basia313
06.09.05, 11:36
z Polski po prawie trzech tygodniach. Troszke wypoczelismy, troszke nerwow
tez bylo. Chcec podzielic sie z Wami moimi wrazeniami. Po pierwsze moja
mlodsza corka wreszcie sie przelamala do j.polskiego i gdy ktos nie mowil po
angielsku, to mowila po polsku. To prawdziwy sukces przyznam, bo dotad
zazwyczaj unikala j.polskiego:) PO drugie moja starsza corka jak zawsze nie
chciala wyjezdzac z Polski i plakala na koncu. :( Po trzecie stwierdzilam, ze
zmienila sie juz moja mentalnosc i wiele rzeczy mnie w Polsce denerwuje, tzn
sposob myslenia wielu ludzi, ich ciagle pytania o pieniadze i jak nam sie
powodzi. :( Po czwarte doszla do wniosku, ze z polska sluzba zdrowia wcale
nie jest tak dobrze, bo skad by sie wzielo tyle prywatnych gabinetow, na
ktorych lekarze zbijaja kokosy, bo pacjent wlasnie nie ma nalezytej opieki
zapewnionej przez panstwo. Po piate podoba mi sie w Polsce bezproblemowosc i
fleksybilnosc ludzi w wielu sytuacjach. Wiele rzeczy robi sie na slowo, nie
trzeba niczego zalatwiac z wyprzedzeniem,no jest po prostu jakos latwiej. Po
szoste moje corki zaznaly troche swobody, poznaly mnostwo kolezanek. Byly
klotnie i godzenie sie i wsazystko szlo dobrym, normalnym torem. Po siodme
polskie jedzenie jest super i niestety wszyscy przytylismy. :(
To tyle na razie z moich wrazen. Moze podzielicie sie rowniez wlasnymi.
Zachecam.