04.09.05, 15:01

Tak sobie wlasnie poczytywalam wpisy na watku o londynskich dzielnicach i zdecydowalam sie
odezwac.

Moze to i watek wybuchowy bo temat kontrowersyjny ale chce sie z wami podzielic moimi
przemysleniami na ten temat.

Na poczatek mala historyjka. Podczasz ostatniej wakacyjnej wizyty w Polsce, szlam sobie z moim
mezem na moim osiedlu, gdy w pewnym momencie Liam sie zatrzymal i pokazal palcem na sasiedni
blok, z wyrazem szoku na twarzy. Ktos tam namalowal spray'em gwiazde dawida powieszona na
szubienicy. Moja pierwsza reakcja na jego oslupienie byla "Don't worry about it. It's just stupid kids
messing around. They have no idea what they're doing" Napis byl stary i wytarty wiec oczywiste bylo
ze byl tam juz od jakiegos czasu.
Liam zapytal dlaczego nasza spoldzielnia nie usunela tego napisu i czy toczy sie jakies sledztwo w
tej sprawie. Musialam przyznac ze nie wiem dlaczego spoldzielnia nie usunela tego napisu,
prawdopodobnie brak srodkow itp. a policja na pewno sie tym nie interesuje. Liam byl zszokowany.
"But this is racist! These are racist messages sprayed on the building and nobody is doing anything
about it!!??" Niestety, zauwazylismy wiecej takich malunkow badz antysemickich napisow na innych
blokach i murach.

Wtedy tak naprawde, doglebnie pomyslalam o temacie rasizmu w Polsce i wsrod Polakow.

Ostatnio tragedia w Orleanie otworzyla mi oczy na bardzo nieprzyjemne zjawisko wsrod polskiego
spoleczenstwa. Jesli poczyta sie komentarze ludzi na forach gazety odnoszace sie do artykulow o
wydarzeniach w Orleanie, wlos sie na glowie jezy. Dam kilka przykladow:

"czarnuchy"
"czarni specjalnie sie nie ewakuowali, zeby mogli grabowac w opustoszalym miescie"
"czarni to bydlo"
"dzungla z nich wychodzi"

Jesli ktos sie odezwie i powie cos na temat tych rasistowskich wypowiedzi dostaje nastepujace
odpowiedzi:

"Lewak"
"Komunista"
"Zydokomuna"
"Pedal"

Gdy MU mial byc wykupiony przez Malcolma Glasera, pelno bylo komentarzy na forum "Pilka Nozna'
w stylu 'je..any Zyd, Zydy wszystko wykupia"

Ogolnie, widze straszna tendencje do myslenia ze 'dostali na co zaslugiwali' do szufladkowanika
ludzi, do nastawienia 'jesli myslisz inaczej niz my to jestes podejrzany, Zyd, komunista,
homoseksualista", do przylepiania wygodnych etykietek, zeby bylo latwiej zaszufladkowac jak na
przyklad 'ciapaty'.

Co lepsze, klikalam jak glupia na kosz, a posty dalej wisza. To sa najzwyczajniej w swiecie
rasistowskie wypowiedzi, ktore nie bylyby tolerowane na innych forach portalowych w Europie.
Jestem uczestnikiem w kilku takich forach i takie wypowiedzi sa usuwane natychmiastowo.

Wracajac do watku o dzielnicach londynskich, burza sie rozpetala gdy Bogdan uzyl slowa 'ciapaty'.
Niestety, slowo to jest rasistowskie tak samo jak angielskie slowko 'Paki'. Bogdan tlumaczyl nawet ze
nie uzyl go zlosliwie i ze nie jest rasista ale jego definicja slowa 'ciapaty' i jego niektore wypowiedzi
powiedzialy mi znacznie wiecej. Przyklady:

"Ja mam mieszkanie od mlodego brytyjczyka pochodzenia muslim" Muzulmanizm to nie narodowosc,
to religia.

"Jest to okreslenie ludzi o roznym odcieniu skory , nie czarni, nie biali , nie zolci, chodzi tu glownie o
muslim z krajow jak pakistan , afganistan itp itd" Czyli ladujesz ludzi o ciemnym kolorze skory do
jednego wora i nazywasz ich 'ciapaci'. Co znaczy 'itp, itd.' A potem duzo Polakow sie irytuje ze ludzie
tutaj mysla ze Polska, Rosja, Slowacja i inne kraje wschodniej Europy to jeden narod i nie ma miedzy
nimi wiekszej roznicy. Z calym szacunkiem Bogdan ale ci ludzie pochodza z kilku krajow, z zupelnie
innym kulturami i b. sie miedzy soba roznia, tak samo jak jest wiele odmian chrzescijanstwa, tak
samo jest wiele odmian religii muzulmanskiej. Ci ludzie sa czesto buddystami, hinduistami, nawet
wyobraz sobie katolikami jak moj kolega z pracy ktorego rodzice pochodza z Indii. Z twojej
poprzedniej wypowiedzi wynika rowniez ze muzulmanizm to narodowosc.

"Fakt ze nie lataja z nozami po ulicy jak czesc czarnych ludzi w Londynie"

To pozostawie bez komentarza bo chyba nie trzeba.

Slowo 'ciapaty' jest wybitnie obrazliwe, tak samo jak slowo "paki" czy "wop' w odniesieniu do ludzi
pochodzacych z bliskiego wschodu i Indii.

Czy nazwalbys Hindusa czy Pakistanczyka "Ciapaty' prosto w oczy w konwersacji z nim i
przetlumaczyl swoja definicje tego slowa tak zeby wiedzial o co chodzi? Nie sadze...

Czyli tak naprawde rasism rozbija sie o ignorancje.

Osobiscie uwazam ze tak naprawde miernikiem spoleczenstwa i obywateli w takich sytuacjach jest
ich reakcja na takie napisy, na ludzi ktorzy glosza takie poglady. Rozumiem frustracje Jennifer z
poprzedniego watku, gdy powiedziala ze byla zaskoczona ze wiecej osob sie nie odezwalo. Tutaj, w
UK, oczywiscie ze rasizm jet problemem. Ostatnie morderstwo czarnego nastolatka, nasilona ilosc
incydentow na podlozu rasowym po wydarzeniach 7/7 w Londynie, sa tego przykladami. Ale zawsze
takie incydenty sa oficjalnie potepione i rzad podejmuje inicjatywy aby wykrzewic takie zachowanie.
Slowem, ludzie reaguja.

Skad rodzi sie taka nietolerancja wsrod narodu, ktory byl przez lata pod okupacja, ktorego dzieci
chcieli okupanci wynarodowic, ktorzy nie mogli mowic we wlasnym jezyku bo byli za to
przesladowani, ktorzy byli we wlasnym kraju obywatelami drugiej kategorii podczas niemieckiej
okupacji?

Jak mozna podejsc do tego tematu, jak walczyc z tymi uprzedzeniami? Kiedy w Polsce rzad i
spoleczenstwo zacznie interesowac sie swastykami namalowanymi na murach i blokach, gwazdami
dawida na szubienicy i napisami 'Jude Raus"?

Zapraszam do dyskusji.

Obserwuj wątek
    • annamaria0 Re: Rasizm 04.09.05, 15:44
      W PL jest b. niewielu imigrantow, spoleczenstwo jest etnicznie homogeniczne,
      stad m.in. ignorancja i ksenofobia. Ponadto, prawo nie jest egzekwowane,
      przyklad z graffiti, choc smutny, nie jest dla mnie tak bulwersujacy jak
      antysemityzm na duzo wieksza skale uprawiany przez niektore media -gdyby ktos w
      Anglii wyglaszal publicznie poglady takie jak ludzie prowadzacy audycje w Radio
      Maryja, zostalby pociagniety do odpowiedzialnosci, a radio zamkniete. Niestety,
      mimo wspanialego przykladu Jana Pawla II, spotkalam sie z ksiezmi, ktorzy
      innowiercow uznaja za "gorszych" - stad juz blisko do poczucia wyzszosci wobec
      ludzi rozniacych sie od "naszych" nie tylko wyznaniem, ale takze pod innymi
      wzgledami.
      Dodam jeszcze, ze nie jest tak, ze tylko Polacy tak sie zachowuja- mialam W
      Londynie kolezanke w pracy z Estonii, pol-Estonke, pol-Zydowke, ktora o osobach
      o czarnej skorze nie wyrazala sie inaczej jak per "monkeys". Biali Anglicy tez
      sa czesto uprzedzeni, np kilka razy slyszalam o "dodgy Indian landlords".
      • edavenpo Re: Rasizm 04.09.05, 15:59
        Masz racje z Radiem Maryja. Ostatnio slyszalam program na BBC Radio 4 o Radiu Maryja. Dziennikarze
        BBC byli wyrzuceni z torunskiej siedziby radia przez agresywnych ochroniarzy. Udalo im sie
        porozmawiac z kilkoma osobam ktore pracuja dla Radia Maryja, ktore nie chcialy ujawniac swoich imion
        i nazwisk, jednoczesnie glosily poglady w stylu 'kobiety ktore mialy aborcje powinny miec przymusowo
        ogolone glowy zeby wszyscy wiedzieli ze sa to morderczynie' Udalo im sie porozxmawiac z kilkoma
        aktywistami dzialajacymi na rzecz pozwania Radia Maryja do sadu w sprawie gloszenia rasistowskich
        pogladow. Mowili ze ich apele, pisma do odpowiednich instytucji sa ignorowane i ze niestety nikt nie
        chce sie w to mieszac. Ale przynajmniej ktos cos robi w tym temacie.

        Jesli chodzi o rasizm wsrod innych nacji to oczywiscie masz racje. Kazdy kraj ma ten problem. ja akurat
        interesuje sie tzw. wlasnym podworkiem i chce uniknac nastawienia "A inni wcale nie sa lepsi" jako
        usprawiedliwienia.

        Jeden z nagorszych rodzajow rasizmu jest tzw 'soft racism'. Niby taki ktos nie zaatakuje Hindusa na
        ulicy ale swoje powie i rozpowszechnia klamstwa, zabobony,glosi nieprawdziwe, niedoinformowane
        poglady. Tacy ludzie zazwyczaj odpowiedza ci na zarzut rasizmu "A ja mam kolege z Afganistanu i ON
        jest w porzadku..." Dobrym przykladem jest moj angielski tesc ktory twierdzi ze wszyscy azylanci to
        zlodzieje i oszusci bo czyta takie perly jak Daily Mail. Do BNP sie nie zapisze bo mu wstyd ale bzdury
        opowiada az milo.
        • annamaria0 Re: Rasizm 04.09.05, 16:10
          No wlasnie, starsza generacja...Moja angielska tesciowa np byla zla na mojego
          szwagra i szwagierke za nadanie dzieciom "zydowskich" imion (Rachel i Jacob),
          jest uprzedzona w najwyzszym stopniu. u
          To prawda, ze argument typu "inni nie sa lepsi" nie usprawiedliwia nas, chcialam
          jedynie pokazac przyklady, ze rasizm jest problemem ogolnoswiatowym, a nie tylko
          Polski czy krajow postkomunistycznych.
          Ci, ktorzy sami cierpia z powodu rasizmu czy ksenofobii, czesto przyjmuja
          postawy rasistowskie w stosunku do innych grup- to takze jedna z przyczyn, dla
          ktorych Polacy czuja wyzszosc wobec np. Bengalczykow.
    • edzior1 Re: Rasizm 04.09.05, 16:12
      zgadzam sie z toba Edavenpo w 100 procentach to co sie dzieje w polsce jest
      przerazajace, ogolnie mowiac polacy to bardzo rasistowski narod, szczegolnie
      antysemicki, kolorowi to sa czarnuchy i lenie itp, niestety kosciol katolicki
      nie za bardzo cos z tym robi, tylko puste slowa, panstwo tez, ale chcialabym
      cos powiedziec o anglikach sa tak samo rasistami tylko nie powiedza ci tego bo
      tu za takie cos mozna wyleciec z pracy, mieszkam juz tu pare lat i musze
      powiedzic gdy slyszalam jak muzelmanie( pakistanczycy) cieszyli sie ataku na
      trade center w NN to mnie ruszylo i moze sie na mnie posypia grady chyba tez
      jestem troche rasistka, sama juz nie wiem...
      • edavenpo Re: Rasizm 04.09.05, 16:59
        Mysle ze poruszylas dwie istotne sprawy.

        ale chcialabym
        cos powiedziec o anglikach sa tak samo rasistami tylko nie powiedza ci tego bo
        tu za takie cos mozna wyleciec z pracy
        ______
        Dokladnie i tak powinno byc! U mnie w biurze byl taki przypadek i koles wylecial z pracy tego samego
        dnia za 'gross misconduct'. Jest na to prawo i jest to prawo egzekwowane.


        mieszkam juz tu pare lat i musze
        powiedzic gdy slyszalam jak muzelmanie( pakistanczycy) cieszyli sie ataku na
        trade center w NN to mnie ruszylo i moze sie na mnie posypia grady chyba tez
        jestem troche rasistka, sama juz nie wiem...

        ______

        To ze cie to oburzylo i poruszylo to naturalne. Bycie tolerancyjnym nie polega na tym ze ludzie innego
        koloru skory moga robic co im sie podoba a ty nie masz prawa miec zdania na ten temat. Chodzi o to
        ze nie bedziesz oceniac jednostek i narodu tylko po zachowaniu tego tlumu w Islamabadzie. Poruszylo
        mnie to rowniez i bylam wsciekla na to jawne poparcie terroryzmu. Jednoczesnie, pracujac z
        Brytyjczykiem pochodzacym z Pakistanu, nie przestalam z nim rozmawiac z tego powodu. Wrecz
        odwrotnie, mielismy dyskusje na ten temat i on stwierdzil ze rowniez go to poruszylo bo jak najdalszy
        byl od przekonania ze Zachod to szatan wcielony. Zreszta historia tego regionu i wklad USA i UK w to
        co tam sie dzieje to juz inna historia.
        • violus22 Re: Rasizm 04.09.05, 19:51
          Mam okazje mieszkac w miescie gdzie wiekszosc stanowia Pakistanczycy, czy to
          pochodzenia pakistanskiego czy brytyjskiego - pewnie roznie, bo jest tu ich
          cala masa, sprowadzaja tu swoje rodziny, znajomych, przyjaciol z Pakistanu i z
          innych czesci UK. Poniewaz jest tu ich tak duzo, nie tylko maja male sklepiki
          czy sa taxowkarzami, ale sa w bankach, biurach, przychodniach, IR, jednym
          slowem wszedzie. Jest tez mnostwo meczetow (nie wiem dokladnie czy to meczety
          czy te 'swiatynie' maja inna nazwe), cale dzielnice pakistanskie, a 'biale'
          dzielnice poniekat tylko na obzezach miasta, przedszkola, szkoly, przychodnie.
          Sa tez indyjczycy, ale z tego co obserwuje wsrod moich sasiadow to powoli
          wyjezdzaja czy to do Indii czy np do Birmingham, gdzie przewazaja wlasnie
          Indyjczycy.

          Kiedy tu przyjechalismy, ja, maz czy szwagier, cz tez nawet ich brat cioteczny
          prawdopodobnie nigdy wczesniej nawet nie widzielismy kobiet ubranych tak, ze
          tylko widoczne sa oczy, czy w jakze inne od naszych ubrania, mezczyzn ubranych
          podobnie. Nikt z nas nie mial w sobie ani rasizmu ani nawet jakies malej
          niecheci czy obawy w stosunku do innosci innych. A teraz po roku pobytu...
          Juz nie raz mojemu mezowi lub szwagrom, zdarzylo sie uslyszec 'fucking white'
          przechodzac obok grupki Pakistancow. Kiedys poszlismy z mezem na wieczorny
          spacer i wracajac okolo godziny 23 polecial w nasza strone woreczek napelniony
          woda z samochodu z mlodymi Pakistancami. Podobna sytuacja miala miejsce po raz
          drugi, lecz tym razem jechalismy samochodem, ja z tylu z malym, okno lekko
          uchylone i woreczek z woda polecial na szybe przy ktorej siedzialam. W obu
          przypadkach nic sie nie stalo, ale wzbudzilo to w nas i zlosc a we mnie obawe.
          Taka sobie zabawe urzadzili - rzucanie woreczkami z woda w 'bialych'.

          Gdy maz w pracy zapyta jakiegos Anglika o rade np gdzie jest dobry mechanik czy
          fryzjer, zawsze slyszy - nie idz chociaz do Pakistanca, bo oni jak widza
          bialych to od razu sa nastawieni na oszukiwanie.

          Nie popadamy w paranoje, nie generalizujemy tlumu, nie uzywamy jakis
          obrazliwych okreslen gdy mowimy o 'nich' ale nasz poglad na ludzi nas
          otaczajacych zmienil sie. Ale i nie trzymamy jakiegos dystansu od ludzi o innym
          kolorze skory, mamy znajomych, sasiadow i dobre stosunki z nimi.

          Ale wiecie co mi sie w Pakistanczykach najbardziej podoba? To ze sa bardzo
          zgrani, solidarni, jeden drugiego wesprze, czy to w slusznej czy nie sprawie.
          Pomagaja sobie nawzajem np ci na wyzszych stanowiskach pomagaja innym soatac
          domy z counsilu, dotacje jakies czy pozwolenia (cos za zasadzie znajomosci,
          choc tak naprawde sa to obce osoby). Jakos nie potrafie sobie wyobrazic zeby
          Polacy 'opanowali' jakies brytyjskie miasto i byli wobec siebie tak serdeczni..

          Reasumujac, nie ma co przyklejac rasizmu Polakom, czy tez 'bialym' w stosunku
          do 'innych', bo jak widac to dziala w obie strony. Nie ma co tez przyklejac
          etykietki oszustow czy zbirow Pakistancom czy 'podobnym', bo poki co to w
          Polsce zostalam ze 2 razy okradziona a i pani w warzywniaku tez kilka razy
          zdarzylo sie zle policzyc na swoja korzysc, a jakos nie mowie o rodakach -
          cwaniacy czy zlodzieje. Ludzie to tylko ludzie, sa rozni ale obejmuje to caly
          swiat, a nie tylko jeden narod.
          • princessjobaggy Re: Rasizm 04.09.05, 23:15
            Z tym pomaganiem i serdecznoscia wsrod Pakistanczykow to czesciowo prawda, a
            czesciowo troche mniejsza prawda. Moj landlord jest bardzo bogatym
            Pakistanczykiem i rzeczywiscie kiedy cos sie zepsuje w domu zawsze daje zarobic
            jakims innym Pakistynczykom i to wlasnie ich przysyla, zeby usterke naprawili.
            Ostatnio jednak gdy z nim rozmawialam okazalo sie, ze ta ich solidarnosc ma
            pewne granice. Jego dzieci chodza do dobrej, prywatnej szkoly. Niedawno zmienil
            sie tam dyrektor, nowym zostal Pakistanczyk. Moj landlord zastanawial sie nad
            zmiana szkoly, wlasnie z tego powodu...
    • akamas Re: Rasizm 04.09.05, 20:04
      Ulzylo mi jak sobie poczytalam ten watek...

      W sierpniu mialam goscia z Polski, studenta ktory przyjechal na miesieczna
      praktyke w city. Jego pierwsze obserwacje z poruszania sie po Londynie
      dotyczyly bezpieczenstwa, ilosci policji w metrze no i podejrzenia z jakim
      patrzyl on i inni na 'ciapatych' (czy to od 'chapati'?) czyli 'bezowych'.
      Pierwszy raz mialam 'przyjemnosc' zetknac sie z tymi okresleniami - we wlasnym
      domu! Przyznam, ze nie bardzo wiedzialam jak to ugryzc. Wieczorem poszlismy z
      moim gosciem do tureckiej restauracji, bylo nas 6 - tak sie zlozylo ze kazdy z
      naszych przyjaciol reprezentowal inna narodowosc. I to pomoglo. Wymiana
      informacji o pochodzeniu, roznorodnosc akcentow (kolezanka 'ciapata', zamezna z
      Niemcem zeby bylo ciekawiej, mowila najlepsza angielszczyzna) i rozmowa o
      naszych wzajemnych uprzedzeniach i obawach chyba otworzyly mu oczy bo jakos
      wiecej o bezowych nie slyszalam. Z uplywem czasu, przez kontakty w biurze nasz
      gosc nawiazywal obiecujace znajomosci - ze co niektory to Brytyjczyk/Hindus
      bylo bylo zaznaczane z akcentem na 'Brytyjczyk' a potem to byl to juz tylko
      student/chlopak/facet/menager/osoba z imieniem. Czyli spadly mu klapki z oczu i
      zaczal widziec ludzi jako ludzi, w dodatku niedawnych ... nie bede
      powtarzac...jako ludzi ktorzy mu mogli zaimponowac i od ktorych mogl sie
      nauczyc. Mam nadzieje ze w miare jak prezni i mlodzi Polacy beda jezdzic po
      swiecie w poszukiwaniu sukcesu, to zycie zweryfikuje ich uprzedzenia.

      Nasz gosc zatrzymal sie w dawnym pokoju corki - troche ten pokoj jest
      zaniedbany, co mi przypomina ostatni raz kiedy corka malowala go z kolezankami
      szkolnymi. Zorganizowala 'decorating party'- bylo ich 4 dziewczyny - nasze
      dziecie (mama Polka tata Anglik), Arti (tata Hindus ze Sri Lanki, mama pol
      Chinka z Singapuru), Leila (British Hindu + Indian Hindu) i Jessica (mama
      angielka, tata irlandczyk). Miala dojsc czarna Cawsie ale nie doszla. Donosilam
      im picie i herbatniki, dolaczalam do rozmowy o ich rodzinach i nie moglam sie
      oprzec zadowoleniu ze moje dzieci zyja w 'mieszanym' domu i jakie naturalne dla
      nich jest ze zyja w 'mieszanum' swiecie.

      :)
    • lena81 Re: Rasizm 04.09.05, 20:19
      hej bardzo sie ciesze ze ktos poruszyl ten watek. Tez dzis czytalam post o
      dzielnicach i co by nie mowic krew mnie zalewala gdy czyatalam kolejne
      wypowiedzi. Nie cierpie generalizowania ale jest kilka rzeczy ktore trzeba
      sprostowac
      hinduizm i buddyzm to nie sa odmiany muzlumanizmu to sa zupelnie rozne religie!!
      wywodzace sie z innych korzeni
      a propo kolegi hindusa ktory jest katolikiem to wcale nie musi byc takie dziwne
      w Indiach jest mniejszosc katolicka tak samo jak jest mnniejszosc muzlumanska
      co do obrazliwych okreslen na forach internetowych to ja juz ich nawet nie
      czytam w sumie nie moge powiedziec zeby bardzo zaszokowaly mnie wypowiedzi ludzi
      chyba sie przyzwyczailam, ale wole oszczedzic sobie niepotrzebnych nerwow i nie
      czytac tych szmatlawych wypowiedzi zwlaszcza jak pomysle kto moze je pisac,
      niestety internet i jego anonimowosc maja tez swoje minusy
      • edavenpo Re: Rasizm 04.09.05, 20:41
        hinduizm i buddyzm to nie sa odmiany muzlumanizmu to sa zupelnie rozne religie!!
        wywodzace sie z innych korzeni
        a propo kolegi hindusa ktory jest katolikiem to wcale nie musi byc takie dziwne
        w Indiach jest mniejszosc katolicka tak samo jak jest mnniejszosc muzlumanska

        ______

        Musze to cos sprostowac, oczywiscie zdaje sobie sprawe to ze hinduizm i buddyzm NIE SA odmianami
        islamu. Choc jak znowu przeczytalam moj post, to faktycznie wyglada jakbym sformulowala to w ten
        sposob... Coz pisalam 'w afekcie' bo temat mnie poruszyl ;-)))

        Nie jestem wcale zaskoczona ze moj kolega jest katolikiem. Szczegolnie w okolicach Goa jest b. duzo
        katolikow ze wzgledu na katolickie misje z Portugalii wyslane tam w XVIII wieku. Andrew ma nawet
        portugalskie nazwisko.
      • chihiro2 Re: Rasizm 04.09.05, 20:46
        A czy okreslenie Hindus nie oznacza wyznajacego hinduizm? Polacy tak mowia o
        osobach pochodzacych z Indii, ale ja czytajac "Biale zeby" Zadie Smith i "Brick
        Lane" Monici Ali po polsku natrafilam na powtarzanie Indus - wlsanie dotyczace
        osoby z Indii. Wydaje mi sie, ze dawno temu slowo "Hindus" zostalo przypisane
        wszystkim mieszkanoc Indii, jako krzywdzace uogolnienie, ze niby wszyscy sa
        hinduistami.
    • basiak6 Re: Rasizm 04.09.05, 21:21
      To co piszesz to prawda, a przyklad z gwiazda Dawida rzeczywiscie koszmarny.
      Piszesz tez o 'soft racism' ale tutaj juz to co mowisz dla mnie brzmi troche
      idealistycznie. Wszyscy naturalnie z siebie korzystamy ze stereotypow, z
      niektorymi potrafimy walczyc,inne sa tak zakorzenione w nas ze nawet nie
      jestesmy ich swiadomi. Kolezanka zaatakowana kiedys przez faceta z broda do dzis
      boi sie facetow z broda i mimo woli jest do nich uprzedzona. Jest tego swiadoma
      ale odruchowo tak sie zachowuje.
      Moj kolega Szwed ma stadniny koni wyscigowych, zatrudniaja Polakow, ale kilku im
      juz zwialo a paru oszukalo, odruchowo zaczyna bac sie zatrudniania nowych.

      Ile z was poslaloby swoje dziecko do szkoly w ktorej w centrum Londynu byloby
      jednym z niewielu bialych, mowiacych po angielsku na jakim takim poziomie?
      Wszyscy jestesmy tacy niby otwarci i poprawni, ale w pewnych sytuacjach mimo
      woli stosujemy segregacje.

      Anglicy sa dla mnie narodem wyjatkowo nie-rasistowskim. Mieszkalam w Stanach i
      uwazam ze tam pod tym wzgledem jest o wiele gorzej.
      Pamietam sytuacje kiedy podczas strajku paliwowego zostala u nas w miescie jedna
      stacja ktora jeszcze miala paliwo. Prowadzona przez rodzine z Indii, wszystkim
      ktorzy nie byli z Indii mowili ze paliwa nie ma, dawali tylko 'swoim', sprawa
      zakonczyla sie w sadzie i zaplacili kare.

      Tez uwazam ze trzeba o tym mowic, ale trzeba przyjac ze to w sumie kazdego z nas
      dotyczy, nawet tych najbardziej poprawnych. Niektorych narodow moze bardziej, bo
      w Polsce jednak mniejszosci narodowych jest niewiele stad ignorancja wieksza.

      • chihiro2 Re: Rasizm 04.09.05, 21:30
        Sa takie zjawiska jak rasizm pozytywny i rasizm obronny (studiowalam nawet
        teorie rasizmu w Niemczech, moje studia to intercultural education, wiec sporo
        tam bylo tego typu tematow, a grupa liczyla 26 osob z 13 krajow).

        Rasizm pozytywny to faworyzowanie osob pochadzacych z mniejszosci kulturowych,
        etnicznych itp. Cos, co ma czesto miejsce w USA, w Anglii chyba jeszcze nie,
        duzo osob, zwlaszcza z Bliskiego Wschodu skarzy sie na glass ceiling.

        Rasizm obronny to tworzenie stereotypow w celach ochrony siebie. Np. nie dam
        sie podwiezc do domu Arabowi pod Paryzem, bo moze mnie zgwalcic
        (prawdopodobienstwo jest spore).

        Obydwa bywaja krzywdzace dla osoby, ktora jest ofiara tych rodzajow rasizmu,
        ale niestety trudno jest uniknac szufladkowania, zwlaszcza jak przez innych
        jest sie szufladkowanym. Poza tym pewne grupy spoleczne, np. Afroamerykanie,
        odczuwaja cos, co sie nazywa trauma kulturowa badz spoleczna, trauma obejmujaca
        cala spolecznosc po doswiadczeniach przodkow z niewolnictwem. Biali moga sobie
        myslec, ze ich to nie dotyczy, bo to nie oni kolonizowali, tylko ich
        przodkowie, ale Afroamerykanie nie zawsze mysla w ten sposob.

        A tak na marginesie polecam goraco film "Crash" - obecnie w kinach. Baaaardzo
        ciekawe watki dotyczace rasizmu i konfliktow miedzykulturowych.
    • the.independent Re: Rasizm 05.09.05, 02:54
      a ja sie zastanawiam, czy wszyscy zawsze i wszedzie tak bardzo kochaja
      wszystkie grupy spoleczne i wszystkie nacje.
      Nie wierze, ze nikt z was nigdy nie pomyslal lub nie powiedzial z niechecia
      czegos o np. Cyganach, Rosjanach, Niemcach.
      Ja nikogo nie chce tepic, ani wyzywac, ale np. nie mam zaufania do Cyganow, nie
      lubie ich, nie lubie wielu ich cech.
      Wiem, ze wiele pogladow to stereotypy, ale nie wierze, ze udaje sie wam przed
      nimi uchronic.

      Wczesniej byly watki np. o dobrych szkolach, lepszych dzielnicach itp.
      A dlaczego np. Hackney jest gorsze? Bo tam jest wlasnie skupisko najbardziej
      radykalnych Muzelumanow i do Seven Sisters tez niedaleko. Wiec dlaczego nie
      chcilelibyscie tam mieszkac? Bo pewnie byscie nie chcieli, zeby wasze dzieci
      chodzily do szkol z "ich" dziecmi
      Ja nie uwazam sie za rasitke, ale ludzie, nie dajmy sie zwariowac! Chyba mozna
      wyrazac swoje poglady.
      Tak samo pewnie sa ludzie wokol was, ktorych nie lubicie za takie a nie inne
      cechy. Nie wyzywacie ich przeciez, ale pewnie unikacie. Badzcie szczerzy sami
      ze soba.
      A czy nie mowicie np. na Czechow "Pepiki"? A oni podobno tego nie znosza.
      mnie tez boli jak sie zle mowi o POlakach, jak sie wsadza ich do jednego wora z
      Rosjanami, ale to nie znaczy, ze czuje sie dyskryminowana.
      A to, ze Polacy sa ksenofobiczni,to prawda. Wielu z nich nie widzialo Zyda na
      oczy a jakie glupoty gadaja.

      uwazam, ze nie nalezy przesadzac w zadna strone.Kazdy ma prawo do antypatii i
      uprzedzen (nawet nieuzasadnionych), jesli tylko nie rani innych, a moim zdaniem
      na forum publicznym zawsze znajdzie sie ktos, kto wezmie jakis komentarz zbyt
      emocjonalnie do siebie, bo np. bedzie mial meza,ktory nie je miesa, albo sam
      nie bedzie jadal ryzu i sie obrazi.Ludzie, troche przesadzacie z ta
      poprawnoscia.
      Pozdrawiam
      • eballieu Re: Rasizm 05.09.05, 09:18
        Na Czechow Pepiczki nie mowie, tak samo jak na Polakow nie mowie Polaczki.
        Co do tego gdzie mieszkam - aktualnie tam gdzie musze, bo blisko tu do pracy
        meza. Ale tez lubie to miejsce i mimo, ze moglabym mieszkac jeszcze blizej, bo
        w samym Basildonie, to nie chce tam mieszkac. Dlaczego? Bo nie chce ocierac sie
        o chuliganow, bandytow i basildonska mafie. Bo stac mnie na mozliwosc
        mieszkania w innej okolicy.
        Ale to nie jest rasizm. To jest mozliwosc wyboru. Ze nie chce sie mieszkac w
        biednej dzielnicy, w ktorej przejawy patologii moga odcisnac swoje pietno na
        twojej glowie - w sensie doslownym.
        I zgadzam sie z Toba, kiedy mowisz - mamy prawo do antypatii, uprzedzen. Tak
        ale nie mamy prawa do rasizmu.
        Ja np. jestem uprzedzona do Anglikow. Nie wszystkich, ale jesli np. jade na
        wakacje, to staram sie wybierac takie miejsca, gdzie nie spotkam kolesi
        wytatuowanych, z lancuchami zlotymi na szyjach, upijajacych sie, ktorzy beda
        sie zachowywac wbrew wszelkim regulowm dobrego wychowania w restauracji
        hotelowej. Omijam takie miejsca, omijam hotele, ktore sa tylko w broszurach dla
        Anglikow, bo wiem ze nie otrzymam tam sniadania jakie lubie, a bede wachac to
        czego nie lubie i popsuje mi to pol dnia.
        Ale to chyba nie jest rasizm?
        • small_elephant Re: Rasizm 05.09.05, 09:56
          na poczatku, ciesze sie, ze poruszyliscie ten temat. jest mi bliski, poniewaz
          moj maz ma nieco ciemniejszy kolor skory, a na ''domiar zlego'', jest
          muzulmaninem. staram sie nie czytac komentarzy na roznych forach gazety, ktore
          zawieraja tyle nienawisci do muzulmanow. tu, gdzie mieszkam, jeszcze nigdy nie
          przytrafilo nam sie nic nieprzyjemnego, nawet maly komentarz. jednak powiem
          wam, ze bardzo zawiodlam sie na swoich znajomych z polski, ktorzy dowiedziawszy
          sie o moim zwiazku potrafili myslec jedynie w stereotypowy sposob, moze i sie o
          mnie martwili, ale nie umialam wytrzymac niektorych ich pytan, ani komentarzy.
          teraz juz odpuscilam i nie walcze o to, by mi uwierzyli, ze nie jest tak, jak
          im sie wydaje. mysle sobie : trudno, nie zmienie swiata, jak sie komus cos nie
          podoba, to trudno.
          jesli zas o polske chodzi, to niestety, nie wiem, jak to bedzie, jak zabiore
          meza na wycieczke w rodzinne strony. na szczescie, rodzice nie mieszkaja na
          blokowisku, jednak i tak nie brakuje sasiadow, ktorzy ciekawsko beda sie
          patrzyc na mojego ufoludka. na pewno nie zabraknie komentarzy, gdy pojedziemy
          zwiadzac miasto. wiem o tym i staram sie na to przygotowac- na to, zeby
          zachowac kamienna twarz i nie dac sie sprowokowac.
          ale sam fakt, ze wycieczka do polski musi kojarzyc mi sie z takimi obawami,
          bardzo mnie zniecheca.
          nauczylam sie jednak jednego- macie racje, mamy prawo do antypatii. jesli ktos
          nie lubi wyznawcow islamu, jesli pakuje wszystkich do jednego worka i uwaza, ze
          wszyscy sa odpowiedzialni za ataki- trudno. ja juz nie zamierzam z tym walczyc.
          i korzystam ze swojego prawa do antypatii- wcale nie musze tych osob lubic.
          pozdrawiam
    • jermaldan Re: Rasizm 05.09.05, 10:50
      Sama się czasami łapię na tym, że niektóre nacje, narodowości, trochę oceniam i
      szufladkuję. Pomimo tego nie wypowiadam się na ten temat publicznie, bo uważam,
      że mogłabym tym kogoś urazić. Co nie znaczy, że jak poznaje nowe osoby to, od
      razu myślę, że ten ktoś jest gorszy, inny itp. A takie komentarze na forach to
      chyba możliwe są tylko w Polsce. Jest mi bardzo przykro, że nasze społeczeństwo
      ma takie poglądy i że je publicznie ujawnia w tak obraźliwy sposób.
      • annamaria0 Re: Rasizm 05.09.05, 11:43
        Jeszcze pewna historyjka: kiedys szukalam mieszkania w Londynie. Znalazlam w
        Loot interesujace ogloszenie i umowilam sie z wlascicielem na obejrzenie.
        Mieszkanie okazalo sie niewiele miec wspolnego z mocno podretuszowanym opisem w
        ogloszeniu. Landlord byl obwieszonym zlotem Bengalczykiem, ktory na moj widok
        usmiechnal sie szeroko i oznajmil, ze niezwykle go cieszy widok bialej osoby, bo
        dosc ma juz wynajmowania swoim rodakom, ktorzy "brudzili i nie szanowali"
        czyjejs wlasnosci bo "przyjechali z zadupia i cywilizacji nie znaja".
        My takze czesto mowimy o cwaniactwie czy zlodziejstwie Polakow, zatem sami
        kultywujemy opinie, ktore jednak oburzaja nas w ustach cudzoziemcow.
        • neeki Re: Rasizm 05.09.05, 14:49
          uwazam sie za liberala. zawsze mnie oburzal antysemityzm. gadki w stylu dostali
          na co zasluzyli, mowiac o tragedii wymordowanego narodu sa dla mnie ponizej
          krytyki. zgadzam sie ze powinno sie napietnowac przejawy rasizmu antysemityzmu.
          karalne powinno byc nawolywanie do zabijania, czy chociazby skrzywdzenia kogos
          ze wzgledu na jego kolor skory czy wyznanie.
          ale bede szczera .W londynie ta polityczna poprawnosc poszla moim zdaniem za
          daleko. co widzielismy przy okazji ostanich zamachow. w imie dziwnie pojetego
          szanowania odmiennosci kulturowej panstwo pozwolilo na powstanie enklaw
          narodowosciowych gdzie wazniejsza jest religia niz obowiazujace brytyjskie
          prawo. i to mi przeszkadza. kazdy niezaleznie czy jest muzulmaninem czy czarnym
          przyjezdzajac do jakiegos kraju musi szanowac obowiazujace tam prawo.
          ale takie wypowiedzi to juz jest rasizm. nazywana jestem rasistka bo staram sie
          trzymac z daleka od murzynow, hindusow itp. to jest oczywiscie
          generalizowanie, mam przyjaciolke murzynke i przyjaciela hindusa. nawet oni
          mowia ze roznia sie od wiekszosci swoich rodakow. podobnie zreszta jest z
          polakami.
          nie mam nic do murzynow, ale trzymam sie od nich z daleka. przeszkadza mi jak
          sie dra w autobusie, jak zaczepiaja ludzi i ich przekonanie ze wszytsko im
          wolno bo sa strasznie przesladowani. i niech kazdy sobie szczerze odpowie na
          pytanie: wynajmujac mieszkanie z kim chcelibyscie mieszkac- z murzynami, z
          hindusami, polakami czy np australijczykami? ja wybralabym ostatnia opcje.
          nie uwazam sie za rasistke. nie nawoluje do bicia murzynow, do wypedzenia ich
          wszystkich do afryki. chce tylko zyc sobie w spokoju co czasami mi sie nie
          udaje.
    • kasia799 Re: Rasizm 05.09.05, 17:06
      Bardzo ciekawy i zarazem trudny temat
      Moim zdaniem Polacy w pewnym sensie sa narodem ksenofobicznym, jak i z reszta
      pewnie kazdy inny narod.
      Normalnym jest, ze boimy sie czegos, co jest nam obce, nieznane.
      Podchodzimy do tego z respektem, obawami czy nawet agresja.
      Psychologiem nie jestem ale wg mnie jest to zwykly przejaw strachu.
      Sartre z reszta kiedys powiedzial: `Pieklo to inni`

      Dlatego chyba powinnismy starac sie byc bardziej otwarci, na inne kultury,
      wyznania czy rasy. Podrozowanie w tej sytuacji na pewno pomaga (chociazby
      obalic mity czy uprzedzenia)

      Z jednej strony wiele osob tutaj sie wypowiadajacych, potepia rasizm ale nie
      che miec czarnych sasiadow. Szuka dzielnic gdzie biali stanowia wiekszy procent
      wsrod mieszkancow.
      Kiedys rozmawialam z bylym lanlordem i on powiedzial mi, ze nigdy nie miesza
      kilku ras w jednym mieszkaniu. Z jednego prostego powodu: beda klotnie i
      nieporozumienia. Inne zapachy z kuchni to zazwyczaj poczatek
      Osobiscie slyszac rozmawiajacych czarnych (glownie w Afryki), mam zawsze
      wrazenie, ze sie kloca. I mimo bardzo podniesionego tonu, ucinaja sobie po
      prostu mila pogawedke.
      Ale zeby to zrozumiec, trzeba tego doswiadczyc

      Zaraz po przyjezdzie do Londynu, uslyszalam od wielu osob, ze jesli jeszcze nie
      jestem rasistka, to po pewnym czasie spedzonym tutaj, pewnie nia zostane.
      I to bardzo dalo mi do myslenia
      Okreslenie ciapaty slyszalam rowniez wiele razy, z reszta kto nie slyszal?
      Pewnie z 99% Polakow uzywa slowa murzyn okreslajac czarnych - tez jest to
      okreslenie rasistowskie a jednak w naszym spoleczenstwie tak szeroko
      rozpowszechnione.
      Ogladajac wspomniany przez chihiro film 'Crash' bylam w szoku, ze problem
      rasizmu jest tak szeroki
      np. scena z policjantem, ktory pod pretekstem szukania samochodu zatrzymuje
      pojazd do opisu poszukiwanego w ogole nie podobny, tylko dlatego ze jego
      pasazerowie nie sa biali.
      Potem przeszukuje pare, kobiete wrecz obmacujac na oczach jej wlasnego meza.
      Mezczyzna to przemilczal bo wiedzial ze jakikolwiek sprzeciw z jego strony,
      wywolalby jeszcze gorsza reakcje.
      Partner tego policjanta zglosil cala sytuacje u swego zwierzchnika, na co
      dostal w odpowiedzi ze nadal musi z nim pracowac a tamtemu policjantowi nic nie
      zrobi bo przeciez tyle lat juz tu przepracowal...

      A tak na koniec to podobno w Polsce zaczeto cos robic w sprawach rasizmu
      Oby to nie byly tylko hasla
      www.rownystatus.gov.pl/pl/index.php?m=dzial&id=13
      • neeki Re: Rasizm 06.09.05, 21:09
        murzyn jest rasistowskie ? a jak mamy mowic ? afroamerykanin ktory nie do
        kazdego pasuje? dla mnie taka polityczna poprawnosc to przegiecie. niestety
        przekonalam sie tutaj ze murzyni kazda sytuacje wykorzystaja do wyzywania od
        rasistow, generalizuje ok. dzisiaj np bardzo mnie obrazil czarna menadzerka,
        gdybym ja jej odpowiedziala w podobnym tonie bylaby awantura. spotykalam sei
        juz z sytuacjami kiedy czarni rozrabiaja i jak im sie cos powie to sie jest
        albo rasista albo powiedza i co mi zrobisz. widzialam sytuacje gdy murzyn
        wyzywal policjanta : jak mnie dotkniesz to cie pozwe o rasizm.
        odradzalabym wyrabianie sobie opinii na teamt sytuacji murzynow na podstawie
        filmu. hollywood posluguje sie uproszczeniami, przeklamaniami, a scenariusze
        robi sie pod publike i to co chce ogladac.
        przykro to mowic ale murzyni sami sobie zapracowali na opinie jaka maja. tak
        samo jak polacy zagranica na swoja opinie. i ta zla i ta dobra. jestem otwarta
        na ludzi , nie odrzucam ich na podstawie koloru skory. jesli ktos jest ok moge
        z nim utrzymywac kontakty, ale nie bede sobie wyrzucala ze mowie murzyn no bo
        co mam powiedziec. po nagielsku to jest blach niger by mi nigdy przez gardlo
        nie przeszedl
        • chihiro2 Re: Rasizm 06.09.05, 21:29
          Najlepiej zapytaj sie ktoregos, jak chcialby, by na niego mowiono. Naprawde
          okreslenie "Murzyn" jest rasistowskie - Murzyn po angielsku to Negro, Nigger
          to "czarnuch" - jeszcze gorzej. A wlasciwym okresleniem nie jest wcale
          Afroamerykanin, bo nie kazdy pochodzi z USA, ale "czarnoskory", osoba
          czarnoskora. To nikogo nie urazi i przez osoby o czarnym kolorze skory
          przyjmowane jest najlepiej (jezeli oczywiscie chcemy podkreslic kolor skory, a
          nie kraj pochodzenia).
          • neeki Re: Rasizm 06.09.05, 22:07
            po angielsku mowie : black. nigdy niger. i nie wydaje mi sie zeby murzyn mialo
            w polskim jezyku negatywne zabarwienie, dla mnie nie ma. i raczej malo
            prawdopodobne zebym miala powiedziec do czarnoskorego :murzyn w naszym rodzimym
            jezyku ;)
            • effata Re: Rasizm 07.09.05, 13:31

              Nie, no absolutnie nie mogę się zgodzić na to, że słowo 'Murzyn' jest
              obraźliwe. Bez przesady. Ja nie mam żadnych negatywnych skojarzeń. A poza tym
              człowiek ma tendencje do skrótów (admin, komp, spoko, pzdr itp. :))))). Więc
              jakoś nie wyobrażam sobie rozmowy w stylu: "Wiesz, mieszkam w dzielnicy, gdzie
              większość mieszkańców to Afroamerkanie czy czarnoskórzy".
              Ps. A znam wielu Murzynów i jak mówię o nich 'black people" to dla nich jest
              o.k. Bo rzeczywiście 'niger' brzmi beznadziejnie.
              • annamaria0 Re: Rasizm 07.09.05, 13:42
                W polskim Newsweeku byl kiedys artykul czarnoskorego Polaka, w ktorym
                argumentowal on, ze slowo "Murzyn" pochodzi z okresu, kiedy np. w Stanach
                powszechnie uzywano terminu "Negro" i jest jego polskim odpowiednikiem, i jako
                takie jest przestarzale i w dzisiejszym jezyku ma negatywne konotacje.
                Proponowal slowo "Czarny" jako nieobrazliwe.
                • effata Re: Rasizm 07.09.05, 13:59
                  He, he, he. Może mam głupie skojarzenia, ale znam ludzi, którzy tak mówili
                  na ... diabła.
                  Chociaż z drugiej strony jak ktoś na mnie mówi "Biała", to też mnie nie obraża.
    • b.zyla Re: Rasizm 07.09.05, 03:53
      Tragiczny spór o imię dziecka
      06.09.2005 21:15
      Palestyński lekarz został dziś skazany we Frankfurcie nad Menem na dwa lata i
      dziewięć miesięcy więzienia za wstrzyknięcie nowo narodzonemu synowi groźnej
      dla życia dawki insuliny. Tłem tego czynu był spór o imię dla dziecka.

      31-letni lekarz zeznał, że wstrzykując czterodniowemu synowi insulinę chciał
      wymusić na swej niemieckiej żonie zgodę na nadanie dziecku arabskiego imienia.
      Matka była temu zdecydowanie przeciwna, podobnie jak jej rodzina.

      Lekarz powiedział, że znajdował się w szczególnie stresującej sytuacji. Jego
      rodzina groziła mu zerwaniem wszelkich kontaktów, jeśli nie nada synowi
      arabskiego imienia. Z kolei żona zapowiedziała, że woli raczej rozwód niż
      egzotyczne w Niemczech imię dla synka.

      cytat z interi- wiecej nie bede sie rozpisywal ...
      • edavenpo Re: Rasizm 07.09.05, 11:15
        Przepraszam Bogdan ale nie wiem co ten cytat ma udowodnic i chcialabym jednak poprosic cie o
        komentarz.

        Ze wsrod muzulmanow zdarzaja sie idioci? Owszem, udowodnione, nie tylko przez to wydarzenie ale
        przez kilka innych zwyczajow jak honorowe zabojstwa kobiet ktore w taki czy inny sposob zhanbily
        rodzine, czy przymusowe malzenstwa.

        Czy ta historia usprawiedliwia slowo 'ciapaty'? Nie sadze.

        Czy to ze na Merseyside zostal zamordowany czarny nastolatek, przez dwoch bialych, (ktorzy zostawili
        siekere wbita w glowe chlopaka, chyba trudno o wieksze bestialstwo), udowadnia ze wszyscy Anglicy sa
        mordercami i rasistami?

        Czy to ze w USA ekstremista chrzescijanski zastrzelil ginekologa ktory przeprowadzal aborcje, oznacza
        ze wszyscy Amerykanie to fanatyczni mordercy?

        Czy to ze terrorysci wysadzili sie w londynskim metrze oznacza ze Pakistanczyk ze sklepu naprzeciwko
        mojego domu jest terrorysta?

        Jedna z wielu definicji rasismu jest ta:

        "generalizing one group of people by believing in simplistic stereotypes of that group"

        Cos mi sie wydaje, ze wlasnie to robisz w tym przypadku.
        • annamaria0 Dzis podano najnowsze dane o imigracji w UK: 07.09.05, 12:28

          • annamaria0 Re: Dzis podano najnowsze dane o imigracji w UK: 07.09.05, 12:29
            tu link:
            news.bbc.co.uk/1/hi/uk/4218740.stm
    • jennifer_e Re: Rasizm 07.09.05, 13:55
      Miałam się nie odzywać w tej dyskusji, co temat jest na tyle kontrowersyjny i
      gorący, że napewno zakończy się jakimś nieprzyjemnym zgrzytem. Ale...
      Ale nie mogę zgodzić się z kilkoma stwierdzeniami.
      Zupełnie nie zgadzam się, że jeśli nawet nie byłeś rasistą to staniesz się nim
      jak pomieszkasz w Londynie kilka lat. Uważam, że jest wręcz przeciwnie. Kiedy
      dorastałam w PL Murzyna czy Chińczyka widziało się tak rzadko, że zawsze była
      to sensacja i każdy na ulicy się oglądał. Małżeństwo z ciemnoskórym to był
      wstyd i hańba na całe miasto a dzieci mieszane wytykane były i są w autobusach
      i na ulicy.
      Tutaj jest zupełnie inaczej. Tutaj, jakbyś chciał każdego niebiałego wytknąć
      palcem czy się za nim obejrzeć to byś zwariował. Tutaj widuje się tylu mulatów,
      wymieszanych w najróżniejszy sposób, że nikogo to nie dziwi ani nie bulwersuje.
      Czasem siedząc w metrze przyglądam się ludzkim twarzom i usiłuję rozwiązać jak
      puzzle ich pochodzenie. Dla mnie jest to fascynujące doświadczenie. We mnie,
      mieszkanie przez kilka lat w Londynie nie tylko nie wykształciło rasizmu, ale
      wręcz przeciwnie, wykorzeniło te uprzedzenia, które przywiozłam ze sobą z
      Polski. Teraz wśród przyjaciół mam Holendro-marokańczyka, Hindusa, Irlandczyka,
      Murzyna, Algierczyka, Francuza i tak naprawdę nie obchodzą mnie ich paszporty
      ani kolor skóry. Tak samo jak nie obchodzi mnie kolor skóry mojego sąsiada.
      Jest biały i ma zwyczaj wystawiania głośników z okien, żeby wszyscy słyszeli
      jego muzykę. Również to białe angielskie nastolatki groziły mi zadźganiem nożem
      a nie muzułmanie czy czarni. Więc nikt mi już nie wmówi, że mam się
      wystrzegać "czarnych" czy muzułmańskich enklaw.

      Drugie twierdzenie, do którego chcę nawiązać to moim zdaniem niezybt
      logiczne "nie jestem rasistką, ale .... " i tu następuje wyliczanka typu nie
      chcę mieszkać koło Murzynów, Arabów, Turków. To zdanie samo w sobie jest
      zaprzeczeniem. Albo nie jest się rasistką i nie ma się nic przeciwko temu,
      jakiego koloru skóry są twoi sąsiedzi. Albo przyznajmy się do pewnych uprzedzeń
      narodowościowych, które powodują, że z danymi nacjami nie chcemy obcować.
      Zgadzam się, że posądzenie o rasizm zdaje się być jedną z najgorszych obelg i
      każdy za wszelką cenę będzie twierdził, że nie jest rasistą. Zgadzam się, że
      ostatnio słowo Murzyn stało się obraźliwe (chociaż ciągle nie rozumiem skąd i
      dlaczego) Również irytuje mnie gdy gdziekolwiek się nie ruszę muszę wypełniać
      equal opportunities form. Ale tak naprawdę, żadna z nas nie miała nigdy
      czarnego koloru skóry i nie mamy najmniejszego pojęcia jak to jest.

      Mówimy o enklawach narodowościowych, mówimy, że czarni czy muzułmanie sami
      zapracowali sobie na taką opinię. Tylko czy powielanie tej opinii i wcielanie
      jej w nasze codzienne życie nie jest po prostu generalizowaniem i powtarzaniem
      stereotypów? Jeszcze raz przytoczę ten przykład, gdy słyszymy, że ktoś mówi o
      Polakach złodzieje i pijacy to się oburzamy, prawda? Bo przecież ja czy Ty
      wcale takie nie jesteśmy. Więc dlaczego tak swobodnie powtarzamy, że czarni to
      czy tamto a muzułmanie to już w ogóle. Wystarczy pojechać na Ealing czy Acton,
      skoro zarzucamy innym narodowościom tworzenie enklaw. Polacy robią to samo, nie
      tylko w Londynie. Widać jest to jakiś normalny proces emigrujących narodów, że
      na obcej ziemi trzymają się "razem".

      I nie mogę się zgodzić, że brytyjski liberalizm był przyczyną ataków
      terrorystycznych na Londyn. Ataki terrorystyczne odbyły się również w Madrycie
      i Nowym Jorku, gdzie do brytyjskiego liberalizmu daleko. I chyba nikt już nie
      ma wątpliwości co jest ich przyczyną.
      Owszem, zbyt długo pozwalano radykalnym klerykom głosić swoje
      fundamentalistyczne poglądy w lonyńskich meczetach. Nawoływanie do nienawiści i
      wojny ze światem zachodnim jest niezgodne z prawem, a to, że władze nie chciały
      tego prawa wyegzekwować to już inna kwestia. Zgadzam się, że prawo danego kraju
      powinno stać ponad jakąkolwiek religią i obowiązkiem państwa jest tego
      pilnować. Ale w tej kwestii nawet w Polsce mamy z tym poważne problemy i jakoś
      nikt nie potrafi zamknąć rozgłośni Rydzyka, więc jak widać nie jest to takie
      proste.

      Myślę, że to do czego doprowadza rasizm mogliśmy doskonale zobaczyć na
      przykładzie Nowego Orleanu. Biali i bogaci mieli jak i gdzie się ewakuować.
      Została czarna biedota, którą nikt nie chciał się zająć przez kilka dni. Gdy w
      wiadomościach pokazywano białego ze zgrzewką napojów to był to człowiek
      walczący o przeżycie. Pod zdjęciem czarnego z tą samą zgrzewką był podpis, że
      szabrownicy opanowali miasto. Prezydent Bush poleciał do Binokli i
      sfotografował się obejmując białą kobietę. Ale jego noga nie stanęła w Nowym
      Orleanie, gdzie większość ofiar to czarna biedota. Barbara, matka prezydenta
      Busha publicznie zaniepokoiła się, że aż tyle ofiar Katriny znalazło się w
      Texasie i stwierdziła, że "oni" tylko skorzystają na tym całym huraganie. Ktoś
      zwrócił uwagę na zdjęcie kilkudziesięcu szkolnych autobusów zalanych w Nowym
      Orleanie. Dlaczego nikt nie pomyślał, żeby tymi autobusami wywieźć z miasta
      tych, którzy nie posiadają samochodów? Dlatego, że pani burmistrz Luizjany
      bardziej była zajęta troską o sklepy i dobytek białych niż o pozostawionych w
      mieście czarnych.
      A na polskich forach aż roi się od stwierdzeń, że czarnuchy same sobie winne i
      dobrze im tak.

      Na koniec powiem Wam, że mi się wydaje, że w przyrodzie nic nie ginie.
      Chrześcijanie, biali dopuścili się kiedyś ogromu zbrodni wobec czarnych i
      innowierców. W dzisiejszych czasach liczebność muzułmanów z dnia na dzień
      rośnie a chrześcijaństwo jest w odwrocie. Ich rodziny są wielodzietne, nasze
      jedno, góra dwoje. Takie są fakty i na to nic nie poradzimy. Jeszcze kilka
      pokoleń i Europa może wyglądać zupełnie inaczej. Być może dosięga nas jakaś
      sprawiedliwość dziejowa, być może taka po prostu ma być kolej rzeczy.
      Czy nam się to podoba czy nie.
      • princessjobaggy Re: Rasizm 07.09.05, 16:19
        Ciekawe to co napisalas z ta sprawiedliwoscia dziejowa, Jennifer... Daje do
        myslenia.

        Ja chyba jestem gdzies pomiedzy mlotem a kowadlem. Denerwuje mnie przesada i w
        jedna, i w druga strone. Zawsze najzdrowsza jest rownowaga.
        • eballieu Re: Rasizm 07.09.05, 18:19
          Jak mi sie uda to odnajde.
          Coz takiego?
          Wywiad z Ryszardem Kapuscinskim - byc moze Jenifer tez go czytala i stad ta
          refleksja o sprawiedliwosci dziejowej.
          Jego refleksja byla nastepujaca - nic szczegolnego sie nie dzieje, po czyms tak
          okrotnym jak kolonializm, musi byc odwet.
          JA nie wiem jak dziewczyny, ktore maja mezow/partnerow Anglikow - czy u nich w
          rodzinach mowi sie o kolonializmie. W Belgii to ciagle dosc zywy temat,
          przynajmniej w tym srodowisku ktore ja znam.
          A jeszcze zobaczycie, bo to tylko kwestia czasu co sie bedzie dzialo w RPA. W
          zasadzie to juz sie dzieje, ale to malo atrakcyjny temat dla "Bialych" mediow.
          • princessjobaggy Re: Rasizm 07.09.05, 20:00
            Co do kolonializmu- jestem pewna, ze polowa Anglikow nawet nie wie dlaczego
            obywatele krajow takich jak np. Pakistan czy Indie moga do nich przyjezdzac,
            mieszkac, pracowac czy dostawac zasilki. Im sie wydaje, ze Wielka Brytania jest
            po prostu taka wspanialomyslna i nie znaja nawet historycznego podloza tych
            decyzji.
            • jennifer_e Re: Rasizm 07.09.05, 20:37
              eballieu, wywiadu nie czytałam, myślałam, że to moja własna teoria ;)
              co do Anglików to mi szczęka wręcz opadła gdy kiedyś kolega w pracy zaczął
              wychwalać, że Imperium Brytyjskie było czymś najwspanialszym i najpotężniejszym
              w dziejach ludzkości i było dowodem na to, że Anglicy są najinteligentniejszym
              narodem.
              Niewielu Anglików wie, że ich kraj okupował swojego najbliższego sąsiada,
              Irlandię przez dziesięć stuleci. Niewielu wie, że Australia była angielską
              kolonią karną, wyspą na którą zsyłano przestępców. Niewielu wie, że większość
              złota w królewskim skarbcu pochodzi z kopalni w Afryce. Niewiele osób wie, jak
              restrykcyjnymi warunkami otoczona jest pomoc humanitarna dla krajów Trzeciego
              Świata i umażanie im długów.
              Niestety, kolega nie dał sobie tego wytłumaczyć...
      • neeki Re: Rasizm 07.09.05, 20:47
        w wiekszosci sie odnioslas do moich twierdzen wiec ci odpowiem.
        powtarzam : nie jesetm rasistka. i nie chce mieszkac z murzynami czy hindusami.
        sorry. nie chce. bo wiem jak sie zachowuja. i mowie tu o grupie murzynow .
        podobnie nie mieszkalabym w angielskim councilu. tu nie chodzi tyle o kolor
        skory co o pwena grupe spoleczna. niewyksztalcona i sprawiajaca problemy. nie
        wiem na ile mialas kontakt z murzynami czy hindusami. czy moze bylo to tylko
        ogladanie sobie w metrze. polecam w razie szkolenia popracowac sobie w Tesco
        czy Sainsbury's albo pojezdzic ocnym autobusem na wood green. potem mi powiesz
        ze oni sobie nie zapracowali na ta opinie. i nie oburza mnie jak ktos mowi ze
        polacy to zlodzieje czy pijacy. mnostwo osob sie tutaj tak zachowuje, oburzaja
        mnie te osoby a nie opinie. zreszta nie twierze ze wszyscy murzyni sa zli.
        oceniam czlowieka jako jednostke jesli mam okazje ja poznac . a ze nie chce
        mieszkac w typowo murzynskicg dzielnicach ktore maja zla slawe to znaczy ze
        jestem rasistka ? czy to ze nie chcialabys mieszkac na pradze tez cie czyni
        rasistka ? nie zalezy tylko patrzec przez pryzmat koloru skory.
        wracajac do slowa murzyn to on moim zdaniem nie ma nic wspolnego z niger. niger
        to czarnuch w naszym jezyku. i bez przesady pamietam jak mi ktos powiedzial ze
        nie powinnam mowic zyd bo to obrazliwe (?!) bez przesady
        jeszcze raz powtarzam lubie mulikulturowosc tego miasta. i jezeli ktos nie
        napada na innych wspolmiszkancow to nic do niego nie mam. a niektore osoby
        robia po prostu z igly widly i chca byc bardziej papiescy od papieza
        • chihiro2 Re: Rasizm 07.09.05, 21:06
          Neeki, raz mowisz o grupie "murzynow", innym razem, ze oceniasz czlowieka jako
          jednostke. Zdecyduj sie. A kontakt z Indusami mozna miec naprawde na najwyzszym
          szczeblu zawodowym, nie tylko przygladac im sie w metrze. To samo z osobami
          czarnoskorymi. Znam pare osob pochodzacych z Afryki, jak i z Indii czy
          Pakistanu i sa to osoby wybitnie wyksztalcone, pelne klasy i na poziomie. I
          radze ci oceniac osoby przez pryzmat tych, ktorych znasz osobiscie, a nie tylko
          im sie przygladasz.
          • neeki Re: Rasizm 07.09.05, 21:58
            wlasnie o tym mowie. pisalam przeciez ze chodzi mi tez o przynaleznosc
            spoleczna. chyba przyznasz ze polacy pracujacy na nizszych stanowiskach roznia
            sie do tych wyksztalconych. znasz tylko wycinek pewnej grupy, i to tylko ten
            lepszy wycinek a nie kazdy jest taki.
            powiedzialam ze wsrod murzynow jako grupie nie chcialabym mieszkac. bo mam za
            duzo zlych doswiadczen. jednoczesnie nie odrzucam ludzie, jezeli sa ok slatego
            ze maja czarny kolor skory.
    • aneta28 Re: Rasizm 17.10.05, 22:54
      Sorry,ze pytam.Czy Ty mialas kiedykolwiek jakis kontakt z czarnoskorymi ,lub
      czy z nimi pracowalas?Pytam bo to bardzo dziwne co piszesz.
      • mabmab Re: Rasizm 18.10.05, 20:21
        A kogo ty się pytasz Anteta, bo tu się juiż tyle osob wypowiadało, ze nie
        woeiadomo do kogo to pytanie.
    • plonaca.zyrafa Grupa i jednostka 18.10.05, 11:59
      Nie wiem jak to sie stalo ze przeoczylam ten temat we wrzesniu :) Coz, nadrabiam :)

      Przyznam szczerze ze gwiazdy Dawida na scianach w Polsce juz mnie nie ruszaja,
      wtopily sie w krajobraz. Straszniejsza ta znieczulica dla mnie tym bardziej ze
      kilka osob z mojej rodziny zginelo z Oswiecimiu, kilka innych udalo sie uratowac.

      Ktos napisal o mulatach. Ja tez jestem "mieszancem" (niech to nie zabrzmi
      obrazliwie), ale nie mialam okazji doswiadczyc rasizmu na wlasnej skorze (no,
      moze przedszkole bylo horrorem bo inne dzieci smialy sie z moich rudych wlosow)
      chociazby dlatego ze jest biala. Niemniej w drzewie genealogicznym mojej rodziny
      znalezc mozna oprocz Polakow kilku Holendrow, Niemca, kilkunastu Zydow (roznej
      narodowosci) i Francuzke.

      Ale nie o tym chcialam, tylko wlasnie o grupach i jednostkach.

      Czesto jest tak wlasnie ze ktos (jak przyklad tego faceta z broda ktory
      zaatakowal dziewczyne) robi nam cos zlego, a my wtedy wszystkich
      czarnych/muzulmanow/z lancuchami (niepotrzebne skreslic) podpinamy pod to zlo.

      W Belgii kilka lat temu okradla mnie grupa ciemnoskorych chlopakow. Zabrali
      pieniadze, walkman, prezenty ktore wtedy kupilam dla rodziny (przed sama
      Gwiazdka to bylo) i niezle nastraszyli, i mialam przez pewnien czas uraz gdy
      widzialam grupki ciemnoskorych.

      Ale nauczona zostalam zeby nie oceniac ludzi przez pryzmat narodowosci czy
      koloru skory czy wyznania czy orientacji seksualnej tylko przez pryzmat zachowania.

      Tak jak my oburzamy sie (co juz bylo kilka razy przytoczone) ze wiele nacji
      karmi sie stereotypem Polaka pijaka i nieroba nie znaczy ze wszyscy tacy jestesmy.

      Na prostszym przykladzie - jak juz wyzej wspomnialam - mialam ciezkie
      przedszkole ze wzgledu na wlosy. Stereotyp ze rude to falszywe/gorsze/brzydkie
      wlokl sie za mna dlugo, mimo ze mama wciaz mi powtarzala ze mam piekne wlosy i
      wogole jestem madra dziewczynka. I spirala sie tak nakrecila ze zaczelam byc w
      tym przedszkolu naprawde niedobra. Skoro dzieci mnie nie lubia, a pani nie
      reaguje - to ja im wszystkim pokaze.

      Moja siostra studiuje resocjalizacje i miala praktyki z mlodymi przestepcami i
      czesto w czasie rozmow z nimi wysluchiwala podobnych historii, ze i tak nikt sie
      po nim niczego nie spodziewal bo z bloku i po zawodowce (zamien to na "czarny" i
      wyjdzie podobnie), to zaczal krasc etc.

      Ja mialam szczescie i zaczelam chodzic do innego przedszkola, gdzie moze nie
      bylam traktowana do konca jak kazde inne dziecko - ale nie wracalam do domu z
      placzem.
    • commo28 Re: Rasizm 18.10.05, 17:57
      Hej,
      a ja mam do Was kilka pytan bo widze ze troche sie zgubiliscie.
      Ja np toleruje Libanosow ale ich szczerze nie lubie.
      Teraz pytanie, jesli jestem tolerancyjny tzn ze jest ok? czy tez wg Was jestem
      rasista gdyz ich szczerze nie lubie?
      Aha tutaj nie ma Afro-Amerykanow, wiec nie bede sie na ten temat wypowiadal.

      Pozdrowienia z Sydney
      • chihiro2 Re: Rasizm 18.10.05, 18:23
        Nie bardzo jestes ok, bo uzywasz pejoratywnego okreslenia "Libanos". Czlowiek z
        Libanu to Libaczyk. Czy ty bys czul, ze osoba, ktora nazywa cie "Polaczkiem",
        albo jeszcze gorzej (ale nie znam innych okreslen na Polakow) jest absolutnie
        ok?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka