Dodaj do ulubionych

klimacik 521...

IP: 217.99.1.* 24.01.02, 19:53
Rzecz dziala sie w Solarisie. Chcialem usiasc sobie na jedynym wolnym miejscu.
Nagle jakas panienka blokuje mi noga droge i krzyczy "nie siadaj mokre" patrze:
faktycznie, cale siedzenie w szczynach a obok siedzi (lezy) spiacy dziadu,
rowniez caly w moczu. Jebalo od niego na kilometr, a inni pasazerowie tez nie
kryli zgorszenia. Takie sytuacje nie naleza w autobusie tej linii do zadkosci.
Najwieksze stezenie takich gostkow jest chyba w sobotnie wieczory. Swoja droga
to tego faceta widzialem nie pierwszy raz, czesto jezdzi tez 147, tak wiec
widac ze nie jest przypadkowy... ehh kocham 521
Obserwuj wątek
    • d.z Re: klimacik 521... 24.01.02, 19:57
      Gość portalu: Tuzin napisał(a):
      ... ehh kocham 521

      Coś mi się wydaje, iż miłość ta nieodwzajemnioną jest... :))
    • Gość: dante_wa Re: klimacik 521... IP: 195.205.48.* 11.02.02, 01:41
      Dlatego wole siedzonka w starych pamietających PRL ikarusach. Nic w nie nie
      wsiąka.... i plamę moczu łatwiej zauważyć.... umiejętność nie do przecenienia w
      autobusie 521, 147, 146 i 135. Dlatego w lecie przyjazd "komfortowego"
      niskopodłogowca tak bardzo psuje mi humor.
      • d.z Re: klimacik 521... 11.02.02, 09:05
        A mnie ta linia podoba się coraz bardziej...;)))
        • Gość: Tuzin Re: klimacik 521... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 19:31
          Wlasnie, te welurowe siedzonka to chyba wynalazek jeszcze nie na nasz "rynek"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka