wolnyczlowiek1
26.01.05, 10:57
Park przy Szembeka przed hotelem Feliks nigdy nie budzil we mnie zachwytu.
Brud, przepelnione smietniki, potluczone latarnie, ktora w koncu zniknely,
wielkie rodwailery biegajace bez kaganca. Najwazniejsze jednak, ze byl a
drzewa zgodnie z prawami natury pochlanialy dwutlenek wegla produkujac tlen.
Obok parku, na tylach przystanku autobusowaego od lat stal pusty kwartal placu
pokrywany regulanie sezonowymi budkami uslugowymi miedzy ktorymi brodzilo sie
w kaluzach podczas deszczu.
Zawsze czekalem, ze na tym placu powstanie badz budynek mieszkalny badz
budynek handlowy z prawdziwego zdarzenia.
Niestety nic takiego sie nie stalo.
Budynek handlowy mial powstac natomiast w srodku rzeczonego parku, ktory
wycieto i ogrodzono obrzydliwym blaszanym plotem.
Od roku blaszak stoi i trwaja protesty w sadzie. Nie mamy ani parku, ani
nowego sklepu a plac za przystankiem dalej pokrywaja kaluze.
I co dalej ?
Park juz raczej nie wroci - badzmy szczerzy !!!
Sklep dalej bedzie oprotestowany , chociaz mi nie przeszkadza, mozeby ceny
spadly w moim sklepie przy poczcie bo teraz maja chyba najwieksze marze na
Grochowie !!!
A plac za przystankiem dalej bedzie pokryty kaluzami i pseudo sklepikami