Gość: Tuzin
IP: 217.99.1.*
24.01.02, 19:53
Rzecz dziala sie w Solarisie. Chcialem usiasc sobie na jedynym wolnym miejscu.
Nagle jakas panienka blokuje mi noga droge i krzyczy "nie siadaj mokre" patrze:
faktycznie, cale siedzenie w szczynach a obok siedzi (lezy) spiacy dziadu,
rowniez caly w moczu. Jebalo od niego na kilometr, a inni pasazerowie tez nie
kryli zgorszenia. Takie sytuacje nie naleza w autobusie tej linii do zadkosci.
Najwieksze stezenie takich gostkow jest chyba w sobotnie wieczory. Swoja droga
to tego faceta widzialem nie pierwszy raz, czesto jezdzi tez 147, tak wiec
widac ze nie jest przypadkowy... ehh kocham 521