Wonne fiołki

28.03.07, 14:00
Na posesji (bez nr), tuż za domem Tarnowiecka 48, jest opuszczony plac, na
którym przez kilka dziesiątków lat była uprawiana działka rolnicza.
Sąsiadowała ona z posesją Witolińska 43, na której stał dom >Hechalucu<. W
pierwszych latach okupacji hitlerowcy zburzyli ten budynek, a ja przechowałem
w swej pamięci tamte ruiny, które pokrywała coraz bujniejsza zieleń, a wiosną
kobierce wonnych fiołków. Tak było co roku do końca lat 50-tych, gdy na tym
miejscu wybudowano wytwórnię obuwia. Teren został zagospodarowany i wydawałoby
się, że ślad po fiołkach zaginął bezpowrotnie. Jakie jest moje zdumienie, gdy
właśnie w obecnej porze roku widzę na opuszczonym placu (bez nr) fiołki z
sąsiedniej pożydowskiej posesji. Przyjdźcie i zobaczcie ten fenomen pamięci
przyrody o miejscu swego pochodzenia!
Pozdrawiam :-)
Pełna wersja