Dodaj do ulubionych

Poczta na Abrahama...

07.01.02, 19:38
Już myslałem, że zdanie będę musiał zmienić ale nie. Poczta ta jak zwykle mnie
nie zawiodła. Opłacenie czynszu i składki ubezpieczeniowej dane mi zostało po
ponad godzinnym oczekiwaniu. Całe szczęście, iż nauczony wcześniejszym
doświadczeniem zaopatrzyłem się w Przekrój, więc nie miałem poczucia straconego
czasu.
Obserwuj wątek
    • Gość: opoint Re: Poczta na Abrahama... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.02, 21:31
      witam w klubie
      • d.z Re: Poczta na Abrahama... 07.01.02, 21:32
        Gość portalu: opoint napisał(a):

        > witam w klubie

        Prawda, że jest tam fajnie...
        • sloggi Re: Poczta na Abrahama... 07.01.02, 21:33
          Moja padruga jest tam naczelniczką, macie jakieś wąty ?
          • d.z Re: Poczta na Abrahama... 07.01.02, 21:34
            sloggi napisał(a):

            > Moja padruga jest tam naczelniczką, macie jakieś wąty ?

            Już nie...
            • Gość: opoint Re: Poczta na Abrahama... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.02, 21:39
              A mnie to nie rusza, gdyż moja teściówka też jest naczelnikiem.
              • d.z Re: Poczta na Abrahama... 07.01.02, 21:45
                Gość portalu: opoint napisał(a):

                > A mnie to nie rusza, gdyż moja teściówka też jest naczelnikiem.

                No takiej teściowej to tylko się bać.;)))
                • opoint Re: Poczta na Abrahama... 07.01.02, 21:47
                  d.z. napisał(a):

                  > Gość portalu: opoint napisał(a):
                  >
                  > > A mnie to nie rusza, gdyż moja teściówka też jest naczelnikiem.
                  >
                  > No takiej teściowej to tylko się bać.;)))

                  Wiedz, że to cholera nieprzeciętna i omijać trzeba ją z daleka. Fe. Dlatego jak
                  mam iść na pocztę to mam drgawki.
                  • d.z Re: Poczta na Abrahama... 07.01.02, 21:53
                    opoint napisał(a):

                    > d.z. napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: opoint napisał(a):
                    > >
                    > > > A mnie to nie rusza, gdyż moja teściówka też jest naczelnikiem.
                    > >
                    > > No takiej teściowej to tylko się bać.;)))
                    >
                    > Wiedz, że to cholera nieprzeciętna i omijać trzeba ją z daleka. Fe. Dlatego jak
                    >
                    > mam iść na pocztę to mam drgawki.

                    Rozumiem i łączę się w "cierpieniach"...;)))
    • d.z Re: Poczta na Abrahama... 06.02.02, 18:31
      Mój "ukochany", "jedyny", "niepowtarzalny", "sam w swoim rodzaju", "cudo nad
      cudami", "postmodernistyczny", Urząd Pocztowy się znów popisał.
      Moja mama udała się wczoraj, aby nową książeczkę opłat RTV wyrobić (bo stara
      się skończyła). Panienka z okienka poinformowała, że niestety wydać książeczki
      nie może bo Pani Naczelnik nie ma, a tylko Ona może taką książeczkę wydać.
      Mama poszła więc znowu dzisiaj. Nauczona doświadczeniem (wczorajszym) aby w
      kolejce bez potrzeby nie stać, odrazu podeszła i zapytała czy jest Pani
      Naczelnik? Dziś się okazało, że do wydania nowej książeczki RTV Pani Naczelnik
      wcale nie jest potrzebna.
      Gdyby nie fakt, że urząd poczciany ten mieści się w bydynku mieszkalnym, to bym
      już dawno go w powietrze wysadził... bez żalu najmniejszego.
      Tak kpić sobie ze starszej osoby.
      • Gość: opoint Re: Poczta na Abrahama... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.02, 18:35
        Przecież poczta tylko udaje, że się zreformowała. Najłatwiej jest zbyć klienta.
        A na miejscu Twojej Mamy to bym z taką panią naczelnik sobie porozmawiała, że w
        końcu jak to jest. Nakablowałabym i tyle, bo nie lubię niechlujów i zakłamańców.
        • d.z Re: Poczta na Abrahama... 06.02.02, 18:42
          Uwierz mi ja wolę zdechłego kota za ogon ciągnąć przez cały nasz Gocław ze trzy
          razy, niż w jakimkolwiek celu do tego urzędu się udawać. Opłaty robię na
          "Głównej", a teraz to się chyba zdecyduję przez konto bo mam ponoć mieć przelewy
          bezpłatne i bezprowizyjne (muszę się tylko z kimś tam w banku skontaktować)...
          • opoint Re: Poczta na Abrahama... 06.02.02, 21:14
            Ja wolę dopłacać 1,5 zł. do rachunku niż tam chodzić. Poza tym jak pomyślę, że
            w ten sposób "dopłacam do pensji" teściówki i jej córki to postanowiłam
            wzbogacać jakiś tam bank. I wszystkim tak radzę.
          • Gość: bontu Re: Poczta na Abrahama... IP: *.goclaw.sdi.tpnet.pl 06.02.02, 22:35
            To jest chyba najgorsza poczta jaką znam. Nigdzie się nie czeka tak długo jak
            na Abrahama. Jeszcze opłaty można zrobić w ajencjach PKO lub w banku, ale
            spróbujcie odebrać list. Najlepiej wziąć ze sobą ciekawą i grubą książkę i
            cierpliwie stać.
    • qubacz A odskakujac od tematu.... 07.02.02, 00:48
      ...to troszeczke sie dziwie Wam, ludziom badz co badz swiatlym, na codzien
      siedzacym w Internecie! Chodzicie na poczte robic oplaty????? GRZESZYCIE
      (Grzechu bez urazy :). Gdy w Internecie jest kilka elektronicznych bankow, w
      ktorym za darmo (lub prawie darmo) bez problemu problemu wykonacie dowolny
      przelew, w pelni kontrolujac to co sie z nim dzieje i majac swiadomosc ze
      dojdzie on do adresata wiele razy szybciej!!! Ale sie oburzylem :))
      • opoint Re: A odskakujac od tematu.... 07.02.02, 09:48
        Nie oburzaj się. Ja tam długo byłam staroświecka i w duchu poczty polskiej
        wychowana, no taki rodzaj tradycji, ale odkąd znam taką pewną naczelnik to
        zerwałam te więzi.
        • d.z Re: A odskakujac od tematu.... 10.02.02, 17:18
          A ja dziś (niedziela) po odstawieniu samochodu na parking (odwoziłem rodzinę na
          dworzec) przeszedłem obok tego urzędu i SŁUCHAJCE - mi się nawet (ten urząd)
          spodobał, a wiecie dlaczego? Był zamknięty... i tego mu szczerze już na zawsze
          życzę... ;))))
          • opoint Re: A odskakujac od tematu.... 10.02.02, 17:38
            d.z. Ty to chyba bardzo kochasz ten urząd pocztowy. Ja kiedyś lubiłam chodzić
            do takiego maleńkiego urzędu na ul. Francuskiej, ale jak skończyłam szkołę to i
            ta znajomość się skończyła. Żałuję, że u nas nie ma takich miłych pań jak były
            tam.
            • d.z Re: A odskakujac od tematu.... 10.02.02, 17:45
              opoint napisał(a):

              > d.z. Ty to chyba bardzo kochasz ten urząd pocztowy.
              Ja do niego "pałam" miłością "niewinną" pierwszą i jedyną, czystą jak górski
              potok u źródła...;)))
              To chyba jakiś masochizm... ;)))

              • opoint Re: A odskakujac od tematu.... 10.02.02, 17:48
                To współczuję, a ja tam to olewam. Tak jak swojąteściową i zdrowsza jestem i
                mniej się denerwuję.
                • d.z Re: A odskakujac od tematu.... 10.02.02, 17:55
                  opoint napisał(a):

                  > To współczuję, a ja tam to olewam. Tak jak swojąteściową i zdrowsza jestem i
                  > mniej się denerwuję.

                  Ależ uwierz mi ja (wiedząc, iż ta miłość zawsze będzie nieodwzajemnioną) jedynie
                  w wypadkach "przymusowej" konieczności się tam udaję (coby cierpienia za częste
                  nie były)...;)))
                  • opoint Re: A odskakujac od tematu.... 10.02.02, 17:59
                    O takim cierieniu kiedyś w lekturach szkolnych pisali. Myśle, że nie jest źle,
                    a mój małżonek skoki ogląda i TV zero.
    • opoint Re: Poczta na Abrahama... 12.02.02, 21:12
      Właśnie się dowiedziałam, że moja znajoma została brutalnie okradziona na tejże
      poczcie w zeszłą środę. Ukradzino jej portfel (pamiątkowy) i sporą sumkę
      pieniędzy. I to dziewczyna ją okradła !!! Zdecydowanie odradzam chodzenia do
      tego urzędu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka