krata na korytarzu

10.01.08, 05:28
Czy szefowa Wsplólnoty może decydować o likwidacji kraty istniejącej
od lat? Czy Osiedle Międzynarodowa to teraz miejsce gdzie nie można
spokojnie mieszkać bo wiele osób(ze Wspólnoty i Spółdzielni) ma
prawo decydowania o mieszkańcach wg własnego widzimisie?
    • e._ Re: krata na korytarzu 10.01.08, 09:31
      Skoro ich wybrano do reprezentowania mieszkańców, to mają takie
      prawo.
      Skoro krata założona na dziko, bez stosownych zezwoleń budowlanych,
      a co najmniej administracyjnych, musi byc zlikwidowana.
      To chyba normalne.
      Chyba, że takie zezwolenie było...
    • konrad.boryczko Re: krata na korytarzu 10.01.08, 10:10
      Uno momento: Wspólnota czy spółdzielnia? Bo to nie to samo, fukcyjni
      i ich kompetencje inne. We wspólnocie jest mniej więcej tak, jak
      napisała przedmówczyni. W spóldzielni niekoniecznie.
      • e._ Re: krata na korytarzu 10.01.08, 13:00
        Oczywiście, ze w spółdzielni "tak, jak napisała przedmówczyni".
        Dotyczy to i krat w oknach, i zabudowywania dodatkową, przednią
        ścianką balkonów, i wydzielania części korytarza na własny użytej
        jednej czy kilku osób.
        Musi być zgoda spółdzielni, z uwzględnieniem bezpieczeństwa
        przeciwpozarowego, dróg ewakuacyjnych (jeśli chodzi o klatki
        schodowe) i wielu innych parametrów.
        Mimo, że tak wiele osób wykonało te i inne przeróbki "na dziko" albo
        dlatego, ze sąsiedzi nie mieli nic przeciwko temu.
        • konrad.boryczko Re: krata na korytarzu 10.01.08, 13:11
          OK, nie o tym. Oczywiście, że krata musi byc postawiona zgodnie z
          prawem i nie naruszać konstrukcji budynku czy dróg ewakuacyjnych
          etc. To nie podlega dyskusji.
          Ja pisałem o organach. Bo z pierwszego postu za jasną cholerę nie
          wiem jaki jest problem. Tzn. kto komu co kazał i dlaczego.
          A róznica jest dość istotna. W sp-ni bydynek jest jej własnością. We
          wspónocie jest współwłasnością wszystkich właścicieli lokali. Inne
          kompetecje ma zarząd spółdzielni, inne wspólnoty.
          Tak czy siak oboje teoretyzujemy:)

          I uwaga natury ogólnej: wszystkie kraty zamontowane niby "dla
          bezpieczeństwa" trzeba zdemontować. Efekt jest dokładnie odwrotny.
          Miasto to nie zoo. Mocne drzwi do mieszkania w zupełności wystarczą.
          (nie dotyczy okien)
          • e._ Re: krata na korytarzu 10.01.08, 19:28
            Jak tak, to zgadzam się w zupełności.
            Miłego wieczoru.
          • Gość: zakratowany Re: krata na korytarzu IP: *.aster.pl 11.01.08, 08:39
            Tez nie przepadam za krata. Ale ja posiadam i wiem, ze bez niej byloby
            nieciekawie (kiedys nie mialem). Piszesz, ze mocne drzwi do mieszkania
            wystarcza. Owszem, pod warunkiem, ze ktos pod twoimi drzwiami nie urzadza sobie
            pijalni, palarni albo cpalni. Po wstawieniu kraty nagle mozna bylo miec czyste
            sciany, drzwi, kwiaty na korytarzu. Zgadzam sie - w idealnym spoleczenstwie, w
            idealnym budynku kraty sa niepotrzebne. Ale ja w takim nie mieszkam i mysle, ze
            delikatnie mowiac spora czesc ludzi nie mieszka.
            • konrad.boryczko Re: krata na korytarzu 11.01.08, 08:47
              Doskonale Cię rozumiem. Ale dzielenie społeczeństwa na lepszych i
              gorszych za pomocą kraty (płotu, szlabanu) do niczego dobrego nie
              doprowadzi.
              Cóż klatka schodowa jest przestrzenią "publiczną" a nie lokatora
              mającego w pobliżu drzwi. Ale rozumiem: na wandali czasem nie ma
              innego sposobu. Przykre.
              • Gość: Gość Re: krata na korytarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.08, 15:45
                Zdecydowanie jestem za podziałem na gorszych i lepszych.A zwłaszcza
                wtedy gdy to ja jestem tym lepszym a za tą symboliczną kratą jest
                bydło.Taki podział owszem ,doprowadzi do tego dobrego ,że będę mógł
                spokojniej żyć.
                • Gość: konrad.boryczko Re: krata na korytarzu IP: *.subscribers.sferia.net 11.01.08, 22:24
                  Tia. Ciebie od "bydła" uchroni krata. A Twoje dzieci od dzieci "bydła" już tylko uzbrojony po zęby ochroniarz. No chyba, że Ty wraz z kumplami wywieziecie "bydło" do, na przykład, Berezy Kartuskiej albo innego Lesotho.
              • Gość: Asia Re: krata na korytarzu IP: *.chello.pl 11.01.08, 17:28
                U mnie na osiedlu korytarze na pietrze sa dookola szybu windowego.
                Nie ma szans sprawdzic czy ktos stoi na pietrze czy nie bo nie widac
                calego korytarza. Zdarzaly się sytuacje ze ktos sie zaczajal i
                czekal az mieszkaniec otworzy swoje mieszkanie.. a wtedy... Dlatego
                krata podnosi poziom bezpieczenstwa. I nie chodzi o wlamywaczy
                (mocne drzwi nie sa argumentem) a "napadaczy"
          • Gość: ew Re: krata na korytarzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.08, 15:17
            boryczko,ty jednak musisz sie udać do psyhchiatry.
            • konrad.boryczko Re: krata na korytarzu 12.01.08, 16:30
              Dzięki za wsad do sygnaturki. Powoli się nie mieści.
    • agawop Re: krata na korytarzu 11.01.08, 17:49
      Tak się zastanawiam:
      1. Co to ma wspólnego z Pragą-Płd?
      2. Z Pragą-Płn bo tam też sumarta123 założyła taki sam wątek?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=297&w=74020003
      • agawop Re: krata na korytarzu 11.01.08, 17:52
        Sorki za pkt. 1.
        Spojrzałem nie na ta forum.
        • sumarta123 Re: krata na korytarzu 16.01.08, 03:31
          Krata zamontowana oficjanie, ze wszystkimi zgodami,
          opłacony "czynsz" za wynajem korytarza, jednak Wspólnta decyduje o
          likwidacji i przysyła robotników(choć w tym samym czasie inni
          lokatorzy w naszym bloku zakładają następne)
          • e._ Re: krata na korytarzu 16.01.08, 08:12
            To protestuj! Byle na piśmie, żeby był ślad!
            Na Twoim miejscu poszłabym do prawnika, wyspecjalizowanego w
            sprawach spółdzielczo-wspólnotowych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja