Dodaj do ulubionych

BENEFITY dla bezrobotnej ciążarnej

08.02.10, 18:37
Witam,

piszę w sprawie tych nieszczęsnych benefitów. Do Anglii przyjechałam prawie
pół roku temu, bo mój chłopak robi tu doktorat. Początkowo planowałam
podszkolić trochę język i poszukać pracy, ale tak się złożyło, że zaszłam w
ciążę... Tu zaczęły się kłopoty, bo o pracę w moim stanie naprawdę ciężko, a
że nie pracowałam wcześniej w UK dostałam odmowę Housing i Council Tax
Benefits. Dodatkowo mój chłopak, jako full-time student nie może starać się o
zasiłek na siebie. Dostałam do zapłaty 700GBP council taxu tylko niby z czego
mamy to zapłacić? Moje pytania:
- czy są jakiekolwiek zasiłki o które możemy/mogę się starać? (zerowy staż
pracy w UK, pobyt od niecałego pół roku, ciąża)
- co jeśli nie zapłacę Council Taxu?
- może macie jakąś radę jakiej pracy ewentualnie szukać w ciąży? takiej do
wykonywania w domu etc.

Doradźcie proszę, bo już nie wiem co robić... Narazie powrotu do Polski nie
przyjmuję, ale jeśli tak dalej bedzie moze okazać się, ze nie bedzie wyjscia...:(

Agata
Obserwuj wątek
    • kingaolsz Re: BENEFITY dla bezrobotnej ciążarnej 08.02.10, 19:33
      A z jakiej niby okazji mialoby Ci sie cokolwiek nalezec?
      Samo bycie w ciazy nie jest uprzywilejowaniem do nieplacenia rachunkow.
      Chlopak moze sie ubiegac o znizke na council tax za bycie studentem full-time. I
      to na tyle.
      Jesli nie zaplacisz to wysla komornika.

      Czy tu, czy w PL jestescie dokladnie tak samo na lodzie, ale tam przynajmniej
      masz chyba jakies prawa jako obywatel.

      Swoja droga moze chlopak niech pojdzie do pracy? W takiej sytuacji trzeba
      przejsc poprostu szybki kurs odpowiedzialnosci, skoro sie powolalo dziecko na
      swiat. I nie mow, ze studiujac nie moze - nie on pierwszy, nie ostatni.

      Tobie bedzie prace znalezc bardzo ciezko - zdrowe kobiety nie w ciazy z dobra
      znajomoscia jezyka maja problem, wiec Ty mozesz liczyc raczej na cud.
    • asica74 Re: BENEFITY dla bezrobotnej ciążarnej 08.02.10, 21:35
      Jezeli nie zaplacicie councill tax to wejdzie wam to na credit
      check, a moze nawet na ccj. I wtedy mozecie sie pozegnac z wzieciem
      jakiegokolwiek kredytu na kilka lat.

      Nie czekajcie na zadne benefity, tylko szukajcie innej drogi
      wyjscia.
    • damianka5 Re: BENEFITY dla bezrobotnej ciążarnej 08.02.10, 22:33
      jaki jest do Ciebie gazetowy?
      • fariba Re: BENEFITY dla bezrobotnej ciążarnej 10.02.10, 00:09
        To jest tak jak poczta pantoflowa przedostaja sie pewne informacje o
        benefitach,jakies bajki na temat kto i ile ma i jak duzo,raz doszlo
        do mnie,ze ktos za urodzenie dziecka dostal 2 tysiace funtow,bzdury
        i tyle,zeby dostac jakies benefity trzeba miec insurance number i
        spelniac pewne wymogi,radze udaj sie do job siker,tam Ci udziela
        wszystkich informacji.A zalegly cancil i tak bedziecie musieli
        zaplacic,idz do cancilu i popros o rozlozenie na raty innego wyjscia
        nie ma.
        • aniaheasley Re: BENEFITY dla bezrobotnej ciążarnej 10.02.10, 09:40
          A co to za biuro to job siker? :)

          No ale tak to jest jak poczta pantoflowa przedostaja sie pewne
          informacje.....

          Jobseekers allowance jest to zasilek dla osob bezrobotnych aktywnie
          szukajacych pracy czyli raczej dla kobiety w ciazy nie jest to dobre
          wyjscie. Warunkiem podstawowym przyznania tego zasilku jest 'being
          available for work and taking steps to find work'.
          • brittany Re: BENEFITY dla bezrobotnej ciążarnej 10.02.10, 10:24
            mnie zawsze zdumiewa ze poczta pantoflowa jest wybiorcza,wszystko
            pzrechodzi jak przez zlote sito.
            za urodzenie dziecka placa 2000
            ale ze za urodzenie bez ubezpieczenia szpital wystawia rachunek to
            nie slychac.
            • paola_k2 Re: BENEFITY dla bezrobotnej ciążarnej 10.02.10, 11:21
              Mozecie sie starac na obnizke council tax ze wzgledu na to, ze Twoj
              partner jest studentem. I radze to zrobic jak najszybciej. Poza tym
              jesli on tu studiuje to chyba wiedzial, ze bedzie musial z czegos
              zyc. Ma jakis stypendium? Jedyne wyjscie jakie widze to to, zeby
              znalazl prace, wieczorami, popoludniami czy w weekendy. Wtedy pewnie
              bedzie mogl sie starac o jakis zasilki. A o nich dowiecie sie w Job
              Centre. Jest w kazdym wiekszym miasteczku.
              • szpil1 Re: BENEFITY dla bezrobotnej ciążarnej 26.02.10, 21:24
                Moja znajoma w podobnej sytuacji dostała radę w urzędzie, by wracała do Polski, bo w Anglii nic jej nie przysługuje. No bo i z jakiej racji? Rozsądna i dobra rada - ta podana wyżej - niech przyszły tatuś idzie do pracy. Skoro umiał dziecko zrobić, to niech teraz umie o nie zadbać.
                • krecik Re: BENEFITY dla bezrobotnej ciążarnej 27.02.10, 10:47
                  Abstrahujac od tego, czy rada rozsadna czy nie, ktokolwiek rade taka
                  znajomej dal, powinien zarobic dyscyplinarke. Przypuszczam, ze
                  czlowieka w takiej sytuacji zatyka, ale pierwszym pytaniem powinno byc
                  "Pana/pani imie i nazwisko i prosze zawolac zwierzchnika"...

                  Ag
                  • kingaolsz Re: BENEFITY dla bezrobotnej ciążarnej 27.02.10, 12:44
                    Krecik, zartujesz prawda?

                    Jesli do urzednika przychodzi laska w ciazy po paro-miesiecznym pobycie w Wlk
                    Bryt, ktora nie pracowala, nic nie robila i chce, zeby jej ktos jeszcze kasa
                    sypnal to on ma jej jakakolwiek inna rade dac? Przeciez to jest oczywiste -
                    wrocic do domu.
                  • szpil1 Re: BENEFITY dla bezrobotnej ciążarnej 27.02.10, 19:13
                    krecik napisała:

                    > Abstrahujac od tego, czy rada rozsadna czy nie, ktokolwiek rade taka
                    > znajomej dal, powinien zarobic dyscyplinarke. Przypuszczam, ze
                    > czlowieka w takiej sytuacji zatyka, ale pierwszym pytaniem powinno byc
                    > "Pana/pani imie i nazwisko i prosze zawolac zwierzchnika"...
                    >
                    > Ag

                    No, chyba żartujesz. Jaki zwierzchnik, jaka dyscyplinarka? Bezrobotna kobieta,
                    obywatelka innego kraju, nigdy nie pracowała, nie zapłaciła grosza podatku,
                    chce wiedzieć co jej przysługuje (piszę oczywiście o znajomej, nie o autorce
                    wątku, choć w zasadzie jej też to dotyczy). Niby dlaczego Anglicy mają ją
                    utrzymywać? Poniżej króciutki cytat ze strony Border Force:
                    As an EEA or Swiss national, you have the right to live and work in the UK
                    (known as the 'right of residence') if:

                    * you are working here (and have registered or obtained permission from us
                    if this is required - see Employment below); or
                    * you can support yourself and your family in the UK without becoming an
                    unreasonable burden on public funds

                    Drugi punkt dotyczy właśnie sytuacji owej znajomej, a także autorki wątku. Ot,
                    taki mały haczyk - mamy prawo tam przebywać bez wizy, bez żadnych pozwoleń, ale
                    jeśli nie mamy z czego żyć, a nie pracowaliśmy tam legalnie - to możemy właśnie
                    taką radę dostać i to zgodnie z prawem. Oczywiście, nikt nie będzie znajomej
                    deportował jeśli jednak zostanie, ale też niech nie liczy na benefity - bo i z
                    jakiej racji? Tylko dlatego, że tam jest?

                    Co do skargi autorki, że muszą zapłacić Council Tax... Taka suma nie narosła w
                    jeden dzień. Przecież musiały przychodzić wezwania do zapłaty wcześniej. Ten
                    podatek jest przeznaczony na np. wywóz śmieci, policję, szkoły, oświetlenie ulic
                    itd. Fajnie byłoby mieć to wszystko za friko, ale tak się nie da.
                    • krecik Re: BENEFITY dla bezrobotnej ciążarnej 28.02.10, 11:46
                      Chyba sie nie rozumiemy. Co innego poinformowac, ze benefity sie komus
                      nie naleza z tego czy innego powodu, a co innego powiedziec, ze ma sie
                      wyniesc z kraju, bo mu nie przysluguja. Mnie chodzi o forme.

                      Mnie tlumaczyc nie trzeba, na jakich zasadach obywatele Polski moga
                      przebywac na terytorium UK. Natomiast wiem, ze w urzedach obowiazuje
                      regulamin co do kontaktow z petentami. I wiem, ze pewne komentarze poza
                      niego wychodza.
                      Co prawda tak naprawde nie wiem nic o tym zajsciu poza tym, co
                      napisalas - jednak podobna rada jest raczej objawem wychodzenia
                      urzednika/urzedniczki poza swoje uprawnienia. Oni nie sa od pouczania
                      ani ustawiania imigrantow na swoje miejsce, tylko od udzielania
                      informacji. Ale tak, jak juz wspomnialam wyzej - musialabys napisac cos
                      wiecej na temat zachowania urzedu.


                      Ag
                      • szpil1 Re: BENEFITY dla bezrobotnej ciążarnej 28.02.10, 14:41
                        Urzędnicy nie wykraczają w takim wypadku poza swoje kompetencje. Przekazują po
                        prostu informację, że w związku z tym, że ktoś nie ma środków do życia powinien
                        wrócić do swojego kraju dlatego, że nie mając tych środków traci prawo do pobytu
                        w UK. Przeczytaj jeszcze raz:

                        As an EEA or Swiss national, you have the right to live and work in the UK
                        (known as the 'right of residence') if:

                        * you are working here (and have registered or obtained permission from us
                        if this is required - see Employment below); or
                        * you can support yourself and your family in the UK without becoming an
                        unreasonable burden on public funds

                        Nie masz środków - w teorii nie powinieneś tu przebywać. I tak jak napisałam,
                        nikt tej osoby deportować nie będzie, ale urząd jak najbardziej może zasugerować
                        powrót. Przecież nie robi tego w formie: "Proszę się wynieść!" Nie jest to
                        komentarz urzędnika, jedynie stwierdzenie faktu, że skoro nie masz jak się
                        utrzymać, to tym samym tracisz prawo do pobytu w UK.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka