Dodaj do ulubionych

nauczyciel

07.08.05, 10:43
Wiem,ze wielu z Was jest nauczycielami i przyjezdza tutaj ukladac sobie
zycie.A ja mam zamiar wrocic do Polski,prawdopodobnie w przyszlym roku no i
oczywiscie trzeba bedzie znalezc prace.Mam do Was pytanko jak wyglada sprawa
z nauczycielami w Polsce? Powiedzmy,ze chcialabym uczyc jezyka
angielskiego,jakie papiery trzeba miec,jaka szkole itp? Chcialabym uczyc
raczej dzieci,nie nastolatki,a moze jakies korepetycje.Nie mam pojecia w tych
sprawach,niestety bedac nastolatka trudno wybrac co bedzie sie robic w
przyszlosci ja skonczylam chemie,ale tak szczerze bardzo chcialabym pracowac
z dziecmi,zreszta przez wiele lat ludzie mi mowia,ze ja mam jakis dar do
dzieci i wszystkie mnie uwielbiaja-ciekawe za co :)Dziekuje za wszelkie
odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • natalia.brzeska Re: nauczyciel 07.08.05, 11:28
      www.abc.com.pl/serwis/du/2002/1288.htm
      Od 2006 roku bedzie troche trudniej niz do tej pory, gdyz trzeba bedzie miec
      dyplom ukonczenia studiow wyzszych, odpowiednie uprawnienia pedagogiczne.
      Wszystko w rozporzadzeniu, ktore zalaczylam.
      • party5 Re: nauczyciel 07.08.05, 22:14
        To prawda - potwierdzam to co napisała Natalia, wykształcenie wyższe kierunkowe
        (czyli najlepiej anglistyka) z przygotowaniem pedagogicznym czyli nie będzie
        już tak łatwo ALE pozostają jeszcze szkoły prywatne i szkoły językowe -
        radziłabym raczej pójść w te stronę. Sama "uciekłam" ze szkoły państwowej bo
        miałam dość użerania się z biurokracją i papierami którymi nas zasypywano (a
        szkoda bo nawet tę pracę polubiłam)--

        ...::MaRcYśKa::...
        • emi54 Re: nauczyciel 08.08.05, 22:30
          dziekuje
          • natalia.brzeska Re: nauczyciel 29.08.05, 15:02
            Wlasnie sobie zdalam sprawe, ze gdybym byla w Polsce, to bym dzis szla
            na "rade". A potem na kolejna i kolejna i kolejna. W zaleznosci od szkoly, moze
            to byc raz w miesiacu, choc kolezanka w podstawowce miala raz w tygodniu.
            Zawsze po poludniu, po lekcjach, od 2-4 godzin. Nieplacone oczywiscie.
            Wychowawstwo, "robienie" dziennika, czyli podliczanie godzin, obecnosci,
            nieobecnosci, usprawiedliwionych, nieusprawiedliwionych, spoznien. Liczenie
            srednich, wypelnianie arkuszy, swiadectw. Rozklady materialow, plany wynikowe,
            plany pracy, plany wychowawcze. Wywiadowki, ciagle kontakty z rodzicami.
            Wszystko robione "po godzinach", za darmo (bo to niby w ramach pensum). na
            poczatek 994 PLN brutto (jakies 300 mniej jesli nie masz uprawnien, czy
            wyksztalcenia wyzszego).

            Nauczanie to jakies 5% pracy w szkole. Reszta, to co opisalam wyzej. Aha,
            zapomnialam o wycieczkach, akademiach, konkursach itd itp.
            Idac do szkoly myslalam, ze bede NAUCZAC. Przykro stwierdzic, ale tego
            NAUCZANIA bylo bardzo malo. Aha, trzeba jeszcze robic "teczki" do awansu, ktore
            tez zabieraja sporo czasu.

            Emi, czy rzeczywiscie chcesz wracac do szkoly?!?!
            • elli_nika Re: nauczyciel 29.08.05, 18:44
              Wszystko robione "po godzinach", za darmo (bo to niby w ramach pensum). na
              > poczatek 994 PLN brutto (jakies 300 mniej jesli nie masz uprawnien, czy
              > wyksztalcenia wyzszego).

              Nie mozna nikogo zatrudnić na etat płacac mniej niz kwota najniższego
              wynagrodzenia, tak wiec podstawę to i mozna mieć 680 PLN, ale dostaje się
              wyrównanie do najniższej krajowej. Z tym ze oczywiscie jako podstawę do
              wszystkich nadliczbowych liczy się to 680... Na 5 roku przepracowałam semestr w
              liceum. Nigdy, nigdy więcej.
              • monia72 Re: nauczyciel 29.08.05, 21:54
                Ja wlasnie od szkoly ucieklam a nauczycielem jestem ho, ho. Tez tego nie
                znosze - dzienniki, rady, akademie itp. O zarobkach nie wspomne czy o awansie
                (ktory i tak przepada jesli nie pracuje sie kilka lat w zawodzie). A najgorsze
                jest to, ze lubie uczyc!
                • angelena Re: nauczyciel 29.08.05, 23:01
                  W takim razie czym rozni sie nauczanie w Polsce od nauczania w Anglii,albo
                  odwrotnie,bo o tym w Polsce zdolalam juz przecytac?
                  Zapytuje ,poniewaz uczylam troszke w Szwecji,bylam i jestem zwiazana ze
                  srodowiskiem nauczycielskim w Polsce i w krajach skandynawskich i nie wydaje mi
                  sie,zeby roznice byly az tak zauwazalne,poza zarobkami,ale koszty utrzymania
                  tam i tu tez sa rozne...
                  Wszedzie jest duzo pracy tzw.poza szkola i nie sadze,by Anglia nalezala do
                  wyjatkow.
                  Ja osobiscie,jako mloda matka z malymi jeszcze wtedy dziecmi,mialam serdecznie
                  dosyc nadzorowania dzieci do godz.17.00,uczestniczenia w wycieczkach i innych
                  imprezach i to nie raz czy 2 razy w roku,ale co najmniej 2 razy w tygodniu,zeby
                  zajac dzieci w ,,tworczy,, sposob zanim pojda do domu.Wielu rodzicow zostawia
                  dzieci w szkole do 17.00 i nie mozna z nimi li tylko siedziec,odrabiac lekcje
                  czy patrzec jak sie bawia.Trzeba codziennie zmieniac plan zajec,by sie nie
                  nudzily dlatego wycieczki (miasto,park,zoo,muzeum,galeria,metro itp) sa non-
                  stop.
                  Moim zdaniem w Polsce praca jest bardziej monotonna i dobrze
                  zorganizowany,doswiadczony nauczyciel pracuje wlasciwie tylko w szkole,a w
                  Szwecji to nie do pomyslenia,nie do przejscia i dlatego ciekawa jestem,czy
                  Anglia jest pod tym wzgledem bardziej podobna do Polski ,do Szwecji czy
                  zupelnie wyjatkowa?
                  • elli_nika Re: nauczyciel 29.08.05, 23:13
                    > Moim zdaniem w Polsce praca jest bardziej monotonna i dobrze
                    > zorganizowany,doswiadczony nauczyciel pracuje wlasciwie tylko w szkole,

                    Niestety, już nie te czasy ;-)

                    Ale tak poważnie, to duzo zależy od tego, gdzie sie trafi. Inaczej się uczy w
                    renomowanym liceum, inaczej w podstawówce, inaczej w lo w ktorym ja
                    wyladawałam - na blokowisku, centrum bezrobocia i patologii i posrodku tego
                    szkoła, obojętna na często tragiczne, czasem kryminalne doswiadczenia uczniów.
                    No ale na papierze cud-miód.
                    • angelena Re: nauczyciel 29.08.05, 23:34
                      elli_nika napisała:

                      > > Moim zdaniem w Polsce praca jest bardziej monotonna i dobrze
                      > > zorganizowany,doswiadczony nauczyciel pracuje wlasciwie tylko w szkole,
                      >
                      > Niestety, już nie te czasy ;-)
                      >
                      > Ale tak poważnie, to duzo zależy od tego, gdzie sie trafi. Inaczej się uczy w
                      > renomowanym liceum, inaczej w podstawówce, inaczej w lo w ktorym ja
                      > wyladawałam - na blokowisku, centrum bezrobocia i patologii i posrodku tego
                      > szkoła, obojętna na często tragiczne, czasem kryminalne doswiadczenia
                      uczniów.
                      > No ale na papierze cud-miód.
                      Podtrzymuje swoje zdanie,ze wszystko zalezy od osoby,jej umiejetnosci,sprytu i
                      nastawienia.
                      W kazdej szkole pracuje sie inaczej.Ja pochodze z rodziny nauczycieli i znam
                      naprawde wiele przypadkow,ze w tej samej szkole byli tacy nauczyciele,ktorzy
                      pracowali tylko w ramach godzin(zero pracy w domu) i dobrze wypadali,ale byli i
                      tacy ,po tym samym fachu,ktorzy zabierali ze soba mase zeszytow do domu,wdawali
                      sie w organizacje konkursow(czego nikt nie docenil),zyli zyciem uczniow ,ale
                      chyba na wlasne zyczenie.
                      Roznica wiec nie polega na tym,ze,,to nie te czasy,, bo ja az taka wiekowa to
                      nie jestem,ale na tym,ze jedni moga i potrafia,a drudzy niestety nie.I tak jest
                      w kazdym zawodzie,bo ludzie sa rozni,trafiaja w rozne srodowiska,maja rozne
                      mozliwosci i dlatego jednym jest latwiej a drugim trudniej,ale nie zalezy to
                      absolutnie od czasu.
                      • elli_nika Re: nauczyciel 29.08.05, 23:48
                        oczywiscie, że uczniów mozna olać. Darowac sobie kłopoty słabszych, nie
                        marnowac czasu pracując nad przygotowaniem do konkursu z najlepszymi. Tylko...
                        po co wtedy pracowac w szkole?

                        Pozdrawiam ;-))
                        • coolaga1 Re: nauczyciel 30.08.05, 11:52
                          Pracowałam w liceum przez dwa lata. Pracy naprawde duzo, dorabianie na
                          tłumaczeniach i korepetycjach. Czesto do 19.00, 20.00. W Anglii nie pracuje w
                          szkole czego troche mi brakuje. Pracuje w biurze, ale jest ok, bo o 16.30
                          jestem juz wolna i nie musze wieczorami dorabiac, ani sprawdzac noca
                          wypracowan.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka