d.z
10.01.02, 21:47
Właśnie obejrzałałem. Kryminał. Zabito przemysłowca. Nikt go nie lubił.
Śledztwo prowadził reżyser teatralny (przy udziale policji). Podejrzani to
wdowa (1 mln spadku), syn (1 mln spadku), sekretarka (100 tyś spadku). W
trakcie dochodzenia ktoś utopił wdowę (w rękawiczkach), lokaj zwiał z wdowim
pierścionkiem (z brylantem), syn okazał się gayem (o czym wiedział lokaj bo
przeczytał list i reżyser bo podejrzał w knajpie), sekretarka gdzieś znikła
(miała dziecko nieślubne).
Córka reżysera pojechała na studia, a kandydatka na żonę wróciła z Paryża.
Ach kto zabił??? No bym zapomniał. Pracownik gospodarczy z teatru.
Jak się okazało był nieślubnym dzieckiem sekretarki z przemysłowcem.
A czy wy macie też Swoje "ukochane" filmy, bo ten to chyba stał się moim na
jakiś czas. Tytuł???? Muszę sprawdzić..... już "Morderstwo w miasteczku"...