Dodaj do ulubionych

Joliot-Curie 19a

24.03.05, 08:39
nowi i starzy mieszkancy - odezwijcie sie !
Obserwuj wątek
      • a74-7 Re: Joliot-Curie 19a 02.05.05, 20:52
        Kochani o czym wy mowicie! Moja mama byla pierwsza dozorczynia w tym bloku.The
        bigest mouth in the area.Od roku 1969.Czy ktos moze pamieta tamte lata?
        Wygrywala wszystkie konkursy na czystosc bloku. Takie byly czasy.God bless
        Administracje.Szukam wspolnych znajomych.Ela
          • Gość: a74-7 Re: Joliot-Curie 19a IP: *.range81-151.btcentralplus.com 03.05.05, 11:09
            Co za niespodzianka.I co za pamiec. Ja pomylilam lata z wrazenia , masz racje
            to byl 1959.Budynek byl nowo wybudowany i plac budowy dookola.Zwlaszcza od
            strony balkonow.A potem topole i laweczki, przez lata a z drugiej strony
            trawnik z wierzbami i kilka lawek na ktorych nasz pokolenie palilo ,i migdalilo
            sie wieczorami.No moze nie ty , sorry.Pamietam wiele nazwisk i imion, ciekawe
            czy twoja twarz zostala gdzies tam zalogowana.Give me a clue, or number if you
            are very shy.Wreszcie nie codzien lapiesz kawalek wlasnej histori z daleka i
            przez przypadek . Ela
            • Gość: a74-7 Re: Joliot-Curie 19a IP: *.range81-159.btcentralplus.com 12.05.05, 17:38
              Rysiek byl chyba troche kolorowa postacia. Z tamtego bloku pamietam tylko
              kolege z rownoleglej klasy sz.p.-Sylwka Steckiego.Byli tez inni koledzy jak
              Jasiu Skorupa(albo skorupka), Alek Aswald i dwie siostry, Andrzej szulc z
              siostra, ktora tez wczesnie wyjechala chyba do Austrii.Tyle pamietam z bialych
              blokow.Natomiast troszke lepiej z naszego:bardzo dystyngowana pani Maj z corka
              Anna,byla tez starsza pani z pieskiem rasy cooker spaniel zwany Molli.Na
              parterze rodzenstwo Zbyszek i Zosia Z. A po drugiej stronie troche starsze
              rodzenstwo-Elzbieta i Wojtek Z.
              Na pierwszym pietrze Zbyszek i Jagoda P.
              Milo bylo by uslyszec od nich samych lub od ich dzieci dalsza czesc historii.
              • mister1 Re: Joliot-Curie 19a 12.05.05, 17:59
                A pamietasz z ostatniej klatki starsza pania Stampfel ( na parterze). Byla
                Niemka z miasteczka granicznego z Holandia Emmerich ( regularnie tam jezdze po
                zakupy), jej maz ( czy przyjaciel) byl jednym z tworcow slawnej audycji
                radiowej "Matysiakowie" - przyjezdzal pokracznym samochodzikiem na trzech
                kolach pt "Verolex" . Asfaltow pamietam. Pamietam tez wysokiego chlopaka z
                twojej klatki, Wojtka B. ( jego ojciec byl cenzorem w TV ), a siostra ( nie
                pamietam jak sie nazywala) wyszla za maz za slawnego wtedy piosenkarza.Z
                Wojtkiem sie kolegowalem ( byl pare lat ode mnie starszy).
                • Gość: a74-7 Re: Joliot-Curie 19a IP: *.range81-158.btcentralplus.com 14.05.05, 17:06
                  Starsza pani Stampfel to własnie właścicielka Molliego.
                  Ciekawe czasy teraz mamy ,ty jeździsz do Niemiec po chleb, a ja do Francji.
                  Kiedyś Polacy jeździli po jedzenie do Niemiec, a teraz Niemcy przyjeżdzają do
                  Polski w tym samym celu.Ale się porobiło...
                  Pamiętam Wojtka, słabo;natomiast pamiętam p.Zelmanna ktory mial dziewiarski
                  warsztat w piwnicy,Grażyne i Andrzeja .Panstwo Zdrojewscy po prawej.Pod 6
                  mieszkala bardzo mila para z dwojgiem dzieci-Irenkai Andrzejek.Wyjezdzali
                  ciagle na placowki,Rosja, USA. Mariusz i Malgosia Sz. pod no.7
                  Dalej panstwo Malinowscy: Ula koleżanka z klasy wyjechala do Szwajcarii, a
                  bracia zdaje sie do Francji.
                  A na ostatnimpietrze pan Goszczynski .Corka miala na imie
                  Monika.Odziedziczylam po niej dzieciece ksiązki bajki ,wspaniale wiersze
                  Jachowicza w bardzo starym wydaniu, ktore przechowywalam przez lata.
                  A nad nami mieszkala starsza para bezdzietna, do ktorej mam wielki sentyment.
                  Wszystki mieszkania były bardzo akustyczne(jak juz inny kolega wspomniał)
                  i słyszałam jak on mowil do niej żabciu i inne komplementy,niespotykane
                  dzisiaj.Moze ktos by moje opowiadanie uzupelnil...
                  • Gość: Jurek S. Re: Joliot-Curie 19a IP: *.dyn.optonline.net 16.12.06, 06:39
                    Pozdrawiam,

                    Niesamowita sprawa, to taka nasza najmniejsza z malych Ojczyzn.

                    Pod numerem 11 ( pierwsza klatka) mieszkalismy ( chyba do 1969) my tzn.
                    Scibiorscy. Moj Ojciec s.p. Waclaw, Mama Jadwiga, moj cioteczny brat Rysiek Z.
                    i ja Jurek. Sporo osob jak na takie male mieszkanie.
                    Dzis przypadkowo trafilen na to forum, pisze z daleka, wiele lat temu bedac w
                    Warszawie pojechalem zobaczyc "nasz blok" ( czy nie tak sie mowilo wtedy),
                    przyznam, ze mnie to mniej wzruszylo niz te forum. Wspomnienia sa milsze od
                    rzeczywistosci.
                    Faktycznie, pani Dozorczyni to byla silna reka, nie znosila sprzeciwu ale takze
                    byla sila integrujaca cala klatke/ dom.
                    Pamietam takze kilka opisanych Osob; p. Malinowskich i p. Goszczynskiego (
                    sassiadow z pietra ostatniego), takze panstwa Szmitow (?) mieszkajacych pod
                    nami; jesli dobrze pamietam to Mariusza Sz. spotkalem przelotnie dziesiatki lat
                    temu na Politechnice Warszawskiej, ja zaczynalem, on zdaje sie konczyl.

                    Pozdrowienia dla Eli, za wywolanie tematu,

                    Jurek S.

                    • mister1 do jurka 16.12.06, 07:05
                      to pewno sie znalismy - ja z trzeciej klatki, tez mieszkalem do 1969 r.
                      (mielismy psa, owczarka szkockiego Lassie).
                        • mister1 Re: do jurka 16.12.06, 13:21
                          ja ciebie Jurek tez nie kojarze - z pierwszej klatki, poza oczywiscie Ela
                          pamietam Wojtka B. ( wysokiego bardzo) i jego starsza siostre
          • mister1 Re: Joliot-Curie 19a 15.05.05, 11:32
            jamnik pani Walentynowicz nazywal sie Hannibal.
            Z nami dzielili balkon panstwo Maria ("Niusia") i Wladyslaw H. - on byl
            wiceministrem gornictwa ( bezpartyjnym, wrocil z Anglii dopiero w 1956 roku) a
            ona dziedziczka majatku pod Lancutem ( w latach 80-tych bylem tam pare
            razy).Fajni ludzie ( pan H. znal z pol tuzina jezykow lacznie z wloskim) -
            pozyczalem od nich ksiazki. Mieli wszystkie Agaty Christi.
            Niestety juz oboje od dawna nie zyja.
            • Gość: a74-7 Re: Joliot-Curie 19a IP: *.range81-158.btcentralplus.com 17.05.05, 16:34
              Zgadza sie jamnik wabil sie Hannibal.
              Pamietam doskonale p Hr . Przemila para, mieli chyba wartburga.Pozyczalam od
              nich angielskie kolorowe magazyny ktore mnie wtedy fascynowaly (mialam 8-12
              lat)Przykro ze juz oboje odeszli.
              Pod nimi mieszkali panstwo P. z corka Ola nizej dwie siostry S. a na parterze
              Wlodek z rodzicami , mieli wilczura ,nazywal sie Diana.Obok mieszkal p
              Zarzycki ,nosil zawsze ciemne okulary.Nastepnie panstwo J. Wiesiek , ktory
              nalezal do klubu wioslarskiego, siostra Ania z ktora chodzilam do tej samej
              klasy sz.p.Wyzej Hania Kowalska i jeszcze panstwo Mosciccy na drugim.
              Pozostala jeszcze klatka III...
        • a74-7 Re: Joliot-Curie 19a 22.07.05, 16:02
          Ostatniej nocy snila mi sie kolezanka z bloku obok( nazywalismy go
          tramwajarski)Hania Czajka/Wojciechowska, miala mlodszego brata Krzysztofa, i
          malego pieska Budrysa.Bardzo chetnie nawiazala bym ponowny kontakt(probowalysmy
          to zrobic 20 lat temu, ale nie spotkalysmy sie wtedy.Moze ktos pamieta
          dziewczyne?
                • a74-7 Re: Joliot-Curie 19a - blok tramwajarski 26.07.05, 20:56
                  Byl Wlodek , po prawej mieli chyba suke wilczyce Diana. Nie znalam ich
                  blizej, mama napewno .Pamietam ich bardzo malo. Natomiast co do Jasia F. czy
                  mowisz o tym jedynaku chyba z drugiego pietra ?Hi hii... cos tam pamietam!
                  Natomiast Braci Kuklosow raczej nie , pamietam braci Zajacow, siostra Ela
                  chodzila do rownoleglej.
                    • a74-7 Re: Joliot-Curie 19a - blok tramwajarski 27.07.05, 17:57
                      Dlaczego "Kuklosi" nic mi to nie mowi...Starszy Jurek kolegowal sie ze
                      Zdziskiem spod JC 17 i Markiem Chruscielem ( tez tramwajarski).Jurek tez byl
                      troche modelowaty, zachodzil za mlodych czasow mojej mamie za skore. Potem
                      wyrosl z tego. A mlodszy Tadek chodzil do 81 o klase wyzej.
                      Wracajac do Jasia czy to ten ktorego ja pamietam , z drugiego pietra?
                      • mister1 bracia Kuklosi 27.07.05, 18:32
                        ja tego nie wymyslilem, lecz Wlodziulek L., z mlodszym troche sie kolegowalem,
                        starszego raczej znalem z widzenia.A Jasio F. ? nie mam pojecia, czy byl z
                        drugiego pietra, ale byl dosyc powaznym chlopakiem.
                        A pamietasz Maxa D. z bloku vis a vis ( od strony Joliot), ktorego starszy
                        brat, Bolek, zabil sie na Harleyu a siostra ( chyba Ania), popelnila
                        samobojstwo ?
                        • a74-7 Re: bracia Kuklosi 27.07.05, 19:04
                          No wiec to bylo tak( ja niestety mam pamiec do trywialnych kawalkow)moja mama
                          przyjaznila sie z mama Jasia.Jasio to byl inteligentny chlopak kilka lat
                          starszy ode mnie . Ja wtedy 14-15lat i pstro w glowie.Moja mama bardzo cenila
                          Jasia jako "partie". Mamy zorganizowaly herbatke zapoznawcza, z ktorej udalo mi
                          sie uciec pod jakims pretekstem.Ale Jasiu byl prawdziwym dzentelmenem.Ciekawa
                          jestem jak potoczylo sie jego zycie... Czy jeszcze tam rezyduje?
                          Byl jakis Max, ale tu niewiele pamietam.Ani siostry.
                          • mister1 Re: bracia Kuklosi 27.07.05, 21:38
                            Ela, o Maksiu ci napisze na priva jutro - on postac publiczna, acz mu w pewnej
                            chwili troche nie wyszlo,wiec to nie na forum. Ale jako kolega z podworka
                            zawsze byl na 100%...
      • Gość: Leon Re: Joliot-Curie 19a IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.03.05, 07:17
        A wywalić te działki w cholere... Co to wogóle jest? Niemal centrum swiatowej
        metropolii i jakieś gó.. sobie zrobili. Slumsy w centrum miasta. Jak to wogóle
        wyglada od ulicy! Pożal sie boze. Jak nie zniszczą tego szybko, to juz za dwa
        trzy lata bęezie tam stałe siedlisko bezdomnych, różnego rodzaju ment i
        podejrzanych typów. A wyrzucenie ich wtedy będzie niemal niemożliwe -
        niewierzycie? Zobaczcie co jest na dworcu centralnym i na śródmieściu... Menele
        jak siedzieli i robili co chcieli tak dalej mają wszystkich w d...
        Wywalić działki zaorac wybudować cokolwiek sie da!
          • Gość: agga Re: Joliot-Curie 19a IP: *.chello.pl 02.04.05, 21:28
            Z jednej strony owe działki dla wielu osób są na pewno źródłem wielu wspomnień
            (ja też pamiętam spacery z mamą, ciocią kiedy miałam kilka lat). Ale zgadzam
            się też z przedmówcą, że nie tworzą one jednak estetycznego krajobrazu. I
            rzeczywiście kręci się tam wiele osób- tzw. meneli.
            Myślę, że nie trzeba od razu robić z Mokotowa betonowej pustyni- wiem, że
            grunty w takim miejscu są cenne i wiele osób na pewno chciałoby je wykorzystać
            na swoje budowle, ale fajnie byłoby gdyby kiedyś ktoś wpadł na pomysł
            utworzenia właśnie w takim miejsu parku, z ładnymi alejkami, oświetlanego- żeby
            nie stał się kolejnym potencjalnie niebezpiecznym punktem Warszawy. Nawet koło
            ratusza zmieściłby się jakiś skwer.
            Tak sobie myślę...
    • mister1 dzialki na Odynca 04.04.05, 11:44
      warto moze dzialki w jakis sposob ucywilizowac, ale w zadnym wypadku cos co
      sluzy mieszkancom Mokotowa od ponad 100 lat, nie zniszczyc. Betonu na Mokotowie
      dosyc ( z Pola Mokotowskiego tez juz niewiele zostalo).
    • mister1 do a74-7 04.05.05, 06:29
      Autor: a74-7
      Data: 02.05.2005 20:52 + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz cytując + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      Kochani o czym wy mowicie! Moja mama byla pierwsza dozorczynia w tym bloku.The
      bigest mouth in the area.Od roku 1969.Czy ktos moze pamieta tamte lata?
      Wygrywala wszystkie konkursy na czystosc bloku. Takie byly czasy.God bless
      Administracje.Szukam wspolnych znajomych.Ela

      nie od 1969 a 1959 - a ciebie tez oczywiscie swietnie pamietam
      ( my mielismy psa Lassie - szkockiego owczarka )


        • Gość: anklopot Re: Joliot-Curie 19a IP: *.chello.pl 05.05.05, 22:38
          Witajcie, nie mialem caly dzien dostepu, mister1 piszac o ...moze Twoj Ojciec
          pacowal (pracuje ?) w TV ?... miales zapewne na mysli mojego sasiada z
          napcieciwka, On pracowal w Polskim Radio, a mial dwoch synow za chyba Twoich
          czasow Krzyska i Andrzeja. Chlopaki juz tu nie mieszkaja, rodzice tak z corka.
          Bychowskiego pamietam tyle o ile a z mamy opowiadan wiem ze fajnie spiewal.
          Znacie te sciany, wszystko slychac. Z trzeciej naszej klatki I pietro,
          nauczycielka od polskiego i dwie corki teraz obie lekarki i chyba z drugiego
          Wiesia i jej niezyjacy brat na wozku. Wiesia z rodzina mieszka obecnie.
          Mieszkala Malgosia na drugim pietrze, chodzila z moja siostra do klasy, na I
          pietrze z naszego pokolenia moze Olaf i siostra (chyba Dorota, nie jestem
          pewien). Pieska o ktorym piszecie z Ela tez co nieco pamietam. Ogrodki musza
          zostac, to nie jest zadny przezytek, a pamietacie piekne drzewa na Odynca?
          Chyba najpiekniejsze w Warszawie, prawie wszystkie polegly chyba w latach 80-90
          podczas ogromnej traby. Pozdrawiam
        • the_kami Re: Joliot-Curie 19a 06.06.05, 17:22

          Nienienie... to mój Tata pracował w TV, a raczej w PR i TV. anklopotow mieszkał
          naprzeciw moich Rodziców - stale u siebie. A może moich braci znacie - bo to
          bardziej Wasze pokolenie - Krzysiek i Andrzej?
        • Gość: a74-7 Re: Joliot-Curie 19a IP: *.range81-151.btcentralplus.com 05.05.05, 18:56
          Czesc.Masz naprawde wspaniala pamiec,tylko pozazdroscic.Tak, mieszkal
          A.Bychowski,ale jakos krotko( nie mam zadnego data co dalej dzialo z
          nim).Dmochowski tez pamietam, corka Ela mala dziewczynka wtedy z prostymi
          wlosami i grzywka.Nasz blok podzielil sie jakos na dwie klatki od strony Tagorea
          i dwie ostatnie zawsze dryftowaly w strone Odynca.Klatka trzecia i czwarta
          byly zawsze spokojniejsze.Facet na parterze pracowal na samym poczatku chyba w
          Polskim Radio, a potem to i mnie track urwal sie bo przeprowadzilam sie.A Ty
          albo twoj brat wyjechaliscie do Hollandi dosc wczesnie.Dlatego mam tu raczej
          niwiele faktow.Masz chyba siostre- dark hair?
          Ja mam raczej daleko do JC ,okolo 3600 kilosow, ale bardzo chetnie wpadam,
          isprawdzam co sie zmienilo.Widze ze wejscie do schronow.p/a pod naszym blokiem
          zostalo zasypane. Postep ichyba good news.A w zyciu, jak w zyciu up and down
          but not betwen the sheets.
          Ale zbaczamy z tematu.Ogrodki dzialkowe- in. Pustynia betonowa zdecydowanie out.
          Chyba ze picturesque shortcut od metra do JC., bez budek z piwem i meneli.
          A moze drugi gentelmen z trzeciej klatki ,z parteru ma lepszy pomysl? On tez
          powinien pamietac Andrzeja Bychowskiego.Mysle ze actor mieszkal pod nr.26.
          Ela.
          • mister1 Re: Joliot-Curie 19a - do Eli 06.05.05, 09:23
            mam siostre - tez od lat 60-tych mieszka w Holandii ( Mama zreszta tez).
            Ja mieszkam w Utrechcie ( Mama i siostra w tej samej miejscowosci, 18 km ode
            mnie w strone Amsterdamu). Brat pozostal w Polsce - mieszkal do niedawna kolo
            Nowego Sącza ale niedawno powrocili do Warszawy ( gdzie maja restauracje).
            Ja slyszalem, ze wyjechalas z Polski - ( 3600 km troche daleko. Gdzie to ?)
            Ostatni raz bylem na Joliot-Curie niecaly rok temu - jezdze dosc czesto do
            Polski, ale zazwyczaj w Karkonosze ( bo lubie gory)...
            PS
            a z Bychowskim widziala sie moja siostra gdzies w drugiej polowie lat 70-tych
            - wystepowal na statku "Batory" ktory zacumowal w Amsterdamie.
      • mister1 Re: Joliot-Curie 19a 05.05.05, 06:21
        a w bloku vis-a-vis ( Gandiego) mieszkal Mariusz Dmochowski ( swietny aktor),
        niestety juz nie zyje.Moja Matka przyjaznila sie z jego zona,mial tez corke
        Ele, nie wiem, jakie byly jej dalsze losy.
    • Gość: a74-7 Re: Joliot-Curie 19a IP: *.range81-151.btcentralplus.com 08.05.05, 15:41
      Pamietam, ze zalozylam te czerwone nartki (czulam sie bardzo dumna ze Bogusia
      mi pozwolila),i podwoch krokach dokladnie rozjechaly mi sie nogi w roznych
      kierunkach.Od razu podjelam decyzje ,ze to nie dla mnie.Jeszcze raz dziekuje za
      danie mi szansy.
      Pamietam jeszcze mala kolorowa kartke z Holandii z tulipanami,ktora dlugo
      pachniala zagranica.Wy wracaliscie do domu od czasu do czasu i pamietam
      mieliscie takie inne ,ciekawe ubrania.Dziwne rzeczy zapamietuje sie w
      dziecinstwie.
      Mam nadzieje ze obiad byl wspanialy.Jaka kuchnia? Polska,czy holenderska?
      Nie sadze by nas pobili na tym polu.Best regards dla Bogusi.
      Pamietam jeszcze cala mase innych drobiazgow z JC ale otym pozniej.
      Mieszkam w Londynie, a dystans walnelam na oslep tam i z powrotem. To jest ok.
      1100 mil(bo my tu ciagle jeszcze w milach) w jedna.
      1 mila to chyba 1.6 km.Ela
    • Gość: a74-7 Re: Joliot-Curie 19a IP: *.range81-151.btcentralplus.com 10.05.05, 20:30
      Wrocmy w memory lane,bo odbieglismy troche od tematu.Czy ktos moze pamieta jak
      w okolo 1967? dziewczyna wyskoczyla z 5-go pietra w dawnych"blokach czerwonych"
      (blizej JC 17-19); i dla czego te bloki byly nazywane czerwone nie tylko ze
      wzgledu na kolor?Czy istnieja pod naszym blokiem jeszcze te komunalne pralnie
      z wielkimi kamiennymi baliamii suszarnie do ktorych wypozyczalo sie klucz? Czy
      ktos wie co sie stalo z przeciw atomowym schronem wyposazonym w ciasny
      kibel,umywalke i schody do nieba(wyjscie na srodek trawnika miedzy kl. 2i3?
      Wycieczki powinny byc organizowane zeby wszyscy obejzeli te luksusy lat 50-60.
      • mister1 Re: Joliot-Curie 19a 10.05.05, 21:01
        Doskonale pamietam jak ta dziewczyna wyskoczyla z okna - byla jedna z dziewczyn
        ktore nieraz przesiadywaly na lawce u nas przed blokiem.Czerwone bloki byly
        zwane "czrwonymi"takze po otynkowaniu - mieszkali tam przewaznie milicjanci,
        UBowcy i pracownicy PZPRu ( mialem tam kolegow z ktorymi chodzilem do
        podstawowki). W schronie nigdy nie bylem - ale te pralnie pamietam...
    • mister1 smierc Ryska Sz. 11.05.05, 19:28
      a kto pamieta smierc Ryska Sz. z bialego bloku ( brata Ulki) ? - tanczyl na
      dachu pociagu, dotknal glowa do przewodow wysokiego napiecia i wpadl pod kola.
      Zginal w portkach ktore pozyczyl od mojego starszego brata...
    • Gość: a74-7 Re: Joliot-Curie 19a IP: *.range81-151.btcentralplus.com 16.06.05, 17:59
      Hello Kami, Widzialam ciebie tylko jedyny raz ,przypadkowo wizytujac rodzicow.
      Bylam bardzo zaskoczona poznac cie, bo nikt mi wtedy nie powiedzial ze
      Krzysiek i Andrzej maja mala siostrzyczke.Mialas wtedy moze 6-8
      lat.Pozdrowienia dla rodzicow , milo ich wspominam.Twoj tata (tak mi sie cos
      wydaje) jak byl mlody pracowal w Polskim Radio ns Malczewskiego.Moj ojciec tez
      tam pracowal , ale to bardzo odlegle lata. Krzysztof byl kiedys u mnie w UK
      chyba 1979 na krotko.Ale to juz inna historia.Co sie z nimi dzieje?
      Przesylam pozdrowienia dla anklopot. Wyrazy szacunku dla mamy i oczywiscie
      wszystko pamietam .Pozdro.Ela.
      • the_kami Re: Joliot-Curie 19a 20.06.05, 11:44
        Czesc Elu :-)

        No, to wlasnie ja, hehehe :-) Rodzice tez Cie pamietaja i pozdrawiaja. No i
        Krzysiek oczywiscie tez :-)
        Moj Tata pracowal w Radio na Malczewskiego a potem na Woronicza przez wiele
        lat, wlasciwie do teraz :-)
        Krzysiek i Andrzej od lat maja swoje rodziny, ich synowie maja ponad 20 lat ;-)
        Radza sobie.

        A powiedz, co u Ciebie? Jak Ci w tym UK? Nie tesknisz czasem za Polska?

        Pozdrowienia od Rodzicow Ci przesylam.
            • mister1 Re: Joliot-Curie 19a 22.06.05, 21:35
              A o Lassie to ja całe życie słyszałam, ale urodziłam się chyba za późno ('77),
              > żeby pamiętać...
              na to wyglada - Lassie wyjechala razem z nizej podpisanym w 1969 roku do NL

              Pozdrowienia

              Mr
        • Gość: a74-7 Re: Joliot-Curie 19a IP: *.range81-151.btcentralplus.com 23.06.05, 17:24
          Witam znajomych. Naprawde mile uczucie ze ktos mnie pamieta po tylu latach.
          W uk - ok.Lubie Londyn i nie chcialabym przenosic sie do zadnego innego
          miasta czy kraju.Czasami wspomnienia wracaja i warto "wrocic do korzeni",
          wakacje jednak szybko koncza sie i wracam chetnie do domu(UK).A najlepsze jest
          to ze mozna jezdzic teraz wszedzie bez problemow. Nie tesknie.Kami zapytaj
          taty czy to orzechowe loze jeszcze stoi?Toz to przecie antyk dzisiaj.
          A Krzysztof i Andrzej mieszkaja w kraju czy ...?Synowie - ponad 20-
          lat...Alesmy sie posuneli...Moja corka (23) byla kilkakrotnie na J.C i
          Odynca jako dziecko .Ale obiecalam jej detaliczna wizyte w te okolice zeby
          pokazac to co bylo kiedys czescia mojej mlodosci. Mysle ze to wazne.
          • the_kami Re: Joliot-Curie 19a 24.06.05, 12:13
            Gość portalu: a74-7 napisał(a):

            > Witam znajomych. Naprawde mile uczucie ze ktos mnie pamieta po tylu latach.

            Oj pamięta :-) Twoją Mamę również :-))))

            > W uk - ok.Lubie Londyn i nie chcialabym przenosic sie do zadnego innego
            > miasta czy kraju.

            To bardzo ważne, że żyjesz zadowolona. Trudno chyba mieszkać stale w miejscu,
            którego się nie lubi.

            > Czasami wspomnienia wracaja i warto "wrocic do korzeni",

            No bo nie ma nas-dzisiaj, jesli nie potrafimy obejrzeć się na nas-wczoraj (albo
            i przedwczoraj :-).

            > wakacje jednak szybko koncza sie i wracam chetnie do domu(UK).

            No widzisz, sama piszesz - do domu wracasz :-)

            > A najlepsze jest to ze mozna jezdzic teraz wszedzie bez problemow. Nie
            > tesknie.

            Cieszę się, że Ci dobrze :-)

            > Kami zapytaj taty czy to orzechowe loze jeszcze stoi?Toz to przecie antyk
            > dzisiaj.

            Jeśli mowa o tym orzechowym łożu, o którym myślę, że mowa, to stoi odkąd
            pamiętam w letnim domu Rodziców :-))) I... śpią na nim koty :-D

            > A Krzysztof i Andrzej mieszkaja w kraju czy ...?

            W kraju, obaj w kraju, nawet w Warszawie, i chyba nawet nie myśleli o wyjeździe.

            > Synowie - ponad 20-lat...Alesmy sie posuneli...

            No, wielkie, mądre, przystojne chlopaki :-)

            > Moja corka (23) byla kilkakrotnie na J.C i Odynca jako dziecko .Ale
            > obiecalam jej detaliczna wizyte w te okolice zeby pokazac to co bylo kiedys
            > czescia mojej mlodosci. Mysle ze to wazne.

            Koniecznie jej pokaż. Przecież to również jej korzenie, prawda?
            Elu, jeśli będziesz w Warszawie - odezwij się do nas, może udałoby się nam
            spotkać? Moi Rodzice będą zachwyceni mogąc Cię spotkać. Krzysiek i Andrzej na
            pewno też by chcieli. Mój adres mailowy jest w nagłówku.

            Pozdrawiam gorąco (bo w Warszawie dziś 30 stopni ;-)
          • Gość: asia Re: Joliot-Curie 19a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 16:19
            Moja mama chodziła do szkoły na Kazimierzowską a tata na woli się uczył :)Na
            Bukietową przeprowadzili się jak miałam 3 lata. Ja chodziłam do 119 na Baszty.
            Wychowywałam się na podwórku róg Bukietowej i J-C, bunkry zwiedzałam na moim
            podwórku i milutko wspominam mieszkanie w tej okolicy :0) Moja córka już
            takiego luzu mieć nie będzie bo teraz to strach dziecko samo na podwórko
            puścić, a zresztą tych podwórek już nie ma tylko parkingi, toalety dla
            czworonogów i miejsca schadzek dla panów bez włosków w gustowne dresiki
            ubranych...ech Pozdrowinka. Asia PS. A do J-C niedaleko mam :o))
    • a74-7 Re: Joliot-Curie 19a 06.09.05, 16:10
      Na Bukietowej nie mialam znajomych, niestety,
      Natomiast to co piszesz o podworkach jest przykre, powinny byc wykorzystane
      przez wszystkich mieszkancow bez wzgledu na wiek ,od najmlodszych z placem
      zabaw , szkolna mlodziez ,bo dokad wreszcie isc gdy nie ma pieniedzy i babcie i
      dziadkowie powinni tez posiedziec latem na laweczkach.Nasze podworko bylo
      bardzo zawsze ozywione odkad pamietam.Mielismy wielka i bleboka piaskownice z
      ktorej nie moglam sie nigdy wygramolic w wieku lat 6 ciu, .Z czasem wypelnili
      ja piaskiem, wiec ustanawialismy rekordy w skoku w dal.Potem pojawily sie
      hustawki, zwykle, drewniane,stalismy w kolejce zeby ustanowic nowy rekord
      wysokosci.( rekordzistami byli bracia Zajacowie bo odwaznie robili na hustawce
      360 stopni dookola osi.Potem skakalo sie z hustawki, wiec nowy rekord, ktos
      nawet zlamal sobie reke przy skokach.Po zepsuciu hustawek pozostala nam tylko
      poprzeczka przez ktora gralismy nieskonczenie w badmingtona.Super, az do
      poznego wieczora jak dlugo widac bylo lotke.Nie pomine gry w palanta.Pilka
      wypadala czasami az na jezdnie JC pod czerwone bloki.Byly walki latem ktore
      polegaly na rzucaniu sie skoszona trawa, i deptaniu trawnikowco doprowadzalo
      dozorcow do rozpaczy. A zima budowalo sie fortece sniezne, i 20 nastolatkow
      naparzalo sie sniezkami(fajnie jak trafil sie kamien w takiej snieznej pigule)
      Podziwiam tolerancje naszych rodzicow.Wychowywalismy sie naturalnie bez
      przesadnych kryteriow co jest dla nas bezpieczne a co nie, a najwazniejsze ze
      takie wychowanie nam nie zaszkodzilo.Juz nie ma takich podworek, szkoda.
      • a74-7 Re: Joliot-Curie 19a 04.11.05, 16:36
        Liscie juz opadly z topoli za blokiem, krotsze wieczory i nie chce sie
        wychodzic z domu ,wiec zapraszam w wolny wieczor do komputera , albo na
        wycieczke w pamieci, moze ktos ma jeszcze jakies wspomnienia z JC, albo
        pamieta jakies charakterystyczne postacie z bloku ,lub osiedla.Chetnie
        posluchamy.....
    • mister1 dzielnicowy Gazda 11.11.05, 14:54
      a kto pamieta dzielnicowego Gazde ? wszyscy go znali, u nas sie pojawil, gdy
      nasza Lassie ugryzla ( zreszta niegroznie) Wojtka z I klatki - z ktorym zreszta
      pozniej sie przyjaznilem.
      • darek601 Re: Joliot-Curie 19a 14.12.05, 21:11
        W latach 70 wychowywałem sie na Warskiego i miałem sporo znajomych z okolic JC i
        czerwonych bloków, chodziłem tez do do szkoły 81, ale zaczynałem edukację w
        filii tej szkoły, która mieściła sie na rogu Odyńca i alej Niepodległości,
        blisko słynnego sklepu pod filarami. Oczywiscie pamiętam Gazdę, który chyba w
        latach 80 był zaatakowany nożem przez bandziorów, ale wylizał się, niedawno go
        widziałem. Pamietam Kwaśnego, fajna postać. Do SP 81 chodziła też moja siostra,
        tylko 4 lata wcześniej niż ja. Ona dobrze pamieta to samobójstwo, bo własnie
        wtedy przechodziła obok i widziała to zdarzenie, ja zreszta też pamietam, jak ta
        dziewczyna leżała na ziemi. Śnieżki z kamieniem w środku to moja historia,
        koleżanka, która chyba sie nazywała Wioletta Tajer rozwaliła mi głowę, bliznę
        mam do dzisiaj. Pamietam rywalizacje między trzema szkołami (81, 202 z Warskiego
        i 119 z Baszty). Z córką Mariusza Dmochowskiego, Elą, chodziłem do klasy, ona
        wyszła potem za mąż za syna nauczycielki od matematyki Cywińskiej. Pamiętam,
        jak otworzyli piekarnię na Warskiego i skakaliśmy na przerwach przez płot po
        bułeczki. W czerwonych blokach miałem kolegę, mówiliśmy na niego Parówa, zagrał
        epizod w serialu Stawiam na Tolka Banana, mieszkał też tam Robert Chojancki z De
        Mono.
        • a74-7 Re: Joliot-Curie 19a do Darka601 11.01.06, 08:40
          Pamietam nazwisko Cywinska.Czy miala na imie Krystyna? Moja wychowawczyni p.E
          Kornatowska kolegowala sie z nia.Kornatowska uczyla rosyjskiego.Tylko
          wydawalo mi sie ze Cywinska uczyla polskiego .Przypomnij mi jak wygladala, bo
          moze myle sie, moja Cywinska miala rozjasnione wlosy....
          ,
          • Gość: pe Re: Joliot-Curie 19a IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.06, 18:37
            Witam. Czytam od jakiegos czasu Wasze wpisy i wraca wiele wspomnien. Ja jestem
            osoba z ul. Bachmackiej, i chodzilem do szk 202 (73-81) - ale przez Wasze, jak
            rozumiem, podworko czesto przechodzilem idac np do autobusu na skrzyzowanie
            Odynca/Al. Niepodleglosci. Wspomnienia sa stare, bo rodzice wyprowadzili sie
            stamtad juz w 1976 na Sluzew, ale ja dzielnie az do VIII-ej klasy dojezdzalem,
            poczatkowo przy pomcy rodzicow, do szk. 202. A moja babcia tez mieszkala na
            Bachmackiej (w innym boku) az do 1991. I czasami ja odwiedzalem wracajac ze
            szkoly sredniej (Reytana) - wtedy takze trawersowalem Wasze okolice. Teraz
            mieszkam na Ursynowie. Ale uwaga :)))): jesli przejezdzam w tych naszych
            okolicach samochodem to mam zwykle nieodparta chec pochodzenia po starych
            zakamarkach... i to robie !!!! Okolice przedszkola przy Gandhiego, stary plac
            zabaw (zabudowany teraz blokiem od ok 2-3 lat), Warskiego itd... Moge to
            odwiedzac ciagle - choc minelo 30 lat, to jedne z najfajniejszych obrazow jakie
            pamietam. Z mojego bloku czesc osob chodzila do szk. 81, ale potem zostaly
            rozparcelowane do 202 i 119 (chyba ok 1975 roku). Z ciekawostek - jeszcze
            pamietam jak pomysl wyprawy do sklepow na Malczewskiego (tzn na "Malczaka")
            wymagal zgody rodzicow (bo daleko), podczas gdy na chodzenie na Odynca do
            sklepow nie trzeba bylo zezwolen :))). To tak na szybko - wstepne wrazenia...
            Bardzo cieply i mily watek...:)))))
    • a74-7 Re: Joliot-Curie 19a 13.01.06, 19:48
      Bloody hell,pol roku na was czekalam.Kami, gdzie te zdjecia?? Pozdrowienia dla
      rodzicow, jak zwykle.
      Andrzeju witam cie, he,he, pamietam twoj pierwszy zarost, jako starsza
      kolezanka. Taki blond byl, mam nadzieje ze jeszcze nie posiwiales .I fakt, byly
      jakies robale na tych wierzbach.Ciekawe co sie dzieje z Malinowskimi spod 12,
      zdaje sie kolegowales sie z nimi? A Darek i Mirek to moi sasiedzi spod 3 zdaje
      sie.Ale pamietam ich jako bardzo mlodych chlopcow.A jak Krzysiek sie miewa?
      Ile potomstwa???Kami , co ty tak wolno dzialasz? juz dawno bym rodzine
      zmobilizowala.I znajomych. Zadko ktore "podworko" bylo tak zgrane jak nasze.
      • Gość: andrzej25 Re: Joliot-Curie 19a IP: *.aster.pl 13.01.06, 21:11
        Witaj Ela!!!!
        Jedno pytanko: pierwszy zarost na głowie czy na brodzie? ;-)
        Bo jeśli chodzi o brodę to są już siwe prześwity. Brodę noszę odkąd ją pamiętasz.
        A na głowie cały czas taki sam blondas nawet nie specjalnie rzadki. Ale Krzychu
        pamiętasz kiedys jak Hendrix teraz jak wydepilowane kolano he he. Z Maliniakami
        mam kontakt sporadyczny, ich ojciec jeszcze mieszka pod 12, Ulka od lat w
        Szwajcarii.
        Zdrojeszczaki też OK, Mirek jeszcze tam mieszka. Wszystko dzieciate...
        Krzych ma jednego, ja dwóch; starszy 22lata młodszy 15. Krzysia syn Jasiek jest
        równolatkiem mojego starszego Kuby. Zostajemy z kobietami coraz częściej sami .
        Swiat się cholerka zmienia. Ja ze swoją Dorotą już 24 lata i tak się czasami
        zastanawiam czy to jest już kazirodztwo czy jeszcze nie?
        Co u Ciebie napisz coś więcej .Pozdrawiam serdecznie
        Andrzej.
        Zerknij na tą stronę . Fajne mam potomstwo?
        www.jasien.net/readarticle.php?article_id=7
        • a74-7 Re: Joliot-Curie 19a 14.01.06, 18:05
          Oczywiscie ze na brodzie, wygladales jakbys sledzia zjadl, , z broda przeciez
          cie nie widzialam w zyciu.Zawsze byles mlodszy, wtedy patrzylo sie na maluchow
          z gory, nie?:-))Krzysiek wydepilowany?Dobre...Ha,ha.,ha
          U mnie tez malzonek: made in Poland, corka juz dorosla (24) chadza wlasnymi
          drogami .Tez musimy zaczynac zycie we dwoje od nowa, co w sumie nie jest
          glupi pomysl.Wyslalam jakies zdjatka siostrzyczce, oczywiscie obiecala wasze
          buzinki ale obiecanki cacanki ..Wyslij cos na gazete.Widzialam to pieskowe
          potomstwo, swietne, chodujesz pieski ?
          My niestety tylko kocice mamy , zwierze w domu to panaceum na stres.
          O Mistera zapytaj ojca, napewno pamieta, ale jak zapamietales Lassi to
          powinienes tez znac cala trojke.
          Pozdrawiam, Ela
    • a74-7 Re: Joliot-Curie 19a 13.01.06, 20:01
      utomczak, swietnie ze odezwalas sie, pamietam Elzbiete, bardzo przystojna ,
      wysoka mloda dziewczyna byla twoja mama, a Mirek byl swietnym kolega , bral
      udzial we wszystkich dyscyplinach sportowych na podworku,he,he,Daj mu namiar na
      forum ,moze dorzuci cos ciekawego czego my nie pamietamy.Pozdrawiam.
      • Gość: Darek601 Re: Joliot-Curie 19a IP: 87.207.201.* 14.01.06, 15:47
        Witam, rozsmieszyłeś mnie tym Powidłem, tego nie wiedziałem, ale on jest ode
        mnie 2 lata starszy, często spotykałem jego mamę, jak wychodziła na spacery z
        owczarkiem niemieckim. Jesli chodzi o Cywińską, to wydaje mi się, że uczyła
        matematyki, pamietam innych nauczycieli z 81, na przykład Oleksik, starsza,
        szczupła, Górska, Borkowska, Jednorał, Seweryński. Lubiłem Śmigiel, nie pamiętam
        czego uczyła, miała ładna córkę. Moją wychowawczynią była Mielczarek,a po wielu
        latach spotkałem ją gdy pracowała w świetlicy w szkole 205 na Spartańskiej, do
        której chodził mój syn. Jesli dobrze pamietam, to Mirek Zdrojewski chodził ze
        mna do klasy,