Gość: Inka
IP: *.acn.waw.pl
13.07.12, 13:03
Jakiś czas temu otworzono dyskotekę przy Wale Miedzeszyńskim.Jak mówią przepisy-pomieszczenie powinno być wyciszone aby muzyka nie przeszkadzała mieszkańcom pobliskich osiedli.I owszem początkowo nie było nic słychać.Niestety coś się zmieniło i z każdego piątku na sobotę i z soboty na niedzielę słychać coraz to głośniejsze "łupanie".Skargi nic nie pomagają,bo w czasie zapowiedzianej kontroli/musi być zapowiedziana!!!!!!/muzyka jest cichsza,a w na następnej imprezie wszystko wraca do stanu poprzedniego.Co robić?Czy komuś udała się skuteczna interwencja.