Dodaj do ulubionych

Wątpliwe pamiątki

07.11.05, 20:30
Każdy mieszkaniec naszej dzielnicy łatwo wskaże pogranicze Grochowa z
Kamionkiem, które wyznacza ul. Podskarbińska. W czasie zaborów miało ono dla
Rosjan znaczenie kultowe. Tutaj bowiem znajdował się cmentarz i dwa pomniki
rosyjskie poświęcone ich bohaterom poległym w czasie bitwy grochowskiej 1831
r. Założę się, że tylko nieliczni Czytelnicy wiedzą o tym. Do braku pamięci (i
słusznie) o niechlubnych dla Polaków pamiątkach przyczyniła się pogarda, z
jaką odnosili się nasi ojcowie do czynów zaborcy. Postawa taka była godna
aprobaty, ale dziś, gdy rany już się trochę zabliźniły, warto wiedzieć o
istnieniu obcych nam reliktów, choćby z kronikarskiego punktu widzenia.

W czasie działań wojennych w 1831 r. cała równina między Wawrem a rogatkami
moskiewskimi była polem bitwy. Tereny leżące obecnie w kwartale ulic:
Grochowska, Terespolska, Mińska, Siennicka, jeszcze w końcu XIX w. były
otoczone wałem ziemnym, który krył zbiorowe mogiły żołnierzy. W czasie bitwy w
tym miejscu znajdował się polski lazaret, w którym zmarli od ran żołnierze
byli chowani w zbiorowej mogile na cmentarzu kamionkowskim lub na miejscu,
dając początek owemu miejscu grzebalnemu. Po bitwie były tu także zwożone
zwłoki poległych Rosjan, jak również szczątki żołnierzy obu narodowości,
odnajdywane przy budowie kanałów odwadniających oraz nasypu kolei
nadwiślańskiej, który wytyczono przez tereny Olszynki Grochowskiej. Na planie
Grochowa z 1882 r. wyraźnie widać to miejsce pochówku, którego osią jest droga
forteczna, (ob. ul. Podskarbińska). W prawym, górnym rogu kwartału można
dostrzec wyraźne podwyższenie terenu, które kryło szczątki ludzkie. Ten
szczegół topografii terenu znajdował się na terenie ob. boiska RKS >Orzeł< i
części toru kolarskiego. Obszar cmentarza był systematycznie zmniejszany i na
przełomie XIX i XX w. jego część zajął Instytut Weterynaryjny oraz Targ
Koński. Po 1916 r. pozostałe jeszcze kości żołnierzy, zostały stąd ekshumowane
i pogrzebane w zbiorowej krypcie na Olszynce Grochowskiej.
Pogranicze Grochowa było szczególne dla Rosjan także z innego, ważnego epizodu
w dziejach bitwy grochowskiej. W decydującej fazie zmagań, wyborowy gwardyjski
pułk kirasjerów ks. Alberta, dokonał wyłomu w polskiej obronie i dostał się
Szosą Brzeską (ob. ul. Grochowska) w okolice ob. ul. Terespolskiej i dalej,
grożąc oskrzydleniem wojskom polskim. Tu został zatrzymany i prawie całkowicie
zlikwidowany przez 2 pułk ułanów pod dowództwem gen. L. Kickiego. Poległych na
miejscu kirasjerów zaborca upamiętnił wystawieniem pomnika, który jeszcze w
latach 20-tych stał na posesji Grochowska 278, na terenie fabryki taśm
gumowych Jaegera. Więcej na temat w:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=292&w=24658587&v=2&s=0
W pobliżu tego pomnika, bo przy ob. ul. Terespolskiej, na wysokości ul.
Chodakowskiej, Rosjanie wznieśli obelisk poświęcony wszystkim swym bohaterom
bitwy pod Grochowem, który był jednocześnie punktem triangulacyjnym w carskim
systemie pomiarów powierzchni kraju. Więcej informacji por.:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=292&w=24502403&a=24612774
Dziś po tych wątpliwych pamiątkach znikł całkowicie ślad, a z chwilą
zbudowania Urzędu Dzielnicy, nawet i po posesji Grochowska 278. Może to też
znak czasu?
Pozdrawiam :-)

Obserwuj wątek
    • 9b9 Re: Wątpliwe pamiątki 08.11.05, 08:46
      andrzej_b2 napisał:
      > Każdy mieszkaniec naszej dzielnicy łatwo wskaże pogranicze Grochowa z
      > Kamionkiem, które wyznacza ul. Podskarbińska

      Nie kazdy. Granica miedzy Grochowem i Kamionkiem w czasach wspolczesnych jest
      ul. Terespolska, a dalej Kinowa. O dziwo nawet MSI to potwierdza. Czy slyszales,
      zeby ktos mowil o Instytucie Weterynarii na Kamionku? Nawet dziwnie brzmi...
      Natomiast historycznie to rzeczywiscie roznie bywalo...
      • andrzej_b2 Re: Wątpliwe pamiątki 08.11.05, 18:44
        andrzej_b2 napisał:
        > Każdy mieszkaniec naszej dzielnicy łatwo wskaże pogranicze Grochowa z
        > Kamionkiem, które wyznacza ul. Podskarbińska

        9b2 odpisał mi:
        > Nie kazdy. Granica miedzy Grochowem i Kamionkiem w czasach wspolczesnych jest
        > ul. Terespolska, a dalej Kinowa. O dziwo nawet MSI to potwierdza. Czy
        > slyszales, zeby ktos mowil o Instytucie Weterynarii na Kamionku? Nawet dziwnie
        > brzmi...
        >Natomiast historycznie to rzeczywiscie roznie bywalo...

        Sprawa nie jest taka prosta jak ją interpretujesz Drogi Kolego 9b2. Nim wyłożę
        swoje racje popatrzmy wspólnie, co na ten temat piszą źródła:
        1) „...Wraz z Nową Pragą włączono do Warszawy w 1889 r. Szmulowiznę i Kamionek.
        ... Kamionek był południową dzielnicą Pragi sąsiadująca z Grochowem” (E.
        Szwankowski: Dzieje Pragi W-wa 1970, s. 172).
        Granicę miasta od wschodu tworzyła wtedy droga forteczna, tj. obecny ciąg ulic
        Grenadierów-Podskarbińska. Na skrzyżowaniu z Traktem Brzeskim (Grochowską) stała
        rogatka policyjna, kontrolująca wjazd do miasta. Grochów, leżący za rogatką był
        wtedy wsią, a przyłączenie go miasta nastąpiło dopiero w 1916 r.
        2) „...Dzielnica Grochów należąca do XVII komisariatu PP rozpoczyna się od ul.
        Podskarbińskiej, za gmachami wydziału weterynaryjnego Uniwersytetu
        Warszawskiego.”(M. Rylkówna: Grochów dawniej i dziś. Ziemia 1931, nr 5, s. 96).
        Tak przedstawiała się topografia dzielnicy w 1931 r., która pozostała
        niezmieniona do pierwszych lat powojennych. Tu zatem wiodła linia podziału,
        ukształtowana historycznie. Potem rzeczywiście różnie bywało, ale juz nie
        „historycznie”, lecz jedynie w świadomości decydentów rodem z prowincji, dla
        których: Grochów, Kamionek, Gocław czy Gocławek to nie miało żadnej różnicy.

        Ja też chciałbym widzieć mój Grochów ogromny, ale nikogo nie upoważniam do
        anektowania nowych, ahistorycznych terytoriów. Nie mogą być dla mnie przykładem
        owi współcześni dzielnicowi urzędnicy-ignoranci, którzy jednym pociągnięciem
        pióra przesuwają z dawna ustalone granice. To oni, w imię ambicjonalnego
        przeciągania liny unicestwili historyczny Grochów II (Grochów Przemysłowy) i
        Witolin, przesuwając beztrosko zachodnią granicę Gocławka na linię ulic:
        Zamieniecka-Chłopickiego. Przy okazji wyrzucili na śmietnik kilkaset tablic z
        numeracją domów, wprowadzając zamęt w świadomości mieszkańców i ich oburzenie.
        To są niedopuszczalne praktyki i pragnę aby ta prawda utrwaliła się w
        świadomości każdego mojego Rodaka z historycznego Grochowa.
        Pozdrawiam i przepraszam za ostry ton.

        • Gość: laguna13 Re: Wątpliwe pamiątki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 19:11
          Panie andrzeju_b2 całkowicie sie zgadzam. Dla mnie i dla moich znajomych,
          sąsiadów zamieszkujących od wielu lat naszą dzielnicę szokiem było gdy jednego
          dnia położyliśmy się spać na Grochowie, a obudziliśmy na Gocławku. Niewiedza? -
          czy raczej ignorancja urzedników. Ze swej strony dodam, że wolę jednak mieszkać
          na Grochowie niż Gosławku:) Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka