzo miła osoba, sympatyczna. Co do kwalifikacji pani doktor mam jednak wątpliwości.

            NIe będę się rozpisywać o szczegółach przebiegu wizyty ginekologicznej i badań, podam tylko jeden "łagodny" przykład ignorancji pani doktor: dopiero w trzecim miesiącu i na moje zdecydowane żądanie została mi wypisana karta przebiegu ciąży. Wyniki badań jednak nie były sukcesywnie wpisywane, bo "po co, skoro mam wyniki przy sobie"!

            Odradzam.

            Pozdrawiam,
            S.
            • annszc Re: dr Szulińska - LUX MED 19.02.07, 16:05
              kurcze, dziwią mnie tak skrajne opinie . Ja byłam dzis u niej pierwszy raz i
              uwazam ze jest super fajna jako człowiek ( jako lek ciezko powiedziec na
              razie ), w kazdym razie powiedziałam jej ze 5 mies temu urodziłam dziecko i
              teraz chciałam sie przebadac bo nie mam nnadal okresu a nie karmie od
              początku, dała mi tone badan hormoów do zrobienia. usg jajników i piersi i
              zrobiła cytologie i zbadała oczywiscie. Ja byłam bardzo zadowolona, i osobiscie
              POLECAM na razie :-), dam znac jak bed po kolejnych wizytach
              • abba29 Re: dr Szulińska - LUX MED 23.04.07, 12:41
                Mam podobne negatywne odczucia na temat dr. Szulińskiej.
                Leczyłam u niej nadżerkę, wówczas była super miła , fachowa i rzeczowa. Naprawdę lekaż godny polecenia.

                Gdy zaszłam w ciąże od razu wiedziałam że ona będzie lek. prowadzącym.
                Ale kiedy poszłam na pierwszą wizytę w ciąży mocno się rozczarowałam, ponieważ:
                -wizyta trwała może 5 min
                - nie zostałam zbadana
                - nie otrzymałam skierowania na żadne badania
                - powiedziałam chce by Pani prowadziła moją ciąże a mimo to dr. Nie założyła mi karty ciąży.

                To moja druga ciąża wiec mam porównanie jak wyglądają wizyty w ciąży.
                • kacha95 Re: dr Szulińska - LUX MED 12.06.07, 13:59
                  gdy trafiłam pierwszy raz na tę kobiete w lux-med pomyslałam cudowna kobieta,
                  nareszcie trafiłam na dobrego lekarza, problemy sie zaczęły gdy zaszłam w
                  ciąże - mialam złe wyniki krzyczla na mnie dlaczego zrobilam sobie usg
                  (wczesniej nie chciala mnie przyjac bez kolejeki poszlam do innego lekarza i
                  odrazu skierował mnei na usg zobczyc co się dzieje) potem kolejne usg i
                  szokujaca wiadomośc - musze usunąc bo ciąża jest obumarła... a dr szulinska nie
                  chciala mnie przyjąc i dac mi skierowania do spzitala (byla jedynym lekarzem na
                  dyzurujacym w tym czasie w luxmed........ ODRADZAM....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka