Gość: matematyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 09:27 Trzeba malować na odpowiednie kolory,ale nie zapominać o malowaniu dużych,widocznych numerów,ułatwiających orientację w blokowj dzungli. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: virek Re: Bloki jak pisanki IP: *.chello.pl 26.03.05, 10:31 Nie da się ukryć, że kolorystykom osiedli daleko jeszcze do 5+ lecz z przeprowadzonego wywiadu wiem, że to koszty projektów kolorystyki bloków są wygórowane i nie nie konsultowane są z ludzimi którzy dane osiedle zamiszekują. Taka bezmyślność kończy się osiedlami niby odnowionymi lecz pomalowanymi albo jednolicie, albo w sposób taki gdzie zastosowane kolory kłócą się ze sobą. Jak to Polacy popadamy z jednej skrajności w drugą a na dokładkę kopiujemy wszystko jak leci nie myśląc co należy zostawić a co odseparować. Przykładm takiej bezmyślności jest nagmine zapominanie o namalowaniu na każdym budunku jego numeru "wielkimi cyframi" i mniejszą czcionką nazwy ulicy, co w dzielnicach chaotycznie rozrzuconych i pomalowanych blokowisk jest ogromnym ułatwieniem. A dyskusję nad kolorystyką określę prosto: szare, bure jest nasze życie a kolorystyka otoczenia w jakim żyjemy ma duży wpływ na nasze samopoczucie. nich bloki będę kolorowe, niejednakowe, dopasowane do siebie tak by całe osiedle miało swój "smaczek" dla oczu. Osobom chętnym polecam świąteczną wycieczkę na osiedle przy ul. Kwitnącej, zerknięcie na bloki kolorowe w osiedlu ppomiędzy ul Reymonta a Petofiego, zobaczenie jak można wykorzystać elementy krajobrazu na osiedlu Wawrzyszew a jednocześnie proponuję spojrzeć na nie tak dawno malowane osiedle Zatrasie jak ono jest nieciekawe, szare, monotonne. A wnioski nasuną się same. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolanta.c Re: Bloki jak pisanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 14:57 To tak jak w przysłowiu - jeszcze się taki nie urodził, żeby wszystkim dogodził - dlatego Biuro Naczelnego Architekta promuje dla budynków należących do miasta jedną obowiązującą kolorystykę. Szare, brudne tynki z naturalną fakturą odpadającej zaprawy przebarwionej pleśnią, z artystycznymi zaciekami i złuszczającą farbą, z falbanami od lat nieczynnych kabli telekomunikacyjnych. Do tego podpacykowane byle jak płyty balkonowe pomalowane na biało. Wyjatek stanowią frontony kamienic w ścisłym śródmieściu. Na zapleczach - jak wszędzie normalka. Odpowiedz Link Zgłoś
rudy102_t_34_85 Re: Bloki jak pisanki 26.03.05, 20:58 Jaskrawo pomalowane bloki powodują oczopląs i wypadki drogowe. Przez anteny telefonów komórkowych kwasi się mleko a kury przestają nieść jajka. Koniunkcja Urana i Saturna w gwiazdozbiorze Wodnika tworzy morowe powietrze. To wszystko dobrze wiadomo. Wiadomo także że kolorowe billboardy z krzykliwymi reklamami którymi są naćkane stołeczne ulice nikomu nie szkodzą i nie mają wpływu na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Coś mi się wydaje że gdyby te blokowiska wytapetowano od góry do dołu Coca- Colą,Adidasami czy Warką Strong to też nikt by się nie czepiał... FORSA NIE ŚMIERDZI..! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - Co za bzdury ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.03.05, 10:55 Najlepiej od razu napisać, że sygnalizacja świetlna powoduje wypadki, bo od różnych kolorów świateł można dostać oczopląsu... A przykład Stegien to już hańba i wstyd dla autora tekstu. Tam bloki są w skrajnie odrażających kolorach żółtym i zółtym. Gdyby były kolorowe byłoby właśnie bardzo ładnie, ale jest obrzydliwy żółty, który nie jest pastelowy ale razi po oczach odbitymi promieniami słonecznymi. Kolor jest taki, bo farba była najtańsza. Niezadowolonych mieszkańców - 99%. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyferos Kolory są OK! 02.04.05, 21:47 Zdaniem autora lepsza jest szarzyzna rodem z PRL..no cóż o gustach przecież nie dyskutuje się! Ja np. uważam, że to dobry pomysł ożywić ponure blokowiska! Odnoszę wrażenie, że autor tekstu to potworny ponurak i balas! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bio PO CO SIE CZEPIAC LOOOOOOZZZZZZIKKKKKK:)) IP: *.chello.pl 29.03.05, 11:53 to co w koncu jest dobre??????? Nic sie nie podoba!!!!?? W niektorych przypadkach kolorystyka rzeczywiscie nie jest najlepsza bo bloki po prostu "rażą", ale nie jest to juz "szara rzeczywistość" tylko troche pokolorowana;) Nie czepiajmy sie wszystkiego dookola!!!! Albo poczepiajmy sie troche: -dlaczego na dworze jest jeszcze tak zimno(z wyjatkiem kilku ostatnich dni;)) -dlaczego Wawa nie ma czterech linii metra -dlaczego dokuczaja nam muchy i komary -dlaczego w blokowiskach sa karaluchy(nie u mnie:)) ->to zneszta wina samych lokatorow -dlaczego Polska rzeczywistosc jest taka a nie inna -dlaczego tworza sie korki -dlaczego slysze kazdy odlatujacy z Okecia samolot............ Tak mozna wyliczac w nieskonczonosc, a czepianie sie ocieplonych blokow to zajmowanie sobie czasu takimi tematami jakie przed chwila napisalem:)) Pozdrowka Odpowiedz Link Zgłoś
krzyk007 Re: PO CO SIE CZEPIAC LOOOOOOZZZZZZIKKKKKK:)) 04.04.05, 10:24 Gość portalu: bio napisał(a): > -dlaczego dokuczaja nam muchy i komary W skrócie komuchy ;-) > -dlaczego slysze kazdy odlatujacy z Okecia samolot............ Na Saskiej Kępie słyszysz? wow ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zibi_72 A mnie tam sie podoba... IP: 194.74.2.* 04.04.05, 11:33 Kolorki to kolorki, a nie obrzydliwa szarzyzna. A z tym problemem dla kierowców to juz przegiecie totalne! Odpowiedz Link Zgłoś